"Jestem Z PRL-ku,,,,byla PRACA i inne UDOGODNIENA,,,ale na polkach byl tylko OCET,raeszta na kartki......MLODZI // czesto //,NIE MAJA ZAWODU,,,tylko jakies STUDIA ktore nikomu nie POTRZEBNE......ROZPIESZCZNE mlode bachory,a potem mlodzi..KAZDY z nich chce miec od RAZU WSYSTKO,,,,,marudza ze na ZACHODZIE jest PRACA dobrze PLATNA,,,ale TAM KAPIOTALIZM BUDOWAL sie przez dziesiatki lat.."
Ludzie, może nie zauważyliście, ale tej pracy w Przasnyszu nie ma. Dla chłopaka może coś jeszcze się znajdzie na budowie, ale w większości u nas można znaleźć taką pracę tylko w sezonie letnim. A dziewczyny mają jeszcze gorzej. Na głupią kasę w spożywczaku jest ciężko się dostać bo tylu chętnych a co tu mówić o pracy biurowej...
leserstwo się szerzy i nic więcej co widać wszem i wobec od razu by chcieli mieć co najmniej 2tys. na rękę, leżeć w pracy bo jak to - rączki sobie czymś ubrudzić? bez wykształcenia, obycia, doświadczenia, ale dyrektorskie uposażenie i dyrektorskie zachowanie w pracy...
nie pomyśli tylko taki młodzik, wszystko pod nos mający podstawione, zero odpowiedzialności, każda praca ble... że rodziców kiedyś zabranie, pieniądze po nich nie wiadomo jakie odłożone skończą się, samemu trzeba będzie pomyśleć o opłatach, włożeniu czegoś do garnka... co zostanie?? dwie lewe rączki do wszystkiego...
[cytat]Ludzie, może nie zauważyliście, ale tej pracy w Przasnyszu nie ma. Dla chłopaka może coś jeszcze się znajdzie na budowie, ale w większości u nas można znaleźć taką pracę tylko w sezonie letnim. A dziewczyny mają jeszcze gorzej. Na głupią kasę w spożywczaku jest ciężko się dostać bo tylu chętnych a co tu mówić o pracy biurowej...[/cytat]
ale zaraz.. praca biurowa fajna, bo? praca od 8 do 16!? ruszyć dupę do innego miasta! postarać się, poszukać! a nie czekać na gotowe! bo muszą mi miejsce pracy zorganizować, bo niech mi dadzą! czego Ci ludzie się uczą!? ja rozumiem, że małżeństwo z dwójką dzieci nie będzie jeździć po polsce, taszczyć walizy i szukać (choć są tacy, którzy tak zrobia, bo nie boją się nowego!) roboty, bo mają jakieś tam swoje uporządkowane życie, ale samotni ludzie po 20stym roku życia, jakieś pary!? no dlaczego nie!? wtedy jeszcze łatwiej! znam chlopaka, 27 lat. praca bardzo dobra, jako informatyk. pewnie czwórkę przynajmniej zarabia. rodzice płacą mu za komórkę, chcą wziąć kredyt na mieszkanie!!! a on dookoła opowiada jak to mu ciężko i źle, praca zła, pieniędzy brak!!! sami rodzice wychowują takie dziwadła!
[cytat][quote=]Ludzie, może nie zauważyliście, ale tej pracy w Przasnyszu nie ma. Dla chłopaka może coś jeszcze się znajdzie na budowie, ale w większości u nas można znaleźć taką pracę tylko w sezonie letnim. A dziewczyny mają jeszcze gorzej. Na głupią kasę w spożywczaku jest ciężko się dostać bo tylu chętnych a co tu mówić o pracy biurowej...[/cytat]
ale zaraz.. praca biurowa fajna, bo? praca od 8 do 16!? ruszyć dupę do innego miasta! postarać się, poszukać! a nie czekać na gotowe! bo muszą mi miejsce pracy zorganizować, bo niech mi dadzą! czego Ci ludzie się uczą!? ja rozumiem, że małżeństwo z dwójką dzieci nie będzie jeździć po polsce, taszczyć walizy i szukać (choć są tacy, którzy tak zrobia, bo nie boją się nowego!) roboty, bo mają jakieś tam swoje uporządkowane życie, ale samotni ludzie po 20stym roku życia, jakieś pary!? no dlaczego nie!? wtedy jeszcze łatwiej! znam chlopaka, 27 lat. praca bardzo dobra, jako informatyk. pewnie czwórkę przynajmniej zarabia. rodzice płacą mu za komórkę, chcą wziąć kredyt na mieszkanie!!! a on dookoła opowiada jak to mu ciężko i źle, praca zła, pieniędzy brak!!! sami rodzice wychowują takie dziwadła![/quote]
[cytat][quote=]Ludzie, może nie zauważyliście, ale tej pracy w Przasnyszu nie ma. Dla chłopaka może coś jeszcze się znajdzie na budowie, ale w większości u nas można znaleźć taką pracę tylko w sezonie letnim. A dziewczyny mają jeszcze gorzej. Na głupią kasę w spożywczaku jest ciężko się dostać bo tylu chętnych a co tu mówić o pracy biurowej...[/cytat]
ale zaraz.. praca biurowa fajna, bo? praca od 8 do 16!? ruszyć dupę do innego miasta! postarać się, poszukać! a nie czekać na gotowe! bo muszą mi miejsce pracy zorganizować, bo niech mi dadzą! czego Ci ludzie się uczą!? ja rozumiem, że małżeństwo z dwójką dzieci nie będzie jeździć po polsce, taszczyć walizy i szukać (choć są tacy, którzy tak zrobia, bo nie boją się nowego!) roboty, bo mają jakieś tam swoje uporządkowane życie, ale samotni ludzie po 20stym roku życia, jakieś pary!? no dlaczego nie!? wtedy jeszcze łatwiej! znam chlopaka, 27 lat. praca bardzo dobra, jako informatyk. pewnie czwórkę przynajmniej zarabia. rodzice płacą mu za komórkę, chcą wziąć kredyt na mieszkanie!!! a on dookoła opowiada jak to mu ciężko i źle, praca zła, pieniędzy brak!!! sami rodzice wychowują takie dziwadła![/quote]
Ja nie mówię o ludziach bez szkoły którzy marzą o pracy biurowej, tylko o ludziach z jakimś wykształceniem. Też uważam że aby znaleźć dobrą pracę trzeba wyjechać bo tu w Przasnyszu nas młodych nic dobrego nie czeka. Nie usprawiedliwiam ludzi którzy zamiast iść do roboty to za przeproszeniem wolą "siedzieć w chałupie na dupie". Skomentowałem tylko pierwszą wypowiedź, w której ktoś napisał, że młodzi narzekają że aby znaleźć pracę muszą wyjeżdżać. Ale niestety taka jest prawda..
Nie tylko mlodzi narzekaja....znam kilku takich bykow kolo 40, którzy z rodzina na kraku nie czuja za grosz odpowiedzialnosci. Mamusia nakarmi, oplaci, po co pracowac...Kazda praca zła, wszyscy pracodawcy zli, a najlepsze wytłumaczenie, a to taki pech... No pewnie bo po szkole sredniej czy zawodowej nalezy sie tylko stanowisko prezesa..zejdzcie na ziemie darmozjady... A Mlodzi poki bez zobowiazań niech korzystaja z zycia :) bo potem sie zacznie...
Są młodzi ,którzy chcę podjąć pracę ,ale są rzeczywiście i tacy ,którzy wiecznie siedzą u rodziców na garnuszku ,ale niestety starsi też są. Druga sprawa ,że w Przasnyszu rzeczywiści nie ma pracy dla osób młodych jak nie masz dobrych znajomości.Ja mimo,że skończyłam studia wyższe mgr nie znalazłam pracy w swoim zawodzie w P-szu czy w okolicy bo niestety ,albo brak miejsc,albo Panie będące na emeryturze siedziały na stanowisku gdzie osoba młoda mogła by bo przed nią jeszcze tyle czasu do emerytury itp.. Po drugie sama wiem jak się pracuje z kobietami starszymi i takimi na emeryturze gdzie jest się najmłodszym na każdym kroku powinno im się usługiwać najlepiej dwoić się i troić ,a jak już człowiek się postawi i powie ,że tak nie może być usłyszy ,że jest niewychowaną gówniarą, która powinna cieszyć się,że pracuje i powinna siedzieć cicho i się nie odzywać sama przekonałam się na swojej skórze pracowałam tak prawie 5 lat i niejednokrotnie miałam dość i nie wytrzymywałam psychicznie, ale wiedziałam też ,że w okolicy czy w P-szu nie znajdę innej pracy bo jest ciężko i znosiłam to. Więc nie ma co brać wszystkich młodych pod kreskę bo różnią się, a niestety ktoś jednak też jest odpowiedzialny za to ,że w Naszym Państwie nie ma pracy dla młodych, a na stanowisku może pracować ktoś kto już ma swoje lata pobiera emeryturę i nadal pracuje, a młody siedzi bezrobotny.
