[cytat]21 grudnia - koniec świata . Tylko w ten sposób uchronisz siebie i swoich bliskich przed ogniem piekielnym [/cytat] a co z PGRu z Chojnowa jesteś?
ROLNIK WOLI LEZEĆ PALNIKIEM DO GÓRY I ŁAPY PCHAĆ PO DARMOWĄ DOTACJE ZA NIC. JA TEZ BYM CHCIAL DOSTAL NP: 20,000ZŁ ROCZNIE PO CO MIALBYM ROBIC STARCZYLO BY MI NA ROK. A MÓWIA ŻE NA WSI BIEDA A BRYKI SIE CO ROKU ZMIENIA ALE SKONCZY SIE JAK ZNIOSĄ DOTACJE I WPROWADZĄ WAM ZUS TO SIE POSRACIE PO 1 MIESIĄCU PLACENIA.....
a czy Ty miałeś wgl jakieś do czynienia z gospodarstwem rolnym ?? 20 tys ?(heh) za darmo nic nie ma musisz coś zasiać na tym polu żeby dostać tą kasę a nawozy paliwo naprawa maszyn to trochę kosztuje ;]
Zgadzam się z przedmówcą... Moi rodzice mają 28 hektarowe gospodarstwo i dostają właśnie około tych 20 tys zł dopłat... Ale ich nawet nie widzą, tylko wszystko idzie na nawozy!!!Ch**z tymi dopłatami, skoro kupując te same nawozy kilka lat temu płaciliśmy 5 tys. zł.... a teraz około 20 tys zł!!!! A samochody mamy trzy.... Ale każdy kupiony za ciężko zarobione pieniądze... Rodzice od 25 lat nie mieli dnia wolnego od pracy... nie leżeli tygodniami nad Morzem, ani zagranicą!!!!!!!!! Mówisz o ZUSie??????? Mamy KRUS 900zł i tyle samo podatku rolnego.... Co daje koło 2 tys. na kwartał opłat... PS. Rolnik nie leży tygodniami na chorobowym...
do tego jeśli rolnik jest nastawiony na produkcję mleka jeszcze trzeba uzbierać pokarm na zimę w sensie kukurydza sianokiszonka co nie jest tanie same cięcie i sianie kukurydzy to ok 1300zł do tego nawozy środki ochrony odżywki itd...
Daję sobie rękę uciąć, że typowy mieszkaniec miasta nie przeżyłby na wsi na gospodarstwie tygodnia. Pracując na etacie masz normowany czas pracy, przerobisz te osiem godzin i w gruncie rzeczy fajrant. Na wsi ciągle jest coś do zrobienia, niezależnie od pory roku. Od przygotowania pola do upraw, poprzez sianie, plewienie chwastów, zbiory, przygotowywanie pasz, po obejście zwierzyny. To produkcja, czyli to z czego rolnik faktycznie żyje. Do tego dochodzi np. ogrzanie domu, tj. przygotowanie/zakup opału, doglądanie pieca C.O. Czy rolnik narzeka? Owszem, na złą pogodę, która krzyżuje mu plany. Oraz na galopujące ceny nawozów, oprysków oraz pasz. I słabe ceny na skupie mleka czy trzody. W sklepie słonina kosztuje 5-8 zł/kg. Rolnik z małą produkcją (czyli ten, który nie karmi tuczników antybiotykami) dostaje 5-6 zł za kilogram MIĘSA! Gdzie reszta? Pośrednicy. Tam szukajcie winnych drogiej żywności.
Tak, dotacje, jak to pięknie wygląda z daleka. Kasa za nic. Haha. Owszem, dotacje to dobra rzecz, jednak znika ona w kosztach produkcji. To nie tak jak mieszkańcy miasta myślą - wypłacają dotacje i już rolnicy na hurra kupują samochody (z komisu czy giełdy), kina domowe i telewizory (na które często nie ma czasu) czy cholera wie co jeszcze.
Ale, po co się produkować na tym forum. Przecież osoba nie znająca tematu i tak będzie wiedziała lepiej.
Co do "lepiej"... Cóż, lepiej to już było. Teraz zjeżdżamy po równi pochyłej. I to niestety dotyczy każdego z nas, niezależnie od miejsca zamieszkania czy pracy, jaką wykonujemy. Zamiast jednak jednoczyć się w trudnych czasach, wolimy pluć na siebie. Oby tak dalej, w końcu błąd natury jakim są ludzie musi zostać naprawiony.
a Kiedys nie bylo doplat i to samo sie sialo i jakos nienarzekaliscie rolnicy i mieliscie na nawozy, paliwa. Nikt mi nie powie ze całą doplate wali w ziemie bo są tacy to sobie zyją z tego lub kupują cuda za to.
Ciekawe jak będziecie śpiewać jak wam wprowadzą ZUS comiesieczny tak jak inni maja , teraz placicie co kwartał a bedzie co miesiąc w przyszlosci.
Ku*a ch*j mnie bierze jak czytam te wasze wypowiedzi. Jeśli rolnik ma tak dobrze to wez sobie kup gospodarke i przestan pier**lić głupoty wtedy będziesz leżał całym rokiem do góry brzuchem samo wszystko się po sieje, zbierze a ty tylko będziesz liczył pieniądze.
[cytat]Zgadzam się z przedmówcą... Moi rodzice mają 28 hektarowe gospodarstwo i dostają właśnie około tych 20 tys zł dopłat... Ale ich nawet nie widzą, tylko wszystko idzie na nawozy!!!Ch**z tymi dopłatami, skoro kupując te same nawozy kilka lat temu płaciliśmy 5 tys. zł.... a teraz około 20 tys zł!!!! A samochody mamy trzy.... Ale każdy kupiony za ciężko zarobione pieniądze... Rodzice od 25 lat nie mieli dnia wolnego od pracy... nie leżeli tygodniami nad Morzem, ani zagranicą!!!!!!!!! Mówisz o ZUSie??????? Mamy KRUS 900zł i tyle samo podatku rolnego.... Co daje koło 2 tys. na kwartał opłat... PS. Rolnik nie leży tygodniami na chorobowym... [/cytat]
Ja nie mam nic wspólnego z rolnictwem i się na nim nie znam, ale nie podoba mi się takie przekrzykiwanie kto ma gorzej. Zgadzam się, że są miejsca pracy, gdzie można na chorobowym "poleżeć" ale proszę nie uogólniać!!! Ja mam własną firmę i wolne to zobaczę chyba jak wreszcie padnę na ryj! A 900 zł (ponad) ZUS płacę nie kwartalnie a miesięcznie! (żona też ma firmę więc płacimy ok. 2 tys m-c). Wierzę, że rolnicy muszą ciężko zapieprzać na każdy grosz, ale proszę wierzyć że "nie-rolnicy" też. Pracuję 24/7/365. I ponad połowę tego, co zarobię muszę oddać państwu :/ I nikt mi żadnych dopłat do niczego nie da :/
Dlaczego jest tak, że część wybrańców posiada całą ziemię polski, a inni nic??? jawna niesprawiedliwość, zabrać wszystkim i rozdać na nowo, każdemu po równo!!!!
