Na strefie przy stacji paliw masz badanie amortyzatorów w cenie podstawowego przeglądu. U innych płatne dodatkowo, gdyż sprawdzane są na życzenie. Warto, zaraz po stanie ogumienia bardzo ważny element bezpośrednio wpływający na bezpieczeństwo.
teraz jak pojedzisz na stacje i ci nie przejdzie to na kazdej innej mają w systemie ze do poprawy wiec lepiej sprawdzic autko , hamulce, opony swiatla luzy i jechać pewniejszym :)
Najnowsze sprzęty ma stacja na strefie i w sumie od pewnego czasu robię tam przeglądy, a jako stały klient - możesz raz na jakiś czas podjechać i sprawdzić samochód bez zbędnych opłat.. był okres, że promocyjnie za 1 zł
Pierwsze słyszę, żeby badanie amortyzatorów nie było w zakresie przeglądu. Przecież stan amortyzatorów wpływa na bezpieczeństwo i to trzeba zbadać. Nie ma tu wyjątków. Jakiś czas temu miałem okazję poprzyglądać się badaniom technicznym na stacji diagnostycznej przy okazji montażu bram warsztatowych i podczas przeglądu zawsze samochód wjeżdża na taką ścieżkę diagnostyczną i maszyna zaczyna badać skuteczność amortyzatorów. To żadna promocja, że stacja to zbada.
[cytat]Pierwsze słyszę, żeby badanie amortyzatorów nie było w zakresie przeglądu.[/cytat] Że ty o czymś nie słyszałeś nie znaczy, iż tak nie jest. Jedź do Dąbka - on ci wytłumaczy, że płaci się dodatkowo...
[cytat]Pierwsze słyszę, żeby badanie amortyzatorów nie było w zakresie przeglądu. Że ty o czymś nie słyszałeś nie znaczy, iż tak nie jest. Jedź do Dąbka - on ci wytłumaczy, że płaci się dodatkowo...[/cytat]mi zawsze badali amortyzatory i bywalam na roznych stacjach. Nie reklamujcie stacji na strefie a do Dabka jezdza tylko idioci.
Bez sprawnych amortyzatorów samochód nie przejdzie przeglądu. Wiele lat robię przeglądy swoich samochodów i za każdym razem w ramach przeglądu jest badanie amortyzatorów.
[cytat] Że ty o czymś nie słyszałeś nie znaczy, iż tak nie jest. Jedź do Dąbka - on ci wytłumaczy, że płaci się dodatkowo...[/cytat]
Nie muszę jechać do Dębka i nie nikt nie musi mi tego tłumaczyć. Po prostu badania stanu pojazdu to również badanie amortyzatorów i to jest standardem - to sprawdza diagnosta na stacji bez dodatkowej opłaty.
A jeżeli dałeś sobie wmówić, że to jest jakaś specjalna dopłata, ale on Ci zrobi to w cenie, to po prostu jest na to tylko jedno wytłumaczenie: nigdy wcześniej nie robiłeś przeglądu na żadnej innej stacji. Gratuluje pierwszego samochodu :)
Tu się nie ma co licytować która stacja lepsza. Nikt tu nic kogo nie reklamuje. Że Dąbek to złotówa wie każdy i raczej posłużył on tu za przykład, iż nie wszędzie amortyzatory sprawdzają. Rozporządzenie ministra infrastruktury mówi co prawda o konieczności sprawdzenia stanu zawieszenia, ale słowem nie wspomina stricte o amortyzatorach.
W Polsce badanie dotyczy jedynie pojazdów po wypadkach i sprowadzanych z zagranicy (zarejestrowanych po raz pierwszy za granicą lub nowych nowego typu wyprodukowanych lub importowanych w ilości jednej sztuki rocznie), dla metody EUSAMA określa się całą oś oraz różnicę między stroną lewą i prawą.
Badanie sprawności amortyzatorów nie było i nie jest obowiązkowe, mimo to większość diagnostów sprawdza. Przecież to bardzo ważny element zawieszenia i aż dziwne, że Dąbki mają go w nosie...
Nie spinajcie się wiec, drodzy kierowcy, ani tu na forum, ani - tym bardziej - na drodze. Jeździjcie tam, gdzie diagnosta jest rzetelny. Szerokości!
Na której stacji zrobić badanie techniczne samochodu - wrzućcie kilka opinii
Jak masz sprawny samochód to nie ma różnicy na której. Cena taka sama.
