Przasnysz KOCHAM i się wcale tego nie wstydzę! Ludzie przesadzacie, boli mnie to, co piszecie o naszej pięknej Przaśni. Gdzie w Was miłość do swej Małej Ojczyzny? Do swego rodzinnego miasteczka? Mieszkacie tu, pewnie dlatego nie dostrzegacie tych wspaniałych zmian. Fakt, z pracą zapewne jest ciężko, mogę się jedynie domyślać, ale proszę Was… Czy Wy macie jeszcze w sobie choć odrobine radości? Czy Wy jeszcze chociaż trochę potraficie się uśmiechać? Z ogromnym sercem zawsze wracam do Przasnysza, ale nie obecnego, piękniejącego z dnia na dzień, a tego za czasów komuny. Szkoda, że tak bluzgacie na swe piękne miasteczko, ale to dlatego, że nie znaliście go chociażby 20 lat temu, kiedy siedziało się w zimnej i śmierdzęcej, niewyremontowanej szkole (jeden z przykładów). Obudźcie się, apeluje do Was, zacznijcie czerpać radość z życia, przestańcie wiecznie narzekać, przestańcie WEGETOWAĆ, proszę Was… Macie piękną targowicę, rynek, powstaje strefa ekonomiczna, słyszałem, że buduje się jakieś centrum sportowe, odnowione zostaną budynki ZSP, wspaniały budynek szpitala, sądu, policji czy zniewieściałego ZUSu. Właśnie takie małe rzeczy cieszą oko :) doceńcie to ludziska. Jeździcie trochę po Polsce? Wnioskuje, ze nie, a szkoda… Nie widzieliście jaki bród, smród i ubóstwo prezentują sobą inne miasta. Zróbcie sobie małe porównanie i zacznijcie być dumni ze swego MIASTA, ze swej Małej Ojczyzny. Może warto najpierw zapoznać się z historią swego miasta? Może wciąż o nim wiecie zbyt mało? Może w tym leży problem? Czy wiecie, że: *przasnyski kościół O. Pasjonistów to polski wzór gotyku? (foto w linku): http://pl.wikipedia.org/wiki/Gotyk *czy słyszeliście o bitwie przasnyskiej? : http://pl.wikipedia.org/wiki/Bitwa_przasnyska *wiecie gdzie znajdowała się piękna, przasnyska cerkiew, której powstała replika w Rosji? : http://www.chram.com.pl/index.php?p=2&c=42 Ilu jeszcze rzeczy nie wiecie? To tylko zaledwie 3 przykłady, ale pewnie i tak skrytykujecie, szkoda…
Idźmy dalej. Przasnysz rękami naszych dziadków i pradziadków podźwignął się po zniszczeniach I wojny św. Wybudowano większość dzisiejszych wpisanych do rejestru zabytków bydynków: teatr -kino, dom sportu-MDK, elektrownia, szkoła rolnicza-Ruda, zaprojektowano park, uregulowano rzekę itd. Wielką siłą naszego miasta była wielokulturowość- tolerancja. Obok siebie żyli i ewangelicy, i prawosławni, katolicy, i wyznawcy judaizmu. Znajomość naszej historii to źródło dumy z miejsca w którym żyję. Nie wspomnę o czasach II wojny światowej i ich dokonaniach na różnych jej frontach od zachodu po wschód. Prowincjonalizm, który z nas wyziera to nie miejsce, w którym żyjemy, to stan umysłu. Mamy tendencję do samobiczowania, a kompleksy wyłażą ciągle - zupełnie niepotrzebnie. Popatrzmy na nasze miasto przez pryzmat tego jak sie zmienia - a nie ile jest jeszcze do zrobienia " szklanka do połowy pełna". Sukajmy pozytywów, one budują - negatywnych emocji już chyba dość. Te pozytywy to aktywność naszych przedsiębiorców, to zmiany w przestrzeni miejskiej, to infrastruktura drogowa, to niepubliczne szkoły i przedszkola, to organizacje pozarządowe, które realizują fajne projekty. To wszysko dzięki aktywnym mieszkańcom i władzom naszego miasta, którym mimo wszystko chce się coś robić . To inna- JASNA- strona Przasnysza. Jestem dumna z tego, że żyje i pracuję w Przasnyszu
cudne :) Nie urodziłam się tutaj, moi dziadkowie mieszkali gdzie indziej, nie znam historii tutejszych rodzin, nie wiem kto z kim, gdzie i dlaczego. Żyję tu od wielu lat i polubiłam to miasteczko. Znam jego historię i chyba jest już "moje". Moi koledzy, którzy zostali w "wielkich miastach" dziwili się i chyba nawet trochę z politowaniem uśmiechali "no coś ty! w Przasnyszu zostajesz??" Zostałam - nie żałuję. Mąż z "wielkiego miasta" przyjechał tu za mną i też nie żałuje. Tu można żyć szczęśliwie. Cieszy mnie każda wyremontowana kamieniczka, każda inwestycja, która sprawia, że Przasnysz pięknieje. Można tego nie widzieć i czepiać się wszystkiego, wyśmiewać wszystko, obmawiać wszystkich. Można. To forum jest dobrym przykładem. Dlatego cieszą też takie wpisy. Dziękuję.
