Reklama
  • Gość2013-07-17 16:39:15

  • Gość 2013-07-17 16:39:15

    Do kolejnego aktu przemocy burmistrza Przasnysza wobec mieszkańców doszło na ul. Rolniczej, gdzie na teren prywatnych gospodarstw burmistrz Przasnysza od kilku miesięcy odprowadza ścieki uliczne z osiedla Północ. Burmistrz wprowadził ścieki do prywatnego rowu w obrębie drogi publicznej.  Perfidia urzędnicza pozwoliła na wykonanie inwestycji bez zgody właściciela działki, na którą inwestycja negatywnie oddziałuje. W imię zmyślnej intrygi, zwężono mostek nad rowem, uniemożliwiając przejazd maszynom rolniczym.  Rutynowy akt pogwałcania praw mieszkańców był przemyślany i wieloetapowy. Opierał się na założeniu, że rolnicy będą niezdolni do przeciwstawienia się tępej biurokracji, której machinę uruchomił burmistrz wnioskami do starosty o pozwolenia wodnoprawne i budowlane. Zgodnie z niepisanym zwyczajem, starosta wydał pozwolenia wbrew okolicznościom faktycznym, a strony nie były informowane o przebiegu postępowań. Kolejnym etapem było podstępne wybudowanie przez burmistrza wylotu kanalizacji w środku drogi. W następnej fazie naruszania praw licznych mieszkańców Przasnysza, burmistrz stawia ich przed faktem dokonanym, zasłaniając się decyzjami innych organów i zastraszając policją. W tym wypadku zmuszał właścicieli do udostępnienia mu działek. To zwyczajowa praktyka burmistrza Przasnysza, w której symuluje, że decyzje innego organu są pełnomocnictwem dla jego nadużyć lub czynią go wykonawcą cudzych decyzji. W rzeczywistości zaś celem jest wprowadzenie strony w błąd. Etap ostatni — wywłaszczenie — którego w tej sprawie zażądał burmistrz 30 listopada 2012 r.

    Oto wycinek systemu sprawowania władzy, który ugruntował wszechwładny burmistrz Przasnysza w oparciu o swoje koneksje z osobami wpływowymi i umocowanie w pajęczynie wywodzącej się z organów bezpieczeństwa PRL. W podobny sposób próbowano przeprowadzić inwestycję przy ul. Joselewicza. Większość przasnyszan nie wie, że bój tam szedł o... sześć (!) miejsc parkingowych, powstałych w wyniku nieuprawnionej ingerencji burmistrza w pierwotny projekt oraz że władzom miejskim strona sporu składa stale propozycje doprowadzenia do ugody. Jednak burmistrz Przasnysza przedkłada żądzę osobistej zemsty nad rozwiązanie problemu braku miejsc parkingowych w mieście. To na potrzeby manipulacji w tej sprawie burmistrz Przasnysza zarzuca dotychczasowe zainteresowanie zabezpieczeniem przeciwpowodziowym miasta (!), ponieważ zataja, że zlokalizował inwestycję na terenie zalewowym. To z powodu małostkowości pasterza z ratusza przasnyszanie nie mają gdzie parkować pojazdów. Z tej samej przyczyny burmistrz Przasnysza stosuje przemoc wobec mieszkańców ul. Przechodniej, odmawiając im zamontowania urządzeń zapobiegających cofaniu się wody z rzeki podczas wezbrań. Liczni mieszkańcy Przasnysza będą w najbliższych latach ofiarami powodzi, ponieważ tak zdecydował burmistrz, mszcząc się na Bogu ducha winnym mieszkańcu. Bardzo Państwa za to przepraszam, ale nie to było moją intencją, kiedy wchodziłem w konflikt dotyczący parkingu z przasnyskim namiestnikiem Neptuna.

    Do licznych nadużyć doszło podczas przebudowy rynku. Jednym z wielu przykładów jest kostka rzędowa o boku 16 cm z zamówienia publicznego, którą podmieniono na niebędący kostką rzędową, wbudowany w rynek materiał o kilkucentymetrowym boku i nieregularnym kształcie. To dlatego kostki wypadają spod kół samochodów. Nie zapominajmy o milionie i trzystu tysiącach zł wydanych na „naprawę” nieodwracalnie zdewastowanego budynku ratusza i krycie osób, których nadużycia prowadziły do katastrofy budowlanej.  

