[cytat]Jest to na pewno naganne. W relacjach nauczyciel uczeń nie powinno się przekraczać pewnych granic ,które tutaj na pewno zostały przekroczone.[/cytat] dlaczego tak twierdzisz?
Myślę że temat założył zbuntowany nastolatek, którego laska olewa, a nauczyciel ma prawo pisać sms z uczniami gdyż nie zabrania tego prawo jeżeli nie przekracza pewnych granic przyzwoitości, a może ten nauczyciel Ci 1 na półrocze postawił i chcesz go jakoś urządzić? heh moje zdanie nauczyciel nie winny dowiedz się o czym piszą to pogadamy i miej dowody, a taką sprawę powinno się zgłosić na Policję a nie do dyrekcji gdyż Dyrektor i inni będa kryć nauczyciela żeby nie zrobić afery o ich szkole. Pozdrawiam
Jak chodziłem do gimnazjum w Czernicach, to do mnie też pisał nauczyciel, tyle, że ja jestem facetem... Ale co, jak chciałbym to mógłbym go zniszczyć bo pisał zbereźne rzeczy, tylko chyba w tym wszystkim nie o to chodzi ;) facet mial o tyle szczescia, ze bylem dojrzaly jak na swój wiek i troche myslalem, wiec mu sukcesywnie wyperswadowalem ta milosc. Nie mamy wplywu na swoje uczucia, nauczyciel pojeczal mi przez sms, ale w koncu przestal. Bylbym ostatnia swina gdybym poszedl z tym gdzies wyzej, facet ma zone i dzieci !!!!!!!!!!!!!! Najwieksza krzywde bym zrobil tym dzieciakom wlasnie. Wiecie skad sie bierze ten przypadek? Z braku mozliwosci zwiazkow partnerskich, tworza sie wlasnie takie patologie, kiedy gej/bi wiąże się z kobieta poprzez presje spoleczenstwa. Nasz kraj jest straszny, tzn ludzie sa straszni, zero zrozumienia. nauczyciel tez człowiek, nie jest idealny.
Zrozumienie jest. Ja rozumiem pderastów. Są tacy i luzik. Nie rozumiem tylko obnoszeniea się z tym. Czemu Hetero nie robią manifestacji na ulicach, nie demonstrują swej seksualności - a homosie wywijają dupami na platformach, machają kutasami na prawo i lewo albo zamieszczają zboczone obrazki jak to niedawno miało miejsce na tym portalu mówiąc że to przecież normalne - żygać się chce.
Pisząc ,że jest to naganne zakładam , że autorowi postu chodziło o esemesy przekraczające relacje nauczyciel uczeń. Gdyby chodziło o sprawy dotyczące szkoły nikt chyba nie robiłby z tego problemu.
[cytat]Zrozumienie jest. Ja rozumiem pderastów. Są tacy i luzik. Nie rozumiem tylko obnoszeniea się z tym. Czemu Hetero nie robią manifestacji na ulicach, nie demonstrują swej seksualności - a homosie wywijają dupami na platformach, machają kutasami na prawo i lewo albo zamieszczają zboczone obrazki jak to niedawno miało miejsce na tym portalu mówiąc że to przecież normalne - żygać się chce.[/cytat]
[cytat]Zrozumienie jest. Ja rozumiem pderastów. Są tacy i luzik. Nie rozumiem tylko obnoszeniea się z tym. Czemu Hetero nie robią manifestacji na ulicach, nie demonstrują swej seksualności - a homosie wywijają dupami na platformach, machają kutasami na prawo i lewo albo zamieszczają zboczone obrazki jak to niedawno miało miejsce na tym portalu mówiąc że to przecież normalne - żygać się chce. [/cytat]
Dokladnie, tez sie z tym zgadzam. Sami oczekuja szacunku i zrozumienia, a sami tego nie potrafia dac. Wiesz kto to wszystko nakreca i na tym zarabia- RZĄD. Tylko oni na tym korzystaja, czytaj Palikot, Biedroń itd. Szołmeni tacy wielcy, rzgam tym
Nie wiem czy rząd nakręca homoeksplozję - wiem że na pewno jest im to na rękę bo odwraca naszą uwagę od rzeczywistych problemów, nagród dla marszałków, autostrad, basenu narodowego, Smoleńska itp porażek naszego rządu...
