Zwalasz na uczniów? To jeszcze -" tabula raza". Nauczyciel ma służyć przykładem. Ale jak pedagodzy po studiach nie posiadają kultury osobistej, to jaki to wzór dla uczniów?MAŁO JEST NAUCZYCIELI Z PRAWDZIWEGO ZDARZENIA!
jak wszędzie zatrudnia się znajomych królika, normalka w naszym kraju, szczególnie w małych miastach i miejscowościach, lekarz też powinien być z powołania...
[cytat]Zwalasz na uczniów? To jeszcze -" tabula raza". Nauczyciel ma służyć przykładem. Ale jak pedagodzy po studiach nie posiadają kultury osobistej, to jaki to wzór dla uczniów?MAŁO JEST NAUCZYCIELI Z PRAWDZIWEGO ZDARZENIA! [/cytat] za to coraz więcej jest rodziców z wątpliwym wykształceniem i wątpliwą kulturą osobistą, roszczeniowych i nie współpracujących, chcących by ich dzieci wychowywała za nich szkoła, a utrzymywał GOPS
[cytat]Zwalasz na uczniów? To jeszcze -" tabula raza". Nauczyciel ma służyć przykładem. Ale jak pedagodzy po studiach nie posiadają kultury osobistej, to jaki to wzór dla uczniów?MAŁO JEST NAUCZYCIELI Z PRAWDZIWEGO ZDARZENIA! [/cytat]
No...jeśli dziecko w wieku szkolnym jest jeszcze według ciebie czystą kartą to jest na bank upośledzone intelektualnie i to głęboko. Dziecko rodząc się ma już wyuczone przynajmniej 4 zachowania, tj, przywieranie, podążanie wzrokiem za obiektem, ssanie, płacz. W wieku ok. 3 lat zna już podstawowe obyczaje i prosty język do porozumiewania się oraz zna doskonale nastroje emocjonalne rodziców, które mu sprzyjają lub zagrażają. To właśnie do 3 roku życia nabywa tzw. bezpiecznego przywiązania lub nie nabywa, co upośledza jego rozwój do końca życia. Można by o tym jeszcze pisać i pisać... ale zaraz odezwą się Janusze wychowania, więc polemika tutaj jest bez sensu. Pozdrawiam myślących.
[cytat]Zwalasz na uczniów? To jeszcze -" tabula raza". Nauczyciel ma służyć przykładem. Ale jak pedagodzy po studiach nie posiadają kultury osobistej, to jaki to wzór dla uczniów?MAŁO JEST NAUCZYCIELI Z PRAWDZIWEGO ZDARZENIA! za to coraz więcej jest rodziców z wątpliwym wykształceniem i wątpliwą kulturą osobistą, roszczeniowych i nie współpracujących, chcących by ich dzieci wychowywała za nich szkoła, a utrzymywał GOPS[/cytat] Rodzice posiadają wątpliwe wykształcenie bo chodzili do wątpliwej szkoły i taką kulture im przekazano, mnie moi rodzice przekazali prawdę i uczyli szacunku dla pracy dlatego nie mam takich problemów
[cytat]Zwalasz na uczniów? To jeszcze -" tabula raza". Nauczyciel ma służyć przykładem. Ale jak pedagodzy po studiach nie posiadają kultury osobistej, to jaki to wzór dla uczniów?MAŁO JEST NAUCZYCIELI Z PRAWDZIWEGO ZDARZENIA! za to coraz więcej jest rodziców z wątpliwym wykształceniem i wątpliwą kulturą osobistą, roszczeniowych i nie współpracujących, chcących by ich dzieci wychowywała za nich szkoła, a utrzymywał GOPS Rodzice posiadają wątpliwe wykształcenie bo chodzili do wątpliwej szkoły i taką kulture im przekazano, mnie moi rodzice przekazali prawdę i uczyli szacunku dla pracy dlatego nie mam takich problemów[/cytat] Można doprowadzić konia do wodopoju, ale już nikt go nie zmusi by się napił
[cytat]Zwalasz na uczniów? To jeszcze -" tabula raza". Nauczyciel ma służyć przykładem. Ale jak pedagodzy po studiach nie posiadają kultury osobistej, to jaki to wzór dla uczniów?MAŁO JEST NAUCZYCIELI Z PRAWDZIWEGO ZDARZENIA!
