Zastanawiam się kto pozwala,aby niejaki pan Z.wchodził na chór w kościele i "odstawiał" solówki.Ten człowiek moim zdaniem może robić co zechce,ale broń Boże śpiewać.Wystarczy odrobina samokrytycyzmu jeśli brakuje pokory.
do założyciela wątku- cóż tobie przeszkadza ten Pan.Śpiewa już ponad 15 lat od powstania tej Parafii i nikomu nie przeszkadza.Natomiast założyciel wątku przyszedł do Kościoła po kilku latach i wyraził swoje niezadowolenie na FORUM. WSTYD,to nie chrześcijańska postawa.
W kościele na chórze zawsze śpiewali i śpiewają zwykli parafianie , nie muzycy z dyplomem . Gdyby ten pan śpiewał na opłaconym ślubie lub pogrzebie / zastepował organistego / i fałszował , to wtedy można byłoby mieć pretensję . Na zwykłych mszach i po nich , może sobie spiewać .
"Pan blyyysko jest..."ostatnio jak byłam na mszy nie mogłam wyjść z podziwu Boski Edward śpiewa jak zawodowiec, zupełnie nie rozumiem jak komuś może przeszkadzać spiew naszego kantora a przecież Pan blysko jest.... :)
Czemu nie zwrócisz uwagi proboszczowi Romualdowi, który mówi np. " Pan z WAMY" zamiast z Wami. Każdy służy jak umie i tym się od siebie różnimy PARAFIANINIE?
Rozwiązanie jest proste, niech Pan organista wywiązuje się ze swoich obowiązków i będzie na każdej mszy, wtedy Pan Edward nie będzie musiał go zastępować, przecież on nie wyrzuca organisty z chóru.
jakis kawał czasu tam nie ma nikogo ani kościelnej ani kościelnego, a Edzio jest spoko, gratki za odwage nawet jak sie nie umie spiewać, zbyt pięknie,to i tak jest super bo co to za msza bez spiewu.pozdrowienia Panie Edwardzie
Dajcie spokój Edziowi... Jeśli gnębi was pytanie dlaczego Edzio śpiewa, zapytajcie go bezpośrednio: czy śpiewa dlatego że lubi, czy dlatego że mu się wydaje że potrafi... a może ma z tego jakąś kasę (chociaż ja za takie fałszowanie bym nie zapłaciła) Nie wiem kto wczoraj na mszy o 13.00 śpiewał Ave Maria, ale mi osobiście szczęka opadła na podłogę- pięknie i to właśnie się nazywa talent... Może to dziewczyna z chóru, bo z chórem też śpiewała- gratuluję takiego głosu
[quote=]Dajcie spokój Edziowi... Jeśli gnębi was pytanie dlaczego Edzio śpiewa, zapytajcie go bezpośrednio: czy śpiewa dlatego że lubi, czy dlatego że mu się wydaje że potrafi... a może ma z tego jakąś kasę (chociaż ja za takie fałszowanie bym nie zapłaciła) Nie wiem kto wczoraj na mszy o 13.00 śpiewał Ave Maria, ale mi osobiście szczęka opadła na podłogę- pięknie i to właśnie się nazywa talent... Może to dziewczyna z chóru, bo z chórem też śpiewała- gratuluję takiego głosu
Zastanawiam się kto pozwala,aby niejaki pan Z.wchodził na chór w kościele i "odstawiał" solówki.Ten człowiek moim zdaniem może robić co zechce,ale broń Boże śpiewać.Wystarczy odrobina samokrytycyzmu jeśli brakuje pokory.
hahah po dzisiejszej mszy mam takie same odczucia:)
nie ma co ,utalentowany chłopina.
nie ma co ,utalentowany chłopina.
