Co tam wrony i go??bie! Nie ma, jak ukochani s?siedzi, kt?rzy nie dosc ?e graj? po ca?ych dniach "koci? muzyk?", to jeszcze urz?dzaj? zakrapiane ( czasem i ta?cz?ce) imprezy trwaj?ce do bia?ego rana - o p??nocy - fajerwerki z balkonu, choc to przecie? nie Nowy Rok. O, to jest frajda. Wbrew pozorom trudno z takimi walczyc, choc podobno ludzie to rozumniejsze istoty ni? wrony i go??bie.
Przecie? wrona w Polsce podlega tylko cz??ciowej ochronie. Istnieje mo?liwo?? redukcji jej populacji. Moja propozycja: w celu podniesienia atrakcyjno?ci Przasnysza utw?rzmy w naszym parku strzelnic? do ruchomych obiekt?w!!!hihihi... I si? ich pozb?dziemy. Ewentualnie koszt takiej atrakcji b?dzie r?wnowarto?ci? kary na?o?onej za zabicie ptaka. I tyle:)
Mam nadziej?,?e moja Pani od biologii nie go?ci na tym forum
Odstraszacze ultrad?wi?kowe??? Nieee... To nie w Przasnyszu... U nas to co najwy?ej parasolki kupi? je?li ju? zostan? podj?te jakiekolwiek dzia?ania w tym kierunku...
dajcie ludowi wiatr?wki, a sprawiedliwo?? sam wymierzy!!
...tak powa?nie na ptakach sie za bardzo nie znam, ale czy napewno tam s? same wrony?? A mo?e osoba odpowiedzialna za ochron? ?rodowiska nie wyda?a pozwolenia na "znikni?cie" ptasiork?w z naszego pi?knego parku??
Hmmm...Z tego co wiem to prawo o ochronie przyrody najwyra?niej??ustanawia??Sejm i Senat. Taki kto?, jak Minister ?rodowiska wykonuje ustawy oraz??wydaje rozporz?dzenia dotycz?ce ochrony przyrody i ochrony ?rodowiska. No,?eby nie by?o - niekt?re rozporz?dzenia,zazwyczaj te najwy?szej rangi(powo?anie parku narodowego np.) wydaje Rada Ministr?w, czyli nasz wspania?y rz?d.:) W Ministerstwie ?rodowiska szczeg?lnie odpowiedzialny za sprawy ochrony przyrody jest G??wny Konserwator Przyrody. W wojew?dztwach kompetentn? w tej sprawie w?adz? jest wojewoda i pracuj?cy w urz?dzie wojew?dzkim Wojew?dzki Konserwator Przyrody...(Mam nadziej?,?e czego? nie pokr?ci?am...).
W takim razie zapro?my Pana Konserwatora Przyrody do naszego przepi?knego parku nad W?gierk?!!!
Mo?e kiedy te bezbronne ptaszki (nie ma znaczenia,czy to wrony, sroki czy te? kruki) zostawi? na ubraniu lub co gorsza g?owie Szanownego Go?cia wyra?ny ?lad swojej obecno?ci, dojdzie on do wniosku,?e nale?a?oby przymkn?? oko na te bezsensowne przepisy dotycz?ce "ochrony czarnego ptako-postrachu lataj?cego" i "da? ludowi te wiatr?wki"...
Bo odstraszacze typu"odpustowy pistolet na kapiszony" dzia?aj? swoim hukiem,ale g?ra na cztery minuty...
no.. i powystrzelajmy dresiarzy, pijaczkow.. postrzelajmy do wszystkiego co sie rusza. a jak komus nie podoba sie nauczyciel w szkole, to niech strzela!
o ile wiem w parku wybierano ju? ptasie jaja z gniazd, zamontowano urz?dzenie emituj?ce odg?osy ptak?w drapie?nych, zrobiono og?awianie drzew i zrzucano gniazda. to wszystko robiono przez kilka ostatnich lat w celu pozbycia sie ptak?w (z pewno?ci? nie wron...). tacy jeste?cie m?drzy? to napiszcie co? sensownego - jak pozby? sie ptak?w? jakie inne metody zastosowa?? mo?e nale?y wyci?c park?
wbrew pozorom znam sie na zartach. chce tylko zauwazyc, ze na te strone zaglada mnostwo ludzi, jedni sie wypowiadaja, inni czytaja tylko. zagladaja mlodzi i starsi, madrzejsi i tacy, ktorzy nie do konca odrozniaja wirtualny swiat od rzeczywistego, wiec radzilabym nie zartowac na temat strzelnicy w parku, bo za chwile moze sie okazac, ze tabuny bezmyslnych mlodych gowniarzy zbiora sie na wyspie i zaczna udawac, ze maja strzelnice i moze dojsc do tragedii. wtedy beda pytania o to gdzie byla policja. a jak wiadomo najlepiejsza jest profilaktyka, a nie leczenie.
"Odno?nie ta?cu z gwiazdami" to by?o do mnie chyba... Bo "przyczepi?am si?" niedawno do ma?ej pomy?ki Pana Fana...Ale ja o kopulacji nic nie pisa?am, wi?c nie bardzo rozumiem intencj? reszty wypowiedzi...
Ojej, po?artowa? ju? nie mo?na... A wyobra?asz sobie dzieci biegaj?ce po parku z wiatr?wkami??? Sk?d one niby mog? je wzi??? Naturalnie,mog? si? bawi? w jak?? wojn? (szczeg?lnie ch?opcy z podstaw?wki np.) i goni? si? z patykami-pistoletami, ale nie z prawdziw? broni? paln?!!! A dzieci maj? prawo do zabawy! Ponadto zastanawia mnie tak ?miertelnie powa?ne podej?cie do mojego postu...czy kilka napisanych przeze mnie zda? ma wi?kszy wp?yw na te dzieci ni? przesycone przemoc? gry komputerowe na przyk?ad? Chcesz,?ebym mia?a wyrzuty sumienia gdyby nie daj Bo?e w naszym parku zdarzy?a si? jaka? tragedia,czy tak???
