Mamy ogromny problem z sąsiadami.Mianowicie przez nich były już pluskwy, gruźlica a teraz prusaki.Spółdzielnia odmawia nam pomocy.Jesteśmy bezradni i u kresu wytrzymałości.Część osób na własną rękę przeprowadzała dezynfekcję,lecz to walka z wiatrakami, bo albo sąsiedzi się wypierają,że maja albo nie maja pieniędzy na dezynfekcje i tak w kółko.Niedługo to zjedzą nas żywcem...
[cytat]Mamy ogromny problem z sąsiadami.Mianowicie przez nich były już pluskwy, gruźlica a teraz prusaki.Spółdzielnia odmawia nam pomocy.Jesteśmy bezradni i u kresu wytrzymałości.Część osób na własną rękę przeprowadzała dezynfekcję,lecz to walka z wiatrakami, bo albo sąsiedzi się wypierają,że maja albo nie maja pieniędzy na dezynfekcje i tak w kółko.Niedługo to zjedzą nas żywcem...[/cytat]
Witam , najlepszym sposobem jest się gdzieś na jakiś czas wyprowadzic i wynając takie mieszkanie jeszcze gorszej patologi sami się pozagryzają i wtedy wracasz deratyzujesz dezynfekujesz i masz spokój
[cytat]Mamy ogromny problem z sąsiadami.Mianowicie przez nich były już pluskwy, gruźlica a teraz prusaki.Spółdzielnia odmawia nam pomocy.Jesteśmy bezradni i u kresu wytrzymałości.Część osób na własną rękę przeprowadzała dezynfekcję,lecz to walka z wiatrakami, bo albo sąsiedzi się wypierają,że maja albo nie maja pieniędzy na dezynfekcje i tak w kółko.Niedługo to zjedzą nas żywcem...[/cytat]
UWAGA! TVN , albo lokalne media i zobaczysz ze cos sie ruszy :)
co do tych pluskiew, to chyba nie ma tego setki, nie zawsze jest tak ze przejdzie od sąsiada, wystarczy miec nieszczelne dzrzwi, moze i oknem wejsc jak po scianach bloku chodzi , kanalizacja w kuchni itp
w sklepach są srodki wiec kazdy powinien profilaktycznie spryskac w takich miejscach i obserwowac
Mamy ogromny problem z sąsiadami.Mianowicie przez nich były już pluskwy, gruźlica a teraz prusaki.Spółdzielnia odmawia nam pomocy.Jesteśmy bezradni i u kresu wytrzymałości.Część osób na własną rękę przeprowadzała dezynfekcję,lecz to walka z wiatrakami, bo albo sąsiedzi się wypierają,że maja albo nie maja pieniędzy na dezynfekcje i tak w kółko.Niedługo to zjedzą nas żywcem...
[cytat]Mamy ogromny problem z sąsiadami.Mianowicie przez nich były już pluskwy, gruźlica a teraz prusaki.Spółdzielnia odmawia nam pomocy.Jesteśmy bezradni i u kresu wytrzymałości.Część osób na własną rękę przeprowadzała dezynfekcję,lecz to walka z wiatrakami, bo albo sąsiedzi się wypierają,że maja albo nie maja pieniędzy na dezynfekcje i tak w kółko.Niedługo to zjedzą nas żywcem...[/cytat]
Zaproś telewizję
A mój sąsiad za to tak strasznie kopci z komina, że nie można wytrzymać, świata nie widać
A w którym bloku takie cyrki?
przypał... nie zazdrosze !! powodzenia
na wsi było lepiej bo jeden od drugiego mieszkał daleko,chyba ze we wiosce w centrum
Witam , najlepszym sposobem jest się gdzieś na jakiś czas wyprowadzic i wynając takie mieszkanie jeszcze gorszej patologi sami się pozagryzają i wtedy wracasz deratyzujesz dezynfekujesz i masz spokój
[cytat]A w którym bloku takie cyrki?[/cytat]
W każdym bloku ktoś taki się znajdzie...
W którym bloku są pluskwy ???
[cytat]Mamy ogromny problem z sąsiadami.Mianowicie przez nich były już pluskwy, gruźlica a teraz prusaki.Spółdzielnia odmawia nam pomocy.Jesteśmy bezradni i u kresu wytrzymałości.Część osób na własną rękę przeprowadzała dezynfekcję,lecz to walka z wiatrakami, bo albo sąsiedzi się wypierają,że maja albo nie maja pieniędzy na dezynfekcje i tak w kółko.Niedługo to zjedzą nas żywcem...[/cytat]
Chyba mieszkamy w tym samym bloku i klatce :)
UWAGA! TVN , albo lokalne media i zobaczysz ze cos sie ruszy :)
co do tych pluskiew, to chyba nie ma tego setki, nie zawsze jest tak ze przejdzie od sąsiada, wystarczy miec nieszczelne dzrzwi, moze i oknem wejsc jak po scianach bloku chodzi , kanalizacja w kuchni itp
w sklepach są srodki wiec kazdy powinien profilaktycznie spryskac w takich miejscach i obserwowac
[cytat]co do tych pluskiew, to chyba nie ma tego setki,[/cytat]
Tysiące.... :(
nie przeadzaj jakby bylo tyle tego to nikt by nie mieszkał w takim domu :)