To my - FEDERACJA MŁODYCH SOCJALDEMOKRATÓW. Razem jesteśmy silniejsi! Jesteśmy tymi, którzy budują nowoczesną lewicę, bez obciążeń historycznych, bez spoglądania w przeszłość. Jesteśmy za głęboką integracją europejską. Tylko Polska nowoczesna, innowacyjna i integrująca się z Europą ma szanse na trwały rozwój.
Młodzi ludzie od zawsze stanowią motor zmian. To młodzi przekształcali świat, wprowadzając innowacje, kreując idee, czasem wszczynając rewolucje. Choć dzisiaj żyjemy w stosunkowo dobrych czasach, to wciąż napotykamy na wiele problemów, z którymi trzeba się zmierzyć. Dla ich rozwiązania rząd proponuje półśrodki, a czasem wręcz robi wszystko, by zachować status quo. Nam, młodym to nie wystarczy. Oczekujemy konkretów, które zmienią nasze życie na lepsze.
Federacja Młodych Socjaldemokratów (FMS) jest oficjalną młodzieżówką Sojuszu Lewicy Demokratycznej, powstałą z połączenia Stowarzyszenia Młodej Lewicy Demokratycznej (SMLD) i Sojuszu Młodej Lewicy (SML) w 2004 roku. Jako największa młodzieżowa organizacja lewicowa w Polsce jesteśmy członkiem międzynarodowych socjalistycznych organizacji młodzieżowych: IUSY (International Union of Socialist Youth) i ECOSY (The European Community Organisation of Socialist Youth).
JEŻELI CHCESZ ZMIENIAĆ ŚWIAT I WALCZYĆ O:
WOLNOŚĆ, DEMOKRACJĘ, TOLERANCJĘ, SPRAWIEDLIWY PODZIAŁ DÓBR, BEZPŁATNĄ EDUKACJĘ NA WSZYSTKICH SZCZEBLACH, RÓWNY DOSTĘP DO SŁUŻBY ZDROWIA, ŚWIECKOŚĆ PAŃSTWA,
A PRZY TYM POZNAĆ WIELU CIEKAWYCH LUDZI I ŚWIETNIE SIĘ BAWIĆ, PRZYŁĄCZ SIĘ DO NAS!!!
Przygotowujemy i wiele akcji i eventów, np. Karta Życia, Książka Zamiast Marihuany, Stop Wycinaniu Lasów, czy ostatnio Komunikacja Miejska w Przasnyszu.
Prowadzimy również szkolenia i wyjazdy, np. na Letnią Szkołę Lideròw w Karwii nad Morzem, wyjazdy integracyjne do Spały, lub Węgorzewa.
[quote=]To my - FEDERACJA MŁODYCH SOCJALDEMOKRATÓW. Razem jesteśmy silniejsi! Jesteśmy tymi, którzy budują nowoczesną lewicę, bez obciążeń historycznych, bez spoglądania w przeszłość. Jesteśmy za głęboką integracją europejską. Tylko Polska nowoczesna, innowacyjna i integrująca się z Europą ma szanse na trwały rozwój.
No tak, postokomuna nie ma szans na zdobycie głosów wśród młodych urodzonych po 89 to stworzyła sobie młodzieżowe przybudówki. Odcinacie się od obciążeń historycznych? A kto na swoich profilach na fejsie ma zdjęcia jak się klepie po plecach z Millerem, Oleksym i innymi zakałami?
Młodzi ludzie od zawsze stanowią motor zmian. To młodzi przekształcali świat, wprowadzając innowacje, kreując idee, czasem wszczynając rewolucje. Choć dzisiaj żyjemy w stosunkowo dobrych czasach, to wciąż napotykamy na wiele problemów, z którymi trzeba się zmierzyć. Dla ich rozwiązania rząd proponuje półśrodki, a czasem wręcz robi wszystko, by zachować status quo. Nam, młodym to nie wystarczy. Oczekujemy konkretów, które zmienią nasze życie na lepsze.
Te konkrety to np. komunikacja miejska w 16 tyś. mieście? Oczywiście opłacona z podatków, a dokładniej z pustej miejskiej kasy?
Federacja Młodych Socjaldemokratów (FMS) jest oficjalną młodzieżówką Sojuszu Lewicy Demokratycznej, powstałą z połączenia Stowarzyszenia Młodej Lewicy Demokratycznej (SMLD) i Sojuszu Młodej Lewicy (SML) w 2004 roku. Jako największa młodzieżowa organizacja lewicowa w Polsce jesteśmy członkiem międzynarodowych socjalistycznych organizacji młodzieżowych: IUSY (International Union of Socialist Youth) i ECOSY (The European Community Organisation of Socialist Youth).
Na początku piszecie, że odcinacie się od obciążeń historycznych a tu już piszecie o konotacjach z SLDowskimik popłuczynami. Logika hehehehe
JEŻELI CHCESZ ZMIENIAĆ ŚWIAT I WALCZYĆ O:
WOLNOŚĆ,A teraz panuje zamordyzm? DEMOKRACJĘ,Byle głąb może iść i zagłosować, super! TOLERANCJĘ,Czyli więcej energii poświęcimy gejom i lesbijkom, niż problemom takim jak gospodarka SPRAWIEDLIWY PODZIAŁ DÓBR,Czyli ja mam zapieprzać, a wy mi zabierzecie i dacie co wypracowałem życiowym przegrańcom? BEZPŁATNĄ EDUKACJĘ NA WSZYSTKICH SZCZEBLACH,A nie ma takiej? Jest. Jest też 2 miliony magistrów bez pracy. RÓWNY DOSTĘP DO SŁUŻBY ZDROWIA,Jest tak samo nierówny dla wszystkich. ŚWIECKOŚĆ PAŃSTWA,OOO modne straszenie klerem. Ale to domena Palikociarni przecież
A PRZY TYM POZNAĆ WIELU CIEKAWYCH LUDZI I ŚWIETNIE SIĘ BAWIĆ, PRZYŁĄCZ SIĘ DO NAS!!!
Przygotowujemy i wiele akcji i eventów, np. Karta Życia, Książka Zamiast Marihuany, Stop Wycinaniu Lasów, czy ostatnio Komunikacja Miejska w Przasnyszu.
Kluczowe problemy społeczne. hehehe
Prowadzimy również szkolenia i wyjazdy, np. na Letnią Szkołę Lideròw w Karwii nad Morzem, wyjazdy integracyjne do Spały, lub Węgorzewa.
1. Wstąp do czerwonej zarazy. 2. Zostań socjalistą. 3. Obiecaj nieudacznikom, że zabierzesz kasę zaradnym i dasz im, żeby mieli za co chlać piwsko i siedzieć na zasiłku. 4. Zostań wybranym w wyborach przez tych nieudaczników. 5. Nachapaj się z publicznej kasy. 6. I żyj jak pączek w maśle.
Ot logika przeciętnego lewaka, bo niestety tak wygląda lewica w Polsce...
Socjalizm może się sprawdzać w bogatych państwach, ale Polskę takie coś rujnuje. Wciąż u nas zaradni ludzie mają za mało kasy, żeby mogli godnie żyć nawet po tym, jak ich socjaliści z kasy okradną. Polsce jest potrzebny rozwój, a socjalizm go skutecznie blokuje.
Możecie z utęsknieniem wspominać komunę, ale zauważcie, jak nasz kraj poszedł do przodu po upadku PRL! To o czymś świadczy. A teraz wyobraźcie sobie, o ile jeszcze bardziej by się rozwinął, gdyby nie socjaliści i czerwona zaraza, która skrzętnie się zakamuflowała po upadku PRL.
Prawda jest zgoła inna: kto ciągle wspomina przeszłość, kto wytyka cały czas przeszłość, kto ma bezrobocie i zadłużenie kraju na poziomie najwyższym od kilkudziesięciu lat, kto doprowadził do stagnacji w gospodarce i prawie zerowy wzrost gospodarczy? To teraz zadam inne pytania: Kto wprowadził Polskę do Unii, kto doprowadził do wzrostu gospodarczego najwyższego od dziesięcioleci, kto unowocześnił rolnictwo, kto był najlepszym Ministrem Spraw Zagranicznych i miał najlepsze stosunki dyplomatyczne od wszech czasów, kto wyprowadził Polskę z kryzysu Rządu AWS? O ile mnie pamięć nie myli, to chyba SLD...
