W związku z nadchodzącymi Świętami Bożego Narodzenia mam pytanie do wszystkich. Myślicie ,że wrócą jeszcze takie czasy kiedy rodziny będą się bezinteresownie odwiedzać? Czy znikną z rozmów dyskusje kto ma lepszy samochód i komputer, które z dzieci ma lepszą komórkę? Czy zniknie zawiść o to że ktoś z rodziny lepiej zarabia? Kiedy ludzie wyjdą wreszcie z domów, odkleją się od wypasionych laptopów i pokażą ludzkie oblicze? Powiedzcie mi co myśli w kościele, podczas przyjmowania komunii człowiek, który oszukuje swoich pracowników na dniówce, żeby więcej zarobić?
Wierze i to gleboko Czlowiek bez wiary nadzieji jest jak ten przyslowiowy cymbal brzmiacy Obawiam sie jednak aby to nie nastapilo wtedy gdy z tej nieogarnionej nienawisci czlowieka do czlowieka sami sie wykonczymy nawet nie wiedzac kiedy Obserwujac ZACHOWANIA POSTEPOWANIA ETYKE MORALNOSC WYSZYDZANIE NAWET Z SWIETOSCI BRAK WZAJEMNEGO SZACUNKU POSZANOWANIA W RODZINIE SASIEDZTWIE SPOLECZENSTWIE mimo ze jestem wielkim optymista -mysle ze TAKI STAN DLUGO NIEWYTRZYMA Mimo wszystko OPTYMISTYCZNIE POZDRAWIAM W N
Nie, to nie jest niemożliwe. Teraz już tylko wyścig szczurów, zasobność portfela i dobra wizytówka - to są miary wartości człowieka. Wszelkie dawne wartości są teraz pusto brzmiącymi słowami. A "przyjaciół" ma się tylko wtedy, gdy ma się pieniądze i zajmuje eksponowane stanowisko.
Szanowna Pani(Panie)Rozumie rozgoryczenie czasem beznadzieje ale nie poddajmy sie tredowi dzisejszych czasow bo nas wchlona tak ze ani nie bedziemy wiedziec kiedy Trzymajmy sie swoich zasad przekazanych i wpojonym nam w tych naszych dawnych tez ciezkich ale jakze i nnych czasach To co sie teraz dzieje na dluzsza mete nie ma prawa bytu i padnie-oby znowu nie przez jakas straszna katastrofe swiatowa rozpetana przez "nawiedzonego"wodza ktory bedzie swiecie wierzyl ze za wymordowanie milionow ludzi bedzie go czekac w niebie zbawienie a do" adoracji "bedzie dostawal codziennie orszak dziewic -ci w Nowym Jorku mieli ich dostac po 17-no coz oni zabili" tylko "3000 lu- dzi Jak dzisiaj w XXI wieku mozna wmowic calemu narodowi ze jak sie ich wodz rodzil w zimie to mimo ze bylo -25 stopni to na jego czesc nagle wszystko stopnialo rozkwitly kwiaty TO SIE SKONCZY- bo coko lwiek jest budowane bez solidnych fundamentow zwlaszcza moralnych niema prawa przetrwania na dluzsza mete Padly imperia mocarstwa i ustroje-padnie i to-niewiadomo co POZDRAWIAM WN
W związku z nadchodzącymi Świętami Bożego Narodzenia mam pytanie do wszystkich. Myślicie ,że wrócą jeszcze takie czasy kiedy rodziny będą się bezinteresownie odwiedzać? Czy znikną z rozmów dyskusje kto ma lepszy samochód i komputer, które z dzieci ma lepszą komórkę? Czy zniknie zawiść o to że ktoś z rodziny lepiej zarabia? Kiedy ludzie wyjdą wreszcie z domów, odkleją się od wypasionych laptopów i pokażą ludzkie oblicze? Powiedzcie mi co myśli w kościele, podczas przyjmowania komunii człowiek, który oszukuje swoich pracowników na dniówce, żeby więcej zarobić?
buahehe
Wierze i to gleboko Czlowiek bez wiary nadzieji jest jak ten przyslowiowy cymbal brzmiacy Obawiam sie jednak aby to nie nastapilo wtedy gdy z tej nieogarnionej nienawisci czlowieka do czlowieka sami sie wykonczymy nawet nie wiedzac kiedy Obserwujac ZACHOWANIA POSTEPOWANIA ETYKE MORALNOSC WYSZYDZANIE NAWET Z SWIETOSCI BRAK WZAJEMNEGO SZACUNKU POSZANOWANIA W RODZINIE SASIEDZTWIE SPOLECZENSTWIE mimo ze jestem wielkim optymista -mysle ze TAKI STAN DLUGO NIEWYTRZYMA Mimo wszystko OPTYMISTYCZNIE POZDRAWIAM W N
Nie, to nie jest niemożliwe. Teraz już tylko wyścig szczurów, zasobność portfela i dobra wizytówka - to są miary wartości człowieka. Wszelkie dawne wartości są teraz pusto brzmiącymi słowami.
A "przyjaciół" ma się tylko wtedy, gdy ma się pieniądze i zajmuje eksponowane stanowisko.
Szanowna Pani(Panie)Rozumie rozgoryczenie czasem beznadzieje ale nie poddajmy sie tredowi dzisejszych czasow bo nas wchlona tak ze ani nie bedziemy wiedziec kiedy Trzymajmy sie swoich zasad przekazanych i wpojonym nam w tych naszych dawnych tez ciezkich ale jakze i nnych czasach To co sie teraz dzieje na dluzsza mete nie ma prawa bytu i padnie-oby znowu nie przez jakas straszna katastrofe swiatowa rozpetana przez "nawiedzonego"wodza ktory bedzie swiecie wierzyl ze za wymordowanie milionow ludzi bedzie go czekac w niebie zbawienie a do" adoracji "bedzie dostawal codziennie orszak dziewic -ci w Nowym Jorku mieli ich dostac po 17-no coz oni zabili" tylko "3000 lu- dzi Jak dzisiaj w XXI wieku mozna wmowic calemu narodowi ze jak sie ich wodz rodzil w zimie to mimo ze bylo -25 stopni to na jego czesc nagle wszystko stopnialo rozkwitly kwiaty TO SIE SKONCZY- bo coko lwiek jest budowane bez solidnych fundamentow zwlaszcza moralnych niema prawa przetrwania na dluzsza mete Padly imperia mocarstwa i ustroje-padnie i to-niewiadomo co POZDRAWIAM WN
SMACZNEGO
Dzięki wzajemnie ;0