chyba masz dobrą pracę i mąż też,że jesteś taka zadowolona i tak ci się Przasnysz podoba,wiele osób tu mieszka zwłaszcza,że niektórzy mają znajomości i wejścia gdzie potrzeba.
[cytat]Idźmy dalej. Przasnysz rękami naszych dziadków i pradziadków podźwignął się po zniszczeniach I wojny św. Wybudowano większość dzisiejszych wpisanych do rejestru zabytków bydynków: teatr -kino, dom sportu-MDK, elektrownia, szkoła rolnicza-Ruda, zaprojektowano park, uregulowano rzekę itd. Wielką siłą naszego miasta była wielokulturowość- tolerancja. Obok siebie żyli i ewangelicy, i prawosławni, katolicy, i wyznawcy judaizmu. Znajomość naszej historii to źródło dumy z miejsca w którym żyję. Nie wspomnę o czasach II wojny światowej i ich dokonaniach na różnych jej frontach od zachodu po wschód. Prowincjonalizm, który z nas wyziera to nie miejsce, w którym żyjemy, to stan umysłu. Mamy tendencję do samobiczowania, a kompleksy wyłażą ciągle - zupełnie niepotrzebnie. Popatrzmy na nasze miasto przez pryzmat tego jak sie zmienia - a nie ile jest jeszcze do zrobienia " szklanka do połowy pełna". Sukajmy pozytywów, one budują - negatywnych emocji już chyba dość. Te pozytywy to aktywność naszych przedsiębiorców, to zmiany w przestrzeni miejskiej, to infrastruktura drogowa, to niepubliczne szkoły i przedszkola, to organizacje pozarządowe, które realizują fajne projekty. To wszysko dzięki aktywnym mieszkańcom i władzom naszego miasta, którym mimo wszystko chce się coś robić . To inna- JASNA- strona Przasnysza. Jestem dumna z tego, że żyje i pracuję w Przasnyszu[/cytat]
Tak, masz rację, WIELOKULTUROWOSC. Czy wiecie, że Przasnysz był dosyć zgodnym miasteczkiem pod tym względem? Że wyznawcy wszystkich kultur potrafili żyć ze sobą w zgodzie, gdzie np.: w Mławie toczyły sie nieustanne konflikty o podłożu ideologiczno-religijnym. W skutek tego zaczęto wysiedlać/przesiedlać Żydów. W Przasnyszu funkcjonowały nawet 2 synagogi, co prawda nie tak pokaźne, jak ta piękna przasnyska cerkiew. Przasnysz był miasteczkiem szalenie tolerancyjnym, lecz cierpiał z jednego powodu. Tj. przedmówca pisał, był wielokrotnie niszczony, DOSZCZETNIE NISZCZONY. Znajdował się zbyt blisko pruskiej granicy. Można posunąć się o stwierdzenie, że Przasnysz, to waleczne miasteczko! To ono są piersią starało się odpierać pruskie ataki! Tak to właśnie Przasnysz i Chorzele, których tak nienawidzicie... Jesteśmy jednym regionem, tworzymy wspólną, piękną lecz bolesną historię... Dążmy do tego by następne pokolenia, tj my mogłyby być z niej dumne.