Profilaktyka powiadasz...czyli w ramach profilaktyki mam si? nie wypowiada? w og?le,a je?li ju? to pisa?, ?e nic nie da si? zrobi?,bo nikogo nie obchodzi problem tych niezno?nych ptak?w,powinni?my nie porusza? tego tematu i siedzie? cicho bo nie b?dzie lepiej,ptaki jak ptaki-potrzeby fizjologiczne za?atwia? musz? i nie powinni?my si? z?o?ci? kiedy przejdziemy si? do parku w nowych spodniach i ku naszemu zdziwieniu na kolanie wyl?duje rewelacyjna niespodzianka-porcja silnie st??onego kwasu moczowego-kt?ra pozostawi po sobie??nieodwracaln?,"wy?art?" plam? w ubranku...nie no,powinni?my by? wyrozumiali... O NIE!!!
Forum jest po to,?eby pisa? to,co si? my?li. A je?li ju? napisze si? co? z lekk? ironi?,albo przesad? to od razu kto? robi "wielkie hallo"... W dzisiejszych czasach je?li problemu si? nie wyolbrzymia i nie proponuje si? abstrakcyjnego rozwi?zania owego,to z g?ry mo?na za?o?y?,?e nie zostanie on zauwa?ony.
Kwiacior dlaczego od razu my?lisz o najgorszym? od razu kto? kogo? zastrzeli??? tak w?a?nie my?li nasze spo?ecze?stwo i dlatego ludzie boj? si? zrobi? kolejny krok do przodu bo ju? przed tym u?o?? sobie smutn? histori? i my?li nasuwaj? si? p??niej same...tylko negatywne.
a odno?nie kopulacji i ta?ca z gwiazdami...co ma piernik do wiatraka?
ja tylko pisze, ze rozni ludzie tu zagladaja i roznie interpretuja to co jest tutaj napisane, zupelnie jak Ty i Mmm. nie boje zrobic sie kolejnego kroku i wcale nie mysle negatywnie. gdybym tak postepowala jak mowisz, to pewnie siedzialabym teraz w domu ze szklanka picia w lapie. nie studiowalabym, nie odwiedzilabym tylu cudownych miejsc i nie poznalabym tylu wspalanialych ludzi, nie mialabym tez wspomnien. zadnch, dobrych czy zlych. a zle wspomnienia wbrew pozorom tez sa potrzebne i potrafia postawic na nogi. zartujcie sobie ile wlezie, w koncu czasami trzeba sie posmiac, tylko robcie to tez z glowa. to, ze Wy jestescie nromalni, nie znaczy, ze wszyscy ludzie na swiecie tez tacy sa.
co ma piernik do wiatraka? mowi sie odnosnie tancu, czy odnosnie tanca? mowi sie kopulowac sie? czy kopulowac? mnie sie zawsze wydawalo, ze organizmy rozdzielnoplciowe (jakimi sa ptaki) kopuluja ze soba, a nie siebie. to tak odnosnie prof. miodka.
"Odno?nie ta?cu z gwiazdami" to by?o do mnie chyba... Bo "przyczepi?am si?" niedawno do ma?ej pomy?ki Pana Fana...Ale ja o kopulacji nic nie pisa?am, wi?c nie bardzo rozumiem intencj? reszty wypowiedzi...
no wiec wlasnie, czytamy to samo, a rozumujemy inaczej. skoro nie pisalas nic o kopulowaniu to o co chodzi? :) wytlumaczenie post wyzej. :)
Ojej, po?artowa? ju? nie mo?na...
mozna! byle z glowa!
A wyobra?asz sobie dzieci biegaj?ce po parku z wiatr?wkami??? Sk?d one niby mog? je wzi??? Naturalnie,mog? si? bawi? w jak?? wojn? (szczeg?lnie ch?opcy z podstaw?wki np.) i goni? si? z patykami-pistoletami, ale nie z prawdziw? broni? paln?!!! A dzieci maj? prawo do zabawy!
tak, wyobrazam sobie. co wiecej! tak sie dzieje! skad dzieci moga wziac wiatrowke? od starszego brata, podwedzic dziadkowi, sasiadowi, komukolwiek. niech sie chlopaki bawia w wojne plastikowymi pistoletami, niech udaja zolnierzy, niech beda brudni po tej zabawie, ale szczesliwi. dziewczyny maja takie samo prawo! zeby nie bylo!
Ponadto zastanawia mnie tak ?miertelnie powa?ne podej?cie do mojego postu...czy kilka napisanych przeze mnie zda? ma wi?kszy wp?yw na te dzieci ni? przesycone przemoc? gry komputerowe na przyk?ad? Chcesz,?ebym mia?a wyrzuty sumienia gdyby nie daj Bo?e w naszym parku zdarzy?a si? jaka? tragedia,czy tak???
nie chce, zebys miala wyrzuty sumienia. chce, zeby ludzie mysleli zanim cos napisza. skad smiertelnie powazne podejscie do postu? w rostkowie jest podobny problem z wronami i innymi ptaszyskami. ptaszydla zasiedlily park przy szkole. ktos madry wpadl na ten sam pomysl co Ty. zrobmy strzelnice! jakies dzieciaki przyniosly wiatrowke (niemozliwe, prawda? dzieci tak sie nie bawia!) i poszkodowany zostal zwierzak. dlaczego? bo glupio ciagle strzelac w gore! poza tym wrony uciekaja po jednym strzale, a za 4 minuty wracaja i tak ciagle. a pies? pies podejdzie, porozglada sie, powacha, wiec latwiej w niego trafic! pogrtulowac pomyslowosci! co gdyby ktos trafil w czlowieka? ale przeciez to sie nie zdarza. bo skad dzieci maja wiatrowki?
