Starostwo rozsyła zaproszenia na 2 czerwca do właścicieli nieruchomości w sprawie wykupu terenów pod zalew na Węgierce. Ma ktoś jakieś informacje? Z mojej wiedzy, to nie było zmiany planów zagospodarowania przestrzennego.
Z tego co mi wiadomo to już w 2003 roku był jakiś plan utworzenia zalewu ciągnącego się od wyspy do granicy miasta. Zbiornik retencyjny miał mieć 4 km długości i 15ha lustra wody, a minimalna głębokość to 6m. Wszystko miało się rozstrzygnąć jeżeli jakiś "niemiecki inwestor" zajmujący się ochroną środowiska uzna, że efektywnie wpłynie to na poprawę środowiska to zainwestuje i Węgierka zacznie płynąć dużo szerszym korytem. Rozwinie się sieć ośrodków rekreacyjnych, hoteli, plaża, przystań, ośrodków sportu. Takie były założenia już 13 lat temu , a jak sprawa wygląda obecnie? Pewnie podobnie, ale jeszcze o tym nie huczy
Starostwo niech zorbi bedzie elegancki zalew ! miasto tez chce robic ale daj Boże zeby sie nie udało bo wszystko bedzie zarosniete! Miasto nie umie ogarnac wody wokół wyspy a co mowic o zalewie ! Starostwo chce podobno zorbic z sciezkami na około ławeczki fajne miejsce spacerowe i wypoczynkowe moze wyjsc !
W okolicach Przasnysza są 2 zalewy i oba to totalny syf. Po co robić trzeci śmiernik i to w mieście??? Ogarnąć to co jest czyli Łoje i Karwacz ,tam kasę zainwestować. Ale jak nie wiadomo o co chodzi to chodzi o kasę. Coś się robi nowego to i większe możliwości wydojenia.
"tajemniczy inwestor " miał budować od wyspy w stronę Klewek. Tam Węgierka płynie w głębokim wąwozie, prac ziemnych byłoby mało. Ta propozycja Starostwa to od dawnego parkingu PKS, teraz biedronka i podobne, do ul. Przemysłowej, na terenie łąk miedzy ul. Makowską a ul. Leszno. Zakres prac ziemnych olbrzymi, bo przecież taki zbiornik musi mieć więcej niż 0,5 m głębokości a tyle wody stało na łąkach w czasie obfitych wiosennych roztopów. Wkurza mnie to, że ktoś mąci z jakimiś mało wykonalnymi propozycjami, a Węgierka płynąca przez centrum miasta wygląda jak kanał ściekowy. Gdzie, jak w normalnych miastach, bulwar spacerowy wzdłuż rzeki. Obok zalew Karwacz zamienia się w bagno.
Penie się znajdzie jakaś osoba która za swoją gówno wartą działkę będzie chciała jak za budowlaną i zablokuje tą inwestycję.U nas to jedna osoba może zablokować rozwój miasta.
Spotkanie w starostwie było. Zalew to na razie wizja starosty. A właściwie to nie zalew a staw. Bo ma być zrobiony kilkumetrowy wykop, bo z zalaniem jest problem - popłynęłyby domy od Piłsudskiego do Kostki. Brzegi mają być skaliste, ale jak zrozumiałem - z sztucznych skał. Ale najpierw trzeba zmienić plan zagospodarowania - a to kompetencje miasta. A zarządy miasta i starostwa w Przasnyszu - to przynajmniej takie odnoszę wrażenia- to jak Kargul i Pawlak. Miasto miało plan na zalew w stronę Klewek, ale nie ma tajemniczego inwestora. Do tego dojdzie problem z wykupem, bo cena będzie jak za teren zalewowy/ nieużytki/ Czyli pewnie zostanie po staremu - co jakiś czas węgierka przypomni o swoim istnieniu, a zalew w Karwaczu zamieni się w bagno.
