Mieszka?cy niekt?rych dzielnic Przasnysza atakowani s? zw?aszcza latem przez parali?uj?ce fale smrodu. W pobli?u dom?w mieszkalnych, sklep?w spo?ywczych, piekarni znajduj? si? gospodarstwa rolne i prowadzona jest hodowla byd?a oraz ?wi? na szerok? nieraz skal?. Np. nieopodal ko?cio?a OO pasjonist?w jeden z mieszka?c?w miasta rozwin?? na pot??n? skal? hodowl? trzody chlewnej.
Jest na tyle bezczelny, ?e gnojowic? z tej hodowli wylewa na miejsk? targowic?, ale robi to w?czas, gdy zbiera si? na deszcz, albo w czasie kiedy ju? pada, bo w?wczas woda deszczowa zaciera ?ladu jego procederu. Wyziewy z tej i innych hodowli "nak?adaj?" si? na zapachy z piekarni, kt?re po?o?one s? w bezpo?rednim s?siedztwie. W?adze miasta, powiatu, Sanepid umywaj? od tego r?ce i nie podejmuj? ?adnych dzia?a?, aby zlikwidowa? ten problem.
W swoim czasie niemal na ka?dym przasnyskim podw?rku hodowano ?winie, nawet w rynku. Taki by? niegy? styl ?ycia w miasteczku i uwazano to za norm?, z kt?r? jednak w swoim czasie podj?to walk?. Teraz nast?pi?a koncentracja tego samego problemu, ale w kilku punktach miasta.
Wiadomo, i? mieszka?cy jednego z osiedli domk?w jednorodzinnych skar?? si? od d?u?szego czasu do w?adz miasta, na smrody pochodz?ce z jdenego z gospodarstwa, ale jak do tej pory bezskutecznie. Wiadomo, i? rolnicy s? w naszym kraju uprzywilejowan? warstw? spo?eczn? niczym szlachta za I RP. Korzystaj? z tego pe?nymi gar?ciami.
A wi?c pewnie trucicielom nic nie b?dzie, a udowodnienie, ?e kto? choruje z powodu s?siedztwa wyziew?w odzwierz?cych b?dzie bardzo trudne, albo wr?cz niemo?liwe. Po co nam taki samorz?d, jeden, drugi i trzeci, bo tyle ich siedzi na kupie w naszym mie?cie, je?eli ze zwyk?? kup? nic poradzi? nie mog?. ?ycz? kilkudziesi?ciu miejskim, gminnym i powiatowym ciu?aczom diet dalszego trwania w tym b?ogostanie. I ?eby kt?rego? z Was pokr?ci? wreszcie ten smr?d, kt?ry zatruwa Przasnysz.
Masz racj? ze smrodem, ale co maj? robi? ludzie, kt?rzy utrzymuj? si? z tych gospodarstw? Przesta? zarabia? w ten spos?b? To zmu? ich do tego, prosz? bardzo.
Masz wida? zapa?, to wystartuj w najbli?szych wyborach i rozp?d? te towarzystwo! Zr?b porz?dek sam w tym mie?cie. My mieszka?cy b?dziemy Ci wdzi?czni. Tylko w?tpi? czy Ci si? uda zlikwidowa? ten smr?d. Ale trzeba spr?bowa?. Powodzenia przysz?y nasz burmistrzu!
Niestety w ?adnej miejskiej strategii rozwoju Przasnysza nie ma nic na temat smrodu. Oficjalnie smrodu nie ma, wi?c nikt si? nim nie zajmuje. Ale przecie? kto? wydaje rolnikom w Przasnyszu zezwolenia na budow? p?yt gnojnych w centrum miasta, na sk?adowanie Himalaj?w gnoju pod bokiem s?siad?w. Oni stale rozbudowuj? hodowl?, bo takie s? "tryndy".
Podejrzewam, ?e mog? mie? wi?cej kr?w ni? ujawniaj? to oficjalnie w statystykach (ale mo?e nie mam racji). Kiedy?, gdy by?o tych kr?w 7-8 problem by? nik?y, dzi?, gdy w tym samym gospodarstwie jest ich 50 - to jest dopiero problem z pozbywaniem si? p?ynnych i bardziej sta?ych odchod?w.
