Czy tylko na tyle Cię stać w sprawie pani dyrektor biblioteki?Twój heroizm przy zamieszczaniu podpisu w Internecie godny najwyższego uznania i odnotowania w Wikipedii, ale czy głos Ci odebrało, zdolność zaangażowania i wysiłku dla szlachetnej sprawy? Czy Twoje idee mniej są warte od wygrzanych stołków? Czy Twoja słabość jest skutkiem choroby? Dokąd zmierzasz?
Burmistrz rzekł, że pani ta nie ma wystarczających kwalifikacji na to stanowisko i nic w tym celu nie zrobiła, żeby je podnieść przez swoje lata pracy.
takie zycie. lepiej zeby posade dostal mlody, ktory np ukonczyl studia w zakresie bibliotekarstwa. nie po to ludzie sie ksztalca przez 20 lat swego zycia zeby jakas baba po zawdzie czy ogolniaku blokowala im miejsca pracy. ja tam popieram. tak samo polowe staruchow i znajomkow bym wywalil z UG z Czernic a wpuscil mlodych.
Tu idzie o swoiste "lubię to" w wykonaniu przasnyskiej "elity". Podpisali się, czyli symulują brak zgody na decyzje burmistrza. Symulują, bo kolejnego kroku zapewne nie będzie, choć niezadowolenie mogliby manifestować na tysiące sposobów. Są dwulicowi? Obawiają się represji?
jezeli pani dyrektor w obecnych mozliwosciach niejest wstanie pozyskac srodkow finansowych tylko siedziec na stolko do emerytury to pan burmistrz mial sluszna racje ze podjol taka decyzje
jezeli pani dyrektor w obecnych mozliwosciach niejest wstanie pozyskac srodkow finansowych tylko siedziec na stolko do emerytury to pan burmistrz mial sluszna racje ze podjol taka decyzje
O, masz, ależ poplecznicy burmistrza się tu odnajdują. Nie korzystacie z biblioteki, z imprez, które organizuje, nie należycie do różnych klubów, stowarzyszeń twórczych, które biblioteka od wielu lat wspiera, to milczcie. Chociaż to. Nie rozumiem przy tym pierwszego wpisu. Co proponuje zatem jego autor? Położyć się Rejtanem przed gabinetem WT? Przasnyska Elita nie wykorzystuje nawet tego, co im podano na tacy! Wielu boi się podpisać w słusznej sprawie. Smutne to i straszne.
Imprezy które organizowała [ani dsyrektor ograniczały się do spotkań w ramach Klubu Gazety Polskiej. O żadnych innych imprezach, innej działalności biblioteki nie słychać, a o środkach pozyskanych, o nowych technologiach w bibliotece, to już nie tylko nie słychać ale i nie widać. Może tak trochę samokrytyki a nie tylko martrologia?
[cytat]Imprezy które organizowała [ani dsyrektor ograniczały się do spotkań w ramach Klubu Gazety Polskiej. O żadnych innych imprezach, innej działalności biblioteki nie słychać, a o środkach pozyskanych, o nowych technologiach w bibliotece, to już nie tylko nie słychać ale i nie widać. Może tak trochę samokrytyki a nie tylko martrologia? [/cytat]
Wiesz co, poczytaj sobie trochę, a później się wypowiadaj. W jednym z numerów Tygodnika Przasnyskiego była wyliczanka na ponad pół strony. Najwyraźniej nie masz pojęcia o tym, skoro tylko spotkania KGP zapadły ci w pamięć. A Mazowiecki Konkurs Literacki? A Międzynarodowe Dni Sarbiewskiego? A spotkania Klubu Przaśnik? Nie bywasz na nich, ok., ale to nie usprawiedliwia twojej ignorancji.
