..w szufladach maja tyle projektów i pomysłów ze was krew zaleje jak będą kolejne sukcesy
W niektórych wątkach padają takie argumenty jak powyżej
Wiec tu odpowiem Szef Microsoftu też ma całe szuflady pomysłów natomiast najważniejsze to te które się przyjmą na rynku dlatego najpierw się robi ROZPOZNANIE RYNKU czy coś jest potrzebne czy nie Na razie prawie wszystko co wymyślili to...to sami wiecie co pisze prawie bo fontanna FAAjna jest
Microsoft to jest firma działająca na wolnym rynku i im musi wyjść a jak nie idzie szybko się wycofują żeby zminimalizować straty. W samorządzie robi się za wspólne czyli "niczyje" pieniądze i przed nikim się nie odpowiada, z nikim nie konsultuje, z nikim nie rozlicza. Idealna fucha dla ludzi którzy maja wizje bo za kasę zawsze dostanie się nagrody, potwierdzenie słuszności bezsensownych wizji, pozytywne ekspertyzy, szacunek, milczenie i "krycie" od pracowników. Partia obroni, poklepie po plecach i jakoś leci. Za rok przyjdzie rozliczenie ale jak dostał już milion wynagrodzenia za 4 lata "pracy" to nikt nie odbierze. I to się nazywa SAMORZĄD bo sam rządzi o nic nikogo nie pyta :D. Propozycja jest prosta szerokie konsultacje, pełna odpowiedzialność (finansowa) za podejmowane decyzje, głosowanie na ludzi nie na listy i będzie dużo lepiej. Wieś ma "budżet obywatelski" i wspólnie, demokratycznie głosuje się czy 6 tysięcy wydać na drogę czy na chodnik czy na parking a miasto gdzie ludzi jest 30 razy więcej już nie ma :D. Komunikacja elektroniczna otwiera naprawdę drogę do tanich konsultacji wystarczy każdemu zainteresowanemu wydać coś w rodzaju podpisu elektronicznego (w postaci pliku licencji na hasło tak jak mają przewodniczący i operatorzy przy wyborach) i stworzyć prosta platformę do głosowania. No ale wtedy władze musiały by robić to czego chce lud a "ludzie są głupie" i nie wiedzą :D. zresztą nie ma co gadać przetargi zjadają pieniądze większość rzeczy można zrobić za 1/3 nawet 1/5 wartości przetargu a jak jest przetarg to trzeba zabezpieczyć 10% na zwyczajowe oddanie pod stołem a resztę na zrobienie raz a jak się nie uda zrobienie jeszcze raz plus 30% zysku. Tak się liczy kwoty ofert. Wystarczy popatrzeć na przetarg śmieciowy gdzie w drugim po unieważnieniu oferty były o połowę niższe :).
Podsumowując fontanna dalej na pierwszym miejscu ze wszystkich inwestycji lokalnych
"Podsumowując wizytę w Chorzelach burmistrz Chorzel Beata Szczepankowska stwierdziła, że podpisanie porozumienia pomiędzy Powiatem Przasnyskim i Politechniką Warszawską stwarza nowe, ogromne możliwości rozwojowe dla całego powiatu, w jeszcze większym stopniu umożliwi podnoszenie konkurencyjności i wykorzystanie szans, jakie daje nowa perspektywa unijna na lata 2014-2020. "
Jedziesz do Chorzel wysiadasz a tam... cztery sklepy konkurują i jeden kiosk ruchu
..w szufladach maja tyle projektów i pomysłów ze was krew zaleje jak będą kolejne sukcesy
W niektórych wątkach padają takie argumenty jak powyżej
Wiec tu odpowiem
Szef Microsoftu też ma całe szuflady pomysłów natomiast najważniejsze to te które się przyjmą na rynku dlatego najpierw się robi ROZPOZNANIE RYNKU czy coś jest potrzebne czy nie
Na razie prawie wszystko co wymyślili to...to sami wiecie co pisze prawie bo fontanna FAAjna jest
Microsoft to jest firma działająca na wolnym rynku i im musi wyjść a jak nie idzie szybko się wycofują żeby zminimalizować straty. W samorządzie robi się za wspólne czyli "niczyje" pieniądze i przed nikim się nie odpowiada, z nikim nie konsultuje, z nikim nie rozlicza. Idealna fucha dla ludzi którzy maja wizje bo za kasę zawsze dostanie się nagrody, potwierdzenie słuszności bezsensownych wizji, pozytywne ekspertyzy, szacunek, milczenie i "krycie" od pracowników. Partia obroni, poklepie po plecach i jakoś leci. Za rok przyjdzie rozliczenie ale jak dostał już milion wynagrodzenia za 4 lata "pracy" to nikt nie odbierze.
I to się nazywa SAMORZĄD bo sam rządzi o nic nikogo nie pyta :D.
Propozycja jest prosta szerokie konsultacje, pełna odpowiedzialność (finansowa) za podejmowane decyzje, głosowanie na ludzi nie na listy i będzie dużo lepiej. Wieś ma "budżet obywatelski" i wspólnie, demokratycznie głosuje się czy 6 tysięcy wydać na drogę czy na chodnik czy na parking a miasto gdzie ludzi jest 30 razy więcej już nie ma :D. Komunikacja elektroniczna otwiera naprawdę drogę do tanich konsultacji wystarczy każdemu zainteresowanemu wydać coś w rodzaju podpisu elektronicznego (w postaci pliku licencji na hasło tak jak mają przewodniczący i operatorzy przy wyborach) i stworzyć prosta platformę do głosowania. No ale wtedy władze musiały by robić to czego chce lud a "ludzie są głupie" i nie wiedzą :D. zresztą nie ma co gadać przetargi zjadają pieniądze większość rzeczy można zrobić za 1/3 nawet 1/5 wartości przetargu a jak jest przetarg to trzeba zabezpieczyć 10% na zwyczajowe oddanie pod stołem a resztę na zrobienie raz a jak się nie uda zrobienie jeszcze raz plus 30% zysku. Tak się liczy kwoty ofert. Wystarczy popatrzeć na przetarg śmieciowy gdzie w drugim po unieważnieniu oferty były o połowę niższe :).
Podsumowując fontanna dalej na pierwszym miejscu ze wszystkich inwestycji lokalnych
"Podsumowując wizytę w Chorzelach burmistrz Chorzel Beata Szczepankowska stwierdziła, że podpisanie porozumienia pomiędzy Powiatem Przasnyskim i Politechniką Warszawską stwarza nowe, ogromne możliwości rozwojowe dla całego powiatu, w jeszcze większym stopniu umożliwi podnoszenie konkurencyjności i wykorzystanie szans, jakie daje nowa perspektywa unijna na lata 2014-2020. "
Jedziesz do Chorzel wysiadasz a tam... cztery sklepy konkurują
i jeden kiosk ruchu
dopóki w tym kraju na pierwszym miejscu będzie partia a nie interes publiczny wszelkiej maści matołki na urzędach czują się bezpiecznie.