ja jebie piszecie G jakby byl jakims przestepca, zal mi Was ludzie. jak kogos szukacie to podawajcie konkretne dane, a jak sie bawicie w poszukiwania to bawcie sie dalej. jakbym poznal jego pelne nazwisko i imie to moze bym cos pomogl bo np byl u mnie w banku, a pamieci do twarzy nie mam. ludzie ogarnijcie sie i nie rzucajcie strzepow informacji w tak waznych kwestiach. na eprzasnysz, fejsbuku marcin g. masakra. jakie to nazwisko?
Miał problemy chyba grał na giełdzie pożyczał od ludzi z pracy pieniądze, mówił w pracy że rozwodzi się z żono i potrzebuje pieniędzy. tylko nikt nie wiedział dlaczego i na co mu są one potrzebne.
Miał problemy chyba grał na giełdzie pożyczał od ludzi z pracy pieniądze, mówił w pracy że rozwodzi się z żono i potrzebuje pieniędzy. tylko nikt nie wiedział dlaczego i na co mu są one potrzebne.
Miał problemy chyba grał na giełdzie pożyczał od ludzi z pracy pieniądze, mówił w pracy że rozwodzi się z żono i potrzebuje pieniędzy. tylko nikt nie wiedział dlaczego i na co mu są one potrzebne.
[cytat]Miał problemy chyba grał na giełdzie pożyczał od ludzi z pracy pieniądze, mówił w pracy że rozwodzi się z żono i potrzebuje pieniędzy. tylko nikt nie wiedział dlaczego i na co mu są one potrzebne.[/cytat]
Jak zwykle wszystko wiecie i nic ludzie tu rodzina i znajomi są w szoku szukają chłopaka nie znam go osobiście ale domyslam sie co rodzina i zona przechdzi dajcie spokój głupim komentarzom i jak coś wicie to pomóżcie im
Był żonaty od dwóch lat, żadnych dzieci nie ma..... Znam Marcina i znam Kaśkę (jego żonę) wszystko to co piszecie o tej mafii to bzdura. Skąd Wy macie takie informacje.....
[quote=]Był żonaty od dwóch lat, żadnych dzieci nie ma..... Znam Marcina i znam Kaśkę (jego żonę) wszystko to co piszecie o tej mafii to bzdura. Skąd Wy macie takie informacje.....[/quote]dziecko to chyba ma
Wstyd. Chłopak zaginął, a przasnyscy "pseudodetektywi" plotkarze pazerni sensacji wymyślają wyssane z palca historie. Zajmijcie się swoim życiem i swoimi problemami, jeśli nie potraficie inaczej pomóc - pomóżcie nie zabierając bezsensownie głosu.
Widze ze wiesniaki z przasnysza juz maja atrakcje i zajecie przed kompem, piszecie takie glupoty ze az boli, ogarnijcie sie ludzie!!! Mafia z mławy smieszne..:) wiekszosc nie wie nawet o kogo chodzi a pisza o dzieciach, problemach, itp. podejrzewam ze autor tego watku, mial nadzieje ze ktos podrzuci jakies cenne informacje na temat zaginionego, nie liczył na Wasze domysly!
Szczera prawda.....zamiast naprawdę pomoc to wypisujecie takie bzdury. Zresztą większa część z Was nawet nie wie o kogo chodzi, więc zastanówcie się co piszecie bo słowa mogą zaboleć choćby żonę, matkę, siostrę itp. Ja szczerze wierzę, że to się lada dzień wyjaśni i będzie wszystko dobrze. Moim zdaniem po prostu wyjechał, że sobie poukładać ostanie miesiące
Tak się zastanawiam skąd ludzie biorą takie pomysły tak jak w tym przypadku z ta mafią................Naprawdę się musicie strasznie nudzić w domu i wymyślać takie historie
http://www.info-p
rzasnysz.com/marcin-jes t-juz-w-domu-dziekujemy-za-pomoc-wszys
tk im-naszym-czytelnikom/ MIĘDZY INFO I PRZASNYSZ BEZ KROPKI OCZYWISCIE
Jacy Wy jesteście GŁUPI, że piszecie, że z żadną mafią nie miał nic do czynienia !!! Skąd Wy niby mieliście o tym wiedzieć, jak nawet najbliższa rodzinia nie wiedziała o tych problemach tępaki !!!
Teraz poszukajta Lucjusza bo nie wrócił z nocnych baletów, a później go odnajdźta. Po co w takiej wiosce ferment siać? Nie lepiej na policję zgłosić i policja wydaje oficjalny komunikat? Żenada z tymi pseudo-poszukiwaniami.
