W Przasnyszu nareszcie ruch. Projekcje filmów przeciw ciemności z udziałem reżyserów (Zanussi) i krytyków, wystawa oryginalnych prac Ostoi Kotkowskiego. Ratusz rozświetlony iluminacjami. Wyspa w parku błyszczy od kolorowych niespodzianek dźwięczących odgłosem kryształowych dźwięków. NARESZCIE COŚ SIĘ DZIEJE W MIEŚCIE. Chodzę, podziwiam i pytam się siebie samej: DLACZEGO NIGDZIE NIE WIDAĆ MŁODZIEŻY Z ELITARNEJ SZKOŁY? CZY NIE POWINNI UCZESTNICZYĆ W TEJ UCZCIE DUCHOWEJ? Nauczycieli z tej szkoły (a co najdziwniejsze humanistów) też nie widać. Nie muszą się dokształcać, bo i po co. Dla młodzieży widocznie ważniejsze jest bezsensowne wkuwanie na pamięć, aby zadowolić niedokształconych "sensei" i dostać pozytywną ocenę. A gdzie rozwój intelektualny??????????????
i tylko cieszyć się, że tyle dzieje się w Przasnyszu Wpelni sie zgadzam z ta opinia. Co podzialo sie w P-szu,jak wygladal dawniej ,a jak dzisiaj moglem i moge to ja najlepiej ocenic . Pamietam z konca lat 60-tych ubieglego wieku kazdy szczegol,kazda ulice ,place , domy,sklepy,restauracje,bary - chociaz w nich nigdy nie bywalem . Minelo sporo czasu bo 43 lata kiedy wyjechalem z Przasnysza i jakos nigdy do niego nie bylo mnie po drodze zawitac z krotka wizyta ,ale nigdy tez o nim nie zapomnialem. Jaka to byla dla mnie radosc jak po pietnastu latach w swym miescie - Tarnowie zobaczylem jadacy glowna ulica samochod ciezarowy z napisem na kabinie - PKS Przasnysz. Wiedzialem ze go nie dogonie,bo inaczej to bym za nim polecial aby z kierowca zamienic kilka slow i cos sie dowiedziec . Tak sie sklada,ze im czlowiek starszy - tym bardziej mu brakuje czasu bo wiecej pracuje,ale powiedzialem dosc. Zostawilem wszystko, zadzwonilem do pobliskiej miejscowosci P-sza i zarezerwowalem nocleg na dwie noce Zatankowalem samochod do pelna, zabrale trochu "kapusty "do kieszeni i za 6 godzin jazdy samochodem znalazlem sie w samym rynku Przasnysza. Zaparkowalm i pierwsze zdziwienie - nigdzie na zadnej ulicy nikt nie pobiera oplat parkingowych - u nas nie ma takiej ulicy,skweru,placu,urzedu by nie placic i to slono. Wybralem sie na rekonesans po miescie i przezylem szok .Tu praktycznie nie ma dzisiaj nic z tamtych lat. Jest to zupelnie inne miasto,inne ulice ,domy ,chodniki do tego stopnia,ze gdybym mial inna pamiec to spacerujac po miescie nie widzialbym gdzie jestem nie mowiac o tym gdzie byl plac targowy,restauracja Wenecja, Rolniczy dom Towarowy,jak wygladal Grom Przasnysz i jego otoczenie z mleczarnia po przeciwnej stronie. Ulica Mostowa tez nie ta - fotograf Pan Kania nie istnieje, Na Makowskiej nie ma praktycznie tez tych starych domow i fryzjerow,sklepu spozywczego u Panstwa Sosnowskich, Uslug Murarskich Pana Sitarskiego . Nie ma tez bocznicy kolei waskotorowej i