B?d? pi?kne chodniki a przy okazji prywatne posesje zostan? wy?o?one kostk? kt?ra jest przeznaczona na publiczne chodniki. Pan robotnik ?aduje na taczk? kostk? i jedzie z nia na prywatna posej?. Mogli by robi? to dyskretniej...
s?uszna uwaga :) przechodz?c te? widzia?em co? takiego, ?e z puli chodnikowej by?y brane i na podw?rko...oj co? mi si? wydaje, ?e za flaszk? nie jednemu zrobi? wjazd :)
Oj chyba nie za flaszke. robotnicy przyoszczedza troche i sprzedadza na lewo o po?owe taniej niz w sklepie czy hurtowni. I poco tyle chodnik?w i swerza? ulice. a krawerzniki na p?? metra.
przepraszam co to kogo obchodzi ? maja w tym zysk i dobrze, niech sie dorobia bo zapierd... na tym sloncu kilka godzin za +/- 100 z? to bardzo mala cena
WIADRO Z RANA-to chyba ty nie spa?e? ca?ymi nocami tylko obmy?la?e?,kiedy zaczn?-4 lub 5 rano,aby pobiega? za robotnikami w swoich sprawach.WSTYD ,jak tak mo?na na koszt miasta.
ROBOTNIK KRADNIE (LUB ROBI LEWIZN?), FIRMA ZA TO OBCI??A MIASTO, A MY P?ACIMY PODATKI. - KTO TO JEST WINNY???
ROBOTNIK? - NIE, MA OKAZJ? TO DORABIA. FIRMA ? - NIE, JAK MIASTO P?ACI TO CZYM SI? PRZEJMOWA? CA?Y SYSTEM JEST WINIEN - JAKBY PRAWO BY?O NORMALNE TO I LUDZIOM BY SI? ?Y?O LEPIEJ I ?ADEN BY NIE MUSIA? KRA?? BO BY ROBOT? SZANOWA?.... A W TYM KRAJU IM WI?CEJ LUDZI KRADNIE TYM BARDZIEJ DOJ? TYCH CO S? UCZCIWI. JAK JEST EFEKT? CORAZ WI?CEJ LUDZI KRADNIE...I MAJ? RACJ?...
Pewno ju? nie d?ugo przejdzie si? ta Policja i sprawdzi kto ma now? kostk? we wzorze takim jak na chodniku. Gdyby nie lewizny za te same pieni?dze mo?na by zrobi? 2-3 razy d?u?szy chodnik wi?c chyba to ma znaczenie? Nasuwa mi si? bardzo proste rozwi?zanie. Stworzy? wz?r/wzory kostki i zarezerwowa? na cele publiczne.
A co ci fachowcy od chodnikow, rozbieraj? cz??? chodnika? Nie bylo odrazu pomy?lec i zrobi? bez poprawek? Jakby prywaty nie robili w godzinach pracy juz powinni skonczyc a tak to ca?e wakacje halas pod oknem, niech juz st?d id?.
Pewnej pani wylozono posesje poza godzinami pracy, chyba ca?? bo prace trwa?y do wieczora, wiec nie tylko w godzinach pracy proceder mial miejsce. Jakby tego bylo ma?o, owa pani z pomocnikiem ze sporej kupy piasku wywozila ten piasek taczkami, wida? w cenie wylo?enia podw?rka r?wniez wliczone bylo te kilka taczek. A najfajniejsze jest to, ze w niedziele z podniesionym czolem bedzie maszerowac owa pani do kosciola. Niedzielni katolicy, bo w tygodniu jakos nie przestrzegaj? przykaza?.
A propos kostki.. mnie dziwi czemu kostka od p?otu wojska jest u?ozona r?wno a po drugiej stronie przy posesjach mo?na sobie nogi po?ama???? pytam si???? idzie sie jak po kamieniach.. na ch.. z tak? robot?..