No...jeśli dziecko w wieku szkolnym jest jeszcze według ciebie czystą kartą to jest na bank upośledzone intelektualnie i to głęboko. Dziecko rodząc się ma już wyuczone przynajmniej 4 zachowania, tj, przywieranie, podążanie wzrokiem za obiektem, ssanie, płacz. W wieku ok. 3 lat zna już podstawowe obyczaje i prosty język do porozumiewania się oraz zna doskonale nastroje emocjonalne rodziców, które mu sprzyjają lub zagrażają. To właśnie do 3 roku życia nabywa tzw. bezpiecznego przywiązania lub nie nabywa, co upośledza jego rozwój do końca życia. Można by o tym jeszcze pisać i pisać... ale zaraz odezwą się Janusze wychowania, więc polemika tutaj jest bez sensu. Pozdrawiam myślących.[/cytat]
WYUCZONE ZE STUDIÓW BZDURY!!! UOGÓLNIASZ ! NIE WWALAJ DZIECI DO JEDNEGO WORKA! ZACZNIJ MYŚLEĆ NIESZABLONOWO...
[cytat][quote=][quote= napisa_:[/cytat]]Zwalasz na uczniów? To jeszcze -" tabula raza". Nauczyciel ma służyć przykładem. Ale jak pedagodzy po studiach nie posiadają kultury osobistej, to jaki to wzór dla uczniów?MAŁO JEST NAUCZYCIELI Z PRAWDZIWEGO ZDARZENIA! [/qu Teraz sami widzicie do czego doprowadził brak edukacji na odpowiednim poziomie. Większość absolwentów słabo sobie radzi w życiu , tylko socjal z mops i inne oczekiwane datki, pracować nie chcą, nawet jak mają trudną sytuację to lepiej iść po zasiłek
[cytat]Zwalasz na uczniów? To jeszcze -" tabula raza". Nauczyciel ma służyć przykładem. Ale jak pedagodzy po studiach nie posiadają kultury osobistej, to jaki to wzór dla uczniów?MAŁO JEST NAUCZYCIELI Z PRAWDZIWEGO ZDARZENIA!
No...jeśli dziecko w wieku szkolnym jest jeszcze według ciebie czystą kartą to jest na bank upośledzone intelektualnie i to głęboko. Dziecko rodząc się ma już wyuczone przynajmniej 4 zachowania, tj, przywieranie, podążanie wzrokiem za obiektem, ssanie, płacz. W wieku ok. 3 lat zna już podstawowe obyczaje i prosty język do porozumiewania się oraz zna doskonale nastroje emocjonalne rodziców, które mu sprzyjają lub zagrażają. To właśnie do 3 roku życia nabywa tzw. bezpiecznego przywiązania lub nie nabywa, co upośledza jego rozwój do końca życia. Można by o tym jeszcze pisać i pisać... ale zaraz odezwą się Janusze wychowania, więc polemika tutaj jest bez sensu. Pozdrawiam myślących.
WYUCZONE ZE STUDIÓW BZDURY!!! UOGÓLNIASZ ! NIE WWALAJ DZIECI DO JEDNEGO WORKA! ZACZNIJ MYŚLEĆ NIESZABLONOWO...[/cytat] cześć Januszu
[cytat]Zwalasz na uczniów? To jeszcze -" tabula raza". Nauczyciel ma służyć przykładem. Ale jak pedagodzy po studiach nie posiadają kultury osobistej, to jaki to wzór dla uczniów?MAŁO JEST NAUCZYCIELI Z PRAWDZIWEGO ZDARZENIA!
No...jeśli dziecko w wieku szkolnym jest jeszcze według ciebie czystą kartą to jest na bank upośledzone intelektualnie i to głęboko. Dziecko rodząc się ma już wyuczone przynajmniej 4 zachowania, tj, przywieranie, podążanie wzrokiem za obiektem, ssanie, płacz. W wieku ok. 3 lat zna już podstawowe obyczaje i prosty język do porozumiewania się oraz zna doskonale nastroje emocjonalne rodziców, które mu sprzyjają lub zagrażają. To właśnie do 3 roku życia nabywa tzw. bezpiecznego przywiązania lub nie nabywa, co upośledza jego rozwój do końca życia. Można by o tym jeszcze pisać i pisać... ale zaraz odezwą się Janusze wychowania, więc polemika tutaj jest bez sensu. Pozdrawiam myślących.[/cytat]
CZEŚĆ JANUSZU KOLEJNY
WYUCZONE ZE STUDIÓW BZDURY!!! UOGÓLNIASZ ! NIE WWALAJ DZIECI DO JEDNEGO WORKA! ZACZNIJ MYŚLEĆ NIESZABLONOWO... cześć Januszu
NAPISZCIE , JAK TAM JEST. JAKI JEST POZIOM KULTURY OSOBISTEJ PRACOWNIKÓW, CO Z POZIOMEM NAUCZANIA WASZYCH POCIECH? PROSZĘ O SZCZERE ODPOWIEDZI.
Wszystko ok. A coś Cię zaniepokoiło?
wszystko ok? to mało wiesz.... hahaha!
co tak mało wpisów? :) boicie się czy co?
[cytat]wszystko ok? to mało wiesz.... hahaha!