zbierali i dawali fornalom i nadzialowcom oni oddali do pegerow i spoldzielni bo pracowac nie chcieli tylko nasladowali bolszewickich towarzyszy pili i kradli wkoncu to wszystko szlak trafil dzis mamy nowoczesne rolnictwo mlodych wyksztalconych rolnikow poco to zmieniac a ty najadles sie chyba kaczego jadu i sie pienisz
[cytat]zbierali i dawali fornalom i nadzialowcom oni oddali do pegerow i spoldzielni bo pracowac nie chcieli tylko nasladowali bolszewickich towarzyszy pili i kradli wkoncu to wszystko szlak trafil dzis mamy nowoczesne rolnictwo mlodych wyksztalconych rolnikow z[/cytat] zeby te wyksztalcuchy i mlode przestanely narzekac, jak to im cienzko
[cytat]zbierali i dawali fornalom i nadzialowcom oni oddali do pegerow i spoldzielni bo pracowac nie chcieli tylko nasladowali bolszewickich towarzyszy pili i kradli wkoncu to wszystko szlak trafil dzis mamy nowoczesne rolnictwo mlodych wyksztalconych rolnikow z zeby te wyksztalcuchy i mlode przestanely narzekac, jak to im cienzko[/cytat]
[cytat]zbierali i dawali fornalom i nadzialowcom oni oddali do pegerow i spoldzielni bo pracowac nie chcieli tylko nasladowali bolszewickich towarzyszy pili i kradli wkoncu to wszystko szlak trafil dzis mamy nowoczesne rolnictwo mlodych wyksztalconych rolnikow z zeby te wyksztalcuchy i mlode przestanely narzekac, jak to im cienzko[/cytat]
Prawda jest taka, że jeśli ktoś robi to na dużą skalę, już ma odpowiedni sprzęt, kilka osób z rodziny pracuje w gospodarstwie to daje radę. W innym przypadku bez rent dziadków nie dało by się związać końca z końcem. Nie wiem czy jeden z drugim miastowym chciałby zainwestować kilka milionów (bo tyle jest warte gospodarstwo z ziemią, budynkami i maszynami) i zapierniczać po 15 godzin dziennie. Jeśli zabraknie tych rolników którzy maja taki luksus żywność skoczy o 300%.
[cytat]Zgadzam się z przedmówcą... Moi rodzice mają 28 hektarowe gospodarstwo i dostają właśnie około tych 20 tys zł dopłat... Ale ich nawet nie widzą, tylko wszystko idzie na nawozy!!!Ch**z tymi dopłatami, skoro kupując te same nawozy kilka lat temu płaciliśmy 5 tys. zł.... a teraz około 20 tys zł!!!! A samochody mamy trzy.... Ale każdy kupiony za ciężko zarobione pieniądze... Rodzice od 25 lat nie mieli dnia wolnego od pracy... nie leżeli tygodniami nad Morzem, ani zagranicą!!!!!!!!! Mówisz o ZUSie??????? Mamy KRUS 900zł i tyle samo podatku rolnego.... Co daje koło 2 tys. na kwartał opłat... PS. Rolnik nie leży tygodniami na chorobowym... [/cytat] za 3 osoby na kwartał anie za 1osobe 950 na miesiąc.pomyśl
[cytat]Ku*a ch*j mnie bierze jak czytam te wasze wypowiedzi. Jeśli rolnik ma tak dobrze to wez sobie kup gospodarke i przestan pier**lić głupoty wtedy będziesz leżał całym rokiem do góry brzuchem samo wszystko się po sieje, zbierze a ty tylko będziesz liczył pieniądze. [/cytat]
ktory rolnik sobie kupił jeszcze dopłate na młodego dostał i struktóralno bierze
[quote=]Prawda jest taka, że jeśli ktoś robi to na dużą skalę, już ma odpowiedni sprzęt, kilka osób z rodziny pracuje w gospodarstwie to daje radę. W innym przypadku bez rent dziadków nie dało by się związać końca z końcem. Nie wiem czy jeden z drugim miastowym chciałby zainwestować kilka milionów (bo tyle jest warte gospodarstwo z ziemią, budynkami i maszynami) i zapierniczać po 15 godzin dziennie. Jeśli zabraknie tych rolników którzy maja taki luksus żywność skoczy o 300%. [/quote]
zawsze mi sie to podobalo, renty dziadkow... a czym ich karmita???? jak to rolnikom zle na swiecie, az sie plakac chce.... ze smiechu
[cytat]Ja nie mam nic wspólnego z rolnictwem i się na nim nie znam, ale nie podoba mi się takie przekrzykiwanie kto ma gorzej. Zgadzam się, że są miejsca pracy, gdzie można na chorobowym "poleżeć" ale proszę nie uogólniać!!! Ja mam własną firmę i wolne to zobaczę chyba jak wreszcie padnę na ryj! A 900 zł ZUS płacę nie kwartalnie a miesięcznie! żona też ma firmę więc płacimy ok. 2 tys m-c. Wierzę, że rolnicy muszą ciężko zapieprzać na każdy grosz, ale proszę wierzyć że "nie-rolnicy" też. Pracuję 24/7/365. I ponad połowę tego, co zarobię muszę oddać państwu :/ I nikt mi żadnych dopłat do niczego nie da :/[/cytat] Jedna z niewielu wartościowych wypowiedzi w tym temacie, dziękuję. Owszem, licytowanie się na to kto ma gorzej nie ma większego sensu, bo nie tylko praca na roli czy w kopalni jest wykańczająca. Piszesz o własnej działalności gospodarczej, to też jest ciężki kawałek chleba. Pracujesz non-stop, nie możesz sobie pozwolić na chorobowe - zupełnie jak rolnik. Rolnik dostaje dopłaty, zgadza się. Ty dla swojej firmy również możesz otrzymać środki, np. z PFRON czy nawet... dopłaty unijne w postaci dofinansowania działalności gospodarczej :) Podatki też płaci i to niemałe, sporo pieniędzy zgarniają pośrednicy. Po odliczeniu tego + kosztów produkcji jest dobrze, gdy ma choć parę stówek miesięcznie na plus.