Na strefie przy stacji paliw masz badanie amortyzatorów w cenie podstawowego przeglądu. U innych płatne dodatkowo, gdyż sprawdzane są na życzenie. Warto, zaraz po stanie ogumienia bardzo ważny element bezpośrednio wpływający na bezpieczeństwo.
teraz jak pojedzisz na stacje i ci nie przejdzie to na kazdej innej mają w systemie ze do poprawy wiec lepiej sprawdzic autko , hamulce, opony swiatla luzy i jechać pewniejszym :)
Najnowsze sprzęty ma stacja na strefie i w sumie od pewnego czasu robię tam przeglądy, a jako stały klient - możesz raz na jakiś czas podjechać i sprawdzić samochód bez zbędnych opłat.. był okres, że promocyjnie za 1 zł
Pierwsze słyszę, żeby badanie amortyzatorów nie było w zakresie przeglądu. Przecież stan amortyzatorów wpływa na bezpieczeństwo i to trzeba zbadać. Nie ma tu wyjątków. Jakiś czas temu miałem okazję poprzyglądać się badaniom technicznym na stacji diagnostycznej przy okazji montażu bram warsztatowych i podczas przeglądu zawsze samochód wjeżdża na taką ścieżkę diagnostyczną i maszyna zaczyna badać skuteczność amortyzatorów.
To żadna promocja, że stacja to zbada.
[cytat]Pierwsze słyszę, żeby badanie amortyzatorów nie było w zakresie przeglądu.[/cytat]
Że ty o czymś nie słyszałeś nie znaczy, iż tak nie jest.
Jedź do Dąbka - on ci wytłumaczy, że płaci się dodatkowo...
[cytat]Pierwsze słyszę, żeby badanie amortyzatorów nie było w zakresie przeglądu.
Że ty o czymś nie słyszałeś nie znaczy, iż tak nie jest.
Jedź do Dąbka - on ci wytłumaczy, że płaci się dodatkowo...[/cytat]mi zawsze badali amortyzatory i bywalam na roznych stacjach. Nie reklamujcie stacji na strefie a do Dabka jezdza tylko idioci.
Bez sprawnych amortyzatorów samochód nie przejdzie przeglądu. Wiele lat robię przeglądy swoich samochodów i za każdym razem w ramach przeglądu jest badanie amortyzatorów.
U P, Dąbka to za wszystko sie placi. W kółkach rolniczych jakos dzis mi wszystko sprawdzili i za nic nie doplacalem
[cytat]
Że ty o czymś nie słyszałeś nie znaczy, iż tak nie jest.
Jedź do Dąbka - on ci wytłumaczy, że płaci się dodatkowo...[/cytat]
Nie muszę jechać do Dębka i nie nikt nie musi mi tego tłumaczyć. Po prostu badania stanu pojazdu to również badanie amortyzatorów i to jest standardem - to sprawdza diagnosta na stacji bez dodatkowej opłaty.
A jeżeli dałeś sobie wmówić, że to jest jakaś specjalna dopłata, ale on Ci zrobi to w cenie, to po prostu jest na to tylko jedno wytłumaczenie: nigdy wcześniej nie robiłeś przeglądu na żadnej innej stacji. Gratuluje pierwszego samochodu :)
TEGO DĄBKA TO RADZE OMIJAC Z DALEKA
Tu się nie ma co licytować która stacja lepsza. Nikt tu nic kogo nie reklamuje. Że Dąbek to złotówa wie każdy i raczej posłużył on tu za przykład, iż nie wszędzie amortyzatory sprawdzają.
Rozporządzenie ministra infrastruktury mówi co prawda o konieczności sprawdzenia stanu zawieszenia, ale słowem nie wspomina stricte o amortyzatorach.
W Polsce badanie dotyczy jedynie pojazdów po wypadkach i sprowadzanych z zagranicy (zarejestrowanych po raz pierwszy za granicą lub nowych nowego typu wyprodukowanych lub importowanych w ilości jednej sztuki rocznie), dla metody EUSAMA określa się całą oś oraz różnicę między stroną lewą i prawą.
Badanie sprawności amortyzatorów nie było i nie jest obowiązkowe, mimo to większość diagnostów sprawdza. Przecież to bardzo ważny element zawieszenia i aż dziwne, że Dąbki mają go w nosie...
Nie spinajcie się wiec, drodzy kierowcy, ani tu na forum, ani - tym bardziej - na drodze. Jeździjcie tam, gdzie diagnosta jest rzetelny. Szerokości!