Koniecznie chcesz zrobić z siebie idiotę lub chorego? Skoro chcesz nakłamać to nie będzie w dobrej wierze i nie będzie ważne. Zresztą nie wiem po co Ci układać życie w zgodzie z nauką kościoła z takim podejściem. Hipokryzja 100%?
Moi drodzy niema czegoś takiego jak rozwód Kościelny, jest za to coś takiego jak stwierdzenie nieważności małżeństwa. W Kościele Katolickim nie udziela się rozwodów (błędne są więc określenia typu: rozwód kościelny, unieważnienie małżeństwa czy unieważnienie sakramentu małżeństwa), można natomiast w określonych przez prawo kanoniczne sytuacjach starać się o stwierdzenie nieważności małżeństwa bądź o dyspensę od małżeństwa zawartego a niedopełnionego.
Jeśli np. nakłamałeś/celowo zataiłeś np. impotencję (małżeństwo nieskonsumowane), albo chorobę psychiczną itp małżeństwo może zostać UNIEWAŻNIONE!!!! Nic nie ma to wspólnego z rozwodem!!!! Są konkretne przypadki, które unieważniają sakrament, a raczej czynią go nieważnym.
Dzisiaj ludzie nie umieją radzić sobie z trudnościami. Kłótnia, problem i już powód do rozwodu. Kiedyś do wszystkiego dochodziło się w małżeństwie wspólnie, a dzisiaj jak słyszę, młodzi nie wezmą ślubu, bo nie mają mieszkania, samochodu, dobrze płatnej pracy. A dzieci...... też nie teraz, bo tylko kłopot, więc co ma scalać to małżeństwo? Wszystkiego dobrego!
Ile trzeba nakłamać i zapłacić aby się wydawało , że się ma rozwód kościelny.? W wielkim błędzie jest ten co myśli ,że go ma i o tym głosić śmie.
To wyłącznie nabijanie kabzy klerowi i nic więcej.
Koniecznie chcesz zrobić z siebie idiotę lub chorego? Skoro chcesz nakłamać to nie będzie w dobrej wierze i nie będzie ważne. Zresztą nie wiem po co Ci układać życie w zgodzie z nauką kościoła z takim podejściem. Hipokryzja 100%?
[cytat]To wyłącznie nabijanie kabzy klerowi i nic więcej.[/cytat] ZGADZAM się !!!!
Moi drodzy niema czegoś takiego jak rozwód Kościelny, jest za to coś takiego jak stwierdzenie nieważności małżeństwa. W Kościele Katolickim nie udziela się rozwodów (błędne są więc określenia typu: rozwód kościelny, unieważnienie małżeństwa czy unieważnienie sakramentu małżeństwa), można natomiast w określonych przez prawo kanoniczne sytuacjach starać się o stwierdzenie nieważności małżeństwa bądź o dyspensę od małżeństwa zawartego a niedopełnionego.
Jeśli np. nakłamałeś/celowo zataiłeś np. impotencję (małżeństwo nieskonsumowane), albo chorobę psychiczną itp małżeństwo może zostać UNIEWAŻNIONE!!!! Nic nie ma to wspólnego z rozwodem!!!! Są konkretne przypadki, które unieważniają sakrament, a raczej czynią go nieważnym.
najlepiej brać cywilny i problem z głowy jak coś
Do papieża
Dzisiaj ludzie nie umieją radzić sobie z trudnościami. Kłótnia, problem i już powód do rozwodu. Kiedyś do wszystkiego dochodziło się w małżeństwie wspólnie, a dzisiaj jak słyszę, młodzi nie wezmą ślubu, bo nie mają mieszkania, samochodu, dobrze płatnej pracy. A dzieci...... też nie teraz, bo tylko kłopot, więc co ma scalać to małżeństwo? Wszystkiego dobrego!