Rolnik przynajmniej nie musi martwić się o emeryturę. Z prostej przyczyny: nie dożyje do niej.
[cytat] Rolnik przynajmniej nie musi martwić się o emeryturę. Z prostej przyczyny: nie dożyje do niej.[/cytat] ojojoj, to kto bedzie gospodarzyl, jak nie bedzie dzidziusiowych rencinek
Problemem nie jest to z jakiej pracy da sie zyc,lecz jakie mamy podejscie do pracy-bez wzgledu gdzie pracujemy,we wlasnej firmie,prywatnie,czy na rolnictwie. Prawdziwym problemem jest to jak pracujemy co chcemy z siebie dac ,co i ile -oraz w jakim czasie chcemy cos osiagnac. Droga do sukcesu czy dobrobytu jest bardzo mozolna , dluga,ciernista i wyboista wymagajaca wiele wysilku trudow,upokorzen, wyrzeczen,a nade wszystko konsekwencji w dazeniu do wyznaczonego sobie celu.Osoby idace ta droga kiedys osiagna swoj cel,chociaz im samym nie jednokrotnie zwlaszcza w chwilach zwatpienia to bedzie sie wydawalo niemozliwe . Gnybom , obibokom , pasozytom spolecznym, nigdy i nigdzie nie bedzie dorze-ani na wsi ani w miescie,ani nawet w kolejce po tzw. DARY. Dla nich i wedlog ich mniemania ten swiat jest sworzony przeciw nim. Wszyscy co cokolwiek osiagneli przez swa mozola prace tak w rolnictwie jak gdziekolwiek indziej sa oszustami , zlodziejami ,leniami kombinatorami zyjacymi z dotacji unijnych,albo wysokich premi za innowacje itp. Zazdrosci sie wiec tym ludziom,ze sa niewolnikami na wlasnym gospodarstwie niejednokrotnie z cala rodzina, dla nich nie ma wczasow ,sanatoriow,wycieczek,kin teatrow. Tego nikt nie widzi ani nie chce wiedziec. Problem jest wtedy jak za ciezka mozolna prace cos sobie kupi -np. samochod. Oj to za wiele , zeby chlop autem jezdzil.On ma krowy , swinie gnoj i tym powinien sie zajmowac a nie pchac sie do cywilizacji.Podobne problemy maja w miescie. tez tak jest ,zez rodziny 5-cio osobowej jedno pracuje -trzeba wiec urobic na zycie,rodzine, mieszkanie media itd. Tez jakis " madry " kiedys narobi halasu-no tak mowilem,ze kradnie to teraz widzicie-ma czworke dzieci ,sam robi i auto kupil. Nikomu z nas nikt nic za darmo nic nie dal i nie da. Kto otym pamieta wie jak postepowac. Jest jeszcze jedna bardzo bolesna sprawa dla tych z miasta jak i ze wsi. Sami Panstwo widzicie , ze ktos rozpala wygasle ognisko by powtornie nastawiac miasto na wies a wies na miasto.Czyzby powrot do nie tak odleglych czasow,gdzie oprocz podatkow konytyngentow nakladanych na rolniow wysylano bojowki socjalistyczne na wies aby zabrac chlopu ostatnia kromke chleba nazywajac go kulakiem. Dzis sa takie czasy jakie sa.Jedni maja prace i pracuja choc na ogol zarabiaja nieadekwatnie do wyksztalcenia i wlozonego wysilku,ale ciesza sie ze wogole pracuja inni byle jakiej pracy(w ich mniemaniu )sie nie chwyca bo to nie w-g ich aspiracji, a reszta twierdzi poprostu,ze robota to glupota - a picie to zycie Koniec koncem final jest taki jaki jest i miec to znaczy baaaaaardzo chciec. Ps. Wszystko to co tu powiedzialem jest przykladem z mego zycia . Na pierwszym kroku do doroslego zycia mialem tylko checi by cos miec,glowe na karku ,dwie rece ,dziesiec palcow ambicje i sto zlotych gotowki w kieszeni-wiecej nic. mieszkalem na wsi ,chwile w miescie potem znow wrocilem na wies. Pracowalem w zakladzie panstwowym,prywatnie ,potem znowu w panstwowym a potem na wlasnym rozrachunku-nie na KRUS-ie ,ale na ZUSie i tak minelo 40lat jak jestem na swoim, ale mimo to ,ze pracowalem od rana do nocy dopiero po 10-ciu latach kupilem 10-cio letniego malucha ,bo zyskow nie przejadalem lecz dalej inwestowalem. Na pierwszy dwu-tygodniowy urlop pozwolilismy sobie po 25-ciu latach pracy. Dzis mam dom,co jakis czas nowy samochod zawsze z tej dolnej polki -nie poto pracowalem tyle lat aby sie " pokazywac. " Dzieci urzadzone na czarna godzine odlozone,a pracuje dalej tak samo jak dawniej-nie z hytrosci ale ze mam szacunek do pracy chce i lubie pracowac. Moja zona na emeryurze od 7-miu lat,ale tez z tych samych powodow dalej pracuje . Pozdrawiam.
[cytat]a Kiedys nie bylo doplat i to samo sie sialo i jakos nienarzekaliscie rolnicy i mieliscie na nawozy, paliwa. Nikt mi nie powie ze całą doplate wali w ziemie bo są tacy to sobie zyją z tego lub kupują cuda za to.