Profilaktyka powiadasz...czyli w ramach profilaktyki mam si? nie wypowiada? w og?le,a je?li ju? to pisa?, ?e nic nie da si? zrobi?,bo nikogo nie obchodzi problem tych niezno?nych ptak?w,powinni?my nie porusza? tego tematu i siedzie? cicho bo nie b?dzie lepiej,ptaki jak ptaki-potrzeby fizjologiczne za?atwia? musz? i nie powinni?my si? z?o?ci? kiedy przejdziemy si? do parku w nowych spodniach i ku naszemu zdziwieniu na kolanie wyl?duje rewelacyjna niespodzianka-porcja silnie st??onego kwasu moczowego-kt?ra pozostawi po sobie nieodwracaln?,"wy?art?" plam? w ubranku...nie no,powinni?my by? wyrozumiali... O NIE!!!
czy ja cos takiego napisalam? czy ja tak uwazam? nie! a przepraszam, co przyjdzie Ci z tych wynurzen na temat strzelnicy? napisalas i co? uwazasz, ze to swietny pomysl? zglos do urzedu miasta! jestem pewna, ze burmistrz albo jego zastepca wysluchaja Cie na pewno i zastanowia sie na tym rozwiazaniem. myslisz, ze jak tu napiszesz, to jutro nie bedzie wron w parku? poza tym parenascie zdan wczensiej twierdzilas, ze to zarty.
Forum jest po to,?eby pisa? to,co si? my?li.
tak. i myslisz, ze strzelanina w wykonaniu mieszkancow jest swietnym pomyslem? ok. zglos to wladzom. albo idz sama z wiatrowka.
A je?li ju? napisze si? co? z lekk? ironi?,albo przesad? to od razu kto? robi "wielkie hallo"... W dzisiejszych czasach je?li problemu si? nie wyolbrzymia i nie proponuje si? abstrakcyjnego rozwi?zania owego,to z g?ry mo?na za?o?y?,?e nie zostanie on zauwa?ony.
no wlasnie. wielkie halo. a moze ja tez pisalam swojego pierwszego posta w tym watku z lekka ironia? :) a tak na serio.. juz pisalam -> zartujcie, poruszajcie wazne tematy, dyskutujcie, ale z glowa.
No fakt, kopuluj?.??Ale to nie do mnie kieruj "za?alenie". Hmmm...jako starsza kole?anka masz prawo pouczy? m?od?, niekonsekwentn? dziewczynk?,kt?r? jestem ja. Cz?owiek uczy si? na b??dach. To co mi napisa?a? da?o mi sporo do my?lenia. Obiecuj?,?e ju? nie b?d? dzieli? si? publicznie moimi niem?drymi pomys?ami,kt?re dla mnie(rzecz oczywista) by?y tylko g?upiutkim ?arcikiem, a dla innych scenariuszem istnej makabry. Dla ?cis?o?ci-z t? strzelnic? to by? tylko taki ?art...
Przepraszam najmocniej wszystkich tych,kt?rych m?j post w jakikolwiek spos?b urazi?.
Cz?owiek uczy si? na b??dach. To co mi napisa?a? da?o mi sporo do my?lenia. Obiecuj?,?e ju? nie b?d? dzieli? si? publicznie moimi niem?drymi pomys?ami,kt?re dla mnie(rzecz oczywista) by?y tylko g?upiutkim ?arcikiem, a dla innych scenariuszem istnej makabry.
Nio ale z tego co pisa?a? wynika,?e jestes starsza ode mnie. Wi?c troch? wi?cej prze?y?a? i masz prawo zwraca? mi uwag?. Tak? Tjaa..
R?wnie? pozdrawiam i ciesz? si?,?e dosz?y?my w ko?cu do??porozumienia.
nie wiem ile masz lat, stad trudna odpowiedz czy jestem od Ciebie starsza. poza tym wychodze z zalozenia, ze kazdy moze zwracac uwage innym, jesli uwaza, ze ci inni moga sie mylic. byle tylko robic to kulturalnie. mam nadzieje, ze bylam kulturalna.
Do "kwiacior": Skoro piszesz,?e posz?a? na studia,a ja pisz? o Panu Bie?kowskim jako o moim nauczycielu przedsi?biorczo?ci (a pisa?am raczej w czasie tera?niejszym) to nie trudno si? domy?le?,?e jeste? ode mnie starsza. Tylko prosz?-nie pisz,?e mo?na by?o to dwuznacznie odczyta?...
Do "kwiacior": Skoro piszesz,?e posz?a? na studia,a ja pisz? o Panu Bie?kowskim jako o moim nauczycielu przedsi?biorczo?ci (a pisa?am raczej w czasie tera?niejszym) to nie trudno si? domy?le?,?e jeste? ode mnie starsza. Tylko prosz?-nie pisz,?e mo?na by?o to dwuznacznie odczyta?...
Do Mmm.. Zwr?ci?a? kochana Fanowi uwag? na b??dy j?zykowe, wi?c sama powinna? wyra?ac si? bez zarzutu. Przypominam Ci zatem , ?e "nietrudno" pisze si? ??cznie. Nie m?wi si? te? "domy?lec si?" tylko "domy?lic si?". Pozdrowienia.
Ale ""domy?li? si?" g?upio brzmia?o,wi?c napisa?am "domy?le?"... Poza tym ja jeszcze nie mam matury,hihihi, a z tego co wiem Pan Fan ju? dawno ma to za sob?...
Hmmm...ju? wiem. Umkn??o mi jedno s?owo... Chcia?am napisa? "...nie JEST trudno...", ale najwidoczniej co? przeoczy?am... Wtedy "nie" odnios?o by si? do czasownika i... a z reszt?-co ja si? b?d? t?umaczy?. Niech t?umacz? si? ci, kt?rzy przekr?caj? nazwiska os?b publicznych... Ale to ju? zupe?nie inna sprawa.
KIM JEST PAN SZTURC???;)
Ja ju? nie poruszam tego tematu.
A jak Per?a chcia?a spali? prof. Miodka na stosie bez s?du to nikt nie mia? nic przeciwko
Do Mmm... Ej, Ma?olata ! Hi, hi... Gdyby? uwa?niej poczyta?a sobie wypowiedzi na tym forum, wiedzia?aby?, ?e ja jestem ostatnia, kt?ra spali?aby prof. Miodka na stosie. A wypowied? by?a ironiczna. Ale z drugiej strony masz racj?. Ironi? nie wszyscy dostrzegli, a nie odpowiedzieli dlatego, ?e udzieli?a im si? og?lna atmosfera i rzeczywi?cie by palili.... bez s?d?w. No... studiuj s?ownik poprawnej polszczyzny ........ i ortograficzny.