A wi?c jak wygl?da praktyka. Wywozi si? te "p?ynno?ci" beczkowozem i rozlewa po polach, mniej ucz?szczanych polnych drogach, chaszczach, albo jak ju? pisalem na targowisku miejskim przed deszczem. Wszyscy s?siedzi o tym wiedz?, ale milcz?, bo przecie? istnieje zasada, ?e z s?siadem trzeba ?y? dobrze. A wyznawcy tej zasady nie zdaj? sobie sprawy, ?e s?siad, kt?ry cz?stuje ca?? okolic? niebywa?ym smrodem skraca swoim s?siadom (sobie pewnie te?, bo sam to w?cha) ?ycie.
Te fluidy, kt?re produkuj? w spos?b zmasowany du?e stada kr?w, czy ?wi?, nie s? bez znaczenia dla naszego zdrowia. Mog? kiedy? na ten temat zrobi? osobny post, je?li chcecie troch? horroru. A co do samorz?d?w, burmistrz?w, w?jt?w etc. - to smr?d nale?y do temat?w niepoprawnych politycznie i si? go nie podejmuje, bo ten kto by si? podj?? jego zwalczania, nie zostanie po prostu wybrany na nast?pn? kadencj?, bo si? najnormalniej w ?wiecie narazi, jako taki co "nie daje ?y?", "m?ci", "szuka dziury w ca?ym".
Przecie? gdyby by?o inaczej w?jtowie i burmistrzowie, kt?rym przysz?o w?odarzy? nad W?gierk? rozprawilby si? z trucicielami tej rzeczki w ci?gu dw?ch tygodni. A dlaczego tego nie robi? (cho? ju? jest znacznie lepiej ni? by?o kiedy?)? Bo po co si? nara?a? na niezadowolenie spo?eczne. Ludzie - jak wida? - wol? ?y? w smrodzie i mie? tzw. ?wi?ty spok?j, kt?ry w po??czeniu ze smrodem i zatruciem ?rodowiska naturalnego przek??da si? na niepoliczaln? ilo?? chor?b i dolegliwo?ci.
Przecie? W?gierka by?a przez wieki naturalnym miejscem rekreacji dla pokole? przasnyszan i ludzi z okolicy. Dzi? niestety jest ?ciekiem. A takiego, co by mia? w swoim programie tak szczytne cele, jak walka ze smrodem, ?aden "normalny", czyli zwyk?y wyborca nie wynierze na burmistrza, czy w?jta. To tak jakby kto? nagle chcia? w Przasnyszu, czy jakims Pcimiu przeprowadzi? dog??bn? lustracj?. Przecie? wezm? go za szale?ca. B?dzie bez szans. A wi?c b?dziemy dalej dusi? si? w r??nych smrodach. Taka uroda ?ycia nad Wis?? i W?gierk?.
Dwa dni temu by?o to miejsce za?miecone. Zaraz p?jd? sprawdzi?. Jesli si? myl? to wejd? pod st?? i odszczekam te oszczerstwa. Je?li nie to id? do lekarza cz?owieku, najlepiej tego od oczu!
A tak na marginesie znawco przyrody, to r?wnie? w Wi?le widywano Bobry a nawet raki. Polecam przej?? si? wi?c nad Wis?? i w?o?y? r?k? w wod? zobaczysz jak jest czysta. No c?z wida? zwierz? tak jak cz?owiek idzie z duchem czasu, a raczej p?ynie z biegiem ?ciek?w.
Go?? napisa?:[cytat]W takim smrodzie to te kaczuszki dlugo niepoplywaja i na co bedziesz patrzyl??[/cytat]
Liczy?em przedwczoraj kaczki i o dziwo, jest ich coraz wi?cej. Ju? dziewi??dziesi?t pi??! Ludzie je dokarmiaj?, g??wnie chlebem, cho? ornitolodzy zalecaj? raczej kasze, p?atki i gotowane w nieosolonej wodzie warzywa. Matki przychodz? z male?kimi dzie?mi. Niekt?re dzieciaki nie mog? nadziwi? si?, ?e "panie" kaczki jako? mniej strojne od kaczor?w. Zabawne dialogi... To niew?tpliwie przyrodniczy przeb?j roku w Przasnyszu, mo?e nawet ostatnich kilku lat. Szkoda, ?e ?.p. Zbigniew Polakowski tego nie doczeka?. Na pewno napisa?by na ten temat niejeden m?dry artyku?...
