Witam. Chciałabym powiedziec ze ta szkola schodzi na psy !! nie ma tak jak kiedys ze nauczyciele pomagali uczniom , rozwiazywali problemy... Teraz to jest tak ze chca odwalic swoje godziny pracy ... Nauczyciele strasznie sie pozmieniali na gorszych. Dyrektor nic nie dziala w tym kierunku , nauczyciele przeklinaja na lekcjach jak tak mozna ? nie rozumiem tego
Chyba masz rację. Doszło do tego, ze uczniowie dewastują meble i wyposażenie. Palenie papierosów na porządku dziennym. Nauczyciele nie potrafią i nie chcą uczniom wytłumaczyć materiału. Ta szkoła to przechowalnia dla tych, którzy nie daliby rady w publicznym. Widać, że i tu liczy się tylko kasa i dyrektorowi wygasł zapał.
dokladnie byle kasa szla na konto a dobro i wyksztalcenie juz nie istnieje dla nich jak kiedys , wczesniej sie poszlo z czyms do wychowawczyni a teraz? leje ta szkola na wszystko , nauczyciele nie tlumacza tylko zadaja do domu prace domowe nie zastanawiajac sie czy dziecko bedzie umialo czy nie , za zle odrobiona parce domowa dostaje sie 1 , sprawdziany nie zostaja oddwane a szkoda bo rodzic zobaczy i wie co dziecko umie a czego nie , co dziecku wytlumaczyc. No ale wychowawca na to leje , idzie sie do Dyrektora a on wiecej sie nagada ... A tu nie chodzi o slowa lecz czyny
To widzę że się pozmieniało przez te pare lat. Ja jak byłem tam uczniem no już kilka lat minęło. To palenie heh raz zapaliliśmy i przez rok nam ręce wąchali:P heh uczyć się trzeba było to fakt, ale i widać to było po egzaminach nawet Ci najsłabsi mieli dobre wyniki. Pozdrawiam Pana Piotra K. :)
Rzeczywiście. Sam chodzę do tej szkoły i macie racje. Dają długie prace z dnia na dzień, nauczyciele zabierają przerwy żeby się wyrobić, niektórzy nie potrafią zapanować nad 10 uczniami. I to podobno najlepsza szkoła w Przasnyszu. Można długo tak wypisywać.
[cytat]Chyba masz rację. Doszło do tego, ze uczniowie dewastują meble i wyposażenie. Palenie papierosów na porządku dziennym. Nauczyciele nie potrafią i nie chcą uczniom wytłumaczyć materiału. Ta szkoła to przechowalnia dla tych, którzy nie daliby rady w publicznym. Widać, że i tu liczy się tylko kasa i dyrektorowi wygasł zapał.[/cytat]
Dewastują meble i palą papierosy? W takim razie takie wychowanie wynieśli z domu i poprzednich szkół. Normalny uczeń niczego nie demoluje. Przecież im chyba mebli dewastować nie każą, a papierosami w szkole nie częstują? Nałogowcy zawsze znajdą sposób, żeby zapalić. Nauczyciele nie tłumaczą? Może zajęci uspokajaniem rozwydrzonych dzieci po prostu nie mają na nic więcej czasu. Ogólnie jednak wypada zgodzić się z tezą, że stan polskiego szkolnictwa nie jest najlepszy. Tylko, że utrzymuje on się we wszystkich szkołach - 2 moje córki pokonywały różne etapy nauki, więc miałam okazję obserwować. Rozpuszczone dzieci a potem młodzież, która uważa, że jej się wszystko należy, roszczeniowe i nieracjonalne postawy rodziców były zjawiskami codziennymi. I to wcale nie były szkoły prywatne. Przypomnijmy sobie zresztą ów pokazywany w telewizji przypadek z koszem zakładanym nauczycielowi na głowę i inne tego typu historie. Więc trudno, żeby tak negatywnie oceniać jedną tylko szkołę, bo jeśli nawet wkradł się tam bałagan, na pewno wpłynęło na niego również wiele czynników zewnętrznych. A i problem wcale nie jest jednostkowy, lecz ogólny.
po to dzieci chodza do prywatnego zeby lepiej nauczyc wytlumaczyc i poswiecac czas swoj zeby dziecko pojelo program! A w tej szkole sie zmienilo nauczyciele sie wypowiadaja do uczniow z przeklenstwami i nauczyciel mowi ze to proste zadania a dzieci nie rozumieja to chyba sie nie robi sprawdzianow tylko sie tlumaczy tyle razy zeby pojeli!! ale nie najlepiej to olac i powiedziec ze niech pisza petycje o zmiane nauczyciela pfff smieszne poprostu!!! Ta szkola jak sie nie zmieni to co roku bedzie miala mniej uczniow!! A co do palenia to ok jak chca palic to i tak beda ale o lawki ?? no prosze moze i to mala szkola jest ale nauczyciele zamiast pic kawke i zajadac ciasteczka i haha co to nie oni to by mogli isc i zobaczyc czy nikomu sie nie dzieje krzywda!!!!!!!
A w publicznym to lepiej ? Żebym czegoś nie powiedział, bo sylwester i nikomu nie chcę psuć humoru. Ale teraz wszystkie gimnazja są przechowalniami dzieci w najgorszym wieku. Ot, reformy zrobili.