No od razu zaginal i obciach chlopakowi zrobili pobalowal i wrocil jakby naprawde zaginal to tym zajmuje sie policja a nie ogloszenia na face i jeszcze nazwiska nie podali tylko marcin g. a co to przestepca no rzeczywiscie go szukaliscie hhehe zenada zona jego nawet nazwiska po slubie nie zmienila tylko ukrywa chlopak mial powody...
[cytat]Teraz poszukajta Lucjusza bo nie wrócił z nocnych baletów, a później go odnajdźta. Po co w takiej wiosce ferment siać? Nie lepiej na policję zgłosić i policja wydaje oficjalny komunikat? Żenada z tymi pseudo-poszukiwaniami.[/cytat]
Pan Marcin G wpadł w hazard. Gdy już przegrał wszystkie swoje oszczędności zaczął pożyczać pieniądze od ludzi. Od rodziny, sąsiadów, znajomych. Podobno w Mławie w jakimś kasynie szmal przetracił, ale widziano go też z żoną w hotelu Gołębiewski w Mikołajkach. Długów ma podobno mnóstwo. Kwota może przekraczać 100 tys. zł. Pan Marcin pożyczał pieniądze opowiadając wszystkim tą samą historyjkę. Mianowicie, że się rozwodzi z żoną, a ona dołożyła jakieś pieniądze do ich mieszkania i dopóki on jej tej kasy nie odda to się nie rozstaną, a bardzo by chciał już się jej pozbyć. Pan Marcin obiecywał ludziom szybki zwrot gotówki. Pokazywał jakiś dokument bankowy, na którym widniała kwota, którą za 2-3 dni miał pobrać z banku i zwrócić dług. Żadnych pieniędzy jednak nie było. Prosił osoby, od których pożyczał pieniądze, żeby tylko nikomu nic nie mówiły, bo on nie chce żeby wszyscy wiedzieli że on ma takie problemy. W ten sposób np. pożyczył pieniądze od znajomych z pracy lub sąsiadów w bloku. W każdym razie wszystkie pożyczone pieniądze przetracił. Słyszałam też, że motywował brak możliwości pożyczenia pieniędzy od swoich rodziców tym, że oni są bardzo zagorzałymi katolikami i o żadnym rozwodzie nie chcą nawet słyszeć. Na oddanie pieniędzy umawiał się nawet kilkanaście razy. Podobno nawet z odsetkami miał je oddawać (śmiechu warte), ale został zwolniony z pracy i w tej chwili sam z siebie nie jest w stanie zwrócić ludziom tej kasy. Piszę tą informację, żebyście uważali na niego i nie pożyczali mu pieniędzy, bo możecie ich już po prostu więcej nie zobaczyć.
[quote=]Pan Marcin G wpadł w hazard. Gdy już przegrał wszystkie swoje oszczędności zaczął pożyczać pieniądze od ludzi. Od rodziny, sąsiadów, znajomych. Podobno w Mławie w jakimś kasynie szmal przetracił, ale widziano go też z żoną w hotelu Gołębiewski w Mikołajkach. Długów ma podobno mnóstwo. Kwota może przekraczać 100 tys. zł. Pan Marcin pożyczał pieniądze opowiadając wszystkim tą samą historyjkę. Mianowicie, że się rozwodzi z żoną, a ona dołożyła jakieś pieniądze do ich mieszkania i dopóki on jej tej kasy nie odda to się nie rozstaną, a bardzo by chciał już się jej pozbyć. Pan Marcin obiecywał ludziom szybki zwrot gotówki. Pokazywał jakiś dokument bankowy, na którym widniała kwota, którą za 2-3 dni miał pobrać z banku i zwrócić dług. Żadnych pieniędzy jednak nie było. Prosił osoby, od których pożyczał pieniądze, żeby tylko nikomu nic nie mówiły, bo on nie chce żeby wszyscy wiedzieli że on ma takie problemy. W ten sposób np. pożyczył pieniądze od znajomych z pracy lub sąsiadów w bloku. W każdym razie wszystkie pożyczone pieniądze przetracił. Słyszałam też, że motywował brak możliwości pożyczenia pieniędzy od swoich rodziców tym, że oni są bardzo zagorzałymi katolikami i o żadnym rozwodzie nie chcą nawet słyszeć. Na oddanie pieniędzy umawiał się nawet kilkanaście razy. Podobno nawet z odsetkami miał je oddawać (śmiechu warte), ale został zwolniony z pracy i w tej chwili sam z siebie nie jest w stanie zwrócić ludziom tej kasy. Piszę tą informację, żebyście uważali na niego i nie pożyczali mu pieniędzy, bo możecie ich już po prostu więcej nie zobaczyć.[/quote]
to nie pozyczaj mu a nie musisz robic mu reklamy. Marcin sie uzaleznil i ten kto nie ma nalogow to nie zrozumie. Marcin nie jest jakims oszustem ktory wyludzal kase aby oszukac specjalnie ludzi. Kto go zna ten wie. A Toba nie kieruja dobre intencje tylko poprostu chcesz mu zrobic syf kolo dupy i tyle
Ludzie nie wjeżdżajcie na chłopaka publicznie! Dajcie sobie spokój! Macie swoje życie, to się nim zajmujcie! To jest jego sprawa co zrobi ze samym sobą i nikogo to nie powinno obchodzić! Ogarnijcie się trochę! Ten, który odkopał temat jest zwykłym chamem i nikim więcej...
