Witam wszystkich myśle ze czas poruszyc temat tego zarośniętego bajora w centrum miasta ! kto jest za to odpowiedzialny czy władze nie moga czegoa z tym zrobic ? Jak to ludzie wyglada ? W wielu miastach takie zbiorniki wygladaja pieknie a u nas ?? Czas zrobic cos z tą dżunglą !! Napewno sa jakies sposoby na zarastanie i ten syf ! Oczyscic dno zrobic mały stopien na rzece w okolicach ojców pasjonistów lub mała tame wpuscic tam amury i tołpygi i zrobic zakaz łowienia w parku. moim zdaniem oczyscił by sie zbiornik ! Macie jakies inne propozycje ? czekam na dyskusje pozdrawiam.
Węgierka wymaga zmian, lecz każdy wie, że raczej przez nasze obecne władze nie jest to do zrealizowania. Większość projektów wali w łeb i na tym koniec. Zapał jest, ale możliwości nie ma.
Co ja bym dodał od siebie? Priorytetowo oczyścił bym wodę z wszelkiego zalegającego tam pobojowiska śmieci, oczyścił wodę z wodorośli, które jak widziałem rozrosły się strasznie i nawet kaczki ciężko mają pływać w tej wodzie. Oczyścił brzegi, usypał je kamieniami aby nie zarastały - to efekt na lata i pracy przy tym co roku dużo mniej. Stworzył kilka drewnianych pomostków z brzegu. Na wyspie postawiłbym budkę, gdzie siedziałby pracownik i wypożyczał rowerki wodne (2 by wystarczyły), którymi moglibyśmy popływać dookoła wyspy oraz zrobił małą kawiarenkę na powietrzu. Zrobiłbym coś extra...z nutą adrenaliny czyli linę nad wodą, jak w parku linowym, gdzie wchodzilibyśmy od strony wyspy i przejeżdzali po linie na park, a powrotnie na wyspę. Gdy już wszystko byłoby czyste to wpuściłbym karasie koi, żeby ubarwić otoczenie :) Ot takie wizje niespełnione.
Powiem Ci ze to juz brzmi jak piekny sen ! najpierw wystarczy pozbyc sie tych roslin i ogarniecie troche terenu. a do tego aby wpuscic ozdobne ryby potrzeba zrobic druga mała tame co by ryba nie mogla sobie popłynac w góre rzeki
[cytat]bo tam zamiast ryb hodowane sa wodorosty hihi[/cytat] Na zachodzie - np. Stany zjednoczone jest to rozwiazane tak : jezeli cos sie miastu nie oplaca remontowac sprzedaje np. blok z mieszkancami prywatnemu nabywcy za jednego dolara powtarzam - jednego dolara pod warunkiem ,ze ma wyremontowac . Nikogo nie obchodzi ile wyda na remont,ani ile potem na tym zarobi . A u nas ??????? po komunistycznemu . Wladza swoje znisci ,czyje znisci - jak prawdziwi komunisci ..........
Jak najbardziej, trzeba wybudować mały stopień wodny i być może małą oczyszczalnię ścieków w okolicy klasztoru Ojców Pasjonistów, podnieść wyspę o co najmniej metr, pomosty - jak najbardziej, mała wypożyczalnia sprzętu sportowego: kajaki, rowery wodne czy łódka - ten temat już poruszałem kiedyś. Oczyścić dno, wysypać żwirkiem czy drobnymi kamykami, wpuścić ryby. Zagospodarować wyspę - park linowy o trasach z różnym stopniem trudności, itp. Ale czy władze naszego miasta interesuje dobro nas Przasnyszan, jak zagospodarujemy nasz wolny czas w zamierającym mieście???
No moi drodzy, nie wiem czy wieść dotarła do władz, ale wczoraj widziałam na rzece "poławiaczy glonów i wszelkiego badziewia węgierkowego":) To znaczy 4 czy 5 gości przeszło od mostku na Joselewicza w stronę mostku na Kaczej, wycinając i wyciągając zielsko na brzeg. Zawsze coś, choć nie na długo wystarczy. Przynajmniej kaczki mają luźniej...
A może to jest właśnie dobry pomysł? :) zrobić plakaty typu: "Uratuj mnie! - nie pozwól bym zniszczała" albo "Pomocy! - sama nie poradzę sobie z tym syfem!"