Przasnysz nie jest idealny, jak żadne miasto. Ja np kocham je za to, że jest dosyć spokojne. Tak to jest wielki plus. Może nie ma tu gdzie zbytnio się rozerwać, ale jak to mówią dla chcącego nic trudnego ! Ciekawe ilu z nas chodziłoby regularnie do teatru czy multipleksu regularnie gdyby się tu znajdował. Mały odsetek, a jaki? A taki, który obecnie jeździ na takie rozrywki do Warszawy czy Olsztyna, reszcie zapewne by nie odpowiadała cena albo coś innego :) Kochani cieszmy się i bądźmy dumni ze swojego miasteczka, ze swej Małej Ojczyzny :):)
[cytat]chyba masz dobrą pracę i mąż też,że jesteś taka zadowolona i tak ci się Przasnysz podoba,wiele osób tu mieszka zwłaszcza,że niektórzy mają znajomości i wejścia gdzie potrzeba.[/cytat] Tak - mam dobrą pracę. No i nie uwierzysz - bez znajomości i rodzinnych koneksji (jak juz wcześniej napisałam nie jestem stąd). Skończyłam parę szkół w wielkich miastach, coś tam umiem i potrafię - nawet w małym miasteczku potrafią to docenić. Niczego nie dostałam, sobie wszystko zawdzięczam. Nie lubię narzekać, lubię wiedzieć, umieć. Tyle.
takie szkoły pokończyłaś i przyszłaś na to zadupie? myślisz,że nie ma tu ludzi z dobrymi studiami?może mają lepsze niż ty a siedzą bez pracy,a co do znajomości to możesz być i z Ciechanowa ,a pociotów i znajomych mieć z Przasnysza.
[cytat]takie szkoły pokończyłaś i przyszłaś na to zadupie? myślisz,że nie ma tu ludzi z dobrymi studiami?może mają lepsze niż ty a siedzą bez pracy,a co do znajomości to możesz być i z Ciechanowa ,a pociotów i znajomych mieć z Przasnysza.[/cytat]
człowieku zrozum, że skończyły się czasy "papierka"". teraz liczy sie tylko i wylacznie DOSWIADCZENIE, znajomosc jezykow obcych i wlasna kreatywnosc. a co Twoi znajomi tacy wykształceni to po co w takim razie siedza na tym "zadupiu" i sie uzalaja nad soba jak Ty? wlasnie tacy sa ludzie najgorsi, moze troche wlasnej inicjatywy? moze troche wiecej kreatywnosci? skroo Przasnysz dla Ciebie i twoich znajomych to zadupie, to nie wiem co tu robicie, tylko trollujecie i zasmiecacie tak wspanialy temat :):):)
Cudze chwalicie swego nie znacie. Tak Wam tu zle - swiat otworem stoi paszport zaden problem . nie masz pieniedzy na bilet - pozycz, nie masz do kogo - jedz w ciemno nie znasz jezykow obcych - masz rece. Tak zrobilem ja i dalem sobie rade ,bo chcialem a nie czekalem na manne z nieba i nie winilem wszystkich dookola za wszystko co zle i nie po mojej mysli. mam nadzieje ,ze ci wszyscy malkontenci to osoby dosc mlode i nie pamietajace jak wygladal Przasnysz i okoliczne wsie dawniej i jak wtedy zylo sie ludziom. Ja przyznam sie -nie jestem z Przasnysza Bylem tu w mlodosci nie z wlasnej woli pare lat mieszkam kilkaset kilometrow dalej, wiem jak wyglada dzisiaj ,bo nie dawno z ciekawosci bylem tu specjalnie pare dni .Objechalem wszystkie wioski w kolo i szczegolowo obszedlem cale miasto Kochani- z tego dawnego Przasnysza po przeszlo 40-tu latach nie pozostalo praktycznie nic ale jak dzis widze i pamietam te ulice ,domy ,wioski z perspektywy ponad 40-tu lat.NIe mam zamiaru i nie chce nikogo obrazac, ale odnosilo sie wrazenie, tu diabel w jakiejs rozpaczy czy beznadzieji zostawil mlode i zwial . Rozumiem i wspolczuje tym co nie maja pracy,tym co wiaza koniec z koncem i nie moga zwiazac, ale to nie tylko wina wladz miasta i tak jest nie tylko w Przasnyszu . Tak jest wszedzie-tu u nas tez. Tez nie ma pracy i perspektyw,a kto ma ta prace dzis nie wie czy jutro bedzie ja mial. Zyjemy w takich a nie innych czasach, ale nie kalajmy sami sobie swego gniazda w ktorym przyszlismy na swiat, w ktorym mieszkamy i w ktorym prawdopodobnie tez zloza nasze prochy. Dzieki wiec tej osobie ,ktora pojela ten temat na tym forum,wspolczujac zarazem totalnych atakow ludzi ktorzy tak sie pogubili ze nie wiedza kim sa o czym co i do kogo mowia. Robia to tylko dla zabicia czasu i aby obrazac innych. Jestem z Pania i po Pani stronie Przasnysz to naprawde urocze spokojne zaciszne jedyne w swym uroku mazowieckie miasteczko. Ten go doceni kto z niego wyjedzie (na zawsze)