[cytat]po to dzieci chodza do prywatnego zeby lepiej nauczyc wytlumaczyc i poswiecac czas swoj zeby dziecko pojelo program! A w tej szkole sie zmienilo nauczyciele sie wypowiadaja do uczniow z przeklenstwami i nauczyciel mowi ze to proste zadania a dzieci nie rozumieja to chyba sie nie robi sprawdzianow tylko sie tlumaczy tyle razy zeby pojeli!! ale nie najlepiej to olac i powiedziec ze niech pisza petycje o zmiane nauczyciela pfff smieszne poprostu!!! Ta szkola jak sie nie zmieni to co roku bedzie miala mniej uczniow!! A co do palenia to ok jak chca palic to i tak beda ale o lawki ?? no prosze moze i to mala szkola jest ale nauczyciele zamiast pic kawke i zajadac ciasteczka i haha co to nie oni to by mogli isc i zobaczyc czy nikomu sie nie dzieje krzywda!!!!!!! [/cytat]
Kawką, herbatką i ciasteczkami najlepiej raczyć się w domu po pracy. W szkole trzeba do dzieci, ale przecież od tego są jakieś dyżury. A co do objaśniania to pewnie w niektórych przypadkach nawet setne tłumaczenie nie pomoże. Bo żeby zrozumieć, to choć trochę słuchać trzeba.;)
tak to prawda trzeba sluchac zeby cos wiedziec ale nie wszystkie dzieci sa takie same ... inni chca sie nauczyc mowia nauczycielowi ze nie rozumieja a do nauczyciela mowic jak do sciany
Ooo, nauczyciele przeklinają Skandal. Choć z dwojga złego lepiej pewnie przekląć niż dać sobie przysłowiowy już kosz na łeb założyć. Ale ja mam dzisiaj kaca, to może i głupstwa piszę
[cytat]tak to prawda trzeba sluchac zeby cos wiedziec ale nie wszystkie dzieci sa takie same ... inni chca sie nauczyc mowia nauczycielowi ze nie rozumieja a do nauczyciela mowic jak do sciany [/cytat]
To ja już nie wiem, co kto ma robić. Kto ma słuchać, kto się czegoś nauczyć, kto mówić, a kto rozumieć? I kto tam do kogo jak grochem o ścianę? Wszystko Ci się poplątało. Albo i mnie. Uuch! Ten kac tak trzyma
Szkoła jest dobra aczkolwiek kilku nauczycieli bym wymienił, na pewno starego zgreda od G za niesprawiedliwe ocenianie za znacząco różniące się rysunki czy na kartkówce czy w zeszycie oceni tylko na dwa sposoby dno lub ok, średnich nie uwzględnia. Pani od A za to samo. Reszta w porzo Pan Kowalski sprawiedliwy i ma podejście ok.
Dla mnie szkoła jest w porządku. Obecnie w każdej szkole są deficyty rekrutacyjne wynikające z niżu demograficznego. Jednak tego typu szkoły są niezbędne. Przasnysz powinien być dumny z tego, że rodzice mają możliwość posłać swoje dziecko do małej szkoły, gdzie być może dziecko czuje się lepiej. Młodzież jest w dzisiejszych czasach bardzo wrażliwa i podatna na wpływy. Tak więc chcąc chronić swoje pociechy możemy uniknąć molochu - publicznej szkoły. Tam na pewno nie brakuje problemów z jakimi dziecko i rodzic muszą się borykać. A co do nauczycieli - są to osoby uczące w szkołach publicznych, więc co tu krytykować ? Ja dla odmiany pozdrawiam WSZYSTKICH !
Witam. Ta szkoła według mnie będzie miała co roku więcej uczniów. To co się dzieje w Publicznym już przeraża i będzie przerażało jeszcze bardziej. Tam jest skupisko różnej młodzieży (alkohol, sex, narkotyki, chuligańskie wybryki). Małe szkoły są bezpieczniejsze a co do nauki to chyba lepiej uczyć się w małej grupie niż w 30osobowej np. Już wiem, że moja córka nie pójdzie do Publicznego. Ludzie, zamiast narzekać, cieszcie się, że macie jakieś wyjście awaryjne. Poza tym nie słyszałam niczego złego o tej szkole od rodziców, których dzieci się tam uczyły. A zresztą gdyby było coś nie tak to chyba można przenieść do Publicznej szkoły skoro niby lepsza
[quote=]Witam. Ta szkoła według mnie będzie miała co roku więcej uczniów. To co się dzieje w Publicznym już przeraża i będzie przerażało jeszcze bardziej. Tam jest skupisko różnej młodzieży (alkohol, sex, narkotyki, chuligańskie wybryki). Małe szkoły są bezpieczniejsze a co do nauki to chyba lepiej uczyć się w małej grupie niż w 30osobowej np. Już wiem, że moja córka nie pójdzie do Publicznego. Ludzie, zamiast narzekać, cieszcie się, że macie jakieś wyjście awaryjne. Poza tym nie słyszałam niczego złego o tej szkole od rodziców, których dzieci się tam uczyły. A zresztą gdyby było coś nie tak to chyba można przenieść do Publicznej szkoły skoro niby lepsza [/quote] Zgadzam się z wypowiedzią mój syn chodzi do tej szkoły ma dobre wyniki i nie jest tak zestresowany jak w podstawówce, poziom jest ok a i zainteresowanie uczniem ze strony nauczycieli te pozytywne też jest
Ja nie wiem, ilu ta szkoła będzie miała w przyszłości uczniów, ale moje dziecko tam chodziło i byłam zadowolona. Idealnych szkół to pewnie w ogóle nie ma. Tylko jak mam porównać ten moloch na Orlika i prywatne gimnazjum, zdecydowanie wybrałabym jeszcze raz to drugie. Choć może ta szkoła ma dla niektórych wady. Nie uczą ściągać i kombinować, nooo, ma to swoje konsekwencje w dalszej nauce.