[cytat]Wiecie skad sie bierze ten przypadek? Z braku mozliwosci zwiazkow partnerskich, tworza sie wlasnie takie patologie, kiedy gej/bi wiąże się z kobieta poprzez presje spoleczenstwa. Nasz kraj jest straszny, tzn ludzie sa straszni, zero zrozumienia. nauczyciel tez człowiek, nie jest idealny.[/cytat] Aha, czyli jakby prawnie usankcjonować związki partnerskie to nagle ta presja społeczeństwa znikłaby? Tak po prostu, jak za machnięciem czarodziejskiej różdżki?
To jest właśnie problem lewicy w Polsce. Znają tę "presję społeczeństwa", wiedzą, że coś jeszcze nie jest u nas uznawane za dopuszczalne i niegorszące, ale chcą to na siłę uprawomocnić, a potem płaczą, jaka ta Polska nietolerancyjna. Nie tędy droga! Nie wciskajcie ludziom na siłę czegoś, czego nie chcą. Najpierw im pokażcie, że nie ma w tym nic złego, ale na pewno nie przez nachalność, bo efekt może być zgoła odwrotny.
Kiedyś w zasadzie byłem całkowicie neutralny w stosunku do wszystkich odchyłów od normy (ale proszę tego nie odbierać jako określenie negatywne, chodzi mi o sam stan faktyczny większej liczebności osób heteroseksualnych w stosunku do homoseksualnych). W zasadzie jak mogłoby mi coś przeszkadzać, z czym nie mam styczności? No i zaczęło przeszkadzać, jak jakiś czas temu zastąpił wylew ruchów prohomoseksualnych, itp. Kiedyś dwóch gejów, czy dwie lesbijki mogło sobie robić ze sobą co tam chcieli i nikt im pod kołdrę nie zaglądał. A potem zaczęli wychodzić z tym na ulice, wciskać mi "tolerancję" do tego na siłę. Tak mi to wtedy wszystko zbrzydło, że z osoby neutralnej stałem się przeciwnikiem wszystkiego, co pośrednio lub bezpośrednio może prowadzić do legalizacji związków homoseksualnych. Ta nachalność wzbudziła we mnie wstręt do tego. Wydaje mi się, że nie jestem sam.
I tylko szkoda mi w tym tych osób homoseksualnych, którzy ze swoją orientacją nie chcą się nikomu narzucać, ale jednocześnie muszą to skrzętnie skrywać przed opinią publiczną, bo ta jest co raz bardziej zrażona nachalnością ruchów prohomoseksualnych.
[cytat][quote=]Wiecie skad sie bierze ten przypadek? Z braku mozliwosci zwiazkow partnerskich, tworza sie wlasnie takie patologie, kiedy gej/bi wiąże się z kobieta poprzez presje spoleczenstwa. Nasz kraj jest straszny, tzn ludzie sa straszni, zero zrozumienia. nauczyciel tez człowiek, nie jest idealny.[/cytat] Aha, czyli jakby prawnie usankcjonować związki partnerskie to nagle ta presja społeczeństwa znikłaby? Tak po prostu, jak za machnięciem czarodziejskiej różdżki?
To jest właśnie problem lewicy w Polsce. Znają tę "presję społeczeństwa", wiedzą, że coś jeszcze nie jest u nas uznawane za dopuszczalne i niegorszące, ale chcą to na siłę uprawomocnić, a potem płaczą, jaka ta Polska nietolerancyjna. Nie tędy droga! Nie wciskajcie ludziom na siłę czegoś, czego nie chcą. Najpierw im pokażcie, że nie ma w tym nic złego, ale na pewno nie przez nachalność, bo efekt może być zgoła odwrotny.