[cytat]Są młodzi ,którzy chcę podjąć pracę ,ale są rzeczywiście i tacy ,którzy wiecznie siedzą u rodziców na garnuszku ,ale niestety starsi też są. Druga sprawa ,że w Przasnyszu rzeczywiści nie ma pracy dla osób młodych jak nie masz dobrych znajomości.Ja mimo,że skończyłam studia wyższe mgr nie znalazłam pracy w swoim zawodzie w P-szu czy w okolicy bo niestety ,albo brak miejsc,albo Panie będące na emeryturze siedziały na stanowisku gdzie osoba młoda mogła by bo przed nią jeszcze tyle czasu do emerytury itp.. Po drugie sama wiem jak się pracuje z kobietami starszymi i takimi na emeryturze gdzie jest się najmłodszym na każdym kroku powinno im się usługiwać najlepiej dwoić się i troić ,a jak już człowiek się postawi i powie ,że tak nie może być usłyszy ,że jest niewychowaną gówniarą, która powinna cieszyć się,że pracuje i powinna siedzieć cicho i się nie odzywać sama przekonałam się na swojej skórze pracowałam tak prawie 5 lat i niejednokrotnie miałam dość i nie wytrzymywałam psychicznie, ale wiedziałam też ,że w okolicy czy w P-szu nie znajdę innej pracy bo jest ciężko i znosiłam to. Więc nie ma co brać wszystkich młodych pod kreskę bo różnią się, a niestety ktoś jednak też jest odpowiedzialny za to ,że w Naszym Państwie nie ma pracy dla młodych, a na stanowisku może pracować ktoś kto już ma swoje lata pobiera emeryturę i nadal pracuje, a młody siedzi bezrobotny. [/cytat]
jeżeli ludzie idą na psychologię, socjologie, zarządzanie i marketing, administrację, pedagogikę TO NIC DZIWNEGO, ŻE PRACY ZNALEŹĆ NIE MOGĄ! czy to przasnysz, ciechanów, czy warszawa! myślicie, ze wystarczy pomachać papierem magistra i robota się znajdzie? i to jeszcze po takich kierunkach!? no najlepiej po socjologii znaleźć pracę od 8 do 16 i to najlepiej jeszcze w urzędzie. trzynastki, nagrody, wolne piątki. jakby na to wszyscy liczyli, to w polsce nikt nie pracowałby poza urzędami, biurami.
jeżeli ludzie idą na psychologię, socjologie, zarządzanie i marketing, administrację, pedagogikę TO NIC DZIWNEGO, ŻE PRACY ZNALEŹĆ NIE MOGĄ! czy to przasnysz, ciechanów, czy warszawa! myślicie, ze wystarczy pomachać papierem magistra i robota się znajdzie? i to jeszcze po takich kierunkach!? no najlepiej po socjologii znaleźć pracę od 8 do 16 i to najlepiej jeszcze w urzędzie. trzynastki, nagrody, wolne piątki. jakby na to wszyscy liczyli, to w polsce nikt nie pracowałby poza urzędami, biurami.
OK WIĘC POWIEDZ MI PO JAKICH KIERUNKACH TA PRACA JEST???????? W DZISIEJSZYCH CZASACH BEZ ZNAJOMOŚCI ITP???????. SĄ OSOBY , KTÓRE UKOŃCZYŁY NP. LICEA PROFILOWANE I SIEDZĄ NA DOBRYCH STANOWISKACH WIELE LAT ,A MŁODY NIE DOSTANIE SIĘ MIMO,ŻE MA ODPOWIEDNIE KWALIFIKACJE WYMAGAJĄ OD NIEGO STAŻU PRACY ZANIM PÓJDZIE GDZIEŚ TYLKO MOJE PYTANIE BRZMI GDZIE TA OSOBA MŁODA MA TEN STAŻ DO ZAWODU ZDOBYĆ JEŻELI JUŻ NA WSTĘPIE ZANIM ZACZNIE GDZIEKOLWIEK PRACOWAĆ TO JUŻ CHCĄ JAKIŚ KWALIFIKACJI????????
[cytat] jeżeli ludzie idą na psychologię, socjologie, zarządzanie i marketing, administrację, pedagogikę TO NIC DZIWNEGO, ŻE PRACY ZNALEŹĆ NIE MOGĄ! czy to przasnysz, ciechanów, czy warszawa! myślicie, ze wystarczy pomachać papierem magistra i robota się znajdzie? i to jeszcze po takich kierunkach!? no najlepiej po socjologii znaleźć pracę od 8 do 16 i to najlepiej jeszcze w urzędzie. trzynastki, nagrody, wolne piątki. jakby na to wszyscy liczyli, to w polsce nikt nie pracowałby poza urzędami, biurami.
OK WIĘC POWIEDZ MI PO JAKICH KIERUNKACH TA PRACA JEST???????? W DZISIEJSZYCH CZASACH BEZ ZNAJOMOŚCI ITP???????. SĄ OSOBY , KTÓRE UKOŃCZYŁY NP. LICEA PROFILOWANE I SIEDZĄ NA DOBRYCH STANOWISKACH WIELE LAT ,A MŁODY NIE DOSTANIE SIĘ MIMO,ŻE MA ODPOWIEDNIE KWALIFIKACJE WYMAGAJĄ OD NIEGO STAŻU PRACY ZANIM PÓJDZIE GDZIEŚ TYLKO MOJE PYTANIE BRZMI GDZIE TA OSOBA MŁODA MA TEN STAŻ DO ZAWODU ZDOBYĆ JEŻELI JUŻ NA WSTĘPIE ZANIM ZACZNIE GDZIEKOLWIEK PRACOWAĆ TO JUŻ CHCĄ JAKIŚ KWALIFIKACJI???????? [/cytat]
no właśnie tu tkwi problem! kończycie studia po to, żeby pracować w zawodzie! jak już pojawi się praca na horyzoncie, to biorą ją tacy, których przyciśnie brak kasy i ci bez jakiegoś specjalnego wykształcenia i studiów. czekajcie dalej. może za 3, 4 lata znajdzie się praca w Waszych zawodach. a do tej pory siedźcie na garnuszku rodziców i narzekajcie, że pracy brakuje, wszędzie układy, a Wam mama nie pozwala ruszyć się do większego miasta. a tym samym nie odcinacie pępowiny i jeszcze długo jej nie odetniecie.
Niestety czasy się trochę zmieniły i trzeba zacząć patrzeć na obecną rzeczywistość ,a nie na to co było kiedyś i nie ma już czegoś takiego,że nie patrzą na Twoje kwalifikacje i doświadczenie. Kiedyś było to normalne zastanówmy się ile osób mimo tego ,że mają podstawowe wykształcenie nie podnosi go trzyma się swoich stołków ,które zdobyły dawno temu i siedzą na wysokich stanowiskach.Pytam dlaczego???????????? Bo wiedzą,że jak ich zwolnią nie dostaną się już nigdzie bez odpowiednich kwalifikacji.I co najważniejsze kto chciał czegoś więcej to wyjeżdżał z rodzinnej miejscowości ,a kto nie to znalazł zawsze coś dla siebie na miejscu i nie musiał wyjeżdżać nigdzie. Jestem ciekawa czy gdyby taki ktoś stracił pracę teraz udałoby mu się zająć i znaleźć dobrą pracę i czy tak łatwo by było krytykować młodych. Aby wyjechać gdzieś po pracę trzeba też pomyśleć o tym,że wszystko kosztuje wynajęcie mieszkania ,utrzymanie itp to normalne ,że bez pomocy rodzica nie obędzie się. Każdy rodzić chce dla swojego dziecka jak najlepiej i wysyła go na studia,żeby miał lżej niż np.on. Jest komuś na prawdę łatwo mówić siedźcie czekajcie, nic dziwnego ,że po takich studiach nie znajdziecie nic kto nie musiał przez to przechodzić nie wie jak to jest. Wystarczy iść tylko do pierwszego lepszego pracodawcy ze swoimi kwalifikacjami i zobaczyć co powie zazwyczaj " Bardzo dobrze ,że ma Pan te studia ukończone właśnie takiej osoby poszukujemy na dane stanowisko tylko wie Pan brakuje Panu doświadczenia,a szukamy kogoś już z doświadczeniem" - i koniec co w tedy ma robić młody człowiek? gdzie ma zdobyć doświadczenie? skoro od niego wymagane jest???? Zastanówmy się ile osób,które wiemy ,że nie powinny być na danym stanowisku bo jednak nie mają wymaganych kwalifikacji jednak zajmuje je
[cytat]Niestety czasy się trochę zmieniły i trzeba zacząć patrzeć na obecną rzeczywistość ,a nie na to co było kiedyś i nie ma już czegoś takiego,że nie patrzą na Twoje kwalifikacje i doświadczenie. Kiedyś było to normalne zastanówmy się ile osób mimo tego ,że mają podstawowe wykształcenie nie podnosi go trzyma się swoich stołków ,które zdobyły dawno temu i siedzą na wysokich stanowiskach.Pytam dlaczego???????????? Bo wiedzą,że jak ich zwolnią nie dostaną się już nigdzie bez odpowiednich kwalifikacji.I co najważniejsze kto chciał czegoś więcej to wyjeżdżał z rodzinnej miejscowości ,a kto nie to znalazł zawsze coś dla siebie na miejscu i nie musiał wyjeżdżać nigdzie. Jestem ciekawa czy gdyby taki ktoś stracił pracę teraz udałoby mu się zająć i znaleźć dobrą pracę i czy tak łatwo by było krytykować młodych. Aby wyjechać gdzieś po pracę trzeba też pomyśleć o tym,że wszystko kosztuje wynajęcie mieszkania ,utrzymanie itp to normalne ,że bez pomocy rodzica nie obędzie się. Każdy rodzić chce dla swojego dziecka jak najlepiej i wysyła go na studia,żeby miał lżej niż np.on. Jest komuś na prawdę łatwo mówić siedźcie czekajcie, nic dziwnego ,że po takich studiach nie znajdziecie nic kto nie musiał przez to przechodzić nie wie jak to jest. Wystarczy iść tylko do pierwszego lepszego pracodawcy ze swoimi kwalifikacjami i zobaczyć co powie zazwyczaj " Bardzo dobrze ,że ma Pan te studia ukończone właśnie takiej osoby poszukujemy na dane stanowisko tylko wie Pan brakuje Panu doświadczenia,a szukamy kogoś już z doświadczeniem" - i koniec co w tedy ma robić młody człowiek? gdzie ma zdobyć doświadczenie? skoro od niego wymagane jest???? Zastanówmy się ile osób,które wiemy ,że nie powinny być na danym stanowisku bo jednak nie mają wymaganych kwalifikacji jednak zajmuje je [/cytat]
no i co zrobisz z taką ilością ludzi na stanowiskach, na których potrzeba konkretnych kwalifikacji!? wyrzucisz ich i wepchniesz się na ich miejsce? skarżenie się nic nie da. wszyscy jesteście poszkodowani, a idziecie na filologię, wszyscy tłumaczami zostać chcecie, a jak się nie udaje, to idziecie na stanowisko nauczyciela. super. trzeba było myśleć wcześniej. i nie jestem wiekową emerytką siedzącą w up, um czy ug. nie jestem księgową, nie jestem lekarzem. mam 28 lat i pracuje w handlu. i narzekam, że przychodzą do mnie same jełopy, bo pracować im się nie chce, zarabiać chcą po 2000zł, a nic nie wiedzą, uczyć się nie chcą. wymagają tylko. grafik układać pod nich, uż zgłaszają po piciu niedzielnym, bo chorzy są. śmiech na sali. a mamusia głaszcze po głowie i narzeka razem z wami.
a tak już poza wszystkim - są tacy, co studiują zaocznie, pracują w tym czasie i już jakieś doświadczenie mają. wystarczy chcieć. ale jeśli tata sponsoruje studia, daje na mieszkanie, rozrywki, to przecież po studiach jak pracy nie znajdziesz też cię wesprze, nie? nie ma nic złego w pomocy, jaką dają rodzice, ale od siebie też trzeba wymagać, a przede wszystkim trzeba podążać za realiami.