Tu chodzi o to ze nauczyciele nie maja czasu dla uczniow!! maja 10 osob w klasie a powinni kazdemu wytlumaczyc pomoc , zeby dziecko zrozumialo material!! Jak sobie dziecko poradzi na egzaminie skoro nauczyciel nie chce lub nie potrafi sam wytlumaczyc materialu byle pensja szla na konto !! Moje dziecko kiedys chodzilo i bylam bardzo zadowolona teraz natomiast jestem bardzo zawiedziona na tej szkole ....
Ale jak to nauczyciel nie chce lub nie potrafi wytłumaczyć? Na poziomie gimnazjum to chyba jeszcze każdy nauczyciel potrafi. Na czym polega to "niechcenie" nauczycielskie? Bo może to rzeczywiście jest błędne podejście w szkole do dziecka. Tak może się zdarzyć. Ale wtedy trzeba iść do szkoły i wytłumaczyć, w czym tkwi problem i czego się oczekuje. Nie ma powodu się wstydzić. Ale czasem po prostu dziecko jest mniej zdolne albo ma duży deficyt uwagi. Coraz częściej mamy do czynienia z takimi przypadkami. Niektórych ograniczeń nawet najlepszy nauczyciel i w 10 - osobowej klasie nie pokona. I jeżeli rodzic ma ambicje, które przekraczają intelektualne czy też osobowościowe możliwości dziecka, zawiedzie się na każdej szkole, a w końcu i na własnym dziecku z niepowetowaną dla niego szkodą. Mówię to bez żadnej złośliwości właśnie jako nauczyciel ze sporym stażem pedagogicznym. Pozdrawiam rodziców i życzę sukcesów ich pociechom.
Pan Dyrektor ma wszystkie zastrzeżenia w d.... . Spływa to po nim jak woda po kaczce. Kasa Misiu, kasa. To Najważniejsze. Miało być tak pięknie, a wyszło jak zawsze. Z Publicznym mają choć jakieś wycieczki, wymiany zagraniczne itp. A tu nawet sekretarka łaskę robi, ze pracuje. Z następnym synem nie popełnię tego błędu.
Według mnie ta szkoła jest dobra w porównaniu z publicznym gimnazjum. Co się tam dzieje wy sobie nie wyobrażacie!!!! Gdybym miała wybrać drugi raz szkołę dla mojej córki na pewno wybrałabym szkołę TPZP. :)
[cytat]Moim zdaniem nie wiem czemu wogóle ta szkoła istnieje . ! Tam bardzo dokuczają sobie nawzajem ... Wiem cos o tym bo sam tam jestem dręczony[/cytat]
[cytat]Pan Dyrektor ma wszystkie zastrzeżenia w d.... . Spływa to po nim jak woda po kaczce. Kasa Misiu, kasa. To Najważniejsze. Miało być tak pięknie, a wyszło jak zawsze. Z Publicznym mają choć jakieś wycieczki, wymiany zagraniczne itp. A tu nawet sekretarka łaskę robi, ze pracuje. Z następnym synem nie popełnię tego błędu.[/cytat]
Wymiana? Chyba mózgu, kogoś, kto to pisał. Bardzo żenujące teksty. Ta szkoła to nie przymus. Jak tak źle to po co czekać na drugiego syna? Błędy można naprawiać od zaraz, ale pewnie strach nie pozwala przed szkołą publiczną :)) bo synuś wróci z podkulonym ogonem albo trzeba go będzie wozić do innego miasta. Takim co to się im nic nie podoba to wszędzie będzie żle.
Jako rodzic, że tak powiem, wykształcony... sama muszę przyznać, że ... zgłupiałam. Siedzę, tłumaczę... i widzę... moje dziecko nie słyszy mnie. Nie umiem jednoznacznie odpowiedzieć na pytanie, dlaczego tak się obecnie dzieje. Może tak było zawsze? Odwieczny konflikt pokoleń? Wiem jedno: Szkoła nie powinna obarczać rodziców za niepowodzenia dziecka, natomiast rodzice nie mogą obwiniać szkoły o to samo. Takie postawy niczego dobrego nie rokują. Jak trudno by to nie było...radzę jednak ze szkołą współpracować. I wymagać...ale, mieć też trochę pokory. Z szacunku dla szkoły.... i dla samego siebie. Pozdrawiam.
Niestety odejście od kar cielesnych to był błąd. Niedługo żaden nauczyciel sobie nie poradzi w szkole. Rodzice mają w tym duży udział skoro dzieciak przychodzi ze szkoły i obgaduje nauczycieli często dokładając swoje fakty a rodzic mu przytakuje i pędzi do szkoły z pretensjami. Kiedyś tak nie było i wyrośliśmy na porządnych ludzi. A teraz ???? Rośnie pokolenie lalusiów. Jak oni sobie dadzą radę w życiu?