Droga Per?o, jak mi ?le w ?yciu p?jdzie to mo?e dojdzie i do tego,?e b?d? uczy?a Twoje wnuki j?z.polskiego;) miejmy nadziej?,?e tak si? nie stanie. Pozdrawiam
A w og?le co to za my?lenie u tak m?odej osoby? - "Jak mi si? w ?yciu nie powiedzie, zawsze mog? uczyc w szkole". No to ?adnie! I mog?aby? tak krzywdzic bezbronne dzieci? Powo?ania do zawodu przecie? nie masz, a w szkole nie mo?e byc inaczej, jak "made in heaven". Inaczej "rozdziobi? nas kruki, wrony..."
Mia?am ju? tu nic nie pisa?,ale dobrze - wyt?umacz? Ci Per?o,sk?d u mnie takie podej?cie... Pewna Pani "profesor" (kt?ra "profesorem" nazywana jest wy??cznie ze wzgl?du na??tradycj?,kt?ra przyj??a si?w szko?ach ponadgimnazjalnych) - imienia,nazwiska oraz przedmiotu nauczania??nie podam z wielu przyczyn - praktycznie na ka?dej lekcji w ramach kr?tkiej dygresji opowiada nam - m?odym umys?om - jak to jeszcze kilka lat temu mia?a zupe?nie inne plany na przysz?o??...i ?e w ?yciu nie pomy?la?aby,?e zostanie NAUCZYCIELK?. I to podobno ma nas motywowa? do rozwijania swoich zainteresowa?, "p?ki jeszcze mamy ku temu czas i mo?liwo?ci...". Je?li kto? w trakcie tych g?o?nych przemy?le? cho? na kilka sekund "si? wy??czy"(tzn. liczy, ile kwiatk?w jest na bluzce Kasi/Basi/Zosi...np.)i nie us?yszy wszystkiego,co Pani chce nam przekaza?, to mo?e doj?? do wniosku:"A jak mi si? w ?yciu nie powiedzie, to sko?cz? tak, ?e??b?d? musia?a uczy? dzieci w szkole". I ju? spodziewam si? komentarza, w kt?rym napiszesz,?e przyk?adowo powinnam s?ucha? uwa?nie,co Pani m?wi, a nie liczy? kwiatki...lub co? podobnego. Wtedy niby wiedzia?abym, co Pani rzeczywi?cie mia?a na my?li...Ale nie o to tu chodzi. Ja s?ucham tylko tego,czego powinnam s?ucha?. Nauczyciel na lekcji ma za zadanie przekaza? mi wiedz? i ja staram si? z tej wiedzy??jak najwi?cej skorzysta?. A to, czy "sorka" lubi to co robi to ju? jest najmniej istotne... Droga Per?o - zapewniam Ci?, ?e nauczycielk? zosta?abym tylko i wy??cznie w?wczas, gdybym sama tego chcia?a. Poza tym trzeba czerpa? satysfakcj? z wykonywanego zawodu,nie prawda???? Mo?esz by? spokojna o swoje wnuki.
Co do "sor?w i sorek"...niekt?rzy nauczyciele (z d?u?szym sta?em pracy zazwyczaj) unosz? si? honorem jak uczennica si? zapomni i zwr?ci si? do? "sorko" lub "sorze"..."PANI PROFESOR!"...i w takim wypadku nale?a?oby poprosi? o stosowny dokument za?wiadczaj?cy uzyskaniu takiego tytu?u...no ale c??...
Widz?, ?e zeszli?cie troch? z tematu. Niestety by??m kilkakrotnie ofiar? atak?w przasnyskiego ptactwa. Ale z drugiej strony zobaczcie jak nasze gawrony pi?knie wygl?daj? na tle zachodu :)
na dope?nienie atrakcji zapraszam do mnie, m?j s?siad hoduje go??bie
Co tam wrony i go??bie! Nie ma, jak ukochani s?siedzi, kt?rzy nie dosc ?e graj? po ca?ych dniach "koci? muzyk?", to jeszcze urz?dzaj? zakrapiane ( czasem i ta?cz?ce) imprezy trwaj?ce do bia?ego rana - o p??nocy - fajerwerki z balkonu, choc to przecie? nie Nowy Rok. O, to jest frajda. Wbrew pozorom trudno z takimi walczyc, choc podobno ludzie to rozumniejsze istoty ni? wrony i go??bie.
wronom, go?ebiom i brudnym, zapchlonym psom szczekaj?cym o 6 rano m?wimy zdecydowane nie!!!
?eby nie by?o w?tpliwo?ci bardzo lubi? psy
Przecie? wrona w Polsce podlega tylko cz??ciowej ochronie. Istnieje mo?liwo?? redukcji jej populacji.
Moja propozycja: w celu podniesienia atrakcyjno?ci Przasnysza utw?rzmy w naszym parku strzelnic? do ruchomych obiekt?w!!!hihihi... I si? ich pozb?dziemy. Ewentualnie koszt takiej atrakcji b?dzie r?wnowarto?ci? kary na?o?onej za zabicie ptaka. I tyle:)
Mam nadziej?,?e moja Pani od biologii nie go?ci na tym forum
W innych miastach przeciwko go??biom planuj? lub ju? wprowadzili ?rodki antykoncepcyjne dodawane do pokarmu.... pomys? uwa?am za ciekawy
Odstraszacze ultrad?wi?kowe???
Nieee... To nie w Przasnyszu...
U nas to co najwy?ej parasolki kupi? je?li ju? zostan? podj?te jakiekolwiek dzia?ania w tym kierunku...
dajcie ludowi wiatr?wki, a sprawiedliwo?? sam wymierzy!!