Drodzy Pa?stwo, ca?a Wasza dyskusja pozbawiona jest sensu, bo nie rozumiecie zasady realizacji inwestycji publicznych. Wykonawcy startuj? do przetargu, w kt?rym podaj? swoje ceny za wykonanie ca?ej inwestycji. W przetargu wybierany jest ten wykonawca, kt?ry poda? najni?sz? cen?. I ma za t? cen? wykona? ca?? robot? w okre?lonym czasie. Mo?e na plac budowy przywie?? dziesi?? razy wi?cej materia?u, ni? go faktycznie potrzeba - dla miasta nie ma to znaczenia, poniewa? miasto nie kupuje oddzielnie materia?u, oddzielnie robocizny.
Tak wi?c bez wzgl?du na to, czy kto? wyniesie z placu budowy kostk?, czy nie, miasto p?aci t? sam? cen? - najni?sz? podan? w przetargu. Je?li w tej sytuacji okradany jest ktokolwiek, w co akurat nie bardzo wierz?, to jest to tylko wykonawca inwestycji. Nawet je?li wykonawcy skradziono by ca?y materia? i wszystkie maszyny i narz?dzia, to jest on zobowi?zany wykona? robot? za cen? podan? w ofercie przetargowej. I je?li wygra? ten przetarg, to bez wzgl?du na ewentualne ubytki czegokolwiek dla miasta jest to i tak najkorzystniejsza sytuacja, poniewa? wszyscy inni oferenci byli dro?si.
kto by na tym nie tracil to z?odziejstwo zawsze bedzie z?odziejstwem, opr?cz fuch robionych przez samych pracownikow firmy, kostka byla wynoszona przez mieszkanc?w posesji ktorzy nie korzystali z lewizn pracownikow i robili sami, a suma sumarum placi podatnik
B?d? pi?kne chodniki a przy okazji prywatne posesje zostan? wy?o?one kostk? kt?ra jest przeznaczona na publiczne chodniki. Pan robotnik ?aduje na taczk? kostk? i jedzie z nia na prywatna posej?. Mogli by robi? to dyskretniej...
s?uszna uwaga :) przechodz?c te? widzia?em co? takiego, ?e z puli chodnikowej by?y brane i na podw?rko...oj co? mi si? wydaje, ?e za flaszk? nie jednemu zrobi? wjazd :)
Oj chyba nie za flaszke. robotnicy przyoszczedza troche i sprzedadza na lewo o po?owe taniej niz w sklepie czy hurtowni. I poco tyle chodnik?w i swerza? ulice. a krawerzniki na p?? metra.
Paleta kostki, ktora by?a zdjemowana by?a ceniona na 150zl, ch?opaki orz? jak mog? :)
przepraszam co to kogo obchodzi ? maja w tym zysk i dobrze, niech sie dorobia bo zapierd... na tym sloncu kilka godzin za +/- 100 z? to bardzo mala cena
Co Ty m?wisz cz?owieku? we? Ty si? uderz m?otkiem gumowym w g?ow?, bo jak by ka?dy tak my?la? jak Ty to za przeproszeniem by robi? pod siebie.
Skoro obstajesz to pewnie jestes ten co mu podw?rze wylozono albo ten co wykladal :)
WIADRO Z RANA-to chyba ty nie spa?e? ca?ymi nocami tylko obmy?la?e?,kiedy zaczn?-4 lub 5 rano,aby pobiega? za robotnikami w swoich sprawach.WSTYD ,jak tak mo?na na koszt miasta.
ROBOTNIK KRADNIE (LUB ROBI LEWIZN?), FIRMA ZA TO OBCI??A MIASTO, A MY P?ACIMY PODATKI. - KTO TO JEST WINNY???
ROBOTNIK? - NIE, MA OKAZJ? TO DORABIA.
FIRMA ? - NIE, JAK MIASTO P?ACI TO CZYM SI? PRZEJMOWA?