[cytat]Niestety odejście od kar cielesnych to był błąd. Niedługo żaden nauczyciel sobie nie poradzi w szkole. Rodzice mają w tym duży udział skoro dzieciak przychodzi ze szkoły i obgaduje nauczycieli często dokładając swoje fakty a rodzic mu przytakuje i pędzi do szkoły z pretensjami. Kiedyś tak nie było i wyrośliśmy na porządnych ludzi. A teraz ???? Rośnie pokolenie lalusiów. Jak oni sobie dadzą radę w życiu?[/cytat]
Powiem tak: szkoła nieduża, klasy małoliczne, wszyscy się znają, nauczyciele maja uczniów cały czas na oku, zarówno na lekcji, jak i na przerwach. Ci, którzy piszą o tej szkole źle, to ci, którzy nigdy tam nie byli i nie mają pieniędzy, żeby tam wysłać swoje dziecko. Jesli chodzi o nauczycieli, to przeciez ci sami, którzy uczą w gimnazjum na Orlika. Więc bez przesady, nie ma co pisać, że są tacy źli - są tacy sami. Mają tu na pewno więcej czasu na wytłumaczenie trudnych lekcji i to jest właśnie plus tej szkoły. Dzieci, jak w każdej szkole: sa i te bardziej zdolne i mniej, i te grzeczniejsze i te łobuziakujące - jak wszędzie. Średnia wyników ze sprawdzianu gimnazjalnego co roku jest taka jak na Orlika, jak nie wyższa. Więc, prawdę mówiąc nie widzę problemu. Kto ma ochotę, wysyła dziecko do molocha na Orlika, kto woli szkołę spokojniejszą, gdzie dziecko jest pod stałą dobrą opieką, posyła do TPZP. Nikt nikogo do niczego nie zmusza. Dobrze, że jest wybór, alternatywa. Moje dziecko wysyłałam właśnie do tej szkoły i jestem bardzo zadowolona. PS. Nie lubię tego złosliwego obgadywania (szkół, przedszkoli, szpitala, banków itp) na eprzasnysz.
tak zazdroszcza Ci ktorych nie stac ?? wcale ze nie jest tak... kiedys ja chodzilam / lem do tej szkoly i inaczej bylo ... wiec prosze sie nie wypowiadac na ten temat ze nauczyciele duzo uwagi uczniom poswiecaja bo tak nie jest na lekcjach nic nie robia a do domu zadaja bardzo duzo ze dziecko nie ma kiedy sie przygotowac na nastepna lekcje bo zanim odrobi prace domowe to i jest wieczor ... wiec jak ktos nie wie jak tam jest to prosze sie nie wypowiadac ... bo rodzice duzo mowia miedzy soba zamiast isc do wychowawczyni.... ta szkola sie bardzo zmienila i nie polecam jej... Bo moj syn czy corka dlatego chodzi ze jest mniej dzieci i wiecej czasu poswiecic na tlumaczenie materialu zeby moje dziecko napisalo jak najlepiej pozniej egzamin gimnazjalny.
ta szkola powinna raz miec na stale nauczycieli takich co ucza tylko w TPZP a nie taka zbieranine byle nauczyciel ... Pani od angielskiego jest chyba zaraz po studiach sama nie umie materialu na lekcjach nic nie robi a do domu zadaje po 3 lub 4 strony ... to jest chore , dziecko nie ma tylko jednego przedmiotu do odrobienia i nauki !! Sprawdziany jeden sie konczy drugi zaczyna ... jak dziecko moze zrozumiec material w takim szybkim czasie ?? skoro poza angielskim sa inne przedmioty do nauki ... po nocach ma nie spac tylko sie szkolic ?? a ferie to sa dla dzieci czy nauczycieli ?? cale4 ferie zimowe dzieci spedzaja nad ksiazkami.
Witam. Chciałabym powiedziec ze ta szkola schodzi na psy !! nie ma tak jak kiedys ze nauczyciele pomagali uczniom , rozwiazywali problemy... Teraz to jest tak ze chca odwalic swoje godziny pracy ... Nauczyciele strasznie sie pozmieniali na gorszych. Dyrektor nic nie dziala w tym kierunku , nauczyciele przeklinaja na lekcjach jak tak mozna ? nie rozumiem tego
Chyba masz rację. Doszło do tego, ze uczniowie dewastują meble i wyposażenie. Palenie papierosów na porządku dziennym. Nauczyciele nie potrafią i nie chcą uczniom wytłumaczyć materiału. Ta szkoła to przechowalnia dla tych, którzy nie daliby rady w publicznym. Widać, że i tu liczy się tylko kasa i dyrektorowi wygasł zapał.
