Większość przasnyskich ulic przejrzała na oczy, natomiast nadal ul. Świerczewo z krótkim fragmentem Ogrodowej woła o pomstę do nieba. Można by się zainteresować problemem i dokonać stosownej modernizacji tam chodnik zmian nie wymaga, ewentualna organizacja ruchu, stworzenie zatoczek parkingowych na dość szerokiej ulicy. Jak widać wiele lat wyczekiwany odcinek od ŻiW do lotniska udało się zmienić w kilka miesięcy.
Podobnie ma się sprawa łącznika Alei Jana Pawła II i Świerkowej, znacznie przyspieszyłoby to przejazd np. do szpitala.
Myśląc o remoncie Świerczewa można też poruszyć kwestię zaniedbanego odcinka ul. Zawodzie, a zarazem we wspólnym ustaleniu z GDDKiA modernizację skrzyżowania na rondo.
Dodatkowo przejazd kolejowy na ul. Leszno również woła o remont, obecna technologia powoduje, że taki przejazd jest nie wyczuwalny, a na tym można stracić nie tylko koła.
Wydaje mi się, że to tyle jeśli chodzi o braki.
Oczywiście czekamy na elementy doświetlania przejść dla pieszych oraz wymianę oświetlenia w całym mieście na LED. Efektywność i efektowność można zauważyć na odcinku krajówki w Makowie wyjeżdżając na Warszawę.
Mieszkańcy ul.Skłodowskiej mają swoje ogrodzone wspólnoty i duży teren,więc mogą sobie zrobić parkingi za swój budżet jak to robią inni,a nie parkować na innych parkingach i liczyć na gotowe.
[cytat]Większość przasnyskich ulic przejrzała na oczy, natomiast nadal ul. Świerczewo z krótkim fragmentem Ogrodowej woła o pomstę do nieba. Można by się zainteresować problemem i dokonać stosownej modernizacji tam chodnik zmian nie wymaga, ewentualna organizacja ruchu, stworzenie zatoczek parkingowych na dość szerokiej ulicy. Jak widać wiele lat wyczekiwany odcinek od ŻiW do lotniska udało się zmienić w kilka miesięcy.
Podobnie ma się sprawa łącznika Alei Jana Pawła II i Świerkowej, znacznie przyspieszyłoby to przejazd np. do szpitala.
Myśląc o remoncie Świerczewa można też poruszyć kwestię zaniedbanego odcinka ul. Zawodzie, a zarazem we wspólnym ustaleniu z GDDKiA modernizację skrzyżowania na rondo.
Dodatkowo przejazd kolejowy na ul. Leszno również woła o remont, obecna technologia powoduje, że taki przejazd jest nie wyczuwalny, a na tym można stracić nie tylko koła.
Wydaje mi się, że to tyle jeśli chodzi o braki.
Oczywiście czekamy na elementy doświetlania przejść dla pieszych oraz wymianę oświetlenia w całym mieście na LED. Efektywność i efektowność można zauważyć na odcinku krajówki w Makowie wyjeżdżając na Warszawę.[/cytat] W nawiązaniu do przejazdów kolejowych, ja mieszkam przy takim cichym przejeżdzie przy szosie ciechanowskiej. Poprawiają go co 3 miesiące, podsypują, odwracają, blokują ruch a i tak dół jest taki że każdy przejeżdżający Tir powoduje wstrząsy odczuwalne nawet około 100 m od przejazdu.Na co komu ten przejazd, zaspokaja tylko czyjeś wizje czy ambicje. Tak sam jak ten na Lesznie.Uszkodzone zawieszenia, pękające ściany, po to żeby jakiś pasjonat zardzewiałych torów spełniał swoje ambicje i marnował nasze pieniądze. Nasze, bo czyje, swoje, na pewno nie.
dlatego autor napisał, że trzeba je poprawić, bo przecież teraz przejeżdżając po torach w ogóle się tego nie powinno odczuwać, jak po płaskim, a tutaj to niczym rollercoster ;)
Dołożyłabym do tego jeszcze dosłownie kawałek chodnika na skrzyżowaniu Orlika-Królewiecka po stronie Jumidy, przejazd wózkiem jest tam często niemożliwy, jedzie się czasem po ulicy bo "chodnik" to wyboiste klepisko urozmaicone gdzieniegdzie powyżeranymi płytami chodnikowymi różnego rodzaju
Większość przasnyskich ulic przejrzała na oczy, natomiast nadal ul. Świerczewo z krótkim fragmentem Ogrodowej woła o pomstę do nieba.
Można by się zainteresować problemem i dokonać stosownej modernizacji tam chodnik zmian nie wymaga, ewentualna organizacja ruchu, stworzenie zatoczek parkingowych na dość szerokiej ulicy.
Jak widać wiele lat wyczekiwany odcinek od ŻiW do lotniska udało się zmienić w kilka miesięcy.