CA?Y SYSTEM JEST WINIEN - JAKBY PRAWO BY?O NORMALNE TO I LUDZIOM BY SI? ?Y?O LEPIEJ I ?ADEN BY NIE MUSIA? KRA?? BO BY ROBOT? SZANOWA?.... A W TYM KRAJU IM WI?CEJ LUDZI KRADNIE TYM BARDZIEJ DOJ? TYCH CO S? UCZCIWI. JAK JEST EFEKT? CORAZ WI?CEJ LUDZI KRADNIE...I MAJ? RACJ?...
Pewno ju? nie d?ugo przejdzie si? ta Policja i sprawdzi kto ma now? kostk? we wzorze takim jak na chodniku. Gdyby nie lewizny za te same pieni?dze mo?na by zrobi? 2-3 razy d?u?szy chodnik wi?c chyba to ma znaczenie?
Nasuwa mi si? bardzo proste rozwi?zanie. Stworzy? wz?r/wzory kostki i zarezerwowa? na cele publiczne.
A co ci fachowcy od chodnikow, rozbieraj? cz??? chodnika? Nie bylo odrazu pomy?lec i zrobi? bez poprawek? Jakby prywaty nie robili w godzinach pracy juz powinni skonczyc a tak to ca?e wakacje halas pod oknem, niech juz st?d id?.
Pewnej pani wylozono posesje poza godzinami pracy, chyba ca?? bo prace trwa?y do wieczora, wiec nie tylko w godzinach pracy proceder mial miejsce. Jakby tego bylo ma?o, owa pani z pomocnikiem ze sporej kupy piasku wywozila ten piasek taczkami, wida? w cenie wylo?enia podw?rka r?wniez wliczone bylo te kilka taczek. A najfajniejsze jest to, ze w niedziele z podniesionym czolem bedzie maszerowac owa pani do kosciola. Niedzielni katolicy, bo w tygodniu jakos nie przestrzegaj? przykaza?.
wy sobie taki np. "wjazd" te? by?cie chcieli zrobic za p?? ceny, i tak jest wystarczaj?co drogo w Polsce wi?c ?le nikt na tym niewychodzi :P
Wszyscy ?le wychodzimy na z?odziejstwie.
A propos kostki.. mnie dziwi czemu kostka od p?otu wojska jest u?ozona r?wno a po drugiej stronie przy posesjach mo?na sobie nogi po?ama???? pytam si???? idzie sie jak po kamieniach.. na ch.. z tak? robot?..
Drodzy Pa?stwo, ca?a Wasza dyskusja pozbawiona jest sensu, bo nie rozumiecie zasady realizacji inwestycji publicznych. Wykonawcy startuj? do przetargu, w kt?rym podaj? swoje ceny za wykonanie ca?ej inwestycji. W przetargu wybierany jest ten wykonawca, kt?ry poda? najni?sz? cen?. I ma za t? cen? wykona? ca?? robot? w okre?lonym czasie. Mo?e na plac budowy przywie?? dziesi?? razy wi?cej materia?u, ni? go faktycznie potrzeba - dla miasta nie ma to znaczenia, poniewa? miasto nie kupuje oddzielnie materia?u, oddzielnie robocizny.
Tak wi?c bez wzgl?du na to, czy kto? wyniesie z placu budowy kostk?, czy nie, miasto p?aci t? sam? cen? - najni?sz? podan? w przetargu. Je?li w tej sytuacji okradany jest ktokolwiek, w co akurat nie bardzo wierz?, to jest to tylko wykonawca inwestycji. Nawet je?li wykonawcy skradziono by ca?y materia? i wszystkie maszyny i narz?dzia, to jest on zobowi?zany wykona? robot? za cen? podan? w ofercie przetargowej. I je?li wygra? ten przetarg, to bez wzgl?du na ewentualne ubytki czegokolwiek dla miasta jest to i tak najkorzystniejsza sytuacja, poniewa? wszyscy inni oferenci byli dro?si.
kto by na tym nie tracil to z?odziejstwo zawsze bedzie z?odziejstwem, opr?cz fuch robionych przez samych pracownikow firmy, kostka byla wynoszona przez mieszkanc?w posesji ktorzy nie korzystali z lewizn pracownikow i robili sami, a suma sumarum placi podatnik