Mi Przasnysz nie przeszkadza brak mi kina jadę do kina brak mi większych zakupów jadę do galerii w Warszawie czy w innym większym mieście, to nie problem. Przasnysz to miejsce dla ludzi z pomysłem na życie nie koniecznie czekających na dar losu i urzędu pracy. Popieram Panią, kreatywność to cecha ludzi, którzy lubią pracować, lubią coś robić ze swoim życiem. Ciekawe jak wyglądają negujący użytkownicy tego forum nie sądzę żeby to były jakieś wybitne jednostki. Ja tam się cieszę że tu mieszkam nie zawsze jest łatwo ale zawsze mogłem wyjechać do większego miasta w poszukiwaniu szczęścia albo bym je znalazł albo nie. Mieszkałem przez kilka lat w dużym mieście fajnie było i już. Teraz mieszkam tutaj też jest super, znalazłem szczęście w swoim rodzinny mieście, nie wstydzę się tego i nie narzekam !!!
Mój dziadek budował drogi a pradziadek organizował magistrat po wojnie. Też kocham to miasto i myślę, ze nie wszystko jest idealnie ale wiele rzeczy jest tu bardzo dobrych, dobrze zarządzanych, wiele rzeczy idzie w dobrym kierunku. Wierzę, też, że jest tu wielu mądrych ludzi. Tylko ci mądrzejsi mało piszą a ci mniej mądrzy wręcz przeciwnie. Do tych co maja mniej rozumku, zawistnych, więcej mówiących i piszących niż myślących świat też stoi otworem .. tylko tym śmierdzącym i sami jesteście sobie winni :). Może tak byśmy zrobili bloga "Kocham Przasnysz"? Oczywiście z prawem wstępu tylko dla prawdziwych, pozytywnych i ciekawych wypowiedzi.
http://kochamprzasnysz.blogspot.com/ Trzeba kuć żelazo póki gorące :). Zapraszam do przesyłania materiałów w celu publikacji oraz odwiedzania bloga o pozytywnym przesłaniu :). Szczególnie serdecznie zapraszam autorkę tematu. Nie oczekuję arcydzieł a jedynie kilkanaście zdań swoich przemyśleń na temat "Kocham Przasnysz". Wszystkie wpisy będą podpisane "autor Kocham Przasnysz" ale zostanie również uwzględniony podpis autora w formie jakiej sobie zażyczy. Adam
Przasnysz KOCHAM i się wcale tego nie wstydzę! Ludzie przesadzacie, boli mnie to, co piszecie o naszej pięknej Przaśni. Gdzie w Was miłość do swej Małej Ojczyzny? Do swego rodzinnego miasteczka? Mieszkacie tu, pewnie dlatego nie dostrzegacie tych wspaniałych zmian. Fakt, z pracą zapewne jest ciężko, mogę się jedynie domyślać, ale proszę Was… Czy Wy macie jeszcze w sobie choć odrobine radości? Czy Wy jeszcze chociaż trochę potraficie się uśmiechać? Z ogromnym sercem zawsze wracam do Przasnysza, ale nie obecnego, piękniejącego z dnia na dzień, a tego za czasów komuny. Szkoda, że tak bluzgacie na swe piękne miasteczko, ale to dlatego, że nie znaliście go chociażby 20 lat temu, kiedy siedziało się w zimnej i śmierdzęcej, niewyremontowanej szkole (jeden z przykładów). Obudźcie się, apeluje do Was, zacznijcie czerpać radość z życia, przestańcie wiecznie narzekać, przestańcie WEGETOWAĆ, proszę Was… Macie piękną targowicę, rynek, powstaje strefa ekonomiczna, słyszałem, że buduje się jakieś centrum sportowe, odnowione zostaną budynki ZSP, wspaniały budynek szpitala, sądu, policji czy zniewieściałego ZUSu. Właśnie takie małe rzeczy cieszą oko :) doceńcie to ludziska. Jeździcie trochę po Polsce? Wnioskuje, ze nie, a szkoda… Nie widzieliście jaki bród, smród i ubóstwo prezentują sobą inne miasta. Zróbcie sobie małe porównanie i zacznijcie być dumni ze swego MIASTA, ze swej Małej Ojczyzny.
