Reklama
  • Gość2013-12-07 22:24:19

  • Gość 2013-12-07 22:24:19

    Co jest z tymi studzienkami na makowskiej? w tym roku były remontowane. Nie lepiej jest na ulicy Żwirki Wigury od jedynki do skrętu w Jana Pawła. Brak kasy czy chęci???

  • Gość 2013-12-07 22:44:17

    dziura za dziurą  i tyle
    POPIERAM

  • Gość 2013-12-07 23:51:52

    Dokładnie Ja omijam bo szkoda zawieszenia... Ale na Żwirki Wigury trzeba dobrze lawirować, bo centralnie na koło wychodzą i zaprojektował kanalizę chyba jakiś baran

  • Reklama
  • Gość 2013-12-08 00:28:01

    niezle tez sa na baranowskiej szczegolnie jedna malo kierownicy nie wyrwie z rak:D

  • Gość 2013-12-08 01:16:58

    mechanik ma brata w biurze projektowym dróg i mostów

  • Gość 2013-12-10 02:08:37

    Polecam tez kratke ściekową na skrzyżowaniu skręcajac w lewo z ulicy Baranowskiej w ulicę Orlika. Cięzko było ja umiescić na równi z jezdnią.

  • Gość 2013-12-10 02:27:54

    ul.Makowska .Szczególnie ostatnio jedna z nich była super oznaczona jakimś  biało czerwonym słupkiem który w godzinach wieczornych ledwo był widoczny Komuna wiecznie żywa.Brawo.

  • Reklama
  • Gość 2013-12-10 02:58:54

    Studzienki projektuje się centralnie na drodze kół pojazdów. Nie obok, nie pośrodku jezdni, tylko dokładnie tam, gdzie jedziesz. Nie ma większej szansy na ucieczkę,  bo jazda wężykiem jest przecież dość ryzykowna. Wiadomo, że po tysięcznym najechaniu, studzienka się wytłucze i zrobi się dziura. Dzięki temu będzie można w niedługim czasie znów wyremontować ulicę, rozpisać przetarg, ustawić kolegów i samemu zgarnąć pajdę. I biznes się kręci.

  • Gość 2013-12-11 00:14:57

    Ciekawy jestem która firma remontowała ul. Baranowską (od Makowskiej do Żwirki i Wigury. Pobocza od samego początku remontu już się rozsypywały a teraz to powinien wykonawca siedzieć w pierdlu.

  • Gość 2013-12-11 00:19:00

    [cytat]Studzienki projektuje się centralnie na drodze kół pojazdów. Nie obok, nie pośrodku jezdni, tylko dokładnie tam, gdzie jedziesz. Nie ma większej szansy na ucieczkę,  bo jazda wężykiem jest przecież dość ryzykowna. Wiadomo, że po tysięcznym najechaniu, studzienka się wytłucze i zrobi się dziura. Dzięki temu będzie można w niedługim czasie znów wyremontować ulicę, rozpisać przetarg, ustawić kolegów i samemu zgarnąć pajdę. I biznes się kręci.[/cytat]

  • Gość 2013-12-11 00:38:25

  • Reklama
  • Gość 2013-12-13 21:21:12

    a kto wogóle jest odpowiedzialny za te studzienki? czy czasami nie Pani prezes MPGKiM?

  • Gość 2013-12-13 22:56:12

    U nas nikt za nic nie jest odpowiedzialny. Tak jest lepiej i wygodniej. W ciemnościach łatwiej się kroi.

  • Gość 2013-12-15 03:29:16

    [cytat]Studzienki projektuje się centralnie na drodze kół pojazdów. Nie obok, nie pośrodku jezdni, tylko dokładnie tam, gdzie jedziesz. Nie ma większej szansy na ucieczkę,  bo jazda wężykiem jest przecież dość ryzykowna. Wiadomo, że po tysięcznym najechaniu, studzienka się wytłucze i zrobi się dziura. Dzięki temu będzie można w niedługim czasie znów wyremontować ulicę, rozpisać przetarg, ustawić kolegów i samemu zgarnąć pajdę. I biznes się kręci.[/cytat]

  • Gość 2013-12-15 03:49:30

    Jak wynika z chwalonego przez Komisję Europejską raportu przygotowanego na zamówienie europejskiego biura śledczego, korupcja może dotyczyć nawet 23 procent przetargów publicznych w Polsce. Najczęstszą formą korupcji –  są zmowy przetargowe.
    Najczęściej  spotyka się je we Włoszech, na Litwie i właśnie w Polsce. Łapówki to natomiast druga najczęściej stosowana u nas forma korupcji. Łapówkarstwo najbardziej rozpowszechnione jest w Hiszpanii, Rumunii i Polsce.
    Więcej remontów to więcej przetargów, więcej przetargów to więcej forsy na kontach nieuczciwych urzędników i  zapewnienie pracy zaprzyjaźnionym firmom.

  • Gość 2013-12-17 13:12:52

    a wiec nici z tego

  • Reklama


Reklama
Reklama