Kiedyś w zasadzie byłem całkowicie neutralny w stosunku do wszystkich odchyłów od normy (ale proszę tego nie odbierać jako określenie negatywne, chodzi mi o sam stan faktyczny większej liczebności osób heteroseksualnych w stosunku do homoseksualnych). W zasadzie jak mogłoby mi coś przeszkadzać, z czym nie mam styczności? No i zaczęło przeszkadzać, jak jakiś czas temu zastąpił wylew ruchów prohomoseksualnych, itp. Kiedyś dwóch gejów, czy dwie lesbijki mogło sobie robić ze sobą co tam chcieli i nikt im pod kołdrę nie zaglądał. A potem zaczęli wychodzić z tym na ulice, wciskać mi "tolerancję" do tego na siłę. Tak mi to wtedy wszystko zbrzydło, że z osoby neutralnej stałem się przeciwnikiem wszystkiego, co pośrednio lub bezpośrednio może prowadzić do legalizacji związków homoseksualnych. Ta nachalność wzbudziła we mnie wstręt do tego. Wydaje mi się, że nie jestem sam.
I tylko szkoda mi w tym tych osób homoseksualnych, którzy ze swoją orientacją nie chcą się nikomu narzucać, ale jednocześnie muszą to skrzętnie skrywać przed opinią publiczną, bo ta jest co raz bardziej zrażona nachalnością ruchów prohomoseksualnych.[/quote]
[cytat][quote=]Wiecie skad sie bierze ten przypadek? Z braku mozliwosci zwiazkow partnerskich, tworza sie wlasnie takie patologie, kiedy gej/bi wiąże się z kobieta poprzez presje spoleczenstwa. Nasz kraj jest straszny, tzn ludzie sa straszni, zero zrozumienia. nauczyciel tez człowiek, nie jest idealny.[/cytat] Aha, czyli jakby prawnie usankcjonować związki partnerskie to nagle ta presja społeczeństwa znikłaby? Tak po prostu, jak za machnięciem czarodziejskiej różdżki?
To jest właśnie problem lewicy w Polsce. Znają tę "presję społeczeństwa", wiedzą, że coś jeszcze nie jest u nas uznawane za dopuszczalne i niegorszące, ale chcą to na siłę uprawomocnić, a potem płaczą, jaka ta Polska nietolerancyjna. Nie tędy droga! Nie wciskajcie ludziom na siłę czegoś, czego nie chcą. Najpierw im pokażcie, że nie ma w tym nic złego, ale na pewno nie przez nachalność, bo efekt może być zgoła odwrotny.
Kiedyś w zasadzie byłem całkowicie neutralny w stosunku do wszystkich odchyłów od normy (ale proszę tego nie odbierać jako określenie negatywne, chodzi mi o sam stan faktyczny większej liczebności osób heteroseksualnych w stosunku do homoseksualnych). W zasadzie jak mogłoby mi coś przeszkadzać, z czym nie mam styczności? No i zaczęło przeszkadzać, jak jakiś czas temu zastąpił wylew ruchów prohomoseksualnych, itp. Kiedyś dwóch gejów, czy dwie lesbijki mogło sobie robić ze sobą co tam chcieli i nikt im pod kołdrę nie zaglądał. A potem zaczęli wychodzić z tym na ulice, wciskać mi "tolerancję" do tego na siłę. Tak mi to wtedy wszystko zbrzydło, że z osoby neutralnej stałem się przeciwnikiem wszystkiego, co pośrednio lub bezpośrednio może prowadzić do legalizacji związków homoseksualnych. Ta nachalność wzbudziła we mnie wstręt do tego. Wydaje mi się, że nie jestem sam.
I tylko szkoda mi w tym tych osób homoseksualnych, którzy ze swoją orientacją nie chcą się nikomu narzucać, ale jednocześnie muszą to skrzętnie skrywać przed opinią publiczną, bo ta jest co raz bardziej zrażona nachalnością ruchów prohomoseksualnych.[/quote] Dosłownie są wszędzie, w tv w każdym programie informacyjnym, filmie. Nachalnością nie zyskują tylko tracą.