Może warto najpierw zapoznać się z historią swego miasta? Może wciąż o nim wiecie zbyt mało? Może w tym leży problem? Czy wiecie, że:
*przasnyski kościół O. Pasjonistów to polski wzór gotyku? (foto w linku):
http://pl.wikipedia.org/wiki/Gotyk
*czy słyszeliście o bitwie przasnyskiej? :
http://pl.wikipedia.org/wiki/Bitwa_przasnyska
*wiecie gdzie znajdowała się piękna, przasnyska cerkiew, której powstała replika w Rosji? :
http://www.chram.com.pl/index.php?p=2&c=42
Ilu jeszcze rzeczy nie wiecie? To tylko zaledwie 3 przykłady, ale pewnie i tak skrytykujecie, szkoda…
Ci co to skrytykują to chamy. Bardzo fajny temat.
Lubię to!
brawo dla autora!
masz chooopie racje !!!
Idźmy dalej.
Przasnysz rękami naszych dziadków i pradziadków podźwignął się po zniszczeniach I wojny św. Wybudowano większość dzisiejszych wpisanych do rejestru zabytków bydynków: teatr -kino, dom sportu-MDK, elektrownia, szkoła rolnicza-Ruda, zaprojektowano park, uregulowano rzekę itd.
Wielką siłą naszego miasta była wielokulturowość- tolerancja. Obok siebie żyli i ewangelicy, i prawosławni, katolicy, i wyznawcy judaizmu. Znajomość naszej historii to źródło dumy z miejsca w którym żyję. Nie wspomnę o czasach II wojny światowej i ich dokonaniach na różnych jej frontach od zachodu po wschód.
Prowincjonalizm, który z nas wyziera to nie miejsce, w którym żyjemy, to stan umysłu.
Mamy tendencję do samobiczowania, a kompleksy wyłażą ciągle - zupełnie niepotrzebnie. Popatrzmy na nasze miasto przez pryzmat tego jak sie zmienia - a nie ile jest jeszcze do zrobienia " szklanka do połowy pełna". Sukajmy pozytywów, one budują - negatywnych emocji już chyba dość.
Te pozytywy to aktywność naszych przedsiębiorców, to zmiany w przestrzeni miejskiej, to infrastruktura drogowa, to niepubliczne szkoły i przedszkola, to organizacje pozarządowe, które realizują fajne projekty. To wszysko dzięki aktywnym mieszkańcom i władzom naszego miasta, którym mimo wszystko chce się coś robić . To inna- JASNA- strona Przasnysza.
Jestem dumna z tego, że żyje i pracuję w Przasnyszu
Podoba mi się jak piszesz :) Super.
no coz tacy są ludzie czy zle czy dobrze byle tylko skrytykowac i gnoić ...
temat świetny i prawdziwy-no cóż ,jam tysz lokalny patryjot ;) pozdro dla autora -mirson
Już traciłem nadzieję, że ludzie myślący podobnie do mnie już nie mieszkają w Przasnyszu. Popieram autora. Nareszcie jakiś budujący głos ma forum.