dokladnie byle kasa szla na konto a dobro i wyksztalcenie juz nie istnieje dla nich jak kiedys , wczesniej sie poszlo z czyms do wychowawczyni a teraz? leje ta szkola na wszystko , nauczyciele nie tlumacza tylko zadaja do domu prace domowe nie zastanawiajac sie czy dziecko bedzie umialo czy nie , za zle odrobiona parce domowa dostaje sie 1 , sprawdziany nie zostaja oddwane a szkoda bo rodzic zobaczy i wie co dziecko umie a czego nie , co dziecku wytlumaczyc. No ale wychowawca na to leje , idzie sie do Dyrektora a on wiecej sie nagada ... A tu nie chodzi o slowa lecz czyny
Dlatego, ze ta szkola to jak wiezeienie. Polowa za przypal, polowa gra role lamusow. W tym wypadku uczniow chcacych sie czegos nauczyc
To widzę że się pozmieniało przez te pare lat. Ja jak byłem tam uczniem no już kilka lat minęło. To palenie heh raz zapaliliśmy i przez rok nam ręce wąchali:P heh uczyć się trzeba było to fakt, ale i widać to było po egzaminach nawet Ci najsłabsi mieli dobre wyniki. Pozdrawiam Pana Piotra K. :)
Rzeczywiście. Sam chodzę do tej szkoły i macie racje. Dają długie prace z dnia na dzień, nauczyciele zabierają przerwy żeby się wyrobić, niektórzy nie potrafią zapanować nad 10 uczniami. I to podobno najlepsza szkoła w Przasnyszu. Można długo tak wypisywać.
[cytat]Chyba masz rację. Doszło do tego, ze uczniowie dewastują meble i wyposażenie. Palenie papierosów na porządku dziennym. Nauczyciele nie potrafią i nie chcą uczniom wytłumaczyć materiału. Ta szkoła to przechowalnia dla tych, którzy nie daliby rady w publicznym. Widać, że i tu liczy się tylko kasa i dyrektorowi wygasł zapał.[/cytat]
Dewastują meble i palą papierosy? W takim razie takie wychowanie wynieśli z domu i poprzednich szkół. Normalny uczeń niczego nie demoluje. Przecież im chyba mebli dewastować nie każą, a papierosami w szkole nie częstują? Nałogowcy zawsze znajdą sposób, żeby zapalić. Nauczyciele nie tłumaczą? Może zajęci uspokajaniem rozwydrzonych dzieci po prostu nie mają na nic więcej czasu.
Ogólnie jednak wypada zgodzić się z tezą, że stan polskiego szkolnictwa nie jest najlepszy. Tylko, że utrzymuje on się we wszystkich szkołach - 2 moje córki pokonywały różne etapy nauki, więc miałam okazję obserwować. Rozpuszczone dzieci a potem młodzież, która uważa, że jej się wszystko należy, roszczeniowe i nieracjonalne postawy rodziców były zjawiskami codziennymi. I to wcale nie były szkoły prywatne. Przypomnijmy sobie zresztą ów pokazywany w telewizji przypadek z koszem zakładanym nauczycielowi na głowę i inne tego typu historie. Więc trudno, żeby tak negatywnie oceniać jedną tylko szkołę, bo jeśli nawet wkradł się tam bałagan, na pewno wpłynęło na niego również wiele czynników zewnętrznych. A i problem wcale nie jest jednostkowy, lecz ogólny.
po to dzieci chodza do prywatnego zeby lepiej nauczyc wytlumaczyc i poswiecac czas swoj zeby dziecko pojelo program! A w tej szkole sie zmienilo nauczyciele sie wypowiadaja do uczniow z przeklenstwami i nauczyciel mowi ze to proste zadania a dzieci nie rozumieja to chyba sie nie robi sprawdzianow tylko sie tlumaczy tyle razy zeby pojeli!! ale nie najlepiej to olac i powiedziec ze niech pisza petycje o zmiane nauczyciela pfff smieszne poprostu!!! Ta szkola jak sie nie zmieni to co roku bedzie miala mniej uczniow!! A co do palenia to ok jak chca palic to i tak beda ale o lawki ?? no prosze moze i to mala szkola jest ale nauczyciele zamiast pic kawke i zajadac ciasteczka i haha co to nie oni to by mogli isc i zobaczyc czy nikomu sie nie dzieje krzywda!!!!!!!
A w publicznym to lepiej ? Żebym czegoś nie powiedział, bo sylwester i nikomu nie chcę psuć humoru. Ale teraz wszystkie gimnazja są przechowalniami dzieci w najgorszym wieku. Ot, reformy zrobili.
