Witam Was, Wie może ktos gdzie przyjmuje teraz Pani Wejs-Ostrychacz? Dalej w Straży, czy może sie przeniosła?? nie moge sie dodzwonić na nr z jej wizytówki. Z góry dziekuje za odpowiedzi.
P. Ostrychacz od długiego czasu przyjmuje w swoim domu, numeru tel. nie pamiętam, ale z tego co kojarzę - wyjeżdżając ze stokrotki na wprost jest tablica informacyjna i tam pewnie jest numer. Dojazd do najprościej tłumacząc, wyjeżdżając głównym wjazdem ze stokrotki jechać do końca prosto i po lewej stronie.
[cytat]ona jest fajna polecam [/cytat] Akurat "fajność" to żadna zaleta w przypadku lekarza, ale fakt, że miło tam się chodzi. Ja jestem zadowolony i z leczenia i z atmosfery {uśmiech}
[cytat]tylko za atmosferę trochę sobie liczy za przyklejenie kawałka zęba zapłaciłem 150zł.[/cytat] Nie przesadzaj...Sam po wypadku do niej poszedłem i za przyklejenia połowy zęba wzięła 100 zł.
Ja poszedłem kiedyś do pani Ostrychacz. Obsłużyła mnie fatalnie. Miałem dziurę w zębie, więc założyła mi plombę. Okazało się, że ta plomba była za słaba. Nadmieniam, że poszedłem tam na kasę chorych. Następnego dnia ząb strasznie mnie rozbolał. To był chyba największy ból w moim życiu. Poszedłem do niej kolejnego dnia i powiedziałem jak sprawa wygląda. Oznajmiła mi że mnie nie przyjmie, bo nie ma czasu. Powiedzcie, czy tak się robi??? Z pewnością wiedziała, że spaprała mi ten ząb i nie wiem czy nie chciała się przyznać do błędu czy leczyć trzech kanałów. Nie mam pojęcia, ale odprawiła mnie z kwitkiem. Moim zdaniem to jest skandal. Nigdy więcej do niej na pewno pójdę. Poszedłem natychmiast to innego lekarza (nie jest istotne jaki to dentysta). Gdy mu powiedziałem, że mnie boli przyjął mnie po 1,5 godziny. Proponuję się panią Ostrychacz tak nie zachwycać, bo dobrze jest jak jest dobrze.
Hmm. z tego co mi wiadomo Pani Ostrychacz przyjmuje tylko prywatnie. Nie ma u niej żadnych informacji (jak to w placówkach publicznych), które dotyczyłyby leczenia na NFZ.. Proszę się najpierw zastanowić, a potem dopiero pisać..
Ostrychacz nie przyjmuje na kase chorych tylko prywatnie i ma takie kolejki ze nawet prywatnie sie czeka 3 miesiace, a nie raz widzialem jak z bolem pzyjmowala poza kolejka pacjentow, zawsze z bolem zeba od reki.
Ta sytuacja miała miejsce w 2009 roku. Jakoś na jesieni. Pierwsza wizyta była na NFZ. Jakichś strasznych kolejek wtedy nie było. A drugiej wizyty nie było w ogóle. Ja piszę prawdę w 100%. Uraz mam po niej do dzisiaj jak sobie pomyślę jak mnie potraktowała.
Macie do niej nr. Bo niestety na ten co jest podany nie odbiera z wyszukiwarki nie potrafisz skorzystać? http://sylwiawejs.pl/ Od siebie dodam, że nie przyjmuje na NFZ i nie rejestruje już nowych pacjentów, bo ma komplet. Jeśli ktoś wcześniej korzystał z jej usług, może się zapisać.
[cytat]Ta sytuacja miała miejsce w 2009 roku. Jakoś na jesieni. Pierwsza wizyta była na NFZ. Jakichś strasznych kolejek wtedy nie było. A drugiej wizyty nie było w ogóle. Ja piszę prawdę w 100%. Uraz mam po niej do dzisiaj jak sobie pomyślę jak mnie potraktowała.[/cytat]
Człeku, już niebawem za 2 dni - 2016 rok a ty tu pierniczysz o 2009! Antyreklama i tak nie zaszkodzi bardzo sympatycznej i naprawdę fachowej Pani doktor!
Prawda jest taka że na NFZ plomby wypadają po 2 godzinach...kiedyś po dentyście na warszawskiej tak miałem, sprawa beznadziejna myślałem. A p.Ostrychaczowa zrobiła mi następną plombę i jestem zadowolony. Ja ją polecam, to co zrobiła z moich resztek zębów to mistrzostwo, oczywiście nie na NFZ. Na marginesie z leczeniem zębów na NFZ jest tak jak z obietnicami PIS...ha,ha.
No tak, ale w sumie lekarz powinien dobrze zrobić swoją robotę. Co to za różnica czy prywatnie czy na NFZ? Dobro pacjenta powinno być najważniejsze bez względu na sposób finansowania zabiegu. No tak mi się wydaje przynajmniej.
