Zapisałam dziecko do przasnyskiej 2; dzieci mimo ładnej pogody siedzą w nasłonecznionych, kiepsko wietrzonych salach. W tym przedszkolu nic się nie dzieje. Jak jest u Was?
Paniusiu,to przepisz dziecko do innego przedszkola np.w domku jednorodzinnym,będziesz napewno zadowolona (: Żygać mi się na takie anonimy,idż do dyrektorki i porozmawiaj na ten temat,a nie piszesz anonimy jak za komuny.MASZ wybór w mieście przedszkoli do wyboru i koloru,a jak wszystkie obskoczysz to może na teren gminu Przasnysz?
[quote=]Zapisałam dziecko do przasnyskiej 2; dzieci mimo ładnej pogody siedzą w nasłonecznionych, kiepsko wietrzonych salach. W tym przedszkolu nic się nie dzieje. Jak jest u Was?[/quote] Zapisałam swoje dziecko w październiku i mała jeszcze nie była na spacerze...
Niestety, to prawda, dzieci b.rzadko wychodziły na spacer nawet w ciepłe dni i to mi się bardzo nie podobało. Ale były również mamusie którym to pasowało, bo co dziecko ma chorować? Moim zdaniem to nie tylko wina pań. Mama absolwenta :)
Jest piękna pogoda ,a więc po przyjściu z przedszkola,troskliwa mamusia niech weżmie dziecko na spacer,do godz18.śmiało można być na dworze.Ale młode mamusie są bardzo wygodne,zapłacą za przedszkole niewielkie pieniądze i niech ta instytucja wszystko załatwi.Jeżeli jesteśmy przy Przedszkolu nr 2 to apel do rodziców,proszę nie przyprowadzać zasmarkanego dziecka do przedszkola,a taka sytuacja jest nagminna i inne dzieci zarażają się.
No właśnie,o to chodzi,przepisać dziecko do prywatnego przedszkola.Nie musi chodzić do samorządowego.W prywatnym zje obiad ze styropianu i też będzie żle...och mamusie mamusie.
[cytat]Jest piękna pogoda ,a więc po przyjściu z przedszkola,troskliwa mamusia niech weżmie dziecko na spacer,do godz18.śmiało można być na dworze.Ale młode mamusie są bardzo wygodne,zapłacą za przedszkole niewielkie pieniądze i niech ta instytucja wszystko załatwi.Jeżeli jesteśmy przy Przedszkolu nr 2 to apel do rodziców,proszę nie przyprowadzać zasmarkanego dziecka do przedszkola,a taka sytuacja jest nagminna i inne dzieci zarażają się.[/cytat] http://przedszkole2przasnysz.pl/rozkla
d_dnia.html płacę - wymagam
W PRYWATNYM PASUJE ŻE DZIECKO ZJADŁO PARÓWKIE W ZUPIE KTÓRA ZWIĘKSZYŁA SIE TRZY KROTNIE, A W PAŃSTWOWYM NIE DOCENIA SIĘ TEGO ŻE OBIAD CIEPŁY ŚWIEŻY I CODZIENNIE INNY , MIAŁAM DZIECKO W PRYWATNYM SNIADANIE BUŁKA SŁODKA BO KOLEDZY MAJĄ , OBIAD BLE ,PODWIECZOREK JOGURT BO KOLEDZY MAJA . ACH DZISIEJSZE MAMY........PAŃSTWOWE 150 ZA PELNĄ OPCJE PRYWATNE OD 350 ZŁ
[cytat]W PRYWATNYM PASUJE ŻE DZIECKO ZJADŁO PARÓWKIE W ZUPIE KTÓRA ZWIĘKSZYŁA SIE TRZY KROTNIE, A W PAŃSTWOWYM NIE DOCENIA SIĘ TEGO ŻE OBIAD CIEPŁY ŚWIEŻY I CODZIENNIE INNY , MIAŁAM DZIECKO W PRYWATNYM SNIADANIE BUŁKA SŁODKA BO KOLEDZY MAJĄ , OBIAD BLE ,PODWIECZOREK JOGURT BO KOLEDZY MAJA . ACH DZISIEJSZE MAMY........PAŃSTWOWE 150 ZA PELNĄ OPCJE PRYWATNE OD 350 ZŁ[/cytat]
CIEZKĄ I OWOCNĄ PRACĄ PAŃ KUCHAREK NIE DA SIĘ UKRYĆ NIEWYPUSZCZANIA DZIECI NA SPACER.
Ile razy od początku roku dzieci były na spacerze?
Szanowne Panie jeśli mam się do czego doczepić to zawsze jakiś powód się znajdzie . Moje pociechy uczęszczają do tego przedszkola i jestem zadowolona Panie bardzo się przykładają do pracy z maluchami, i zawsze służą pomocą. A tak przy okazji co ma Pani zrobić która widzi nie dość ze zasmarkane dzieci przychodzą to i z kaszlem ze mało płuc nie wyplują a już niewspomne ze co ktores przychodzi na antybiotyku i jest po prostu chore ale na to już nikt nie patrzy, i co wyśle dziecko po chorobie za chwile znowu ma katar i jest chore. Kuchnia jest dobra wszystko swierze i smaczne .
jakby wychodziły na spacery zgodnie z rozkładem dnia i tuż przed powrotem pozwolały dzieciakom wyszalec się 15 minut na placu zabaw, a w tym czasie pomieszczenia byłyby wietrzone to dzieciaki byłyby zdrowe.
