Wszystko działa, kosiarka działa, światełka w traktorku działają, monitoring działa no i szef działa Poza tym brak ludzi bo traktowani są jak intruzi i wrogowie publiczni nr one. Panie K. weź się Pan do roboty bo wybory już za rok....
Ja biegałam w tamtym roku i z tego co pamiętam można było wejść bez problemu.Bramkę od strony Witosa zamykali ok 20 h,także po tym czasie można było wyjść tylko od strony głównej bramy.Na pewno nikt mnie nie przeganiał i panowie byli na tyle mili że nieraz nie zamykali bramki tej od strony Witosa tylko prosili że jak będę wychodzić żeby zatrzasnąć za sobą.
Ja biegałem od 9, teraz od 10 biegam z kumplem już jakieś 2 tyg. i jest dobrze, nikt nie przegania, maksymalnie jak dotąd biegających naliczyłem na raz (łącznie z nami) 5 osób więc tłoków też nie ma
Witam
Jak w temacie, czy i w jakich godzinach można wejść i pobiegać po bieżni wokół stadionu?
Nie można bo bieżnia się zniszczy i Zenek będzie musiał ruszyć tyłek z baraku i ją grabić. Tylko Romek Kosecki może biegać.
Nie można bo bieżnia się zniszczy i Zenek będzie musiał ruszyć tyłek z baraku i ją grabić. Tylko Romek Kosecki może biegać.
Czyli cały Przasnysz... Łazienka nie działa ale jest, bo co by ludzie powiedzieli? Że łazienki nie ma?
Wszystko działa, kosiarka działa, światełka w traktorku działają, monitoring działa no i szef działa Poza tym brak ludzi bo traktowani są jak intruzi i wrogowie publiczni nr one. Panie K. weź się Pan do roboty bo wybory już za rok....
[quote=]Nie można bo bieżnia się zniszczy i Zenek będzie musiał ruszyć tyłek z baraku i ją grabić. Tylko Romek Kosecki może biegać.
No dołladnie ja to bym ich pozwalniał ... za siedzenie to sie nie płaci powinni coś z nim zrobic....
No dobra, pożartowali to teraz konkretnie. Czy zwykły mieszkaniec Przasnysza może iść pobiegać sobie po bieżni? W jakich godzinach?
Rok temu biegałam i nikt mnie nie przegonił czyli Tak można , o której chcesz :)
Ja biegałam w tamtym roku i z tego co pamiętam można było wejść bez problemu.Bramkę od strony Witosa zamykali ok 20 h,także po tym czasie można było wyjść tylko od strony głównej bramy.Na pewno nikt mnie nie przeganiał i panowie byli na tyle mili że nieraz nie zamykali bramki tej od strony Witosa tylko prosili że jak będę wychodzić żeby zatrzasnąć za sobą.
Ja biegałem od 9, teraz od 10 biegam z kumplem już jakieś 2 tyg. i jest dobrze, nikt nie przegania, maksymalnie jak dotąd biegających naliczyłem na raz (łącznie z nami) 5 osób więc tłoków też nie ma