[cytat]po to dzieci chodza do prywatnego zeby lepiej nauczyc wytlumaczyc i poswiecac czas swoj zeby dziecko pojelo program! A w tej szkole sie zmienilo nauczyciele sie wypowiadaja do uczniow z przeklenstwami i nauczyciel mowi ze to proste zadania a dzieci nie rozumieja to chyba sie nie robi sprawdzianow tylko sie tlumaczy tyle razy zeby pojeli!! ale nie najlepiej to olac i powiedziec ze niech pisza petycje o zmiane nauczyciela pfff smieszne poprostu!!! Ta szkola jak sie nie zmieni to co roku bedzie miala mniej uczniow!! A co do palenia to ok jak chca palic to i tak beda ale o lawki ?? no prosze moze i to mala szkola jest ale nauczyciele zamiast pic kawke i zajadac ciasteczka i haha co to nie oni to by mogli isc i zobaczyc czy nikomu sie nie dzieje krzywda!!!!!!! [/cytat]
Kawką, herbatką i ciasteczkami najlepiej raczyć się w domu po pracy. W szkole trzeba do dzieci, ale przecież od tego są jakieś dyżury. A co do objaśniania to pewnie w niektórych przypadkach nawet setne tłumaczenie nie pomoże. Bo żeby zrozumieć, to choć trochę słuchać trzeba.;)
tak to prawda trzeba sluchac zeby cos wiedziec ale nie wszystkie dzieci sa takie same ... inni chca sie nauczyc mowia nauczycielowi ze nie rozumieja a do nauczyciela mowic jak do sciany
ta szkola bedzie miala co roku mniej uczniow jak tak dalej bedzie jak jest
Ooo, nauczyciele przeklinają Skandal. Choć z dwojga złego lepiej pewnie przekląć niż dać sobie przysłowiowy już kosz na łeb założyć. Ale ja mam dzisiaj kaca, to może i głupstwa piszę
[cytat]tak to prawda trzeba sluchac zeby cos wiedziec ale nie wszystkie dzieci sa takie same ... inni chca sie nauczyc mowia nauczycielowi ze nie rozumieja a do nauczyciela mowic jak do sciany [/cytat]
To ja już nie wiem, co kto ma robić. Kto ma słuchać, kto się czegoś nauczyć, kto mówić, a kto rozumieć? I kto tam do kogo jak grochem o ścianę? Wszystko Ci się poplątało. Albo i mnie. Uuch! Ten kac tak trzyma
[cytat]Dlatego, ze ta szkola to jak wiezeienie. Polowa za przypal, polowa gra role lamusow. W tym wypadku uczniow chcacych sie czegos nauczyc [/cytat]
Ziomek masz racje :) Ja akurat za przypał byłem tam:( niektórzy nauczyciele są skandaliczni! Dobrze wspominam Prof Kołakowskiego :)
TO ZAPISZCIE ICH DO 4 JEST BEZPŁATNA A POZIOM TEN SAM
[cytat]TO ZAPISZCIE ICH DO 4 JEST BEZPŁATNA A POZIOM TEN SAM[/cytat]
Widać je pisał to max 15latek
Szkoła jest dobra aczkolwiek kilku nauczycieli bym wymienił, na pewno starego zgreda od G za niesprawiedliwe ocenianie za znacząco różniące się rysunki czy na kartkówce czy w zeszycie oceni tylko na dwa sposoby dno lub ok, średnich nie uwzględnia. Pani od A za to samo. Reszta w porzo Pan Kowalski sprawiedliwy i ma podejście ok.
Rywalizacja może być zdrowa albo nie. A to jest po prostu kabaret!!!
Tak ta szkola to Kabaret !!!!!!!
Lepsza w każdym razie niż inne.
A z tymi pozdrowieniami, phichcha.........conalmniej dziiiwneeee
W tej szkole niektorzy nauczyciele są bardzo dobrzy. Inni to już gorzej
Dla mnie szkoła jest w porządku. Obecnie w każdej szkole są deficyty rekrutacyjne wynikające z niżu demograficznego. Jednak tego typu szkoły są niezbędne. Przasnysz powinien być dumny z tego, że rodzice mają możliwość posłać swoje dziecko do małej szkoły, gdzie być może dziecko czuje się lepiej. Młodzież jest w dzisiejszych czasach bardzo wrażliwa i podatna na wpływy. Tak więc chcąc chronić swoje pociechy możemy uniknąć molochu - publicznej szkoły. Tam na pewno nie brakuje problemów z jakimi dziecko i rodzic muszą się borykać.
A co do nauczycieli - są to osoby uczące w szkołach publicznych, więc co tu krytykować ? Ja dla odmiany pozdrawiam WSZYSTKICH !
Nareszcie ktoś mądrze napisał. Akurat schodzenie na psy dotyczy każdej przasnyskiej szkoły. Poczytajcie prasę lokalną.
Witam. Ta szkoła według mnie będzie miała co roku więcej uczniów. To co się dzieje w Publicznym już przeraża i będzie przerażało jeszcze bardziej. Tam jest skupisko różnej młodzieży (alkohol, sex, narkotyki, chuligańskie wybryki). Małe szkoły są bezpieczniejsze a co do nauki to chyba lepiej uczyć się w małej grupie niż w 30osobowej np. Już wiem, że moja córka nie pójdzie do Publicznego. Ludzie, zamiast narzekać, cieszcie się, że macie jakieś wyjście awaryjne. Poza tym nie słyszałam niczego złego o tej szkole od rodziców, których dzieci się tam uczyły. A zresztą gdyby było coś nie tak to chyba można przenieść do Publicznej szkoły skoro niby lepsza
[quote=]Witam. Ta szkoła według mnie będzie miała co roku więcej uczniów. To co się dzieje w Publicznym już przeraża i będzie przerażało jeszcze bardziej. Tam jest skupisko różnej młodzieży (alkohol, sex, narkotyki, chuligańskie wybryki). Małe szkoły są bezpieczniejsze a co do nauki to chyba lepiej uczyć się w małej grupie niż w 30osobowej np. Już wiem, że moja córka nie pójdzie do Publicznego. Ludzie, zamiast narzekać, cieszcie się, że macie jakieś wyjście awaryjne. Poza tym nie słyszałam niczego złego o tej szkole od rodziców, których dzieci się tam uczyły. A zresztą gdyby było coś nie tak to chyba można przenieść do Publicznej szkoły skoro niby lepsza [/quote]
Zgadzam się z wypowiedzią mój syn chodzi do tej szkoły ma dobre wyniki i nie jest tak zestresowany jak w podstawówce, poziom jest ok a i zainteresowanie uczniem ze strony nauczycieli te pozytywne też jest
Ja nie wiem, ilu ta szkoła będzie miała w przyszłości uczniów, ale moje dziecko tam chodziło i byłam zadowolona. Idealnych szkół to pewnie w ogóle nie ma. Tylko jak mam porównać ten moloch na Orlika i prywatne gimnazjum, zdecydowanie wybrałabym jeszcze raz to drugie. Choć może ta szkoła ma dla niektórych wady. Nie uczą ściągać i kombinować, nooo, ma to swoje konsekwencje w dalszej nauce.