Ale zawsze lepiej trzymać tyłek w ciepłej sali niż po dworze chodzic i pilnować dzieciaków.
Podstawa programowa zaleca aby dzieci co najmniej jedną piątą czasu (w przypadku młodszych dzieci jedną czwartą) w rozliczeniu tygodniowym spędzały na świeżym powietrzu. Jest to kontrolowane przez kuratorium i nauczycielki zapisują to w dzienniki, takie są przepisy. Jeżeli dzieci będąc w przedszkolu nie wychodzą na spacer, rodzice powinni interweniować w tej sprawie.
[cytat]Szanowne Panie jeśli mam się do czego doczepić to zawsze jakiś powód się znajdzie . Moje pociechy uczęszczają do tego przedszkola i jestem zadowolona Panie bardzo się przykładają do pracy z maluchami, i zawsze służą pomocą. A tak przy okazji co ma Pani zrobić która widzi nie dość ze zasmarkane dzieci przychodzą to i z kaszlem ze mało płuc nie wyplują a już niewspomne ze co ktores przychodzi na antybiotyku i jest po prostu chore ale na to już nikt nie patrzy, i co wyśle dziecko po chorobie za chwile znowu ma katar i jest chore. Kuchnia jest dobra wszystko swierze i smaczne . [/cytat]
do przedszkola przyprowadza się zdrowe dzieci!!!!! a przedszkolanka wcale nie musi wiedziec ze dziecko jest na antybiotyku.
[cytat]W PRYWATNYM PASUJE ŻE DZIECKO ZJADŁO PARÓWKIE W ZUPIE KTÓRA ZWIĘKSZYŁA SIE TRZY KROTNIE, A W PAŃSTWOWYM NIE DOCENIA SIĘ TEGO ŻE OBIAD CIEPŁY ŚWIEŻY I CODZIENNIE INNY , MIAŁAM DZIECKO W PRYWATNYM SNIADANIE BUŁKA SŁODKA BO KOLEDZY MAJĄ , OBIAD BLE ,PODWIECZOREK JOGURT BO KOLEDZY MAJA . ACH DZISIEJSZE MAMY........PAŃSTWOWE 150 ZA PELNĄ OPCJE PRYWATNE OD 350 ZŁ[/cytat]
Jakby najważniejszą rzeczą w wychowaniu dzieci w wieku przedszkolnym, było ich wyżywienie to oczywiście przedszkole to byłoby idealne.
Jednak poza zapewnieniem dziecku zbilansowanej diety (niekoniecznie kanapka z masłem bo z pasztetem albo dżemem nie lubi) żeby czegoś nauczyć potrzeba trafić do dzieci za pomocą różnych bodźców tzw nauka poprzez zabawę, a nie zamknięcie w jednym miejscu, w czterech ścianach, niejednokrotnie pozostawienie samym sobie - "bo przecież kilkulatek najlepiej nauczy się od kolegow z różnych środowisk" Panie choć siedzą w sali to są "nieobecne" niejednokrotnie nie mają pojęcia w co i jak bawią się dzieci - "byleby tylko głowy nie zawracały" z dziećmi się nie rozmawia w tym przedszkolu. No chyba że z niektórymi, zdarzają się faworyzowane wyjątki, co jest przykre dla pozostałych dzieci i ich rodziców, od małego sie pokazuje że jedni są lepsi a inni gorsi. Rodzice traktowani są podobnie jak dzieci, gdy tylko któryś zbyt interesuje się metodami wychowawczymi stosowanymi w przedszkolu zaczyna być traktowany przez personel jak nadopiekuńczy, upierdliwy rodzic, którego trzeba zbyć. Najwyraźniej podejście Pań w tym przedszkolu jest takie - "pracę mam i nikt mi jej nie zabierze więc nie muszę nic robić"
Co do zapłaty za przedszkole to wcale nie jest ono tańsze od prywatnego. 150 zł - czesne za dodatkowe godziny od 7.00 do 16.00, darmowe godz. od 8.00 do 13.00 - posiłki około 120 zł - pieniądze za dodatkowe zajęcia - pieniądze za RADĘ RODZICÓW - pieniądze na wyprawkę i podręczniki co nie jest kosztem jednorazowym bo w trakcie roku zaczyna brakować czegośtam, choć dzieci nie dostają do ręki rzeczy kupionych przez rodziców, wszystko idzie do wspólnej puli, dzieci nie dostają do domu swoich prac, ani podręczników po zakończonym roku przedszkolnym - pieniądze na składki z okazji świąt, dnia dziecka, prezenty, poczęstunek dla zaproszonych rodziców Gdyby to wszystko zliczyć wychodzi nie mało. A co w zamian? PRZE-CHOWALNIA Z WYŻYWIENIEM DLA DZIECI ?!