śpiewać każdy może---trochę..........
do założyciela wątku- cóż tobie przeszkadza ten Pan.Śpiewa już ponad 15 lat od powstania tej Parafii i nikomu nie przeszkadza.Natomiast założyciel wątku przyszedł do Kościoła po kilku latach i wyraził swoje niezadowolenie na FORUM. WSTYD,to nie chrześcijańska postawa.
W kościele na chórze zawsze śpiewali i śpiewają zwykli parafianie , nie muzycy z dyplomem . Gdyby ten pan śpiewał na opłaconym ślubie lub pogrzebie / zastepował organistego / i fałszował , to wtedy można byłoby mieć pretensję . Na zwykłych mszach i po nich , może sobie spiewać .
Pan Z bardzo jest zaangażowany w prace kościoła .On po prostu wszędzie jest , nawet wtedy gdy innym się nie chce. A idealny nikt nie jest---zgoda???
Fajnie,że wzięliście w obronę Pana Z. Natomiast Pan Organista śpiewa bardzo ładnie.
ja tam lubie jak edzio śpiewa:D
"Pan blyyysko jest..."ostatnio jak byłam na mszy nie mogłam wyjść z podziwu Boski Edward śpiewa jak zawodowiec, zupełnie nie rozumiem jak komuś może przeszkadzać spiew naszego kantora a przecież Pan blysko jest.... :)
Czemu nie zwrócisz uwagi proboszczowi Romualdowi, który mówi np. " Pan z WAMY" zamiast z Wami. Każdy służy jak umie i tym się od siebie różnimy PARAFIANINIE?
Bardzo słusznie,niech każdy śpiewa i mówi jak potrafi-BOGU to nie przeszkadza.
oprocz otwierania i zamykania kosciola niech se Edzio i pospiewa
Pan Edward nie otwiera i nie zamyka Kościoła ,od tego jest kościelny.Masz złe informacje.
[cytat]Pan Edward nie otwiera i nie zamyka Kościoła ,od tego jest kościelny.Masz złe informacje.[/cytat]
...kościeln(A)
Rozwiązanie jest proste, niech Pan organista wywiązuje się ze swoich obowiązków i będzie na każdej mszy, wtedy Pan Edward nie będzie musiał go zastępować, przecież on nie wyrzuca organisty z chóru.
jakis kawał czasu tam nie ma nikogo ani kościelnej ani kościelnego, a Edzio jest spoko, gratki za odwage nawet jak sie nie umie spiewać, zbyt pięknie,to i tak jest super bo co to za msza bez spiewu.pozdrowienia Panie Edwardzie
Organista jest , ponieważ roznosił opłatki . Może organista chwilowo stracił głos np. przez chorobę gardła ?
Dajcie spokój Edziowi... Jeśli gnębi was pytanie dlaczego Edzio śpiewa, zapytajcie go bezpośrednio: czy śpiewa dlatego że lubi, czy dlatego że mu się wydaje że potrafi... a może ma z tego jakąś kasę (chociaż ja za takie fałszowanie bym nie zapłaciła)
Nie wiem kto wczoraj na mszy o 13.00 śpiewał Ave Maria, ale mi osobiście szczęka opadła na podłogę- pięknie i to właśnie się nazywa talent... Może to dziewczyna z chóru, bo z chórem też śpiewała- gratuluję takiego głosu
[quote=]Dajcie spokój Edziowi... Jeśli gnębi was pytanie dlaczego Edzio śpiewa, zapytajcie go bezpośrednio: czy śpiewa dlatego że lubi, czy dlatego że mu się wydaje że potrafi... a może ma z tego jakąś kasę (chociaż ja za takie fałszowanie bym nie zapłaciła)
Nie wiem kto wczoraj na mszy o 13.00 śpiewał Ave Maria, ale mi osobiście szczęka opadła na podłogę- pięknie i to właśnie się nazywa talent... Może to dziewczyna z chóru, bo z chórem też śpiewała- gratuluję takiego głosu
[/quote]
To właśnie ja śpiewałem - Edward Z.