Mieszka?cy niekt?rych dzielnic Przasnysza atakowani s? zw?aszcza latem przez parali?uj?ce fale smrodu. W pobli?u dom?w mieszkalnych, sklep?w spo?ywczych, piekarni znajduj? si? gospodarstwa rolne i prowadzona jest hodowla byd?a oraz ?wi? na szerok? nieraz skal?. Np. nieopodal ko?cio?a OO pasjonist?w jeden z mieszka?c?w miasta rozwin?? na pot??n? skal? hodowl? trzody chlewnej.
Jest na tyle bezczelny, ?e gnojowic? z tej hodowli wylewa na miejsk? targowic?, ale robi to w?czas, gdy zbiera si? na deszcz, albo w czasie kiedy ju? pada, bo w?wczas woda deszczowa zaciera ?ladu jego procederu. Wyziewy z tej i innych hodowli "nak?adaj?" si? na zapachy z piekarni, kt?re po?o?one s? w bezpo?rednim s?siedztwie. W?adze miasta, powiatu, Sanepid umywaj? od tego r?ce i nie podejmuj? ?adnych dzia?a?, aby zlikwidowa? ten problem.
W swoim czasie niemal na ka?dym przasnyskim podw?rku hodowano ?winie, nawet w rynku. Taki by? niegy? styl ?ycia w miasteczku i uwazano to za norm?, z kt?r? jednak w swoim czasie podj?to walk?. Teraz nast?pi?a koncentracja tego samego problemu, ale w kilku punktach miasta.
Wiadomo, i? mieszka?cy jednego z osiedli domk?w jednorodzinnych skar?? si? od d?u?szego czasu do w?adz miasta, na smrody pochodz?ce z jdenego z gospodarstwa, ale jak do tej pory bezskutecznie. Wiadomo, i? rolnicy s? w naszym kraju uprzywilejowan? warstw? spo?eczn? niczym szlachta za I RP. Korzystaj? z tego pe?nymi gar?ciami.
A wi?c pewnie trucicielom nic nie b?dzie, a udowodnienie, ?e kto? choruje z powodu s?siedztwa wyziew?w odzwierz?cych b?dzie bardzo trudne, albo wr?cz niemo?liwe. Po co nam taki samorz?d, jeden, drugi i trzeci, bo tyle ich siedzi na kupie w naszym mie?cie, je?eli ze zwyk?? kup? nic poradzi? nie mog?. ?ycz? kilkudziesi?ciu miejskim, gminnym i powiatowym ciu?aczom diet dalszego trwania w tym b?ogostanie. I ?eby kt?rego? z Was pokr?ci? wreszcie ten smr?d, kt?ry zatruwa Przasnysz.
Masz racj? ze smrodem, ale co maj? robi? ludzie, kt?rzy utrzymuj? si? z tych gospodarstw? Przesta? zarabia? w ten spos?b? To zmu? ich do tego, prosz? bardzo.
Masz wida? zapa?, to wystartuj w najbli?szych wyborach i rozp?d? te towarzystwo! Zr?b porz?dek sam w tym mie?cie. My mieszka?cy b?dziemy Ci wdzi?czni. Tylko w?tpi? czy Ci si? uda zlikwidowa? ten smr?d. Ale trzeba spr?bowa?. Powodzenia przysz?y nasz burmistrzu!
Niestety w ?adnej miejskiej strategii rozwoju Przasnysza nie ma nic na temat smrodu. Oficjalnie smrodu nie ma, wi?c nikt si? nim nie zajmuje. Ale przecie? kto? wydaje rolnikom w Przasnyszu zezwolenia na budow? p?yt gnojnych w centrum miasta, na sk?adowanie Himalaj?w gnoju pod bokiem s?siad?w. Oni stale rozbudowuj? hodowl?, bo takie s? "tryndy".
Podejrzewam, ?e mog? mie? wi?cej kr?w ni? ujawniaj? to oficjalnie w statystykach (ale mo?e nie mam racji). Kiedy?, gdy by?o tych kr?w 7-8 problem by? nik?y, dzi?, gdy w tym samym gospodarstwie jest ich 50 - to jest dopiero problem z pozbywaniem si? p?ynnych i bardziej sta?ych odchod?w.
A wi?c jak wygl?da praktyka. Wywozi si? te "p?ynno?ci" beczkowozem i rozlewa po polach, mniej ucz?szczanych polnych drogach, chaszczach, albo jak ju? pisalem na targowisku miejskim przed deszczem. Wszyscy s?siedzi o tym wiedz?, ale milcz?, bo przecie? istnieje zasada, ?e z s?siadem trzeba ?y? dobrze. A wyznawcy tej zasady nie zdaj? sobie sprawy, ?e s?siad, kt?ry cz?stuje ca?? okolic? niebywa?ym smrodem skraca swoim s?siadom (sobie pewnie te?, bo sam to w?cha) ?ycie.
