Witajcie ,dzisiaj kolega podpowiedział mi , że iglaki , rośliny ozdobne potrzebują w tym okresie dużo wody , inaczej zle mogą znieść okres zimowy . Czy lekkie pod brązowienia tuji mogą być efektem przesuszenia ?
To prawda, rośliny zimozielone potrzebują wody cały czas i w okresie suchym kiedy jest całą dobę lub chociaż długo w dzień dodatnia temperatura trzeba podlewać chociaż mniej obficie jak latem. Potem jest to fizycznie niemożliwe a zamarzająca woda mogła by uszkodzić korzenie. Ale brązowienie może być też skutkiem: obniżonej temperatury (szczególnie u młodych i świeżo posadzonych), braku światła, chorób grzybowych.
[quote=]To prawda, rośliny zimozielone potrzebują wody cały czas i w okresie suchym kiedy jest całą dobę lub chociaż długo w dzień dodatnia temperatura trzeba podlewać chociaż mniej obficie jak latem. Potem jest to fizycznie niemożliwe a zamarzająca woda mogła by uszkodzić korzenie. Ale brązowienie może być też skutkiem: obniżonej temperatury (szczególnie u młodych i świeżo posadzonych), braku światła, chorób grzybowych. [/quote]
[cytat]Witajcie ,dzisiaj kolega podpowiedział mi , że iglaki , rośliny ozdobne potrzebują w tym okresie dużo wody , inaczej zle mogą znieść okres zimowy . Czy lekkie pod brązowienia tuji mogą być efektem przesuszenia ? [/cytat] Jako ogrodnik nie dyplomowany tylko amator, ale z kilkudziesiecio-letnim stazem nie neguje ponizszych przykladow,lecz dodam swoj punkt widzenia i swa teorie na ten temat.Iglaki zwlaszcza tch**e maja bardzo plytki system korzeniowy. Przyroda kieruje sie swymi zasadami pod wzgledem przetrwania gatunku. Wobec powyzszego ,jezeli ma byc ostra zima -wiesza ilosc igiel obumiera,spada pod pien,czyli na korzenie scielac tzw. pierzynke oslaniajac i zabezpieczajac te korzenie przed przemarznieciem i mrozem. To jest podobnie jak z nami- im wieksze nadchodzi zimno tym wiecej i grubiej sie ubieramy chronia swoj organizm przed niskimi temperaturami. Tak wiec roslina broni sie sama przed wyginieciem gatunku. Bardzo ciekawy temat i warto go kontynulowac. Pozdrawiam. Amigo.
Witajcie ,dzisiaj kolega podpowiedział mi , że iglaki , rośliny ozdobne potrzebują w tym okresie dużo wody , inaczej zle mogą znieść okres zimowy . Czy lekkie pod brązowienia tuji mogą być efektem przesuszenia ?
To prawda, rośliny zimozielone potrzebują wody cały czas i w okresie suchym kiedy jest całą dobę lub chociaż długo w dzień dodatnia temperatura trzeba podlewać chociaż mniej obficie jak latem. Potem jest to fizycznie niemożliwe a zamarzająca woda mogła by uszkodzić korzenie.
Ale brązowienie może być też skutkiem:
obniżonej temperatury (szczególnie u młodych i świeżo posadzonych),
braku światła,
chorób grzybowych.
[quote=]To prawda, rośliny zimozielone potrzebują wody cały czas i w okresie suchym kiedy jest całą dobę lub chociaż długo w dzień dodatnia temperatura trzeba podlewać chociaż mniej obficie jak latem. Potem jest to fizycznie niemożliwe a zamarzająca woda mogła by uszkodzić korzenie.
Ale brązowienie może być też skutkiem:
obniżonej temperatury (szczególnie u młodych i świeżo posadzonych),
braku światła,
chorób grzybowych. [/quote]
[cytat]Witajcie ,dzisiaj kolega podpowiedział mi , że iglaki , rośliny ozdobne potrzebują w tym okresie dużo wody , inaczej zle mogą znieść okres zimowy . Czy lekkie pod brązowienia tuji mogą być efektem przesuszenia ? [/cytat] Jako ogrodnik nie dyplomowany tylko amator, ale z kilkudziesiecio-letnim stazem nie neguje ponizszych przykladow,lecz dodam swoj punkt widzenia i swa teorie na ten temat.Iglaki zwlaszcza tch**e maja bardzo plytki system korzeniowy. Przyroda kieruje sie swymi zasadami pod wzgledem przetrwania gatunku. Wobec powyzszego ,jezeli ma byc ostra zima -wiesza ilosc igiel obumiera,spada pod pien,czyli na korzenie scielac tzw. pierzynke oslaniajac i zabezpieczajac te korzenie przed przemarznieciem i mrozem. To jest podobnie jak z nami- im wieksze nadchodzi zimno tym wiecej i grubiej sie ubieramy chronia swoj organizm przed niskimi temperaturami. Tak wiec roslina broni sie sama przed wyginieciem gatunku. Bardzo ciekawy temat i warto go kontynulowac. Pozdrawiam. Amigo.