Zwróćmy uwagę jak cwano to wszystko się szerzy - to stara komunistyczna metoda małych kroczków - kilka lat temu pojawiali się homosie sporadycznie, z czasem jednak coraz częściej i częściej - no a dziś to już kuźwa królóją w każdym niemal programie - boję się że lodówkę otworzę i jakiś dziwoląg ze zmienionymi genitaliami albo kochający inaczej mi wyskoczy. To jakieś celowe działanie - jeszcze nie wiadomo dokładnie o co to chodzi, ale wkrótce pewnie wylezie szydło z worka.
Pani anna jest lekarstwem na wszystko. Dojdzie do wladzy i jako kobieta z doswiadczeniami i ogromnym potencjalem wszystko pouklada na wlasciwym miejscu.
[cytat]Zwróćmy uwagę jak cwano to wszystko się szerzy - to stara komunistyczna metoda małych kroczków - kilka lat temu pojawiali się homosie sporadycznie, z czasem jednak coraz częściej i częściej - no a dziś to już kuźwa królóją w każdym niemal programie - boję się że lodówkę otworzę i jakiś dziwoląg ze zmienionymi genitaliami albo kochający inaczej mi wyskoczy. To jakieś celowe działanie - jeszcze nie wiadomo dokładnie o co to chodzi, ale wkrótce pewnie wylezie szydło z worka. [/cytat]
[cytat]Zwróćmy uwagę jak cwano to wszystko się szerzy - to stara komunistyczna metoda małych kroczków - kilka lat temu pojawiali się homosie sporadycznie, z czasem jednak coraz częściej i częściej - no a dziś to już kuźwa królóją w każdym niemal programie - boję się że lodówkę otworzę i jakiś dziwoląg ze zmienionymi genitaliami albo kochający inaczej mi wyskoczy. To jakieś celowe działanie - jeszcze nie wiadomo dokładnie o co to chodzi, ale wkrótce pewnie wylezie szydło z worka. [/cytat]
[cytat]Zwróćmy uwagę jak cwano to wszystko się szerzy - to stara komunistyczna metoda małych kroczków - kilka lat temu pojawiali się homosie sporadycznie, z czasem jednak coraz częściej i częściej - no a dziś to już kuźwa królóją w każdym niemal programie - boję się że lodówkę otworzę i jakiś dziwoląg ze zmienionymi genitaliami albo kochający inaczej mi wyskoczy. To jakieś celowe działanie - jeszcze nie wiadomo dokładnie o co to chodzi, ale wkrótce pewnie wylezie szydło z worka.
[cytat]Zwróćmy uwagę jak cwano to wszystko się szerzy - to stara komunistyczna metoda małych kroczków - kilka lat temu pojawiali się homosie sporadycznie, z czasem jednak coraz częściej i częściej - no a dziś to już kuźwa królóją w każdym niemal programie - boję się że lodówkę otworzę i jakiś dziwoląg ze zmienionymi genitaliami albo kochający inaczej mi wyskoczy. To jakieś celowe działanie - jeszcze nie wiadomo dokładnie o co to chodzi, ale wkrótce pewnie wylezie szydło z worka.
[cytat]Zwróćmy uwagę jak cwano to wszystko się szerzy - to stara komunistyczna metoda małych kroczków - kilka lat temu pojawiali się homosie sporadycznie, z czasem jednak coraz częściej i częściej - no a dziś to już kuźwa królóją w każdym niemal programie - boję się że lodówkę otworzę i jakiś dziwoląg ze zmienionymi genitaliami albo kochający inaczej mi wyskoczy. To jakieś celowe działanie - jeszcze nie wiadomo dokładnie o co to chodzi, ale wkrótce pewnie wylezie szydło z worka.
nauczyciel pisze z gimnazjalistką pisze esemesy
i co ?
Jeśli widzisz w tym coś niepokojącego i masz dowody, to zgłoś to do dyrekcji
gimnazjum.
Jeżeli jest młody a gimnazjalistka ,,fest,, to czemu ma nie pisać
Jest to na pewno naganne. W relacjach nauczyciel uczeń nie powinno się przekraczać pewnych granic ,które tutaj na pewno zostały przekroczone.
Co zostało przekroczone? Zależy chyba co pisze - jeśli sms dotyczy spraw szkolnych to co w tym złego - inna sprawa jeśli pisze jakieś dziwne treści.
