Ostatnio skorzystałem z prawa do zasiłku. Podczas pięciu miesięcy kiedy musiałem chodzić na podpisy dostałem trzy oferty pracy (wiem, że niektórzy przez rok tyle nie dostają). Nie dość, że oferty były nie do przyjęcia dla mnie to wciskano mi je na siłę. Musiałem przyjąć żeby nie stracić zasiłku a potem latać po firmach i świecić oczami, żeby napisali, że mnie nie chcą. Ale nie o to chodzi. Ostatniego razu musiałem niestety odmówić bo nie będę pracował poniżej swoich oczekiwań i kwalifikacji. Napisałem więc krótkie oświadczenie dlaczego odmówiłem. Między innymi był to brak doświadczenia w takiej branży i szukanie go w innej konkretnej co zakończyło się zabraniem mi zasiłku i statusu na cztery miesiące. Parodia. Ci ludzie powinni pomagać i współpracować wysłuCh**ąc ludzi a nie wciskać co się da komu się da na siłe. Jest tylu ludzi którzy chcieliby tą pracę. Jak dla mnie taki urząd to pomylony pomysł. Warto tam iść tylko chyba po ten zasiłek jeśli uda się wam przetrwać ich propozycje. Miałem wrażenie, że to zagrywki specjalnie żebym odmówił. Ręce opadają jak widzę Panią Krukowską. Co tacy ludzie tam robią? Myślą jak sobie poprawić statystykę. Z niektorymi dziewczynami da się porozmawiać, wyjaśnić, dogadać a nie wciskać i robić srogie miny jakby to miało robić na mnie wrażenie. I zrobiło. Jak najdalej od tej instytucji.
Bylem i tam. Odmówiłem bo nie znam się na budowlance, farbach i narzędziach. Ale zanim wziąłem propozycje tłumaczyłem tej pani, że sprzedawca to nie znaczy wszystkiego. Trzeba praktyki żeby się wyrobić w danej branży i to na pewno nie w miesiąc. Mimo tego przyjąłem ofertę bo by mnie od razu wykreślili. No ale pani Krukowska stwierdziła, że sprzedawca to sprzedawca i ostatecznie straciłem status.
Ostatnio skorzystałem z prawa do zasiłku. Podczas pięciu miesięcy kiedy musiałem chodzić na podpisy dostałem trzy oferty pracy (wiem, że niektórzy przez rok tyle nie dostają). Nie dość, że oferty były nie do przyjęcia dla mnie to wciskano mi je na siłę. Musiałem przyjąć żeby nie stracić zasiłku a potem latać po firmach i świecić oczami, żeby napisali, że mnie nie chcą. Ale nie o to chodzi. Ostatniego razu musiałem niestety odmówić bo nie będę pracował poniżej swoich oczekiwań i kwalifikacji. Napisałem więc krótkie oświadczenie dlaczego odmówiłem. Między innymi był to brak doświadczenia w takiej branży i szukanie go w innej konkretnej co zakończyło się zabraniem mi zasiłku i statusu na cztery miesiące. Parodia. Ci ludzie powinni pomagać i współpracować wysłuCh**ąc ludzi a nie wciskać co się da komu się da na siłe. Jest tylu ludzi którzy chcieliby tą pracę. Jak dla mnie taki urząd to pomylony pomysł. Warto tam iść tylko chyba po ten zasiłek jeśli uda się wam przetrwać ich propozycje. Miałem wrażenie, że to zagrywki specjalnie żebym odmówił. Ręce opadają jak widzę Panią Krukowską. Co tacy ludzie tam robią? Myślą jak sobie poprawić statystykę. Z niektorymi dziewczynami da się porozmawiać, wyjaśnić, dogadać a nie wciskać i robić srogie miny jakby to miało robić na mnie wrażenie. I zrobiło. Jak najdalej od tej instytucji.[/quote]
ha ha ha ale dobre pewnie walisz na czarno robótke a tu odważyli się zaproponować Jaśnie Wielmożnemu Panu pracę, pewnie w całym kraju z twoim wykształcenie nie ma dla ciebie pracy??? żenada
[cytat]Dziwne, że chcieli Cię przyjąć... Chyba jesteś szczęściarzem, bo ja pomimo wyższego wykształcenia nie dostałem pracy jako sprzedawca w Budchemie[/cytat]
bo z waszym rozumem to nawet do zamiatania ulic się nie nadajecie- płaczki - żal mi was, (Boże broń pracodawców przed takimi pracownikami)
Akurat o pracę się nie martwię i nie liczyłem na urząd ale jak ktoś im płaci za taką pracę to niech wykonują ją z głową. A to co ja robię prywatnie to nikomu nic do tego.
