Co o tym s?dzicie? Czy nauczyciele powinni zadawac prace domowe uczniom? Jak wygl?da obecnie to zjawisko w szko?ach?
Osobi?cie jestem za ograniczeniem prac domowych zadawanych uczniom. Przede wszystkim intensywna praca na lekcji. Sama prze?y?am horror, kiedy moje dziecko wraca?o z tzw. "drugiej zmiany" o godzinie 17.00 i mia?o odrobic na nast?pny dzie? 10 zada? z j?zyka polskiego i 6 z matematyki. Prosz? o opinie w tej sprawie.
Ja osobi?cie stwierdzam, ?e praca domowa mo?e by? zadawana do domu ale ludzie bez przesady. Dzieci nie s? jakimi? komputerami co potrafi? w ci?gu 1 sekundy zrobi? milion operacji. Mo?na zada? prac? domow? jedn? dwie to ju? g?ra. Nie do??, ?e dziecko musi odrobi? lekcje to jeszcze musi przygotowa? si? na zaj?cia kolejne. M?wi si?, ?e okres dzieci?stwa to najlepsze lata ?ycia ale przepraszam bardzo, jak dziecko siedzi ca?y czas w ksi??kach to jak ma ono czerpa? rado?? z tego, ?e jest dzieckiem? Jak ca?y czas szko?a lekcje w domu prace domowe, a p??niej staje si? doros?ym i szuka pracy. Dajmy dzieciom poczu?, ?e s? dzie?mi!
Je?eli jest zadawane du?o do domu to sytuacja jest prosta. Ambitni uczniowie i tak j? odrobi?. Ci mniej ambitni ju? nie koniecznie, bo za du?o czasu musieliby po?wi?ci? i wol? to jako? omija? (spisywanie przed lekcjami albo nawet otrzymywanie minus?w, czy jedynek).
Je?eli pracy domowej nie by?oby za du?o (to powinno by? co? na utrwalenie tego co by?o na lekcji, a nie nie wiadomo jaki nawa? dodatkowej pracy) to i odrabianie jej przez mniej ambitnych uczni?w mia?oby miejsce cz??ciej. A Ci ambitni i tak by odrabiali. :)
Ale prace domowe z takich przedmiot?w jak np. plastyka (np. doko?czenie czego?, czego si? na lekcji nie zd??y?o zrobi?, czyli 90% przypadk?w) to pora?ka! To jest kompletny bezsens, bo tak? prac? domow? i tak najcz??ciej musz? odrabia? rodzice, bo inaczej dziecko dostanie s?abiutk? ocen?, poniewa? mama kolegi/kole?anki narysuje co?, co pani nauczycielka oceni na 6 i przez to zawy?y poziom, jaki potrafi? osi?gn?? dzieci same, bez pomocy doros?ych... Zreszt? w og?le bezsensem s? oceny na takich przedmiotach jak muzyka, czy plastyka... Nie twierdz?, ?e takich przedmiot?w nie powinno by?, ale na prawd? nie powinno si? zmusza? dzieci, np. do ?piewania na ocen? przed klas?, je?eli nie maj? ku temu talentu, a na prawd? umiej?tno?? ?piewania, czy te? ?adnego malowania nie jest czym? priorytetowym.
Wracaj?c konkretnie do prac domowych (w podstaw?wce) to w zasadzie najlepiej powinny by? tylko z matematyki i j?zyka polskiego i to w zno?nych ilo?ciach, a nie jako zaj?cie na par? godzin.
Jednak w ustawie o systemie o?wiaty znajduje si? wyra?ny zapis o realizacji obowi?zku szkolnego. W stosunku do rodzic?w dziecka nierealizuj?cego obowi?zku szkolnego lub obowi?zku nauki wszczyna si? post?powanie egzekucyjne.
No, ale rozumiem, ?e problem mo?e sprawiac sama interpretacja ustawy o obowi?zku nauki. Ucznia mo?na zmusic do ucz?szczania na zaj?cia lekcyjne, ale ju? do samej nauki niekoniecznie.
tak tak najlepiej wog?le niech prace domowe nieb?d? zadawane bo dzidzi musi mie? czas na posiedzenie przed kompem itd. Zresza wog?le to najlepiej niech praca domowa b?dzie dla rodzic?w albo jeszcze lepiej niech dzieci chodz? do szko?y tylko raz w tygodniu i robi? tam co chc?. Per?a... lito?ci. Niezadawajmy pracy domowych i w ten spos?b powi?kszajmy liczb? niedouk?w, albo niewystawiajmy ocen bo po co.