Znacie jakieś szczegóły?
własnie czy ktos cos wie?ostatnio widziałem go tydzien temu w Przasnyszu
może po prostu wyjechał na urlop
a moze dziewczyna go rzucila,spkowala sie i wyjechal
o kogo chodzi?
ja jebie piszecie G jakby byl jakims przestepca, zal mi Was ludzie. jak kogos szukacie to podawajcie konkretne dane, a jak sie bawicie w poszukiwania to bawcie sie dalej. jakbym poznal jego pelne nazwisko i imie to moze bym cos pomogl bo np byl u mnie w banku, a pamieci do twarzy nie mam. ludzie ogarnijcie sie i nie rzucajcie strzepow informacji w tak waznych kwestiach. na eprzasnysz, fejsbuku marcin g. masakra. jakie to nazwisko?
moze sie napił i troche mu sie przedłuzyło :)
Prawda jest taka, że miał zatargi z cyganami. Przecież to mafia. Ma teraz za swoje, pewnie go do lasu wywieźli. I wiadomo co
przestance jak zwykle wszystko wiecie,
znalam z przed lat Marcina i to porzadny chlopak
[cytat]przestance jak zwykle wszystko wiecie,
znalam z przed lat Marcina i to porzadny chlopak
[/cytat]
Wlasnie z przed lat, czyli gowno wiesz. Marcin ostatnio mial problemy z mafia z Mlawy...
nie wierze w to,
poc o mialby zadawac sie z mafia
on porzadny chlopak
Miał problemy chyba grał na giełdzie pożyczał od ludzi z pracy pieniądze, mówił w pracy że rozwodzi się z żono i potrzebuje pieniędzy. tylko nikt nie wiedział dlaczego i na co mu są one potrzebne.
Miał problemy chyba grał na giełdzie pożyczał od ludzi z pracy pieniądze, mówił w pracy że rozwodzi się z żono i potrzebuje pieniędzy. tylko nikt nie wiedział dlaczego i na co mu są one potrzebne.
Miał problemy chyba grał na giełdzie pożyczał od ludzi z pracy pieniądze, mówił w pracy że rozwodzi się z żono i potrzebuje pieniędzy. tylko nikt nie wiedział dlaczego i na co mu są one potrzebne.
[cytat]Miał problemy chyba grał na giełdzie pożyczał od ludzi z pracy pieniądze, mówił w pracy że rozwodzi się z żono i potrzebuje pieniędzy. tylko nikt nie wiedział dlaczego i na co mu są one potrzebne.[/cytat]
noo i zadal sie z cyganami z Mlawy przez to
Jak zwykle wszystko wiecie i nic ludzie tu rodzina i znajomi są w szoku szukają chłopaka nie znam go osobiście ale domyslam sie co rodzina i zona przechdzi dajcie spokój głupim komentarzom i jak coś wicie to pomóżcie im
on nie byl zonaty
byl i je ma 4 dzieci
taaa jasne,4 dzieci hehe dobre
a jakie nazwisko jego jest ?
Był żonaty od dwóch lat, żadnych dzieci nie ma..... Znam Marcina i znam Kaśkę (jego żonę) wszystko to co piszecie o tej mafii to bzdura. Skąd Wy macie takie informacje.....
Kto zaginął?