[cytat]Prawda jest zgoła inna: kto ciągle wspomina przeszłość, kto wytyka cały czas przeszłość, kto ma bezrobocie i zadłużenie kraju na poziomie najwyższym od kilkudziesięciu lat, kto doprowadził do stagnacji w gospodarce i prawie zerowy wzrost gospodarczy? To teraz zadam inne pytania: Kto wprowadził Polskę do Unii, kto doprowadził do wzrostu gospodarczego najwyższego od dziesięcioleci, kto unowocześnił rolnictwo, kto był najlepszym Ministrem Spraw Zagranicznych i miał najlepsze stosunki dyplomatyczne od wszech czasów, kto wyprowadził Polskę z kryzysu Rządu AWS? O ile mnie pamięć nie myli, to chyba SLD...[/cytat]
Prawda jest jak dupa, każdy widzi i dba o swoją
1. Pogłębienie bezrobocia i nierówności społecznych
1) SLD idąc do władzy obiecywała zmniejszenie liczby bezrobotnych, wyrównanie poziomów życia, ograniczenie sfery nędzy. Leszek Miller wypominał rządowi Jerzego Buzka, że nie tylko toleruje, ale wręcz jest obojętny wobec zjawiska niedożywienia i głodu. Tymczasem w latach 2002- 2005 Polska osiągnęła najwyższy w historii transformacji poziom bezrobocia, sięgający w pierwszym półroczu 2004 roku ponad 20%. W roku 2005 nadal utrzymuje się on na poziomie nieco poniżej 19%, wyższym niż przed dojściem lewicy do władzy. 2) Wedle sondażu CBOS 67 % bezrobotnych pozostaje bez pracy dłużej niż rok i jest pozbawiona prawa do zasiłku (jak podaje GUS dotyczy to 2 566,6 tysiąca osób), co prowadzi do wykluczenia społecznego i kulturowego. 3) Polska ma obecnie najwyższy poziom bezrobocia ze wszystkich krajów Unii Europejskiej. Niepokojący jest wzrost bezrobocia w grupie ludzi młodych sięgający 40%. 4) Wzrasta i to bardzo wyraźnie skala ubóstwa. Zasięg ubóstwa definiowanego ustawowo (pozwala na korzystanie ze świadczeń pomocy społecznej) wzrósł w okresie rządów lewicy z 15% populacji do 19%, natomiast odsetek osób znajdujących się poniżej poziomu dochodów potrzebnych do życia na poziomie minimum egzystencji wzrósł z 8% do 14 %. 5) Z kolei wedle danych GUS ze stycznia br. pięć milionów Polaków żyje w skrajnym ubóstwie. Co trzeci z żyjących poniżej minimum egzystencji to dziecko, które nie skończyło 14 roku życia. Województwa świętokrzyskie, warmińsko-mazurskie, podkarpackie, kujawsko-pomorskie, podlaskie i lubuskie należy, wedle prof. Warzywody-Kruszyńskiej, uznać w całości za enklawy dziecięcej biedy.6) Skala dysproporcji dochodowych sięga dziś niektórych Polsce, po czterech latach rządów lewicy poziomu nie notowanego nigdy wcześniej, tj. 1:300, co prowadzi do tego, że obywatele uważają realne dysproporcje dochodowe za wyjątkowo niesprawiedliwe.
2. Zapaść w służbie zdrowia 1) Likwidacja Kas Chorych i socjalistyczna centralizacja zarządzania w postaci NFZ doprowadziła do niewydolności całego systemu opieki zdrowotnej oraz korupcji w gospodarowaniu pieniędzmi służby zdrowia. Za nadużycia w przetargach na sprzęt medyczny oraz wokół listy leków refundowanych odpowiadają członkowie SLD-owskiego rządu: minister Mariusz Łapiński, wiceminister Aleksander Nauman i dyrektor gabinetu politycznego ministra Waldemar Deszczyński. 2) Decyzje Łapińskiego skutkują wyjątkowo niejasnymi zasadami kontraktowania usług medycznych. NFZ działa pod wpływem nacisków pozamerytorycznych, a urzędnicze decyzje prowadzą do sytuacji, w której np. pacjenci onkologiczni nie mogą doczekać się podjęcia leczenia. Pacjenci nadal nie wiedzą, co im przysługuje w ramach ubezpieczenia a NFZ finansuje niewydolną strukturę szpitalną, a nie chorych. To dlatego w niektórych dobrych szpitalach pacjenci stoją w kilkunastomiesięcznych kolejkach, gdyż kończą się w nich środki z kontraktu, podczas gdy inne - mimo niewielkiej liczby pacjentów – dostają zabudżetowane pieniądze wg zasady „urawniłowki” 3) Elementarny brak dostosowania struktury lecznictwa do współczesnych metod leczenia (np. zawał obecnie leczy się 3 dni – kiedyś 3 tygodnie, operacja pęcherzyka żółciowego wymaga 2 a nie 7 dni hospitalizacji itp.) oraz brak jednolitego systemu informatycznego skutkuje nieprofesjonalnym zarządzaniem i niedostateczną kontrolą wydatków w szpitalach. 3. Korupcja 1) Korupcja w opinii Polaków staje się coraz bardziej uciążliwym problemem społecznym. W 1999 roku o wszechobecności korupcji było przekonanych 84% badanych, w 2004 94%. Wedle opracowanej przez Transparency International dziesięciopunktowej skali korupcji (im mniej punktów tym gorsza ocena) ocena Polski z 5,6 w 1996 roku w 2003 roku obniżyła się do 3,6 w 2004. Polska znalazła się za wszystkimi (poza Rosją i Rumunią) państwami dawnego bloku sowieckiego. 2) Obszary szczególnie zarażone korupcją to: administracja celna i skarbowa, sektor rolniczy (przechowywanie płodów rolnych), polityka lekowa, wymiar sprawiedliwości i organy ściągania. 3) Źródłem korupcji jest w dużej mierze elita władzy SLD traktująca instrumentalnie zajmowane stanowiska. Brak ustawy lobbingowej sprzyja dodatkowo niejasnym związkom polityków i grup interesów. Szczególnie drastyczny jest tu przykład pisania rozporządzeń wykonawczych do ustawy o podatku akcyzowym przez firmę BGM. (rzecz dotyczyła paliw dla kutrów rybackich). 4) Ze zjawiskami korupcji mamy do czynienia na wszystkich poziomach władzy: od radnych i prezydentów miast po posłów i ministrów, od szeregowych policjantów przez generałów policji, od sędziów po prokuratorów. Najlepszym przykładem skorumpowania całego lewicowego aparatu władzy jest województwo opolskie, gdzie zatrzymani zostali m. in. prezydent miasta, marszałek, wojewoda wszyscy przewodnicząca rady miejskiej - wszyscy z SLD. Ten stan rzeczy byłby niemożliwy bez wszechobecnej atmosfery bezkarności oraz arogancji panującej w szeregach rządzącej socjaldemokracji.
4. Wzrost podatków i zadłużenia kraju 1) W okresie rządów SLD wzrosły w sposób drastyczny podatki. Wprowadzono nowe podatki: od zysków z oszczędności, od dochodów kapitałowych. Nowy jest podatek akcyzowy na sprowadzane z zagranicy samochody. Nowa jest opłata paliwowa - 9 groszy za litr.. O 100% wzrosła składka na Fundusz Gwarantowanych Świadczeń Pracowniczych. Wzrosły składki na ubezpieczenia zdrowotne. Zamrożone są progi podatkowe PIT, co oznacza realny wzrost podatków o około 12% w okresie 2002-2005. W ostatnich czterech latach wzrósł VAT do 22% na dużą ilość towarów i usług, a nasza stawka podstawowa jest jedną z najwyższych w krajach UE. 2) Mimo wzrostu obciążeń podatkowych w szybkim tempie rośnie dług publiczny. Gierek przez dziesięć lat swoich rządów zadłużył Skarb Państwa na 40 miliardów dolarów, a jego dług spłacamy już 25 lat. Wedle ostrożnych szacunków nowe zadłużenie zaciągnięte przez ministrów z SLD spłacać będziemy przez następne pięćdziesiąt lat. Na statystycznego Polaka (w tym niemowlęta) wypada dziś rekordowa wartość ok. czterech tysiące złotych długu. 3) Od 1 stycznia 2002 roku do 31 maja 2005 roku dług publiczny wzrósł o 153 mld. złotych. W ubiegłym roku na obsługę długu publicznego wydaliśmy z budżetu państwa prawie 23 mld. złotych, a w bieżącym roku z budżetu państwa wydamy 26 mld. złotych. Polski Produkt Krajowy Bruttowynosi około 900 miliardów, a więc zadłużenie Skarbu Państwa wynosi około 50% PKB. Zadłużenie skarbu państwa w 2000 roku wynosiło 266 mld zł, w 2002 roku 327 mld zł, w 2003 – 378 mld zł a w 2005 roku 436 mld. zł.