Masz całkowitą rację, problem leży nie w wykonywanej pracy ale w materiałach które się stosuje na plomby. Te z NFZ są bardzo kiepskiej jakości, po prostu wata. Jak chcesz mieć dobrą, musisz zapłacić. To nie wina stomatologa :)
[cytat]No tak, ale w sumie lekarz powinien dobrze zrobić swoją robotę. Co to za różnica czy prywatnie czy na NFZ? Dobro pacjenta powinno być najważniejsze bez względu na sposób finansowania zabiegu. No tak mi się wydaje przynajmniej.[/cytat]
wszystko się zgadza, masz rację. Lekarz musi dobrze wykonywać pracę i tak robi. Problem w tym że materiał na plomby refundowany przez NFZ jest tak lipny, że szkoda gadać. Jak chcesz mieć coś lepszego to musisz zapłacić więcej :) Samo życie, ale to nie wina stomatologa, gdyby jej zwracali za drogie materiały to takimi by robiła a tak...
Lekarz dobrze wykonuje swoją robotę. Wadliwy jest tani materiał plomby jaki refunduje NFZ, chcesz mieć lepiej to płacisz :) Ale to wina NFZ nie lekarza.
No tak. Niemniej jednak pacjenta z bólem należało by przyjąć przynajmniej na jakąś wizytę kontrolną i konsultację. Zwłaszcza jeśli wcześniej był leczony u tego samego dentysty. Sprawdzić co się na prawdę dzieje z tym zębem. I wspólnie podjąć decyzję "co robić dalej". Leczymy tutaj już prywatnie, a jak nie no to gdzieś indziej. Moim zdaniem sytuacja opisana wcześniej nigdy nie powinna się wydarzyć.
jak bylam na kanalowym leczeniu to kanaly mi P Sylwia nie wyczyscila tylko trutka i plomba. pojechalam do dentysty do makowa i mi rozwiercila tego zeba to mysllam ze ze wstydu... smrod jak z szmba
Witam Was,
Wie może ktos gdzie przyjmuje teraz Pani Wejs-Ostrychacz? Dalej w Straży, czy może sie przeniosła?? nie moge sie dodzwonić na nr z jej wizytówki.
Z góry dziekuje za odpowiedzi.
P. Ostrychacz od długiego czasu przyjmuje w swoim domu, numeru tel. nie pamiętam, ale z tego co kojarzę - wyjeżdżając ze stokrotki na wprost jest tablica informacyjna i tam pewnie jest numer.
Dojazd do najprościej tłumacząc, wyjeżdżając głównym wjazdem ze stokrotki jechać do końca prosto i po lewej stronie.
Numer telefonu 29 756 3594.
ona jest fajna polecam
[cytat]ona jest fajna polecam [/cytat]
Akurat "fajność" to żadna zaleta w przypadku lekarza, ale fakt, że miło tam się chodzi. Ja jestem zadowolony i z leczenia i z atmosfery {uśmiech}
tylko za atmosferę trochę sobie liczy za przyklejenie kawałka zęba zapłaciłem 150zł.
[cytat]tylko za atmosferę trochę sobie liczy za przyklejenie kawałka zęba zapłaciłem 150zł.[/cytat]
Nie przesadzaj...Sam po wypadku do niej poszedłem i za przyklejenia połowy zęba wzięła 100 zł.
widocznie masz male zabki
widocznie masz male zabki
Widocznie Ty nie chcesz ich zaraz w ogóle mieć :)
Ja poszedłem kiedyś do pani Ostrychacz. Obsłużyła mnie fatalnie. Miałem dziurę w zębie, więc założyła mi plombę. Okazało się, że ta plomba była za słaba. Nadmieniam, że poszedłem tam na kasę chorych. Następnego dnia ząb strasznie mnie rozbolał. To był chyba największy ból w moim życiu. Poszedłem do niej kolejnego dnia i powiedziałem jak sprawa wygląda. Oznajmiła mi że mnie nie przyjmie, bo nie ma czasu. Powiedzcie, czy tak się robi??? Z pewnością wiedziała, że spaprała mi ten ząb i nie wiem czy nie chciała się przyznać do błędu czy leczyć trzech kanałów. Nie mam pojęcia, ale odprawiła mnie z kwitkiem. Moim zdaniem to jest skandal. Nigdy więcej do niej na pewno pójdę. Poszedłem natychmiast to innego lekarza (nie jest istotne jaki to dentysta). Gdy mu powiedziałem, że mnie boli przyjął mnie po 1,5 godziny. Proponuję się panią Ostrychacz tak nie zachwycać, bo dobrze jest jak jest dobrze.
Hmm. z tego co mi wiadomo Pani Ostrychacz przyjmuje tylko prywatnie. Nie ma u niej żadnych informacji (jak to w placówkach publicznych), które dotyczyłyby leczenia na NFZ.. Proszę się najpierw zastanowić, a potem dopiero pisać..