Ostatnio skorzystałem z prawa do zasiłku. Podczas pięciu miesięcy kiedy musiałem chodzić na podpisy dostałem trzy oferty pracy (wiem, że niektórzy przez rok tyle nie dostają). Nie dość, że oferty były nie do przyjęcia dla mnie to wciskano mi je na siłę. Musiałem przyjąć żeby nie stracić zasiłku a potem latać po firmach i świecić oczami, żeby napisali, że mnie nie chcą. Ale nie o to chodzi. Ostatniego razu musiałem niestety odmówić bo nie będę pracował poniżej swoich oczekiwań i kwalifikacji. Napisałem więc krótkie oświadczenie dlaczego odmówiłem. Między innymi był to brak doświadczenia w takiej branży i szukanie go w innej konkretnej co zakończyło się zabraniem mi zasiłku i statusu na cztery miesiące. Parodia. Ci ludzie powinni pomagać i współpracować wysłuCh**ąc ludzi a nie wciskać co się da komu się da na siłe. Jest tylu ludzi którzy chcieliby tą pracę. Jak dla mnie taki urząd to pomylony pomysł. Warto tam iść tylko chyba po ten zasiłek jeśli uda się wam przetrwać ich propozycje. Miałem wrażenie, że to zagrywki specjalnie żebym odmówił. Ręce opadają jak widzę Panią Krukowską. Co tacy ludzie tam robią? Myślą jak sobie poprawić statystykę. Z niektorymi dziewczynami da się porozmawiać, wyjaśnić, dogadać a nie wciskać i robić srogie miny jakby to miało robić na mnie wrażenie. I zrobiło. Jak najdalej od tej instytucji.[/quote]
no jak oni śmieli zaproponować ci pracę, to wręcz nie możliwe, przecież ty nie będziesz się hańbił pracą, co oni sobie myślą???normalnie to nie wyobrażalne jak można tak ludzi traktować??!! powinneś powiadomić Tuska on ci pomoże.
[cytat]Akurat o pracę się nie martwię i nie liczyłem na urząd ale jak ktoś im płaci za taką pracę to niech wykonują ją z głową. A to co ja robię prywatnie to nikomu nic do tego.[/cytat]
zapieprzasz na czarno i jeszcze fochy stroisz?!!!!!
Ostatnio skorzystałem z prawa do zasiłku. Podczas pięciu miesięcy kiedy musiałem chodzić na podpisy dostałem trzy oferty pracy (wiem, że niektórzy przez rok tyle nie dostają). Nie dość, że oferty były nie do przyjęcia dla mnie to wciskano mi je na siłę. Musiałem przyjąć żeby nie stracić zasiłku a potem latać po firmach i świecić oczami, żeby napisali, że mnie nie chcą. Ale nie o to chodzi. Ostatniego razu musiałem niestety odmówić bo nie będę pracował poniżej swoich oczekiwań i kwalifikacji. Napisałem więc krótkie oświadczenie dlaczego odmówiłem. Między innymi był to brak doświadczenia w takiej branży i szukanie go w innej konkretnej co zakończyło się zabraniem mi zasiłku i statusu na cztery miesiące. Parodia. Ci ludzie powinni pomagać i współpracować wysłuCh**ąc ludzi a nie wciskać co się da komu się da na siłe. Jest tylu ludzi którzy chcieliby tą pracę. Jak dla mnie taki urząd to pomylony pomysł. Warto tam iść tylko chyba po ten zasiłek jeśli uda się wam przetrwać ich propozycje. Miałem wrażenie, że to zagrywki specjalnie żebym odmówił. Ręce opadają jak widzę Panią Krukowską. Co tacy ludzie tam robią? Myślą jak sobie poprawić statystykę. Z niektorymi dziewczynami da się porozmawiać, wyjaśnić, dogadać a nie wciskać i robić srogie miny jakby to miało robić na mnie wrażenie. I zrobiło. Jak najdalej od tej instytucji.[/quote]
no jak oni śmieli zaproponować ci pracę, to wręcz nie możliwe, przecież ty nie będziesz się hańbił pracą, co oni sobie myślą???normalnie to nie wyobrażalne jak można tak ludzi traktować??!! powinneś powiadomić Tuska on ci pomoże.[/quote]
Ciekawe co Ty byś zrobił jakbyś był w takiej sytuacji?
[cytat]Akurat o pracę się nie martwię i nie liczyłem na urząd ale jak ktoś im płaci za taką pracę to niech wykonują ją z głową. A to co ja robię prywatnie to nikomu nic do tego.
zapieprzasz na czarno i jeszcze fochy stroisz?!!!!![/cytat]
Błędne założenie, że zapieprzam na czarno i to nie są fochy tylko komentarz.