[/cytat]
szkołę tworzą przede wszystkim uczniowie, więc ich kultura osobista, wyniesiona z domu ma tu kluczowe znaczenie
[quote=]co tak mało wpisów? :) To wal śmiało ,niech wióry lecą
Pewnie się boją
Zwalasz na uczniów? To jeszcze -" tabula raza". Nauczyciel ma służyć przykładem. Ale jak pedagodzy po studiach nie posiadają kultury osobistej, to jaki to wzór dla uczniów?MAŁO JEST NAUCZYCIELI Z PRAWDZIWEGO ZDARZENIA!
jak wszędzie zatrudnia się znajomych królika, normalka w naszym kraju, szczególnie w małych miastach i miejscowościach, lekarz też powinien być z powołania...
[cytat]Zwalasz na uczniów? To jeszcze -" tabula raza". Nauczyciel ma służyć przykładem. Ale jak pedagodzy po studiach nie posiadają kultury osobistej, to jaki to wzór dla uczniów?MAŁO JEST NAUCZYCIELI Z PRAWDZIWEGO ZDARZENIA! [/cytat]
za to coraz więcej jest rodziców z wątpliwym wykształceniem i wątpliwą kulturą osobistą, roszczeniowych i nie współpracujących, chcących by ich dzieci wychowywała za nich szkoła, a utrzymywał GOPS
[cytat]Zwalasz na uczniów? To jeszcze -" tabula raza". Nauczyciel ma służyć przykładem. Ale jak pedagodzy po studiach nie posiadają kultury osobistej, to jaki to wzór dla uczniów?MAŁO JEST NAUCZYCIELI Z PRAWDZIWEGO ZDARZENIA! [/cytat]
No...jeśli dziecko w wieku szkolnym jest jeszcze według ciebie czystą kartą to jest na bank upośledzone intelektualnie i to głęboko. Dziecko rodząc się ma już wyuczone przynajmniej 4 zachowania, tj, przywieranie, podążanie wzrokiem za obiektem, ssanie, płacz. W wieku ok. 3 lat zna już podstawowe obyczaje i prosty język do porozumiewania się oraz zna doskonale nastroje emocjonalne rodziców, które mu sprzyjają lub zagrażają. To właśnie do 3 roku życia nabywa tzw. bezpiecznego przywiązania lub nie nabywa, co upośledza jego rozwój do końca życia. Można by o tym jeszcze pisać i pisać... ale zaraz odezwą się Janusze wychowania, więc polemika tutaj jest bez sensu. Pozdrawiam myślących.
[cytat]Zwalasz na uczniów? To jeszcze -" tabula raza". Nauczyciel ma służyć przykładem. Ale jak pedagodzy po studiach nie posiadają kultury osobistej, to jaki to wzór dla uczniów?MAŁO JEST NAUCZYCIELI Z PRAWDZIWEGO ZDARZENIA!
za to coraz więcej jest rodziców z wątpliwym wykształceniem i wątpliwą kulturą osobistą, roszczeniowych i nie współpracujących, chcących by ich dzieci wychowywała za nich szkoła, a utrzymywał GOPS[/cytat] Rodzice posiadają wątpliwe wykształcenie bo chodzili do wątpliwej szkoły i taką kulture im przekazano, mnie moi rodzice przekazali prawdę i uczyli szacunku dla pracy dlatego nie mam takich problemów
[cytat]Zwalasz na uczniów? To jeszcze -" tabula raza". Nauczyciel ma służyć przykładem. Ale jak pedagodzy po studiach nie posiadają kultury osobistej, to jaki to wzór dla uczniów?MAŁO JEST NAUCZYCIELI Z PRAWDZIWEGO ZDARZENIA!
za to coraz więcej jest rodziców z wątpliwym wykształceniem i wątpliwą kulturą osobistą, roszczeniowych i nie współpracujących, chcących by ich dzieci wychowywała za nich szkoła, a utrzymywał GOPS Rodzice posiadają wątpliwe wykształcenie bo chodzili do wątpliwej szkoły i taką kulture im przekazano, mnie moi rodzice przekazali prawdę i uczyli szacunku dla pracy dlatego nie mam takich problemów[/cytat]
Można doprowadzić konia do wodopoju, ale już nikt go nie zmusi by się napił
[cytat]Zwalasz na uczniów? To jeszcze -" tabula raza". Nauczyciel ma służyć przykładem. Ale jak pedagodzy po studiach nie posiadają kultury osobistej, to jaki to wzór dla uczniów?MAŁO JEST NAUCZYCIELI Z PRAWDZIWEGO ZDARZENIA!