Starostwo pociągneło nitke gazową to miasto rozsyłało ankiety o dołączanie do ZECu tak to działa typowy pies ogrodnika. Tak się Przasnysz świetnie rozwija że kolejna młodzież ucieka a co więcej emigruje albo pracuje za granicą a tu rodzina. Dupa nie życie. Dziękujemy politycy ukochani bo to w końcu wasze regulacje wpływają na nasze życie.....tfu
Dlaczego g...0 z tego ma być? przecież wszystko w rękach nas mieszkańców, w dużej mierze jeżeli się uprzemy to będzie i może być całkiem fajnie, z doświadczenia wiem, że gdzie jest w mieście taki zalew z deptakiem to i życie nad nim tętni. Trzeba tylko tego chcieć, nie sprzeciwiać się i dążyć uparcie do celu. Gdyby każdy patrzył na cel, a nie na potyczki jakie spotka pobocznie to miasto byłoby pozytywniej nastawione do ludzi, a ludzie do niego. Dla mnie jest to bardzo dobry pomysł i widzę sens jego realizacji, wizja powstania jest dla mnie realna i bardzo trzymam kciuki za wszystkich, którzy będą za to odpowiedzialni, niech Wam wypali i róbcie wszystko żeby powstał ten projekt.
Mnie podoba się obecny pomysł lokalizacji zalewu , ale kiedy to by było ? W Karwaczu zalew nie wypalił , ponieważ jest usytuowany na torfowym podłożu i dlatego woda jest ciągle brudna !
To strasznie kosztowna inwestycja - i lokalizacja sprzeczna z lokalizacją wcześniej zaproponowaną przez burmistrza. A starosta i burmistrz współpracują jak.... znani filmowi bohaterowie. Zgodnie z definicją zalewu to w zasadzie takowy nie może w powstać, bo nie można spiętrzyc wody - byłoby w mieście jak w czasie duzych opadów. Proponowane przez starostę rozwiązanie, to w raczej staw - bo trzeba by ten "zalew" pogłębić o 1-3 m. A przy takich głębokościach to rzęsa i sitowie oraz wylęgarnia komarów. No i miasto miałoby się zobowiązać do ponoszenia kosztów utrzymania/ już to widzę/ Inwestycja miałaby się rozpocząć od wykupienia gruntów przez starostwo i następnie aplikowanie o środki unijne. Oczywiście zapłacą jak za nieużytki / tereny zalewowe/ czyli grosze. Jeżeli aplikacja nie wypali, to zawsze można tereny wykupione sprzedać prywatnemu inwestorowi - wtedy może ktoś zrealizuje coś w rodzaju pomysłu starosty, tyle, że korzystanie z tych dobrodziejstw na pewno nie będzie tanie.
[cytat]Lokalizacja świetna . Niechby był to nawet mały zalew i niewielka plaża i już byłoby się gdzie poopalać i popluskać w czystej wodzie ![/cytat] jakiej czystej wodzie?! bagnie to się zgodzę . zlikwidować odpływy ścieków a dopiero myśleć o zalewie
Zmieniły się władze powiatu i zaczęło normalnieć. Zalewu w tym miejscu nie będzie. Powiat będzie partycypować w rewitalizacji i tworzeniu bazy wypoczynkowej w Karwaczu
[cytat]Zmieniły się władze powiatu i zaczęło normalnieć. Zalewu w tym miejscu nie będzie. Powiat będzie partycypować w rewitalizacji i tworzeniu bazy wypoczynkowej w Karwaczu[/cytat]
Nie jest to złym rozwiązaniem, skoro nie można mieć miejskiego zalewu to warto przywrócić życie zalewowi w Karwaczu, mam nadzieję, że odzyska on swój dawny potencjał. Pogłębienie go, odmulenie, poszerzenie i udrożnienie pod mostami pozwoli mu tętnić życiem jak za dawnych lat, woda będzie swobodnie płynąć oczyszczając dno i krystalizować wodę. W ten sposób może zwiększyć się rybostan co również ściągnie wędkarzy po przeciwnej stronie jak 20 lat temu. Fajnie byłoby gdyby od strony obecnych altanek spłaszczyć teren i wysypać piachem tworząc plażę, odnowić altany i założyć po tej stronie monitoring.
