ha ha ha weś człowieku opanuj sie co ci pokazywał p Wojskowy pas startowy i jakie to są prowizje śmieszne to jest :P powiem ci i wyrzuć te gówno z głowy też tam składałem przyjęcie od ręki jak jesteś trochę wygadany a potem uuuu schody szkolenie 3 razy w tygodniu do ostrołęki na swój koszt zanim cos zarobisz to włożysz w ten interes od groma czasu pieniędzy a nagle okaze sie jak juz założysz działalność ze ledwo zarobisz na Zus a pasu nie wyrobisz w zyciu :) to jest taka lipa że szok tam ciągle sa nabory i ciągle szukają jeleni do brudnej roboty a Menager z bożej łaski wali kasę z takich jeleni :) chłopaku/ dziewczyno poszukaj normalnej pracy gdzie zrobisz swoje a nie pchaj się w gorsze bagno jakiego nie znasz a po za tym jak nie znasz branży to kompletnie nie licz na zarobki bo te ich szkolenia to sobie można... podetrzeć niech szukają głupiejszych od siebie Pozdrawiam
Mi proponowano taką pracę (jak rozumiem sprzedaż ubezpieczeń grupowych PZU) jakieś dwa lata temu. Nie zdecydowałem się. Trzeba było sobie za własną kasę wyrobić licencję agenta (2 tyg. dojazdów do Wawy + płatny egzamin). Dodatkowo ogłoszenie o takiej samej treści pojawia się co jakiś czas w necie więc jak myślę ludzie tam się szybko zmieniają.
Po 1,5 miesiąca znalazłem normalną pracę w której pracuję do dziś. Tam obiecują wysokie zarobki rzędu 4-5 tyś. miesięcznie ale należy mieć rozum w głowie czemu taka lukratywna oferta pracy w Przasnyszu pojawia się na wolnym rynku a nie rozchodzi wśród znajomych.
Ja gdybym miał pewniak sytuację od dobrego znajomego lub rodziny że będę zarabiał 5000 zł to bym się nie zastanawiał co zrobić z obecną pracą a Wy?
Proszę o opinie, bo mam propozycję pracy
ha ha ha weś człowieku opanuj sie co ci pokazywał p Wojskowy pas startowy i jakie to są prowizje śmieszne to jest :P powiem ci i wyrzuć te gówno z głowy też tam składałem przyjęcie od ręki jak jesteś trochę wygadany a potem uuuu schody
szkolenie 3 razy w tygodniu do ostrołęki na swój koszt
zanim cos zarobisz to włożysz w ten interes od groma czasu pieniędzy a nagle okaze sie jak juz założysz działalność ze ledwo zarobisz na Zus a pasu nie wyrobisz w zyciu :)
to jest taka lipa że szok tam ciągle sa nabory i ciągle szukają jeleni do brudnej roboty a Menager z bożej łaski wali kasę z takich jeleni :) chłopaku/ dziewczyno poszukaj normalnej pracy gdzie zrobisz swoje a nie pchaj się w gorsze bagno jakiego nie znasz a po za tym jak nie znasz branży to kompletnie nie licz na zarobki bo te ich szkolenia to sobie można... podetrzeć niech szukają głupiejszych od siebie
Pozdrawiam
Mi proponowano taką pracę (jak rozumiem sprzedaż ubezpieczeń grupowych PZU) jakieś dwa lata temu. Nie zdecydowałem się. Trzeba było sobie za własną kasę wyrobić licencję agenta (2 tyg. dojazdów do Wawy + płatny egzamin). Dodatkowo ogłoszenie o takiej samej treści pojawia się co jakiś czas w necie więc jak myślę ludzie tam się szybko zmieniają.
Po 1,5 miesiąca znalazłem normalną pracę w której pracuję do dziś. Tam obiecują wysokie zarobki rzędu 4-5 tyś. miesięcznie ale należy mieć rozum w głowie czemu taka lukratywna oferta pracy w Przasnyszu pojawia się na wolnym rynku a nie rozchodzi wśród znajomych.
Ja gdybym miał pewniak sytuację od dobrego znajomego lub rodziny że będę zarabiał 5000 zł to bym się nie zastanawiał co zrobić z obecną pracą a Wy?