watpie zeby sie utrzymal. w ciechanowie juz nawet nie ma chyba a w przasnyszu nie urobisz na czynsz i oplaty. Uwielbiam sushi i gdy mam ochote to jade do ostroleki
pomysł super... będe stałym klientem, ale obawiam się że nas będzie zaledwie kilka osób i z nas nie utrzymasz lokalu, za których wynajem w tym mieście chcą sporo, nie wspominając o innych kosztach zwiazanych z prowadzeniem działalności.
w Przasnyszu, jest bardzo mało lokali gastronomicznych. Dobrych lokali gastronomicznych do których chce się wracać niestety nie ma w ogóle. Nad czym osobiście ubolewam bo chcąc zaprosić rodzinę czy znajomych którzy odwiedzają Przasnysz to chcąc zjeść bez wstydu trzeb jechać do Ostrołęki, Ciechanowa czy nawet do Makowa bo na miejscu w Przasnyszu niestety jest bardzo bardzo słabo. Osobiście uważam że jeżeli w Przasnyszu ktoś otworzył by fajny lokal gastronomiczny i włożył w to serce i nie oszczędzał na jakości to był by to opłacalny biznes. Sushi też świetny pomysł, ale wszyscy dobrze wiemy jak w przypadku tej kuchni ważna jest jakość produktów (świeża ryba), jeżeli tu właściciel zacznie kombinować i ktoś się zatruje to może być "gwóźdź do trumny". Jeżeli ktoś ma pomysł na fajną gastronomię i gotowanie to jego pasja i potrafi to robić to uważam że powinien się odważyć i otworzyć swoją restauracje bo na Przasnyskim rynku nie ma żadnej konkurencji. Wszyscy Ci co prowadzą "pseudo restauracje i bary restauracyjne" lecą po taniości i konkurują ceną a nie jakością i smakiem i wpadają w błędne koło,co naturalnie przekłada się na smak i jakość i ludzie to wyczuwają i wolą jechać do Ostrołęki lub innych okolicznych miast gdzie jest po prostu smaczniej.
Może i w przasnyszu są zwolennicy sushi, ale weźmy pod uwagę, że jest to mniejszość. Dodatkowo sushi jest daniem, którego nikt nie je codziennie albo często. Tak więc jak ktoś wcześniej napisał, może być ciężko zarobić na opłaty. Dodatkowo nie ściągniemy chętnych z miast ościennych, bo w Ciechanowie, Mławie, czy Ostrołęce jest taka knajpa więc każdy jedzie gdzie ma bliżej. Kolejny problem, który widzę to czynnik ludzki. Ciężko o pracowników, szczególnie dobrych. Jak ktoś wcześniej napisał, jeśli szef będzie dbał o jakość to będzie ok. Jakaś prawda w tym jest, aczkolwiek nie po to ktoś chce otwierać sushi bar, aby pracować 7 dni w tyg, po 12 h aby pilnować pracowników. Wystarczy przejść się, po niektórych przasnyskich knajpach i widać, że pracownicy średnio przykładają się do swojej pracy.
Odgrzewam temat SUSHI ...
Co myślicie o takim lokalu w Przasnyszu ??
Proszę o opinie.
super pomysł
W biedronce można kupić
Taaaaaaak!!
[quote=]W biedronce można kupić
watpie zeby sie utrzymal. w ciechanowie juz nawet nie ma chyba a w przasnyszu nie urobisz na czynsz i oplaty. Uwielbiam sushi i gdy mam ochote to jade do ostroleki
pomysł super... będe stałym klientem, ale obawiam się że nas będzie zaledwie kilka osób i z nas nie utrzymasz lokalu, za których wynajem w tym mieście chcą sporo, nie wspominając o innych kosztach zwiazanych z prowadzeniem działalności.
w Przasnyszu, jest bardzo mało lokali gastronomicznych. Dobrych lokali gastronomicznych do których chce się wracać niestety nie ma w ogóle. Nad czym osobiście ubolewam bo chcąc zaprosić rodzinę czy znajomych którzy odwiedzają Przasnysz to chcąc zjeść bez wstydu trzeb jechać do Ostrołęki, Ciechanowa czy nawet do Makowa bo na miejscu w Przasnyszu niestety jest bardzo bardzo słabo. Osobiście uważam że jeżeli w Przasnyszu ktoś otworzył by fajny lokal gastronomiczny i włożył w to serce i nie oszczędzał na jakości to był by to opłacalny biznes. Sushi też świetny pomysł, ale wszyscy dobrze wiemy jak w przypadku tej kuchni ważna jest jakość produktów (świeża ryba), jeżeli tu właściciel zacznie kombinować i ktoś się zatruje to może być "gwóźdź do trumny". Jeżeli ktoś ma pomysł na fajną gastronomię i gotowanie to jego pasja i potrafi to robić to uważam że powinien się odważyć i otworzyć swoją restauracje bo na Przasnyskim rynku nie ma żadnej konkurencji. Wszyscy Ci co prowadzą "pseudo restauracje i bary restauracyjne" lecą po taniości i konkurują ceną a nie jakością i smakiem i wpadają w błędne koło,co naturalnie przekłada się na smak i jakość i ludzie to wyczuwają i wolą jechać do Ostrołęki lub innych okolicznych miast gdzie jest po prostu smaczniej.
[cytat][quote=]W biedronce można kupić
Jak najbardziej :)
Jake masz lokale gastronomiczne w makowie ?Jezeli tak duzo wiesz o prowadzeniu gastronomi otwieraj i powodzenia dopiero sie przekonasz.
Czy coś się ruszyło w temacie? :)
Może i w przasnyszu są zwolennicy sushi, ale weźmy pod uwagę, że jest to mniejszość. Dodatkowo sushi jest daniem, którego nikt nie je codziennie albo często. Tak więc jak ktoś wcześniej napisał, może być ciężko zarobić na opłaty. Dodatkowo nie ściągniemy chętnych z miast ościennych, bo w Ciechanowie, Mławie, czy Ostrołęce jest taka knajpa więc każdy jedzie gdzie ma bliżej.
Kolejny problem, który widzę to czynnik ludzki. Ciężko o pracowników, szczególnie dobrych.
Jak ktoś wcześniej napisał, jeśli szef będzie dbał o jakość to będzie ok. Jakaś prawda w tym jest, aczkolwiek nie po to ktoś chce otwierać sushi bar, aby pracować 7 dni w tyg, po 12 h aby pilnować pracowników.
Wystarczy przejść się, po niektórych przasnyskich knajpach i widać, że pracownicy średnio przykładają się do swojej pracy.
Przasnysz za małe miasto na taki interes