Wszystkich pod jedną kreskę nie można brać bo są jednak i tacy co chcą tej pracy,ale naprawdę nie mają siły przebicia .Ja ukończyłam studia wyższe zaocznie w tym czasie pracowałam sama opłacałam sobie naukę itp ponad 4 lata pracowałam i to w innym zawodzie jak kończyłam studia. Nie rozumiem dlaczego sądzisz ,że jak ktoś nie może to idzie na nauczyciela????? widocznie nie wiesz jaki to ciężki kawałek chleba bo ja akurat podziwiam zawód nauczyciela ,ale takiego prawdziwego z powołania jesteś odpowiedzialny za cudze dziecko , które rodzice codziennie powierzają Ci do opieki musisz być przede wszystkim cierpliwa dużo spada na Ciebie obowiązków więc moim zdaniem nie każdy może iść na te studia co innego iść i zacząć i nie skończyć , a co innego zacząć i ukończyć.
[cytat]Wszystkich pod jedną kreskę nie można brać bo są jednak i tacy co chcą tej pracy,ale naprawdę nie mają siły przebicia .Ja ukończyłam studia wyższe zaocznie w tym czasie pracowałam sama opłacałam sobie naukę itp ponad 4 lata pracowałam i to w innym zawodzie jak kończyłam studia. Nie rozumiem dlaczego sądzisz ,że jak ktoś nie może to idzie na nauczyciela????? widocznie nie wiesz jaki to ciężki kawałek chleba bo ja akurat podziwiam zawód nauczyciela ,ale takiego prawdziwego z powołania jesteś odpowiedzialny za cudze dziecko , które rodzice codziennie powierzają Ci do opieki musisz być przede wszystkim cierpliwa dużo spada na Ciebie obowiązków więc moim zdaniem nie każdy może iść na te studia co innego iść i zacząć i nie skończyć , a co innego zacząć i ukończyć. [/cytat]
nie mówię, że łatwo jest być nauczycielem, szczególnie tym dobrym. z podejściem. ale prawda jest taka, że ktoś idzie na filologię angielską, a z braku laku zostaje nauczycielem. tylko, że jak wiesz miejsca pracy nauczycieli są w tej chwili mocno ograniczane. że niby niż demograficzny to i nauczycieli powinno być mniej. a skoro nie możesz znaleźć pracy jako nauczyciel mając lat 30, to idź pracować w innym zawodzie. czasem trzeba schować dumę do kieszeni i próbować szczęścia gdzie indziej.
[...] mam 28 lat i pracuje w handlu. i narzekam, że przychodzą do mnie same jełopy, bo pracować im się nie chce, zarabiać chcą po 2000zł, a nic nie wiedzą, uczyć się nie chcą. wymagają tylko. grafik układać pod nich, uż zgłaszają po piciu niedzielnym, bo chorzy są. śmiech na sali. a mamusia głaszcze po głowie i narzeka razem z wami.
A co najchętniej dałbyś im 4 zł za godzinę ? Dając im najniższą krajową nie wniesiesz wkładu w to żeby mogli iść na swoje i jakoś się odbić. To po co zatrudniasz młodych jak ci nie pasują ! Zatrudnij emerytów - zamiast jak to powiedziałeś tych "jełopów" - tym sposobem na pewno zdobędą doświadczenie.
A skoro mówisz o realiach ! To jaki z ciebie pracodawca najlepiej zatrudnij ludzi z grupą ! - Dodatkowa kasiorka - to ty jeszcze tego nie wiesz !
A najlepiej wszystkich jeszcze na umowo zlecenie, aby nie mogli wziąć kredytów i nadal mieszkali u Mamusi
nie mówię, że łatwo jest być nauczycielem, szczególnie tym dobrym. z podejściem. ale prawda jest taka, że ktoś idzie na filologię angielską, a z braku laku zostaje nauczycielem. tylko, że jak wiesz miejsca pracy nauczycieli są w tej chwili mocno ograniczane. że niby niż demograficzny to i nauczycieli powinno być mniej. a skoro nie możesz znaleźć pracy jako nauczyciel mając lat 30, to idź pracować w innym zawodzie. czasem trzeba schować dumę do kieszeni i próbować szczęścia gdzie indziej.
Tu masz rację z tym, że czasami ktoś idzie z braku laku na te stanowisko "nauczyciela". Tak jak pisałam wcześniej ja pracowała 4-lata w innym zawodzie niż skończyłam, a później jak chciałam zacząć coś w swoim zawodzie słyszałam,że super szkoła itp ,ale niestety szukamy kogoś z doświadczeniem , i za każdym razem tak było zawsze doświadczenie, tylko gdzie je miałam zdobyć,żeby pracować w swoim zawodzie skoro wszędzie to samo słyszałam nie było siły przebicia niestety. Dlatego ostatecznie wyjechałam z tego kraju i na dzień dzisiejszy jestem zadowolona tyle,że szkoda ,że musiałam zostawić tam wszystko i wszystkich ,ale nie muszę się martwić co będzie ze mną za chwilę.
[...] mam 28 lat i pracuje w handlu. i narzekam, że przychodzą do mnie same jełopy, bo pracować im się nie chce, zarabiać chcą po 2000zł, a nic nie wiedzą, uczyć się nie chcą. wymagają tylko. grafik układać pod nich, uż zgłaszają po piciu niedzielnym, bo chorzy są. śmiech na sali. a mamusia głaszcze po głowie i narzeka razem z wami.[/cytat]
A co najchętniej dałbyś im 4 zł za godzinę ? Dając im najniższą krajową nie wniesiesz wkładu w to żeby mogli iść na swoje i jakoś się odbić. To po co zatrudniasz młodych jak ci nie pasują ! Zatrudnij emerytów - zamiast jak to powiedziałeś tych "jełopów" - tym sposobem na pewno zdobędą doświadczenie.
A skoro mówisz o realiach ! To jaki z ciebie pracodawca najlepiej zatrudnij ludzi z grupą ! - Dodatkowa kasiorka - to ty jeszcze tego nie wiesz !
A najlepiej wszystkich jeszcze na umowo zlecenie, aby nie mogli wziąć kredytów i nadal mieszkali u Mamusi
ale ja nie jestem pracodawcą, nie ja ustalam stawki. a umowa jest akurat umową o pracę.
[/quode]przychodzą do mnie same jełopy, bo pracować im się nie chce, zarabiać chcą po 2000zł, a nic nie wiedzą, uczyć się nie chcą. wymagają tylko. grafik układać pod nich, uż zgłaszają po piciu niedzielnym, bo chorzy są. śmiech na sali. a mamusia głaszcze po głowie i narzeka razem z wami.[/quote]
dzisiejszy pracownik roszczeniowy
od progu widać że nie do zatrudnienia, daje się szansę, ale okazuje się że to stracony czas, nie na dłuższą metę taki itp. "pracownik"
[...] mam 28 lat i pracuje w handlu. i narzekam, że przychodzą do mnie same jełopy, bo pracować im się nie chce, zarabiać chcą po 2000zł, a nic nie wiedzą, uczyć się nie chcą. wymagają tylko. grafik układać pod nich, uż zgłaszają po piciu niedzielnym, bo chorzy są. śmiech na sali. a mamusia głaszcze po głowie i narzeka razem z wami.[/cytat]
A co najchętniej dałbyś im 4 zł za godzinę ? Dając im najniższą krajową nie wniesiesz wkładu w to żeby mogli iść na swoje i jakoś się odbić. To po co zatrudniasz młodych jak ci nie pasują ! Zatrudnij emerytów - zamiast jak to powiedziałeś tych "jełopów" - tym sposobem na pewno zdobędą doświadczenie.
A skoro mówisz o realiach ! To jaki z ciebie pracodawca najlepiej zatrudnij ludzi z grupą ! - Dodatkowa kasiorka - to ty jeszcze tego nie wiesz !
A najlepiej wszystkich jeszcze na umowo zlecenie, aby nie mogli wziąć kredytów i nadal mieszkali u Mamusi
a na ile wyceniasz swoją pracę? chcesz się uczyć? na wstępie to i ja mogę rzucić: daj mi 3 tysiące na rękę. bo tak. chcę i tyle.
Czytam , czytam i nie wierzę... Kto założył te forum? Jakiś pracodawca niezadowolony? Czy jakiś złośliwiec albo zazdrośnik... Sama nie wiem... Bezrobocie wśród młodych to nie jest to samo co lenistwo młodych. Puknijcie się w głowy. Bezrobocie wśród młodych to duży problem który dotyka całą Europę, nie tylko Przasnysz. W Przasnyszu dochodzi do tego inny problem tj. nepotyzm. Ktoś kto pisze, że młodzi nie pracują bo wolą od rodziców brać pieniądze to moim zdaniem przeleżał ostatnie 30 lat pod lodem. Młodzi roznoszą CV, jeżeli ktoś w ogóle ich z tej sterty CV wybierze, to na rozmowę przychodzi ze 40 osób a potem się okazuje, że i tak dostała się osoba po znajomości.. A może jest tak, że zatrudniacie osoby po znajomości nie zaś te najlepsze i potem się okazuje, że ta osoba się nie nadaje...???? Nie zapominajcie drodzy zatrudnieni, że i wasze miejsce pracy może kiedyś upaść i znajdziecie się w tej samej sytuacji w jakiej teraz znajdują się osoby młode. Mam nadzieję, że wystarczy wam na wynajem mieszkania w inny mieście!! Szanujmy siebie nawzajem!!!