To teraz wylicz wszystkie zrealizowane projekty, wylicz jeszcze pozyskane środki, policz ile jest w bibliotece sprzętu zakupionego ze środków unijnych, wylicz programy, w których uczestniczyła biblioteka przeznaczone dla bibliotek (programy ogólnoposkie), sprawdź w internecie ile jest organizcji, które działają na rzecz bibliotek publicznych i wylicz wszystkie te, z którymi nasza biblioteka współpracuje. W tej chwili biblioteka to nie tylko działania na naszym małym podwórku, które są ważne i potrzebne, ale także korzystanie ze środków, któe są dostępne, to poszerzanie oferty dla wszystkich grup społecznych i wiekowych - niezależnie od poglądów politycznych, a nawiasem mówiąc moim zdaniem biblioteka to nie jest miejsce do uprawiania polityki. Jeśli wyliczysz to wszystko o czym wyżej, będzie to pełna wyliczanka. Z całym szacunkiem
Postanowieniem prywatnym (ale myślę, że ktoś jeszcze się ze mną zgodzi) orzekam, że politycy przestają być elitą (inną niż tylko ekonomiczną z naszej krzywdy) ponieważ co to za elita która działa wbrew interesowi mieszkańców regionu w sposób budzący wiele uzasadnionych wątpliwości. Politycy PO nie są od dziś dla mnie Elitą za bezczelne drenowanie kieszeni ludzi biednych przy rozbuchanej i nieudolnej biurokracji, nadmierną ilość stanowisk kierowniczych, nadmierne nijak nie uzasadnione wynagrodzenia i premie. PiS traci status elity za bycie bardzo nieudolną opozycją ograniczającą się do rzucania haseł, oskarżeń itd. PSL traci status elity za spokojne patrzenie u boku PO jak nas okradają, w zamian za lukratywne stanowiska dla swoich. Jeśli ktoś uważa, że jakiś polityk lub samorządowiec lokalny działa w interesie ludzi to proszę go przedstawić bo jestem bardzo ciekawy. Wtedy odwołam zabrane mu prawo bycia elitą.
[quote=]To teraz wylicz wszystkie zrealizowane projekty, wylicz jeszcze pozyskane środki, policz ile jest w bibliotece sprzętu zakupionego ze środków unijnych, wylicz programy, w których uczestniczyła biblioteka przeznaczone dla bibliotek (programy ogólnoposkie), sprawdź w internecie ile jest organizcji, które działają na rzecz bibliotek publicznych i wylicz wszystkie te, z którymi nasza biblioteka współpracuje. W tej chwili biblioteka to nie tylko działania na naszym małym podwórku, które są ważne i potrzebne, ale także korzystanie ze środków, któe są dostępne, to poszerzanie oferty dla wszystkich grup społecznych i wiekowych - niezależnie od poglądów politycznych, a nawiasem mówiąc moim zdaniem biblioteka to nie jest miejsce do uprawiania polityki. Jeśli wyliczysz to wszystko o czym wyżej, będzie to pełna wyliczanka. Z całym szacunkiem [/quote]
Policz sobie sam(a). Nie mam dostępu do tych danych, zresztą niewiele mnie one interesują. Obserwuję realne działania, a nie finansowo-biurokratyczną otoczkę. A jeżeli tak rozległa działalność biblioteki (spotkania, konkursy literackie, różne uroczystości, wspieranie stowarzyszeń, klubów, teatrów amatorskich, szeroka oferta edukacyjna dla dzieci i młodzieży, udogodnienia dla osób starszych, chorych, niepełnosprawnych) jest prowadzona przy pomocy skromnych środków i przede wszystkim dzięki intensywnej oraz wielostronnej współpracy z różnymi środowiskami miejscowymi, to tym większy szacun dla dotychczasowego kierownictwa. Argument o "uprawianiu polityki" uważam za absurdalny - z tego co wiem, nikt z kierownictwa biblioteki nie należy do żadnej partii politycznej. Proszę rozejrzeć się, dla porównania, po niektórych innych instytucjach, podlegających pod samorząd miejski. Tam "uprawianie polityki" uchodzi na sucho. Może dlatego, że kierownicy tych instytucji reprezentują poglądy i partie właściwe?
"skromne środki"" można było z łatwością powiększyć, "szeroką działalność" rozszerzyć - tylko to. Jeszcze raz zachęcam do wklepania w google hasła "fundusze dla bibliotek" i wtedy będzie można ocenić ile z tych inicjatyw przejęła nasza biblioteka. Do tego nie trzeba mieć wglądu w dokumenty. Działalność naszej biblioteki, w obecnej postaci, była dobra 10 lat temu. I niestety na tym etapie się zatrzymała. A kto się zatrzymuje, ten się cofa. Czy gdyby dawano Ci pieniądze na mercedesa, to dalej jeździłbyś maluchem? A tutaj trochę tak było. Pieniądze i możliwości były, tylko - trudno powiedzieć z jakich powodów - nie sięgnięto po nie. Nie deprecjonuję pracy Pani Dyrektor, nie przekreślam jej starań, ale uważam, że można było wykorzystać to, co było do wykorzystania.