5. Wzrost kosztów obsługi władzy 1) Nigdy jeszcze w historii administracja publiczna w Polsce nie była tak rozbudowana i kosztowna. I choć statystyki pokazują, że nie przeznaczamy na ten cel więcej niż inne państwa w stosunku do liczby pracujących bądź liczby ludności, to jednak jest tak jedynie dzięki oszczędnej działalności administracji samorządowej. Od innych krajów różni nas bowiem zarówno wielkość administracji centralnej, jak i poziom jej wynagrodzeń. Dodatkowo wynagrodzenia w administracji nie są powiązane z koniunkturą gospodarki, jak to dzieje się w sektorze przedsiębiorstw. W ciągu dziesięciu lat zatrudnienie w administracji publicznej wzrosło o ponad 70 proc. I w ostatnich czterech latach wzrost ten był największy. W administracji centralnej, przy malejącej liczbie wykonywanych zadań, rośnie zarówno liczba osób zatrudnionych, jak i wynagrodzenia. Ich dynamika jest – według raportu „Polska 2004. Kierunki niezbędnych reform” przygotowanego przez Centrum Badań Społeczno-Ekonomicznych - znacznie większa niż wynagrodzeń w przedsiębiorstwach i bardziej przewyższa poziom inflacji. 2) Mamy jednego z najdroższych, o ile nie najdroższego z prezydentów w Europie. Koszty funkcjonowania Kancelarii Prezydenta (po odliczeniu dotacji na Fundusz Rewaloryzacji Zabytków Krakowa oraz kosztów Krajowej Rady Sądownictwa przypisanych do budżetu Kancelarii) w latach 2001 – 2004 wzrosły o 28% z ok. 96 mln zł w roku 2001 do 123 mln zł w roku 2004. 3) Wraz ze wzrostem zatrudnienia administracji centralnej rosną dramatycznie koszty jej funkcjonowania. Tylko w 2004 roku zorganizowano przetargi na zakup ponad 200 samochodów służbowych dla administracji centralne. Coraz większe koszty pochłaniają inwestycje w nowe obiekty administracji centralnej. Szczególnie bulwersujący był sposób nabycia i cena nowego budynku dla Ministerstwa Spraw zagranicznych. Nowa siedziba Biura Bezpieczeństwa Narodowego jest jednym z droższych tej wielkości nowych budynków w Warszawie. Nowa siedziba ZUS ma kosztować aż 120 mln zł – i to w sytuacji gdy próbuje się podnieść składki drobnych przedsiębiorców na ZUS nawet o 300%.
6. Kryzys rządów prawa 1) Nigdy wcześniej tak wiele ustaw forsowanych przez rząd nie zostało zakwestionowanych przez Trybunał Konstytucyjny. Wystarczy tylko przypomnieć 3 najbardziej rażące przykłady: - tzw. ustawa winietowa Marka Pola, - ustawa o NFZ (styczeń 2004), - ustawa o rekompensatach dla Zabużan (2005). 2) Projekty ustaw i rozporządzeń powstają w podejrzanych okolicznościach i pod wpływem niejasnego lobbingu. Najlepszymi przykładami są: - ustawa o radiofonii i telewizji i zarzuty jej fałszowania postawione przez prokuraturę Aleksandrze Jakubowskiej, - rozporządzenie w sprawie akcyzy na paliwo do kutrów rybackich, które wg biegłych prokuratury powstało w spółce BGM, stojącej na szczycie piramidy w mafii paliwowej 3) Liczba zasadnych skarg do Trybunału Praw Człowieka na opieszałość polskiego wymiaru sprawiedliwości jest największa wśród wszystkich krajów UE. Kryzys polskiego sądownictwa prowadzi z drugiej strony do rażących przypadków unikania kary z powodu przedawniania się popełnionych przestępstw w okresie ciągnących się latami postępowań. 4) Równocześnie lawinowo rośnie liczba nowych aktów prawnych. System polskiego prawa od dawna już ze względu na swoje skomplikowanie i niejasność stał się niedostępny dla zwykłego obywatela, a dziś staje się dziś coraz mniej zrozumiały nawet dla prawników. W efekcie rosną dramatycznie koszty obsługi prawnej działalności gospodarczej. 5) Najbardziej jednak karygodnym przejawem kryzysu rządów prawa jest lekceważenie okazywane przepisom i instytucjom wymiaru sprawiedliwości przez najwyższych urzędników państwa. Niedopuszczalna forma komentowania orzeczeń niezawisłych sądów przez marszałka Oleksego, czy też unikanie zeznań przez prezydenta Kwaśniewskiego, czy marszałka Cimoszewicza – to sygnały, które przez obóz rządzący są odczytywane nie inaczej jak zachęta do lekceważenia prawa i instytucji stojących na straży jego stosowania.
7. Nieprzygotowanie na atak terrorystyczny 1) Angażując polskie siły zbrojne w konflikty w Afganistanie i w Iraku, rząd Polski nie przygotował państwa do ochrony antyterrorystycznej, co było jego oczywistym obowiązkiem. Sprawa jest alarmująca wobec tego, co zdarzyło się w Hiszpanii i w Wielkiej Brytanii. Jesteśmy bowiem jednym z ważnych celów potencjalnego ataku. 2) W okresie rządów lewicy nie powstał postulowany od dawna zintegrowany system reagowania kryzysowego, obejmujący różne służby cywilne i wojskowe, administrację centralną i lokalną. Nie istnieją procedury i mechanizmy integrujące wojsko, policję i inne służby. Nieokreślone są powinności osób fizycznych i firm w sytuacji stanów nadzwyczajnych i klęsk żywiołowych. 3) W Polsce nadal nie ma zintegrowanego systemu ratownictwa. Nie istnieje też zintegrowany system łączności pomiędzy służbami. Fiaskiem zakończyła się próba wdrożenia programu "tetra". Brakuje ogólnopolskiego numeru alarmowego 112, co zostało ostatnio ostro skrytykowane przez Unie Europejską. Brak rozwiązań systemowych wobec zagrożenia terroryzmem jest wyrazem jawnego lekceważenia praw obywateli.
8. Osłabienie międzynarodowej pozycji Polski 1) Kiedy przed laty z MSZ odchodził najlepszy z ministrów spraw zagranicznych III RP, Władysław Bartoszewski, nasze stosunki z kluczowymi partnerami międzynarodowymi, Niemcami i Francją były bardzo dobre, z Rosją choć nie serdeczne, lecz partnerskie. Po kilku latach rządów SLD-owskiego ministra Włodzimierza Cimoszewicza, pogorszyły się bardzo stosunki z Francją, popsuły z Niemcami, niezwykle ochłodziły z Rosją. 2) Warto pamiętać, że to Włodzimierz Cimoszewicz, aspirujący dziś do tytułu prezydenta Polski, prowadził przez lata fatalną politykę zagraniczną, że to ten minister i jego zaplecze polityczne doprowadzili do tego, że nasi główni partnerzy z Unii, Francja i Niemcy, prowadzą z Rosją dialog polityczny ponad naszymi głowami. 3) Zamiast dobrych stosunków z Rosją, których lewica miała być gwarantem, dzisiejsze ich ochłodzenie zaczyna stanowić zagrożenie dla naszego bezpieczeństwa gospodarczego. Polityka SLD doprowadziła do osłabienia energetycznego bezpieczeństwa Polski i ułatwiła porozumienie naszych sąsiadów w sprawie rurociągu pod Bałtykiem, omijającego terytorium naszego kraju. Nie pomogło jej a zaszkodziło jednostronne wyrzeczenie się przez nasz kraj możliwości zaopatrzenia z alternatywnego kierunku. 4) Grzechem zaniechania należy także nazwać nie wykorzystanie szansy wzmocnienia partnerskich stosunków ze Stanami Zjednoczonymi, a przede wszystkim gospodarczego wykorzystania sojuszniczej obecności polskich wojsk w Iraku. W niewystarczającym również stopniu wykorzystujemy zobowiązania offsetowe z tytułu zakupu uzbrojenia i ich realizacja napotyka na kolejne przeszkody i opóźnienia. 5) To pogorszenie stosunków z naszymi największymi partnerami w polityce międzynarodowej jest z punktu widzenia bezpieczeństwa narodowego najcięższym z grzechów SLD. Całkowitą polityczną odpowiedzialność za ten grzech ponoszą rządy Millera i Belki oraz konstruktor ich polityki zagranicznej Włodzimierz Cimoszewicz!
A wiecie skąd to zestawienie pochodzi? Z folderów wyborczych PO z 2005!
Po latach rządów Tuska okazuje się, że PO jest gorsza od SLD, z którym zresztą ma romans. W tym czasie przewija się oczywiście gdzie nie gdzie PSL (polityczna kur*a). Paradoksalnie narodowi-socjaliści z PiSu dali najspokojniejsze rządy pod względem gospodarczym.
