Witam.Z tym szpitalem mam pierwszy a właściwie drugi raz styczność i odnoszę wrażenie ,że pacjent tam to intruz którego trzeba jak najszybciej wypisać. Po wypadku samoch. mój ojciec trafił z otwartym złamaniem kości piszczelowej i kości udowej na oddział ortopedyczny-po tak poważnej operacji wypisali go na 3 dzień do domu-jak dla mnie coś szybko! Za 5 dni na zdjęciu szwów lekarz wszedł i wyszedł nawet nie zapytał pacjenta jak noga-a noga bolała coraz gorzej.Pielęgniarka miała wyjąc szwy.Za kilka tygodni na zdjęciu gipsu okazało się ,że na kości piszczelowej jest ropa(a właściwie dziura z ropą i szwy których nie wyjęła pielęgniarka) i zostaje w szpitalu. Dziś po wcześniejszej wizycie z dzieckiem,o godz.9 odwiedziliśmy ojca i powiedziano nam że wraca do domu(z dziurą do kości i z zaleceniem żeby codziennie jeżdzić na zmianę opatrunku-a co jeśli ktoś nie ma pieniędzy na takie przejażdzki ,leki i wogóle???to jeszcze nic!!! od godz.9 do godz.13 nie można było się doprosić wielkiego państwa o wypis ,bo pani sekretarka nie mogła 5 kroków przejśc do lekarza( a ja z tym 2 letnim dzieckiem od rana to mogę sobie poczekać a co!)Szok gdzie tu jakiś zrozumienie dla drugiego człowieka! Pacjent tam jest zdany na ich wielką łaskę i tyle!!! Mam nadzieję,że wiecej tam już nie trafimy. DZIADOSTWO!!!! A NIBY WYKSZTAŁCENI LUDZIE I ZA TAKICH SIĘ UWAŻAJĄ!
cała ta służba zdrowia powinna być do wymiany,dać ich do roboty do sieciówek,marketów to zobaczą na jakich obrotach się pracuje i jeszcze trzeba się ładnie uśmiechać
Wczoraj słyszałam od znajomej wiele krytycznych słów pod adresem tego szpitala. Nie mają pojęcia jak leczyć i się do tego nie przyznają próbując raczej na "chybił trafił". Dopiero w szpitalu w Ciechanowie postawiono diagnozę i dobrano odpowiednie leczenie.
[cytat]może dlatego że łapówki nie dostali a bardzo na to liczyli...[/cytat] tak we wszystkich szpitalach jest,nawet w Warszawie, wszędzie chorych traktują jak intruzów itd
W szpitalu w Przasnyszu jak nie gorzej to na pewno nie lepiej. Wszystko zależy od oddziału. Oddział internistyczno - nefrologiczny w Makowie oceniam bardzo dobrze, przynajmniej kiedyś tak było.
ja mam bardzo pozytywne wrażenia z pobytu na oddziale ortopedii w szpitalu w Makowie Maz. Podobnie jak najlepsze wspomnienia z pobytu na rehabilitacji w Makowie, /przesympatyczna, serdeczna , profesjonalna opieka personelu i Pani Ordynator/ na która w Przasnyszu mimo skierowania specjalisty nie było szans dostac się na oddział. serdeczne podziekowania dla lekarzy z oddziału Ortopedii i Rehab. szpitala w Makowie Maz!!
Ja niestety mam też nie najlepsze zdanie o paniach,nie pielegniarkach,pracujacych na ortopedii w Makowie Mazowieckim ( pielegniarki- kobiety, które pielęgnują)
lekarze to zamknięte grono ludzi o podwyższonej wartości własnego ego. Czują się nadludźmi. Zwykły zjadacz kaszanki jest dla nich nikim. Empatia to dla nich tylko wyrażenie ze słownika wyrazów obcych. Śmiem twierdzić, że jest to grupa bardziej zdemoralizowana przez system niż adwokaci i prokuratorzy.