[quote=]Był żonaty od dwóch lat, żadnych dzieci nie ma..... Znam Marcina i znam Kaśkę (jego żonę) wszystko to co piszecie o tej mafii to bzdura. Skąd Wy macie takie informacje.....[/quote]dziecko to chyba ma
Wstyd. Chłopak zaginął, a przasnyscy "pseudodetektywi" plotkarze pazerni sensacji wymyślają wyssane z palca historie. Zajmijcie się swoim życiem i swoimi problemami, jeśli nie potraficie inaczej pomóc - pomóżcie nie zabierając bezsensownie głosu.
Widze ze wiesniaki z przasnysza juz maja atrakcje i zajecie przed kompem, piszecie takie glupoty ze az boli, ogarnijcie sie ludzie!!! Mafia z mławy smieszne..:) wiekszosc nie wie nawet o kogo chodzi a pisza o dzieciach, problemach, itp. podejrzewam ze autor tego watku, mial nadzieje ze ktos podrzuci jakies cenne informacje na temat zaginionego, nie liczył na Wasze domysly!
Szczera prawda.....zamiast naprawdę pomoc to wypisujecie takie bzdury. Zresztą większa część z Was nawet nie wie o kogo chodzi, więc zastanówcie się co piszecie bo słowa mogą zaboleć choćby żonę, matkę, siostrę itp. Ja szczerze wierzę, że to się lada dzień wyjaśni i będzie wszystko dobrze. Moim zdaniem po prostu wyjechał, że sobie poukładać ostanie miesiące
Tak się zastanawiam skąd ludzie biorą takie pomysły tak jak w tym przypadku z ta mafią................Naprawdę się musicie strasznie nudzić w domu i wymyślać takie historie
PRZYKRE CO SIE DZIEJE
Marcin napewno sie odnajdzie
http://www.info-przasnysz.com/marcin-jes t-juz-w-domu-dziekujemy-za-pomoc-wszystk im-naszym-czytelnikom/
http://www.info-p rzasnysz.com/marcin-jes
t-juz-w-domu-dziekujemy-za-pomoc-wszys tk
im-naszym-czytelnikom/
MIĘDZY INFO I PRZASNYSZ BEZ KROPKI OCZYWISCIE
Jacy Wy jesteście GŁUPI, że piszecie, że z żadną mafią nie miał nic do czynienia !!! Skąd Wy niby mieliście o tym wiedzieć, jak nawet najbliższa rodzinia nie wiedziała o tych problemach tępaki !!!
"Marcin jest już w domu - dziękujemy za pomoc wszystkim naszym czytelnikom. -info-przasnysz"
Odinfo-przasnysz
SUPER POWODZENIA ZYCZE
A Ty skąd niby wiesz, że naprawdę miał coś wspólnego z mafią?? Zwierzył Ci się;)
Tak to prawda koleś ma zatargi z mafią
TAAAA pobalowal niezle i wrocil a tu wielkie haloo
Teraz poszukajta Lucjusza bo nie wrócił z nocnych baletów, a później go odnajdźta. Po co w takiej wiosce ferment siać? Nie lepiej na policję zgłosić i policja wydaje oficjalny komunikat? Żenada z tymi pseudo-poszukiwaniami.
No od razu zaginal i obciach chlopakowi zrobili
pobalowal i wrocil
jakby naprawde zaginal to tym zajmuje sie policja a nie ogloszenia na face i jeszcze nazwiska nie podali tylko marcin g. a co to przestepca no rzeczywiscie go szukaliscie hhehe zenada
zona jego nawet nazwiska po slubie nie zmienila tylko ukrywa
chlopak mial powody...
a gdzie ten marcin pracował
[cytat]a gdzie ten marcin pracował[/cytat]
U brata :P
hehehe wszystko to śmiechu warte! Wielkie mi poszukiwania wszczeli! Nie poważne to, nie poważny koleś i jego rodzinka.
w krossie
[cytat]Teraz poszukajta Lucjusza bo nie wrócił z nocnych baletów, a później go odnajdźta. Po co w takiej wiosce ferment siać? Nie lepiej na policję zgłosić i policja wydaje oficjalny komunikat? Żenada z tymi pseudo-poszukiwaniami.[/cytat]
Lucjusza Łobuza Drania?