Dzisiaj przechodziłem w rejonie wyspy, jak ta woda pozarastała to aż szkoda...tylko muł i wodorosty w niezliczonych ilościach.
to jest tragedia zal patrzec na to co sie tam dzieje !!! dobrze ktos napisał zrobic stopien gdzies przy ojcach i wpuscic tu ryby amury i tołpygę one juz załatwia problem z zarastaniem
Władze chyba posłuchały troche i podniosły poziom wody co troche przykryło rosliny ale to i tak nic nie da bo bedzie ich tylko wiecej. ciekawe kto jest za to odpowiedzialny ?
Węgierka = syf = fekalia , polecam wszystkim zwiedzenie pod mostem pomiędzy Biedronką a Lidlem ,to też - że sanepid pozwala w pobliżu takiego syfu na sprzedaż artykułów żywnościowych ? chyba ktoś musiał coś dostać ? może cba to wpadnie sprawdzi ?
"Na zachodzie - np. Stany zjednoczone jest to rozwiazane tak : jezeli cos sie miastu nie oplaca remontowac sprzedaje np. blok z mieszkancami prywatnemu nabywcy za jednego dolara powtarzam - jednego dolara pod warunkiem ,ze ma wyremontowac . Nikogo nie obchodzi ile wyda na remont,ani ile potem na tym zarobi . A u nas ??????? po komunistycznemu . Wladza swoje znisci ,czyje znisci - jak prawdziwi komunisci .........." NO TO KTO KUPI WĘGIERKĘ???????????/
[cytat]to jest tragedia zal patrzec na to co sie tam dzieje !!! dobrze ktos napisał zrobic stopien gdzies przy ojcach i wpuscic tu ryby amury i tołpygę one juz załatwia problem z zarastaniem[/cytat] te rybki to prawdziwe kosiarki, bardzo dobry pomysł.
Miasto mogło by z 1000 TOI-TOI przy wszystkich ulicach rozstawić i niech w nie walą ile wejdzie ,- nie było by problemu zanieczyszczenia rzeki fekaliami
Witam wszystkich myśle ze czas poruszyc temat tego zarośniętego bajora w centrum miasta ! kto jest za to odpowiedzialny czy władze nie moga czegoa z tym zrobic ? Jak to ludzie wyglada ? W wielu miastach takie zbiorniki wygladaja pieknie a u nas ?? Czas zrobic cos z tą dżunglą !! Napewno sa jakies sposoby na zarastanie i ten syf ! Oczyscic dno zrobic mały stopien na rzece w okolicach ojców pasjonistów lub mała tame wpuscic tam amury i tołpygi i zrobic zakaz łowienia w parku. moim zdaniem oczyscił by sie zbiornik ! Macie jakies inne propozycje ? czekam na dyskusje pozdrawiam.
Węgierka wymaga zmian, lecz każdy wie, że raczej przez nasze obecne władze nie jest to do zrealizowania. Większość projektów wali w łeb i na tym koniec. Zapał jest, ale możliwości nie ma.
Co ja bym dodał od siebie?
Priorytetowo oczyścił bym wodę z wszelkiego zalegającego tam pobojowiska śmieci, oczyścił wodę z wodorośli, które jak widziałem rozrosły się strasznie i nawet kaczki ciężko mają pływać w tej wodzie.
Oczyścił brzegi, usypał je kamieniami aby nie zarastały - to efekt na lata i pracy przy tym co roku dużo mniej.
Stworzył kilka drewnianych pomostków z brzegu. Na wyspie postawiłbym budkę, gdzie siedziałby pracownik i wypożyczał rowerki wodne (2 by wystarczyły), którymi moglibyśmy popływać dookoła wyspy oraz zrobił małą kawiarenkę na powietrzu.
Zrobiłbym coś extra...z nutą adrenaliny czyli linę nad wodą, jak w parku linowym, gdzie wchodzilibyśmy od strony wyspy i przejeżdzali po linie na park, a powrotnie na wyspę. Gdy już wszystko byłoby czyste to wpuściłbym karasie koi, żeby ubarwić otoczenie :) Ot takie wizje niespełnione.