jej samej. To Wielka strata dla miasta i jego prestizu . W innym miejscu brama wjazdowa do koszar,inne ogrodzenie,no i same koszary -wykonana elewacja wapienno tynkowa. Boze - kto do tego dopuscil ,gdzie konserwator zabytkow by tak zniszczyc budynki stanowiace najwieksza wartosc historyczna tego miasta,jezeli nie nie jedyne w tym miescie . Rynek piekny i sasiednie ulice nie do poznania ,ale jest pewne ale. Czy nie zawiele wycieto drzew i zniwelowano zieleni dla bruku pozbawiajac centrum powiewu swiezego powietrza dla pluc mieszkancow ,swiergotu ptakow o poraku ,cienia odpoczywajacym miejscowym i przybylym na laweczkach???? Czy estetyka i nowoczesnosc nie moze isc w jednej parze ze zdrowiem i lepszym samopoczuciem mieszkancow????? Takie jest moje odczucie mozna sie z tym zgodzic i nie - w koncu mamy prawo do wyrazania swych opini. Tak wiec po 43 latach zastalem inne miasto a w nim prawie nic z dawnych lat. Dzisiaj jest to naprawde sliczne miasto,miasto powiedzialbym - perla miast mazowieckich i taki status temu miastu naprawde sie nalezy. A ze boryka sie z problemami jak bezrobocie a w zwiazku z tym zniechecenie i apatia, no to niestety nie tylko u Was taki problem,tak jest prawie wszedzie bo jak to ktos kiedys powiedzial - "no bo taki w koncu mamy klimat" Jedyna pociecha jest to,ze klimat sie przesuwa i zmienia , wiec i jest pewne ze do Was dotrze to inne powietrze,powietrze nie tylko nadziei ale konkretnych zmian gospodarczo-ekonomicznych- czego wszystkim szczerze zycze. Pozdrawiam . Amigo.
W Przasnyszu nareszcie ruch. Projekcje filmów przeciw ciemności z udziałem reżyserów (Zanussi) i krytyków, wystawa oryginalnych prac Ostoi Kotkowskiego. Ratusz rozświetlony iluminacjami. Wyspa w parku błyszczy od kolorowych niespodzianek dźwięczących odgłosem kryształowych dźwięków. NARESZCIE COŚ SIĘ DZIEJE W MIEŚCIE. Chodzę, podziwiam i pytam się siebie samej: DLACZEGO NIGDZIE NIE WIDAĆ MŁODZIEŻY Z ELITARNEJ SZKOŁY? CZY NIE POWINNI UCZESTNICZYĆ W TEJ UCZCIE DUCHOWEJ? Nauczycieli z tej szkoły (a co najdziwniejsze humanistów) też nie widać. Nie muszą się dokształcać, bo i po co. Dla młodzieży widocznie ważniejsze jest bezsensowne wkuwanie na pamięć, aby zadowolić niedokształconych "sensei" i dostać pozytywną ocenę. A gdzie rozwój intelektualny??????????????
podatki pójdą w górę , dlaczego nikt nie pyta ludzi czy chcą takich atrakcji w końcu ich kosztem .........
Miasto nie finansuje festiwalu światła tylko Powiat, a Powiat nie zbiera i nie uchwala podatków więc żaden podatek nie wzrośnie.
po pierwsze zbliżaja sie wybory... po drugie jakiej "elitarnej" szkoły? nie znam takiej w przasnyszu hehe
Dlaczego to miasto zaczyna żyć tylko przed wyborami???
"Elitarna" jest tylko jedna w mieście. Tak siebie sami nazywają.