No...jeśli dziecko w wieku szkolnym jest jeszcze według ciebie czystą kartą to jest na bank upośledzone intelektualnie i to głęboko. Dziecko rodząc się ma już wyuczone przynajmniej 4 zachowania, tj, przywieranie, podążanie wzrokiem za obiektem, ssanie, płacz. W wieku ok. 3 lat zna już podstawowe obyczaje i prosty język do porozumiewania się oraz zna doskonale nastroje emocjonalne rodziców, które mu sprzyjają lub zagrażają. To właśnie do 3 roku życia nabywa tzw. bezpiecznego przywiązania lub nie nabywa, co upośledza jego rozwój do końca życia. Można by o tym jeszcze pisać i pisać... ale zaraz odezwą się Janusze wychowania, więc polemika tutaj jest bez sensu. Pozdrawiam myślących.[/cytat]
WYUCZONE ZE STUDIÓW BZDURY!!! UOGÓLNIASZ ! NIE WWALAJ DZIECI DO JEDNEGO WORKA! ZACZNIJ MYŚLEĆ NIESZABLONOWO...
A JAK JEST Z WIEKIEM EMERYTALNYM NAUCZYCIELI?
[cytat][quote=][quote= napisa_:[/cytat]]Zwalasz na uczniów? To jeszcze -" tabula raza". Nauczyciel ma służyć przykładem. Ale jak pedagodzy po studiach nie posiadają kultury osobistej, to jaki to wzór dla uczniów?MAŁO JEST NAUCZYCIELI Z PRAWDZIWEGO ZDARZENIA! [/qu Teraz sami widzicie do czego doprowadził brak edukacji na odpowiednim poziomie. Większość absolwentów słabo sobie radzi w życiu , tylko socjal z mops i inne oczekiwane datki, pracować nie chcą, nawet jak mają trudną sytuację to lepiej iść po zasiłek
[cytat]Zwalasz na uczniów? To jeszcze -" tabula raza". Nauczyciel ma służyć przykładem. Ale jak pedagodzy po studiach nie posiadają kultury osobistej, to jaki to wzór dla uczniów?MAŁO JEST NAUCZYCIELI Z PRAWDZIWEGO ZDARZENIA!
No...jeśli dziecko w wieku szkolnym jest jeszcze według ciebie czystą kartą to jest na bank upośledzone intelektualnie i to głęboko. Dziecko rodząc się ma już wyuczone przynajmniej 4 zachowania, tj, przywieranie, podążanie wzrokiem za obiektem, ssanie, płacz. W wieku ok. 3 lat zna już podstawowe obyczaje i prosty język do porozumiewania się oraz zna doskonale nastroje emocjonalne rodziców, które mu sprzyjają lub zagrażają. To właśnie do 3 roku życia nabywa tzw. bezpiecznego przywiązania lub nie nabywa, co upośledza jego rozwój do końca życia. Można by o tym jeszcze pisać i pisać... ale zaraz odezwą się Janusze wychowania, więc polemika tutaj jest bez sensu. Pozdrawiam myślących.
WYUCZONE ZE STUDIÓW BZDURY!!! UOGÓLNIASZ ! NIE WWALAJ DZIECI DO JEDNEGO WORKA! ZACZNIJ MYŚLEĆ NIESZABLONOWO...[/cytat]
cześć Januszu
[cytat]Zwalasz na uczniów? To jeszcze -" tabula raza". Nauczyciel ma służyć przykładem. Ale jak pedagodzy po studiach nie posiadają kultury osobistej, to jaki to wzór dla uczniów?MAŁO JEST NAUCZYCIELI Z PRAWDZIWEGO ZDARZENIA!
No...jeśli dziecko w wieku szkolnym jest jeszcze według ciebie czystą kartą to jest na bank upośledzone intelektualnie i to głęboko. Dziecko rodząc się ma już wyuczone przynajmniej 4 zachowania, tj, przywieranie, podążanie wzrokiem za obiektem, ssanie, płacz. W wieku ok. 3 lat zna już podstawowe obyczaje i prosty język do porozumiewania się oraz zna doskonale nastroje emocjonalne rodziców, które mu sprzyjają lub zagrażają. To właśnie do 3 roku życia nabywa tzw. bezpiecznego przywiązania lub nie nabywa, co upośledza jego rozwój do końca życia. Można by o tym jeszcze pisać i pisać... ale zaraz odezwą się Janusze wychowania, więc polemika tutaj jest bez sensu. Pozdrawiam myślących.[/cytat]
CZEŚĆ JANUSZU KOLEJNY
WYUCZONE ZE STUDIÓW BZDURY!!! UOGÓLNIASZ ! NIE WWALAJ DZIECI DO JEDNEGO WORKA! ZACZNIJ MYŚLEĆ NIESZABLONOWO...
cześć Januszu
Szkołę tworzą uczniowie a kulturę osobistą wynosi się z domu rodzinnego.Młodzi rodzice są wymagający. Ciekawe, jak uczyli się sami?
Myślę, że tak jak opinie rodziców o szkole, tak samo ciekawe byłyby opinie szkoły o rodzicach.