Ciekawe jak będziecie śpiewać jak wam wprowadzą ZUS comiesieczny tak jak inni maja , teraz placicie co kwartał a bedzie co miesiąc w przyszlosci. [/cytat] żeby nie ten rolnik to bys nie miał co żryć ha ha
To zostawcie te gospodarki jak Wam tak ciężko. Tylko co...szkoły się nie ma to trzeba pracować. Spokojnie Unia da Wam ale za 5 lat zabierze. Wtedy będzie płacz...wziąłeś to musisz teraz oddać. Nie ma nic za darmo. Każdy ma ciężko...i rolnicy wcale nie należą do tych najbardziej pokrzywdzonych. Pracują kiedy im się chce. I nie straszcie ze żywność będzie droższa bo przy waszych kosztach produkcji to bardziej opłaca się to sprowadzić. Niech taki rolnik idzie na etat powiedzmy do sklepu i popracuje to zobaczy co to robota.
[cytat]To zostawcie te gospodarki jak Wam tak ciężko. Tylko co...szkoły się nie ma to trzeba pracować. Spokojnie Unia da Wam ale za 5 lat zabierze. Wtedy będzie płacz...wziąłeś to musisz teraz oddać. Nie ma nic za darmo. Każdy ma ciężko...i rolnicy wcale nie należą do tych najbardziej pokrzywdzonych. Pracują kiedy im się chce. I nie straszcie ze żywność będzie droższa bo przy waszych kosztach produkcji to bardziej opłaca się to sprowadzić. Niech taki rolnik idzie na etat powiedzmy do sklepu i popracuje to zobaczy co to robota. [/cytat] Kolejny mądrala, który nie ma pojęcia o czym mówi. Rolnik bez szkoły? To rolnik bez dotacji. Nawet nie wiesz, że wieś rozwija się w dosyć szybkim tempie. Może nawet szybszym niż ty na stanowisku sprzedawcy - tam już wszystko umiesz, doszkalać się nie musisz, bo etat i tak jest. Rolnik nie pracuje kiedy chce, ponieważ on zawsze ma coś do zrobienia. Bez względu na to czy jest weekend czy święta.
Pisać sobie można, ale to takich wszystkowiedzących nic nie dotrze. Zresztą jest to problem Polaków, mało w nas empatii i chęci zrozumienia. Patriotyzm można już do kieszeni schować i uciekać z tego chorego kraju, póki się jeszcze da.
Do wypowiedzi mego przedmowcy dodam,ze najlepiej jest pchac reke do czyjej kieszeni i w niej grzebac,z tym ze to ani nie przyzwoicie,ani kulturalnie- poprostu chamsko. Rolnik produkuje i sprzedaje zywiac innych w tym tych ktorzy mu zazdroszcza,jest najwiekszym patrjota,poniewaz nie znam przypadku aby zostawil gospodarke na laske losu i pojechal np. do Irlandii aby sobie dorobic ,a ilez to tatusiow i mam wyjechalo i szybko i po dwoch tygodniach zapomnialo jezyka ojczystego,swoich mezow, zon i dzieci. Czytajac te wszystkie zawistne brednie na temat rolnictwa - modle sie aby nie doszlo do tego aby za dobrobytem zaczeli emigrowac rolnicy ,bo wtedy ci co dzisiaj tak zajadle ich krytykuja lamali by sobie zeby na gryzieniu asfaltu czy kostki brukowej - oby do tego nie doszlo bo byloby to nie tylko tragedia ale znow potwierdziloby sie przyslowie "MADRY POLAK PO SZKODZIE "
Nie wyjezdzajo bo nie znajo jezykow nie majo innego wyksztalcenia poza rolniczym to co bedo tam robic chyba ze owoce zbierac nawet wielu z was boi sie wyjechac do wiekszego miasta na wsi zostajo najslabsi tak bylo i tak jest to widac jak sobie radzicie. urzednicy okrecajo was wokol palca podpisujecie rozne niekorzystne dla siebie umowy samorzody zlozone z waszych przedstawicieli so slabe a wy tylko o krowach i ciognikach potraficie rozmawiac
[cytat]Nie wyjezdzajo bo nie znajo jezykow nie majo innego wyksztalcenia poza rolniczym to co bedo tam robic chyba ze owoce zbierac nawet wielu z was boi sie wyjechac do wiekszego miasta na wsi zostajo najslabsi tak bylo i tak jest to widac jak sobie radzicie. urzednicy okrecajo was wokol palca podpisujecie rozne niekorzystne dla siebie umowy samorzody zlozone z waszych przedstawicieli so slabe a wy tylko o krowach i ciognikach potraficie rozmawiac[/cytat] Na pewno znają język polski, czego nie można tobie zarzucić. Może to dziecinne czepiać się analfabety, ale człowieku - czy ty widzisz jak piszesz? Czyżby bezrobotny? Ciebie to dopiero można zrobić w konia. Założę się, że po 10 minutach rozmowy podpisałbyś wszystko co bym ci podsunął :)
21 grudnia - koniec świata . Tylko w ten sposób uchronisz siebie i swoich bliskich przed ogniem piekielnym {diabelek}
[cytat]21 grudnia - koniec świata . Tylko w ten sposób uchronisz siebie i swoich bliskich przed ogniem piekielnym [/cytat]
a co z PGRu z Chojnowa jesteś?
ROLNIK WOLI LEZEĆ PALNIKIEM DO GÓRY I ŁAPY PCHAĆ PO DARMOWĄ DOTACJE ZA NIC. JA TEZ BYM CHCIAL DOSTAL NP: 20,000ZŁ ROCZNIE PO CO MIALBYM ROBIC STARCZYLO BY MI NA ROK.
A MÓWIA ŻE NA WSI BIEDA A BRYKI SIE CO ROKU ZMIENIA ALE SKONCZY SIE JAK ZNIOSĄ DOTACJE I WPROWADZĄ WAM ZUS TO SIE POSRACIE PO 1 MIESIĄCU PLACENIA.....
a czy Ty miałeś wgl jakieś do czynienia z gospodarstwem rolnym ??