...tak powa?nie na ptakach sie za bardzo nie znam, ale czy napewno tam s? same wrony?? A mo?e osoba odpowiedzialna za ochron? ?rodowiska nie wyda?a pozwolenia na "znikni?cie" ptasiork?w z naszego pi?knego parku??
Hmmm...Z tego co wiem to prawo o ochronie przyrody najwyra?niej??ustanawia??Sejm i Senat.
Taki kto?, jak Minister ?rodowiska wykonuje ustawy oraz??wydaje rozporz?dzenia dotycz?ce ochrony przyrody i ochrony ?rodowiska. No,?eby nie by?o - niekt?re rozporz?dzenia,zazwyczaj te najwy?szej rangi(powo?anie parku narodowego np.) wydaje Rada Ministr?w, czyli nasz wspania?y rz?d.:)
W Ministerstwie ?rodowiska szczeg?lnie odpowiedzialny za sprawy ochrony przyrody jest G??wny Konserwator Przyrody. W wojew?dztwach kompetentn? w tej sprawie w?adz? jest wojewoda i pracuj?cy w urz?dzie wojew?dzkim Wojew?dzki Konserwator Przyrody...(Mam nadziej?,?e czego? nie pokr?ci?am...).
W takim razie zapro?my Pana Konserwatora Przyrody do naszego przepi?knego parku nad W?gierk?!!!
Mo?e kiedy te bezbronne ptaszki (nie ma znaczenia,czy to wrony, sroki czy te? kruki) zostawi? na ubraniu lub co gorsza g?owie Szanownego Go?cia wyra?ny ?lad swojej obecno?ci, dojdzie on do wniosku,?e nale?a?oby przymkn?? oko na te bezsensowne przepisy dotycz?ce "ochrony czarnego ptako-postrachu lataj?cego" i "da? ludowi te wiatr?wki"...
Bo odstraszacze typu"odpustowy pistolet na kapiszony" dzia?aj? swoim hukiem,ale g?ra na cztery minuty...
Strzelnic?...strzelnic? zr?bmy!!!
Strzelnic?...strzelnic? zr?bmy!!!
no.. i powystrzelajmy dresiarzy, pijaczkow.. postrzelajmy do wszystkiego co sie rusza. a jak komus nie podoba sie nauczyciel w szkole, to niech strzela!
a.
Kwiacior, a Ty si? na ?artach nie znasz czy co???
o ile wiem w parku wybierano ju? ptasie jaja z gniazd, zamontowano urz?dzenie emituj?ce odg?osy ptak?w drapie?nych, zrobiono og?awianie drzew i zrzucano gniazda. to wszystko robiono przez kilka ostatnich lat w celu pozbycia sie ptak?w (z pewno?ci? nie wron...). tacy jeste?cie m?drzy? to napiszcie co? sensownego - jak pozby? sie ptak?w? jakie inne metody zastosowa?? mo?e nale?y wyci?c park?
Kwiacior, a Ty si? na ?artach nie znasz czy co???
wbrew pozorom znam sie na zartach. chce tylko zauwazyc, ze na te strone zaglada mnostwo ludzi, jedni sie wypowiadaja, inni czytaja tylko. zagladaja mlodzi i starsi, madrzejsi i tacy, ktorzy nie do konca odrozniaja wirtualny swiat od rzeczywistego, wiec radzilabym nie zartowac na temat strzelnicy w parku, bo za chwile moze sie okazac, ze tabuny bezmyslnych mlodych gowniarzy zbiora sie na wyspie i zaczna udawac, ze maja strzelnice i moze dojsc do tragedii. wtedy beda pytania o to gdzie byla policja. a jak wiadomo najlepiejsza jest profilaktyka, a nie leczenie.
pozdrawiam.
te ptaszyska kopuluj? si? szybciej ni? zwariowane szympansy na trampolinie...
a, przepraszam... mozna sie kopulowac? to tak odnosnie "tancu z gwiazdami"..
:]
"Odno?nie ta?cu z gwiazdami" to by?o do mnie chyba... Bo "przyczepi?am si?" niedawno do ma?ej pomy?ki Pana Fana...Ale ja o kopulacji nic nie pisa?am, wi?c nie bardzo rozumiem intencj? reszty wypowiedzi...
Ojej, po?artowa? ju? nie mo?na... A wyobra?asz sobie dzieci biegaj?ce po parku z wiatr?wkami??? Sk?d one niby mog? je wzi??? Naturalnie,mog? si? bawi? w jak?? wojn? (szczeg?lnie ch?opcy z podstaw?wki np.) i goni? si? z patykami-pistoletami, ale nie z prawdziw? broni? paln?!!! A dzieci maj? prawo do zabawy! Ponadto zastanawia mnie tak ?miertelnie powa?ne podej?cie do mojego postu...czy kilka napisanych przeze mnie zda? ma wi?kszy wp?yw na te dzieci ni? przesycone przemoc? gry komputerowe na przyk?ad? Chcesz,?ebym mia?a wyrzuty sumienia gdyby nie daj Bo?e w naszym parku zdarzy?a si? jaka? tragedia,czy tak???
Profilaktyka powiadasz...czyli w ramach profilaktyki mam si? nie wypowiada? w og?le,a je?li ju? to pisa?, ?e nic nie da si? zrobi?,bo nikogo nie obchodzi problem tych niezno?nych ptak?w,powinni?my nie porusza? tego tematu i siedzie? cicho bo nie b?dzie lepiej,ptaki jak ptaki-potrzeby fizjologiczne za?atwia? musz? i nie powinni?my si? z?o?ci? kiedy przejdziemy si? do parku w nowych spodniach i ku naszemu zdziwieniu na kolanie wyl?duje rewelacyjna niespodzianka-porcja silnie st??onego kwasu moczowego-kt?ra pozostawi po sobie??nieodwracaln?,"wy?art?" plam? w ubranku...nie no,powinni?my by? wyrozumiali...
O NIE!!!
Forum jest po to,?eby pisa? to,co si? my?li. A je?li ju? napisze si? co? z lekk? ironi?,albo przesad? to od razu kto? robi "wielkie hallo"... W dzisiejszych czasach je?li problemu si? nie wyolbrzymia i nie proponuje si? abstrakcyjnego rozwi?zania owego,to z g?ry mo?na za?o?y?,?e nie zostanie on zauwa?ony.