cudne :)
Nie urodziłam się tutaj, moi dziadkowie mieszkali gdzie indziej, nie znam historii tutejszych rodzin, nie wiem kto z kim, gdzie i dlaczego. Żyję tu od wielu lat i polubiłam to miasteczko. Znam jego historię i chyba jest już "moje". Moi koledzy, którzy zostali w "wielkich miastach" dziwili się i chyba nawet trochę z politowaniem uśmiechali "no coś ty! w Przasnyszu zostajesz??" Zostałam - nie żałuję. Mąż z "wielkiego miasta" przyjechał tu za mną i też nie żałuje. Tu można żyć szczęśliwie. Cieszy mnie każda wyremontowana kamieniczka, każda inwestycja, która sprawia, że Przasnysz pięknieje. Można tego nie widzieć i czepiać się wszystkiego, wyśmiewać wszystko, obmawiać wszystkich. Można. To forum jest dobrym przykładem. Dlatego cieszą też takie wpisy. Dziękuję.
chyba masz dobrą pracę i mąż też,że jesteś taka zadowolona i tak ci się Przasnysz podoba,wiele osób tu mieszka zwłaszcza,że niektórzy mają znajomości i wejścia gdzie potrzeba.
[cytat]Idźmy dalej.
Przasnysz rękami naszych dziadków i pradziadków podźwignął się po zniszczeniach I wojny św. Wybudowano większość dzisiejszych wpisanych do rejestru zabytków bydynków: teatr -kino, dom sportu-MDK, elektrownia, szkoła rolnicza-Ruda, zaprojektowano park, uregulowano rzekę itd.
Wielką siłą naszego miasta była wielokulturowość- tolerancja. Obok siebie żyli i ewangelicy, i prawosławni, katolicy, i wyznawcy judaizmu. Znajomość naszej historii to źródło dumy z miejsca w którym żyję. Nie wspomnę o czasach II wojny światowej i ich dokonaniach na różnych jej frontach od zachodu po wschód.
Prowincjonalizm, który z nas wyziera to nie miejsce, w którym żyjemy, to stan umysłu.
Mamy tendencję do samobiczowania, a kompleksy wyłażą ciągle - zupełnie niepotrzebnie. Popatrzmy na nasze miasto przez pryzmat tego jak sie zmienia - a nie ile jest jeszcze do zrobienia " szklanka do połowy pełna". Sukajmy pozytywów, one budują - negatywnych emocji już chyba dość.
Te pozytywy to aktywność naszych przedsiębiorców, to zmiany w przestrzeni miejskiej, to infrastruktura drogowa, to niepubliczne szkoły i przedszkola, to organizacje pozarządowe, które realizują fajne projekty. To wszysko dzięki aktywnym mieszkańcom i władzom naszego miasta, którym mimo wszystko chce się coś robić . To inna- JASNA- strona Przasnysza.
Jestem dumna z tego, że żyje i pracuję w Przasnyszu[/cytat]
Tak, masz rację, WIELOKULTUROWOSC. Czy wiecie, że Przasnysz był dosyć zgodnym miasteczkiem pod tym względem? Że wyznawcy wszystkich kultur potrafili żyć ze sobą w zgodzie, gdzie np.: w Mławie toczyły sie nieustanne konflikty o podłożu ideologiczno-religijnym. W skutek tego zaczęto wysiedlać/przesiedlać Żydów. W Przasnyszu funkcjonowały nawet 2 synagogi, co prawda nie tak pokaźne, jak ta piękna przasnyska cerkiew. Przasnysz był miasteczkiem szalenie tolerancyjnym, lecz cierpiał z jednego powodu. Tj. przedmówca pisał, był wielokrotnie niszczony, DOSZCZETNIE NISZCZONY. Znajdował się zbyt blisko pruskiej granicy. Można posunąć się o stwierdzenie, że Przasnysz, to waleczne miasteczko! To ono są piersią starało się odpierać pruskie ataki! Tak to właśnie Przasnysz i Chorzele, których tak nienawidzicie... Jesteśmy jednym regionem, tworzymy wspólną, piękną lecz bolesną historię... Dążmy do tego by następne pokolenia, tj my mogłyby być z niej dumne.
