Kupiłam buty ubiegłej zimy (koniec grudnia), gdy zrobiło się zimno, założyłam botki, które po kilku nałożeniach na nogę rozwaliły się - ponaddzierały się po bokach pięt. Dałam na reklamację i okazało się , że BOTI sam "zbadał" buty i oznajmił, że trzeba było nosić na okrągło przez pół roku, czyli również w lecie, by wykryć wadę, bo mimo, że przepisy mówią o prawie do reklamacji przez 24 miesiące, BOTI UZNAJE 6 MIESIĘCY!!!!!!!!!!!! Miałam się odwoływać, ale wolę machnąć ręką na 120 zł i nie kupić tam więcej butów (byłam stałą klientką!!) i nagłośnić ŁAMANIE PRAW KONSUMENTA W TYM SKLEPIE!
Napisali bezczelnie, że "wszelkie uszkodzenia są wynikiem naturalnego zużycia obuwia i nie wynikają z wadliwości materiałów zastosowanych w obuwiu. Każdy materiał ma swój okres używalności." ROZUMIECIE? Sami napisali, że czas żywotności ich butów to kilka miesięcy, bo przecież trudno latem chodzić w ocieplanych botkach, prawda?
Zarobili na mnie i mojej rodzinie sporo kasy, bo kupowałam tam nie tylko dla mnie i rodziny buty, ale i np. torebki. Nie zarobią już na mnie ani grosza. Jak nie ma reklamacji, to wolę zakupy na Allegro. Ogromny wybór, dokładny opis, możliwość zwrotu i wymiany.
A co ich interesuje Twoja reklamacja trzeba było dbać o buty. BOTI upadło i likwiduje stopniowo sklepy w całej Polsce niedługo tez w Stokrotce jak im się umowa skończy, więc się tak nie podniecaj
Co to kogo obchodzi że boti splajtowało!!! Wynik reklamacji tego kogoś jest taki jaki jest. JA MIAŁEM PODOBNY PRZYPADEK. JESTEM PRZEKONANY ŻE BUTY KTÓRE KUPIŁEM W BOTI ROZJ...ŁY SIĘ PO KILKU MIESIĄCACH- PODESZWA SIĘ ODKLEIŁA I REKLAMACJI NIE NIE NIE UZNALI.
A mi uznali...Kazali wybrać nowe buty wzamian za te zepsute. Raz natomiast naprawili buty dziecięce które były źle sklejone. Chociaż pamiętam ze kapci nie chcieli mi przyjąć. Trochę pogadalam i wzięli. Trzeba znać swoje prawa i się ich domagać :)
Ja kupiłem w tym szajsie buty letnie,po przyjściu do domu założyłem je i zawiązałem sznurówki.W trakcie tej operacji wypadło 6 kółek przez które przechodzą sznurowadła. Zaraz wróciłem do sklepu z reklamacją, chciałem wymienić na wolne od wad. Niestety, reklamacji nie ma. Wyzwałem te śmierdzące skórą podłe babony a byty wrzuciłem im do kosza. Omijajcie to dziadostwo z daleka.
miałam ten sam problem z reklamacja sprawe zglosiłam do rzecznika praw konsumenta ,ktory znajduje sie w urzedzie gminy i sprawa zostala rozpatrzona pozytywnie
Idz do Rzecznika Praw Konsumenta jest bezpłatny i załatwi sprawę. W moim przypadku też nie uznali reklamacji jak po miesiącu użytkowania buty zaczęły się rozklejać. To było ze 3-4 lata temu ale pisma od Rzecznika praw konsumenta się przestraszyli i mogłam sobie w cenie starych butów wybrać drugie. Nie odpuszczaj!!! :) Powodzenia
Idz do Rzecznika Praw Konsumenta jest bezpłatny i załatwi sprawę. W moim przypadku też nie uznali reklamacji jak po miesiącu użytkowania buty zaczęły się rozklejać. To było ze 3-4 lata temu ale pisma od Rzecznika praw konsumenta się przestraszyli i mogłam sobie w cenie starych butów wybrać drugie. Nie odpuszczaj!!! :) Powodzenia
mi też nie uznali bo pani stwierdziła ŻE UŻYWANE NA NIEODPOWIEDNIM GRUNCIE bo byłam na pogrzebie i szłam po żwirze i obcasy sie strasznie zdarły......porażka ale w Olsztynie bez problemu
[quote=]mi też nie uznali bo pani stwierdziła ŻE UŻYWANE NA NIEODPOWIEDNIM GRUNCIE bo byłam na pogrzebie i szłam po żwirze i obcasy sie strasznie zdarły......porażka ale w Olsztynie bez problemu [/quote
No, niezłe! Sprzedają szajs do oglądania a nie noszenia. Od kiedy w butach przystosowanych do użytku zewnętrznego (nie - kapcie, nie tektura do trumny) nie można przejść po żwirze????!!!!
UWAGA NA BOTI W STOKROTCE!!!!
Kupiłam buty ubiegłej zimy (koniec grudnia), gdy zrobiło się zimno, założyłam botki, które po kilku nałożeniach na nogę rozwaliły się - ponaddzierały się po bokach pięt. Dałam na reklamację i okazało się , że BOTI sam "zbadał" buty i oznajmił, że trzeba było nosić na okrągło przez pół roku, czyli również w lecie, by wykryć wadę, bo mimo, że przepisy mówią o prawie do reklamacji przez 24 miesiące, BOTI UZNAJE 6 MIESIĘCY!!!!!!!!!!!!