W?a?nie chodzi mi o to, by praca domowa nie by?a dla rodzic?w, bo obecnie cz?sto tak w?a?nie bywa, ?e odrabiaj? j? rodzice a oceny dostaj? dzieci. Wspomn? tylko pewne drzewo genealogiczne, kt?re moje dziecko wykona?o samo i dosta?o 3, bo drzewo by?o bardzo siermi??ne w por?wnaniu z tymi, kt?re przynie?li inni uczniowie i nad kt?rymi pracowa?y ca?e ich rodziny po kilka dni.
A teraz ?ycz? wszystkim Weso?ych ?wi?t i wybieram si? na Wigili? do mamy. Sama te? co? przygotowa?am. M?wi? na wypadek, gdyby?cie pomy?leli, ?e jestem kompletnym leniem.
do szkoły chodziłem juz dawno ale pamiętam ze przez te 12 lat podstawówki i liceum to może prace domową odrobiłem z 15 razy i gitara, czym wy sie ludzie przejmujecie? a juz rodzice odrabiający prace domowe to zupełna groteska.
legalne nielegalne dobrze że są tyle że nasi wybitni nauczyciele też są rewelacyjni mój syn chodzi do 1-szej klasy podstawowej w jednej z powiatowych szkół wiejskich i bardzo często żeby nie powiedzieć nagminnie cały tydzień albo wcale nie ma pracy domowej albo jedno zadanie góra dwa,za to na weekend średnio 10 zadań i jakieś czytanki. Jasne ma przecież sobotę i niedzielę ale ja mam akurat wolne dni od pracy i chętnie bym wyjechała lub poprostu odpoczeła ale się nie da bo siedzę z synem nad lekcjami nie nie odrabiam ale takiemu dziecku trzeba jeszcze pomóc coś wytłumaczyć Pozdrawiam pedagogów
Co o tym s?dzicie? Czy nauczyciele powinni zadawac prace domowe uczniom?
Jak wygl?da obecnie to zjawisko w szko?ach?
Osobi?cie jestem za ograniczeniem prac domowych zadawanych uczniom. Przede wszystkim intensywna praca na lekcji. Sama prze?y?am horror, kiedy moje dziecko wraca?o z tzw. "drugiej zmiany" o godzinie 17.00 i mia?o odrobic na nast?pny dzie? 10 zada? z j?zyka polskiego i 6 z matematyki.
Prosz? o opinie w tej sprawie.
Ja osobi?cie stwierdzam, ?e praca domowa mo?e by? zadawana do domu ale ludzie bez przesady. Dzieci nie s? jakimi? komputerami co potrafi? w ci?gu 1 sekundy zrobi? milion operacji. Mo?na zada? prac? domow? jedn? dwie to ju? g?ra. Nie do??, ?e dziecko musi odrobi? lekcje to jeszcze musi przygotowa? si? na zaj?cia kolejne. M?wi si?, ?e okres dzieci?stwa to najlepsze lata ?ycia ale przepraszam bardzo, jak dziecko siedzi ca?y czas w ksi??kach to jak ma ono czerpa? rado?? z tego, ?e jest dzieckiem? Jak ca?y czas szko?a lekcje w domu prace domowe, a p??niej staje si? doros?ym i szuka pracy. Dajmy dzieciom poczu?, ?e s? dzie?mi!
Je?eli jest zadawane du?o do domu to sytuacja jest prosta. Ambitni uczniowie i tak j? odrobi?. Ci mniej ambitni ju? nie koniecznie, bo za du?o czasu musieliby po?wi?ci? i wol? to jako? omija? (spisywanie przed lekcjami albo nawet otrzymywanie minus?w, czy jedynek).
Je?eli pracy domowej nie by?oby za du?o (to powinno by? co? na utrwalenie tego co by?o na lekcji, a nie nie wiadomo jaki nawa? dodatkowej pracy) to i odrabianie jej przez mniej ambitnych uczni?w mia?oby miejsce cz??ciej. A Ci ambitni i tak by odrabiali. :)
Ale prace domowe z takich przedmiot?w jak np. plastyka (np. doko?czenie czego?, czego si? na lekcji nie zd??y?o zrobi?, czyli 90% przypadk?w) to pora?ka! To jest kompletny bezsens, bo tak? prac? domow? i tak najcz??ciej musz? odrabia? rodzice, bo inaczej dziecko dostanie s?abiutk? ocen?, poniewa? mama kolegi/kole?anki narysuje co?, co pani nauczycielka oceni na 6 i przez to zawy?y poziom, jaki potrafi? osi?gn?? dzieci same, bez pomocy doros?ych... Zreszt? w og?le bezsensem s? oceny na takich przedmiotach jak muzyka, czy plastyka... Nie twierdz?, ?e takich przedmiot?w nie powinno by?, ale na prawd? nie powinno si? zmusza? dzieci, np. do ?piewania na ocen? przed klas?, je?eli nie maj? ku temu talentu, a na prawd? umiej?tno?? ?piewania, czy te? ?adnego malowania nie jest czym? priorytetowym.