[cytat]Zmieniły się władze powiatu i zaczęło normalnieć. Zalewu w tym miejscu nie będzie. Powiat będzie partycypować w rewitalizacji i tworzeniu bazy wypoczynkowej w Karwaczu
Nie jest to złym rozwiązaniem, skoro nie można mieć miejskiego zalewu to warto przywrócić życie zalewowi w Karwaczu, mam nadzieję, że odzyska on swój dawny potencjał. Pogłębienie go, odmulenie, poszerzenie i udrożnienie pod mostami pozwoli mu tętnić życiem jak za dawnych lat, woda będzie swobodnie płynąć oczyszczając dno i krystalizować wodę. W ten sposób może zwiększyć się rybostan co również ściągnie wędkarzy po przeciwnej stronie jak 20 lat temu. Fajnie byłoby gdyby od strony obecnych altanek spłaszczyć teren i wysypać piachem tworząc plażę, odnowić altany i założyć po tej stronie monitoring. [/cytat] Bardzo dobrze napisane
Przecież na zalewie w Karwaczu jest TORFOWE podłoże i tam zawsze będzie brudna woda .Budując ten zalew wysypano podłoże żwirem , ale woda wypłukała żwir i sanepid zamknął kapielisko .
[cytat]Zmieniły się władze powiatu i zaczęło normalnieć. Zalewu w tym miejscu nie będzie. Powiat będzie partycypować w rewitalizacji i tworzeniu bazy wypoczynkowej w Karwaczu[/cytat]
JASNE 500 tys zł na Przasznysz , do Chorzel 1,5 mln ... wOW.........
[cytat]Przecież na zalewie w Karwaczu jest TORFOWE podłoże i tam zawsze będzie brudna woda .Budując ten zalew wysypano podłoże żwirem , ale woda wypłukała żwir i sanepid zamknął kapielisko .[/cytat]
Bo ktoś spoczął na laurach i zaprzestał działań nad tym zalewem. Kiedyś można było tam pływać, wchodzić do wody, pływały łódki i rowerki wodne, a o wędkarzach nie wspomnę ilu ich było od strony lasu poczynając od tamy siedzieli do samego mostu przy drodze w Karwaczu - to miejsce żyło wtedy, teraz jest ponuro i pora to zmienić. Mam nadzieję, że nowy Starosta podejmie się tego zadania i połączy Przasnysz ścieżkami rowerowymi ze strefą gospodarczą i zalewem włącznie :)
Podobnie jak na chodniki w byle dziurze.... Podobnie jak na solary w szkołach (zamknięte w czasie największej wydajności...) Podobnie jak na "Szkolenia" różnej maści... Podobnie jak na wykostkowany, psiękny plac zabaw i fontanny przy kościele (a w całej mieścinie nie ma nawet prowizorycznego boiska do piłki nożnej, kosza czy siatki)
A później zachwyty - ile my środków pozyskaliśmy i wydaliśmy....
ps. Zalew w Przasnyszu jest jak Miś:
- Powiedz mi, po co jest ten miś?
- Właśnie, po co?
- Otóż to. Nikt nie wie po co i nie musisz się obawiać, że ktoś zapyta. Wiesz co robi ten miś? On odpowiada żywotnym potrzebom całego społeczeństwa To jest Miś na skalę naszych możliwości. Ty wiesz co my robimy tym misiem? My otwieramy oczy niedowiarkom. Patrzcie - mówimy - to jest nasze, przez nas wykonane, i to nie jest nasze ostatnie słowo! I nikt nie ma prawa się przyczepić, bo to jest miś społeczny, w oparciu o sześć instytucji, który sobie zgnije, do jesieni na świeżym powietrzu. I co się wtedy zrobi?
- Protokół zniszczenia.
