Ja zjadłbym obiad za 10zł. Taki np. jak kiedyś w barach mlecznych. Zupka np. pomidorowa, rosół lub żurek a na drugie schabowy z kartofelkami i surówka albo pierożki, kopytka, kasza z sosem i ogórek. Mniam
Kiedys w miejscu gdzie teraz jest MacJack były bułki faszerowane pieczarkami lub jajecznica z boczkiem lub bez . Starsi pewnie beda pamietac takie jadlo. Troche tesknie za tymi frykasami. Lepsze niz te kebaby.
[cytat]Kiedys w miejscu gdzie teraz jest MacJack były bułki faszerowane pieczarkami lub jajecznica z boczkiem lub bez . Starsi pewnie beda pamietac takie jadlo. Troche tesknie za tymi frykasami. Lepsze niz te kebaby.[/cytat]
Na pewno nie fast foody.....tego już od groma na każdym rogu. W ratuszu ma być restauracja porządna więc może to jest myśl żeby popytać co przasnyszanie by zjedli. Ja jestem za polskim jadłem i oczywiście pysznym. Żadne tam wydziwiadła. Gołąbki, kotlety, zrazy, zupki, bigosik, flaki, ziemniaki, pieczenie itp
[cytat]Ja zjadłbym obiad za 10zł. Taki np. jak kiedyś w barach mlecznych. Zupka np. pomidorowa, rosół lub żurek a na drugie schabowy z kartofelkami i surówka albo pierożki, kopytka, kasza z sosem i ogórek. Mniam[/cytat]
Oj tak :) np. w Zakopanem jest taki bar, w którym jakby czas się zatrzymał, gotują "stare" kuchary po domowemu, to jest fajna sprawa :) mogłoby coś takiego powstać.
[cytat]Kiedys w miejscu gdzie teraz jest MacJack były bułki faszerowane pieczarkami lub jajecznica z boczkiem lub bez . Starsi pewnie beda pamietac takie jadlo. Troche tesknie za tymi frykasami. Lepsze niz te kebaby.[/cytat]
heh ale to dawne czasy te bułeczki z pieczarkami, to matka sycylijczyka je tam sprzedawała, oj pikantne byly i bardzo smaczne
[cytat]Tak, tak, Polska domowa, niedroga kuchnia, jeśli będzie smacznie mogłaby zrobić w tym mieście furorę i liczyć na wielu stałych klientów! [/cytat]
[cytat]chcesz tanio i smacznie to zaluz wlasna knajpe zobaczysz jakie sa koszty [/cytat]
Na jednej z najdroższych ulic Warszawy - Nowym Świecie jest bar mleczny, gotują bardzo smacznie, mają najlepszą w galaktyce botwinę z jajkiem i mnóstwo innych pyszności. Możesz tam zjeść zupę za 3-4 zł, drugie za około 10. Bar nazywa się Familijny i utrzymuje się w tym miejscu już kilkadziesiąt lat, mimo płacenia horrendalnego czynszu. Sama żywiłam się tam przez okres studiów, a i teraz zaglądam z sentymentu. Jadąc do Warszawy zawsze zatrzymuję się w Pułtusku w barze Krokiecik. Ich pierogi z mięsem wymiatają! Duża porcja kosztuje 9 zł, mają doskonałą pomidorową - 5 zł, zestaw - mielony, ziemniaki i surówka to 13 zł. Jest pysznie, ceny są niskie i zawsze mają klientów. Takie przykłady można mnożyć. Więc jak widzisz - Może być tanio i smacznie, a interes może się kręcić.
[cytat]wszezie jest tanio i smzcznie a czemu krytykujecie wszystko w przasnyszu kotlet mielony to rarytas zalosne[/cytat]
Kto tu krytykuje? Wyrażamy swoje opinie. Czytaj i myśl, to naprawdę nie boli. Mielony może dla Ciebie nie rarytas, rozumiem, że żywisz się wyłącznie truflami, kawiorem i sushi? Prawda jest taka, że nie ma w tym grajdołku miejsca gdzie można zjeść tradycyjnego schaboszczaka. Mamy przecież smaczną, zdrową polską kuchnię! Jest w naszym mieście chińczyk, kilka kebabów, pizzerii jest na pęczki. Mieszkamy w Przasnyszu, czemu jadamy jak w Pekinie, Ankarze czy Neapolu?
[cytat]zaluz i owodzenia w warszawie w ciagu goziny jest wiecej klientow niz w przasnyszu calego dnia [/cytat] Zanim zaczniesz się mądrzyć naucz się poprawnie pisać. Nie tylko o Warszawie był wpis, o Pułtusku także! Widocznie za trudno było przeczytać do końca, za wiele literek co?
Co byście zjedli w restauracji a czego nie ma w Przasnyskich knajpach??
Ja zjadłbym obiad za 10zł. Taki np. jak kiedyś w barach mlecznych. Zupka np. pomidorowa, rosół lub żurek a na drugie schabowy z kartofelkami i surówka albo pierożki, kopytka, kasza z sosem i ogórek. Mniam
Kasz gryczana i zrazy? super!!!!!!!!!
golonka!!!!!
Polskie, smaczne, tanie i dobra kawa ale nie tylko czarna.
[cytat]Polskie, smaczne, tanie i dobra kawa ale nie tylko czarna. [/cytat]
Kiedys w miejscu gdzie teraz jest MacJack były bułki faszerowane pieczarkami lub jajecznica z boczkiem lub bez . Starsi pewnie beda pamietac takie jadlo. Troche tesknie za tymi frykasami. Lepsze niz te kebaby.
zimne nóżki na gorąco polecam
Placek po wegiersku albo zbojecku !!!