[cytat]Jest to na pewno naganne. W relacjach nauczyciel uczeń nie powinno się przekraczać pewnych granic ,które tutaj na pewno zostały przekroczone.[/cytat] dlaczego tak twierdzisz?
Myślę że temat założył zbuntowany nastolatek, którego laska olewa, a nauczyciel ma prawo pisać sms z uczniami gdyż nie zabrania tego prawo jeżeli nie przekracza pewnych granic przyzwoitości, a może ten nauczyciel Ci 1 na półrocze postawił i chcesz go jakoś urządzić? heh moje zdanie nauczyciel nie winny dowiedz się o czym piszą to pogadamy i miej dowody, a taką sprawę powinno się zgłosić na Policję a nie do dyrekcji gdyż Dyrektor i inni będa kryć nauczyciela żeby nie zrobić afery o ich szkole. Pozdrawiam
MNIE NATOMIAST WYDAJE SIE ,ZE TO NAUCZYCIEL SPRAWDZA REAKCJE RODZICOW I SPOLECZENSTWA NA TAKIE EWENTUALNE OKOLICZNOSCI.
Jak chodziłem do gimnazjum w Czernicach, to do mnie też pisał nauczyciel, tyle, że ja jestem facetem... Ale co, jak chciałbym to mógłbym go zniszczyć bo pisał zbereźne rzeczy, tylko chyba w tym wszystkim nie o to chodzi ;) facet mial o tyle szczescia, ze bylem dojrzaly jak na swój wiek i troche myslalem, wiec mu sukcesywnie wyperswadowalem ta milosc. Nie mamy wplywu na swoje uczucia, nauczyciel pojeczal mi przez sms, ale w koncu przestal. Bylbym ostatnia swina gdybym poszedl z tym gdzies wyzej, facet ma zone i dzieci !!!!!!!!!!!!!! Najwieksza krzywde bym zrobil tym dzieciakom wlasnie. Wiecie skad sie bierze ten przypadek? Z braku mozliwosci zwiazkow partnerskich, tworza sie wlasnie takie patologie, kiedy gej/bi wiąże się z kobieta poprzez presje spoleczenstwa. Nasz kraj jest straszny, tzn ludzie sa straszni, zero zrozumienia. nauczyciel tez człowiek, nie jest idealny.
Zrozumienie jest. Ja rozumiem pderastów. Są tacy i luzik. Nie rozumiem tylko obnoszeniea się z tym. Czemu Hetero nie robią manifestacji na ulicach, nie demonstrują swej seksualności - a homosie wywijają dupami na platformach, machają kutasami na prawo i lewo albo zamieszczają zboczone obrazki jak to niedawno miało miejsce na tym portalu mówiąc że to przecież normalne - żygać się chce.
Pisząc ,że jest to naganne zakładam , że autorowi postu chodziło o esemesy przekraczające relacje nauczyciel uczeń. Gdyby chodziło o sprawy dotyczące szkoły nikt chyba nie robiłby z tego problemu.
To niech pisze konkretnie - a tak to będziemy se gdybać i spierać się nie wiadomo o co.
[cytat]Zrozumienie jest. Ja rozumiem pderastów. Są tacy i luzik. Nie rozumiem tylko obnoszeniea się z tym. Czemu Hetero nie robią manifestacji na ulicach, nie demonstrują swej seksualności - a homosie wywijają dupami na platformach, machają kutasami na prawo i lewo albo zamieszczają zboczone obrazki jak to niedawno miało miejsce na tym portalu mówiąc że to przecież normalne - żygać się chce.[/cytat]
[cytat]Zrozumienie jest. Ja rozumiem pderastów. Są tacy i luzik. Nie rozumiem tylko obnoszeniea się z tym. Czemu Hetero nie robią manifestacji na ulicach, nie demonstrują swej seksualności - a homosie wywijają dupami na platformach, machają kutasami na prawo i lewo albo zamieszczają zboczone obrazki jak to niedawno miało miejsce na tym portalu mówiąc że to przecież normalne - żygać się chce. [/cytat]
Dokladnie, tez sie z tym zgadzam. Sami oczekuja szacunku i zrozumienia, a sami tego nie potrafia dac. Wiesz kto to wszystko nakreca i na tym zarabia- RZĄD. Tylko oni na tym korzystaja, czytaj Palikot, Biedroń itd. Szołmeni tacy wielcy, rzgam tym
Nie wiem czy rząd nakręca homoeksplozję - wiem że na pewno jest im to na rękę bo odwraca naszą uwagę od rzeczywistych problemów, nagród dla marszałków, autostrad, basenu narodowego, Smoleńska itp porażek naszego rządu...