Czy tylko na tyle Cię stać w sprawie pani dyrektor biblioteki?Twój heroizm przy zamieszczaniu podpisu w Internecie godny najwyższego uznania i odnotowania w Wikipedii, ale czy głos Ci odebrało, zdolność zaangażowania i wysiłku dla szlachetnej sprawy? Czy Twoje idee mniej są warte od wygrzanych stołków? Czy Twoja słabość jest skutkiem choroby? Dokąd zmierzasz?
Ale co tu jest do gadania.
Burmistrz rzekł, że pani ta nie ma wystarczających kwalifikacji na to stanowisko i nic w tym celu nie zrobiła, żeby je podnieść przez swoje lata pracy.
To tak w skrócie o to chodzi.
takie zycie. lepiej zeby posade dostal mlody, ktory np ukonczyl studia w zakresie bibliotekarstwa. nie po to ludzie sie ksztalca przez 20 lat swego zycia zeby jakas baba po zawdzie czy ogolniaku blokowala im miejsca pracy.
ja tam popieram. tak samo polowe staruchow i znajomkow bym wywalil z UG z Czernic a wpuscil mlodych.
Tu idzie o swoiste "lubię to" w wykonaniu przasnyskiej "elity". Podpisali się, czyli symulują brak zgody na decyzje burmistrza. Symulują, bo kolejnego kroku zapewne nie będzie, choć niezadowolenie mogliby manifestować na tysiące sposobów. Są dwulicowi? Obawiają się represji?
jezeli pani dyrektor w obecnych mozliwosciach niejest wstanie pozyskac srodkow finansowych tylko siedziec na stolko do emerytury to pan burmistrz mial sluszna racje ze podjol taka decyzje
jezeli pani dyrektor w obecnych mozliwosciach niejest wstanie pozyskac srodkow finansowych tylko siedziec na stolko do emerytury to pan burmistrz mial sluszna racje ze podjol taka decyzje
O, masz, ależ poplecznicy burmistrza się tu odnajdują. Nie korzystacie z biblioteki, z imprez, które organizuje, nie należycie do różnych klubów, stowarzyszeń twórczych, które biblioteka od wielu lat wspiera, to milczcie.
Chociaż to.
Nie rozumiem przy tym pierwszego wpisu. Co proponuje zatem jego autor? Położyć się Rejtanem przed gabinetem WT?
Przasnyska Elita nie wykorzystuje nawet tego, co im podano na tacy!
Wielu boi się podpisać w słusznej sprawie. Smutne to i straszne.
Imprezy które organizowała [ani dsyrektor ograniczały się do spotkań w ramach Klubu Gazety Polskiej. O żadnych innych imprezach, innej działalności biblioteki nie słychać, a o środkach pozyskanych, o nowych technologiach w bibliotece, to już nie tylko nie słychać ale i nie widać. Może tak trochę samokrytyki a nie tylko martrologia?
[cytat]Imprezy które organizowała [ani dsyrektor ograniczały się do spotkań w ramach Klubu Gazety Polskiej. O żadnych innych imprezach, innej działalności biblioteki nie słychać, a o środkach pozyskanych, o nowych technologiach w bibliotece, to już nie tylko nie słychać ale i nie widać. Może tak trochę samokrytyki a nie tylko martrologia? [/cytat]
Wiesz co, poczytaj sobie trochę, a później się wypowiadaj. W jednym z numerów Tygodnika Przasnyskiego była wyliczanka na ponad pół strony. Najwyraźniej nie masz pojęcia o tym, skoro tylko spotkania KGP zapadły ci w pamięć. A Mazowiecki Konkurs Literacki? A Międzynarodowe Dni Sarbiewskiego? A spotkania Klubu Przaśnik? Nie bywasz na nich, ok., ale to nie usprawiedliwia twojej ignorancji.
To teraz wylicz wszystkie zrealizowane projekty, wylicz jeszcze pozyskane środki, policz ile jest w bibliotece sprzętu zakupionego ze środków unijnych, wylicz programy, w których uczestniczyła biblioteka przeznaczone dla bibliotek (programy ogólnoposkie), sprawdź w internecie ile jest organizcji, które działają na rzecz bibliotek publicznych i wylicz wszystkie te, z którymi nasza biblioteka współpracuje. W tej chwili biblioteka to nie tylko działania na naszym małym podwórku, które są ważne i potrzebne, ale także korzystanie ze środków, któe są dostępne, to poszerzanie oferty dla wszystkich grup społecznych i wiekowych - niezależnie od poglądów politycznych, a nawiasem mówiąc moim zdaniem biblioteka to nie jest miejsce do uprawiania polityki. Jeśli wyliczysz to wszystko o czym wyżej, będzie to pełna wyliczanka. Z całym szacunkiem
Postanowieniem prywatnym (ale myślę, że ktoś jeszcze się ze mną zgodzi) orzekam, że politycy przestają być elitą (inną niż tylko ekonomiczną z naszej krzywdy) ponieważ co to za elita która działa wbrew interesowi mieszkańców regionu w sposób budzący wiele uzasadnionych wątpliwości. Politycy PO nie są od dziś dla mnie Elitą za bezczelne drenowanie kieszeni ludzi biednych przy rozbuchanej i nieudolnej biurokracji, nadmierną ilość stanowisk kierowniczych, nadmierne nijak nie uzasadnione wynagrodzenia i premie.