Ja nie mogę,jakie podłe czasy nastały,cieszę się, że nie jestem nauczycielką.Ciężki kawałek chleba,ale to z powodu rodziców przedszkolaków.Pozdrawiam personel Przedszkola Nr 2.
[cytat]Ja nie mogę,jakie podłe czasy nastały,cieszę się, że nie jestem nauczycielką.Ciężki kawałek chleba,ale to z powodu rodziców przedszkolaków.Pozdrawiam personel Przedszkola Nr 2. [/cytat]
Podłe czasy?! Ja powiedziałbym że to wzrost ogólnej świadomości...
Dawno skończyły się czasy kiedy nauczyciel był "bogiem i carem" a z pewnością nie jest wyłacznym przedstawicielem elity intelektualnej na prowincji. Skończyłem niejedna szkołę i wiem że wielką rzadkością jest pedagog z powołania, dlatego nie hołubię zawodu nauczyciela. Mając własne dzieci nie pozwolę też żeby trafiły one w ręce nieudacznika który będzie odreagowywał na nich własne frustracje - jak to się dzieje w szkołach, bo przedszkole państwowe to nadal inna bajka...
"Ciężki kawałek chleba przez rodziców"?! Pewnie nauczyciele chcieliby dostać wolną rękę w kwestii nauczania ale puki są świadomi rodzice to tak nie będzie.
Skończył Pan wiele szkół ,a robi błędy ortograficzne "uczony a gamoń" tak to się mówi,dlatego też nie powinien Pan być PEDAGOGIEM.Proszę niech Pan znajdzie błąd w swoich wypocinach,nie będę wskazywała.
[cytat]Jest piękna pogoda ,a więc po przyjściu z przedszkola,troskliwa mamusia niech weżmie dziecko na spacer,do godz18.śmiało można być na dworze.Ale młode mamusie są bardzo wygodne,zapłacą za przedszkole niewielkie pieniądze i niech ta instytucja wszystko załatwi.Jeżeli jesteśmy przy Przedszkolu nr 2 to apel do rodziców,proszę nie przyprowadzać zasmarkanego dziecka do przedszkola,a taka sytuacja jest nagminna i inne dzieci zarażają się.[/cytat]
a z tym to akurat się nie zgadzam bo może ta troskliwa mamusia pracuje na dwa etaty i nie ma czasu wyjść z dzieckiem na spacer, a poza tym najlepsza pogoda na spacer jest przed obiadem i apetyt wtedy lepszy dzieci mają i słoneczka więcej, a skoro posyłamy dziecko do przedszkola to i mamy prawo wymagać bo wcale nie płaci się "NIEWIELKICH PIENIĘDZY"
moi kochani na spacery trzeba chodzic to juz wszyscy wiedza ale w tym przedszkolu sa jeszcze inne problemy .panie nie maja deka kultury ja mowie dzis dzien dobry a ona patrzy na mni iczeka na .........czas na wymiane bo to stary zmeczony personel, mlodzi beda dodze pracowaci chodzic na dlugie spacery.tak jak np w przedszkolu na chorzelskiej moja pani jak piszemy o twoim przedszkolu to nie wydawaj opini przedszkolom prywatnym. ......wytrwalosci
Moje dziecko jest jeszcze za małe na przedszkole, ale z uwagą śledzę ten wątek i tak sobie myślę, że przecież nie ma obowiązku posyłania dzieci do przedszkola. Jeśli Wam żadne nie odpowiada, można przecież zatrudnić opiekunkę i wydać jej stosowne dyspozycje co do rozkładu dnia dziecka, spacerów, żywienia itp.
[cytat]Moje dziecko jest jeszcze za małe na przedszkole, ale z uwagą śledzę ten wątek i tak sobie myślę, że przecież nie ma obowiązku posyłania dzieci do przedszkola. Jeśli Wam żadne nie odpowiada, można przecież zatrudnić opiekunkę i wydać jej stosowne dyspozycje co do rozkładu dnia dziecka, spacerów, żywienia itp.[/cytat]
abstrach**ąc od tematu.
A do lekarza chodzisz tylko prywatnie, bo nie ma obowiązku chodzenia za darmo - kolejki? Jezdzisz tylko po płatnych drogach, bo nie ma obowiązku jeżdzenia po darmowych - dziurawe?