[cytat]Czytam , czytam i nie wierzę... Kto założył te forum? Jakiś pracodawca niezadowolony? Czy jakiś złośliwiec albo zazdrośnik... Sama nie wiem... Bezrobocie wśród młodych to nie jest to samo co lenistwo młodych. Puknijcie się w głowy. Bezrobocie wśród młodych to duży problem który dotyka całą Europę, nie tylko Przasnysz. W Przasnyszu dochodzi do tego inny problem tj. nepotyzm. Ktoś kto pisze, że młodzi nie pracują bo wolą od rodziców brać pieniądze to moim zdaniem przeleżał ostatnie 30 lat pod lodem. Młodzi roznoszą CV, jeżeli ktoś w ogóle ich z tej sterty CV wybierze, to na rozmowę przychodzi ze 40 osób a potem się okazuje, że i tak dostała się osoba po znajomości.. A może jest tak, że zatrudniacie osoby po znajomości nie zaś te najlepsze i potem się okazuje, że ta osoba się nie nadaje...???? Nie zapominajcie drodzy zatrudnieni, że i wasze miejsce pracy może kiedyś upaść i znajdziecie się w tej samej sytuacji w jakiej teraz znajdują się osoby młode. Mam nadzieję, że wystarczy wam na wynajem mieszkania w inny mieście!! Szanujmy siebie nawzajem!!![/cytat]
ale czy ktoś tu kogoś nie szanuje? mówię co obserwuję.
[cytat]Czytam , czytam i nie wierzę... Kto założył te forum? Jakiś pracodawca niezadowolony? Czy jakiś złośliwiec albo zazdrośnik... Sama nie wiem... Bezrobocie wśród młodych to nie jest to samo co lenistwo młodych. Puknijcie się w głowy. Bezrobocie wśród młodych to duży problem który dotyka całą Europę, nie tylko Przasnysz. W Przasnyszu dochodzi do tego inny problem tj. nepotyzm. Ktoś kto pisze, że młodzi nie pracują bo wolą od rodziców brać pieniądze to moim zdaniem przeleżał ostatnie 30 lat pod lodem. Młodzi roznoszą CV, jeżeli ktoś w ogóle ich z tej sterty CV wybierze, to na rozmowę przychodzi ze 40 osób a potem się okazuje, że i tak dostała się osoba po znajomości.. A może jest tak, że zatrudniacie osoby po znajomości nie zaś te najlepsze i potem się okazuje, że ta osoba się nie nadaje...???? Nie zapominajcie drodzy zatrudnieni, że i wasze miejsce pracy może kiedyś upaść i znajdziecie się w tej samej sytuacji w jakiej teraz znajdują się osoby młode. Mam nadzieję, że wystarczy wam na wynajem mieszkania w inny mieście!! Szanujmy siebie nawzajem!!!
ale czy ktoś tu kogoś nie szanuje? mówię co obserwuję. [/cytat]
[...] mam 28 lat i pracuje w handlu. i narzekam, że przychodzą do mnie same jełopy, bo pracować im się nie chce, zarabiać chcą po 2000zł, a nic nie wiedzą, uczyć się nie chcą. wymagają tylko. grafik układać pod nich, uż zgłaszają po piciu niedzielnym, bo chorzy są. śmiech na sali. a mamusia głaszcze po głowie i narzeka razem z wami.[/cytat]
A co najchętniej dałbyś im 4 zł za godzinę ? Dając im najniższą krajową nie wniesiesz wkładu w to żeby mogli iść na swoje i jakoś się odbić. To po co zatrudniasz młodych jak ci nie pasują ! Zatrudnij emerytów - zamiast jak to powiedziałeś tych "jełopów" - tym sposobem na pewno zdobędą doświadczenie.
A skoro mówisz o realiach ! To jaki z ciebie pracodawca najlepiej zatrudnij ludzi z grupą ! - Dodatkowa kasiorka - to ty jeszcze tego nie wiesz !
A najlepiej wszystkich jeszcze na umowo zlecenie, aby nie mogli wziąć kredytów i nadal mieszkali u Mamusi
a na ile wyceniasz swoją pracę? chcesz się uczyć? na wstępie to i ja mogę rzucić: daj mi 3 tysiące na rękę. bo tak. chcę i tyle.
Witam wszystkich. Czytam wasze wypowiedzi nie zgodzę się z nimi. W naszym skromnym miasteczku nie ma dużo miejsc pracy, wszystkie posady administracyjne oblegane przez stare próchno i wapno ;) większość wypowiedzi dodały osoby ustawione w życiu przez rodziców bądź po znajomości dostali pracę. Szanuję wszystkich ale wypowiedzi typu na garnuszku u rodziców są zbędne zamiast wyśmiewać wszystkich którzy mają problem z pracą po prostu im pomóżcie. Koleś który wyśmiewa sąsiada widocznie mu zazdrości dziewczyny i auta tzw ból dupy nic nie robi a ma ;) a najlepsze jest to że przychodzi do niego o sąsiedzką pomoc za frajer, pożycza pieniądze i krytykuje;) (kozak w interneciep***aw świecie) przedstaw się i powiedz o kogo chodzi a nie go obgadujesz a najlepiej powiedz prosto w oczy ;). Oszukiwanie ludzi jak dla mnie to żaden zarobek ;). Praca na budowie i na tirach nie wszystkim odpowiada więc lepiej siedzieć w domu ;) Polecam ewentualną próbę otworzenia własnej działalności gospodarczej lecz spieszcie się w tym roku kończą się bezzwrotne dotacje na jej otworzenie więc czasu zostało na prawdę mało.
[cytat]MOPS [/cytat] Nie do konca. MOPS TO TYLKO POSREDNIK - do rozdawania naszych pieniedzy z naszych podatkow komu popadnie i nie zawsze tym co naprawde potrzebuja
co będzie kiedy mama nie zrobi obiadu ? jak ci ludzie się odnajdą w nowej rzeczywistości ? prawdopodobny scenariusz to szybkie sprzedanie tego co zostało w spadku , zabawa jakiś czas a potem , no właśnie co potem ?
[cytat]co będzie kiedy mama nie zrobi obiadu ? jak ci ludzie się odnajdą w nowej rzeczywistości ? prawdopodobny scenariusz to szybkie sprzedanie tego co zostało w spadku , zabawa jakiś czas a potem , no właśnie co potem ? [/cytat] Bardzo trafne,na czasie i logiczne pytania . Odnosnie ostatniego pytania - co potem - odpowiem tak: kiedy wszystko bedzie przepite, przetracone , rozpuszczone i przyjdzie otrzezwienie nalezaloby wypic toast za drzewa z ktorych zrobia dla nich trumny - oby zyly i rosly jak najdluzej . Pozdrawiam. Amigo.
Sami ludzie jesteście winni, że dzieci teraz mają podejście takie a nie inne. Wmawiajcie dalej w szkołach i domach, że wszystko się po średniej i studiach należy.
co cię interesują cudze dzieci i co z nimi będzie,to nie twoja sprawa,martw się o swoje dzieci jak nie masz co robić,albo idż do koscioła się pomodlić,zawistny człowieku.
[cytat]co cię interesują cudze dzieci i co z nimi będzie,to nie twoja sprawa,martw się o swoje dzieci jak nie masz co robić,albo idż do koscioła się pomodlić,zawistny człowieku.[/cytat]
a po co mi kościół.. nie mierz wszystkich swoją miarą..
Kiedyś młody szedł na naukę zawodu np. do szewca lub krawca i dopóki nie nauczył się zawodu , pracował za jedzenie i zakwaterowanie , a póżniej wracał i otwierał swój zakład jako dobry fachowiec . Obecnie w szkołach "odwalają"" naukę zawodu .Młody po szkole nic w zasadzie nie potrafi i trzeba nauczyć go tej pracy którą ma wykonywać .Wiele rzeczy spaskudzi , zepsuje itp.Jest mało wydajny i ciągle trzeba na niego uważać i tłumaczyć mu .Powinien wiedzieć o tym , a on żąda 3 tysiace , bo żąda jak napisał wczesniej .Zeby żądać , to trzeba być dobrym fachowcem a dobrego fachowca to pracodawca trzyma i płaci mu godziwe wynagrodzenie .
ja uważam , że mój sąsiad pan Darek P . spawania i wszystkiego co z tym związane uczy dobrze . tylko czy uczniowie są tym co on ma do przekazania zainteresowani ?
[cytat]Kiedyś młody szedł na naukę zawodu np. do szewca lub krawca i dopóki nie nauczył się zawodu , pracował za jedzenie i zakwaterowanie , a póżniej wracał i otwierał swój zakład jako dobry fachowiec . Obecnie w szkołach "odwalają"" naukę zawodu .Młody po szkole nic w zasadzie nie potrafi i trzeba nauczyć go tej pracy którą ma wykonywać .Wiele rzeczy spaskudzi , zepsuje itp.Jest mało wydajny i ciągle trzeba na niego uważać i tłumaczyć mu .Powinien wiedzieć o tym , a on żąda 3 tysiace , bo żąda jak napisał wczesniej .Zeby żądać , to trzeba być dobrym fachowcem a dobrego fachowca to pracodawca trzyma i płaci mu godziwe wynagrodzenie .[/cytat]
Dokładnie. Nie dość że ciągle uważać na takiego to i często poprawić bądź samemu za niego zrobić, bo źle, albo nie nadąża (ale w komórkę patrzeć co i rusz, papierosa co chwilę itd. radę daje) a żądania jak dyrektor. Zejdź na ziemię jeden z drugim, weź się za uczciwą robotę to i szybko dojdziesz do preferowanej pensji.
w Przasnyszu jest tylko syndrom wykorzystywania pracowników ponad ich siły za marne śmieciówki jeśli się wypowiadają ludzie z kilkuletnim stażem pracy nic więc dziwnego że się burzą bo nie rozumieją dzisiejszych młodych ludzi czasy się zmieniły każdy pracodawca dzisiaj myśli że jak młody po szkole to kręgosłup na loterii wygrał i obciąża nieludzką pracą za marne pieniądze które po pokryciu opłat kończą się także....... kiedyś po szkole szedłeś miałeś próbną umowę i zaraz potem na czas określony i na stałe dziś pracuje się tylko na śmieciówki bez ubezpieczenia i ja się pytam jaka to praca? zusu nie opłacą lata do emerytury się nie liczą ubezpieczenia nie masz i gdy ulegnie taka osoba wypadkowi to gdzie ma iść ? do burmistrza który go wyśle czy od razu do szpitala po rachunek za przebyte leczenie które od cholery kosztowało?