Tu chodzi o to ze nauczyciele nie maja czasu dla uczniow!! maja 10 osob w klasie a powinni kazdemu wytlumaczyc pomoc , zeby dziecko zrozumialo material!! Jak sobie dziecko poradzi na egzaminie skoro nauczyciel nie chce lub nie potrafi sam wytlumaczyc materialu byle pensja szla na konto !! Moje dziecko kiedys chodzilo i bylam bardzo zadowolona teraz natomiast jestem bardzo zawiedziona na tej szkole ....
Ale jak to nauczyciel nie chce lub nie potrafi wytłumaczyć? Na poziomie gimnazjum to chyba jeszcze każdy nauczyciel potrafi. Na czym polega to "niechcenie" nauczycielskie? Bo może to rzeczywiście jest błędne podejście w szkole do dziecka. Tak może się zdarzyć. Ale wtedy trzeba iść do szkoły i wytłumaczyć, w czym tkwi problem i czego się oczekuje. Nie ma powodu się wstydzić. Ale czasem po prostu dziecko jest mniej zdolne albo ma duży deficyt uwagi. Coraz częściej mamy do czynienia z takimi przypadkami. Niektórych ograniczeń nawet najlepszy nauczyciel i w 10 - osobowej klasie nie pokona. I jeżeli rodzic ma ambicje, które przekraczają intelektualne czy też osobowościowe możliwości dziecka, zawiedzie się na każdej szkole, a w końcu i na własnym dziecku z niepowetowaną dla niego szkodą. Mówię to bez żadnej złośliwości właśnie jako nauczyciel ze sporym stażem pedagogicznym. Pozdrawiam rodziców i życzę sukcesów ich pociechom.
Ta szkola jest karygodna ... to jak nauczyciel wyraza sie do ucznia, brak zaintresowania klasa , szkola ,
Pan Dyrektor ma wszystkie zastrzeżenia w d.... . Spływa to po nim jak woda po kaczce. Kasa Misiu, kasa. To Najważniejsze. Miało być tak pięknie, a wyszło jak zawsze. Z Publicznym mają choć jakieś wycieczki, wymiany zagraniczne itp. A tu nawet sekretarka łaskę robi, ze pracuje. Z następnym synem nie popełnię tego błędu.
i anglistka która nie zna angielskiego beznadzieja ale uwagi rodziców nie ważne! i tylko nauczyli ją liczyć do dwóch 1 lub 2
Według mnie ta szkoła jest dobra w porównaniu z publicznym gimnazjum. Co się tam dzieje wy sobie nie wyobrażacie!!!!
Gdybym miała wybrać drugi raz szkołę dla mojej córki na pewno wybrałabym szkołę TPZP. :)
Moim zdaniem nie wiem czemu wogóle ta szkoła istnieje . !
Tam bardzo dokuczają sobie nawzajem ...
Wiem cos o tym bo sam tam jestem dręczony
[cytat]Moim zdaniem nie wiem czemu wogóle ta szkoła istnieje . !
Tam bardzo dokuczają sobie nawzajem ...
Wiem cos o tym bo sam tam jestem dręczony[/cytat]
Ty wiesz chociaż co to jest dręczenie?
[cytat]Pan Dyrektor ma wszystkie zastrzeżenia w d.... . Spływa to po nim jak woda po kaczce. Kasa Misiu, kasa. To Najważniejsze. Miało być tak pięknie, a wyszło jak zawsze. Z Publicznym mają choć jakieś wycieczki, wymiany zagraniczne itp. A tu nawet sekretarka łaskę robi, ze pracuje. Z następnym synem nie popełnię tego błędu.[/cytat]
Wymiana? Chyba mózgu, kogoś, kto to pisał. Bardzo żenujące teksty. Ta szkoła to nie przymus. Jak tak źle to po co czekać na drugiego syna? Błędy można naprawiać od zaraz, ale pewnie strach nie pozwala przed szkołą publiczną :)) bo synuś wróci z podkulonym ogonem albo trzeba go będzie wozić do innego miasta. Takim co to się im nic nie podoba to wszędzie będzie żle.
Jako rodzic, że tak powiem, wykształcony... sama muszę przyznać, że ... zgłupiałam. Siedzę, tłumaczę... i widzę... moje dziecko nie słyszy mnie. Nie umiem jednoznacznie odpowiedzieć na pytanie, dlaczego tak się obecnie dzieje. Może tak było zawsze? Odwieczny konflikt pokoleń?
Wiem jedno: Szkoła nie powinna obarczać rodziców za niepowodzenia dziecka, natomiast rodzice nie mogą obwiniać szkoły o to samo. Takie postawy niczego dobrego nie rokują.
