26.12.2017r na strefie ekonomicznej w Sierakowie zaginął średniej wielkości czarny pies. Wabi się Luna. Ma na sobie czerwone szelki. Przewidziana nagroda!
Witam wszystkich zainteresowanych i dobrego serca. Po prawie czterech dniach Luna odnalazła się. Można powiedzieć znikąd. Najpierw radosne ujadanie przy furtce, a potem wszyscy domownicy rzucili się jak na komendę na podwórko i krótko mówiąc miał miejsce szał radości. Dobrze, że piesek przeżył to wyrywanie z rąk do rąk. Dla zainteresowanych Krótka historia poszukiwań. Aktywnie w terenie pieska szukało od jednej do pięciu osób można powiedzieć non stop – patrole piesze i samochodowe oraz punkty obserwacyjne wystawiane od kilku minut do paru godzin z wykorzystaniem lornetki. W najbliższym rejonie zagubienia się psa rozmieszczono około pól metra nad ziemią kilkanaście części pozyskanych z materiału z legowiska. Inną część legowiska powieszono na ogrodzeniu. Oczywiście licząc na psi węch. Dodatkowo rozplakatowano prawie sto ogłoszeń w terenie w promieniu około 10 km na przystankach, skrzyżowaniach, przed sklepami, szkołami, kościołami, centrami handlowymi, stacjami paliw itp. (tylko pracownicy jednej stacji nie udzielili zgody na umieszczenie ogłoszenia). Z wieloma osobami rozmawiano o zdarzeniu bezpośrednio (osoby przypadkowe, ale też np. pracownicy drogowi). W tym z przedstawicielem Lasów Państwowych w Karwaczu, gdzie właściciel psa spotkał się z bardzo dobrym przyjęciem (min. powielono ogłoszenia celem ich dalszego rozesłania). To jedna strona poszukiwań. Druga nie mniej istotna to media społecznościowe. Odzew był bardzo szeroki. Przygotowano również ogłoszenie tradycyjne w Kurierze Przasnyskim, ale w związku z tym, że pies się odnalazł to ogłoszenie będzie mieć formę podziękowania wszystkim, którzy nie przeszli obojętnie nad psim losem. Jeszcze słowo o samym psie. Został przygarnięty ze schroniska jako około 5-miesieczny szczeniak o niewiadomej przeszłości. Teraz ma około roku. Jak to pies irytuje kota, kopie doły, gryzie najładniejsze rośliny w ogródku, ogólnie bałagani, ale kocha bezinteresownie. Ta drogą składam jeszcze raz podziękowania wszystkim, którzy udzielili pomocy w poszukiwaniach w takiej czy innej formie. Panu z Autogazu, który zadzwonił wieczorem z informacją o czarnym błąkającym się psie na ulicy Leszno/Przemysłowa i jeszcze włączył się w poszukiwania składam gorące podziękowania. WP PS. Najczęściej powyższe historie nie mają happy endu i niektóre psy są szukane nawet po latach. Smutne.
26.12.2017r na strefie ekonomicznej w Sierakowie zaginął średniej wielkości czarny pies. Wabi się Luna. Ma na sobie czerwone szelki. Przewidziana nagroda!
Nr kontaktowy: 570 361 150
Wstaw może zdjęcie. Prędzej ktoś go rozpozna
poniżej link do zdjęcia:
https://www.facebook.com/kurier.przasn yski/photos/a.598333626970051.1073741828 .448996238570458/1109559239180818/?type= 3
ile miesięcy miała luna?poszukajcie w Karwaczu lub w okolicach
W Sylwestra zacznie się .
Witam wszystkich zainteresowanych i dobrego serca. Po prawie czterech dniach Luna odnalazła się. Można powiedzieć znikąd. Najpierw radosne ujadanie przy furtce, a potem wszyscy domownicy rzucili się jak na komendę na podwórko i krótko mówiąc miał miejsce szał radości. Dobrze, że piesek przeżył to wyrywanie z rąk do rąk.
Dla zainteresowanych Krótka historia poszukiwań. Aktywnie w terenie pieska szukało od jednej do pięciu osób można powiedzieć non stop – patrole piesze i samochodowe oraz punkty obserwacyjne wystawiane od kilku minut do paru godzin z wykorzystaniem lornetki. W najbliższym rejonie zagubienia się psa rozmieszczono około pól metra nad ziemią kilkanaście części pozyskanych z materiału z legowiska. Inną część legowiska powieszono na ogrodzeniu. Oczywiście licząc na psi węch. Dodatkowo rozplakatowano prawie sto ogłoszeń w terenie w promieniu około 10 km na przystankach, skrzyżowaniach, przed sklepami, szkołami, kościołami, centrami handlowymi, stacjami paliw itp. (tylko pracownicy jednej stacji nie udzielili zgody na umieszczenie ogłoszenia). Z wieloma osobami rozmawiano o zdarzeniu bezpośrednio (osoby przypadkowe, ale też np. pracownicy drogowi). W tym z przedstawicielem Lasów Państwowych w Karwaczu, gdzie właściciel psa spotkał się z bardzo dobrym przyjęciem (min. powielono ogłoszenia celem ich dalszego rozesłania). To jedna strona poszukiwań. Druga nie mniej istotna to media społecznościowe. Odzew był bardzo szeroki. Przygotowano również ogłoszenie tradycyjne w Kurierze Przasnyskim, ale w związku z tym, że pies się odnalazł to ogłoszenie będzie mieć formę podziękowania wszystkim, którzy nie przeszli obojętnie nad psim losem.
Jeszcze słowo o samym psie. Został przygarnięty ze schroniska jako około 5-miesieczny szczeniak o niewiadomej przeszłości. Teraz ma około roku. Jak to pies irytuje kota, kopie doły, gryzie najładniejsze rośliny w ogródku, ogólnie bałagani, ale kocha bezinteresownie.
Ta drogą składam jeszcze raz podziękowania wszystkim, którzy udzielili pomocy w poszukiwaniach w takiej czy innej formie. Panu z Autogazu, który zadzwonił wieczorem z informacją o czarnym błąkającym się psie na ulicy Leszno/Przemysłowa i jeszcze włączył się w poszukiwania składam gorące podziękowania.
WP
PS. Najczęściej powyższe historie nie mają happy endu i niektóre psy są szukane nawet po latach. Smutne.