- Zapamiętaj: Prawdziwe pieniądze zarabia się na drogich, słomianych inwestycjach. Pozdrawiam k
Podobnie jak na chodniki w byle dziurze.... Podobnie jak na solary w szkołach (zamknięte w czasie największej wydajności...) Podobnie jak na "Szkolenia" różnej maści... Podobnie jak na wykostkowany, psiękny plac zabaw i fontanny przy kościele (a w całej mieścinie nie ma nawet prowizorycznego boiska do piłki nożnej, kosza czy siatki)
A później zachwyty - ile my środków pozyskaliśmy i wydaliśmy....
ps. Zalew w Przasnyszu jest jak Miś:
- Powiedz mi, po co jest ten miś?
- Właśnie, po co?
- Otóż to. Nikt nie wie po co i nie musisz się obawiać, że ktoś zapyta. Wiesz co robi ten miś? On odpowiada żywotnym potrzebom całego społeczeństwa To jest Miś na skalę naszych możliwości. Ty wiesz co my robimy tym misiem? My otwieramy oczy niedowiarkom. Patrzcie - mówimy - to jest nasze, przez nas wykonane, i to nie jest nasze ostatnie słowo! I nikt nie ma prawa się przyczepić, bo to jest miś społeczny, w oparciu o sześć instytucji, który sobie zgnije, do jesieni na świeżym powietrzu. I co się wtedy zrobi?
- Protokół zniszczenia.
- Zapamiętaj: Prawdziwe pieniądze zarabia się na drogich, słomianych inwestycjach. Pozdrawiam k
[/quote] Od dawna wiadomo, że bareizm kwitnie. ,,Bardzo dobrze, bardzo dobrze, dostatecznie."
W Karwaczu podobno tylko przez jakiś czas po bardzo kosztownym wysypaniu dna zalewu piaskiem będzie czysta woda , a po 3, lub 4 latach będzie to samo co teraz . Jeśli faktycznie jest tam podłoże torfowe , to szkoda pieniędzy na wyrzucanie w błoto .
[cytat]W Karwaczu podobno tylko przez jakiś czas po bardzo kosztownym wysypaniu dna zalewu piaskiem będzie czysta woda , a po 3, lub 4 latach będzie to samo co teraz . Jeśli faktycznie jest tam podłoże torfowe , to szkoda pieniędzy na wyrzucanie w błoto .[/cytat]
Żeby władze dobrze zaplanowały miejsce nad zalewem pod względem rekreacji typu: wypożyczalnia kajaków, łódek, rowerków itd...mobilne foodtrucki, ewentualnie wynajem części terenu pod gastronomię...to myślisz, że po tych 3 czy 4 latach nie mogliby sobie pozwolić na uzupełnienie dna piaskiem? orientujesz się ile kosztuje 1T (słownie: tona) piasku? żwiru?
Cena będzie taka sama jakby robił to od nowa .Zeby nie było w wodzie mułu torfowego który jest obecnie , trzeba byłoby co kilka lat nawozić dno tysiącami ton żwiru .Najpierw powinni dokładnie sprawdzić podłoże .Jeśli występuje tam niewielka grubość torfu , to powinni usunąć ją na wstępie prac i będzie po kłopocie , ale jeśli jest tam solidne podłoże torfowe , to nie powinni budować tam żadnego zalewu .
Nie tylko wybrać torf aż do czystego podłoża jeśli takowe istnieje , ale również należałoby wtedy zrobić wylewkę cementową po bokach zalewu , aby forf z boków nie przedostawał się do czystej wody w zalewie .Wyobrażacie sobie koszt takiego przedsięwzięcia ??? To byłaby głupota !
Najpierw trzeba zbadać grunt czy się nadaje a dopiero budować . Przy budowie zalewu w Karwaczu zrobili odwrotnie .Wyrzucili grube pieniądze /nasze/ w błoto i nikt za to nie poniósł odpowiedzialności !
Starostwo rozsyła zaproszenia na 2 czerwca do właścicieli nieruchomości w sprawie wykupu terenów pod zalew na Węgierce. Ma ktoś jakieś informacje? Z mojej wiedzy, to nie było zmiany planów zagospodarowania przestrzennego.