20 tys ?(heh) za darmo nic nie ma musisz coś zasiać na tym polu żeby dostać tą kasę a nawozy paliwo naprawa maszyn to trochę kosztuje ;]
Zgadzam się z przedmówcą... Moi rodzice mają 28 hektarowe gospodarstwo i dostają właśnie około tych 20 tys zł dopłat... Ale ich nawet nie widzą, tylko wszystko idzie na nawozy!!!Ch**z tymi dopłatami, skoro kupując te same nawozy kilka lat temu płaciliśmy 5 tys. zł.... a teraz około 20 tys zł!!!! A samochody mamy trzy.... Ale każdy kupiony za ciężko zarobione pieniądze... Rodzice od 25 lat nie mieli dnia wolnego od pracy... nie leżeli tygodniami nad Morzem, ani zagranicą!!!!!!!!! Mówisz o ZUSie??????? Mamy KRUS 900zł i tyle samo podatku rolnego.... Co daje koło 2 tys. na kwartał opłat... PS. Rolnik nie leży tygodniami na chorobowym...
do tego jeśli rolnik jest nastawiony na produkcję mleka jeszcze trzeba uzbierać pokarm na zimę w sensie kukurydza sianokiszonka co nie jest tanie same cięcie i sianie kukurydzy to ok 1300zł do tego nawozy środki ochrony odżywki itd...
ojoj, jak źle na tej wsi, zmienta prace i bedzie po problemie
Daję sobie rękę uciąć, że typowy mieszkaniec miasta nie przeżyłby na wsi na gospodarstwie tygodnia. Pracując na etacie masz normowany czas pracy, przerobisz te osiem godzin i w gruncie rzeczy fajrant. Na wsi ciągle jest coś do zrobienia, niezależnie od pory roku. Od przygotowania pola do upraw, poprzez sianie, plewienie chwastów, zbiory, przygotowywanie pasz, po obejście zwierzyny. To produkcja, czyli to z czego rolnik faktycznie żyje. Do tego dochodzi np. ogrzanie domu, tj. przygotowanie/zakup opału, doglądanie pieca C.O. Czy rolnik narzeka? Owszem, na złą pogodę, która krzyżuje mu plany. Oraz na galopujące ceny nawozów, oprysków oraz pasz. I słabe ceny na skupie mleka czy trzody.
W sklepie słonina kosztuje 5-8 zł/kg. Rolnik z małą produkcją (czyli ten, który nie karmi tuczników antybiotykami) dostaje 5-6 zł za kilogram MIĘSA! Gdzie reszta? Pośrednicy. Tam szukajcie winnych drogiej żywności.
Tak, dotacje, jak to pięknie wygląda z daleka. Kasa za nic. Haha. Owszem, dotacje to dobra rzecz, jednak znika ona w kosztach produkcji. To nie tak jak mieszkańcy miasta myślą - wypłacają dotacje i już rolnicy na hurra kupują samochody (z komisu czy giełdy), kina domowe i telewizory (na które często nie ma czasu) czy cholera wie co jeszcze.
Ale, po co się produkować na tym forum. Przecież osoba nie znająca tematu i tak będzie wiedziała lepiej.
Co do "lepiej"... Cóż, lepiej to już było. Teraz zjeżdżamy po równi pochyłej. I to niestety dotyczy każdego z nas, niezależnie od miejsca zamieszkania czy pracy, jaką wykonujemy. Zamiast jednak jednoczyć się w trudnych czasach, wolimy pluć na siebie. Oby tak dalej, w końcu błąd natury jakim są ludzie musi zostać naprawiony.
Pozdrawiam pracusiów z miasta :)
ojojojoj, biedni ci rolnicy, tak ich życie pokarało
a Kiedys nie bylo doplat i to samo sie sialo i jakos nienarzekaliscie rolnicy i mieliscie na nawozy, paliwa. Nikt mi nie powie ze całą doplate wali w ziemie bo są tacy to sobie zyją z tego lub kupują cuda za to.
Ciekawe jak będziecie śpiewać jak wam wprowadzą ZUS comiesieczny tak jak inni maja , teraz placicie co kwartał a bedzie co miesiąc w przyszlosci.
Ku*a ch*j mnie bierze jak czytam te wasze wypowiedzi. Jeśli rolnik ma tak dobrze to wez sobie kup gospodarke i przestan pier**lić głupoty wtedy będziesz leżał całym rokiem do góry brzuchem samo wszystko się po sieje, zbierze a ty tylko będziesz liczył pieniądze.
[cytat]Zgadzam się z przedmówcą... Moi rodzice mają 28 hektarowe gospodarstwo i dostają właśnie około tych 20 tys zł dopłat... Ale ich nawet nie widzą, tylko wszystko idzie na nawozy!!!Ch**z tymi dopłatami, skoro kupując te same nawozy kilka lat temu płaciliśmy 5 tys. zł.... a teraz około 20 tys zł!!!! A samochody mamy trzy.... Ale każdy kupiony za ciężko zarobione pieniądze... Rodzice od 25 lat nie mieli dnia wolnego od pracy... nie leżeli tygodniami nad Morzem, ani zagranicą!!!!!!!!! Mówisz o ZUSie??????? Mamy KRUS 900zł i tyle samo podatku rolnego.... Co daje koło 2 tys. na kwartał opłat... PS. Rolnik nie leży tygodniami na chorobowym... [/cytat]
Ja nie mam nic wspólnego z rolnictwem i się na nim nie znam, ale nie podoba mi się takie przekrzykiwanie kto ma gorzej.
Zgadzam się, że są miejsca pracy, gdzie można na chorobowym "poleżeć" ale proszę nie uogólniać!!!
Ja mam własną firmę i wolne to zobaczę chyba jak wreszcie padnę na ryj! A 900 zł (ponad) ZUS płacę nie kwartalnie a miesięcznie! (żona też ma firmę więc płacimy ok. 2 tys m-c).
Wierzę, że rolnicy muszą ciężko zapieprzać na każdy grosz, ale proszę wierzyć że "nie-rolnicy" też.
Pracuję 24/7/365.
I ponad połowę tego, co zarobię muszę oddać państwu :/
I nikt mi żadnych dopłat do niczego nie da :/
A ty kupiłeś całą gospodarkę?
Ziemia w ręce ludu pracującego!!!!