Pozdrawiam r?wnie ciep?o.
no nie?le. kwiacior napisa? ?eby nie pisa? o strzelaniu do czegokolwiek ?yj?cego a tu takie wielkie halo nagle si? zrobi?o. troch? dystansu...
Kwiacior dlaczego od razu my?lisz o najgorszym? od razu kto? kogo? zastrzeli??? tak w?a?nie my?li nasze spo?ecze?stwo i dlatego ludzie boj? si? zrobi? kolejny krok do przodu bo ju? przed tym u?o?? sobie smutn? histori? i my?li nasuwaj? si? p??niej same...tylko negatywne.
a odno?nie kopulacji i ta?ca z gwiazdami...co ma piernik do wiatraka?
ja tylko pisze, ze rozni ludzie tu zagladaja i roznie interpretuja to co jest tutaj napisane, zupelnie jak Ty i Mmm. nie boje zrobic sie kolejnego kroku i wcale nie mysle negatywnie. gdybym tak postepowala jak mowisz, to pewnie siedzialabym teraz w domu ze szklanka picia w lapie. nie studiowalabym, nie odwiedzilabym tylu cudownych miejsc i nie poznalabym tylu wspalanialych ludzi, nie mialabym tez wspomnien. zadnch, dobrych czy zlych. a zle wspomnienia wbrew pozorom tez sa potrzebne i potrafia postawic na nogi. zartujcie sobie ile wlezie, w koncu czasami trzeba sie posmiac, tylko robcie to tez z glowa. to, ze Wy jestescie nromalni, nie znaczy, ze wszyscy ludzie na swiecie tez tacy sa.
co ma piernik do wiatraka? mowi sie odnosnie tancu, czy odnosnie tanca? mowi sie kopulowac sie? czy kopulowac? mnie sie zawsze wydawalo, ze organizmy rozdzielnoplciowe (jakimi sa ptaki) kopuluja ze soba, a nie siebie. to tak odnosnie prof. miodka.
pozdrawiam slonecznie.
"Odno?nie ta?cu z gwiazdami" to by?o do mnie chyba... Bo "przyczepi?am si?" niedawno do ma?ej pomy?ki Pana Fana...Ale ja o kopulacji nic nie pisa?am, wi?c nie bardzo rozumiem intencj? reszty wypowiedzi...
no wiec wlasnie, czytamy to samo, a rozumujemy inaczej. skoro nie pisalas nic o kopulowaniu to o co chodzi? :) wytlumaczenie post wyzej. :)
Ojej, po?artowa? ju? nie mo?na...
mozna! byle z glowa!
A wyobra?asz sobie dzieci biegaj?ce po parku z wiatr?wkami??? Sk?d one niby mog? je wzi??? Naturalnie,mog? si? bawi? w jak?? wojn? (szczeg?lnie ch?opcy z podstaw?wki np.) i goni? si? z patykami-pistoletami, ale nie z prawdziw? broni? paln?!!! A dzieci maj? prawo do zabawy!
tak, wyobrazam sobie. co wiecej! tak sie dzieje! skad dzieci moga wziac wiatrowke? od starszego brata, podwedzic dziadkowi, sasiadowi, komukolwiek. niech sie chlopaki bawia w wojne plastikowymi pistoletami, niech udaja zolnierzy, niech beda brudni po tej zabawie, ale szczesliwi. dziewczyny maja takie samo prawo! zeby nie bylo!
Ponadto zastanawia mnie tak ?miertelnie powa?ne podej?cie do mojego postu...czy kilka napisanych przeze mnie zda? ma wi?kszy wp?yw na te dzieci ni? przesycone przemoc? gry komputerowe na przyk?ad? Chcesz,?ebym mia?a wyrzuty sumienia gdyby nie daj Bo?e w naszym parku zdarzy?a si? jaka? tragedia,czy tak???
nie chce, zebys miala wyrzuty sumienia. chce, zeby ludzie mysleli zanim cos napisza. skad smiertelnie powazne podejscie do postu? w rostkowie jest podobny problem z wronami i innymi ptaszyskami. ptaszydla zasiedlily park przy szkole. ktos madry wpadl na ten sam pomysl co Ty. zrobmy strzelnice! jakies dzieciaki przyniosly wiatrowke (niemozliwe, prawda? dzieci tak sie nie bawia!) i poszkodowany zostal zwierzak. dlaczego? bo glupio ciagle strzelac w gore! poza tym wrony uciekaja po jednym strzale, a za 4 minuty wracaja i tak ciagle. a pies? pies podejdzie, porozglada sie, powacha, wiec latwiej w niego trafic! pogrtulowac pomyslowosci! co gdyby ktos trafil w czlowieka? ale przeciez to sie nie zdarza. bo skad dzieci maja wiatrowki?
Profilaktyka powiadasz...czyli w ramach profilaktyki mam si? nie wypowiada? w og?le,a je?li ju? to pisa?, ?e nic nie da si? zrobi?,bo nikogo nie obchodzi problem tych niezno?nych ptak?w,powinni?my nie porusza? tego tematu i siedzie? cicho bo nie b?dzie lepiej,ptaki jak ptaki-potrzeby fizjologiczne za?atwia? musz? i nie powinni?my si? z?o?ci? kiedy przejdziemy si? do parku w nowych spodniach i ku naszemu zdziwieniu na kolanie wyl?duje rewelacyjna niespodzianka-porcja silnie st??onego kwasu moczowego-kt?ra pozostawi po sobie nieodwracaln?,"wy?art?" plam? w ubranku...nie no,powinni?my by? wyrozumiali...
O NIE!!!
czy ja cos takiego napisalam? czy ja tak uwazam? nie! a przepraszam, co przyjdzie Ci z tych wynurzen na temat strzelnicy? napisalas i co? uwazasz, ze to swietny pomysl? zglos do urzedu miasta! jestem pewna, ze burmistrz albo jego zastepca wysluchaja Cie na pewno i zastanowia sie na tym rozwiazaniem. myslisz, ze jak tu napiszesz, to jutro nie bedzie wron w parku? poza tym parenascie zdan wczensiej twierdzilas, ze to zarty.