Z tego co mi wiadomo to już w 2003 roku był jakiś plan utworzenia zalewu ciągnącego się od wyspy do granicy miasta. Zbiornik retencyjny miał mieć 4 km długości i 15ha lustra wody, a minimalna głębokość to 6m. Wszystko miało się rozstrzygnąć jeżeli jakiś "niemiecki inwestor" zajmujący się ochroną środowiska uzna, że efektywnie wpłynie to na poprawę środowiska to zainwestuje i Węgierka zacznie płynąć dużo szerszym korytem. Rozwinie się sieć ośrodków rekreacyjnych, hoteli, plaża, przystań, ośrodków sportu. Takie były założenia już 13 lat temu , a jak sprawa wygląda obecnie?
Pewnie podobnie, ale jeszcze o tym nie huczy
Starostwo niech zorbi bedzie elegancki zalew ! miasto tez chce robic ale daj Boże zeby sie nie udało bo wszystko bedzie zarosniete! Miasto nie umie ogarnac wody wokół wyspy a co mowic o zalewie ! Starostwo chce podobno zorbic z sciezkami na około ławeczki fajne miejsce spacerowe i wypoczynkowe moze wyjsc !
Bardzo dobry pomysł
W okolicach Przasnysza są 2 zalewy i oba to totalny syf. Po co robić trzeci śmiernik i to w mieście??? Ogarnąć to co jest czyli Łoje i Karwacz ,tam kasę zainwestować. Ale jak nie wiadomo o co chodzi to chodzi o kasę. Coś się robi nowego to i większe możliwości wydojenia.
"tajemniczy inwestor " miał budować od wyspy w stronę Klewek. Tam Węgierka płynie w głębokim wąwozie, prac ziemnych byłoby mało. Ta propozycja Starostwa to od dawnego parkingu PKS, teraz biedronka i podobne, do ul. Przemysłowej, na terenie łąk miedzy ul. Makowską a ul. Leszno. Zakres prac ziemnych olbrzymi, bo przecież taki zbiornik musi mieć więcej niż 0,5 m głębokości a tyle wody stało na łąkach w czasie obfitych wiosennych roztopów. Wkurza mnie to, że ktoś mąci z jakimiś mało wykonalnymi propozycjami, a Węgierka płynąca przez centrum miasta wygląda jak kanał ściekowy. Gdzie, jak w normalnych miastach, bulwar spacerowy wzdłuż rzeki. Obok zalew Karwacz zamienia się w bagno.
Penie się znajdzie jakaś osoba która za swoją gówno wartą działkę będzie chciała jak za budowlaną i zablokuje tą inwestycję.U nas to jedna osoba może zablokować rozwój miasta.
Spotkanie w starostwie było. Zalew to na razie wizja starosty. A właściwie to nie zalew a staw. Bo ma być zrobiony kilkumetrowy wykop, bo z zalaniem jest problem - popłynęłyby domy od Piłsudskiego do Kostki. Brzegi mają być skaliste, ale jak zrozumiałem - z sztucznych skał. Ale najpierw trzeba zmienić plan zagospodarowania - a to kompetencje miasta. A zarządy miasta i starostwa w Przasnyszu - to przynajmniej takie odnoszę wrażenia- to jak Kargul i Pawlak. Miasto miało plan na zalew w stronę Klewek, ale nie ma tajemniczego inwestora. Do tego dojdzie problem z wykupem, bo cena będzie jak za teren zalewowy/ nieużytki/ Czyli pewnie zostanie po staremu - co jakiś czas węgierka przypomni o swoim istnieniu, a zalew w Karwaczu zamieni się w bagno.
Starostwo pociągneło nitke gazową to miasto rozsyłało ankiety o dołączanie do ZECu tak to działa typowy pies ogrodnika. Tak się Przasnysz świetnie rozwija że kolejna młodzież ucieka a co więcej emigruje albo pracuje za granicą a tu rodzina. Dupa nie życie. Dziękujemy politycy ukochani bo to w końcu wasze regulacje wpływają na nasze życie.....tfu
Pewnie gó.no z tego będzie
Dlaczego g...0 z tego ma być? przecież wszystko w rękach nas mieszkańców, w dużej mierze jeżeli się uprzemy to będzie i może być całkiem fajnie, z doświadczenia wiem, że gdzie jest w mieście taki zalew z deptakiem to i życie nad nim tętni. Trzeba tylko tego chcieć, nie sprzeciwiać się i dążyć uparcie do celu. Gdyby każdy patrzył na cel, a nie na potyczki jakie spotka pobocznie to miasto byłoby pozytywniej nastawione do ludzi, a ludzie do niego.