Samym rozwojem duchowym to matury sie nie zda. :)
i tylko cieszyć się, że tyle dzieje się w Przasnyszu
super sprawa
i tylko cieszyć się, że tyle dzieje się w Przasnyszu Wpelni sie zgadzam z ta opinia. Co podzialo sie w P-szu,jak wygladal dawniej ,a jak dzisiaj moglem i moge to ja najlepiej ocenic . Pamietam z konca lat 60-tych ubieglego wieku kazdy szczegol,kazda ulice ,place , domy,sklepy,restauracje,bary - chociaz w nich nigdy nie bywalem . Minelo sporo czasu bo 43 lata kiedy wyjechalem z Przasnysza i jakos nigdy do niego nie bylo mnie po drodze zawitac z krotka wizyta ,ale nigdy tez o nim nie zapomnialem. Jaka to byla dla mnie radosc jak po pietnastu latach w swym miescie - Tarnowie zobaczylem jadacy glowna ulica samochod ciezarowy z napisem na kabinie - PKS Przasnysz. Wiedzialem ze go nie dogonie,bo inaczej to bym za nim polecial aby z kierowca zamienic kilka slow i cos sie dowiedziec . Tak sie sklada,ze im czlowiek starszy - tym bardziej mu brakuje czasu bo wiecej pracuje,ale powiedzialem dosc. Zostawilem wszystko, zadzwonilem do pobliskiej miejscowosci P-sza i zarezerwowalem nocleg na dwie noce Zatankowalem samochod do pelna, zabrale trochu "kapusty "do kieszeni i za 6 godzin jazdy samochodem znalazlem sie w samym rynku Przasnysza. Zaparkowalm i pierwsze zdziwienie - nigdzie na zadnej ulicy nikt nie pobiera oplat parkingowych - u nas nie ma takiej ulicy,skweru,placu,urzedu by nie placic i to slono. Wybralem sie na rekonesans po miescie i przezylem szok .Tu praktycznie nie ma dzisiaj nic z tamtych lat. Jest to zupelnie inne miasto,inne ulice ,domy ,chodniki do tego stopnia,ze gdybym mial inna pamiec to spacerujac po miescie nie widzialbym gdzie jestem nie mowiac o tym gdzie byl plac targowy,restauracja Wenecja, Rolniczy dom Towarowy,jak wygladal Grom Przasnysz i jego otoczenie z mleczarnia po przeciwnej stronie. Ulica Mostowa tez nie ta - fotograf Pan Kania nie istnieje, Na Makowskiej nie ma praktycznie tez tych starych domow i fryzjerow,sklepu spozywczego u Panstwa Sosnowskich, Uslug Murarskich Pana Sitarskiego . Nie ma tez bocznicy kolei waskotorowej i jej samej. To Wielka strata dla miasta i jego prestizu . W innym miejscu brama wjazdowa do koszar,inne ogrodzenie,no i same koszary -wykonana elewacja wapienno tynkowa. Boze - kto do tego dopuscil ,gdzie konserwator zabytkow by tak zniszczyc budynki stanowiace najwieksza wartosc historyczna tego miasta,jezeli nie nie jedyne w tym miescie . Rynek piekny i sasiednie ulice nie do poznania ,ale jest pewne ale. Czy nie zawiele wycieto drzew i zniwelowano zieleni dla bruku pozbawiajac centrum powiewu swiezego powietrza dla pluc mieszkancow ,swiergotu ptakow o poraku ,cienia odpoczywajacym miejscowym i przybylym na laweczkach???? Czy estetyka i nowoczesnosc nie moze isc w jednej parze ze zdrowiem i lepszym samopoczuciem mieszkancow????? Takie jest moje odczucie mozna sie z tym zgodzic i nie - w koncu mamy prawo do wyrazania swych opini. Tak wiec po 43 latach zastalem inne miasto a w nim prawie nic z dawnych lat. Dzisiaj jest to naprawde sliczne miasto,miasto powiedzialbym - perla miast mazowieckich i taki status temu miastu naprawde sie nalezy. A ze boryka sie z problemami jak bezrobocie a w zwiazku z tym zniechecenie i apatia, no to niestety nie tylko u Was taki problem,tak jest prawie wszedzie bo jak to ktos kiedys powiedzial - "no bo taki w koncu mamy klimat" Jedyna pociecha jest to,ze klimat sie przesuwa i zmienia , wiec i jest pewne ze do Was dotrze to inne powietrze,powietrze nie tylko nadziei ale konkretnych zmian gospodarczo-ekonomicznych- czego wszystkim szczerze zycze. Pozdrawiam . Amigo.