Jeden z komentarzy do artykułu:
"Jestem Z PRL-ku,,,,byla PRACA i inne UDOGODNIENA,,,ale na polkach byl tylko OCET,raeszta na kartki......MLODZI // czesto //,NIE MAJA ZAWODU,,,tylko jakies STUDIA ktore nikomu nie POTRZEBNE......ROZPIESZCZNE mlode bachory,a potem mlodzi..KAZDY z nich chce miec od RAZU WSYSTKO,,,,,marudza ze na ZACHODZIE jest PRACA dobrze PLATNA,,,ale TAM KAPIOTALIZM BUDOWAL sie przez dziesiatki lat.."
http://www.styl.pl/magazyn/reportaz/ne ws-mamo-wprowadzam-sie,nId,1029167,nPack ,2
Ludzie, może nie zauważyliście, ale tej pracy w Przasnyszu nie ma. Dla chłopaka może coś jeszcze się znajdzie na budowie, ale w większości u nas można znaleźć taką pracę tylko w sezonie letnim. A dziewczyny mają jeszcze gorzej. Na głupią kasę w spożywczaku jest ciężko się dostać bo tylu chętnych a co tu mówić o pracy biurowej...
leserstwo się szerzy i nic więcej co widać wszem i wobec
od razu by chcieli mieć co najmniej 2tys. na rękę, leżeć w pracy bo jak to - rączki sobie czymś ubrudzić? bez wykształcenia, obycia, doświadczenia, ale dyrektorskie uposażenie i dyrektorskie zachowanie w pracy...
nie pomyśli tylko taki młodzik, wszystko pod nos mający podstawione, zero odpowiedzialności, każda praca ble...
że rodziców kiedyś zabranie, pieniądze po nich nie wiadomo jakie odłożone skończą się, samemu trzeba będzie pomyśleć o opłatach, włożeniu czegoś do garnka... co zostanie?? dwie lewe rączki do wszystkiego...
[cytat]Ludzie, może nie zauważyliście, ale tej pracy w Przasnyszu nie ma. Dla chłopaka może coś jeszcze się znajdzie na budowie, ale w większości u nas można znaleźć taką pracę tylko w sezonie letnim. A dziewczyny mają jeszcze gorzej. Na głupią kasę w spożywczaku jest ciężko się dostać bo tylu chętnych a co tu mówić o pracy biurowej...[/cytat]
ale zaraz.. praca biurowa fajna, bo? praca od 8 do 16!? ruszyć dupę do innego miasta! postarać się, poszukać! a nie czekać na gotowe! bo muszą mi miejsce pracy zorganizować, bo niech mi dadzą! czego Ci ludzie się uczą!? ja rozumiem, że małżeństwo z dwójką dzieci nie będzie jeździć po polsce, taszczyć walizy i szukać (choć są tacy, którzy tak zrobia, bo nie boją się nowego!) roboty, bo mają jakieś tam swoje uporządkowane życie, ale samotni ludzie po 20stym roku życia, jakieś pary!? no dlaczego nie!? wtedy jeszcze łatwiej! znam chlopaka, 27 lat. praca bardzo dobra, jako informatyk. pewnie czwórkę przynajmniej zarabia. rodzice płacą mu za komórkę, chcą wziąć kredyt na mieszkanie!!! a on dookoła opowiada jak to mu ciężko i źle, praca zła, pieniędzy brak!!! sami rodzice wychowują takie dziwadła!
[cytat][quote=]Ludzie, może nie zauważyliście, ale tej pracy w Przasnyszu nie ma. Dla chłopaka może coś jeszcze się znajdzie na budowie, ale w większości u nas można znaleźć taką pracę tylko w sezonie letnim. A dziewczyny mają jeszcze gorzej. Na głupią kasę w spożywczaku jest ciężko się dostać bo tylu chętnych a co tu mówić o pracy biurowej...[/cytat]
ale zaraz.. praca biurowa fajna, bo? praca od 8 do 16!? ruszyć dupę do innego miasta! postarać się, poszukać! a nie czekać na gotowe! bo muszą mi miejsce pracy zorganizować, bo niech mi dadzą! czego Ci ludzie się uczą!? ja rozumiem, że małżeństwo z dwójką dzieci nie będzie jeździć po polsce, taszczyć walizy i szukać (choć są tacy, którzy tak zrobia, bo nie boją się nowego!) roboty, bo mają jakieś tam swoje uporządkowane życie, ale samotni ludzie po 20stym roku życia, jakieś pary!? no dlaczego nie!? wtedy jeszcze łatwiej! znam chlopaka, 27 lat. praca bardzo dobra, jako informatyk. pewnie czwórkę przynajmniej zarabia. rodzice płacą mu za komórkę, chcą wziąć kredyt na mieszkanie!!! a on dookoła opowiada jak to mu ciężko i źle, praca zła, pieniędzy brak!!! sami rodzice wychowują takie dziwadła![/quote]
[cytat][quote=]Ludzie, może nie zauważyliście, ale tej pracy w Przasnyszu nie ma. Dla chłopaka może coś jeszcze się znajdzie na budowie, ale w większości u nas można znaleźć taką pracę tylko w sezonie letnim. A dziewczyny mają jeszcze gorzej. Na głupią kasę w spożywczaku jest ciężko się dostać bo tylu chętnych a co tu mówić o pracy biurowej...[/cytat]
ale zaraz.. praca biurowa fajna, bo? praca od 8 do 16!? ruszyć dupę do innego miasta! postarać się, poszukać! a nie czekać na gotowe! bo muszą mi miejsce pracy zorganizować, bo niech mi dadzą! czego Ci ludzie się uczą!? ja rozumiem, że małżeństwo z dwójką dzieci nie będzie jeździć po polsce, taszczyć walizy i szukać (choć są tacy, którzy tak zrobia, bo nie boją się nowego!) roboty, bo mają jakieś tam swoje uporządkowane życie, ale samotni ludzie po 20stym roku życia, jakieś pary!? no dlaczego nie!? wtedy jeszcze łatwiej! znam chlopaka, 27 lat. praca bardzo dobra, jako informatyk. pewnie czwórkę przynajmniej zarabia. rodzice płacą mu za komórkę, chcą wziąć kredyt na mieszkanie!!! a on dookoła opowiada jak to mu ciężko i źle, praca zła, pieniędzy brak!!! sami rodzice wychowują takie dziwadła![/quote]
Ja nie mówię o ludziach bez szkoły którzy marzą o pracy biurowej, tylko o ludziach z jakimś wykształceniem. Też uważam że aby znaleźć dobrą pracę trzeba wyjechać bo tu w Przasnyszu nas młodych nic dobrego nie czeka. Nie usprawiedliwiam ludzi którzy zamiast iść do roboty to za przeproszeniem wolą "siedzieć w chałupie na dupie". Skomentowałem tylko pierwszą wypowiedź, w której ktoś napisał, że młodzi narzekają że aby znaleźć pracę muszą wyjeżdżać. Ale niestety taka jest prawda..
Nie tylko mlodzi narzekaja....znam kilku takich bykow kolo 40, którzy z rodzina na kraku nie czuja za grosz odpowiedzialnosci. Mamusia nakarmi, oplaci, po co pracowac...Kazda praca zła, wszyscy pracodawcy zli, a najlepsze wytłumaczenie, a to taki pech... No pewnie bo po szkole sredniej czy zawodowej nalezy sie tylko stanowisko prezesa..zejdzcie na ziemie darmozjady... A Mlodzi poki bez zobowiazań niech korzystaja z zycia :) bo potem sie zacznie...
Są młodzi ,którzy chcę podjąć pracę ,ale są rzeczywiście i tacy ,którzy wiecznie siedzą u rodziców na garnuszku ,ale niestety starsi też są. Druga sprawa ,że w Przasnyszu rzeczywiści nie ma pracy dla osób młodych jak nie masz dobrych znajomości.Ja mimo,że skończyłam studia wyższe mgr nie znalazłam pracy w swoim zawodzie w P-szu czy w okolicy bo niestety ,albo brak miejsc,albo Panie będące na emeryturze siedziały na stanowisku gdzie osoba młoda mogła by bo przed nią jeszcze tyle czasu do emerytury itp.. Po drugie sama wiem jak się pracuje z kobietami starszymi i takimi na emeryturze gdzie jest się najmłodszym na każdym kroku powinno im się usługiwać najlepiej dwoić się i troić ,a jak już człowiek się postawi i powie ,że tak nie może być usłyszy ,że jest niewychowaną gówniarą, która powinna cieszyć się,że pracuje i powinna siedzieć cicho i się nie odzywać sama przekonałam się na swojej skórze pracowałam tak prawie 5 lat i niejednokrotnie miałam dość i nie wytrzymywałam psychicznie, ale wiedziałam też ,że w okolicy czy w P-szu nie znajdę innej pracy bo jest ciężko i znosiłam to. Więc nie ma co brać wszystkich młodych pod kreskę bo różnią się, a niestety ktoś jednak też jest odpowiedzialny za to ,że w Naszym Państwie nie ma pracy dla młodych, a na stanowisku może pracować ktoś kto już ma swoje lata pobiera emeryturę i nadal pracuje, a młody siedzi bezrobotny.
[cytat]Są młodzi ,którzy chcę podjąć pracę ,ale są rzeczywiście i tacy ,którzy wiecznie siedzą u rodziców na garnuszku ,ale niestety starsi też są. Druga sprawa ,że w Przasnyszu rzeczywiści nie ma pracy dla osób młodych jak nie masz dobrych znajomości.Ja mimo,że skończyłam studia wyższe mgr nie znalazłam pracy w swoim zawodzie w P-szu czy w okolicy bo niestety ,albo brak miejsc,albo Panie będące na emeryturze siedziały na stanowisku gdzie osoba młoda mogła by bo przed nią jeszcze tyle czasu do emerytury itp.. Po drugie sama wiem jak się pracuje z kobietami starszymi i takimi na emeryturze gdzie jest się najmłodszym na każdym kroku powinno im się usługiwać najlepiej dwoić się i troić ,a jak już człowiek się postawi i powie ,że tak nie może być usłyszy ,że jest niewychowaną gówniarą, która powinna cieszyć się,że pracuje i powinna siedzieć cicho i się nie odzywać sama przekonałam się na swojej skórze pracowałam tak prawie 5 lat i niejednokrotnie miałam dość i nie wytrzymywałam psychicznie, ale wiedziałam też ,że w okolicy czy w P-szu nie znajdę innej pracy bo jest ciężko i znosiłam to. Więc nie ma co brać wszystkich młodych pod kreskę bo różnią się, a niestety ktoś jednak też jest odpowiedzialny za to ,że w Naszym Państwie nie ma pracy dla młodych, a na stanowisku może pracować ktoś kto już ma swoje lata pobiera emeryturę i nadal pracuje, a młody siedzi bezrobotny.