Proste: 1 Pracuję - PŁACĘ PODATKI (tyle ile państwo chce) 2 Nie mam czasu na zajmowanie się dzieckiem w czasie pracy (ludź pracy) - PAŃSTWO TWORZY ZA MOJE PIENIADZE PRZEDSZKOLE I JESZCZE KAZE MI DOPŁACAĆ ;) 3" Płacę podatki - PAŃSTWO ZA MOJE PIENIĄDZE ZATRUDNIA URZĘDNIKA, KTÓRY USTALA ROZKŁAD DNIA W PRZEDSZKOLU 4 Jakiś łepek na samym dole (zatrudniony za moje pieniądze i pracujący dla mnie) stwierdza, że nie musi w przedszkolu (utworzonym za moje pieniądze) przestrzegać rozkładu dnia (wymyslonego przez osobę zatrudnioną za moje pieniądze)
Ludzie, skoro państwo żąda ode mnie daniny w postaci podatków i zobowiązuje się za to do prowadzenia przedszkola to mam prawo wymagać, aby to przedszkole było dobrze prowadzone.
Przedmówczyni dziwnie pisze na temat publicznej służby zdrowia i dróg. Do lekarza oczywiście można chodzić prywatnie jak ten państwowy nie pasuje - co robi wielu ludzi, jest to powiedziałbym powszechne. Jeżdżenie drogami to akurat przymus. Przedszkole to NIE PRZYMUS. Wybór też należy do rodzica, więc jakie sobie kobieto wybrałaś, takie masz. Tyle w temacie.
[cytat]W PRYWATNYM PASUJE ŻE DZIECKO ZJADŁO PARÓWKIE W ZUPIE KTÓRA ZWIĘKSZYŁA SIE TRZY KROTNIE, A W PAŃSTWOWYM NIE DOCENIA SIĘ TEGO ŻE OBIAD CIEPŁY ŚWIEŻY I CODZIENNIE INNY , MIAŁAM DZIECKO W PRYWATNYM SNIADANIE BUŁKA SŁODKA BO KOLEDZY MAJĄ , OBIAD BLE ,PODWIECZOREK JOGURT BO KOLEDZY MAJA . ACH DZISIEJSZE MAMY........PAŃSTWOWE 150 ZA PELNĄ OPCJE PRYWATNE OD 350 ZŁ[/cytat]
Nie wiem, skąd te informacje - moje dziecko cztery lata było u pani Szczepanskiej w Kubusiowym Przadszkolu i ani razu nie miało takiego pożywienia jak pani pisze. Obiad ze Staropolskiego nie jest gorszy od obiadu kucharek z państwowych przedszkoli, które mają menu z lat 70. Ale dziwi mnie, że nikt z państwa nie podejmuje kwestii poziomu nauczania - tak jakby spacery i obiad w przedszkolu były najważniejsze! Każda normalna mama gotuje dziecku w domu i wychodzi z nim na powietrze! Tak tu jazgoczecie Panie na temat tych legendarnych obiadków w państwowych przedszkolach jakby te dzieci jedyne posiłki tam właśnie jadły! Co mamom się gotowac nie chce???
[cytat]Szanowne Panie jeśli mam się do czego doczepić to zawsze jakiś powód się znajdzie . Moje pociechy uczęszczają do tego przedszkola i jestem zadowolona Panie bardzo się przykładają do pracy z maluchami, i zawsze służą pomocą. A tak przy okazji co ma Pani zrobić która widzi nie dość ze zasmarkane dzieci przychodzą to i z kaszlem ze mało płuc nie wyplują a już niewspomne ze co ktores przychodzi na antybiotyku i jest po prostu chore ale na to już nikt nie patrzy, i co wyśle dziecko po chorobie za chwile znowu ma katar i jest chore. Kuchnia jest dobra wszystko swierze i smaczne . [/cytat]
Panie w ogóle się nie przykładają! Dzieci z tego przedszkola bardzo słabo sobie radzą w szkole - mają tyły ze wszystkiego! Skoro tak cudownie tam uczą, to dlaczego dzieci sobie tak kiepsko w szkole radzą? To przechowalnia z zerowym poziomem nauczania!
Jakbym miała płacić za państwowe tyle co za prywatne, gdzie państwowe dostają 100 procent dotacji,prywatne nie. To wybrałabym bez zastanowienia prywatne.inne podejście do człowieka,młoda kadra,wachlarz zajęć dodatkowych godziny pracy,no i wiele wiele innych.Tak naprawdę nie ma co wiele porównywać. urząd zawsze będzie urzędem tam ludzie nie dbają jak o swoje bo to z naszych ;-)
Zapisałam dziecko do przasnyskiej 2; dzieci mimo ładnej pogody siedzą w nasłonecznionych, kiepsko wietrzonych salach. W tym przedszkolu nic się nie dzieje. Jak jest u Was?
Paniusiu,to przepisz dziecko do innego przedszkola np.w domku jednorodzinnym,będziesz napewno zadowolona (: Żygać mi się na takie anonimy,idż do dyrektorki i porozmawiaj na ten temat,a nie piszesz anonimy jak za komuny.MASZ wybór w mieście przedszkoli do wyboru i koloru,a jak wszystkie obskoczysz to może na teren gminu Przasnysz?
Ja zapisałam dopiero w październiku, ale faktycznie mała nie była jeszcze na spacerze,
Zapisałam swoje dziecko w październiku i mała jeszcze nie była na spacerze...