Wolę więc JarKacza szukającego układu, a nie grzebiącego przy podatkach niż Tuska, którego polityka ciepłej wody doprowadziła między innymi do grabieży OFE, VATu 23% itp. Pod rączkę z pieskami z SLD.
Może niech zabiorą wam dotację z budżetu to komuszki wymrzecie z głodu.
Wybór między prawicą a lewicą staje się jednak ciekawy jeżeli musimy dokonać go we własnej głowie. Mam na to antropologiczny sposób.
Proponuję cofnąć się o 10 tysięcy lat i przenieść do osady zamieszkanej przez około 100 osób. W osadzie jest 10 szałasów. Jedna z rodzin od jakiegoś czasu wyspecjalizowała się wyrobie broni łowieckiej. Jeden z jej członków był na tyle zdolnym i pomysłowym rzemieślnikiem, że wszyscy chcieli posiadać broń jego wyrobu. Teraz rodzina produkuje broń i wymienia ją na pożywienie.
Nadeszły jednak trudne czasy. Zwierzyny jest za mało. Nikt nie chce wymieniać pożywienia na nową broń. Rzemieślnicza rodzina zaczyna polować, ale ich umiejętności są za małe. Nawet sprawniejsi myśliwi radzą sobie mizernie. Powoli staje przed rodziną widmo śmierci głodowej. Zbiera się rada starszych. Jedni chcą wesprzeć głodującą rodzinę (lewica) drudzy uważają, że to zły pomysł (prawica).
Uważam, że nie ma na to pytanie dobrej odpowiedzi. Prawica może słusznie uważać, że pomoc doprowadzi do śmierci głodowej wszystkich. Może też mieć racje w tym, że jak dostaną teraz pomoc to się nigdy nie nauczą sami polować. To co mocno podkręca prawicowość to konkurencyjność, czyli ściganie się. Jeżeli niedaleko jest wroga osada, z mieszkańcami zafascynowanymi sportami walki to argument “nobilitujmy silniejszych, nie pomagajmy słabszym” wydaje się mieć większą powagę. Lewica będzie argumentować przez “ludzkie” odruchy. Może też wskazywać na to, że słabsi teraz mogą być naszą siłą jutro – więc warto pomóc.
Nie będę ukrywał, że moje serce jest bardziej po stronie lewej. Uważam, że lepiej podzielić się i przegrać, niż celebrować zwycięstwo ze świadomością, że “pewne koszty” musiały zostać poniesione. Wiem ile ograniczeń ma lewica. Wiem, że oznacza wolniejszy wzrost gospodarczy, wolniejszy rozwój. Dlatego głupio być lewicowcem na 100% (tak samo jak prawicowcem). Czasem zamiast odpaść od wariackiego peletonu lepiej jest dopchać się na sam czub i krzyknąć “Chłopaki! a może dzisiaj wolniej, przyjemniej, radośniej, weselej, z większym szacunkiem do siebie i do innych. Gdzie się tak spieszyć? Do napisu “finish line” w tym wyścigu zwanym życiem wszyscy zdążymy!!”
Neoliberalizm (współczesny kapitalizm liberalny) głosi ograniczanie regulacyjnego wpływu i wydatków państwa, prywatyzację wszystkiego i niskie podatki. Jest to prawicowy przepis, na którym z założenia mają opierać się najlepsze gospodarki.
Jednak, jeśli zdefiniujemy sensownie gospodarkę, jako narzędzie, które wszyscy współtworzą i z którego wszyscy korzystają, i popatrzymy na fakty, to okaże się, że praktyka bezlitośnie kwestionuje teorię. I przyzna to każdy, kto nie jest gotów na uparte trwanie w błędzie, chociażby na podstawie obecnego kryzysu gospodarczego.
Ale nie tylko. We wszystkich państwach, w których zastosowano szokową terapię neoliberalną (np. Chile, Argentyna, Brazylia, Indonezja, RPA, Rosja, Polska), wystąpił i narastał problem dużego bezrobocia, biedy i drastycznych rozwarstwień społecznych. Są to problemy, które nie mogą ot tak sobie być, bo ciągną za sobą wiele poważnych patologii, które drastycznie zmniejszają jakość życia całego społeczeństwa. A myślę tu o korupcji, ciemnocie, problemach zdrowotnych, ekologicznych i zaniku więzi i zachowań społecznych.
Największy sukces na świecie odniosły kraje rezygnujące ze skrajnych eksperymentów gospodarczych; kraje, w których wyraźnie niezbędna rola państwa jest znacząca (walka z wyzyskiem, redystrybucja od bogatych do biednych). Myślę tu przede wszystkim o krajach skandynawskich. Tak zwana „trzecia droga” – stan mieszany, pośredni pomiędzy socjalizmem a współczesnym liberalizmem, przejawia się tym, że niemałe pieniądze mają nie elity, ale masy. A to skutecznie zmniejsza chęć zdobywania pieniędzy z łapówek, ułatwia dostęp do edukacji i metod i środków leczenia, a także powoduje, że nieskupieni tylko na przetrwaniu obywatele, zaczynają postrzegać problemy otoczenia.
Fakty kwestionują również twierdzenie, mówiące, że liberalizacja gospodarki oznacza duży wzrost gospodarczy i nowe miejsca pracy.Wiadomo, że w okresie przed otwarciem się gospodarki Polski na Unię Europejską (1989-2004), nastąpiła wyraźna tendencja spadku bezrobocia i nasilenia wzrostu PKB (produktu krajowego brutto), cechowała tylko mniej liberalne rządy lewicowe (co nie przeszkadzało im przegrywać z prawicą…).
Dziękujemy dwóm nowym osobom, które zasiliły nas dzięki portalowi ePrzasnysz. Pozdrawiamy Was i Waszą chęć do działania dla społeczności lokalnej. Cieszymy się, że pomimo trendów i ponad podziałami politycznymi, razem zdziałamy dużo dla mieszkańcó Przasnysza!
[cytat]Kto wprowadził Polskę do Unii[/cytat] A to jest ciekawe zagadnienie. Dwa najbogatsze społeczeństwa, czyli Szwajcarzy i Norwedzy, nie należą do UE. Za to dwa inne bogate społeczeństwa, czyli Francuzi i Niemcy, owszem do UE należą, ale to oni ciągną za sznurki w UE, bo to oni ją stworzyli pod swoje własne potrzeby.
[cytat]Nie będę ukrywał, że moje serce jest bardziej po stronie lewej. Uważam, że lepiej podzielić się i przegrać, niż celebrować zwycięstwo ze świadomością, że “pewne koszty” musiały zostać poniesione. Wiem ile ograniczeń ma lewica.[/cytat] A największe z nich to populizm, tani populizm, dla poklasku. Bo czym, jak nie populizmem, jest obiecywanie komunikacji miejskiej w mieście, którego na coś takiego w tej chwili nie stać? Przecież za czyjeś pieniądze to i ja mogę Wam naobiecywać cudów. Każdy może, do tego nie potrzeba być wybitnym.
Jeżeli tylko populistyczne hasła może nam zaproponować FMS, to ja za to dziękuję. To jest populistyczny socjalizm, który nas tylko cofnie w rozwoju. Stara czerwona zaraza się nachapała, a teraz dzieciaków do tego wykorzystują, żeby sobie jeszcze trochę się nachapać. Zmiana pokoleniowa na lewicy niestety przejawia się tylko tym, ze Ci młodzi nie będą już pamiętać z własnego doświadczenia PRL, ale nadal będą popełniać te same błędy co ich starsi czerwoni mentorzy...
Polska lewica czerpie garściami z najgorszych wzorców. Albo od komunistów i postkomunistów albo od zachodnich radykałów. Równie złe co wszyscy faszyzujący ultraprawicowcy.
Ładnie to napisał ktoś wyżej, że polska lewica opiera się na populizmie, bo nie jest w stanie społeczeństwu zaproponować nic poza spełnieniem wygodnickich potrzeb.
To my - FEDERACJA MŁODYCH SOCJALDEMOKRATÓW. Razem jesteśmy silniejsi! Jesteśmy tymi, którzy budują nowoczesną lewicę, bez obciążeń historycznych, bez spoglądania w przeszłość. Jesteśmy za głęboką integracją europejską. Tylko Polska nowoczesna, innowacyjna i integrująca się z Europą ma szanse na trwały rozwój.
Młodzi ludzie od zawsze stanowią motor zmian. To młodzi przekształcali świat, wprowadzając innowacje, kreując idee, czasem wszczynając rewolucje. Choć dzisiaj żyjemy w stosunkowo dobrych czasach, to wciąż napotykamy na wiele problemów, z którymi trzeba się zmierzyć. Dla ich rozwiązania rząd proponuje półśrodki, a czasem wręcz robi wszystko, by zachować status quo. Nam, młodym to nie wystarczy. Oczekujemy konkretów, które zmienią nasze życie na lepsze.