Ostrychacz nie przyjmuje na kase chorych tylko prywatnie i ma takie kolejki ze nawet prywatnie sie czeka 3 miesiace, a nie raz widzialem jak z bolem pzyjmowala poza kolejka pacjentow, zawsze z bolem zeba od reki.
Przyjmuje na NFZ , znawcy nie pier...glupot
Ta sytuacja miała miejsce w 2009 roku. Jakoś na jesieni. Pierwsza wizyta była na NFZ. Jakichś strasznych kolejek wtedy nie było. A drugiej wizyty nie było w ogóle. Ja piszę prawdę w 100%. Uraz mam po niej do dzisiaj jak sobie pomyślę jak mnie potraktowała.
Maciej do niej nr. Bo niestety na ten co jest podany nie odbiera
Macie do niej nr. Bo niestety na ten co jest podany nie odbiera {smutny}
Macie do niej nr. Bo niestety na ten co jest podany nie odbiera
z wyszukiwarki nie potrafisz skorzystać? http://sylwiawejs.pl/
Od siebie dodam, że nie przyjmuje na NFZ i nie rejestruje już nowych pacjentów, bo ma komplet. Jeśli ktoś wcześniej korzystał z jej usług, może się zapisać.
[cytat]Ta sytuacja miała miejsce w 2009 roku. Jakoś na jesieni. Pierwsza wizyta była na NFZ. Jakichś strasznych kolejek wtedy nie było. A drugiej wizyty nie było w ogóle. Ja piszę prawdę w 100%. Uraz mam po niej do dzisiaj jak sobie pomyślę jak mnie potraktowała.[/cytat]
Człeku, już niebawem za 2 dni - 2016 rok a ty tu pierniczysz o 2009!
Antyreklama i tak nie zaszkodzi bardzo sympatycznej i naprawdę fachowej Pani doktor!
Myśl co chcesz. Ja napisałem prawdę. Bardzo brzydko zostałem potraktowany i już. Jeżeli nazywasz takie podejście do pacjenta fachowym to twoja sprawa.
Prawda jest taka że na NFZ plomby wypadają po 2 godzinach...kiedyś po dentyście na warszawskiej tak miałem, sprawa beznadziejna myślałem. A p.Ostrychaczowa zrobiła mi następną plombę i jestem zadowolony. Ja ją polecam, to co zrobiła z moich resztek zębów to mistrzostwo, oczywiście nie na NFZ. Na marginesie z leczeniem zębów na NFZ jest tak jak z obietnicami PIS...ha,ha.
No tak, ale w sumie lekarz powinien dobrze zrobić swoją robotę. Co to za różnica czy prywatnie czy na NFZ? Dobro pacjenta powinno być najważniejsze bez względu na sposób finansowania zabiegu. No tak mi się wydaje przynajmniej.
Masz całkowitą rację, problem leży nie w wykonywanej pracy ale w materiałach które się stosuje na plomby. Te z NFZ są bardzo kiepskiej jakości, po prostu wata. Jak chcesz mieć dobrą, musisz zapłacić. To nie wina stomatologa :)
[cytat]No tak, ale w sumie lekarz powinien dobrze zrobić swoją robotę. Co to za różnica czy prywatnie czy na NFZ? Dobro pacjenta powinno być najważniejsze bez względu na sposób finansowania zabiegu. No tak mi się wydaje przynajmniej.[/cytat]
wszystko się zgadza, masz rację. Lekarz musi dobrze wykonywać pracę i tak robi. Problem w tym że materiał na plomby refundowany przez NFZ jest tak lipny, że szkoda gadać. Jak chcesz mieć coś lepszego to musisz zapłacić więcej :) Samo życie, ale to nie wina stomatologa, gdyby jej zwracali za drogie materiały to takimi by robiła a tak...
Lekarz dobrze wykonuje swoją robotę. Wadliwy jest tani materiał plomby jaki refunduje NFZ, chcesz mieć lepiej to płacisz :) Ale to wina NFZ nie lekarza.
Mam do Was pytanie, czy leczenie kanałowe bardzo boli ? Nigdy nie miałam a boję się potwornie.
No tak. Niemniej jednak pacjenta z bólem należało by przyjąć przynajmniej na jakąś wizytę kontrolną i konsultację. Zwłaszcza jeśli wcześniej był leczony u tego samego dentysty. Sprawdzić co się na prawdę dzieje z tym zębem. I wspólnie podjąć decyzję "co robić dalej". Leczymy tutaj już prywatnie, a jak nie no to gdzieś indziej. Moim zdaniem sytuacja opisana wcześniej nigdy nie powinna się wydarzyć.
Czy kanałowe leczenie boli czy nie ?
nie nie boli
jak bylam na kanalowym leczeniu to kanaly mi P Sylwia nie wyczyscila tylko trutka i plomba. pojechalam do dentysty do makowa i mi rozwiercila tego zeba to mysllam ze ze wstydu... smrod jak z szmba