Dlaczego jest tak, że część wybrańców posiada całą ziemię polski, a inni nic??? jawna niesprawiedliwość, zabrać wszystkim i rozdać na nowo, każdemu po równo!!!!
zbierali i dawali fornalom i nadzialowcom oni oddali do pegerow i spoldzielni bo pracowac nie chcieli tylko nasladowali bolszewickich towarzyszy pili i kradli wkoncu to wszystko szlak trafil dzis mamy nowoczesne rolnictwo mlodych wyksztalconych rolnikow poco to zmieniac a ty najadles sie chyba kaczego jadu i sie pienisz
Kompromis to sztuka rozdzielenia ciasta w ten sposob, aby kazdy myslal, ze dostal najwiekszy kawałek
[cytat]zbierali i dawali fornalom i nadzialowcom oni oddali do pegerow i spoldzielni bo pracowac nie chcieli tylko nasladowali bolszewickich towarzyszy pili i kradli wkoncu to wszystko szlak trafil dzis mamy nowoczesne rolnictwo mlodych wyksztalconych rolnikow z[/cytat]
zeby te wyksztalcuchy i mlode przestanely narzekac, jak to im cienzko
[cytat]zbierali i dawali fornalom i nadzialowcom oni oddali do pegerow i spoldzielni bo pracowac nie chcieli tylko nasladowali bolszewickich towarzyszy pili i kradli wkoncu to wszystko szlak trafil dzis mamy nowoczesne rolnictwo mlodych wyksztalconych rolnikow z
zeby te wyksztalcuchy i mlode przestanely narzekac, jak to im cienzko[/cytat]
[cytat]zbierali i dawali fornalom i nadzialowcom oni oddali do pegerow i spoldzielni bo pracowac nie chcieli tylko nasladowali bolszewickich towarzyszy pili i kradli wkoncu to wszystko szlak trafil dzis mamy nowoczesne rolnictwo mlodych wyksztalconych rolnikow z
zeby te wyksztalcuchy i mlode przestanely narzekac, jak to im cienzko[/cytat]
Prawda jest taka, że jeśli ktoś robi to na dużą skalę, już ma odpowiedni sprzęt, kilka osób z rodziny pracuje w gospodarstwie to daje radę. W innym przypadku bez rent dziadków nie dało by się związać końca z końcem. Nie wiem czy jeden z drugim miastowym chciałby zainwestować kilka milionów (bo tyle jest warte gospodarstwo z ziemią, budynkami i maszynami) i zapierniczać po 15 godzin dziennie. Jeśli zabraknie tych rolników którzy maja taki luksus żywność skoczy o 300%.
[cytat]Zgadzam się z przedmówcą... Moi rodzice mają 28 hektarowe gospodarstwo i dostają właśnie około tych 20 tys zł dopłat... Ale ich nawet nie widzą, tylko wszystko idzie na nawozy!!!Ch**z tymi dopłatami, skoro kupując te same nawozy kilka lat temu płaciliśmy 5 tys. zł.... a teraz około 20 tys zł!!!! A samochody mamy trzy.... Ale każdy kupiony za ciężko zarobione pieniądze... Rodzice od 25 lat nie mieli dnia wolnego od pracy... nie leżeli tygodniami nad Morzem, ani zagranicą!!!!!!!!! Mówisz o ZUSie??????? Mamy KRUS 900zł i tyle samo podatku rolnego.... Co daje koło 2 tys. na kwartał opłat... PS. Rolnik nie leży tygodniami na chorobowym... [/cytat]
za 3 osoby na kwartał anie za 1osobe 950 na miesiąc.pomyśl
[cytat]Ku*a ch*j mnie bierze jak czytam te wasze wypowiedzi. Jeśli rolnik ma tak dobrze to wez sobie kup gospodarke i przestan pier**lić głupoty wtedy będziesz leżał całym rokiem do góry brzuchem samo wszystko się po sieje, zbierze a ty tylko będziesz liczył pieniądze.
[/cytat]
ktory rolnik sobie kupił jeszcze dopłate na młodego dostał i struktóralno bierze
[quote=]Prawda jest taka, że jeśli ktoś robi to na dużą skalę, już ma odpowiedni sprzęt, kilka osób z rodziny pracuje w gospodarstwie to daje radę. W innym przypadku bez rent dziadków nie dało by się związać końca z końcem. Nie wiem czy jeden z drugim miastowym chciałby zainwestować kilka milionów (bo tyle jest warte gospodarstwo z ziemią, budynkami i maszynami) i zapierniczać po 15 godzin dziennie. Jeśli zabraknie tych rolników którzy maja taki luksus żywność skoczy o 300%. [/quote]
zawsze mi sie to podobalo, renty dziadkow... a czym ich karmita????
jak to rolnikom zle na swiecie, az sie plakac chce.... ze smiechu
"a czym ich karmita????"
hahah człowieku kim Ty jesteś bo widzę po twojej wypowiedzi ze raczej nie osobą inteligentną :]
"a czym ich karmita????"
hahah człowieku kim Ty jesteś bo widzę po twojej wypowiedzi ze raczej nie osobą inteligentną :]
[cytat]Ja nie mam nic wspólnego z rolnictwem i się na nim nie znam, ale nie podoba mi się takie przekrzykiwanie kto ma gorzej.
Zgadzam się, że są miejsca pracy, gdzie można na chorobowym "poleżeć" ale proszę nie uogólniać!!!
Ja mam własną firmę i wolne to zobaczę chyba jak wreszcie padnę na ryj! A 900 zł ZUS płacę nie kwartalnie a miesięcznie! żona też ma firmę więc płacimy ok. 2 tys m-c.
Wierzę, że rolnicy muszą ciężko zapieprzać na każdy grosz, ale proszę wierzyć że "nie-rolnicy" też.
Pracuję 24/7/365.
I ponad połowę tego, co zarobię muszę oddać państwu :/
I nikt mi żadnych dopłat do niczego nie da :/[/cytat]
Jedna z niewielu wartościowych wypowiedzi w tym temacie, dziękuję. Owszem, licytowanie się na to kto ma gorzej nie ma większego sensu, bo nie tylko praca na roli czy w kopalni jest wykańczająca.