[/cytat]
jeżeli ludzie idą na psychologię, socjologie, zarządzanie i marketing, administrację, pedagogikę TO NIC DZIWNEGO, ŻE PRACY ZNALEŹĆ NIE MOGĄ! czy to przasnysz, ciechanów, czy warszawa! myślicie, ze wystarczy pomachać papierem magistra i robota się znajdzie? i to jeszcze po takich kierunkach!? no najlepiej po socjologii znaleźć pracę od 8 do 16 i to najlepiej jeszcze w urzędzie. trzynastki, nagrody, wolne piątki. jakby na to wszyscy liczyli, to w polsce nikt nie pracowałby poza urzędami, biurami.
jeżeli ludzie idą na psychologię, socjologie, zarządzanie i marketing, administrację, pedagogikę TO NIC DZIWNEGO, ŻE PRACY ZNALEŹĆ NIE MOGĄ! czy to przasnysz, ciechanów, czy warszawa! myślicie, ze wystarczy pomachać papierem magistra i robota się znajdzie? i to jeszcze po takich kierunkach!? no najlepiej po socjologii znaleźć pracę od 8 do 16 i to najlepiej jeszcze w urzędzie. trzynastki, nagrody, wolne piątki. jakby na to wszyscy liczyli, to w polsce nikt nie pracowałby poza urzędami, biurami.
OK WIĘC POWIEDZ MI PO JAKICH KIERUNKACH TA PRACA JEST???????? W DZISIEJSZYCH CZASACH BEZ ZNAJOMOŚCI ITP???????. SĄ OSOBY , KTÓRE UKOŃCZYŁY NP. LICEA PROFILOWANE I SIEDZĄ NA DOBRYCH STANOWISKACH WIELE LAT ,A MŁODY NIE DOSTANIE SIĘ MIMO,ŻE MA ODPOWIEDNIE KWALIFIKACJE WYMAGAJĄ OD NIEGO STAŻU PRACY ZANIM PÓJDZIE GDZIEŚ TYLKO MOJE PYTANIE BRZMI GDZIE TA OSOBA MŁODA MA TEN STAŻ DO ZAWODU ZDOBYĆ JEŻELI JUŻ NA WSTĘPIE ZANIM ZACZNIE GDZIEKOLWIEK PRACOWAĆ TO JUŻ CHCĄ JAKIŚ KWALIFIKACJI????????
[cytat]
jeżeli ludzie idą na psychologię, socjologie, zarządzanie i marketing, administrację, pedagogikę TO NIC DZIWNEGO, ŻE PRACY ZNALEŹĆ NIE MOGĄ! czy to przasnysz, ciechanów, czy warszawa! myślicie, ze wystarczy pomachać papierem magistra i robota się znajdzie? i to jeszcze po takich kierunkach!? no najlepiej po socjologii znaleźć pracę od 8 do 16 i to najlepiej jeszcze w urzędzie. trzynastki, nagrody, wolne piątki. jakby na to wszyscy liczyli, to w polsce nikt nie pracowałby poza urzędami, biurami.
OK WIĘC POWIEDZ MI PO JAKICH KIERUNKACH TA PRACA JEST???????? W DZISIEJSZYCH CZASACH BEZ ZNAJOMOŚCI ITP???????. SĄ OSOBY , KTÓRE UKOŃCZYŁY NP. LICEA PROFILOWANE I SIEDZĄ NA DOBRYCH STANOWISKACH WIELE LAT ,A MŁODY NIE DOSTANIE SIĘ MIMO,ŻE MA ODPOWIEDNIE KWALIFIKACJE WYMAGAJĄ OD NIEGO STAŻU PRACY ZANIM PÓJDZIE GDZIEŚ TYLKO MOJE PYTANIE BRZMI GDZIE TA OSOBA MŁODA MA TEN STAŻ DO ZAWODU ZDOBYĆ JEŻELI JUŻ NA WSTĘPIE ZANIM ZACZNIE GDZIEKOLWIEK PRACOWAĆ TO JUŻ CHCĄ JAKIŚ KWALIFIKACJI????????
[/cytat]
no właśnie tu tkwi problem! kończycie studia po to, żeby pracować w zawodzie! jak już pojawi się praca na horyzoncie, to biorą ją tacy, których przyciśnie brak kasy i ci bez jakiegoś specjalnego wykształcenia i studiów. czekajcie dalej. może za 3, 4 lata znajdzie się praca w Waszych zawodach. a do tej pory siedźcie na garnuszku rodziców i narzekajcie, że pracy brakuje, wszędzie układy, a Wam mama nie pozwala ruszyć się do większego miasta. a tym samym nie odcinacie pępowiny i jeszcze długo jej nie odetniecie.
Niestety czasy się trochę zmieniły i trzeba zacząć patrzeć na obecną rzeczywistość ,a nie na to co było kiedyś i nie ma już czegoś takiego,że nie patrzą na Twoje kwalifikacje i doświadczenie. Kiedyś było to normalne zastanówmy się ile osób mimo tego ,że mają podstawowe wykształcenie nie podnosi go trzyma się swoich stołków ,które zdobyły dawno temu i siedzą na wysokich stanowiskach.Pytam dlaczego???????????? Bo wiedzą,że jak ich zwolnią nie dostaną się już nigdzie bez odpowiednich kwalifikacji.I co najważniejsze kto chciał czegoś więcej to wyjeżdżał z rodzinnej miejscowości ,a kto nie to znalazł zawsze coś dla siebie na miejscu i nie musiał wyjeżdżać nigdzie. Jestem ciekawa czy gdyby taki ktoś stracił pracę teraz udałoby mu się zająć i znaleźć dobrą pracę i czy tak łatwo by było krytykować młodych. Aby wyjechać gdzieś po pracę trzeba też pomyśleć o tym,że wszystko kosztuje wynajęcie mieszkania ,utrzymanie itp to normalne ,że bez pomocy rodzica nie obędzie się. Każdy rodzić chce dla swojego dziecka jak najlepiej i wysyła go na studia,żeby miał lżej niż np.on. Jest komuś na prawdę łatwo mówić siedźcie czekajcie, nic dziwnego ,że po takich studiach nie znajdziecie nic kto nie musiał przez to przechodzić nie wie jak to jest. Wystarczy iść tylko do pierwszego lepszego pracodawcy ze swoimi kwalifikacjami i zobaczyć co powie zazwyczaj " Bardzo dobrze ,że ma Pan te studia ukończone właśnie takiej osoby poszukujemy na dane stanowisko tylko wie Pan brakuje Panu doświadczenia,a szukamy kogoś już z doświadczeniem" - i koniec co w tedy ma robić młody człowiek? gdzie ma zdobyć doświadczenie? skoro od niego wymagane jest????
Zastanówmy się ile osób,które wiemy ,że nie powinny być na danym stanowisku bo jednak nie mają wymaganych kwalifikacji jednak zajmuje je
[cytat]Niestety czasy się trochę zmieniły i trzeba zacząć patrzeć na obecną rzeczywistość ,a nie na to co było kiedyś i nie ma już czegoś takiego,że nie patrzą na Twoje kwalifikacje i doświadczenie. Kiedyś było to normalne zastanówmy się ile osób mimo tego ,że mają podstawowe wykształcenie nie podnosi go trzyma się swoich stołków ,które zdobyły dawno temu i siedzą na wysokich stanowiskach.Pytam dlaczego???????????? Bo wiedzą,że jak ich zwolnią nie dostaną się już nigdzie bez odpowiednich kwalifikacji.I co najważniejsze kto chciał czegoś więcej to wyjeżdżał z rodzinnej miejscowości ,a kto nie to znalazł zawsze coś dla siebie na miejscu i nie musiał wyjeżdżać nigdzie. Jestem ciekawa czy gdyby taki ktoś stracił pracę teraz udałoby mu się zająć i znaleźć dobrą pracę i czy tak łatwo by było krytykować młodych. Aby wyjechać gdzieś po pracę trzeba też pomyśleć o tym,że wszystko kosztuje wynajęcie mieszkania ,utrzymanie itp to normalne ,że bez pomocy rodzica nie obędzie się. Każdy rodzić chce dla swojego dziecka jak najlepiej i wysyła go na studia,żeby miał lżej niż np.on. Jest komuś na prawdę łatwo mówić siedźcie czekajcie, nic dziwnego ,że po takich studiach nie znajdziecie nic kto nie musiał przez to przechodzić nie wie jak to jest. Wystarczy iść tylko do pierwszego lepszego pracodawcy ze swoimi kwalifikacjami i zobaczyć co powie zazwyczaj " Bardzo dobrze ,że ma Pan te studia ukończone właśnie takiej osoby poszukujemy na dane stanowisko tylko wie Pan brakuje Panu doświadczenia,a szukamy kogoś już z doświadczeniem" - i koniec co w tedy ma robić młody człowiek? gdzie ma zdobyć doświadczenie? skoro od niego wymagane jest????
Zastanówmy się ile osób,które wiemy ,że nie powinny być na danym stanowisku bo jednak nie mają wymaganych kwalifikacji jednak zajmuje je [/cytat]
no i co zrobisz z taką ilością ludzi na stanowiskach, na których potrzeba konkretnych kwalifikacji!? wyrzucisz ich i wepchniesz się na ich miejsce? skarżenie się nic nie da. wszyscy jesteście poszkodowani, a idziecie na filologię, wszyscy tłumaczami zostać chcecie, a jak się nie udaje, to idziecie na stanowisko nauczyciela. super. trzeba było myśleć wcześniej. i nie jestem wiekową emerytką siedzącą w up, um czy ug. nie jestem księgową, nie jestem lekarzem. mam 28 lat i pracuje w handlu. i narzekam, że przychodzą do mnie same jełopy, bo pracować im się nie chce, zarabiać chcą po 2000zł, a nic nie wiedzą, uczyć się nie chcą. wymagają tylko. grafik układać pod nich, uż zgłaszają po piciu niedzielnym, bo chorzy są. śmiech na sali. a mamusia głaszcze po głowie i narzeka razem z wami.
a tak już poza wszystkim - są tacy, co studiują zaocznie, pracują w tym czasie i już jakieś doświadczenie mają. wystarczy chcieć. ale jeśli tata sponsoruje studia, daje na mieszkanie, rozrywki, to przecież po studiach jak pracy nie znajdziesz też cię wesprze, nie? nie ma nic złego w pomocy, jaką dają rodzice, ale od siebie też trzeba wymagać, a przede wszystkim trzeba podążać za realiami.