Federacja Młodych Socjaldemokratów (FMS) jest oficjalną młodzieżówką Sojuszu Lewicy Demokratycznej, powstałą z połączenia Stowarzyszenia Młodej Lewicy Demokratycznej (SMLD) i Sojuszu Młodej Lewicy (SML) w 2004 roku. Jako największa młodzieżowa organizacja lewicowa w Polsce jesteśmy członkiem międzynarodowych socjalistycznych organizacji młodzieżowych: IUSY (International Union of Socialist Youth) i ECOSY (The European Community Organisation of Socialist Youth).
JEŻELI CHCESZ ZMIENIAĆ ŚWIAT I WALCZYĆ O:
WOLNOŚĆ,
DEMOKRACJĘ,
TOLERANCJĘ,
SPRAWIEDLIWY PODZIAŁ DÓBR,
BEZPŁATNĄ EDUKACJĘ NA WSZYSTKICH SZCZEBLACH,
RÓWNY DOSTĘP DO SŁUŻBY ZDROWIA,
ŚWIECKOŚĆ PAŃSTWA,
A PRZY TYM POZNAĆ WIELU CIEKAWYCH LUDZI I ŚWIETNIE SIĘ BAWIĆ,
PRZYŁĄCZ SIĘ DO NAS!!!
Przygotowujemy i wiele akcji i eventów, np. Karta Życia, Książka Zamiast Marihuany, Stop Wycinaniu Lasów, czy ostatnio Komunikacja Miejska w Przasnyszu.
Prowadzimy również szkolenia i wyjazdy, np. na Letnią Szkołę Lideròw w Karwii nad Morzem, wyjazdy integracyjne do Spały, lub Węgorzewa.
Chcesz dołączyć? Napisz na [email protected]
Świetnie się bawić... Precz z komuną!
.
[cytat]Świetnie się bawić... Precz z komuną![/cytat]
Pozdrawiamy
[quote=]To my - FEDERACJA MŁODYCH SOCJALDEMOKRATÓW. Razem jesteśmy silniejsi! Jesteśmy tymi, którzy budują nowoczesną lewicę, bez obciążeń historycznych, bez spoglądania w przeszłość. Jesteśmy za głęboką integracją europejską. Tylko Polska nowoczesna, innowacyjna i integrująca się z Europą ma szanse na trwały rozwój.
No tak, postokomuna nie ma szans na zdobycie głosów wśród młodych urodzonych po 89 to stworzyła sobie młodzieżowe przybudówki. Odcinacie się od obciążeń historycznych? A kto na swoich profilach na fejsie ma zdjęcia jak się klepie po plecach z Millerem, Oleksym i innymi zakałami?
Młodzi ludzie od zawsze stanowią motor zmian. To młodzi przekształcali świat, wprowadzając innowacje, kreując idee, czasem wszczynając rewolucje. Choć dzisiaj żyjemy w stosunkowo dobrych czasach, to wciąż napotykamy na wiele problemów, z którymi trzeba się zmierzyć. Dla ich rozwiązania rząd proponuje półśrodki, a czasem wręcz robi wszystko, by zachować status quo. Nam, młodym to nie wystarczy. Oczekujemy konkretów, które zmienią nasze życie na lepsze.
Te konkrety to np. komunikacja miejska w 16 tyś. mieście? Oczywiście opłacona z podatków, a dokładniej z pustej miejskiej kasy?
Federacja Młodych Socjaldemokratów (FMS) jest oficjalną młodzieżówką Sojuszu Lewicy Demokratycznej, powstałą z połączenia Stowarzyszenia Młodej Lewicy Demokratycznej (SMLD) i Sojuszu Młodej Lewicy (SML) w 2004 roku. Jako największa młodzieżowa organizacja lewicowa w Polsce jesteśmy członkiem międzynarodowych socjalistycznych organizacji młodzieżowych: IUSY (International Union of Socialist Youth) i ECOSY (The European Community Organisation of Socialist Youth).
Na początku piszecie, że odcinacie się od obciążeń historycznych a tu już piszecie o konotacjach z SLDowskimik popłuczynami. Logika hehehehe
JEŻELI CHCESZ ZMIENIAĆ ŚWIAT I WALCZYĆ O:
WOLNOŚĆ,A teraz panuje zamordyzm?
DEMOKRACJĘ,Byle głąb może iść i zagłosować, super!
TOLERANCJĘ,Czyli więcej energii poświęcimy gejom i lesbijkom, niż problemom takim jak gospodarka
SPRAWIEDLIWY PODZIAŁ DÓBR,Czyli ja mam zapieprzać, a wy mi zabierzecie i dacie co wypracowałem życiowym przegrańcom?
BEZPŁATNĄ EDUKACJĘ NA WSZYSTKICH SZCZEBLACH,A nie ma takiej? Jest. Jest też 2 miliony magistrów bez pracy.
RÓWNY DOSTĘP DO SŁUŻBY ZDROWIA,Jest tak samo nierówny dla wszystkich.
ŚWIECKOŚĆ PAŃSTWA,OOO modne straszenie klerem. Ale to domena Palikociarni przecież
A PRZY TYM POZNAĆ WIELU CIEKAWYCH LUDZI I ŚWIETNIE SIĘ BAWIĆ,
PRZYŁĄCZ SIĘ DO NAS!!!
Przygotowujemy i wiele akcji i eventów, np. Karta Życia, Książka Zamiast Marihuany, Stop Wycinaniu Lasów, czy ostatnio Komunikacja Miejska w Przasnyszu.
Kluczowe problemy społeczne. hehehe
Prowadzimy również szkolenia i wyjazdy, np. na Letnią Szkołę Lideròw w Karwii nad Morzem, wyjazdy integracyjne do Spały, lub Węgorzewa.
SLD z dotacji dopłaca?
Chcesz dołączyć? Napisz na [email protected][/quote]
Socjalizm to zaraza. Hoduje nierobów i ludzi, którzy potrafią tylko wyciągać łapę po nie swoje. W imię jakiejś tam solidarności.
Dziękuje.
[cytat]Świetnie się bawić... Precz z komuną![/cytat]
Pozdrawiamy
Nie życzę sobie pozdrowień od dzieci komunistów. Wstydu nie macie!
Serdecznie dziękujemy za ten głos. Pozdrawiamy i przesyłamy gorący czerwony całus
KOMUCHY!!!
1. Wstąp do czerwonej zarazy.
2. Zostań socjalistą.
3. Obiecaj nieudacznikom, że zabierzesz kasę zaradnym i dasz im, żeby mieli za co chlać piwsko i siedzieć na zasiłku.
4. Zostań wybranym w wyborach przez tych nieudaczników.
5. Nachapaj się z publicznej kasy.
6. I żyj jak pączek w maśle.
Ot logika przeciętnego lewaka, bo niestety tak wygląda lewica w Polsce...
Socjalizm może się sprawdzać w bogatych państwach, ale Polskę takie coś rujnuje. Wciąż u nas zaradni ludzie mają za mało kasy, żeby mogli godnie żyć nawet po tym, jak ich socjaliści z kasy okradną. Polsce jest potrzebny rozwój, a socjalizm go skutecznie blokuje.
Możecie z utęsknieniem wspominać komunę, ale zauważcie, jak nasz kraj poszedł do przodu po upadku PRL! To o czymś świadczy. A teraz wyobraźcie sobie, o ile jeszcze bardziej by się rozwinął, gdyby nie socjaliści i czerwona zaraza, która skrzętnie się zakamuflowała po upadku PRL.
Prawda jest zgoła inna: kto ciągle wspomina przeszłość, kto wytyka cały czas przeszłość, kto ma bezrobocie i zadłużenie kraju na poziomie najwyższym od kilkudziesięciu lat, kto doprowadził do stagnacji w gospodarce i prawie zerowy wzrost gospodarczy?
To teraz zadam inne pytania: Kto wprowadził Polskę do Unii, kto doprowadził do wzrostu gospodarczego najwyższego od dziesięcioleci, kto unowocześnił rolnictwo, kto był najlepszym Ministrem Spraw Zagranicznych i miał najlepsze stosunki dyplomatyczne od wszech czasów, kto wyprowadził Polskę z kryzysu Rządu AWS? O ile mnie pamięć nie myli, to chyba SLD...
[cytat]Prawda jest zgoła inna: kto ciągle wspomina przeszłość, kto wytyka cały czas przeszłość, kto ma bezrobocie i zadłużenie kraju na poziomie najwyższym od kilkudziesięciu lat, kto doprowadził do stagnacji w gospodarce i prawie zerowy wzrost gospodarczy?