Dla mnie jest to bardzo dobry pomysł i widzę sens jego realizacji, wizja powstania jest dla mnie realna i bardzo trzymam kciuki za wszystkich, którzy będą za to odpowiedzialni, niech Wam wypali i róbcie wszystko żeby powstał ten projekt.
Zapomnijcie o zalewie, burmistrz zrobi wszystko aby nie powstał.
wie ktos może czy on miałby się ciągnąć do ul. przemysłowej czy może dalej?
Mnie podoba się obecny pomysł lokalizacji zalewu , ale kiedy to by było ? W Karwaczu zalew nie wypalił , ponieważ jest usytuowany na torfowym podłożu i dlatego woda jest ciągle brudna !
Lokalizacja świetna . Niechby był to nawet mały zalew i niewielka plaża i już byłoby się gdzie poopalać i popluskać w czystej wodzie !
Podobny radny Ćwiek się nie zgadza
To strasznie kosztowna inwestycja - i lokalizacja sprzeczna z lokalizacją wcześniej zaproponowaną przez burmistrza. A starosta i burmistrz współpracują jak.... znani filmowi bohaterowie. Zgodnie z definicją zalewu to w zasadzie takowy nie może w powstać, bo nie można spiętrzyc wody - byłoby w mieście jak w czasie duzych opadów. Proponowane przez starostę rozwiązanie, to w raczej staw - bo trzeba by ten "zalew" pogłębić o 1-3 m. A przy takich głębokościach to rzęsa i sitowie oraz wylęgarnia komarów. No i miasto miałoby się zobowiązać do ponoszenia kosztów utrzymania/ już to widzę/ Inwestycja miałaby się rozpocząć od wykupienia gruntów przez starostwo i następnie aplikowanie o środki unijne. Oczywiście zapłacą jak za nieużytki / tereny zalewowe/ czyli grosze. Jeżeli aplikacja nie wypali, to zawsze można tereny wykupione sprzedać prywatnemu inwestorowi - wtedy może ktoś zrealizuje coś w rodzaju pomysłu starosty, tyle, że korzystanie z tych dobrodziejstw na pewno nie będzie tanie.
Radny Ć...iek na nic się nie zgadza, bo ma focha, dajcie mu spokój. On nie chce obwodnicy i żadnych zalewów, ma emeryturę i odwalcie się.
[cytat]Lokalizacja świetna . Niechby był to nawet mały zalew i niewielka plaża i już byłoby się gdzie poopalać i popluskać w czystej wodzie ![/cytat]
jakiej czystej wodzie?! bagnie to się zgodzę . zlikwidować odpływy ścieków a dopiero myśleć o zalewie
Coś słychać w sprawie zalewu?
Zmieniły się władze powiatu i zaczęło normalnieć. Zalewu w tym miejscu nie będzie. Powiat będzie partycypować w rewitalizacji i tworzeniu bazy wypoczynkowej w Karwaczu
[cytat]Zmieniły się władze powiatu i zaczęło normalnieć. Zalewu w tym miejscu nie będzie. Powiat będzie partycypować w rewitalizacji i tworzeniu bazy wypoczynkowej w Karwaczu[/cytat]
Nie jest to złym rozwiązaniem, skoro nie można mieć miejskiego zalewu to warto przywrócić życie zalewowi w Karwaczu, mam nadzieję, że odzyska on swój dawny potencjał. Pogłębienie go, odmulenie, poszerzenie i udrożnienie pod mostami pozwoli mu tętnić życiem jak za dawnych lat, woda będzie swobodnie płynąć oczyszczając dno i krystalizować wodę. W ten sposób może zwiększyć się rybostan co również ściągnie wędkarzy po przeciwnej stronie jak 20 lat temu. Fajnie byłoby gdyby od strony obecnych altanek spłaszczyć teren i wysypać piachem tworząc plażę, odnowić altany i założyć po tej stronie monitoring.
