Oczywiście że żal ale tory nie są winne. Ścieżkę można równie dobrze zrobić za torami albo po drugiej stronie jezdni. Abstrahując od konkretnego przypadku najczęściej winny jest brak odblasków i zapierdzielanie ile wlezie bez żadnej kontroli. Nawet mnie, spokojnego kierowcę kusi taka trasa na Maków gdzie ograniczeń jest mniej. Ale wyjściem jest zmniejszenie ilości ograniczeń (i opłat) na głównych trasach, żeby wyścigowcy nie musieli uciekać przed kosztami, ograniczeniami, korkami na lokalne drogi. Gdyby 7 można było jechać równie sprawnie co po wioskach, każdy by wolał jechać tamtędy. Gdyby przez Krasiniec nie trzeba było jechać prawie cały czas 50 km/h każdy by jechał tamtędy. I proponuję jeszcze pojechać, popatrzeć sobie na Królewiecką i dalej. Ścieżka jest, ale co niektórego rowerzysty bez kija nie wygnasz z jezdni.
Może pani Wójt zainteresuje się tą trasą , droga z dawien dawna należała do tras niebezpiecznych , a teraz przemieszczanie się to jest jak rosyjska ruletka przeżyjesz to dobrze , droga jest chyba zrobiona dla szalenców prędkości , wyścigi samochodów , a jak sezon wiosenny zacznie się to szaleńców na motorach nie braknie -
Czemu ciężarówki z naczepami tam jadą ? Jest ograniczenie wagowe dla samochodów na trasie Przasnysz -Wężewo . Policja nie ma ludzi aby na czas kontrolować, Inspekcja Transportu Drogowego odsyła do Policji że to oni są od kontroli.
Panowie radni czas najwyższy zająć się sprawą jak ścieżka rowerowa , sami jesteście mężami , rodzicami , dziatkami , każdemu z nas zależy na bezpieczeństwie , tym bardziej że dzieci jeżdżą na rowerach do szkoły , a droga stała się nie bezpieczna , a to dopiero początek , a co będzie jak zamkną drogę główną Przasnysz - Warszawa przez Sierakowo , ruch zostanie przekierowany na Leszno , to co piesi i rowerzyści mają latać , chociaż i niebo jest już zajęte przez samoloty - złomki -
-Ci co rządżą to już myślą o jedzeniu , i którą by tu wioskę obarczyć żeby im wyprawiła spotkanie opłatkowe , i nie będą tu się zajmować jakoś tam drogą , a ludzie to niech polami chodzą-
-Koniecznie chodnik musi być na torach , można pobudować , przed lub za torami jest dużo miejsca , tylko jak się nie chce , to zawsze można znależć pretekst -
Ile jeszcze osób ma zginąć żeby ktoś w końcu sprzątnął te tory
kolejowe i zrobił ścieżkę rowerową. Trasa jest tak niebezpieczna ,
dla pieszych i rowerzystów . Zginął młody ,szlachetny człowiek
tylko dlatego ,że ktoś uparł się żeby to żelastwo zajmowało pół
drogi. Warszawiacy po kostkach przejeżdżają rowerzystom ,
śpieszą się żeby 15 minut dłużej poleżeć na Mazurach. Wielki
smutek i żal ogarnął mieszkańców Leszna po śmierci ostatniej ofiary wypadku.
Zginął bardzo dobry i ofiarny człowiek Niech spoczywa w spokoju
Oczywiście że żal ale tory nie są winne. Ścieżkę można równie dobrze zrobić za torami albo po drugiej stronie jezdni. Abstrahując od konkretnego przypadku najczęściej winny jest brak odblasków i zapierdzielanie ile wlezie bez żadnej kontroli. Nawet mnie, spokojnego kierowcę kusi taka trasa na Maków gdzie ograniczeń jest mniej. Ale wyjściem jest zmniejszenie ilości ograniczeń (i opłat) na głównych trasach, żeby wyścigowcy nie musieli uciekać przed kosztami, ograniczeniami, korkami na lokalne drogi. Gdyby 7 można było jechać równie sprawnie co po wioskach, każdy by wolał jechać tamtędy. Gdyby przez Krasiniec nie trzeba było jechać prawie cały czas 50 km/h każdy by jechał tamtędy. I proponuję jeszcze pojechać, popatrzeć sobie na Królewiecką i dalej. Ścieżka jest, ale co niektórego rowerzysty bez kija nie wygnasz z jezdni.
Może pani Wójt zainteresuje się tą trasą , droga z dawien dawna należała do tras niebezpiecznych , a teraz przemieszczanie się to jest jak rosyjska ruletka przeżyjesz to dobrze , droga jest chyba zrobiona dla szalenców prędkości , wyścigi samochodów , a jak sezon wiosenny zacznie się to szaleńców na motorach nie braknie -
Czemu ciężarówki z naczepami tam jadą ? Jest ograniczenie wagowe dla samochodów na trasie Przasnysz -Wężewo . Policja nie ma ludzi aby na czas kontrolować, Inspekcja Transportu Drogowego odsyła do Policji że to oni są od kontroli.
Panowie radni czas najwyższy zająć się sprawą jak ścieżka rowerowa , sami jesteście mężami , rodzicami , dziatkami , każdemu z nas zależy na bezpieczeństwie , tym bardziej że dzieci jeżdżą na rowerach do szkoły , a droga stała się nie bezpieczna , a to dopiero początek , a co będzie jak zamkną drogę główną Przasnysz - Warszawa przez Sierakowo , ruch zostanie przekierowany na Leszno , to co piesi i rowerzyści mają latać , chociaż i niebo jest już zajęte przez samoloty - złomki -
16t a jeżdża ponad 30-tonowe ciężarówki. A kiedy Policja ruszy do roboty? Czy tylko ciepłe pokoiki i telewizor to na pewno praca dla Policji?
Pochowaliśmy zacnego człowieka i wszystko ucichło nikt o niebezpiecznej drodze już nie myśli do następnego wypadku.
-Ci co rządżą to już myślą o jedzeniu , i którą by tu wioskę obarczyć żeby im wyprawiła spotkanie opłatkowe , i nie będą tu się zajmować jakoś tam drogą , a ludzie to niech polami chodzą-
Gdyby można było zbudować chodnik na torach już dawno byłby wybudowany.
-Koniecznie chodnik musi być na torach , można pobudować , przed lub za torami jest dużo miejsca , tylko jak się nie chce , to zawsze można znależć pretekst -
Puścić po zmroku tego co zakazuje rozwalić to żelastwo może dojdzie do celu żywy .