Wszystkich pod jedną kreskę nie można brać bo są jednak i tacy co chcą tej pracy,ale naprawdę nie mają siły przebicia .Ja ukończyłam studia wyższe zaocznie w tym czasie pracowałam sama opłacałam sobie naukę itp ponad 4 lata pracowałam i to w innym zawodzie jak kończyłam studia. Nie rozumiem dlaczego sądzisz ,że jak ktoś nie może to idzie na nauczyciela????? widocznie nie wiesz jaki to ciężki kawałek chleba bo ja akurat podziwiam zawód nauczyciela ,ale takiego prawdziwego z powołania jesteś odpowiedzialny za cudze dziecko , które rodzice codziennie powierzają Ci do opieki musisz być przede wszystkim cierpliwa dużo spada na Ciebie obowiązków więc moim zdaniem nie każdy może iść na te studia co innego iść i zacząć i nie skończyć , a co innego zacząć i ukończyć.
[cytat]Wszystkich pod jedną kreskę nie można brać bo są jednak i tacy co chcą tej pracy,ale naprawdę nie mają siły przebicia .Ja ukończyłam studia wyższe zaocznie w tym czasie pracowałam sama opłacałam sobie naukę itp ponad 4 lata pracowałam i to w innym zawodzie jak kończyłam studia. Nie rozumiem dlaczego sądzisz ,że jak ktoś nie może to idzie na nauczyciela????? widocznie nie wiesz jaki to ciężki kawałek chleba bo ja akurat podziwiam zawód nauczyciela ,ale takiego prawdziwego z powołania jesteś odpowiedzialny za cudze dziecko , które rodzice codziennie powierzają Ci do opieki musisz być przede wszystkim cierpliwa dużo spada na Ciebie obowiązków więc moim zdaniem nie każdy może iść na te studia co innego iść i zacząć i nie skończyć , a co innego zacząć i ukończyć.
[/cytat]
nie mówię, że łatwo jest być nauczycielem, szczególnie tym dobrym. z podejściem. ale prawda jest taka, że ktoś idzie na filologię angielską, a z braku laku zostaje nauczycielem. tylko, że jak wiesz miejsca pracy nauczycieli są w tej chwili mocno ograniczane. że niby niż demograficzny to i nauczycieli powinno być mniej. a skoro nie możesz znaleźć pracy jako nauczyciel mając lat 30, to idź pracować w innym zawodzie. czasem trzeba schować dumę do kieszeni i próbować szczęścia gdzie indziej.
[...] mam 28 lat i pracuje w handlu. i narzekam, że przychodzą do mnie same jełopy, bo pracować im się nie chce, zarabiać chcą po 2000zł, a nic nie wiedzą, uczyć się nie chcą. wymagają tylko. grafik układać pod nich, uż zgłaszają po piciu niedzielnym, bo chorzy są. śmiech na sali. a mamusia głaszcze po głowie i narzeka razem z wami.
A co najchętniej dałbyś im 4 zł za godzinę ? Dając im najniższą krajową nie wniesiesz wkładu w to żeby mogli iść na swoje i jakoś się odbić. To po co zatrudniasz młodych jak ci nie pasują ! Zatrudnij emerytów - zamiast jak to powiedziałeś tych "jełopów" - tym sposobem na pewno zdobędą doświadczenie.
A skoro mówisz o realiach ! To jaki z ciebie pracodawca najlepiej zatrudnij ludzi z grupą ! - Dodatkowa kasiorka - to ty jeszcze tego nie wiesz !
A najlepiej wszystkich jeszcze na umowo zlecenie, aby nie mogli wziąć kredytów i nadal mieszkali u Mamusi
nie mówię, że łatwo jest być nauczycielem, szczególnie tym dobrym. z podejściem. ale prawda jest taka, że ktoś idzie na filologię angielską, a z braku laku zostaje nauczycielem. tylko, że jak wiesz miejsca pracy nauczycieli są w tej chwili mocno ograniczane. że niby niż demograficzny to i nauczycieli powinno być mniej. a skoro nie możesz znaleźć pracy jako nauczyciel mając lat 30, to idź pracować w innym zawodzie. czasem trzeba schować dumę do kieszeni i próbować szczęścia gdzie indziej.
Tu masz rację z tym, że czasami ktoś idzie z braku laku na te stanowisko "nauczyciela". Tak jak pisałam wcześniej ja pracowała 4-lata w innym zawodzie niż skończyłam, a później jak chciałam zacząć coś w swoim zawodzie słyszałam,że super szkoła itp ,ale niestety szukamy kogoś z doświadczeniem , i za każdym razem tak było zawsze doświadczenie, tylko gdzie je miałam zdobyć,żeby pracować w swoim zawodzie skoro wszędzie to samo słyszałam nie było siły przebicia niestety. Dlatego ostatecznie wyjechałam z tego kraju i na dzień dzisiejszy jestem zadowolona tyle,że szkoda ,że musiałam zostawić tam wszystko i wszystkich ,ale nie muszę się martwić co będzie ze mną za chwilę.
[cytat]
[...] mam 28 lat i pracuje w handlu. i narzekam, że przychodzą do mnie same jełopy, bo pracować im się nie chce, zarabiać chcą po 2000zł, a nic nie wiedzą, uczyć się nie chcą. wymagają tylko. grafik układać pod nich, uż zgłaszają po piciu niedzielnym, bo chorzy są. śmiech na sali. a mamusia głaszcze po głowie i narzeka razem z wami.[/cytat]
A co najchętniej dałbyś im 4 zł za godzinę ? Dając im najniższą krajową nie wniesiesz wkładu w to żeby mogli iść na swoje i jakoś się odbić. To po co zatrudniasz młodych jak ci nie pasują ! Zatrudnij emerytów - zamiast jak to powiedziałeś tych "jełopów" - tym sposobem na pewno zdobędą doświadczenie.
A skoro mówisz o realiach ! To jaki z ciebie pracodawca najlepiej zatrudnij ludzi z grupą ! - Dodatkowa kasiorka - to ty jeszcze tego nie wiesz !
A najlepiej wszystkich jeszcze na umowo zlecenie, aby nie mogli wziąć kredytów i nadal mieszkali u Mamusi
ale ja nie jestem pracodawcą, nie ja ustalam stawki. a umowa jest akurat umową o pracę.
pomysł na biznes jest bardzo prosty , wystarczy pomyśleć . napisałem to całkiem serio i bez złośliwych i szyderczych podtekstów..
[/quode]przychodzą do mnie same jełopy, bo pracować im się nie chce, zarabiać chcą po 2000zł, a nic nie wiedzą, uczyć się nie chcą. wymagają tylko. grafik układać pod nich, uż zgłaszają po piciu niedzielnym, bo chorzy są. śmiech na sali. a mamusia głaszcze po głowie i narzeka razem z wami.[/quote]
dzisiejszy pracownik roszczeniowy
od progu widać że nie do zatrudnienia, daje się szansę, ale okazuje się że to stracony czas, nie na dłuższą metę taki itp. "pracownik"
[cytat]
[...] mam 28 lat i pracuje w handlu. i narzekam, że przychodzą do mnie same jełopy, bo pracować im się nie chce, zarabiać chcą po 2000zł, a nic nie wiedzą, uczyć się nie chcą. wymagają tylko. grafik układać pod nich, uż zgłaszają po piciu niedzielnym, bo chorzy są. śmiech na sali. a mamusia głaszcze po głowie i narzeka razem z wami.[/cytat]
A co najchętniej dałbyś im 4 zł za godzinę ? Dając im najniższą krajową nie wniesiesz wkładu w to żeby mogli iść na swoje i jakoś się odbić. To po co zatrudniasz młodych jak ci nie pasują ! Zatrudnij emerytów - zamiast jak to powiedziałeś tych "jełopów" - tym sposobem na pewno zdobędą doświadczenie.
A skoro mówisz o realiach ! To jaki z ciebie pracodawca najlepiej zatrudnij ludzi z grupą ! - Dodatkowa kasiorka - to ty jeszcze tego nie wiesz !
A najlepiej wszystkich jeszcze na umowo zlecenie, aby nie mogli wziąć kredytów i nadal mieszkali u Mamusi
a na ile wyceniasz swoją pracę? chcesz się uczyć? na wstępie to i ja mogę rzucić: daj mi 3 tysiące na rękę. bo tak. chcę i tyle.
Czytam , czytam i nie wierzę... Kto założył te forum? Jakiś pracodawca niezadowolony? Czy jakiś złośliwiec albo zazdrośnik... Sama nie wiem...
Bezrobocie wśród młodych to nie jest to samo co lenistwo młodych. Puknijcie się w głowy. Bezrobocie wśród młodych to duży problem który dotyka całą Europę, nie tylko Przasnysz. W Przasnyszu dochodzi do tego inny problem tj. nepotyzm. Ktoś kto pisze, że młodzi nie pracują bo wolą od rodziców brać pieniądze to moim zdaniem przeleżał ostatnie 30 lat pod lodem. Młodzi roznoszą CV, jeżeli ktoś w ogóle ich z tej sterty CV wybierze, to na rozmowę przychodzi ze 40 osób a potem się okazuje, że i tak dostała się osoba po znajomości.. A może jest tak, że zatrudniacie osoby po znajomości nie zaś te najlepsze i potem się okazuje, że ta osoba się nie nadaje...???? Nie zapominajcie drodzy zatrudnieni, że i wasze miejsce pracy może kiedyś upaść i znajdziecie się w tej samej sytuacji w jakiej teraz znajdują się osoby młode. Mam nadzieję, że wystarczy wam na wynajem mieszkania w inny mieście!! Szanujmy siebie nawzajem!!!
[cytat]Czytam , czytam i nie wierzę... Kto założył te forum? Jakiś pracodawca niezadowolony? Czy jakiś złośliwiec albo zazdrośnik... Sama nie wiem...