To teraz zadam inne pytania: Kto wprowadził Polskę do Unii, kto doprowadził do wzrostu gospodarczego najwyższego od dziesięcioleci, kto unowocześnił rolnictwo, kto był najlepszym Ministrem Spraw Zagranicznych i miał najlepsze stosunki dyplomatyczne od wszech czasów, kto wyprowadził Polskę z kryzysu Rządu AWS? O ile mnie pamięć nie myli, to chyba SLD...[/cytat]
Prawda jest jak dupa, każdy widzi i dba o swoją
1. Pogłębienie bezrobocia i nierówności społecznych
1) SLD idąc do władzy obiecywała zmniejszenie liczby bezrobotnych,
wyrównanie poziomów życia, ograniczenie sfery nędzy. Leszek Miller
wypominał rządowi Jerzego Buzka, że nie tylko toleruje, ale wręcz jest
obojętny wobec zjawiska niedożywienia i głodu. Tymczasem w latach 2002-
2005 Polska osiągnęła najwyższy w historii transformacji poziom
bezrobocia, sięgający w pierwszym półroczu 2004 roku ponad 20%. W roku
2005 nadal utrzymuje się on na poziomie nieco poniżej 19%, wyższym niż
przed dojściem lewicy do władzy.
2) Wedle sondażu CBOS 67 % bezrobotnych pozostaje bez pracy dłużej niż
rok i jest pozbawiona prawa do zasiłku (jak podaje GUS dotyczy to 2 566,6
tysiąca osób), co prowadzi do wykluczenia społecznego i kulturowego.
3) Polska ma obecnie najwyższy poziom bezrobocia ze wszystkich krajów
Unii Europejskiej. Niepokojący jest wzrost bezrobocia w grupie ludzi
młodych sięgający 40%.
4) Wzrasta i to bardzo wyraźnie skala ubóstwa. Zasięg ubóstwa
definiowanego ustawowo (pozwala na korzystanie ze świadczeń pomocy
społecznej) wzrósł w okresie rządów lewicy z 15% populacji do 19%,
natomiast odsetek osób znajdujących się poniżej poziomu dochodów
potrzebnych do życia na poziomie minimum egzystencji wzrósł z 8% do
14 %.
5) Z kolei wedle danych GUS ze stycznia br. pięć milionów Polaków żyje
w skrajnym ubóstwie. Co trzeci z żyjących poniżej minimum egzystencji to
dziecko, które nie skończyło 14 roku życia. Województwa świętokrzyskie,
warmińsko-mazurskie, podkarpackie, kujawsko-pomorskie, podlaskie
i lubuskie należy, wedle prof. Warzywody-Kruszyńskiej, uznać w całości
za enklawy dziecięcej biedy.6) Skala dysproporcji dochodowych sięga dziś niektórych Polsce, po czterech
latach rządów lewicy poziomu nie notowanego nigdy wcześniej, tj. 1:300,
co prowadzi do tego, że obywatele uważają realne dysproporcje dochodowe
za wyjątkowo niesprawiedliwe.
2. Zapaść w służbie zdrowia
1) Likwidacja Kas Chorych i socjalistyczna centralizacja zarządzania
w postaci NFZ doprowadziła do niewydolności całego systemu opieki
zdrowotnej oraz korupcji w gospodarowaniu pieniędzmi służby zdrowia.
Za nadużycia w przetargach na sprzęt medyczny oraz wokół listy leków
refundowanych odpowiadają członkowie SLD-owskiego rządu: minister
Mariusz Łapiński, wiceminister Aleksander Nauman i dyrektor gabinetu
politycznego ministra Waldemar Deszczyński.
2) Decyzje Łapińskiego skutkują wyjątkowo niejasnymi zasadami
kontraktowania usług medycznych. NFZ działa pod wpływem nacisków
pozamerytorycznych, a urzędnicze decyzje prowadzą do sytuacji, w której
np. pacjenci onkologiczni nie mogą doczekać się podjęcia leczenia.
Pacjenci nadal nie wiedzą, co im przysługuje w ramach ubezpieczenia a NFZ
finansuje niewydolną strukturę szpitalną, a nie chorych. To dlatego w
niektórych dobrych szpitalach pacjenci stoją w kilkunastomiesięcznych
kolejkach, gdyż kończą się w nich środki z kontraktu, podczas gdy inne -
mimo niewielkiej liczby pacjentów – dostają zabudżetowane pieniądze
wg zasady „urawniłowki”
3) Elementarny brak dostosowania struktury lecznictwa do współczesnych
metod leczenia (np. zawał obecnie leczy się 3 dni – kiedyś 3 tygodnie,
operacja pęcherzyka żółciowego wymaga 2 a nie 7 dni hospitalizacji itp.)
oraz brak jednolitego systemu informatycznego skutkuje nieprofesjonalnym
zarządzaniem i niedostateczną kontrolą wydatków w szpitalach.
3. Korupcja
1) Korupcja w opinii Polaków staje się coraz bardziej uciążliwym
problemem społecznym. W 1999 roku o wszechobecności korupcji było
przekonanych 84% badanych, w 2004 94%. Wedle opracowanej przez
Transparency International dziesięciopunktowej skali korupcji (im mniej
punktów tym gorsza ocena) ocena Polski z 5,6 w 1996 roku w 2003 roku
obniżyła się do 3,6 w 2004. Polska znalazła się za wszystkimi (poza Rosją
i Rumunią) państwami dawnego bloku sowieckiego. 2) Obszary szczególnie zarażone korupcją to: administracja celna i skarbowa,
sektor rolniczy (przechowywanie płodów rolnych), polityka lekowa, wymiar
sprawiedliwości i organy ściągania.
3) Źródłem korupcji jest w dużej mierze elita władzy SLD traktująca
instrumentalnie zajmowane stanowiska. Brak ustawy lobbingowej sprzyja
dodatkowo niejasnym związkom polityków i grup interesów. Szczególnie
drastyczny jest tu przykład pisania rozporządzeń wykonawczych do ustawy
o podatku akcyzowym przez firmę BGM. (rzecz dotyczyła paliw dla kutrów
rybackich).
4) Ze zjawiskami korupcji mamy do czynienia na wszystkich poziomach
władzy: od radnych i prezydentów miast po posłów i ministrów, od
szeregowych policjantów przez generałów policji, od sędziów po
prokuratorów. Najlepszym przykładem skorumpowania całego lewicowego
aparatu władzy jest województwo opolskie, gdzie zatrzymani zostali m. in.
prezydent miasta, marszałek, wojewoda wszyscy przewodnicząca rady
miejskiej - wszyscy z SLD. Ten stan rzeczy byłby niemożliwy bez
wszechobecnej atmosfery bezkarności oraz arogancji panującej w szeregach
rządzącej socjaldemokracji.
4. Wzrost podatków i zadłużenia kraju
1) W okresie rządów SLD wzrosły w sposób drastyczny podatki.
Wprowadzono nowe podatki: od zysków z oszczędności, od dochodów
kapitałowych. Nowy jest podatek akcyzowy na sprowadzane z zagranicy
samochody. Nowa jest opłata paliwowa - 9 groszy za litr.. O 100% wzrosła
składka na Fundusz Gwarantowanych Świadczeń Pracowniczych. Wzrosły
składki na ubezpieczenia zdrowotne. Zamrożone są progi podatkowe PIT,
co oznacza realny wzrost podatków o około 12% w okresie 2002-2005.
W ostatnich czterech latach wzrósł VAT do 22% na dużą ilość towarów i
usług, a nasza stawka podstawowa jest jedną z najwyższych w krajach UE.
2) Mimo wzrostu obciążeń podatkowych w szybkim tempie rośnie dług
publiczny. Gierek przez dziesięć lat swoich rządów zadłużył Skarb Państwa
na 40 miliardów dolarów, a jego dług spłacamy już 25 lat. Wedle ostrożnych
szacunków nowe zadłużenie zaciągnięte przez ministrów z SLD spłacać
będziemy przez następne pięćdziesiąt lat. Na statystycznego Polaka
(w tym niemowlęta) wypada dziś rekordowa wartość ok. czterech tysiące
złotych długu.
3) Od 1 stycznia 2002 roku do 31 maja 2005 roku dług publiczny wzrósł
o 153 mld. złotych. W ubiegłym roku na obsługę długu publicznego
wydaliśmy z budżetu państwa prawie 23 mld. złotych, a w bieżącym roku
z budżetu państwa wydamy 26 mld. złotych. Polski Produkt Krajowy Bruttowynosi około 900 miliardów, a więc zadłużenie Skarbu Państwa wynosi
około 50% PKB. Zadłużenie skarbu państwa w 2000 roku wynosiło 266 mld
zł, w 2002 roku 327 mld zł, w 2003 – 378 mld zł a w 2005 roku 436 mld. zł.