Forum jest po to,?eby pisa? to,co si? my?li.
tak. i myslisz, ze strzelanina w wykonaniu mieszkancow jest swietnym pomyslem? ok. zglos to wladzom. albo idz sama z wiatrowka.
A je?li ju? napisze si? co? z lekk? ironi?,albo przesad? to od razu kto? robi "wielkie hallo"... W dzisiejszych czasach je?li problemu si? nie wyolbrzymia i nie proponuje si? abstrakcyjnego rozwi?zania owego,to z g?ry mo?na za?o?y?,?e nie zostanie on zauwa?ony.
no wlasnie. wielkie halo. a moze ja tez pisalam swojego pierwszego posta w tym watku z lekka ironia? :)
a tak na serio.. juz pisalam -> zartujcie, poruszajcie wazne tematy, dyskutujcie, ale z glowa.
pozdrawiam upalnie!
no nie?le. kwiacior napisa? ?eby nie pisa? o strzelaniu do czegokolwiek ?yj?cego a tu takie wielkie halo nagle si? zrobi?o. troch? dystansu...
dzieki Ci! choc Ty rozumiesz, Jajeczko, z nieba mi spadles. :)
pozdrawiam oceanicznie! ;)
No fakt, kopuluj?.??Ale to nie do mnie kieruj "za?alenie".
Hmmm...jako starsza kole?anka masz prawo pouczy? m?od?, niekonsekwentn? dziewczynk?,kt?r? jestem ja. Cz?owiek uczy si? na b??dach. To co mi napisa?a? da?o mi sporo do my?lenia. Obiecuj?,?e ju? nie b?d? dzieli? si? publicznie moimi niem?drymi pomys?ami,kt?re dla mnie(rzecz oczywista) by?y tylko g?upiutkim ?arcikiem, a dla innych scenariuszem istnej makabry.
Dla ?cis?o?ci-z t? strzelnic? to by? tylko taki ?art...
Przepraszam najmocniej wszystkich tych,kt?rych m?j post w jakikolwiek spos?b urazi?.
No fakt, kopuluj?.??Ale to nie do mnie kieruj "za?alenie".
nie do Ciebie je kierowalam. cytowalam kogos innego.
Hmmm...jako starsza kole?anka masz prawo pouczy? m?od?, niekonsekwentn? dziewczynk?,kt?r? jestem ja.
kurcze, ale ja nie jestem stara! jeszcze nie! :)
Cz?owiek uczy si? na b??dach. To co mi napisa?a? da?o mi sporo do my?lenia. Obiecuj?,?e ju? nie b?d? dzieli? si? publicznie moimi niem?drymi pomys?ami,kt?re dla mnie(rzecz oczywista) by?y tylko g?upiutkim ?arcikiem, a dla innych scenariuszem istnej makabry.
ciesze sie, ze rozumiesz.
pozdrawiam!
Nio ale z tego co pisa?a? wynika,?e jestes starsza ode mnie. Wi?c troch? wi?cej prze?y?a? i masz prawo zwraca? mi uwag?. Tak? Tjaa..
R?wnie? pozdrawiam i ciesz? si?,?e dosz?y?my w ko?cu do porozumienia.
Kurcze, jaki popularny ten post... S.Z.A.C.U.K.E.N. wsnd
Nio ale z tego co pisa?a? wynika,?e jestes starsza ode mnie. Wi?c troch? wi?cej prze?y?a? i masz prawo zwraca? mi uwag?. Tak? Tjaa..
R?wnie? pozdrawiam i ciesz? si?,?e dosz?y?my w ko?cu do??porozumienia.
nie wiem ile masz lat, stad trudna odpowiedz czy jestem od Ciebie starsza. poza tym wychodze z zalozenia, ze kazdy moze zwracac uwage innym, jesli uwaza, ze ci inni moga sie mylic. byle tylko robic to kulturalnie. mam nadzieje, ze bylam kulturalna.
:)
spokojnej nocy!
Hmm ..... Co to takiego ? Alfred Hitchcock? ?wiat atakowany przez op?tane ptaki czy op?tanych ludzi?
Do "kwiacior": Skoro piszesz,?e posz?a? na studia,a ja pisz? o Panu Bie?kowskim jako o moim nauczycielu przedsi?biorczo?ci (a pisa?am raczej w czasie tera?niejszym) to nie trudno si? domy?le?,?e jeste? ode mnie starsza. Tylko prosz?-nie pisz,?e mo?na by?o to dwuznacznie odczyta?...
Do "Per?a": Yyyy...bez komentarza jednak.
Do "kwiacior": Skoro piszesz,?e posz?a? na studia,a ja pisz? o Panu Bie?kowskim jako o moim nauczycielu przedsi?biorczo?ci (a pisa?am raczej w czasie tera?niejszym) to nie trudno si? domy?le?,?e jeste? ode mnie starsza. Tylko prosz?-nie pisz,?e mo?na by?o to dwuznacznie odczyta?...
ok punkt dla Ciebie.
upalnego wakacjowania.
pozdrawiam!
Dzi?kuj? bardzo i wzajemnie.
Zbieram punkty?
Dzi?kuj? bardzo i wzajemnie.
prosze i dziekuje.
Zbieram punkty?
najwyrazniej
dajcie ptaszkom ?y? ;D ka?dy ma do tego prawo ;D
hmm urokami miasta?? ;D ju? wkr?tce mo?e "odkryjesz" mie?cine na nowo ;) np.niedaLeko ul.KiLinskiego ;P
Do Mmm..
Zwr?ci?a? kochana Fanowi uwag? na b??dy j?zykowe, wi?c sama powinna? wyra?ac si? bez zarzutu. Przypominam Ci zatem , ?e "nietrudno" pisze si? ??cznie. Nie m?wi si? te? "domy?lec si?" tylko "domy?lic si?". Pozdrowienia.