Piszesz o własnej działalności gospodarczej, to też jest ciężki kawałek chleba. Pracujesz non-stop, nie możesz sobie pozwolić na chorobowe - zupełnie jak rolnik.
Rolnik dostaje dopłaty, zgadza się. Ty dla swojej firmy również możesz otrzymać środki, np. z PFRON czy nawet... dopłaty unijne w postaci dofinansowania działalności gospodarczej :)
Podatki też płaci i to niemałe, sporo pieniędzy zgarniają pośrednicy. Po odliczeniu tego + kosztów produkcji jest dobrze, gdy ma choć parę stówek miesięcznie na plus.
Rolnik przynajmniej nie musi martwić się o emeryturę. Z prostej przyczyny: nie dożyje do niej.
[cytat]
Rolnik przynajmniej nie musi martwić się o emeryturę. Z prostej przyczyny: nie dożyje do niej.[/cytat]
ojojoj, to kto bedzie gospodarzyl, jak nie bedzie dzidziusiowych rencinek
Problemem nie jest to z jakiej pracy da sie zyc,lecz jakie mamy podejscie do pracy-bez wzgledu gdzie pracujemy,we wlasnej firmie,prywatnie,czy na rolnictwie. Prawdziwym problemem jest to jak pracujemy co chcemy z siebie dac ,co i ile -oraz w jakim czasie chcemy cos osiagnac. Droga do sukcesu czy dobrobytu jest bardzo mozolna , dluga,ciernista i wyboista wymagajaca wiele wysilku trudow,upokorzen, wyrzeczen,a nade wszystko konsekwencji w dazeniu do wyznaczonego sobie celu.Osoby idace ta droga kiedys osiagna swoj cel,chociaz im samym nie jednokrotnie zwlaszcza w chwilach zwatpienia to bedzie sie wydawalo niemozliwe . Gnybom , obibokom , pasozytom spolecznym, nigdy i nigdzie nie bedzie dorze-ani na wsi ani w miescie,ani nawet w kolejce po tzw. DARY. Dla nich i wedlog ich mniemania ten swiat jest sworzony przeciw nim. Wszyscy co cokolwiek osiagneli przez swa mozola prace tak w rolnictwie jak gdziekolwiek indziej sa oszustami , zlodziejami ,leniami kombinatorami zyjacymi z dotacji unijnych,albo wysokich premi za innowacje itp. Zazdrosci sie wiec tym ludziom,ze sa niewolnikami na wlasnym gospodarstwie niejednokrotnie z cala rodzina, dla nich nie ma wczasow ,sanatoriow,wycieczek,kin teatrow. Tego nikt nie widzi ani nie chce wiedziec. Problem jest wtedy jak za ciezka mozolna prace cos sobie kupi -np. samochod. Oj to za wiele , zeby chlop autem jezdzil.On ma krowy , swinie gnoj i tym powinien sie zajmowac a nie pchac sie do cywilizacji.Podobne problemy maja w miescie. tez tak jest ,zez rodziny 5-cio osobowej jedno pracuje -trzeba wiec urobic na zycie,rodzine, mieszkanie media itd. Tez jakis " madry " kiedys narobi halasu-no tak mowilem,ze kradnie to teraz widzicie-ma czworke dzieci ,sam robi i auto kupil. Nikomu z nas nikt nic za darmo nic nie dal i nie da. Kto otym pamieta wie jak postepowac. Jest jeszcze jedna bardzo bolesna sprawa dla tych z miasta jak i ze wsi. Sami Panstwo widzicie , ze ktos rozpala wygasle ognisko by powtornie nastawiac miasto na wies a wies na miasto.Czyzby powrot do nie tak odleglych czasow,gdzie oprocz podatkow konytyngentow nakladanych na rolniow wysylano bojowki socjalistyczne na wies aby zabrac chlopu ostatnia kromke chleba nazywajac go kulakiem. Dzis sa takie czasy jakie sa.Jedni maja prace i pracuja choc na ogol zarabiaja nieadekwatnie do wyksztalcenia i wlozonego wysilku,ale ciesza sie ze wogole pracuja inni byle jakiej pracy(w ich mniemaniu )sie nie chwyca bo to nie w-g ich aspiracji, a reszta twierdzi poprostu,ze robota to glupota - a picie to zycie Koniec koncem final jest taki jaki jest i miec to znaczy baaaaaardzo chciec. Ps. Wszystko to co tu powiedzialem jest przykladem z mego zycia . Na pierwszym kroku do doroslego zycia mialem tylko checi by cos miec,glowe na karku ,dwie rece ,dziesiec palcow ambicje i sto zlotych gotowki w kieszeni-wiecej nic. mieszkalem na wsi ,chwile w miescie potem znow wrocilem na wies. Pracowalem w zakladzie panstwowym,prywatnie ,potem znowu w panstwowym a potem na wlasnym rozrachunku-nie na KRUS-ie ,ale na ZUSie i tak minelo 40lat jak jestem na swoim, ale mimo to ,ze pracowalem od rana do nocy dopiero po 10-ciu latach kupilem 10-cio letniego malucha ,bo zyskow nie przejadalem lecz dalej inwestowalem. Na pierwszy dwu-tygodniowy urlop pozwolilismy sobie po 25-ciu latach pracy. Dzis mam dom,co jakis czas nowy samochod zawsze z tej dolnej polki -nie poto pracowalem tyle lat aby sie " pokazywac. " Dzieci urzadzone na czarna godzine odlozone,a pracuje dalej tak samo jak dawniej-nie z hytrosci ale ze mam szacunek do pracy chce i lubie pracowac. Moja zona na emeryurze od 7-miu lat,ale tez z tych samych powodow dalej pracuje . Pozdrawiam.
eeee, pewnie tak jak u rolników, dziadkowie renty Ci dokładali. :>
prymitywow poznac po tym co mowia ico robia, na dodatek maja to napisane na czole
DOBRZE MU DOLOZYLES-NALEZALO MU SIE . PROBLEM W TYM ,ZE TO NA TYLE PRYMITYW,ZE NIE ZROZUMIE ,ZE TO DO NIEGO GADKA.
prymityw zabiera rentę dziadkom i dokłada do nierentownego gospodarstwa tylko po to, aby brac doplaty, ktore znowu doklada. i narzeka
Co ty pieprzysz nieuku jakie nierentowne gospodarstwa o czym ty piszesz popaprancu lepiej zamknijcie ten temat
[cytat]a Kiedys nie bylo doplat i to samo sie sialo i jakos nienarzekaliscie rolnicy i mieliscie na nawozy, paliwa. Nikt mi nie powie ze całą doplate wali w ziemie bo są tacy to sobie zyją z tego lub kupują cuda za to.