Podobnie ma się sprawa łącznika Alei Jana Pawła II i Świerkowej, znacznie przyspieszyłoby to przejazd np. do szpitala.
Myśląc o remoncie Świerczewa można też poruszyć kwestię zaniedbanego odcinka ul. Zawodzie, a zarazem we wspólnym ustaleniu z GDDKiA modernizację skrzyżowania na rondo.
Dodatkowo przejazd kolejowy na ul. Leszno również woła o remont, obecna technologia powoduje, że taki przejazd jest nie wyczuwalny, a na tym można stracić nie tylko koła.
Wydaje mi się, że to tyle jeśli chodzi o braki.
Oczywiście czekamy na elementy doświetlania przejść dla pieszych oraz wymianę oświetlenia w całym mieście na LED. Efektywność i efektowność można zauważyć na odcinku krajówki w Makowie wyjeżdżając na Warszawę.
Warto wspomnieć również o ulicy Skłodowskiej, tam parkowanie graniczy z cudem i woła o pomstę do nieba. Mieszkańcy wiedzą o czym mówie, doł na dole.
Mieszkańcy ul.Skłodowskiej mają swoje ogrodzone wspólnoty i duży teren,więc mogą sobie zrobić parkingi za swój budżet jak to robią inni,a nie parkować na innych parkingach i liczyć na gotowe.
[cytat]Większość przasnyskich ulic przejrzała na oczy, natomiast nadal ul. Świerczewo z krótkim fragmentem Ogrodowej woła o pomstę do nieba.
Można by się zainteresować problemem i dokonać stosownej modernizacji tam chodnik zmian nie wymaga, ewentualna organizacja ruchu, stworzenie zatoczek parkingowych na dość szerokiej ulicy.
Jak widać wiele lat wyczekiwany odcinek od ŻiW do lotniska udało się zmienić w kilka miesięcy.
Podobnie ma się sprawa łącznika Alei Jana Pawła II i Świerkowej, znacznie przyspieszyłoby to przejazd np. do szpitala.
Myśląc o remoncie Świerczewa można też poruszyć kwestię zaniedbanego odcinka ul. Zawodzie, a zarazem we wspólnym ustaleniu z GDDKiA modernizację skrzyżowania na rondo.
Dodatkowo przejazd kolejowy na ul. Leszno również woła o remont, obecna technologia powoduje, że taki przejazd jest nie wyczuwalny, a na tym można stracić nie tylko koła.
Wydaje mi się, że to tyle jeśli chodzi o braki.
Oczywiście czekamy na elementy doświetlania przejść dla pieszych oraz wymianę oświetlenia w całym mieście na LED. Efektywność i efektowność można zauważyć na odcinku krajówki w Makowie wyjeżdżając na Warszawę.[/cytat] W nawiązaniu do przejazdów kolejowych, ja mieszkam przy takim cichym przejeżdzie przy szosie ciechanowskiej. Poprawiają go co 3 miesiące, podsypują, odwracają, blokują ruch a i tak dół jest taki że każdy przejeżdżający Tir powoduje wstrząsy odczuwalne nawet około 100 m od przejazdu.Na co komu ten przejazd, zaspokaja tylko czyjeś wizje czy ambicje. Tak sam jak ten na Lesznie.Uszkodzone zawieszenia, pękające ściany, po to żeby jakiś pasjonat zardzewiałych torów spełniał swoje ambicje i marnował nasze pieniądze. Nasze, bo czyje, swoje, na pewno nie.
dlatego autor napisał, że trzeba je poprawić, bo przecież teraz przejeżdżając po torach w ogóle się tego nie powinno odczuwać, jak po płaskim, a tutaj to niczym rollercoster ;)
Dołożyłabym do tego jeszcze dosłownie kawałek chodnika na skrzyżowaniu Orlika-Królewiecka po stronie Jumidy, przejazd wózkiem jest tam często niemożliwy, jedzie się czasem po ulicy bo "chodnik" to wyboiste klepisko urozmaicone gdzieniegdzie powyżeranymi płytami chodnikowymi różnego rodzaju
tam chyba też w planach było rondo, dlatego nie ruszają, bo pewnie liczą na kompletną modernizację skrzyżowania
Chodnik. przy dawnym młynie należy podobno do p.B.
Ulica Gdańska również wymaga remontu zarówno jak zapadnięta kostka chodnikowa. Ostatnio skręciłam tam nogę
p.B. - pana Boga? to liczyłabym na jakieś lepsze warunki a nie tor przeszkód
[cytat]Chodnik. przy dawnym młynie należy podobno do p.B.[/cytat]
Chodnik przy dawnym młynie okazał się własnością prywatną. Niemniej to nie właściciel rozgrzebał go i tak zostawił, tylko pracujący tam drogowcy
Najważniejsze rondo na Rolniczej