Aaaj? :) ju? si? wzajemnie czepiaj? ;P
a po co ;P jak b?d? chcieLi ;P to sobie sami za?o?? ;D
Ale ""domy?li? si?" g?upio brzmia?o,wi?c napisa?am "domy?le?"... Poza tym ja jeszcze nie mam matury,hihihi, a z tego co wiem Pan Fan ju? dawno ma to za sob?...
Czepiajcie si? ile chcecie...:)
Hmmm...ju? wiem. Umkn??o mi jedno s?owo... Chcia?am napisa? "...nie JEST trudno...", ale najwidoczniej co? przeoczy?am... Wtedy "nie" odnios?o by si? do czasownika i... a z reszt?-co ja si? b?d? t?umaczy?.
Niech t?umacz? si? ci, kt?rzy przekr?caj? nazwiska os?b publicznych... Ale to ju? zupe?nie inna sprawa.
KIM JEST PAN SZTURC???;)
Ja ju? nie poruszam tego tematu.
A jak Per?a chcia?a spali? prof. Miodka na stosie bez s?du to nikt nie mia? nic przeciwko
Pozdrawiam.
Do Mmm...
Ej, Ma?olata ! Hi, hi... Gdyby? uwa?niej poczyta?a sobie wypowiedzi na tym forum, wiedzia?aby?, ?e ja jestem ostatnia, kt?ra spali?aby prof. Miodka na stosie. A wypowied? by?a ironiczna.
Ale z drugiej strony masz racj?. Ironi? nie wszyscy dostrzegli, a nie odpowiedzieli dlatego, ?e udzieli?a im si? og?lna atmosfera i rzeczywi?cie by palili.... bez s?d?w.
No... studiuj s?ownik poprawnej polszczyzny ........ i ortograficzny.
Droga Per?o, jak mi ?le w ?yciu p?jdzie to mo?e dojdzie i do tego,?e b?d? uczy?a Twoje wnuki j?z.polskiego;) miejmy nadziej?,?e tak si? nie stanie.
Pozdrawiam
I to ju? moja ostatnia wypowied? na ten temat.
Miej w opiece Panie Bo?e moje przysz?e wnuki.
A w og?le co to za my?lenie u tak m?odej osoby? - "Jak mi si? w ?yciu nie powiedzie, zawsze mog? uczyc w szkole". No to ?adnie! I mog?aby? tak krzywdzic bezbronne dzieci?
Powo?ania do zawodu przecie? nie masz, a w szkole nie mo?e byc inaczej, jak "made in heaven". Inaczej "rozdziobi? nas kruki, wrony..."
Mia?am ju? tu nic nie pisa?,ale dobrze - wyt?umacz? Ci Per?o,sk?d u mnie takie podej?cie...
Pewna Pani "profesor" (kt?ra "profesorem" nazywana jest wy??cznie ze wzgl?du na??tradycj?,kt?ra przyj??a si?w szko?ach ponadgimnazjalnych) - imienia,nazwiska oraz przedmiotu nauczania??nie podam z wielu przyczyn - praktycznie na ka?dej lekcji w ramach kr?tkiej dygresji opowiada nam - m?odym umys?om - jak to jeszcze kilka lat temu mia?a zupe?nie inne plany na przysz?o??...i ?e w ?yciu nie pomy?la?aby,?e zostanie NAUCZYCIELK?. I to podobno ma nas motywowa? do rozwijania swoich zainteresowa?, "p?ki jeszcze mamy ku temu czas i mo?liwo?ci...". Je?li kto? w trakcie tych g?o?nych przemy?le? cho? na kilka sekund "si? wy??czy"(tzn. liczy, ile kwiatk?w jest na bluzce Kasi/Basi/Zosi...np.)i nie us?yszy wszystkiego,co Pani chce nam przekaza?, to mo?e doj?? do wniosku:"A jak mi si? w ?yciu nie powiedzie, to sko?cz? tak, ?e??b?d? musia?a uczy? dzieci w szkole".
I ju? spodziewam si? komentarza, w kt?rym napiszesz,?e przyk?adowo powinnam s?ucha? uwa?nie,co Pani m?wi, a nie liczy? kwiatki...lub co? podobnego. Wtedy niby wiedzia?abym, co Pani rzeczywi?cie mia?a na my?li...Ale nie o to tu chodzi. Ja s?ucham tylko tego,czego powinnam s?ucha?. Nauczyciel na lekcji ma za zadanie przekaza? mi wiedz? i ja staram si? z tej wiedzy??jak najwi?cej skorzysta?. A to, czy "sorka" lubi to co robi to ju? jest najmniej istotne...
Droga Per?o - zapewniam Ci?, ?e nauczycielk? zosta?abym tylko i wy??cznie w?wczas, gdybym sama tego chcia?a. Poza tym trzeba czerpa? satysfakcj? z wykonywanego zawodu,nie prawda???? Mo?esz by? spokojna o swoje wnuki.
Serdecznie pozdrawiam.
Hmm..... Gdybym by?a nauczycielem, chcia?abym Ci? uczyc. Nawet, je?li czasem liczy?aby? kwiatki na bluzce Zosi.
A z nauczycielami szk?? ponadgimnazjalnych wcale nie jest tak, jak m?wisz. Oni s? "sorzy" a nie profesorowie. To znacz?ca r??nica.
Och, dzi?kuj?
Co do "sor?w i sorek"...niekt?rzy nauczyciele (z d?u?szym sta?em pracy zazwyczaj) unosz? si? honorem jak uczennica si? zapomni i zwr?ci si? do? "sorko" lub "sorze"..."PANI PROFESOR!"...i w takim wypadku nale?a?oby poprosi? o stosowny dokument za?wiadczaj?cy uzyskaniu takiego tytu?u...no ale c??...
Widz?, ?e zeszli?cie troch? z tematu. Niestety by??m kilkakrotnie ofiar? atak?w przasnyskiego ptactwa. Ale z drugiej strony zobaczcie jak nasze gawrony pi?knie wygl?daj? na tle zachodu :)
http://plfoto.com/1343659/zdjecie.html