[cytat]Wiecie skad sie bierze ten przypadek? Z braku mozliwosci zwiazkow partnerskich, tworza sie wlasnie takie patologie, kiedy gej/bi wiąże się z kobieta poprzez presje spoleczenstwa. Nasz kraj jest straszny, tzn ludzie sa straszni, zero zrozumienia. nauczyciel tez człowiek, nie jest idealny.[/cytat]
Aha, czyli jakby prawnie usankcjonować związki partnerskie to nagle ta presja społeczeństwa znikłaby? Tak po prostu, jak za machnięciem czarodziejskiej różdżki?
To jest właśnie problem lewicy w Polsce. Znają tę "presję społeczeństwa", wiedzą, że coś jeszcze nie jest u nas uznawane za dopuszczalne i niegorszące, ale chcą to na siłę uprawomocnić, a potem płaczą, jaka ta Polska nietolerancyjna. Nie tędy droga! Nie wciskajcie ludziom na siłę czegoś, czego nie chcą. Najpierw im pokażcie, że nie ma w tym nic złego, ale na pewno nie przez nachalność, bo efekt może być zgoła odwrotny.
Kiedyś w zasadzie byłem całkowicie neutralny w stosunku do wszystkich odchyłów od normy (ale proszę tego nie odbierać jako określenie negatywne, chodzi mi o sam stan faktyczny większej liczebności osób heteroseksualnych w stosunku do homoseksualnych). W zasadzie jak mogłoby mi coś przeszkadzać, z czym nie mam styczności? No i zaczęło przeszkadzać, jak jakiś czas temu zastąpił wylew ruchów prohomoseksualnych, itp. Kiedyś dwóch gejów, czy dwie lesbijki mogło sobie robić ze sobą co tam chcieli i nikt im pod kołdrę nie zaglądał. A potem zaczęli wychodzić z tym na ulice, wciskać mi "tolerancję" do tego na siłę. Tak mi to wtedy wszystko zbrzydło, że z osoby neutralnej stałem się przeciwnikiem wszystkiego, co pośrednio lub bezpośrednio może prowadzić do legalizacji związków homoseksualnych. Ta nachalność wzbudziła we mnie wstręt do tego. Wydaje mi się, że nie jestem sam.
I tylko szkoda mi w tym tych osób homoseksualnych, którzy ze swoją orientacją nie chcą się nikomu narzucać, ale jednocześnie muszą to skrzętnie skrywać przed opinią publiczną, bo ta jest co raz bardziej zrażona nachalnością ruchów prohomoseksualnych.
[cytat][quote=]Wiecie skad sie bierze ten przypadek? Z braku mozliwosci zwiazkow partnerskich, tworza sie wlasnie takie patologie, kiedy gej/bi wiąże się z kobieta poprzez presje spoleczenstwa. Nasz kraj jest straszny, tzn ludzie sa straszni, zero zrozumienia. nauczyciel tez człowiek, nie jest idealny.[/cytat]
Aha, czyli jakby prawnie usankcjonować związki partnerskie to nagle ta presja społeczeństwa znikłaby? Tak po prostu, jak za machnięciem czarodziejskiej różdżki?
To jest właśnie problem lewicy w Polsce. Znają tę "presję społeczeństwa", wiedzą, że coś jeszcze nie jest u nas uznawane za dopuszczalne i niegorszące, ale chcą to na siłę uprawomocnić, a potem płaczą, jaka ta Polska nietolerancyjna. Nie tędy droga! Nie wciskajcie ludziom na siłę czegoś, czego nie chcą. Najpierw im pokażcie, że nie ma w tym nic złego, ale na pewno nie przez nachalność, bo efekt może być zgoła odwrotny.
