Reklama
  • Gość2012-06-15 18:38:48

  • Gość 2012-06-15 18:38:49

    Ciekawe co to za gagatek tak się popisał?Dobrze było by wiedzieć kogo unikać.

  • Gość 2012-06-15 22:05:38

    Słyszałam że to jakiś z marginesu z pijackiej rodziny.Jaka matka taka natka.

  • Gość 2012-06-15 22:39:21

    [cytat]Słyszałam że to jakiś z marginesu z pijackiej rodziny.Jaka matka taka natka.[/cytat]

    tekst ktory napisalas swiadczy niezle o tobie,a moze nalezy sie zainteresowac i pomoc tej rodzinie,a nie oceniac i klasyfikowac ? widac,ze z ciebie tez kiepska natka wyrosla...pawel

  • Reklama
  • Gość 2012-06-15 23:40:26

    wiecie nie znam chłopaka osobiscie ale wstyd dla mnie takie rzeczy piszecie WSTYDŹCIE SIĘ !!!!!!!!!!!!!!!!

  • Gość 2012-06-16 20:25:09

    [cytat]Słyszałam że to jakiś z marginesu z pijackiej rodziny.Jaka matka taka natka.

    tekst ktory napisalas swiadczy niezle o tobie,a moze nalezy sie zainteresowac i pomoc tej rodzinie,a nie oceniac i klasyfikowac ? widac,ze z ciebie tez kiepska natka wyrosla...pawel[/cytat] W nawiązaniu do tych komentarzy opowiem Wam przypowieść jaką słyszałem dawno temu od pewnego starego człowieka." kiedy idziesz nad rzeką i widzisz że topi się bogacz, pomóż mu, on na pewno ci się odwdzięczy, kiedy topi się dziad, wciśnij go głębiej pod wodę,bo jak go uratujesz, będziesz miał same kłopoty".Ta  przypowieść sprawdziła się w moim przypadku.Kilka lat temu dałem pracę swojemu byłemu koledze.Od lat bez pracy.Klepali biedę że aż przykro.Nie chcąc urazić jego "godności"a tylko po prostu mu pomóc zaproponowałem mu pracę u mnie.Zaznaczam że w ogóle nie był mi do niczego potrzebny.Po prostu chciałem pomóc.Po miesiącu przestała zgadzać się kasa, następnie faktury podobno zapłacone okazywały się nie zapłacone.Zwolniłem gnoja.W dniu zwolnienia przyniósł mi zwolnienie na 35 dni.I jeszcze to mu zapłaciłem.Powinienem donieść na policję ale ponieważ brzydzę się donosicielami nie zrobiłem tego.Po kilku miesiącach przyszedł z propozycją że sprzeda mi jakąś dyskietkę na którą niby zgrał "lewy"program sprzedaży.Dostał wtedy w zęby, nie wiedział że program był legalny.W moim doświadczeniu przypowieść pokryła się w 100%.Pozdrawiam

  • Gość 2012-06-16 23:49:12

    [cytat]Słyszałam że to jakiś z marginesu z pijackiej rodziny.Jaka matka taka natka.

    tekst ktory napisalas swiadczy niezle o tobie,a moze nalezy sie zainteresowac i pomoc tej rodzinie,a nie oceniac i klasyfikowac ? widac,ze z ciebie tez kiepska natka wyrosla...pawel W nawiązaniu do tych komentarzy opowiem Wam przypowieść jaką słyszałem dawno temu od pewnego starego człowieka." kiedy idziesz nad rzeką i widzisz że topi się bogacz, pomóż mu, on na pewno ci się odwdzięczy, kiedy topi się dziad, wciśnij go głębiej pod wodę,bo jak go uratujesz, będziesz miał same kłopoty".Ta  przypowieść sprawdziła się w moim przypadku.Kilka lat temu dałem pracę swojemu byłemu koledze.Od lat bez pracy.Klepali biedę że aż przykro.Nie chcąc urazić jego "godności"a tylko po prostu mu pomóc zaproponowałem mu pracę u mnie.Zaznaczam że w ogóle nie był mi do niczego potrzebny.Po prostu chciałem pomóc.Po miesiącu przestała zgadzać się kasa, następnie faktury podobno zapłacone okazywały się nie zapłacone.Zwolniłem gnoja.W dniu zwolnienia przyniósł mi zwolnienie na 35 dni.I jeszcze to mu zapłaciłem.Powinienem donieść na policję ale ponieważ brzydzę się donosicielami nie zrobiłem tego.Po kilku miesiącach przyszedł z propozycją że sprzeda mi jakąś dyskietkę na którą niby zgrał "lewy"program sprzedaży.Dostał wtedy w zęby, nie wiedział że program był legalny.W moim doświadczeniu przypowieść pokryła się w 100%.Pozdrawiam[/cytat]

    To często się sprawdza, u mnie była podobna sytuacja, skończyło się w sądzie, kilka laat i stresu.
    Częśto mi ktoś powtarza: Nie lituj się nad dziadem ! i chyba zacznę to stosować w życiu, niestety.

  • Gość 2012-06-24 22:08:21

    Ciekawa dyskusja,ale czy to możliwe żeby nikt nie wiedział co to za artysta tak się popisał?

  • Reklama
  • Gość 2012-06-24 22:10:24

    Ja też potwierdzam.Dziada trzeba dobić, jak mu pomożesz to on dobije ciebie.



Reklama
Reklama