PiS traci status elity za bycie bardzo nieudolną opozycją ograniczającą się do rzucania haseł, oskarżeń itd. PSL traci status elity za spokojne patrzenie u boku PO jak nas okradają, w zamian za lukratywne stanowiska dla swoich. Jeśli ktoś uważa, że jakiś polityk lub samorządowiec lokalny działa w interesie ludzi to proszę go przedstawić bo jestem bardzo ciekawy. Wtedy odwołam zabrane mu prawo bycia elitą.
[quote=]To teraz wylicz wszystkie zrealizowane projekty, wylicz jeszcze pozyskane środki, policz ile jest w bibliotece sprzętu zakupionego ze środków unijnych, wylicz programy, w których uczestniczyła biblioteka przeznaczone dla bibliotek (programy ogólnoposkie), sprawdź w internecie ile jest organizcji, które działają na rzecz bibliotek publicznych i wylicz wszystkie te, z którymi nasza biblioteka współpracuje. W tej chwili biblioteka to nie tylko działania na naszym małym podwórku, które są ważne i potrzebne, ale także korzystanie ze środków, któe są dostępne, to poszerzanie oferty dla wszystkich grup społecznych i wiekowych - niezależnie od poglądów politycznych, a nawiasem mówiąc moim zdaniem biblioteka to nie jest miejsce do uprawiania polityki. Jeśli wyliczysz to wszystko o czym wyżej, będzie to pełna wyliczanka. Z całym szacunkiem [/quote]
Policz sobie sam(a). Nie mam dostępu do tych danych, zresztą niewiele mnie one interesują. Obserwuję realne działania, a nie finansowo-biurokratyczną otoczkę. A jeżeli tak rozległa działalność biblioteki (spotkania, konkursy literackie, różne uroczystości, wspieranie stowarzyszeń, klubów, teatrów amatorskich, szeroka oferta edukacyjna dla dzieci i młodzieży, udogodnienia dla osób starszych, chorych, niepełnosprawnych) jest prowadzona przy pomocy skromnych środków i przede wszystkim dzięki intensywnej oraz wielostronnej współpracy z różnymi środowiskami miejscowymi, to tym większy szacun dla dotychczasowego kierownictwa.
Argument o "uprawianiu polityki" uważam za absurdalny - z tego co wiem, nikt z kierownictwa biblioteki nie należy do żadnej partii politycznej. Proszę rozejrzeć się, dla porównania, po niektórych innych instytucjach, podlegających pod samorząd miejski. Tam "uprawianie polityki" uchodzi na sucho. Może dlatego, że kierownicy tych instytucji reprezentują poglądy i partie właściwe?
"skromne środki"" można było z łatwością powiększyć, "szeroką działalność" rozszerzyć - tylko to. Jeszcze raz zachęcam do wklepania w google hasła "fundusze dla bibliotek" i wtedy będzie można ocenić ile z tych inicjatyw przejęła nasza biblioteka. Do tego nie trzeba mieć wglądu w dokumenty. Działalność naszej biblioteki, w obecnej postaci, była dobra 10 lat temu. I niestety na tym etapie się zatrzymała. A kto się zatrzymuje, ten się cofa. Czy gdyby dawano Ci pieniądze na mercedesa, to dalej jeździłbyś maluchem? A tutaj trochę tak było. Pieniądze i możliwości były, tylko - trudno powiedzieć z jakich powodów - nie sięgnięto po nie. Nie deprecjonuję pracy Pani Dyrektor, nie przekreślam jej starań, ale uważam, że można było wykorzystać to, co było do wykorzystania.
[cytat] Co proponuje zatem jego autor? Położyć się Rejtanem przed gabinetem WT?
[/cytat]
TAK! Choćby i to właśnie!
[cytat]
Wielu boi się podpisać w słusznej sprawie. Smutne to i straszne.
[/cytat]
Rozumiem, że Pan się podpisał i jest to szczyt Pańskich możliwości?!