Zapisałam swoje dziecko w pazdzierniku i mala jeszcze nie była na spacerze
[quote=]Zapisałam dziecko do przasnyskiej 2; dzieci mimo ładnej pogody siedzą w nasłonecznionych, kiepsko wietrzonych salach. W tym przedszkolu nic się nie dzieje. Jak jest u Was?[/quote]
Zapisałam swoje dziecko w październiku i mała jeszcze nie była na spacerze...
a
Niestety, to prawda, dzieci b.rzadko wychodziły na spacer nawet w ciepłe dni i to mi się bardzo nie podobało. Ale były również mamusie którym to pasowało, bo co dziecko ma chorować? Moim zdaniem to nie tylko wina pań. Mama absolwenta :)
Jest piękna pogoda ,a więc po przyjściu z przedszkola,troskliwa mamusia niech weżmie dziecko na spacer,do godz18.śmiało można być na dworze.Ale młode mamusie są bardzo wygodne,zapłacą za przedszkole niewielkie pieniądze i niech ta instytucja wszystko załatwi.Jeżeli jesteśmy przy Przedszkolu nr 2 to apel do rodziców,proszę nie przyprowadzać zasmarkanego dziecka do przedszkola,a taka sytuacja jest nagminna i inne dzieci zarażają się.
moje dziecko było już kilka razy na spacerze i na placu zabaw. Chodzi do prywatnego przedszkola
moje dziecko było już kilka razy na spacerze we wrześniu. Chodzi do prywatnego przedszkola
No właśnie,o to chodzi,przepisać dziecko do prywatnego przedszkola.Nie musi chodzić do samorządowego.W prywatnym zje obiad ze styropianu i też będzie żle...och mamusie mamusie.
Szanowna Pani, my tu nie mówimy o chorobach dzieci.
[cytat]Jest piękna pogoda ,a więc po przyjściu z przedszkola,troskliwa mamusia niech weżmie dziecko na spacer,do godz18.śmiało można być na dworze.Ale młode mamusie są bardzo wygodne,zapłacą za przedszkole niewielkie pieniądze i niech ta instytucja wszystko załatwi.Jeżeli jesteśmy przy Przedszkolu nr 2 to apel do rodziców,proszę nie przyprowadzać zasmarkanego dziecka do przedszkola,a taka sytuacja jest nagminna i inne dzieci zarażają się.[/cytat]
http://przedszkole2przasnysz.pl/rozkla d_dnia.html
płacę - wymagam
nie pasi zabieraj dziecko, i nie pisz glupot idz do pani dyrektor i powiedz .Pozatym tam wspaniala kadra pracuje
W PRYWATNYM PASUJE ŻE DZIECKO ZJADŁO PARÓWKIE W ZUPIE KTÓRA ZWIĘKSZYŁA SIE TRZY KROTNIE, A W PAŃSTWOWYM NIE DOCENIA SIĘ TEGO ŻE OBIAD CIEPŁY ŚWIEŻY I CODZIENNIE INNY , MIAŁAM DZIECKO W PRYWATNYM SNIADANIE BUŁKA SŁODKA BO KOLEDZY MAJĄ , OBIAD BLE ,PODWIECZOREK JOGURT BO KOLEDZY MAJA . ACH DZISIEJSZE MAMY........PAŃSTWOWE 150 ZA PELNĄ OPCJE PRYWATNE OD 350 ZŁ
Pani to może wymagać...może tak od siebie więcej kultury.
[cytat]W PRYWATNYM PASUJE ŻE DZIECKO ZJADŁO PARÓWKIE W ZUPIE KTÓRA ZWIĘKSZYŁA SIE TRZY KROTNIE, A W PAŃSTWOWYM NIE DOCENIA SIĘ TEGO ŻE OBIAD CIEPŁY ŚWIEŻY I CODZIENNIE INNY , MIAŁAM DZIECKO W PRYWATNYM SNIADANIE BUŁKA SŁODKA BO KOLEDZY MAJĄ , OBIAD BLE ,PODWIECZOREK JOGURT BO KOLEDZY MAJA . ACH DZISIEJSZE MAMY........PAŃSTWOWE 150 ZA PELNĄ OPCJE PRYWATNE OD 350 ZŁ[/cytat]
CIEZKĄ I OWOCNĄ PRACĄ PAŃ KUCHAREK NIE DA SIĘ UKRYĆ NIEWYPUSZCZANIA DZIECI NA SPACER.
Ile razy od początku roku dzieci były na spacerze?
jedyny plus tej placowki to kuchnia
To że panie kucharki się starają i robią pyszne obiadki to nie oznacza, że można spocząć na laurach i nie chodzić z dziećmi na spacery.
Ile razy we wrześniu dzieci były na spacerze?