[cytat]Zmieniły się władze powiatu i zaczęło normalnieć. Zalewu w tym miejscu nie będzie. Powiat będzie partycypować w rewitalizacji i tworzeniu bazy wypoczynkowej w Karwaczu
Nie jest to złym rozwiązaniem, skoro nie można mieć miejskiego zalewu to warto przywrócić życie zalewowi w Karwaczu, mam nadzieję, że odzyska on swój dawny potencjał. Pogłębienie go, odmulenie, poszerzenie i udrożnienie pod mostami pozwoli mu tętnić życiem jak za dawnych lat, woda będzie swobodnie płynąć oczyszczając dno i krystalizować wodę. W ten sposób może zwiększyć się rybostan co również ściągnie wędkarzy po przeciwnej stronie jak 20 lat temu. Fajnie byłoby gdyby od strony obecnych altanek spłaszczyć teren i wysypać piachem tworząc plażę, odnowić altany i założyć po tej stronie monitoring. [/cytat]
Bardzo dobrze napisane
Przecież na zalewie w Karwaczu jest TORFOWE podłoże i tam zawsze będzie brudna woda .Budując ten zalew wysypano podłoże żwirem , ale woda wypłukała żwir i sanepid zamknął kapielisko .
[cytat]Zmieniły się władze powiatu i zaczęło normalnieć. Zalewu w tym miejscu nie będzie. Powiat będzie partycypować w rewitalizacji i tworzeniu bazy wypoczynkowej w Karwaczu[/cytat]
JASNE 500 tys zł na Przasznysz , do Chorzel 1,5 mln ... wOW.........
[cytat]Przecież na zalewie w Karwaczu jest TORFOWE podłoże i tam zawsze będzie brudna woda .Budując ten zalew wysypano podłoże żwirem , ale woda wypłukała żwir i sanepid zamknął kapielisko .[/cytat]
Bo ktoś spoczął na laurach i zaprzestał działań nad tym zalewem. Kiedyś można było tam pływać, wchodzić do wody, pływały łódki i rowerki wodne, a o wędkarzach nie wspomnę ilu ich było od strony lasu poczynając od tamy siedzieli do samego mostu przy drodze w Karwaczu - to miejsce żyło wtedy, teraz jest ponuro i pora to zmienić. Mam nadzieję, że nowy Starosta podejmie się tego zadania i połączy Przasnysz ścieżkami rowerowymi ze strefą gospodarczą i zalewem włącznie :)
Po co komu Zalew w Przasnyszu?
Na coś przecież trzeba wydać pieniądze...
Podobnie jak na chodniki w byle dziurze....
Podobnie jak na solary w szkołach (zamknięte w czasie największej wydajności...)
Podobnie jak na "Szkolenia" różnej maści...
Podobnie jak na wykostkowany, psiękny plac zabaw i fontanny przy kościele (a w całej mieścinie nie ma nawet prowizorycznego boiska do piłki nożnej, kosza czy siatki)
A później zachwyty - ile my środków pozyskaliśmy i wydaliśmy....
ps. Zalew w Przasnyszu jest jak Miś:
- Powiedz mi, po co jest ten miś?
- Właśnie, po co?
- Otóż to. Nikt nie wie po co i nie musisz się obawiać, że ktoś zapyta. Wiesz co robi ten miś? On odpowiada żywotnym potrzebom całego społeczeństwa To jest Miś na skalę naszych możliwości. Ty wiesz co my robimy tym misiem? My otwieramy oczy niedowiarkom. Patrzcie - mówimy - to jest nasze, przez nas wykonane, i to nie jest nasze ostatnie słowo! I nikt nie ma prawa się przyczepić, bo to jest miś społeczny, w oparciu o sześć instytucji, który sobie zgnije, do jesieni na świeżym powietrzu. I co się wtedy zrobi?