5. Wzrost kosztów obsługi władzy
1) Nigdy jeszcze w historii administracja publiczna w Polsce nie była tak
rozbudowana i kosztowna. I choć statystyki pokazują, że nie przeznaczamy
na ten cel więcej niż inne państwa w stosunku do liczby pracujących bądź
liczby ludności, to jednak jest tak jedynie dzięki oszczędnej działalności
administracji samorządowej. Od innych krajów różni nas bowiem zarówno
wielkość administracji centralnej, jak i poziom jej wynagrodzeń. Dodatkowo
wynagrodzenia w administracji nie są powiązane z koniunkturą gospodarki,
jak to dzieje się w sektorze przedsiębiorstw. W ciągu dziesięciu lat
zatrudnienie w administracji publicznej wzrosło o ponad 70 proc.
I w ostatnich czterech latach wzrost ten był największy. W administracji
centralnej, przy malejącej liczbie wykonywanych zadań, rośnie zarówno
liczba osób zatrudnionych, jak i wynagrodzenia. Ich dynamika jest – według
raportu „Polska 2004. Kierunki niezbędnych reform” przygotowanego przez
Centrum Badań Społeczno-Ekonomicznych - znacznie większa niż
wynagrodzeń w przedsiębiorstwach i bardziej przewyższa poziom inflacji.
2) Mamy jednego z najdroższych, o ile nie najdroższego z prezydentów
w Europie. Koszty funkcjonowania Kancelarii Prezydenta (po odliczeniu
dotacji na Fundusz Rewaloryzacji Zabytków Krakowa oraz kosztów
Krajowej Rady Sądownictwa przypisanych do budżetu Kancelarii) w latach
2001 – 2004 wzrosły o 28% z ok. 96 mln zł w roku 2001 do 123 mln zł
w roku 2004.
3) Wraz ze wzrostem zatrudnienia administracji centralnej rosną
dramatycznie koszty jej funkcjonowania. Tylko w 2004 roku zorganizowano
przetargi na zakup ponad 200 samochodów służbowych dla administracji
centralne. Coraz większe koszty pochłaniają inwestycje w nowe obiekty
administracji centralnej. Szczególnie bulwersujący był sposób nabycia i cena
nowego budynku dla Ministerstwa Spraw zagranicznych. Nowa siedziba
Biura Bezpieczeństwa Narodowego jest jednym z droższych tej wielkości
nowych budynków w Warszawie. Nowa siedziba ZUS ma kosztować aż
120 mln zł – i to w sytuacji gdy próbuje się podnieść składki drobnych
przedsiębiorców na ZUS nawet o 300%.
6. Kryzys rządów prawa
1) Nigdy wcześniej tak wiele ustaw forsowanych przez rząd nie zostało
zakwestionowanych przez Trybunał Konstytucyjny. Wystarczy tylko
przypomnieć 3 najbardziej rażące przykłady:
- tzw. ustawa winietowa Marka Pola,
- ustawa o NFZ (styczeń 2004),
- ustawa o rekompensatach dla Zabużan (2005).
2) Projekty ustaw i rozporządzeń powstają w podejrzanych okolicznościach
i pod wpływem niejasnego lobbingu. Najlepszymi przykładami są:
- ustawa o radiofonii i telewizji i zarzuty jej fałszowania postawione przez
prokuraturę Aleksandrze Jakubowskiej,
- rozporządzenie w sprawie akcyzy na paliwo do kutrów rybackich, które
wg biegłych prokuratury powstało w spółce BGM, stojącej na szczycie
piramidy w mafii paliwowej
3) Liczba zasadnych skarg do Trybunału Praw Człowieka na opieszałość
polskiego wymiaru sprawiedliwości jest największa wśród wszystkich
krajów UE. Kryzys polskiego sądownictwa prowadzi z drugiej strony do
rażących przypadków unikania kary z powodu przedawniania się
popełnionych przestępstw w okresie ciągnących się latami postępowań.
4) Równocześnie lawinowo rośnie liczba nowych aktów prawnych. System
polskiego prawa od dawna już ze względu na swoje skomplikowanie
i niejasność stał się niedostępny dla zwykłego obywatela, a dziś staje się dziś
coraz mniej zrozumiały nawet dla prawników. W efekcie rosną dramatycznie
koszty obsługi prawnej działalności gospodarczej.
5) Najbardziej jednak karygodnym przejawem kryzysu rządów prawa jest
lekceważenie okazywane przepisom i instytucjom wymiaru sprawiedliwości
przez najwyższych urzędników państwa. Niedopuszczalna forma
komentowania orzeczeń niezawisłych sądów przez marszałka Oleksego,
czy też unikanie zeznań przez prezydenta Kwaśniewskiego, czy marszałka
Cimoszewicza – to sygnały, które przez obóz rządzący są odczytywane
nie inaczej jak zachęta do lekceważenia prawa i instytucji stojących na straży
jego stosowania.
7. Nieprzygotowanie na atak terrorystyczny
1) Angażując polskie siły zbrojne w konflikty w Afganistanie i w Iraku, rząd
Polski nie przygotował państwa do ochrony antyterrorystycznej, co było jego
oczywistym obowiązkiem. Sprawa jest alarmująca wobec tego, co zdarzyło
się w Hiszpanii i w Wielkiej Brytanii. Jesteśmy bowiem jednym z ważnych
celów potencjalnego ataku. 2) W okresie rządów lewicy nie powstał postulowany od dawna
zintegrowany system reagowania kryzysowego, obejmujący różne służby
cywilne i wojskowe, administrację centralną i lokalną. Nie istnieją procedury
i mechanizmy integrujące wojsko, policję i inne służby. Nieokreślone są
powinności osób fizycznych i firm w sytuacji stanów nadzwyczajnych i klęsk
żywiołowych.
3) W Polsce nadal nie ma zintegrowanego systemu ratownictwa. Nie istnieje
też zintegrowany system łączności pomiędzy służbami. Fiaskiem zakończyła
się próba wdrożenia programu "tetra". Brakuje ogólnopolskiego numeru
alarmowego 112, co zostało ostatnio ostro skrytykowane przez Unie
Europejską. Brak rozwiązań systemowych wobec zagrożenia terroryzmem
jest wyrazem jawnego lekceważenia praw obywateli.
8. Osłabienie międzynarodowej pozycji Polski
1) Kiedy przed laty z MSZ odchodził najlepszy z ministrów spraw
zagranicznych III RP, Władysław Bartoszewski, nasze stosunki z
kluczowymi partnerami międzynarodowymi, Niemcami i Francją były
bardzo dobre, z Rosją choć nie serdeczne, lecz partnerskie. Po kilku latach
rządów SLD-owskiego ministra Włodzimierza Cimoszewicza, pogorszyły się
bardzo stosunki z Francją, popsuły z Niemcami, niezwykle ochłodziły z
Rosją.
2) Warto pamiętać, że to Włodzimierz Cimoszewicz, aspirujący dziś do
tytułu prezydenta Polski, prowadził przez lata fatalną politykę zagraniczną,
że to ten minister i jego zaplecze polityczne doprowadzili do tego, że nasi
główni partnerzy z Unii, Francja i Niemcy, prowadzą z Rosją dialog
polityczny ponad naszymi głowami.
3) Zamiast dobrych stosunków z Rosją, których lewica miała być gwarantem,
dzisiejsze ich ochłodzenie zaczyna stanowić zagrożenie dla naszego
bezpieczeństwa gospodarczego. Polityka SLD doprowadziła do osłabienia
energetycznego bezpieczeństwa Polski i ułatwiła porozumienie naszych
sąsiadów w sprawie rurociągu pod Bałtykiem, omijającego terytorium
naszego kraju. Nie pomogło jej a zaszkodziło jednostronne wyrzeczenie się
przez nasz kraj możliwości zaopatrzenia z alternatywnego kierunku.
4) Grzechem zaniechania należy także nazwać nie wykorzystanie szansy
wzmocnienia partnerskich stosunków ze Stanami Zjednoczonymi, a przede
wszystkim gospodarczego wykorzystania sojuszniczej obecności polskich
wojsk w Iraku. W niewystarczającym również stopniu wykorzystujemy
zobowiązania offsetowe z tytułu zakupu uzbrojenia i ich realizacja napotyka
na kolejne przeszkody i opóźnienia. 5) To pogorszenie stosunków z naszymi największymi partnerami w polityce
międzynarodowej jest z punktu widzenia bezpieczeństwa narodowego
najcięższym z grzechów SLD. Całkowitą polityczną odpowiedzialność za ten
grzech ponoszą rządy Millera i Belki oraz konstruktor ich polityki
zagranicznej Włodzimierz Cimoszewicz!