Miałam się odwoływać, ale wolę machnąć ręką na 120 zł i nie kupić tam więcej butów (byłam stałą klientką!!) i nagłośnić ŁAMANIE PRAW KONSUMENTA W TYM SKLEPIE!
Napisali bezczelnie, że "wszelkie uszkodzenia są wynikiem naturalnego zużycia obuwia i nie wynikają z wadliwości materiałów zastosowanych w obuwiu. Każdy materiał ma swój okres używalności." ROZUMIECIE? Sami napisali, że czas żywotności ich butów to kilka miesięcy, bo przecież trudno latem chodzić w ocieplanych botkach, prawda?
Zarobili na mnie i mojej rodzinie sporo kasy, bo kupowałam tam nie tylko dla mnie i rodziny buty, ale i np. torebki. Nie zarobią już na mnie ani grosza. Jak nie ma reklamacji, to wolę zakupy na Allegro. Ogromny wybór, dokładny opis, możliwość zwrotu i wymiany.
A co ich interesuje Twoja reklamacja trzeba było dbać o buty. BOTI upadło i likwiduje stopniowo sklepy w całej Polsce niedługo tez w Stokrotce jak im się umowa skończy, więc się tak nie podniecaj
A gdzie jest napisane ,że okres reklamacji obuwia zimowego nie liczy się w lato 😁
Co to kogo obchodzi że boti splajtowało!!! Wynik reklamacji tego kogoś jest taki jaki jest.
JA MIAŁEM PODOBNY PRZYPADEK. JESTEM PRZEKONANY ŻE BUTY KTÓRE KUPIŁEM W BOTI ROZJ...ŁY SIĘ PO KILKU MIESIĄCACH- PODESZWA SIĘ ODKLEIŁA I REKLAMACJI NIE NIE NIE UZNALI.
ODRADZAM TAM ZAKUPY
A mi uznali...Kazali wybrać nowe buty wzamian za te zepsute. Raz natomiast naprawili buty dziecięce które były źle sklejone. Chociaż pamiętam ze kapci nie chcieli mi przyjąć. Trochę pogadalam i wzięli. Trzeba znać swoje prawa i się ich domagać :)
NIE ROBIĆ TAM ZAKUPÓW !!!!!!!¡!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!
BUT MI SIE ROZWALIŁ PO KILKU MIESIĄCACH A REKLAMACJA WEDŁUG MNIE TO FIKCJA.
tylko w naszej mieścinie tak jest...
A mi do tej pory uznali każdą reklamację. :-P
Ja kupiłem w tym szajsie buty letnie,po przyjściu do domu założyłem je i zawiązałem sznurówki.W trakcie tej operacji wypadło 6 kółek przez które przechodzą sznurowadła. Zaraz wróciłem do sklepu z reklamacją, chciałem wymienić na wolne od wad. Niestety, reklamacji nie ma. Wyzwałem te śmierdzące skórą podłe babony a byty wrzuciłem im do kosza. Omijajcie to dziadostwo z daleka.
[cytat]tylko w naszej mieścinie tak jest...[/cytat]
poczytaj sobie...wszędzie tak jest.
miałam ten sam problem z reklamacja sprawe zglosiłam do rzecznika praw konsumenta ,ktory znajduje sie w urzedzie gminy i sprawa zostala rozpatrzona pozytywnie
Idz do Rzecznika Praw Konsumenta jest bezpłatny i załatwi sprawę. W moim przypadku też nie uznali reklamacji jak po miesiącu użytkowania buty zaczęły się rozklejać. To było ze 3-4 lata temu ale pisma od Rzecznika praw konsumenta się przestraszyli i mogłam sobie w cenie starych butów wybrać drugie. Nie odpuszczaj!!! :) Powodzenia
Idz do Rzecznika Praw Konsumenta jest bezpłatny i załatwi sprawę. W moim przypadku też nie uznali reklamacji jak po miesiącu użytkowania buty zaczęły się rozklejać. To było ze 3-4 lata temu ale pisma od Rzecznika praw konsumenta się przestraszyli i mogłam sobie w cenie starych butów wybrać drugie. Nie odpuszczaj!!! :) Powodzenia
mi też nie uznali bo pani stwierdziła ŻE UŻYWANE NA NIEODPOWIEDNIM GRUNCIE bo byłam na pogrzebie i szłam po żwirze i obcasy sie strasznie zdarły......porażka ale w Olsztynie bez problemu
Nie polecam zakupu w tym sklepie.Reklamacje nie.zasadne robione tzw.badania przez pseudo ekspertów.
Nie polecam zakupu w tym sklepie.Reklamacje nie.zasadne robione tzw.badania przez pseudo ekspertów.
polecam buty lasockiego w boti maja towar wybrakowany i kiepskiej jakosci maja duzo zwrotów o czyms to swiadczy
[quote=]mi też nie uznali bo pani stwierdziła ŻE UŻYWANE NA NIEODPOWIEDNIM GRUNCIE bo byłam na pogrzebie i szłam po żwirze i obcasy sie strasznie zdarły......porażka ale w Olsztynie bez problemu [/quote
No, niezłe! Sprzedają szajs do oglądania a nie noszenia. Od kiedy w butach przystosowanych do użytku zewnętrznego (nie - kapcie, nie tektura do trumny) nie można przejść po żwirze????!!!!
Jeśli buty za 99 przy kasie nagle kosztują 129 to ja nie wracam do takiego sklepu.