Reklama
  • bartol2009-05-11 22:59:21

  • bartol 2009-05-11 22:59:21

    Czy zgadzacie si? z tym, ?e w Przasnyszu jest niebezpiecznie? Mnie ostatnio zaczepili jacy? frajerzy (tak trzeba ich chyba nazwa?), kt?rzy bez powodu zaczeli mnie popychac i wyzywac (okolice Ogrodowej). Nie by?a to mi?a sytuacja, ale wszystko skonczy?o si? w miare dobrze.

  • owocowy 2009-05-11 23:03:17

    to nie jest tylko przypad?o?? naszego miasta ale og?lnie frajerstwo szerzy si? ostatnimi czasami...  szczeg?lnie rodzaj frajerstwa stadnego..

  • bartol 2009-05-11 23:15:44

    Nie wiem czy ci kolesie w og?le wszystkich zaczepaj?, czy tylko ja na nich krzywo spojrzalem. Moze troche to przez nocne sklepy monopolowe, sam nie wiem, albo si? musza na kims wy?y

  • Reklama
  • PanT 2009-05-12 17:06:46

    Grunt to dzielna policja. Sprawdzona w bojach przy wypisywaniu mandat?w rowerzystom i za rzucony papierek.

  • Pszczoła 2009-05-12 20:07:58

    Racja... Policj? nawet wida?, ale raczej nie wtedy kiedy potrzeba, bo w dzie?. Nawet ostatnio widzia?em troch? pieszych patroli. Ciekawe tylko, czy to nie przez to, ?e nie maj? paliwa do swoich Cee"d?w ;) Zdarza mi si? wraca? wieczorem czy w nocy i niestety nie widuj? zbyt wielu policjant?w.

  • jasnowlosepachole 2010-01-27 22:02:36

       Siema. Spokojne miasto w nocy jest dopiero teraz od paru dni. Mo?na wyj?? na ulic? o 1-wszej,  2-giej rano samotnie i nikt nie zaczepi. Pusto, cicho, jak makiem zasia?....Czy?by mr?z recept? na chuliga?stwo??? Nie nie , ?artuj?, od paru lat CooltUrka wzrasta. Wszyscy (dobrzy i ?li) siedz? na e"przasnysz", hehehehehe Pozdrawiawszy :)

  • Gość 2010-01-28 20:43:25

    DO: PanaT i Pszczo?y:
    jak Wam tutaj tak ?le, to proponuj? pomieszka? np. w m?awie, ostro??ce, albo innym s?siednim mie?cie. Moze otorz? si? ocz?ta.... albo nie tylko ocz?ta. Tam w po?udnie ci??ko przej?? spokojnie, a nie w nocy!

  • Reklama
  • Gość 2010-01-28 22:52:36

    To nie jest pow?d do pociechy, ?e tam jest gorzej, szanowna pani/panie go?? z powy?ej.

    Nie jestem cz?sto w Przasnyszu, studiuj? drugi rok w Olsztynie.
    Kiedy tylko wracam do naszego miasta i spotykam si? ze znajomymi zdarza nam si? wieczorami chodzi? po mie?cie. G??wnie w okolicach rynku i orlika. Gdyby nie fakt, ?e jest nas par? os?b to bardzo bym si? takich "wycieczek" obawia?. Nie raz mieli?my nie przyjemne sytuacje z miejscowym pijanym agresywnym bardzo pewnym siebie elementem. Nie raz musieli?my ?agodzi? sytuacje, cz?sto czuli?my si? wr?cz upokorzeni ca?? t? uleg?o?ci? i "wykupowaniem" si? fantami typu papieros czy piwo.
    Policja, policja moim zdaniem robi bardzo ma?o w tej kwestii. Nigdy nie widzia?em jak patrolowali rynek w godzinach 23-24 i p??niej. Mo?e taka natura i cz?owiek "ch?tniej" zapami?tuje pora?ki, ale to co najbardziej utkwi?o mi w pami?ci to bardzo cz?ste i powolne okr??anie miasta popo?udniami po wymianie samochod?w na nowsze (nie interesuj? si? markami, ale ka?dy b?dzie wiedzia? o co chodzi kiedy powiem, ?e "z niebieskich na srebrne").

    Nie czuj? si? bezpiecznie w swoim mie?cie.

    Pozdrawiam, cmyk.

  • Gość 2010-01-29 16:44:23

    I z tym si? tu zgodz?, w ko?cu kto? bierze si? za wyci?ganie syfu z naszego miasta ostatnimi czasy bardzo duzo frajerstwa nosi si? po mie?cie, to powypalane mozgi!  Idzie Ci taki typek z kolegami i my?li, ?e jest wodzem stada
    Zajmuje ca?y chodnik, wiezie si? jakby telewizory w r?kach nosi?...i nie zejdzie bo wydaje mu si?, ?e szczytuje w tym momencie. Nie mam nic do tych, kt?rzy id? i wyka?? odrobin? kultury, zejd? na bok gdy brak miejsca, kt?rzy roze?miej? si? gdy i Ty si? u?miechasz, ale bez przesady, czepia? si? niewinnego przechodnia? ?enada, Panowie ja jestem ciekaw czy w odwrotnej sytuacji by?cie tak zadowolenie kozaczyli? ka?dy ma jakie? plecy, ale ?eby to pokazywa?? no jaki sens? ka?dy rozs?dny cz?owiek pomy?li o takim, ?e to BARAN, IDIOTA, PSYCHOL a nie uzna go za wodza w tym mie?cie

  • przemek 2010-02-03 23:00:52

    Faktycznie ostatnio nasze miasteczka jakby stalo sie spokojniejsze ,ael to nie jest chyba do koncza zasluga policji ,pamietam swego rodzaju szalenstwo lat 90-tych kiedy podobno lepiej bylo nie wychodzic w nocy na miasto ,z w?asnego doswiadczenia zdarzalo mi sie wraca? pozno do domu i przy tym podziwiac gwiazdy:)



Reklama
Reklama