Przasnysz nie jest idealny, jak żadne miasto. Ja np kocham je za to, że jest dosyć spokojne. Tak to jest wielki plus. Może nie ma tu gdzie zbytnio się rozerwać, ale jak to mówią dla chcącego nic trudnego ! Ciekawe ilu z nas chodziłoby regularnie do teatru czy multipleksu regularnie gdyby się tu znajdował. Mały odsetek, a jaki? A taki, który obecnie jeździ na takie rozrywki do Warszawy czy Olsztyna, reszcie zapewne by nie odpowiadała cena albo coś innego :)
Kochani cieszmy się i bądźmy dumni ze swojego miasteczka, ze swej Małej Ojczyzny :):)
[cytat]chyba masz dobrą pracę i mąż też,że jesteś taka zadowolona i tak ci się Przasnysz podoba,wiele osób tu mieszka zwłaszcza,że niektórzy mają znajomości i wejścia gdzie potrzeba.[/cytat]
Tak - mam dobrą pracę. No i nie uwierzysz - bez znajomości i rodzinnych koneksji (jak juz wcześniej napisałam nie jestem stąd). Skończyłam parę szkół w wielkich miastach, coś tam umiem i potrafię - nawet w małym miasteczku potrafią to docenić. Niczego nie dostałam, sobie wszystko zawdzięczam. Nie lubię narzekać, lubię wiedzieć, umieć. Tyle.
po lewej stronie przasnyska cerkiew, rok 1915
takie szkoły pokończyłaś i przyszłaś na to zadupie? myślisz,że nie ma tu ludzi z dobrymi studiami?może mają lepsze niż ty a siedzą bez pracy,a co do znajomości to możesz być i z Ciechanowa ,a pociotów i znajomych mieć z Przasnysza.
[cytat]takie szkoły pokończyłaś i przyszłaś na to zadupie? myślisz,że nie ma tu ludzi z dobrymi studiami?może mają lepsze niż ty a siedzą bez pracy,a co do znajomości to możesz być i z Ciechanowa ,a pociotów i znajomych mieć z Przasnysza.[/cytat]
człowieku zrozum, że skończyły się czasy "papierka"". teraz liczy sie tylko i wylacznie DOSWIADCZENIE, znajomosc jezykow obcych i wlasna kreatywnosc. a co Twoi znajomi tacy wykształceni to po co w takim razie siedza na tym "zadupiu" i sie uzalaja nad soba jak Ty? wlasnie tacy sa ludzie najgorsi, moze troche wlasnej inicjatywy? moze troche wiecej kreatywnosci? skroo Przasnysz dla Ciebie i twoich znajomych to zadupie, to nie wiem co tu robicie, tylko trollujecie i zasmiecacie tak wspanialy temat :):):)
znajomość języków obcych i własna kreatywność,dobre ,he,he,widać te pokończone fakultety po twoich wpisach.
wszystko co dobre szybko się kończy :( wylazło szydło z worka. Popisz sobie w tych "jęczących" tematach skoro już musisz.
Przasnysz, i to jak mówicie o sobie, że jesteście przaśni prowadzi mnie do wymiotów, zaprzaństwo i tyle w temacie.