Powiem Ci ze to juz brzmi jak piekny sen ! najpierw wystarczy pozbyc sie tych roslin i ogarniecie troche terenu. a do tego aby wpuscic ozdobne ryby potrzeba zrobic druga mała tame co by ryba nie mogla sobie popłynac w góre rzeki
bo tam zamiast ryb hodowane sa wodorosty hihi
[cytat]bo tam zamiast ryb hodowane sa wodorosty hihi[/cytat] Na zachodzie - np. Stany zjednoczone jest to rozwiazane tak : jezeli cos sie miastu nie oplaca remontowac sprzedaje np. blok z mieszkancami prywatnemu nabywcy za jednego dolara powtarzam - jednego dolara pod warunkiem ,ze ma wyremontowac . Nikogo nie obchodzi ile wyda na remont,ani ile potem na tym zarobi . A u nas ??????? po komunistycznemu . Wladza swoje znisci ,czyje znisci - jak prawdziwi komunisci ..........
szkoda ze tylko nielicznych to interesuje moze jakies plakaty po miescie czy w parku dotarłyby do włodarzy naszego miasteczka
Jak najbardziej, trzeba wybudować mały stopień wodny i być może małą oczyszczalnię ścieków w okolicy klasztoru Ojców Pasjonistów, podnieść wyspę o co najmniej metr, pomosty - jak najbardziej, mała wypożyczalnia sprzętu sportowego: kajaki, rowery wodne czy łódka - ten temat już poruszałem kiedyś. Oczyścić dno, wysypać żwirkiem czy drobnymi kamykami, wpuścić ryby. Zagospodarować wyspę - park linowy o trasach z różnym stopniem trudności, itp. Ale czy władze naszego miasta interesuje dobro nas Przasnyszan, jak zagospodarujemy nasz wolny czas w zamierającym mieście???
No moi drodzy, nie wiem czy wieść dotarła do władz, ale wczoraj widziałam na rzece "poławiaczy glonów i wszelkiego badziewia węgierkowego":) To znaczy 4 czy 5 gości przeszło od mostku na Joselewicza w stronę mostku na Kaczej, wycinając i wyciągając zielsko na brzeg. Zawsze coś, choć nie na długo wystarczy. Przynajmniej kaczki mają luźniej...
A może to jest właśnie dobry pomysł? :) zrobić plakaty typu: "Uratuj mnie! - nie pozwól bym zniszczała" albo "Pomocy! - sama nie poradzę sobie z tym syfem!"
Dzisiaj przechodziłem w rejonie wyspy, jak ta woda pozarastała to aż szkoda...tylko muł i wodorosty w niezliczonych ilościach.
Matka Natura
to jest tragedia zal patrzec na to co sie tam dzieje !!! dobrze ktos napisał zrobic stopien gdzies przy ojcach i wpuscic tu ryby amury i tołpygę one juz załatwia problem z zarastaniem
Władze chyba posłuchały troche i podniosły poziom wody co troche przykryło rosliny ale to i tak nic nie da bo bedzie ich tylko wiecej. ciekawe kto jest za to odpowiedzialny ?
przestrasyzli sioe naszego apelu troche wyczyscili i na tym koniec ?
Węgierka = syf = fekalia , polecam wszystkim zwiedzenie pod mostem pomiędzy Biedronką a Lidlem ,to też - że sanepid pozwala w pobliżu takiego syfu na sprzedaż artykułów żywnościowych ? chyba ktoś musiał coś dostać ? może cba to wpadnie sprawdzi ?
"Na zachodzie - np. Stany zjednoczone jest to rozwiazane tak : jezeli cos sie miastu nie oplaca remontowac sprzedaje np. blok z mieszkancami prywatnemu nabywcy za jednego dolara powtarzam - jednego dolara pod warunkiem ,ze ma wyremontowac . Nikogo nie obchodzi ile wyda na remont,ani ile potem na tym zarobi . A u nas ??????? po komunistycznemu . Wladza swoje znisci ,czyje znisci - jak prawdziwi komunisci .........."
NO TO KTO KUPI WĘGIERKĘ???????????/
troche ogarneli ale wstyd co to było
[cytat]to jest tragedia zal patrzec na to co sie tam dzieje !!! dobrze ktos napisał zrobic stopien gdzies przy ojcach i wpuscic tu ryby amury i tołpygę one juz załatwia problem z zarastaniem[/cytat] te rybki to prawdziwe kosiarki, bardzo dobry pomysł.
kupił bym ,czekam na propozycję za ile ? dało by się na tym trochę zarobić zbutelkować i sprzedać jako mineralną
kupił bym ,czekam na propozycję za ile ? dało by się na tym trochę zarobić zbutelkować i sprzedać jako mineralną
[cytat]troche ogarneli ale wstyd co to było[/cytat]
łowił ktos ryby na wyspie ? jest tam cos
[cytat]łowił ktos ryby na wyspie ? jest tam cos[/cytat] Pewnie coś jest. Kiedyś łowiono tam ryby. Sumy?
Miasto mogło by z 1000 TOI-TOI przy wszystkich ulicach rozstawić i niech w nie walą ile wejdzie ,- nie było by problemu zanieczyszczenia rzeki fekaliami