Szanowne Panie jeśli mam się do czego doczepić to zawsze jakiś powód się znajdzie . Moje pociechy uczęszczają do tego przedszkola i jestem zadowolona Panie bardzo się przykładają do pracy z maluchami, i zawsze służą pomocą. A tak przy okazji co ma Pani zrobić która widzi nie dość ze zasmarkane dzieci przychodzą to i z kaszlem ze mało płuc nie wyplują a już niewspomne ze co ktores przychodzi na antybiotyku i jest po prostu chore ale na to już nikt nie patrzy, i co wyśle dziecko po chorobie za chwile znowu ma katar i jest chore. Kuchnia jest dobra wszystko swierze i smaczne .
jakby wychodziły na spacery zgodnie z rozkładem dnia i tuż przed powrotem pozwolały dzieciakom wyszalec się 15 minut na placu zabaw, a w tym czasie pomieszczenia byłyby wietrzone to dzieciaki byłyby zdrowe.
Ale zawsze lepiej trzymać tyłek w ciepłej sali niż po dworze chodzic i pilnować dzieciaków.
Drogie Panie Przedszkolanki. do dzieła:
http://natemat.pl/9973,brytyjskie-matk i-hartuja-dzieci-polskie-na-nie-chuchaja -potem-dorosli-co-chwila-laduja-na-zwoln ieniach-lekarskich
Podstawa programowa zaleca aby dzieci co najmniej jedną piątą czasu (w przypadku młodszych dzieci jedną czwartą) w rozliczeniu tygodniowym spędzały na świeżym powietrzu. Jest to kontrolowane przez kuratorium i nauczycielki zapisują to w dzienniki, takie są przepisy. Jeżeli dzieci będąc w przedszkolu nie wychodzą na spacer, rodzice powinni interweniować w tej sprawie.
[cytat]Szanowne Panie jeśli mam się do czego doczepić to zawsze jakiś powód się znajdzie . Moje pociechy uczęszczają do tego przedszkola i jestem zadowolona Panie bardzo się przykładają do pracy z maluchami, i zawsze służą pomocą. A tak przy okazji co ma Pani zrobić która widzi nie dość ze zasmarkane dzieci przychodzą to i z kaszlem ze mało płuc nie wyplują a już niewspomne ze co ktores przychodzi na antybiotyku i jest po prostu chore ale na to już nikt nie patrzy, i co wyśle dziecko po chorobie za chwile znowu ma katar i jest chore. Kuchnia jest dobra wszystko swierze i smaczne . [/cytat]
do przedszkola przyprowadza się zdrowe dzieci!!!!! a przedszkolanka wcale nie musi wiedziec ze dziecko jest na antybiotyku.
[cytat]W PRYWATNYM PASUJE ŻE DZIECKO ZJADŁO PARÓWKIE W ZUPIE KTÓRA ZWIĘKSZYŁA SIE TRZY KROTNIE, A W PAŃSTWOWYM NIE DOCENIA SIĘ TEGO ŻE OBIAD CIEPŁY ŚWIEŻY I CODZIENNIE INNY , MIAŁAM DZIECKO W PRYWATNYM SNIADANIE BUŁKA SŁODKA BO KOLEDZY MAJĄ , OBIAD BLE ,PODWIECZOREK JOGURT BO KOLEDZY MAJA . ACH DZISIEJSZE MAMY........PAŃSTWOWE 150 ZA PELNĄ OPCJE PRYWATNE OD 350 ZŁ[/cytat]
Jakby najważniejszą rzeczą w wychowaniu dzieci w wieku przedszkolnym, było ich wyżywienie to oczywiście przedszkole to byłoby idealne.
Jednak poza zapewnieniem dziecku zbilansowanej diety (niekoniecznie kanapka z masłem bo z pasztetem albo dżemem nie lubi) żeby czegoś nauczyć potrzeba trafić do dzieci za pomocą różnych bodźców tzw nauka poprzez zabawę, a nie zamknięcie w jednym miejscu, w czterech ścianach, niejednokrotnie pozostawienie samym sobie - "bo przecież kilkulatek najlepiej nauczy się od kolegow z różnych środowisk" Panie choć siedzą w sali to są "nieobecne" niejednokrotnie nie mają pojęcia w co i jak bawią się dzieci - "byleby tylko głowy nie zawracały" z dziećmi się nie rozmawia w tym przedszkolu. No chyba że z niektórymi, zdarzają się faworyzowane wyjątki, co jest przykre dla pozostałych dzieci i ich rodziców, od małego sie pokazuje że jedni są lepsi a inni gorsi.
Rodzice traktowani są podobnie jak dzieci, gdy tylko któryś zbyt interesuje się metodami wychowawczymi stosowanymi w przedszkolu zaczyna być traktowany przez personel jak nadopiekuńczy, upierdliwy rodzic, którego trzeba zbyć.