Bezrobocie wśród młodych to nie jest to samo co lenistwo młodych. Puknijcie się w głowy. Bezrobocie wśród młodych to duży problem który dotyka całą Europę, nie tylko Przasnysz. W Przasnyszu dochodzi do tego inny problem tj. nepotyzm. Ktoś kto pisze, że młodzi nie pracują bo wolą od rodziców brać pieniądze to moim zdaniem przeleżał ostatnie 30 lat pod lodem. Młodzi roznoszą CV, jeżeli ktoś w ogóle ich z tej sterty CV wybierze, to na rozmowę przychodzi ze 40 osób a potem się okazuje, że i tak dostała się osoba po znajomości.. A może jest tak, że zatrudniacie osoby po znajomości nie zaś te najlepsze i potem się okazuje, że ta osoba się nie nadaje...???? Nie zapominajcie drodzy zatrudnieni, że i wasze miejsce pracy może kiedyś upaść i znajdziecie się w tej samej sytuacji w jakiej teraz znajdują się osoby młode. Mam nadzieję, że wystarczy wam na wynajem mieszkania w inny mieście!! Szanujmy siebie nawzajem!!![/cytat]
ale czy ktoś tu kogoś nie szanuje?
mówię co obserwuję.
[cytat]Czytam , czytam i nie wierzę... Kto założył te forum? Jakiś pracodawca niezadowolony? Czy jakiś złośliwiec albo zazdrośnik... Sama nie wiem...
Bezrobocie wśród młodych to nie jest to samo co lenistwo młodych. Puknijcie się w głowy. Bezrobocie wśród młodych to duży problem który dotyka całą Europę, nie tylko Przasnysz. W Przasnyszu dochodzi do tego inny problem tj. nepotyzm. Ktoś kto pisze, że młodzi nie pracują bo wolą od rodziców brać pieniądze to moim zdaniem przeleżał ostatnie 30 lat pod lodem. Młodzi roznoszą CV, jeżeli ktoś w ogóle ich z tej sterty CV wybierze, to na rozmowę przychodzi ze 40 osób a potem się okazuje, że i tak dostała się osoba po znajomości.. A może jest tak, że zatrudniacie osoby po znajomości nie zaś te najlepsze i potem się okazuje, że ta osoba się nie nadaje...???? Nie zapominajcie drodzy zatrudnieni, że i wasze miejsce pracy może kiedyś upaść i znajdziecie się w tej samej sytuacji w jakiej teraz znajdują się osoby młode. Mam nadzieję, że wystarczy wam na wynajem mieszkania w inny mieście!! Szanujmy siebie nawzajem!!!
ale czy ktoś tu kogoś nie szanuje?
mówię co obserwuję. [/cytat]
dziś to syndrom wyuczonej bezradności się szerzy
[cytat]
[...] mam 28 lat i pracuje w handlu. i narzekam, że przychodzą do mnie same jełopy, bo pracować im się nie chce, zarabiać chcą po 2000zł, a nic nie wiedzą, uczyć się nie chcą. wymagają tylko. grafik układać pod nich, uż zgłaszają po piciu niedzielnym, bo chorzy są. śmiech na sali. a mamusia głaszcze po głowie i narzeka razem z wami.[/cytat]
A co najchętniej dałbyś im 4 zł za godzinę ? Dając im najniższą krajową nie wniesiesz wkładu w to żeby mogli iść na swoje i jakoś się odbić. To po co zatrudniasz młodych jak ci nie pasują ! Zatrudnij emerytów - zamiast jak to powiedziałeś tych "jełopów" - tym sposobem na pewno zdobędą doświadczenie.
A skoro mówisz o realiach ! To jaki z ciebie pracodawca najlepiej zatrudnij ludzi z grupą ! - Dodatkowa kasiorka - to ty jeszcze tego nie wiesz !
A najlepiej wszystkich jeszcze na umowo zlecenie, aby nie mogli wziąć kredytów i nadal mieszkali u Mamusi
a na ile wyceniasz swoją pracę? chcesz się uczyć? na wstępie to i ja mogę rzucić: daj mi 3 tysiące na rękę. bo tak. chcę i tyle.
Witam wszystkich.
Czytam wasze wypowiedzi nie zgodzę się z nimi. W naszym skromnym miasteczku nie ma dużo miejsc pracy, wszystkie posady administracyjne oblegane przez stare próchno i wapno ;) większość wypowiedzi dodały osoby ustawione w życiu przez rodziców bądź po znajomości dostali pracę. Szanuję wszystkich ale wypowiedzi typu na garnuszku u rodziców są zbędne zamiast wyśmiewać wszystkich którzy mają problem z pracą po prostu im pomóżcie. Koleś który wyśmiewa sąsiada widocznie mu zazdrości dziewczyny i auta tzw ból dupy nic nie robi a ma ;) a najlepsze jest to że przychodzi do niego o sąsiedzką pomoc za frajer, pożycza pieniądze i krytykuje;) (kozak w interneciep***aw świecie) przedstaw się i powiedz o kogo chodzi a nie go obgadujesz a najlepiej powiedz prosto w oczy ;). Oszukiwanie ludzi jak dla mnie to żaden zarobek ;).
Praca na budowie i na tirach nie wszystkim odpowiada więc lepiej siedzieć w domu ;)
Polecam ewentualną próbę otworzenia własnej działalności gospodarczej lecz spieszcie się w tym roku kończą się bezzwrotne dotacje na jej otworzenie więc czasu zostało na prawdę mało.
popieram przedmówcę.
przestańcie
co będzie jak rodziców zabraknie , KTO wykarmi to pokolenie nieudaczników ???
MOPS
[cytat]MOPS [/cytat] Nie do konca. MOPS TO TYLKO POSREDNIK - do rozdawania naszych pieniedzy z naszych podatkow komu popadnie i nie zawsze tym co naprawde potrzebuja
co będzie kiedy mama nie zrobi obiadu ? jak ci ludzie się odnajdą w nowej rzeczywistości ? prawdopodobny scenariusz to szybkie sprzedanie tego co zostało w spadku , zabawa jakiś czas a potem , no właśnie co potem ?
[cytat]co będzie kiedy mama nie zrobi obiadu ? jak ci ludzie się odnajdą w nowej rzeczywistości ? prawdopodobny scenariusz to szybkie sprzedanie tego co zostało w spadku , zabawa jakiś czas a potem , no właśnie co potem ? [/cytat] Bardzo trafne,na czasie i logiczne pytania . Odnosnie ostatniego pytania - co potem - odpowiem tak: kiedy wszystko bedzie przepite, przetracone , rozpuszczone i przyjdzie otrzezwienie nalezaloby wypic toast za drzewa z ktorych zrobia dla nich trumny - oby zyly i rosly jak najdluzej . Pozdrawiam. Amigo.
Sami ludzie jesteście winni, że dzieci teraz mają podejście takie a nie inne. Wmawiajcie dalej w szkołach i domach, że wszystko się po średniej i studiach należy.
co cię interesują cudze dzieci i co z nimi będzie,to nie twoja sprawa,martw się o swoje dzieci jak nie masz co robić,albo idż do koscioła się pomodlić,zawistny człowieku.
[cytat]co cię interesują cudze dzieci i co z nimi będzie,to nie twoja sprawa,martw się o swoje dzieci jak nie masz co robić,albo idż do koscioła się pomodlić,zawistny człowieku.[/cytat]
a po co mi kościół.. nie mierz wszystkich swoją miarą..
Kiedyś młody szedł na naukę zawodu np. do szewca lub krawca i dopóki nie nauczył się zawodu , pracował za jedzenie i zakwaterowanie , a póżniej wracał i otwierał swój zakład jako dobry fachowiec . Obecnie w szkołach "odwalają"" naukę zawodu .Młody po szkole nic w zasadzie nie potrafi i trzeba nauczyć go tej pracy którą ma wykonywać .Wiele rzeczy spaskudzi , zepsuje itp.Jest mało wydajny i ciągle trzeba na niego uważać i tłumaczyć mu .Powinien wiedzieć o tym , a on żąda 3 tysiace , bo żąda jak napisał wczesniej .Zeby żądać , to trzeba być dobrym fachowcem a dobrego fachowca to pracodawca trzyma i płaci mu godziwe wynagrodzenie .
ja uważam , że mój sąsiad pan Darek P . spawania i wszystkiego co z tym związane uczy dobrze . tylko czy uczniowie są tym co on ma do przekazania zainteresowani ?
[cytat]Kiedyś młody szedł na naukę zawodu np. do szewca lub krawca i dopóki nie nauczył się zawodu , pracował za jedzenie i zakwaterowanie , a póżniej wracał i otwierał swój zakład jako dobry fachowiec . Obecnie w szkołach "odwalają"" naukę zawodu .Młody po szkole nic w zasadzie nie potrafi i trzeba nauczyć go tej pracy którą ma wykonywać .Wiele rzeczy spaskudzi , zepsuje itp.Jest mało wydajny i ciągle trzeba na niego uważać i tłumaczyć mu .Powinien wiedzieć o tym , a on żąda 3 tysiace , bo żąda jak napisał wczesniej .Zeby żądać , to trzeba być dobrym fachowcem a dobrego fachowca to pracodawca trzyma i płaci mu godziwe wynagrodzenie .[/cytat]
Dokładnie. Nie dość że ciągle uważać na takiego to i często poprawić bądź samemu za niego zrobić, bo źle, albo nie nadąża (ale w komórkę patrzeć co i rusz, papierosa co chwilę itd. radę daje) a żądania jak dyrektor. Zejdź na ziemię jeden z drugim, weź się za uczciwą robotę to i szybko dojdziesz do preferowanej pensji.
MAMO , TATO dzisiaj skończyłem 30 lat czy jesteście ze mnie dumni ?
Czy ten ogier z Miłej to taki wysoki bezrobotny
Trzeba mieć farta i znajomości żeby znaleźć pracę. Oo! Takie me zdanie.
poko LENIE JPII
w Przasnyszu jest tylko syndrom wykorzystywania pracowników ponad ich siły za marne śmieciówki jeśli się wypowiadają ludzie z kilkuletnim stażem pracy nic więc dziwnego że się burzą bo nie rozumieją dzisiejszych młodych ludzi czasy się zmieniły każdy pracodawca dzisiaj myśli że jak młody po szkole to kręgosłup na loterii wygrał i obciąża nieludzką pracą za marne pieniądze które po pokryciu opłat kończą się także....... kiedyś po szkole szedłeś miałeś próbną umowę i zaraz potem na czas określony i na stałe dziś pracuje się tylko na śmieciówki bez ubezpieczenia i ja się pytam jaka to praca? zusu nie opłacą lata do emerytury się nie liczą ubezpieczenia nie masz i gdy ulegnie taka osoba wypadkowi to gdzie ma iść ? do burmistrza który go wyśle czy od razu do szpitala po rachunek za przebyte leczenie które od cholery kosztowało?
polska złota młodzież , jak nie z tego świata