Reklama
  • Gość2013-10-19 14:12:14

  • Gość 2013-10-19 14:12:14

    Za co człowiek który jest dyrektorem OSiRru bierze pieniądze i to nie małe pieniądze? Lansuje się po mieście i napowietrza trawę, a kasa za to leci.

  • Gość 2013-10-19 21:26:18

    [cytat]Za co człowiek który jest dyrektorem OSiRru bierze pieniądze i to nie małe pieniądze? Lansuje się po mieście i napowietrza trawę, a kasa za to leci. [/cytat]

    Zapisz się na rozmowę z burmistrzem i zadaj mu to pytanie,ale nie wiem czy cię zrozumie.Boże!!!!!!!jakim trzeba być kołkiem,żeby tak formułować myśli.

  • Gość 2013-10-19 21:59:49

    [cytat]Za co człowiek który jest dyrektorem OSiRru bierze pieniądze i to nie małe pieniądze? Lansuje się po mieście i napowietrza trawę, a kasa za to leci.

    Zapisz się na rozmowę z burmistrzem i zadaj mu to pytanie,ale nie wiem czy cię zrozumie.Boże!!!!!!!jakim trzeba być kołkiem,żeby tak formułować myśli.[/cytat]

    Ja zrozumiałem, pytanie jest proste: Co robi dyrektor OSiR w Przasnyszu?

  • Reklama
  • Gość 2013-10-19 22:47:10

    Poczytaj że nawet w MKS mają go dość , na stronie MKs piszą jak mają go dość,  co on robi skoro nawet szatni dla dzieciaków nie chciał udostępnić. A ty jak jestes tym dyrektorem : Mój mąż jest z zawodu dyrektorem " ;P lub jego kolesiem hehehehe

  • Gość 2013-10-22 10:55:53

    Robota jak marzenie. W biurze. I to u boku samego premiera. Choć co czwarty absolwent w Polsce ląduje na bezrobociu, niektórzy mają więcej szczęścia – bo od najmłodszych lat poświęcają się partyjnej pracy na rzecz rządzących. Tak jak Dobrawa Morzyńska – radna PO z Pruszcza Gdańskiego – która ma dopiero 23 lata, a w Kancelarii Premiera jest już ważną osobą. Zarabia u Donalda Tuska (56 l.) 86 tys. zł rocznie. To nie wszystko! Dodatkowo jako radna z samych diet dostaje kolejne 15 tys. zł!

    Niedawno Kancelaria Premiera ogłosiła program stażu dla młodych ludzi, tyle że darmowy. Są jednak wybrańcy, którzy mimo młodego wieku, mogą liczyć na sowite pensje. Jak to zrobić?

    Recepta jest prosta – wystarczy związać się z PO i realizować z oddaniem partyjne zadania. Oto przykład: 23-letnia Dobrawa Morzyńska nie skończyła jeszcze nawet studiów, a już zgarnia u premiera 7,2 tys. zł miesięcznie jako... asystentka polityczna szefa KPRM, czyli Jacka Cichockiego. Ten przejął ją po swoim poprzedniku Tomaszu Arabskim i nie może się nachwalić młodej pracownicy. – Jest skuteczna w działaniu. Wiele rzeczy mi ułatwia, bo ma długie doświadczenie w pracy w kancelarii – mówił w mediach. Jakie to doświadczenie? Raczej marne, bo Dobrawa Morzyńska pracuje w KPRM dopiero od półtora roku. Wcześniej dorabiała na umowach–zleceniach w biurze PO. Na dodatek urocza asystentka na co najmniej kilka dni w miesiącu porzuca pracę w Kancelarii Premiera i jedzie do Pruszcza Gdańskiego na posiedzenie Rady Miasta, gdzie jest radną. Dzięki temu rocznie zgarnia w sumie aż 100 tys. zł!

  • Gość 2013-10-29 18:56:06

    porzadkowy pan KURCZAK nie bedzie przeciez szatni sprzatal PANICHO ze swoim przydupasem tylko spaceruje wokol stadionu i po browarze wala

  • Gość 2013-10-29 21:41:17

    Żeby tylko po jednym browarku, ale walą nafte na całego a potem śpią w budzie cały dzień,

  • Reklama


Reklama
Reklama