    Mieszkańcy Przasnysza informują też o innych niegodziwościach  i nadużyciach burmistrza, jak m.in. wycinka drzew, zastraszanie i oczernianie oponentów, wywłaszczenia, świadome zakupy wadliwych projektów do skażonych wieloma nieprawidłowościami zamówień publicznych, liczne projekty zamienne przy inwestycjach, zlecenia dla spowinowaconych wykonawców, nadużycia przy budowie targowicy i sali sportowej, nadużycia w szkołach, nadużycia przy utrzymaniu dróg i konserwacji obiektów, finansowanie działalności syna wiceburmistrz, ustawione przetargi i konkursy na stanowisko, np. pod osobę skompromitowaną wadliwą inwestycją przy Joselewicza, prywata, korupcja, kumoterstwo i nepotyzm na dużą skalę, a także o stosowanej wobec mieszkańców przemocy. Strach przed szykanami każe im zachowywać anonimowość.

    Zawiadomienia prokuratury w sprawie nadużyć burmistrza pozostają niecelowe, m.in. dlatego, że pierwszej kolejności  zajmuje się nimi Komendant Powiatowy Policji w Przasnyszu, a ten, jak wskazują liczne okoliczności, doprowadza do przekazywania burmistrzowi zawiadomień w jego sprawie oraz dopuszcza do fingowania przesłuchań. Wyjaśnienia wymaga, czy Komenda Powiatowa Policji w Przasnyszu prowadziła czynności w sprawie rewitalizacji rynku w celu udaremnienia podjęcia czynności w tej sprawie przez Centralne Biuro Antykorupcyjne.

    Burmistrz Przasnysza jest biegły w kłamstwach i nie cofa się przed nimi nawet w pismach urzędowych. Nie jest to karalne. Burmistrzowska pieczęć i godło państwowe służą mu do nadawania mocy urzędowej notorycznym łgarstwom. Mocy tej nie może przeciwstawić się zwykły obywatel, bo po pierwsze będzie szykanowany przez burmistrza, po drugie zaś, jeśli burmistrz wydał decyzję w oparciu o choćby trefne opracowanie techniczne, to nie tylko nie ponosi za nią żadnej odpowiedzialności, ale też żaden organ nadzoru nie rozpatrzy odwołania obywatela z należytą starannością. Dzieje się tak ponieważ nakazujące rzetelność i konieczność badania stanu faktycznego artykuły 7 i 77 Kpa to martwe prawo, do którego przasnyskie urzędy stosują się poprzez urągającą przyzwoitości adnotację, że tak uczyniły. Wydziały prawne urzędów nadzoru badają zaś wytworzone przez burmistrza Przasnysza „dokumenty”, a nie stan faktyczny. Obywatel tu nie ma szans na urzeczywistnienie swoich praw, a przestępstwa pozostają nieujawnione.

    Ile lat jeszcze burmistrz Przasnysza zamierza nas dręczyć, niszczyć nasze mienie uprzykrzać nam życie i narażać miasto na straty? Dlaczego Rada Miasta nie chce stawić czoła nadużyciom i kłamstwu lustracyjnemu burmistrza Przasnysza? Pomijając teczkę TW Baca, polegało ono na zatajeniu faktu służby w organie bezpieczeństwa PRL, jakim był Zarząd II Sztabu Generalnego WP. Jeśli Trochimiukowi uda się „udowodnić”, że nie istnieją dowody na przynależność 2 Pułku Rozpoznania Radioelektronicznego do struktur Zarządu II — wygra proces wbrew niepodważalnym faktom. Jako obserwator kilku rozpraw oceniam, że proces ten zmierza właśnie ku takiemu rozstrzygnięciu. Czy jednak uczyni to  Trochimiuka prawym obywatelem i oczyści z kłamstwa lustracyjnego? Przasnyszanie nie mają wątpliwości, że przeniesiony z Wałcza 2PRR w Przasnyszu powstał i pozostawał jako komórka organizacyjna Zarządu II SG. Okoliczność ta wypełnia przesłankę ustawy lustracyjnej i przesądza, że JW 4420 w Przasnyszu była organem bezpieczeństwa PRL, co poświadczyli dwaj radni miejscy, wypełniając zgodne z prawdą oświadczenie lustracyjne. Dlaczego Rada Miasta nie widzi dla siebie roli do odegrania w tej militarno-politykierskiej farsie z wątkiem kryminalnym, w sprawie którego śledztwo prowadzi prokuratura w Ostrołęce?

