Reklama
  • Gość2012-11-02 23:20:15

  • Gość 2012-11-02 23:20:15

    Rewitalizację rozumiem jako przywrócenie zaniedbanego miejsca do użytku mieszkańcom. W tym kontekście remont naszego rynku to antywitalizacja. Są ładne fontanny i lampy ale wokół pustynia. W małym mieście, gdzie spacerowiczów i turystów jest jak na lekarstwo wybetonowanie centrum miasta uważam za karygodny błąd. Ten sam błąd popełniono w Ciechanowie czy w Janowie i tamtejszym mieszkańcom te antywitalizacje nie bardzo przypadły do gustu. Po prostu nie da się w miesiącach letnich wysiedzieć na ławeczkach nie osłoniętych cieniem drzewa. Spacer po takiej nagrzanej betonowej patelni to też żadna przyjemność. Jesienia i zimą taki pusty betonowy plac wygląda żałośnie, w dodatku zimą nawet fontanna nie będzie działać. W Europie i coraz częściej w Polsce raczej przywraca się tereny zielone mieszkańcom, w Przasnyszu zrobiono odwrotnie. Nie zmienią tego anemiczne drzewka w doniczkach. Ale może jeszcze nie jest za późno, domagajmy się od urzędników więcej zieleni na naszym odnowionym rynku.

  • Gość 2012-11-02 23:46:28

    Ciekawe czy miejscy urzędnicy swoje ogródki i podwórka też by tak chętnie zabetonowali kostką? I czy wystarczyłyby im ze dwa drzewka w doniczkach? Przecież to naprawdę wystarczy pomyśleć...

  • Gość 2012-11-03 00:35:54

    Wprost dokonano antywitalizacji! Zieleń w pojęciu małomiasteczkowych urzędników jest zdecydowanie passe. Należało się jej za wszelką cenę pozbyć i urządzić betonową pustynię. Pozostaje jedynie pytanie czy ktoś będzie chciał na niej przebywać. Urzędników to nie jednak nie interesuje. Najważniejsze że jest czysto, elegancko i industrialnie. A jaka śliczna i nowoczesna kosteczka!
    W Warszawie podczas rewitalizacji Placu Grzybowskiego zachowane zostały wszystkie możliwe do pozostawienia drzewa (stało się tak po konsultacjach z okolicznymi mieszkańcami). Dodatkowo zasadzono 22 tysiące krzewów, bylin i kwiatów. Dzięki temu plac stał się pełnym życia, jednym z najpiękniejszych i najchętniej odwiedzanych miejsc Śródmieścia.
    W Przasnyszu w moim odczuciu zrujnowano przyjazną acz zaniedbaną przestrzeń Przasnyskiego rynku dokonując zamiany na uporządkowane ale niestety odstręczające kostkowe lotnisko.
    Nie można wycinki drzew odwrócić, pozostaje jedynie apel o zaplanowanie w tym miejscu większej ilości zieleni.

  • Reklama
  • Gość 2012-11-03 04:42:01

    WAM  TO  WIECZNIE  NIE DOGODZI

  • Gość 2012-11-03 08:57:38

    Dogodzi.Tylko wystarczy posłuchać uwag ludu i pomyśleć.

  • Gość 2012-11-03 10:19:22

    Kiedyś na okolice rynku mówilo się "mały park", teraz od kolejnego mieszkańca słyszę okreslenie "patelnia". I to w zasadzie wystarczy za cały komentarz.

  • Gość 2012-11-03 10:41:21

    Duże donice z drzewkami proponuję przenieść ze strony południowej na wschodnią, a te mniejsze na ich miejsce, żeby było można normalnie przejść.

  • Reklama
  • Gość 2012-11-03 11:48:04

    [cytat]Kiedyś na okolice rynku mówilo się "mały park", teraz od kolejnego mieszkańca słyszę okreslenie "patelnia". I to w zasadzie wystarczy za cały komentarz.[/cytat] Patelnię to zrobiono w Ciechanowie przy ratuszu. W Przasnyszu wydaje mi się, że będzie (jest) więcej zieleni

  • Gość 2012-11-03 12:34:01

    W Przasnyszu na Rynku jest kilkadziesiąt drzew. Małych i dużych. Mi pasuje, że uporządkowali ten bałagan, który tam panował. Popatrzcie jak to jest teraz dobrze zaplanowane: po pierzejach jednakowe drzewa (a nie jak kiedyś duże, małe, głogi, lipy, klony, wycięte, dosadzane, reanimowane). Na środku są posadzone drzewa, wydaje mi się, że dęby i lipy. Tak rosną, że za kilka lat będą zacieniały dużą część placu. Mi się to podoba, bo będzie i zielono i przestrzennie. Jeszcze kwiatów trochę by się przydało, ale to pewnie w przyszłym roku po zimie zrobią.

    NIe bądźcie takimi pesymistami. Będzie ładnie :)

  • Gość 2012-11-03 12:38:05

  • Gość 2012-11-03 13:33:18

  • Reklama
  • Gość 2012-11-03 13:58:45

    Na wiosnę pewnie bedzie przyjemniej, na razie straszne pustkowie. Zanim te drzewka  urosna na tyle żeby dawać choć trochę cienia to pewnie minie kilkanaście lat. W tej chwili w rynku jest nie kilkadziesiąt ale dokładnie CZTERY drzewa, reszta to na razie jakieś krzaczki. Wielka szkoda że wylano dziecko z kąpielą - zamiast uporządkować drzewostan -park po prostu wykarczowano. Jak się zaczną jesienne wiatry to na takim gołym placu też bedzie bardzo nieprzyjemnie.
    W całym temacie nie chodzi o narzekanie, ale o to żeby inwestycja za grube miliony slużyła jak najlepiej mieszkańcom.
    Pani Burmistrz, może jeszcze da się coś naprawić w temacie zieleni...

  • Gość 2012-11-03 16:16:15

    Spokojnie, na tej patelni ma być jeszcze kilkaset krzewów, więc będzie zielono.

  • Gość 2012-11-03 18:01:03

    [cytat]Spokojnie, na tej patelni ma być jeszcze kilkaset krzewów, więc będzie zielono. [/cytat]

  • Gość 2012-11-09 20:51:54

  • Gość 2012-11-09 23:45:49

    Szczerze mówiąc jak zabierali te drzewa sprzed ratusza w całości - na wywrotkach to myślałem że właśnie po to żeby po remoncie na rynek wróciły. Ale pewnie chodziło o to żeby hałasem pił spalinowych nie drażnić mieszkańców i nie prowokować do protestów ekologów. Sprytne. Nowy rynek jest uporządkowany, schludny i sterylny ale uroku ma tyle co szpitalna sala. Wszyscy niebawem zatęsknimy za zielenią starego "małego parku".

  • Reklama
  • Gość 2012-11-10 00:08:03

    [cytat]Szczerze mówiąc jak zabierali te drzewa sprzed ratusza w całości - na wywrotkach to myślałem że właśnie po to żeby po remoncie na rynek wróciły. Ale pewnie chodziło o to żeby hałasem pił spalinowych nie drażnić mieszkańców i nie prowokować do protestów ekologów. Sprytne. Nowy rynek jest uporządkowany, schludny i sterylny ale uroku ma tyle co szpitalna sala. Wszyscy niebawem zatęsknimy za zielenią starego "małego parku".[/cytat]


  • Gość 2012-11-10 00:30:54

    i  dobrze  że  nie  ma  tych  drzew przynajmniej  nie  będzie  rynek  zasrany przez  wrony i  inne  ptactwo  tak  jak w  parku



Reklama
Reklama