Do rowerzystów jeżdżących po chodnikach.Dlaczego pieszy musi ustępowac miejsca szalejącym,młodym rowerzystom,starszym również? Pierwszeństwo ma przecież pieszy?W Przasnyszu jazda chodnikami stała się nagminna,co na to policja? Co innego ścieżki rowerowe ale chodniki?
Zbliża się zima więc nie będzie już tylu rowerzystów,w czym problem ja tam wolę żeby młodzi ludzie,starsi jeździli chodnikami,niż niebezpiecznymi wąskimi w naszym mieście ulicami.Pytać na forum co na to policja bez sensu,proszę idź i spytaj osobiście:)
racja, takie są realia, dzisiaj idę chodnikiem przy spółdzielni, przede mną wracają ze szkoły 4 dziewczynki lat ok. 10-11 a za nimi paniusia na rowerze i DZWONI żeby jej miejsca ustąpić a na zwróconą uwagę stek wyzwisk
Jeżdzę rownież chodnikami ,ponieważ boję się ulicą.Myślę ,że przy dobrej woli obu stron nie będzie problemu.Natomiast my rowerzyści również widzimy problem na ścieżkach rowerowych tj.spacerujące PANIUSIE z pieskami.Więc KIJ MA DWA KOŃCE ,co na to Policja?
Warto pamiętać, że w Przasnyszu w wielu miejscach są ciągi pieszorowerowe, przy spółdzielni także taki jest. Nie zawsze ściezka rowerowa to osobna droga dla rowerów.
[cytat]Jeżdzę rownież chodnikami ,ponieważ boję się ulicą.Myślę ,że przy dobrej woli obu stron nie będzie problemu.Natomiast my rowerzyści również widzimy problem na ścieżkach rowerowych tj.spacerujące PANIUSIE z pieskami.Więc KIJ MA DWA KOŃCE ,co na to Policja?[/cytat] ja również jeżdżę rowerem po chodniku ale mam świadomość,że muszę uwazać i dać pierwszeństwo pieszym.jeżdżę wolno a gdy piesi mnie przepuszczą-zdarza się to często-zawsze podziękuję. Zgadzam się jednak-przecież też chodzę po chodnikach-że z lękiem się oglądam,gdy obok smignie z ogromną szybkością rowerzysta.Bądżmy dla siebie wyrozumiali i myślmy kto w danym miejscu mz obowiązek uważać.
Ścieżka jest ale w stronę szpitala a mnie chodzi o chodnik przy spółdzielni od frontu czyli ul. Orlika, nadmienię, że na rogu przed przejściem vis a vis ciepłowni jest znak zakazu jazdy na rowerze... a ludzie jadą, dzwonią na pieszych a znak maja gdzieś
Do rowerzystów jeżdżących po chodnikach.Dlaczego pieszy musi ustępowac miejsca szalejącym,młodym rowerzystom,starszym również? Pierwszeństwo ma przecież pieszy?W Przasnyszu jazda chodnikami stała się nagminna,co na to policja? Co innego ścieżki rowerowe ale chodniki?
Zbliża się zima więc nie będzie już tylu rowerzystów,w czym problem ja tam wolę żeby młodzi ludzie,starsi jeździli chodnikami,niż niebezpiecznymi wąskimi w naszym mieście ulicami.Pytać na forum co na to policja bez sensu,proszę idź i spytaj osobiście:)
racja, takie są realia, dzisiaj idę chodnikiem przy spółdzielni, przede mną wracają ze szkoły 4 dziewczynki lat ok. 10-11 a za nimi paniusia na rowerze i DZWONI żeby jej miejsca ustąpić a na zwróconą uwagę stek wyzwisk
Jeżdzę rownież chodnikami ,ponieważ boję się ulicą.Myślę ,że przy dobrej woli obu stron nie będzie problemu.Natomiast my rowerzyści również widzimy problem na ścieżkach rowerowych tj.spacerujące PANIUSIE z pieskami.Więc KIJ MA DWA KOŃCE ,co na to Policja?
nie ma ścieżek rowerowych więc bardzo dobrze że ludzie dbają o własne bezpieczeństwo
Warto pamiętać, że w Przasnyszu w wielu miejscach są ciągi pieszorowerowe, przy spółdzielni także taki jest.
Nie zawsze ściezka rowerowa to osobna droga dla rowerów.
[cytat]Jeżdzę rownież chodnikami ,ponieważ boję się ulicą.Myślę ,że przy dobrej woli obu stron nie będzie problemu.Natomiast my rowerzyści również widzimy problem na ścieżkach rowerowych tj.spacerujące PANIUSIE z pieskami.Więc KIJ MA DWA KOŃCE ,co na to Policja?[/cytat] ja również jeżdżę rowerem po chodniku ale mam świadomość,że muszę uwazać i dać pierwszeństwo pieszym.jeżdżę wolno a gdy piesi mnie przepuszczą-zdarza się to często-zawsze podziękuję. Zgadzam się jednak-przecież też chodzę po chodnikach-że z lękiem się oglądam,gdy obok smignie z ogromną szybkością rowerzysta.Bądżmy dla siebie wyrozumiali i myślmy kto w danym miejscu mz obowiązek uważać.
a gdzie sa sciezki rowerowe?????
Ścieżka jest ale w stronę szpitala a mnie chodzi o chodnik przy spółdzielni od frontu czyli ul. Orlika, nadmienię, że na rogu przed przejściem vis a vis ciepłowni jest znak zakazu jazdy na rowerze... a ludzie jadą, dzwonią na pieszych a znak maja gdzieś
A co z kartą rowerową? Założę się, że nikt nie posiada i dlatego tak łamią przepisy a już nagminnie przejeżdżają rowerami po pasach