    Chciałbym odwołać się do rzetelności Pana Starosty Przasnyskiego, prosząc by informował strony o przebiegu prowadzonych przez Jego Urząd postępowań inicjowanych przez burmistrza oraz by dał początek stosowaniu się do art. 7 i art. 77 Kpa. Proszę też Pana Starostę o uchylenie pozwoleń wodnoprawnych, wydanych dla inwestycji burmistrza przy ul. Joselewicza i Rolniczej, w oparciu o zafałszowany stan faktyczny. W sprawie ul. Rolniczej Wojewoda Mazowiecki wydał decyzję nr 560/O/13, zaś informacje na temat haniebnego zatajania przez burmistrza Przasnysza statusu działki przy ul. Joselewicza znajdują się na stronie internetowej m.pl . Wkrótce też zostanie Panu przedstawiona spójna z opracowaniem ekofizjograficznym Mazowieckiego Biura Planowania Regionalnego w Warszawie ekspertyza hydrologiczna, potwierdzająca, że wydał Pan pozwolenia na inwestycje zlokalizowane na terenie poniżej wody jednoprocentowej. We właściwości Pana Starosty pozostaje bezpieczeństwo i zarządzanie kryzysowe. Dlatego mieszkańcy Przasnysza oczekują od Pana utrudnienia burmistrzowi Przasnysza rozmyślnego działania na ich szkodę i przeciwdziałania ochronie przeciwpowodziowej.

    24 stycznia 2013 r., w Starostwie Powiatowym w Przasnyszu, z inicjatywy dyrektora WZMiUW w Warszawie i z udziałem RZGW w Warszawie odbyło się spotkanie, podczas którego burmistrz Przasnysza odrzucił pomoc warszawskich urzędów w przeciwdziałaniu powodziom. Zamiast naświetlić fakty, burmistrz Przasnysza zatajał występowanie na terenie miasta zagrożenia powodziowego, stwierdził że „nie są znane mu fakty zabudowy doliny rzecznej”,  „w mieście Przasnysz nie ma terenów zalewowych, więc parking nie powstaje na terenie zalewowym, ani w dolinie rzeki” (!), „nieznane mu są obawy mieszkańców Przasnysza związane z zagrożeniem powodzią  oprócz obaw pana Gronostajskiego”. Panie Starosto, dlaczego przemilczał Pan te nikczemne kłamstwa? Dlaczego — Pan — nie wykorzystał obecności WZMiUW i RZGW? Liczę, że naprawi Pan to niedopatrzenie. Kwestie niewłaściwego zarządzania jazem przez burmistrza Przasnysza, wadliwego pozwolenia wodnoprawnego dla ul. Joselewicza, braku ograniczeń w zasypywaniu doliny rzecznej i eskalacji zagrożenia powodziowego pozostają otwarte. Czy zechciałby Pan pomóc mieszkańcom Przasnysza w ich poprawnym uregulowaniu?

    Zwracam się do osób reprezentujących w Przasnyszu ugrupowania polityczne i stowarzyszenia, by określiły swój stosunek wobec nadużyć burmistrza Przasnysza. Czy nadal zamierzają Państwo biernie przyglądać się miejskiej degrengoladzie?

    Szanowni Mieszkańcy Przasnysza, nie bójcie się przeciwstawić złu, którego ucieleśnieniem jest burmistrz Przasnysza. Rozmawiajcie głośno o problemie burmistrza Przasnysza, powiadamiajcie o nadużyciach organy nadzoru. Pomóżmy sobie w urzeczywistnieniu praw, które odbierane są nam przez burmistrza Przasnysza.

    Jestem za przeprowadzeniem referendum w sprawie odwołania burmistrza Przasnysza ze stanowiska. Jeśli zechcą Państwo jawnie poprzeć taką inicjatywę — proszę o  pomoc.  Mogą Państwo zgłosić akces do Grupy Inicjatywnej, przy pomocy łącza na stronie www.m.pl  .  Chętnie przyłączę się, jeśli upatrują Państwo we własnym środowisku większej skuteczności lub już zaczęli się Państwo organizować.

    Adam Gronostajski



Reklama
Reklama