Najwyraźniej podejście Pań w tym przedszkolu jest takie - "pracę mam i nikt mi jej nie zabierze więc nie muszę nic robić"
Co do zapłaty za przedszkole to wcale nie jest ono tańsze od prywatnego. 150 zł - czesne za dodatkowe godziny od 7.00 do 16.00, darmowe godz. od 8.00 do 13.00
- posiłki około 120 zł
- pieniądze za dodatkowe zajęcia
- pieniądze za RADĘ RODZICÓW
- pieniądze na wyprawkę i podręczniki co nie jest kosztem jednorazowym bo w trakcie roku zaczyna brakować czegośtam, choć dzieci nie dostają do ręki rzeczy kupionych przez rodziców, wszystko idzie do wspólnej puli, dzieci nie dostają do domu swoich prac, ani podręczników po zakończonym roku przedszkolnym
- pieniądze na składki z okazji świąt, dnia dziecka, prezenty, poczęstunek dla zaproszonych rodziców
Gdyby to wszystko zliczyć wychodzi nie mało. A co w zamian? PRZE-CHOWALNIA Z WYŻYWIENIEM DLA DZIECI ?!
Ja nie mogę,jakie podłe czasy nastały,cieszę się, że nie jestem nauczycielką.Ciężki kawałek chleba,ale to z powodu rodziców przedszkolaków.Pozdrawiam personel Przedszkola Nr 2.
Kurde to takie ceny ma to najlepsze przedszkole w mieście a inne rzeczy są gratis a nie dodatkowo płatne....Uuuuu to aż się zdziwiłam
[cytat]Ja nie mogę,jakie podłe czasy nastały,cieszę się, że nie jestem nauczycielką.Ciężki kawałek chleba,ale to z powodu rodziców przedszkolaków.Pozdrawiam personel Przedszkola Nr 2. [/cytat]
Podłe czasy?! Ja powiedziałbym że to wzrost ogólnej świadomości...
Dawno skończyły się czasy kiedy nauczyciel był "bogiem i carem" a z pewnością nie jest wyłacznym przedstawicielem elity intelektualnej na prowincji.
Skończyłem niejedna szkołę i wiem że wielką rzadkością jest pedagog z powołania, dlatego nie hołubię zawodu nauczyciela. Mając własne dzieci nie pozwolę też żeby trafiły one w ręce nieudacznika który będzie odreagowywał na nich własne frustracje - jak to się dzieje w szkołach, bo przedszkole państwowe to nadal inna bajka...
"Ciężki kawałek chleba przez rodziców"?! Pewnie nauczyciele chcieliby dostać wolną rękę w kwestii nauczania ale puki są świadomi rodzice to tak nie będzie.
jeśli zawód nauczyciela jest taki ciężki,zawsze moga się przekwalifikowac, na kasach w sklepach będą mieli lepiej.
Skończył Pan wiele szkół ,a robi błędy ortograficzne "uczony a gamoń" tak to się mówi,dlatego też nie powinien Pan być PEDAGOGIEM.Proszę niech Pan znajdzie błąd w swoich wypocinach,nie będę wskazywała.
[cytat]Jest piękna pogoda ,a więc po przyjściu z przedszkola,troskliwa mamusia niech weżmie dziecko na spacer,do godz18.śmiało można być na dworze.Ale młode mamusie są bardzo wygodne,zapłacą za przedszkole niewielkie pieniądze i niech ta instytucja wszystko załatwi.Jeżeli jesteśmy przy Przedszkolu nr 2 to apel do rodziców,proszę nie przyprowadzać zasmarkanego dziecka do przedszkola,a taka sytuacja jest nagminna i inne dzieci zarażają się.[/cytat]
a z tym to akurat się nie zgadzam bo może ta troskliwa mamusia pracuje na dwa etaty i nie ma czasu wyjść z dzieckiem na spacer, a poza tym najlepsza pogoda na spacer jest przed obiadem i apetyt wtedy lepszy dzieci mają i słoneczka więcej, a skoro posyłamy dziecko do przedszkola to i mamy prawo wymagać bo wcale nie płaci się "NIEWIELKICH PIENIĘDZY"
moi kochani na spacery trzeba chodzic to juz wszyscy wiedza ale w tym przedszkolu sa jeszcze inne problemy .panie nie maja deka kultury ja mowie dzis dzien dobry a ona patrzy na mni iczeka na .........czas na wymiane bo to stary zmeczony personel, mlodzi beda dodze pracowaci chodzic na dlugie spacery.tak jak np w przedszkolu na chorzelskiej moja pani jak piszemy o twoim przedszkolu to nie wydawaj opini przedszkolom prywatnym. ......wytrwalosci
Moje dziecko jest jeszcze za małe na przedszkole, ale z uwagą śledzę ten wątek i tak sobie myślę, że przecież nie ma obowiązku posyłania dzieci do przedszkola. Jeśli Wam żadne nie odpowiada, można przecież zatrudnić opiekunkę i wydać jej stosowne dyspozycje co do rozkładu dnia dziecka, spacerów, żywienia itp.
[cytat]Moje dziecko jest jeszcze za małe na przedszkole, ale z uwagą śledzę ten wątek i tak sobie myślę, że przecież nie ma obowiązku posyłania dzieci do przedszkola. Jeśli Wam żadne nie odpowiada, można przecież zatrudnić opiekunkę i wydać jej stosowne dyspozycje co do rozkładu dnia dziecka, spacerów, żywienia itp.[/cytat]
abstrach**ąc od tematu.
