Hej. Mam pytanie, czy ktoś może starał się o przyjęcie do pracy do UM w Przasnyszu? Jak wygląda rozmowa kwalifikacyjna? Czy jest jakiś Test, z kim odbywa się rozmowa itp?Kandydat jest z góry przesądzony czy jednak jest to konkurs?
Tez nie tutejszy,ba nawet dalszy nie tutejszy. Wszedzie jest jednakowo. Jak jest etat to dawno jest zaklepany dla osoby z ukladu,a jak nie ma etatu to w tym celu sie go tworzy. Konkurs to furtka prawna ,czyli dzialanie legalizujace bezprawie w imieniu prawa. W dodatku zawsze mozna zrobic przeglad latorosli ktore nam ostatnio wyrosly i pobrac telefony by oddzwonic - ewentualnie zadzwonic.
uwielbiam osoby które wchodz an afora tylko po to by użyć tego jakże ostatnio modnego słowa "prowokacja"....lepiej nic nie mówić jak nie ma się do powiedzenia nic mądrego!
Nie zgadzam się z przedmówcą. Użycie terminu "prowokacja" odnośnie pytania sprowadzającego się do nepotyzmu i kumoterstwa w Przasnyskim UM, może być całkiem zasadne.
chyba pracują tam w większości dzieci i inne pocioty urzędników ? tyle,że niektórzy po zmianie stanu cywilnego mają inne nazwiska,ale rodowici przasnyszanie znają te koligacje.
Hej. Mam pytanie, czy ktoś może starał się o przyjęcie do pracy do UM w Przasnyszu? Jak wygląda rozmowa kwalifikacyjna? Czy jest jakiś Test, z kim odbywa się rozmowa itp?Kandydat jest z góry przesądzony czy jednak jest to konkurs?
Lol.......
LOL 2
jest aż tak śmiesznie?
Ha, ha, ha. Pytający widać nietutejszy.
zgadza się, nie tutejszy. Może ktoś tutejszy podzieli się wiedzą...?
To prowokacja
Tez nie tutejszy,ba nawet dalszy nie tutejszy. Wszedzie jest jednakowo. Jak jest etat to dawno jest zaklepany dla osoby z ukladu,a jak nie ma etatu to w tym celu sie go tworzy. Konkurs to furtka prawna ,czyli dzialanie legalizujace bezprawie w imieniu prawa. W dodatku zawsze mozna zrobic przeglad latorosli ktore nam ostatnio wyrosly i pobrac telefony by oddzwonic - ewentualnie zadzwonic.
To prowokacja
uwielbiam osoby które wchodz an afora tylko po to by użyć tego jakże ostatnio modnego słowa "prowokacja"....lepiej nic nie mówić jak nie ma się do powiedzenia nic mądrego!
Nie zgadzam się z przedmówcą. Użycie terminu "prowokacja" odnośnie pytania sprowadzającego się do nepotyzmu i kumoterstwa w Przasnyskim UM, może być całkiem zasadne.
chyba pracują tam w większości dzieci i inne pocioty urzędników ? tyle,że niektórzy po zmianie stanu cywilnego mają inne nazwiska,ale rodowici przasnyszanie znają te koligacje.