Cudze chwalicie swego nie znacie. Tak Wam tu zle - swiat otworem stoi paszport zaden problem . nie masz pieniedzy na bilet - pozycz, nie masz do kogo - jedz w ciemno nie znasz jezykow obcych - masz rece. Tak zrobilem ja i dalem sobie rade ,bo chcialem a nie czekalem na manne z nieba i nie winilem wszystkich dookola za wszystko co zle i nie po mojej mysli. mam nadzieje ,ze ci wszyscy malkontenci to osoby dosc mlode i nie pamietajace jak wygladal Przasnysz i okoliczne wsie dawniej i jak wtedy zylo sie ludziom. Ja przyznam sie -nie jestem z Przasnysza Bylem tu w mlodosci nie z wlasnej woli pare lat mieszkam kilkaset kilometrow dalej, wiem jak wyglada dzisiaj ,bo nie dawno z ciekawosci bylem tu specjalnie pare dni .Objechalem wszystkie wioski w kolo i szczegolowo obszedlem cale miasto Kochani- z tego dawnego Przasnysza po przeszlo 40-tu latach nie pozostalo praktycznie nic ale jak dzis widze i pamietam te ulice ,domy ,wioski z perspektywy ponad 40-tu lat.NIe mam zamiaru i nie chce nikogo obrazac, ale odnosilo sie wrazenie, tu diabel w jakiejs rozpaczy czy beznadzieji zostawil mlode i zwial . Rozumiem i wspolczuje tym co nie maja pracy,tym co wiaza koniec z koncem i nie moga zwiazac, ale to nie tylko wina wladz miasta i tak jest nie tylko w Przasnyszu . Tak jest wszedzie-tu u nas tez. Tez nie ma pracy i perspektyw,a kto ma ta prace dzis nie wie czy jutro bedzie ja mial. Zyjemy w takich a nie innych czasach, ale nie kalajmy sami sobie swego gniazda w ktorym przyszlismy na swiat, w ktorym mieszkamy i w ktorym prawdopodobnie tez zloza nasze prochy. Dzieki wiec tej osobie ,ktora pojela ten temat na tym forum,wspolczujac zarazem totalnych atakow ludzi ktorzy tak sie pogubili ze nie wiedza kim sa o czym co i do kogo mowia. Robia to tylko dla zabicia czasu i aby obrazac innych. Jestem z Pania i po Pani stronie Przasnysz to naprawde urocze spokojne zaciszne jedyne w swym uroku mazowieckie miasteczko. Ten go doceni kto z niego wyjedzie (na zawsze)
Jarosław kaczynski najlepszy jest !!!!! i donald jest nie gorszy
dla emerytów ,Przasnysz,to rzeczywiście idealne miasto .
Mi Przasnysz nie przeszkadza brak mi kina jadę do kina brak mi większych zakupów jadę do galerii w Warszawie czy w innym większym mieście, to nie problem. Przasnysz to miejsce dla ludzi z pomysłem na życie nie koniecznie czekających na dar losu i urzędu pracy. Popieram Panią, kreatywność to cecha ludzi, którzy lubią pracować, lubią coś robić ze swoim życiem. Ciekawe jak wyglądają negujący użytkownicy tego forum nie sądzę żeby to były jakieś wybitne jednostki. Ja tam się cieszę że tu mieszkam nie zawsze jest łatwo ale zawsze mogłem wyjechać do większego miasta w poszukiwaniu szczęścia albo bym je znalazł albo nie. Mieszkałem przez kilka lat w dużym mieście fajnie było i już. Teraz mieszkam tutaj też jest super, znalazłem szczęście w swoim rodzinny mieście, nie wstydzę się tego i nie narzekam !!!
Zawsze i wszędzie Przasnysz w mym sercu będzie!
Też kocham Przasnysz, ale szkoda, że tak mało ofert pracy się pojawia.
Mój dziadek budował drogi a pradziadek organizował magistrat po wojnie. Też kocham to miasto i myślę, ze nie wszystko jest idealnie ale wiele rzeczy jest tu bardzo dobrych, dobrze zarządzanych, wiele rzeczy idzie w dobrym kierunku. Wierzę, też, że jest tu wielu mądrych ludzi. Tylko ci mądrzejsi mało piszą a ci mniej mądrzy wręcz przeciwnie. Do tych co maja mniej rozumku, zawistnych, więcej mówiących i piszących niż myślących świat też stoi otworem .. tylko tym śmierdzącym i sami jesteście sobie winni :).
Może tak byśmy zrobili bloga "Kocham Przasnysz"? Oczywiście z prawem wstępu tylko dla prawdziwych, pozytywnych i ciekawych wypowiedzi.
Znalazłem fajną stronę ze starymi pocztówkami z Przaśni
http://www.przasnisensis.pl/index.html
http://kochamprzasnysz.blogspot.com/
Trzeba kuć żelazo póki gorące :).
Zapraszam do przesyłania materiałów w celu publikacji oraz odwiedzania bloga o pozytywnym przesłaniu :). Szczególnie serdecznie zapraszam autorkę tematu.
Nie oczekuję arcydzieł a jedynie kilkanaście zdań swoich przemyśleń na temat "Kocham Przasnysz". Wszystkie wpisy będą podpisane "autor Kocham Przasnysz" ale zostanie również uwzględniony podpis autora w formie jakiej sobie zażyczy.
Adam