A wiecie skąd to zestawienie pochodzi? Z folderów wyborczych PO z 2005!
Po latach rządów Tuska okazuje się, że PO jest gorsza od SLD, z którym zresztą ma romans. W tym czasie przewija się oczywiście gdzie nie gdzie PSL (polityczna kur*a).
Paradoksalnie narodowi-socjaliści z PiSu dali najspokojniejsze rządy pod względem gospodarczym.
Wolę więc JarKacza szukającego układu, a nie grzebiącego przy podatkach niż Tuska, którego polityka ciepłej wody doprowadziła między innymi do grabieży OFE, VATu 23% itp.
Pod rączkę z pieskami z SLD.
Może niech zabiorą wam dotację z budżetu to komuszki wymrzecie z głodu.
Pozdrowienia z Rakowieckiej 2A
Wybór między prawicą a lewicą staje się jednak ciekawy jeżeli musimy dokonać go we własnej głowie. Mam na to antropologiczny sposób.
Proponuję cofnąć się o 10 tysięcy lat i przenieść do osady zamieszkanej przez około 100 osób. W osadzie jest 10 szałasów. Jedna z rodzin od jakiegoś czasu wyspecjalizowała się wyrobie broni łowieckiej. Jeden z jej członków był na tyle zdolnym i pomysłowym rzemieślnikiem, że wszyscy chcieli posiadać broń jego wyrobu. Teraz rodzina produkuje broń i wymienia ją na pożywienie.
Nadeszły jednak trudne czasy. Zwierzyny jest za mało. Nikt nie chce wymieniać pożywienia na nową broń. Rzemieślnicza rodzina zaczyna polować, ale ich umiejętności są za małe. Nawet sprawniejsi myśliwi radzą sobie mizernie. Powoli staje przed rodziną widmo śmierci głodowej. Zbiera się rada starszych. Jedni chcą wesprzeć głodującą rodzinę (lewica) drudzy uważają, że to zły pomysł (prawica).
Uważam, że nie ma na to pytanie dobrej odpowiedzi. Prawica może słusznie uważać, że pomoc doprowadzi do śmierci głodowej wszystkich. Może też mieć racje w tym, że jak dostaną teraz pomoc to się nigdy nie nauczą sami polować. To co mocno podkręca prawicowość to konkurencyjność, czyli ściganie się. Jeżeli niedaleko jest wroga osada, z mieszkańcami zafascynowanymi sportami walki to argument “nobilitujmy silniejszych, nie pomagajmy słabszym” wydaje się mieć większą powagę. Lewica będzie argumentować przez “ludzkie” odruchy. Może też wskazywać na to, że słabsi teraz mogą być naszą siłą jutro – więc warto pomóc.
Nie będę ukrywał, że moje serce jest bardziej po stronie lewej. Uważam, że lepiej podzielić się i przegrać, niż celebrować zwycięstwo ze świadomością, że “pewne koszty” musiały zostać poniesione. Wiem ile ograniczeń ma lewica. Wiem, że oznacza wolniejszy wzrost gospodarczy, wolniejszy rozwój. Dlatego głupio być lewicowcem na 100% (tak samo jak prawicowcem). Czasem zamiast odpaść od wariackiego peletonu lepiej jest dopchać się na sam czub i krzyknąć “Chłopaki! a może dzisiaj wolniej, przyjemniej, radośniej, weselej, z większym szacunkiem do siebie i do innych. Gdzie się tak spieszyć? Do napisu “finish line” w tym wyścigu zwanym życiem wszyscy zdążymy!!”
Neoliberalizm (współczesny kapitalizm liberalny) głosi ograniczanie regulacyjnego wpływu i wydatków państwa, prywatyzację wszystkiego i niskie podatki. Jest to prawicowy przepis, na którym z założenia mają opierać się najlepsze gospodarki.
Jednak, jeśli zdefiniujemy sensownie gospodarkę, jako narzędzie, które wszyscy współtworzą i z którego wszyscy korzystają, i popatrzymy na fakty, to okaże się, że praktyka bezlitośnie kwestionuje teorię. I przyzna to każdy, kto nie jest gotów na uparte trwanie w błędzie, chociażby na podstawie obecnego kryzysu gospodarczego.
Ale nie tylko. We wszystkich państwach, w których zastosowano szokową terapię neoliberalną (np. Chile, Argentyna, Brazylia, Indonezja, RPA, Rosja, Polska), wystąpił i narastał problem dużego bezrobocia, biedy i drastycznych rozwarstwień społecznych. Są to problemy, które nie mogą ot tak sobie być, bo ciągną za sobą wiele poważnych patologii, które drastycznie zmniejszają jakość życia całego społeczeństwa. A myślę tu o korupcji, ciemnocie, problemach zdrowotnych, ekologicznych i zaniku więzi i zachowań społecznych.
Największy sukces na świecie odniosły kraje rezygnujące ze skrajnych eksperymentów gospodarczych; kraje, w których wyraźnie niezbędna rola państwa jest znacząca (walka z wyzyskiem, redystrybucja od bogatych do biednych). Myślę tu przede wszystkim o krajach skandynawskich. Tak zwana „trzecia droga” – stan mieszany, pośredni pomiędzy socjalizmem a współczesnym liberalizmem, przejawia się tym, że niemałe pieniądze mają nie elity, ale masy. A to skutecznie zmniejsza chęć zdobywania pieniędzy z łapówek, ułatwia dostęp do edukacji i metod i środków leczenia, a także powoduje, że nieskupieni tylko na przetrwaniu obywatele, zaczynają postrzegać problemy otoczenia.
Fakty kwestionują również twierdzenie, mówiące, że liberalizacja gospodarki oznacza duży wzrost gospodarczy i nowe miejsca pracy.Wiadomo, że w okresie przed otwarciem się gospodarki Polski na Unię Europejską (1989-2004), nastąpiła wyraźna tendencja spadku bezrobocia i nasilenia wzrostu PKB (produktu krajowego brutto), cechowała tylko mniej liberalne rządy lewicowe (co nie przeszkadzało im przegrywać z prawicą…).
Dziękujemy dwóm nowym osobom, które zasiliły nas dzięki portalowi ePrzasnysz. Pozdrawiamy Was i Waszą chęć do działania dla społeczności lokalnej. Cieszymy się, że pomimo trendów i ponad podziałami politycznymi, razem zdziałamy dużo dla mieszkańcó Przasnysza!
[cytat]Kto wprowadził Polskę do Unii[/cytat]
A to jest ciekawe zagadnienie. Dwa najbogatsze społeczeństwa, czyli Szwajcarzy i Norwedzy, nie należą do UE. Za to dwa inne bogate społeczeństwa, czyli Francuzi i Niemcy, owszem do UE należą, ale to oni ciągną za sznurki w UE, bo to oni ją stworzyli pod swoje własne potrzeby.
[cytat]Nie będę ukrywał, że moje serce jest bardziej po stronie lewej. Uważam, że lepiej podzielić się i przegrać, niż celebrować zwycięstwo ze świadomością, że “pewne koszty” musiały zostać poniesione. Wiem ile ograniczeń ma lewica.[/cytat]
A największe z nich to populizm, tani populizm, dla poklasku.
Bo czym, jak nie populizmem, jest obiecywanie komunikacji miejskiej w mieście, którego na coś takiego w tej chwili nie stać?
Przecież za czyjeś pieniądze to i ja mogę Wam naobiecywać cudów. Każdy może, do tego nie potrzeba być wybitnym.
Jeżeli tylko populistyczne hasła może nam zaproponować FMS, to ja za to dziękuję. To jest populistyczny socjalizm, który nas tylko cofnie w rozwoju. Stara czerwona zaraza się nachapała, a teraz dzieciaków do tego wykorzystują, żeby sobie jeszcze trochę się nachapać. Zmiana pokoleniowa na lewicy niestety przejawia się tylko tym, ze Ci młodzi nie będą już pamiętać z własnego doświadczenia PRL, ale nadal będą popełniać te same błędy co ich starsi czerwoni mentorzy...
Polska lewica czerpie garściami z najgorszych wzorców. Albo od komunistów i postkomunistów albo od zachodnich radykałów.
Równie złe co wszyscy faszyzujący ultraprawicowcy.
Ładnie to napisał ktoś wyżej, że polska lewica opiera się na populizmie, bo nie jest w stanie społeczeństwu zaproponować nic poza spełnieniem wygodnickich potrzeb.
raz sierpem raz młotem czerwoną hołotę.
http://www.youtube.com /watch?v=9P2QTdS9ItU taka sytuacja