Jak trudno by to nie było...radzę jednak ze szkołą współpracować. I wymagać...ale, mieć też trochę pokory. Z szacunku dla szkoły.... i dla samego siebie. Pozdrawiam.
[cytat]i anglistka która nie zna angielskiego beznadzieja ale uwagi rodziców nie ważne! i tylko nauczyli ją liczyć do dwóch 1 lub 2[/cytat]
1.wymienić anglistkę
Pan Dyrektor ma wszystkie zastrzeżenia w d....
2.zmienić dyrektora
tam się chodzi po naukę a nie żeby być
Niestety odejście od kar cielesnych to był błąd. Niedługo żaden nauczyciel sobie nie poradzi w szkole. Rodzice mają w tym duży udział skoro dzieciak przychodzi ze szkoły i obgaduje nauczycieli często dokładając swoje fakty a rodzic mu przytakuje i pędzi do szkoły z pretensjami. Kiedyś tak nie było i wyrośliśmy na porządnych ludzi. A teraz ???? Rośnie pokolenie lalusiów. Jak oni sobie dadzą radę w życiu?
[cytat]Niestety odejście od kar cielesnych to był błąd. Niedługo żaden nauczyciel sobie nie poradzi w szkole. Rodzice mają w tym duży udział skoro dzieciak przychodzi ze szkoły i obgaduje nauczycieli często dokładając swoje fakty a rodzic mu przytakuje i pędzi do szkoły z pretensjami. Kiedyś tak nie było i wyrośliśmy na porządnych ludzi. A teraz ???? Rośnie pokolenie lalusiów. Jak oni sobie dadzą radę w życiu?[/cytat]
A kto wymyślił GIMNAZJUM!?
Powiem tak: szkoła nieduża, klasy małoliczne, wszyscy się znają, nauczyciele maja uczniów cały czas na oku, zarówno na lekcji, jak i na przerwach. Ci, którzy piszą o tej szkole źle, to ci, którzy nigdy tam nie byli i nie mają pieniędzy, żeby tam wysłać swoje dziecko. Jesli chodzi o nauczycieli, to przeciez ci sami, którzy uczą w gimnazjum na Orlika. Więc bez przesady, nie ma co pisać, że są tacy źli - są tacy sami. Mają tu na pewno więcej czasu na wytłumaczenie trudnych lekcji i to jest właśnie plus tej szkoły. Dzieci, jak w każdej szkole: sa i te bardziej zdolne i mniej, i te grzeczniejsze i te łobuziakujące - jak wszędzie. Średnia wyników ze sprawdzianu gimnazjalnego co roku jest taka jak na Orlika, jak nie wyższa. Więc, prawdę mówiąc nie widzę problemu. Kto ma ochotę, wysyła dziecko do molocha na Orlika, kto woli szkołę spokojniejszą, gdzie dziecko jest pod stałą dobrą opieką, posyła do TPZP. Nikt nikogo do niczego nie zmusza. Dobrze, że jest wybór, alternatywa. Moje dziecko wysyłałam właśnie do tej szkoły i jestem bardzo zadowolona.
PS. Nie lubię tego złosliwego obgadywania (szkół, przedszkoli, szpitala, banków itp) na eprzasnysz.
"Jeśli chodzi o nauczycieli, to przecież ci sami, którzy uczą w gimnazjum na Orlika."
- jak się płaci to można i wymagać -lepszych i douczonych
tak zazdroszcza Ci ktorych nie stac ?? wcale ze nie jest tak... kiedys ja chodzilam / lem do tej szkoly i inaczej bylo ... wiec prosze sie nie wypowiadac na ten temat ze nauczyciele duzo uwagi uczniom poswiecaja bo tak nie jest na lekcjach nic nie robia a do domu zadaja bardzo duzo ze dziecko nie ma kiedy sie przygotowac na nastepna lekcje bo zanim odrobi prace domowe to i jest wieczor ... wiec jak ktos nie wie jak tam jest to prosze sie nie wypowiadac ... bo rodzice duzo mowia miedzy soba zamiast isc do wychowawczyni.... ta szkola sie bardzo zmienila i nie polecam jej... Bo moj syn czy corka dlatego chodzi ze jest mniej dzieci i wiecej czasu poswiecic na tlumaczenie materialu zeby moje dziecko napisalo jak najlepiej pozniej egzamin gimnazjalny.
ta szkola powinna raz miec na stale nauczycieli takich co ucza tylko w TPZP a nie taka zbieranine byle nauczyciel ... Pani od angielskiego jest chyba zaraz po studiach sama nie umie materialu na lekcjach nic nie robi a do domu zadaje po 3 lub 4 strony ... to jest chore , dziecko nie ma tylko jednego przedmiotu do odrobienia i nauki !! Sprawdziany jeden sie konczy drugi zaczyna ... jak dziecko moze zrozumiec material w takim szybkim czasie ?? skoro poza angielskim sa inne przedmioty do nauki ... po nocach ma nie spac tylko sie szkolic ?? a ferie to sa dla dzieci czy nauczycieli ?? cale4 ferie zimowe dzieci spedzaja nad ksiazkami.
Przyznaje racje
Pani od angielskiego to porażka może by sie dyrektor ruszył i coś z tym zrobił