Kiedyś w zasadzie byłem całkowicie neutralny w stosunku do wszystkich odchyłów od normy (ale proszę tego nie odbierać jako określenie negatywne, chodzi mi o sam stan faktyczny większej liczebności osób heteroseksualnych w stosunku do homoseksualnych). W zasadzie jak mogłoby mi coś przeszkadzać, z czym nie mam styczności? No i zaczęło przeszkadzać, jak jakiś czas temu zastąpił wylew ruchów prohomoseksualnych, itp. Kiedyś dwóch gejów, czy dwie lesbijki mogło sobie robić ze sobą co tam chcieli i nikt im pod kołdrę nie zaglądał. A potem zaczęli wychodzić z tym na ulice, wciskać mi "tolerancję" do tego na siłę. Tak mi to wtedy wszystko zbrzydło, że z osoby neutralnej stałem się przeciwnikiem wszystkiego, co pośrednio lub bezpośrednio może prowadzić do legalizacji związków homoseksualnych. Ta nachalność wzbudziła we mnie wstręt do tego. Wydaje mi się, że nie jestem sam.
I tylko szkoda mi w tym tych osób homoseksualnych, którzy ze swoją orientacją nie chcą się nikomu narzucać, ale jednocześnie muszą to skrzętnie skrywać przed opinią publiczną, bo ta jest co raz bardziej zrażona nachalnością ruchów prohomoseksualnych.[/quote]
[cytat][quote=]Wiecie skad sie bierze ten przypadek? Z braku mozliwosci zwiazkow partnerskich, tworza sie wlasnie takie patologie, kiedy gej/bi wiąże się z kobieta poprzez presje spoleczenstwa. Nasz kraj jest straszny, tzn ludzie sa straszni, zero zrozumienia. nauczyciel tez człowiek, nie jest idealny.[/cytat]
Aha, czyli jakby prawnie usankcjonować związki partnerskie to nagle ta presja społeczeństwa znikłaby? Tak po prostu, jak za machnięciem czarodziejskiej różdżki?
To jest właśnie problem lewicy w Polsce. Znają tę "presję społeczeństwa", wiedzą, że coś jeszcze nie jest u nas uznawane za dopuszczalne i niegorszące, ale chcą to na siłę uprawomocnić, a potem płaczą, jaka ta Polska nietolerancyjna. Nie tędy droga! Nie wciskajcie ludziom na siłę czegoś, czego nie chcą. Najpierw im pokażcie, że nie ma w tym nic złego, ale na pewno nie przez nachalność, bo efekt może być zgoła odwrotny.
Kiedyś w zasadzie byłem całkowicie neutralny w stosunku do wszystkich odchyłów od normy (ale proszę tego nie odbierać jako określenie negatywne, chodzi mi o sam stan faktyczny większej liczebności osób heteroseksualnych w stosunku do homoseksualnych). W zasadzie jak mogłoby mi coś przeszkadzać, z czym nie mam styczności? No i zaczęło przeszkadzać, jak jakiś czas temu zastąpił wylew ruchów prohomoseksualnych, itp. Kiedyś dwóch gejów, czy dwie lesbijki mogło sobie robić ze sobą co tam chcieli i nikt im pod kołdrę nie zaglądał. A potem zaczęli wychodzić z tym na ulice, wciskać mi "tolerancję" do tego na siłę. Tak mi to wtedy wszystko zbrzydło, że z osoby neutralnej stałem się przeciwnikiem wszystkiego, co pośrednio lub bezpośrednio może prowadzić do legalizacji związków homoseksualnych. Ta nachalność wzbudziła we mnie wstręt do tego. Wydaje mi się, że nie jestem sam.