A do lekarza chodzisz tylko prywatnie, bo nie ma obowiązku chodzenia za darmo - kolejki?
Jezdzisz tylko po płatnych drogach, bo nie ma obowiązku jeżdzenia po darmowych - dziurawe?
Proste:
1 Pracuję - PŁACĘ PODATKI (tyle ile państwo chce)
2 Nie mam czasu na zajmowanie się dzieckiem w czasie pracy (ludź pracy) - PAŃSTWO TWORZY ZA MOJE PIENIADZE PRZEDSZKOLE I JESZCZE KAZE MI DOPŁACAĆ ;)
3" Płacę podatki - PAŃSTWO ZA MOJE PIENIĄDZE ZATRUDNIA URZĘDNIKA, KTÓRY USTALA ROZKŁAD DNIA W PRZEDSZKOLU
4 Jakiś łepek na samym dole (zatrudniony za moje pieniądze i pracujący dla mnie) stwierdza, że nie musi w przedszkolu (utworzonym za moje pieniądze) przestrzegać rozkładu dnia (wymyslonego przez osobę zatrudnioną za moje pieniądze)
Ludzie, skoro państwo żąda ode mnie daniny w postaci podatków i zobowiązuje się za to do prowadzenia przedszkola to mam prawo wymagać, aby to przedszkole było dobrze prowadzone.
Ja podatki płacę wszystkie :)
Przedmówczyni dziwnie pisze na temat publicznej służby zdrowia i dróg. Do lekarza oczywiście można chodzić prywatnie jak ten państwowy nie pasuje - co robi wielu ludzi, jest to powiedziałbym powszechne. Jeżdżenie drogami to akurat przymus. Przedszkole to NIE PRZYMUS. Wybór też należy do rodzica, więc jakie sobie kobieto wybrałaś, takie masz. Tyle w temacie.
[cytat]W PRYWATNYM PASUJE ŻE DZIECKO ZJADŁO PARÓWKIE W ZUPIE KTÓRA ZWIĘKSZYŁA SIE TRZY KROTNIE, A W PAŃSTWOWYM NIE DOCENIA SIĘ TEGO ŻE OBIAD CIEPŁY ŚWIEŻY I CODZIENNIE INNY , MIAŁAM DZIECKO W PRYWATNYM SNIADANIE BUŁKA SŁODKA BO KOLEDZY MAJĄ , OBIAD BLE ,PODWIECZOREK JOGURT BO KOLEDZY MAJA . ACH DZISIEJSZE MAMY........PAŃSTWOWE 150 ZA PELNĄ OPCJE PRYWATNE OD 350 ZŁ[/cytat]
Nie wiem, skąd te informacje - moje dziecko cztery lata było u pani Szczepanskiej w Kubusiowym Przadszkolu i ani razu nie miało takiego pożywienia jak pani pisze. Obiad ze Staropolskiego nie jest gorszy od obiadu kucharek z państwowych przedszkoli, które mają menu z lat 70. Ale dziwi mnie, że nikt z państwa nie podejmuje kwestii poziomu nauczania - tak jakby spacery i obiad w przedszkolu były najważniejsze! Każda normalna mama gotuje dziecku w domu i wychodzi z nim na powietrze!
Tak tu jazgoczecie Panie na temat tych legendarnych obiadków w państwowych przedszkolach jakby te dzieci jedyne posiłki tam właśnie jadły! Co mamom się gotowac nie chce???
[cytat]Szanowne Panie jeśli mam się do czego doczepić to zawsze jakiś powód się znajdzie . Moje pociechy uczęszczają do tego przedszkola i jestem zadowolona Panie bardzo się przykładają do pracy z maluchami, i zawsze służą pomocą. A tak przy okazji co ma Pani zrobić która widzi nie dość ze zasmarkane dzieci przychodzą to i z kaszlem ze mało płuc nie wyplują a już niewspomne ze co ktores przychodzi na antybiotyku i jest po prostu chore ale na to już nikt nie patrzy, i co wyśle dziecko po chorobie za chwile znowu ma katar i jest chore. Kuchnia jest dobra wszystko swierze i smaczne . [/cytat]
Panie w ogóle się nie przykładają! Dzieci z tego przedszkola bardzo słabo sobie radzą w szkole - mają tyły ze wszystkiego! Skoro tak cudownie tam uczą, to dlaczego dzieci sobie tak kiepsko w szkole radzą? To przechowalnia z zerowym poziomem nauczania!
Jakbym miała płacić za państwowe tyle co za prywatne, gdzie państwowe dostają 100 procent dotacji,prywatne nie. To wybrałabym bez zastanowienia prywatne.inne podejście do człowieka,młoda kadra,wachlarz zajęć dodatkowych godziny pracy,no i wiele wiele innych.Tak naprawdę nie ma co wiele porównywać. urząd zawsze będzie urzędem tam ludzie nie dbają jak o swoje bo to z naszych ;-)
KAŻDY CHWALI SWOJE ...DURNE WPISY
moj maly chodzi tam drugi rok i do 10 nie umie liczyć, o czym to świadczy?