[cytat]Kiedys w miejscu gdzie teraz jest MacJack były bułki faszerowane pieczarkami lub jajecznica z boczkiem lub bez . Starsi pewnie beda pamietac takie jadlo. Troche tesknie za tymi frykasami. Lepsze niz te kebaby.[/cytat]
Na pewno nie fast foody.....tego już od groma na każdym rogu. W ratuszu ma być restauracja porządna więc może to jest myśl żeby popytać co przasnyszanie by zjedli. Ja jestem za polskim jadłem i oczywiście pysznym. Żadne tam wydziwiadła. Gołąbki, kotlety, zrazy, zupki, bigosik, flaki, ziemniaki, pieczenie itp
w chorzelach jest dobre jedzienie
[cytat]Ja zjadłbym obiad za 10zł. Taki np. jak kiedyś w barach mlecznych. Zupka np. pomidorowa, rosół lub żurek a na drugie schabowy z kartofelkami i surówka albo pierożki, kopytka, kasza z sosem i ogórek. Mniam[/cytat]
Oj tak :) np. w Zakopanem jest taki bar, w którym jakby czas się zatrzymał, gotują "stare" kuchary po domowemu, to jest fajna sprawa :) mogłoby coś takiego powstać.
[cytat]w chorzelach jest dobre jedzienie[/cytat]
w restauracji po starym basenie
powinno powstać coś takiego jak dawne konsumy prosto tanio i smacznie
Ja bym zjat marcheweczki na sadzonych jajach:) hahaha
Bar mleczny z dobrymi kucharzami !! czesto bym wpadał!! ALe nie do chorzel jak juz ma na mysli go tam przeniesc
http://www.barneptun.pl/menu_dania.php
fajne np. na deser kisiel;)
[cytat]Kiedys w miejscu gdzie teraz jest MacJack były bułki faszerowane pieczarkami lub jajecznica z boczkiem lub bez . Starsi pewnie beda pamietac takie jadlo. Troche tesknie za tymi frykasami. Lepsze niz te kebaby.[/cytat]
heh ale to dawne czasy te bułeczki z pieczarkami, to matka sycylijczyka je tam sprzedawała, oj pikantne byly i bardzo smaczne
A kto pamięta bar w rynku w miejscu tam gdzie na rogu jest fotograf ?
Najlepszy jest kurczak z manhattanu , taki jak w KFC
już widzę tłumy jak na ten "kisiel" idą do biedry i wykupują z promocji - bo sami se zrobią cnie?
Nie ma dobrego baru mlecznego jak za PRL"u
Przydałby się taki "KASZA RAZ"
pzdr
Tak, tak, Polska domowa, niedroga kuchnia, jeśli będzie smacznie mogłaby zrobić w tym mieście furorę i liczyć na wielu stałych klientów!
[cytat]Tak, tak, Polska domowa, niedroga kuchnia, jeśli będzie smacznie mogłaby zrobić w tym mieście furorę i liczyć na wielu stałych klientów! [/cytat]
chcesz tanio i smacznie to zaluz wlasna knajpe zobaczysz jakie sa koszty
[cytat]chcesz tanio i smacznie to zaluz wlasna knajpe zobaczysz jakie sa koszty [/cytat]
Na jednej z najdroższych ulic Warszawy - Nowym Świecie jest bar mleczny, gotują bardzo smacznie, mają najlepszą w galaktyce botwinę z jajkiem i mnóstwo innych pyszności. Możesz tam zjeść zupę za 3-4 zł, drugie za około 10. Bar nazywa się Familijny i utrzymuje się w tym miejscu już kilkadziesiąt lat, mimo płacenia horrendalnego czynszu. Sama żywiłam się tam przez okres studiów, a i teraz zaglądam z sentymentu. Jadąc do Warszawy zawsze zatrzymuję się w Pułtusku w barze Krokiecik. Ich pierogi z mięsem wymiatają! Duża porcja kosztuje 9 zł, mają doskonałą pomidorową - 5 zł, zestaw - mielony, ziemniaki i surówka to 13 zł. Jest pysznie, ceny są niskie i zawsze mają klientów. Takie przykłady można mnożyć. Więc jak widzisz - Może być tanio i smacznie, a interes może się kręcić.
zaluz i owodzenia w warszawie w ciagu goziny jest wiecej klientow niz w przasnyszu calego dnia
wszezie jest tanio i smzcznie a czemu krytykujecie wszystko w przasnyszu kotlet mielony to rarytas zalosne
Domowa golonka, bigos czy grochówka z kuchni polowej. Cos takiego jak jest w lasach na trasie z zegrza przez zielonke do warszawy na marsa
[cytat]wszezie jest tanio i smzcznie a czemu krytykujecie wszystko w przasnyszu kotlet mielony to rarytas zalosne[/cytat]
Kto tu krytykuje? Wyrażamy swoje opinie. Czytaj i myśl, to naprawdę nie boli. Mielony może dla Ciebie nie rarytas, rozumiem, że żywisz się wyłącznie truflami, kawiorem i sushi? Prawda jest taka, że nie ma w tym grajdołku miejsca gdzie można zjeść tradycyjnego schaboszczaka. Mamy przecież smaczną, zdrową polską kuchnię! Jest w naszym mieście chińczyk, kilka kebabów, pizzerii jest na pęczki. Mieszkamy w Przasnyszu, czemu jadamy jak w Pekinie, Ankarze czy Neapolu?
[cytat]zaluz i owodzenia w warszawie w ciagu goziny jest wiecej klientow niz w przasnyszu calego dnia [/cytat]
Zanim zaczniesz się mądrzyć naucz się poprawnie pisać. Nie tylko o Warszawie był wpis, o Pułtusku także! Widocznie za trudno było przeczytać do końca, za wiele literek co?