Wracaj?c konkretnie do prac domowych (w podstaw?wce) to w zasadzie najlepiej powinny by? tylko z matematyki i j?zyka polskiego i to w zno?nych ilo?ciach, a nie jako zaj?cie na par? godzin.
zacznijmy od tego, czy legalne jest zmuszanie dzieci do nauki ?
Jednak w ustawie o systemie o?wiaty znajduje si? wyra?ny zapis o realizacji obowi?zku szkolnego. W stosunku do rodzic?w dziecka nierealizuj?cego obowi?zku szkolnego lub obowi?zku nauki wszczyna si? post?powanie egzekucyjne.
No, ale rozumiem, ?e problem mo?e sprawiac sama interpretacja ustawy o obowi?zku nauki. Ucznia mo?na zmusic do ucz?szczania na zaj?cia lekcyjne, ale ju? do samej nauki niekoniecznie.
tak tak najlepiej wog?le niech prace domowe nieb?d? zadawane bo dzidzi musi mie? czas na posiedzenie przed kompem itd. Zresza wog?le to najlepiej niech praca domowa b?dzie dla rodzic?w albo jeszcze lepiej niech dzieci chodz? do szko?y tylko raz w tygodniu i robi? tam co chc?. Per?a... lito?ci. Niezadawajmy pracy domowych i w ten spos?b powi?kszajmy liczb? niedouk?w, albo niewystawiajmy ocen bo po co.
W?a?nie chodzi mi o to, by praca domowa nie by?a dla rodzic?w, bo obecnie cz?sto tak w?a?nie bywa, ?e odrabiaj? j? rodzice a oceny dostaj? dzieci. Wspomn? tylko pewne drzewo genealogiczne, kt?re moje dziecko wykona?o samo i dosta?o 3, bo drzewo by?o bardzo siermi??ne w por?wnaniu z tymi, kt?re przynie?li inni uczniowie i nad kt?rymi pracowa?y ca?e ich rodziny po kilka dni.
A teraz ?ycz? wszystkim Weso?ych ?wi?t i wybieram si? na Wigili? do mamy. Sama te? co? przygotowa?am. M?wi? na wypadek, gdyby?cie pomy?leli, ?e jestem kompletnym leniem.
do szkoły chodziłem juz dawno ale pamiętam ze przez te 12 lat podstawówki i liceum to może prace domową odrobiłem z 15 razy i gitara, czym wy sie ludzie przejmujecie? a juz rodzice odrabiający prace domowe to zupełna groteska.
dziś mało kto zadaje prace domowe. Kobieto zastanów się nad tym, co wypisujesz na forum!!
legalne nielegalne dobrze że są tyle że nasi wybitni nauczyciele też są rewelacyjni mój syn chodzi do 1-szej klasy podstawowej w jednej z powiatowych szkół wiejskich i bardzo często żeby nie powiedzieć nagminnie cały tydzień albo wcale nie ma pracy domowej albo jedno zadanie góra dwa,za to na weekend średnio 10 zadań i jakieś czytanki. Jasne ma przecież sobotę i niedzielę ale ja mam akurat wolne dni od pracy i chętnie bym wyjechała lub poprostu odpoczeła ale się nie da bo siedzę z synem nad lekcjami nie nie odrabiam ale takiemu dziecku trzeba jeszcze pomóc coś wytłumaczyć Pozdrawiam pedagogów
Odrabiajac za dziecko pracę domową robi się z dzieciaka tloka który na stare lata nic innego nie będzie robić niż zbieranie puszek
prac domowych mogło by nie być...ale żeby takie cos wprowadzic,to trzeba zmienic gruntownie system nauczania:D
jak ja lubie sluchac ludzi, ktorzy nie maja pojecia o nauczaniu, a madrza sie jakby mieli wszystko w malym palcu:D:D
ehhhh co z ta Polska:D