Te fluidy, kt?re produkuj? w spos?b zmasowany du?e stada kr?w, czy ?wi?, nie s? bez znaczenia dla naszego zdrowia. Mog? kiedy? na ten temat zrobi? osobny post, je?li chcecie troch? horroru. A co do samorz?d?w, burmistrz?w, w?jt?w etc. - to smr?d nale?y do temat?w niepoprawnych politycznie i si? go nie podejmuje, bo ten kto by si? podj?? jego zwalczania, nie zostanie po prostu wybrany na nast?pn? kadencj?, bo si? najnormalniej w ?wiecie narazi, jako taki co "nie daje ?y?", "m?ci", "szuka dziury w ca?ym".
Przecie? gdyby by?o inaczej w?jtowie i burmistrzowie, kt?rym przysz?o w?odarzy? nad W?gierk? rozprawilby si? z trucicielami tej rzeczki w ci?gu dw?ch tygodni. A dlaczego tego nie robi? (cho? ju? jest znacznie lepiej ni? by?o kiedy?)? Bo po co si? nara?a? na niezadowolenie spo?eczne. Ludzie - jak wida? - wol? ?y? w smrodzie i mie? tzw. ?wi?ty spok?j, kt?ry w po??czeniu ze smrodem i zatruciem ?rodowiska naturalnego przek??da si? na niepoliczaln? ilo?? chor?b i dolegliwo?ci.
Przecie? W?gierka by?a przez wieki naturalnym miejscem rekreacji dla pokole? przasnyszan i ludzi z okolicy. Dzi? niestety jest ?ciekiem. A takiego, co by mia? w swoim programie tak szczytne cele, jak walka ze smrodem, ?aden "normalny", czyli zwyk?y wyborca nie wynierze na burmistrza, czy w?jta. To tak jakby kto? nagle chcia? w Przasnyszu, czy jakims Pcimiu przeprowadzi? dog??bn? lustracj?. Przecie? wezm? go za szale?ca. B?dzie bez szans. A wi?c b?dziemy dalej dusi? si? w r??nych smrodach. Taka uroda ?ycia nad Wis?? i W?gierk?.
Akurat nasza w?adza zajmie si? nowobogackimi? Wyobra?asz sobie to? W?gierka jest tragicznie zaniedbana. Szkoda nawet gada?....
Atrakcjami W?gierki s?:puszki i inne ?mieci oraz wisz?ce na ga??ziach "gacie" - wszystko to nieopodal nowego centrum handlowego
Dwa dni temu by?o to miejsce za?miecone. Zaraz p?jd? sprawdzi?. Jesli si? myl? to wejd? pod st?? i odszczekam te oszczerstwa. Je?li nie to id? do lekarza cz?owieku, najlepiej tego od oczu!
A tak na marginesie znawco przyrody, to r?wnie? w Wi?le widywano Bobry a nawet raki. Polecam przej?? si? wi?c nad Wis?? i w?o?y? r?k? w wod? zobaczysz jak jest czysta. No c?z wida? zwierz? tak jak cz?owiek idzie z duchem czasu, a raczej p?ynie z biegiem ?ciek?w.
By?em i widzia?em. Niestety to ja mam racj?. Koniec w tym temacie.
Go?? napisa?:[cytat]W takim smrodzie to te kaczuszki dlugo niepoplywaja i na co bedziesz patrzyl??[/cytat]
Liczy?em przedwczoraj kaczki i o dziwo, jest ich coraz wi?cej. Ju? dziewi??dziesi?t pi??! Ludzie je dokarmiaj?, g??wnie chlebem, cho? ornitolodzy zalecaj? raczej kasze, p?atki i gotowane w nieosolonej wodzie warzywa. Matki przychodz? z male?kimi dzie?mi. Niekt?re dzieciaki nie mog? nadziwi? si?, ?e "panie" kaczki jako? mniej strojne od kaczor?w. Zabawne dialogi...
To niew?tpliwie przyrodniczy przeb?j roku w Przasnyszu, mo?e nawet ostatnich kilku lat. Szkoda, ?e ?.p. Zbigniew Polakowski tego nie doczeka?. Na pewno napisa?by na ten temat niejeden m?dry artyku?...