I tylko szkoda mi w tym tych osób homoseksualnych, którzy ze swoją orientacją nie chcą się nikomu narzucać, ale jednocześnie muszą to skrzętnie skrywać przed opinią publiczną, bo ta jest co raz bardziej zrażona nachalnością ruchów prohomoseksualnych.[/quote] Dosłownie są wszędzie, w tv w każdym programie informacyjnym, filmie. Nachalnością nie zyskują tylko tracą.
Zwróćmy uwagę jak cwano to wszystko się szerzy - to stara komunistyczna metoda małych kroczków - kilka lat temu pojawiali się homosie sporadycznie, z czasem jednak coraz częściej i częściej - no a dziś to już kuźwa królóją w każdym niemal programie - boję się że lodówkę otworzę i jakiś dziwoląg ze zmienionymi genitaliami albo kochający inaczej mi wyskoczy. To jakieś celowe działanie - jeszcze nie wiadomo dokładnie o co to chodzi, ale wkrótce pewnie wylezie szydło z worka.
bardzo ładnie tp zrobiliście niby nauczyciel...a jednak te związki....
Pani anna jest lekarstwem na wszystko. Dojdzie do wladzy i jako kobieta z doswiadczeniami i ogromnym potencjalem wszystko pouklada na wlasciwym miejscu.
[cytat]Zwróćmy uwagę jak cwano to wszystko się szerzy - to stara komunistyczna metoda małych kroczków - kilka lat temu pojawiali się homosie sporadycznie, z czasem jednak coraz częściej i częściej - no a dziś to już kuźwa królóją w każdym niemal programie - boję się że lodówkę otworzę i jakiś dziwoląg ze zmienionymi genitaliami albo kochający inaczej mi wyskoczy. To jakieś celowe działanie - jeszcze nie wiadomo dokładnie o co to chodzi, ale wkrótce pewnie wylezie szydło z worka. [/cytat]
[cytat]Zwróćmy uwagę jak cwano to wszystko się szerzy - to stara komunistyczna metoda małych kroczków - kilka lat temu pojawiali się homosie sporadycznie, z czasem jednak coraz częściej i częściej - no a dziś to już kuźwa królóją w każdym niemal programie - boję się że lodówkę otworzę i jakiś dziwoląg ze zmienionymi genitaliami albo kochający inaczej mi wyskoczy. To jakieś celowe działanie - jeszcze nie wiadomo dokładnie o co to chodzi, ale wkrótce pewnie wylezie szydło z worka. [/cytat]
[cytat]Zwróćmy uwagę jak cwano to wszystko się szerzy - to stara komunistyczna metoda małych kroczków - kilka lat temu pojawiali się homosie sporadycznie, z czasem jednak coraz częściej i częściej - no a dziś to już kuźwa królóją w każdym niemal programie - boję się że lodówkę otworzę i jakiś dziwoląg ze zmienionymi genitaliami albo kochający inaczej mi wyskoczy. To jakieś celowe działanie - jeszcze nie wiadomo dokładnie o co to chodzi, ale wkrótce pewnie wylezie szydło z worka.
[/cytat]
[cytat]Zwróćmy uwagę jak cwano to wszystko się szerzy - to stara komunistyczna metoda małych kroczków - kilka lat temu pojawiali się homosie sporadycznie, z czasem jednak coraz częściej i częściej - no a dziś to już kuźwa królóją w każdym niemal programie - boję się że lodówkę otworzę i jakiś dziwoląg ze zmienionymi genitaliami albo kochający inaczej mi wyskoczy. To jakieś celowe działanie - jeszcze nie wiadomo dokładnie o co to chodzi, ale wkrótce pewnie wylezie szydło z worka.
[/cytat]
[cytat]Zwróćmy uwagę jak cwano to wszystko się szerzy - to stara komunistyczna metoda małych kroczków - kilka lat temu pojawiali się homosie sporadycznie, z czasem jednak coraz częściej i częściej - no a dziś to już kuźwa królóją w każdym niemal programie - boję się że lodówkę otworzę i jakiś dziwoląg ze zmienionymi genitaliami albo kochający inaczej mi wyskoczy. To jakieś celowe działanie - jeszcze nie wiadomo dokładnie o co to chodzi, ale wkrótce pewnie wylezie szydło z worka.
[/cytat]