Ciekawe jak będziecie śpiewać jak wam wprowadzą ZUS comiesieczny tak jak inni maja , teraz placicie co kwartał a bedzie co miesiąc w przyszlosci. [/cytat]
żeby nie ten rolnik to bys nie miał co żryć ha ha
nie ten to inny, w koncu znajdzie sie ktos, kto nie narzeka, tak jak na zachodzie
To jakaś bzdura totalna
Jestem z gminy Czernice bor niech ktos mi powie do kogo sie zglosic zeby zostac czlonkiem spolki wodnej
tak to prawda znam pare takich osób co sobie żyja z dopłat.
To zostawcie te gospodarki jak Wam tak ciężko. Tylko co...szkoły się nie ma to trzeba pracować. Spokojnie Unia da Wam ale za 5 lat zabierze. Wtedy będzie płacz...wziąłeś to musisz teraz oddać. Nie ma nic za darmo. Każdy ma ciężko...i rolnicy wcale nie należą do tych najbardziej pokrzywdzonych. Pracują kiedy im się chce. I nie straszcie ze żywność będzie droższa bo przy waszych kosztach produkcji to bardziej opłaca się to sprowadzić. Niech taki rolnik idzie na etat powiedzmy do sklepu i popracuje to zobaczy co to robota.
[cytat]To zostawcie te gospodarki jak Wam tak ciężko. Tylko co...szkoły się nie ma to trzeba pracować. Spokojnie Unia da Wam ale za 5 lat zabierze. Wtedy będzie płacz...wziąłeś to musisz teraz oddać. Nie ma nic za darmo. Każdy ma ciężko...i rolnicy wcale nie należą do tych najbardziej pokrzywdzonych. Pracują kiedy im się chce. I nie straszcie ze żywność będzie droższa bo przy waszych kosztach produkcji to bardziej opłaca się to sprowadzić. Niech taki rolnik idzie na etat powiedzmy do sklepu i popracuje to zobaczy co to robota. [/cytat]
Kolejny mądrala, który nie ma pojęcia o czym mówi. Rolnik bez szkoły? To rolnik bez dotacji. Nawet nie wiesz, że wieś rozwija się w dosyć szybkim tempie. Może nawet szybszym niż ty na stanowisku sprzedawcy - tam już wszystko umiesz, doszkalać się nie musisz, bo etat i tak jest.
Rolnik nie pracuje kiedy chce, ponieważ on zawsze ma coś do zrobienia. Bez względu na to czy jest weekend czy święta.
Pisać sobie można, ale to takich wszystkowiedzących nic nie dotrze. Zresztą jest to problem Polaków, mało w nas empatii i chęci zrozumienia.
Patriotyzm można już do kieszeni schować i uciekać z tego chorego kraju, póki się jeszcze da.
Do wypowiedzi mego przedmowcy dodam,ze najlepiej jest pchac reke do czyjej kieszeni i w niej grzebac,z tym ze to ani nie przyzwoicie,ani kulturalnie- poprostu chamsko. Rolnik produkuje i sprzedaje zywiac innych w tym tych ktorzy mu zazdroszcza,jest najwiekszym patrjota,poniewaz nie znam przypadku aby zostawil gospodarke na laske losu i pojechal np. do Irlandii aby sobie dorobic ,a ilez to tatusiow i mam wyjechalo i szybko i po dwoch tygodniach zapomnialo jezyka ojczystego,swoich mezow, zon i dzieci. Czytajac te wszystkie zawistne brednie na temat rolnictwa - modle sie aby nie doszlo do tego aby za dobrobytem zaczeli emigrowac rolnicy ,bo wtedy ci co dzisiaj tak zajadle ich krytykuja lamali by sobie zeby na gryzieniu asfaltu czy kostki brukowej - oby do tego nie doszlo bo byloby to nie tylko tragedia ale znow potwierdziloby sie przyslowie "MADRY POLAK PO SZKODZIE "
rolnicy nie wyjezdzaja za chlebem za granice BO MAJA GO ZE SWOJEJ PRACY.
wielu nie ma tak dobrze
Nie wyjezdzajo bo nie znajo jezykow nie majo innego wyksztalcenia poza rolniczym to co bedo tam robic chyba ze owoce zbierac nawet wielu z was boi sie wyjechac do wiekszego miasta na wsi zostajo najslabsi tak bylo i tak jest to widac jak sobie radzicie. urzednicy okrecajo was wokol palca podpisujecie rozne niekorzystne dla siebie umowy samorzody zlozone z waszych przedstawicieli so slabe a wy tylko o krowach i ciognikach potraficie rozmawiac
[cytat]Nie wyjezdzajo bo nie znajo jezykow nie majo innego wyksztalcenia poza rolniczym to co bedo tam robic chyba ze owoce zbierac nawet wielu z was boi sie wyjechac do wiekszego miasta na wsi zostajo najslabsi tak bylo i tak jest to widac jak sobie radzicie. urzednicy okrecajo was wokol palca podpisujecie rozne niekorzystne dla siebie umowy samorzody zlozone z waszych przedstawicieli so slabe a wy tylko o krowach i ciognikach potraficie rozmawiac[/cytat]
Na pewno znają język polski, czego nie można tobie zarzucić. Może to dziecinne czepiać się analfabety, ale człowieku - czy ty widzisz jak piszesz? Czyżby bezrobotny?
Ciebie to dopiero można zrobić w konia. Założę się, że po 10 minutach rozmowy podpisałbyś wszystko co bym ci podsunął :)
Glowe dam ze sporo jusz podpisales umow Pawlak przegral . czekaj teraz na komornika ha ha
nic tylko nowe fury kupuja a nic nie howają na podwórku bieda ale ziemie się ma kilkanaście hektarów to kasę się ma i sie nowe fury kupuje