Ogłoszenia , które nie mają nic wspólnego z rzeczywistością . Właściciele szukają głównie pijaków albo desperatów aby pracowali za 3 zł / h a w Przasnyszu głośno było o restauracji w której za taką właśnie stawkę pracowały kelnerki . oferują zakwaterowanie w postaci chlewu bez bieżącej wody i normalnego łóżka. takie scenki są wokół Przasnysza , Dobrzankowo , Bogate ,Mchowo itd. u " majętnych gospodarzy " .
Kto tu wypisuje takie farmazony. Praca w gospodarstwie nie jest łatwa, to prawda no i trzeba ja lubić. Tak zresztą jak każdą. Ktoś mądry kiedyś powiedział: "wybierz sobie pracę, którą lubisz a przez całe życie nie będziesz musiał pracować". Znam wielu rolników, którzy zatrudniają na normalne umowy o pracę opłacając wszelkie składki. Trudno aby jeszcze dawali całodzienne wyżywienie i noclegi. W jakiej pracy tak jest? Jeśli wyżywienie i noclegi to trzeba koszty odliczyć od zarobków, to chyba oczywiste?
Prawda jest taka, że niektórym ludziom nie chce się pracować. Jest zbyt rozbudowany system zasiłków społecznych a już po programie 500 plus to w ogóle nikogo nie można znaleźć do pracy.
Rolnicy nie szukają pijaków ani desperatów jak pisze autor wątku. To bzdura i oczernianie. Takiego człowieka nikt nie wpuści do chlewni czy obory gdzie jest wszystko zautomatyzowane. Tam trzeba ludzi mądrych i myślących!
[cytat]Rolnicy nie szukają pijaków ani desperatów jak pisze autor wątku. To bzdura i oczernianie. Takiego człowieka nikt nie wpuści do chlewni czy obory gdzie jest wszystko zautomatyzowane. Tam trzeba ludzi mądrych i myślących![/cytat]
Wyposażenie gospodarstwa, maszyny, inwentarz to cały majątek rolnika i źródło utrzymania dla jego rodziny. Tylko głupiec powierzyłby dorobek życia parobkowi złapanemu pod monopolowym. Pierwszy lepszy, który zgodzi się pracować za marną kasę, nada się jedynie do wyrzucania gnoju. A i to może okazać się ryzykowne. Rolnik potrzebuje kogoś godnego zaufania, rzetelnego, znającego się na rzeczy. A tacy się cenią, więc chłop musi płacić dobrze. Znam pewne małżeństwo, które pracuje u "dużego" gospodarza. Urzędnicy mogą im pozazdrościć dochodów.
odwiedzić każdą wiochę w powiecie i wyjdzie smutny obraz uczciwości zatrudniających i " sowicie wynagradzanych pracowników " ile wyjdzie uczciwych 0,5 % ?
[cytat]Tak! bambry za 5 zł słoma z butów wychodzi, pachną na odległość, a pracowników za darmo szukają, za miskę strawy.[/cytat] jak sie kamieniami ciskalo w szkole to do kogo p zal??????????????
Ja pracuje na etacie ale u chlopa sobie dorabiam i bardzo chwale Ma on chłopaka 30 lat i ponad 2 tys na rękę i to na umowie +wyżywienie.fakt praca od 5 rano do10 i od15 do 20
Ogłoszenia , które nie mają nic wspólnego z rzeczywistością . Właściciele szukają głównie pijaków albo desperatów aby pracowali za 3 zł / h a w Przasnyszu głośno było o restauracji w której za taką właśnie stawkę pracowały kelnerki . oferują zakwaterowanie w postaci chlewu bez bieżącej wody i normalnego łóżka. takie scenki są wokół Przasnysza , Dobrzankowo , Bogate ,Mchowo itd. u " majętnych gospodarzy " .
Tak! bambry za 5 zł słoma z butów wychodzi, pachną na odległość, a pracowników za darmo szukają, za miskę strawy.
Oj tak dorobić sie chca na ludzkiej krzywdzie a sami za bogaczow sie maja po 50 tys za mleko biorą
Kto tu wypisuje takie farmazony. Praca w gospodarstwie nie jest łatwa, to prawda no i trzeba ja lubić. Tak zresztą jak każdą. Ktoś mądry kiedyś powiedział:
"wybierz sobie pracę, którą lubisz a przez całe życie nie będziesz musiał pracować".
Znam wielu rolników, którzy zatrudniają na normalne umowy o pracę opłacając wszelkie składki. Trudno aby jeszcze dawali całodzienne wyżywienie i noclegi. W jakiej pracy tak jest? Jeśli wyżywienie i noclegi to trzeba koszty odliczyć od zarobków, to chyba oczywiste?
Prawda jest taka, że niektórym ludziom nie chce się pracować. Jest zbyt rozbudowany system zasiłków społecznych a już po programie 500 plus to w ogóle nikogo nie można znaleźć do pracy.
Rolnicy nie szukają pijaków ani desperatów jak pisze autor wątku. To bzdura i oczernianie. Takiego człowieka nikt nie wpuści do chlewni czy obory gdzie jest wszystko zautomatyzowane. Tam trzeba ludzi mądrych i myślących!
[cytat]Rolnicy nie szukają pijaków ani desperatów jak pisze autor wątku. To bzdura i oczernianie. Takiego człowieka nikt nie wpuści do chlewni czy obory gdzie jest wszystko zautomatyzowane. Tam trzeba ludzi mądrych i myślących![/cytat]
Wyposażenie gospodarstwa, maszyny, inwentarz to cały majątek rolnika i źródło utrzymania dla jego rodziny. Tylko głupiec powierzyłby dorobek życia parobkowi złapanemu pod monopolowym. Pierwszy lepszy, który zgodzi się pracować za marną kasę, nada się jedynie do wyrzucania gnoju. A i to może okazać się ryzykowne. Rolnik potrzebuje kogoś godnego zaufania, rzetelnego, znającego się na rzeczy. A tacy się cenią, więc chłop musi płacić dobrze. Znam pewne małżeństwo, które pracuje u "dużego" gospodarza. Urzędnicy mogą im pozazdrościć dochodów.
odwiedzić każdą wiochę w powiecie i wyjdzie smutny obraz uczciwości zatrudniających i " sowicie wynagradzanych pracowników " ile wyjdzie uczciwych 0,5 % ?
Bardoz ciężko o solidnego pracownika w gospodarstwie.
[cytat]Tak! bambry za 5 zł słoma z butów wychodzi, pachną na odległość, a pracowników za darmo szukają, za miskę strawy.[/cytat] jak sie kamieniami ciskalo w szkole to do kogo p zal??????????????
Ja pracuje na etacie ale u chlopa sobie dorabiam i bardzo chwale
Ma on chłopaka 30 lat i ponad 2 tys na rękę i to na umowie +wyżywienie.fakt praca od 5 rano do10 i od15 do 20