- Protokół zniszczenia.
- Zapamiętaj: Prawdziwe pieniądze zarabia się na drogich, słomianych inwestycjach.
Pozdrawiam k
[quote=]Po co komu Zalew w Przasnyszu?
Na coś przecież trzeba wydać pieniądze...
Podobnie jak na chodniki w byle dziurze....
Podobnie jak na solary w szkołach (zamknięte w czasie największej wydajności...)
Podobnie jak na "Szkolenia" różnej maści...
Podobnie jak na wykostkowany, psiękny plac zabaw i fontanny przy kościele (a w całej mieścinie nie ma nawet prowizorycznego boiska do piłki nożnej, kosza czy siatki)
A później zachwyty - ile my środków pozyskaliśmy i wydaliśmy....
ps. Zalew w Przasnyszu jest jak Miś:
- Powiedz mi, po co jest ten miś?
- Właśnie, po co?
- Otóż to. Nikt nie wie po co i nie musisz się obawiać, że ktoś zapyta. Wiesz co robi ten miś? On odpowiada żywotnym potrzebom całego społeczeństwa To jest Miś na skalę naszych możliwości. Ty wiesz co my robimy tym misiem? My otwieramy oczy niedowiarkom. Patrzcie - mówimy - to jest nasze, przez nas wykonane, i to nie jest nasze ostatnie słowo! I nikt nie ma prawa się przyczepić, bo to jest miś społeczny, w oparciu o sześć instytucji, który sobie zgnije, do jesieni na świeżym powietrzu. I co się wtedy zrobi?
- Protokół zniszczenia.
- Zapamiętaj: Prawdziwe pieniądze zarabia się na drogich, słomianych inwestycjach.
Pozdrawiam k
[/quote]
Od dawna wiadomo, że bareizm kwitnie. ,,Bardzo dobrze, bardzo dobrze, dostatecznie."
W Karwaczu podobno tylko przez jakiś czas po bardzo kosztownym wysypaniu dna zalewu piaskiem będzie czysta woda , a po 3, lub 4 latach będzie to samo co teraz . Jeśli faktycznie jest tam podłoże torfowe , to szkoda pieniędzy na wyrzucanie w błoto .
[cytat]W Karwaczu podobno tylko przez jakiś czas po bardzo kosztownym wysypaniu dna zalewu piaskiem będzie czysta woda , a po 3, lub 4 latach będzie to samo co teraz . Jeśli faktycznie jest tam podłoże torfowe , to szkoda pieniędzy na wyrzucanie w błoto .[/cytat]
Żeby władze dobrze zaplanowały miejsce nad zalewem pod względem rekreacji typu: wypożyczalnia kajaków, łódek, rowerków itd...mobilne foodtrucki, ewentualnie wynajem części terenu pod gastronomię...to myślisz, że po tych 3 czy 4 latach nie mogliby sobie pozwolić na uzupełnienie dna piaskiem? orientujesz się ile kosztuje 1T (słownie: tona) piasku? żwiru?
Cena będzie taka sama jakby robił to od nowa .Zeby nie było w wodzie mułu torfowego który jest obecnie , trzeba byłoby co kilka lat nawozić dno tysiącami ton żwiru .Najpierw powinni dokładnie sprawdzić podłoże .Jeśli występuje tam niewielka grubość torfu , to powinni usunąć ją na wstępie prac i będzie po kłopocie , ale jeśli jest tam solidne podłoże torfowe , to nie powinni budować tam żadnego zalewu .
Nie tylko wybrać torf aż do czystego podłoża jeśli takowe istnieje , ale również należałoby wtedy zrobić wylewkę cementową po bokach zalewu , aby forf z boków nie przedostawał się do czystej wody w zalewie .Wyobrażacie sobie koszt takiego przedsięwzięcia ??? To byłaby głupota !
Najpierw trzeba zbadać grunt czy się nadaje a dopiero budować . Przy budowie zalewu w Karwaczu zrobili odwrotnie .Wyrzucili grube pieniądze /nasze/ w błoto i nikt za to nie poniósł odpowiedzialności !