Pan Marcin G wpadł w hazard. Gdy już przegrał wszystkie swoje oszczędności zaczął pożyczać pieniądze od ludzi. Od rodziny, sąsiadów, znajomych. Podobno w Mławie w jakimś kasynie szmal przetracił, ale widziano go też z żoną w hotelu Gołębiewski w Mikołajkach. Długów ma podobno mnóstwo. Kwota może przekraczać 100 tys. zł. Pan Marcin pożyczał pieniądze opowiadając wszystkim tą samą historyjkę. Mianowicie, że się rozwodzi z żoną, a ona dołożyła jakieś pieniądze do ich mieszkania i dopóki on jej tej kasy nie odda to się nie rozstaną, a bardzo by chciał już się jej pozbyć. Pan Marcin obiecywał ludziom szybki zwrot gotówki. Pokazywał jakiś dokument bankowy, na którym widniała kwota, którą za 2-3 dni miał pobrać z banku i zwrócić dług. Żadnych pieniędzy jednak nie było. Prosił osoby, od których pożyczał pieniądze, żeby tylko nikomu nic nie mówiły, bo on nie chce żeby wszyscy wiedzieli że on ma takie problemy. W ten sposób np. pożyczył pieniądze od znajomych z pracy lub sąsiadów w bloku. W każdym razie wszystkie pożyczone pieniądze przetracił. Słyszałam też, że motywował brak możliwości pożyczenia pieniędzy od swoich rodziców tym, że oni są bardzo zagorzałymi katolikami i o żadnym rozwodzie nie chcą nawet słyszeć. Na oddanie pieniędzy umawiał się nawet kilkanaście razy. Podobno nawet z odsetkami miał je oddawać (śmiechu warte), ale został zwolniony z pracy i w tej chwili sam z siebie nie jest w stanie zwrócić ludziom tej kasy. Piszę tą informację, żebyście uważali na niego i nie pożyczali mu pieniędzy, bo możecie ich już po prostu więcej nie zobaczyć.
[cytat]a gdzie ten marcin pracował[/cytat] u mordziaka na złomie
[quote=]Pan Marcin G wpadł w hazard. Gdy już przegrał wszystkie swoje oszczędności zaczął pożyczać pieniądze od ludzi. Od rodziny, sąsiadów, znajomych. Podobno w Mławie w jakimś kasynie szmal przetracił, ale widziano go też z żoną w hotelu Gołębiewski w Mikołajkach. Długów ma podobno mnóstwo. Kwota może przekraczać 100 tys. zł. Pan Marcin pożyczał pieniądze opowiadając wszystkim tą samą historyjkę. Mianowicie, że się rozwodzi z żoną, a ona dołożyła jakieś pieniądze do ich mieszkania i dopóki on jej tej kasy nie odda to się nie rozstaną, a bardzo by chciał już się jej pozbyć. Pan Marcin obiecywał ludziom szybki zwrot gotówki. Pokazywał jakiś dokument bankowy, na którym widniała kwota, którą za 2-3 dni miał pobrać z banku i zwrócić dług. Żadnych pieniędzy jednak nie było. Prosił osoby, od których pożyczał pieniądze, żeby tylko nikomu nic nie mówiły, bo on nie chce żeby wszyscy wiedzieli że on ma takie problemy. W ten sposób np. pożyczył pieniądze od znajomych z pracy lub sąsiadów w bloku. W każdym razie wszystkie pożyczone pieniądze przetracił. Słyszałam też, że motywował brak możliwości pożyczenia pieniędzy od swoich rodziców tym, że oni są bardzo zagorzałymi katolikami i o żadnym rozwodzie nie chcą nawet słyszeć. Na oddanie pieniędzy umawiał się nawet kilkanaście razy. Podobno nawet z odsetkami miał je oddawać (śmiechu warte), ale został zwolniony z pracy i w tej chwili sam z siebie nie jest w stanie zwrócić ludziom tej kasy. Piszę tą informację, żebyście uważali na niego i nie pożyczali mu pieniędzy, bo możecie ich już po prostu więcej nie zobaczyć.[/quote]
to nie pozyczaj mu a nie musisz robic mu reklamy. Marcin sie uzaleznil i ten kto nie ma nalogow to nie zrozumie. Marcin nie jest jakims oszustem ktory wyludzal kase aby oszukac specjalnie ludzi. Kto go zna ten wie. A Toba nie kieruja dobre intencje tylko poprostu chcesz mu zrobic syf kolo dupy i tyle
Ludzie nie wjeżdżajcie na chłopaka publicznie! Dajcie sobie spokój! Macie swoje życie, to się nim zajmujcie! To jest jego sprawa co zrobi ze samym sobą i nikogo to nie powinno obchodzić! Ogarnijcie się trochę! Ten, który odkopał temat jest zwykłym chamem i nikim więcej...
Proponuję zamknąć sprawę. Zakończyć temat. Usunąć wpisy z forum i już tego nie podejmować więcej.