Ja niestety mam też nie najlepsze zdanie o paniach,nie pielegniarkach,pracujacych na ortopedii w Makowie Mazowieckim ( pielegniarki- kobiety, które pielęgnują)
Witam.Z tym szpitalem mam pierwszy a właściwie drugi raz styczność i odnoszę wrażenie ,że pacjent tam to intruz którego trzeba jak najszybciej wypisać. Po wypadku samoch. mój ojciec trafił z otwartym złamaniem kości piszczelowej i kości udowej na oddział ortopedyczny-po tak poważnej operacji wypisali go na 3 dzień do domu-jak dla mnie coś szybko! Za 5 dni na zdjęciu szwów lekarz wszedł i wyszedł nawet nie zapytał pacjenta jak noga-a noga bolała coraz gorzej.Pielęgniarka miała wyjąc szwy.Za kilka tygodni na zdjęciu gipsu okazało się ,że na kości piszczelowej jest ropa(a właściwie dziura z ropą i szwy których nie wyjęła pielęgniarka) i zostaje w szpitalu. Dziś po wcześniejszej wizycie z dzieckiem,o godz.9 odwiedziliśmy ojca i powiedziano nam że wraca do domu(z dziurą do kości i z zaleceniem żeby codziennie jeżdzić na zmianę opatrunku-a co jeśli ktoś nie ma pieniędzy na takie przejażdzki ,leki i wogóle???to jeszcze nic!!! od godz.9 do godz.13 nie można było się doprosić wielkiego państwa o wypis ,bo pani sekretarka nie mogła 5 kroków przejśc do lekarza( a ja z tym 2 letnim dzieckiem od rana to mogę sobie poczekać a co!)Szok gdzie tu jakiś zrozumienie dla drugiego człowieka! Pacjent tam jest zdany na ich wielką łaskę i tyle!!! Mam nadzieję,że wiecej tam już nie trafimy. DZIADOSTWO!!!! A NIBY WYKSZTAŁCENI LUDZIE I ZA TAKICH SIĘ UWAŻAJĄ!
może dlatego że łapówki nie dostali a bardzo na to liczyli...
cała ta służba zdrowia powinna być do wymiany,dać ich do roboty do sieciówek,marketów to zobaczą na jakich obrotach się pracuje i jeszcze trzeba się ładnie uśmiechać
znieczulica !!!! trzeba ich wyleczyć tylko jak
Wczoraj słyszałam od znajomej wiele krytycznych słów pod adresem tego szpitala. Nie mają pojęcia jak leczyć i się do tego nie przyznają próbując raczej na "chybił trafił". Dopiero w szpitalu w Ciechanowie postawiono diagnozę i dobrano odpowiednie leczenie.
[cytat]może dlatego że łapówki nie dostali a bardzo na to liczyli...[/cytat] tak we wszystkich szpitalach jest,nawet w Warszawie, wszędzie chorych traktują jak intruzów itd
W szpitalu w Przasnyszu jak nie gorzej to na pewno nie lepiej. Wszystko zależy od oddziału. Oddział internistyczno - nefrologiczny w Makowie oceniam bardzo dobrze,
przynajmniej kiedyś tak było.
Oddział chirurgii ogólnej też jest ok. Pielęgniarki bardzo miłe zwłaszcza oddziałowa
ja mam bardzo pozytywne wrażenia z pobytu na oddziale ortopedii w szpitalu w Makowie Maz.
Podobnie jak najlepsze wspomnienia z pobytu na rehabilitacji w Makowie, /przesympatyczna, serdeczna , profesjonalna opieka personelu i Pani Ordynator/ na która w Przasnyszu mimo skierowania specjalisty nie było szans dostac się na oddział.
serdeczne podziekowania dla lekarzy z oddziału Ortopedii i Rehab. szpitala w Makowie Maz!!
a ja mam bardzo negatywne opinie z pobytu w oddziele ortopedycznym zawdzięczam to P lekarzowi Gietce
Może byli mili jak coś dostawali....
my nie mamy za co im dziękować prawdopodobnie ojciec znowu wraca do szpitala-byliśmy dzis u lekarza
Pozdrawiam pielęgniarki z ortopedii. Fajne miłe babki ale lekarza juz nie...
To nie szpital w Przasnyszu że leżą po miesiącu i więcej.
Ja niestety mam też nie najlepsze zdanie o paniach,nie pielegniarkach,pracujacych na ortopedii w Makowie Mazowieckim ( pielegniarki- kobiety, które pielęgnują)
lekarze to zamknięte grono ludzi o podwyższonej wartości własnego ego. Czują się nadludźmi. Zwykły zjadacz kaszanki jest dla nich nikim. Empatia to dla nich tylko wyrażenie ze słownika wyrazów obcych. Śmiem twierdzić, że jest to grupa bardziej zdemoralizowana przez system niż adwokaci i prokuratorzy.
Ja niestety mam też nie najlepsze zdanie o paniach,nie pielegniarkach,pracujacych na ortopedii w Makowie Mazowieckim ( pielegniarki- kobiety, które pielęgnują)
zdecydowanie odradzam leczenie się u lekarza Getki w makowskiej ortopedii
Szpital, jak szpital.