Odezwał się wielce pokrzywdzony przez urząd , że dali mu propozycję pracy a przecież chciał pobierać zasiłek i oszukiwać państwo. Reprezentuje pogląd Kiepskiego a tu masz Pani Krukowska odważyła się mu dać propozycje pracy. Współczuć tylko Pani Krukowskiej i innym pracownikom PUP , że mają takich klientów. Znam bardzo dużo osób zadowolonych z obsługi w PUP
Człowieku są przepisy ustawa z dnia 20 kwietnia 2004 r. o promocji zatrudnienia i instytucjach rynku pracy, poczytaj sobie i zobacz czy cię rzeczywiście skrzywdzono ! Z pretensjami zgłoś się do Ministra Pracy i Polityki Społecznej jest to organ gdzie zostanie skierowane twoje odwołanie za pośrednictwem urzędu ! Pozbawienie statusu bezrobotnego następuje od dnia odmowy na okres: 120 dni w przypadku pierwszej odmowy, 180 dni w przypadku drugiej odmowy oraz 270 dni w przypadku trzeciej i każdej kolejnej odmowy.
[cytat]Odezwał się wielce pokrzywdzony przez urząd , że dali mu propozycję pracy a przecież chciał pobierać zasiłek i oszukiwać państwo. Reprezentuje pogląd Kiepskiego a tu masz Pani Krukowska odważyła się mu dać propozycje pracy. Współczuć tylko Pani Krukowskiej i innym pracownikom PUP , że mają takich klientów. Znam bardzo dużo osób zadowolonych z obsługi w PUP[/cytat] .... ta i Panią Krukowską pewnie.
Powinieneś odwołać się do Trybunału Sprawiedliwości w Strasburgu, to jest przypadek na skalę europejską, a może nawet światową, urząd pracy skierował cię do - pracy, nie daruj im tego, masz moje pełne poparcie.
A co myślałeś że tak na psioczysz na pracowników i wszyscy powiedzą brawo tak trzymać NIE ONI SĄ OD TEGO, IM ZA TO PŁACĄ ŻE JAK PRACODAWCA ZŁOŻY OFERTĘ TO MUSZĄ JĄ PROPONOWAĆ a nie pytać się Pana czy Pan chce a Pan za parę dni jak będzie mu wygodniej to będzie też miał pretensję że mu nie dali. Pozdrawiam pracowników PUP
hehehheheheh... no faktycznie skierował... tylko nie do takiej jakiej poszukują ludzie... Ty może lubisz pracować byle gdzie bo autor najwyraźniej nie..
[cytat]hehehheheheh... no faktycznie skierował... tylko nie do takiej jakiej poszukują ludzie... Ty może lubisz pracować byle gdzie bo autor najwyraźniej nie..[/cytat]
no na pewno autor to musi mieć co najmniej stanowisko dyrektorskie, z jego wykształceniem
a ja tak nie chce i nie mam zamiaru brać tego co jest bo nie muszę, jeśli np. wydałem kasę i straciłem czas żeby móc starać się o lepszą pracę to nie będę brać byle czego... byle co jest dla byle kogo...
a ja na takich jak ty muszę pracować, bo tobie należy się zasiłek dla bezrobotnych , z opieki pewnie też, stypendia, zapomogi, dary i jeszcze nie wiadomo co, bo tobie sie należy
Napisali ci przecież gdzie możesz się odwołać. Odwołaj się koniecznie na pewno zostanie decyzja uchylona. Jak można dawać propozycję inną niż tą wymarzoną
[cytat]ja jestem za tym żeby rozdawać pracę wedle kwalifikacji albo nie zawracać ludziom gitary i pracodawcom przy okazji też...
a ja tak nie chce i nie mam zamiaru brać tego co jest bo nie muszę, jeśli np. wydałem kasę i straciłem czas żeby móc starać się o lepszą pracę to nie będę brać byle czego... byle co jest dla byle kogo... [/cytat]
Wiadomo, że każdy chciałby pracować w wymarzonym zawodzie. Ale jeżeli autor tematu przez 5 miesięcy siedział na zasiłku (a pracy pewnie szukał też już wcześniej) i przez tak długi czas nie udało mu się znaleźć zatrudnienia w wymarzonym zawodzie, to może jednak warto schować dumę do kieszeni i podjąć się innej pracy?
Przecież żadnego cyrografu z diabłem nie trzeba podpisywać. Można podjąć inną pracę, a w międzyczasie szukać tej wymarzonej. Jak się ją znajdzie, to się rezygnuje z obecnej i podejmuje zatrudnienie w nowym miejscu.
Patrzcie też na to pod tym względem, że potencjalny pracodawca z tej wymarzonej branży może na kogoś pracującego nie w zawodzie, ale jednak pracującego, patrzeć nieco przychylniej i oceniać go jako osobę, która chce pracować. A taki wiecznie bezrobotny i siedzący na zasiłku? Jest duża szansa, że to po prostu leń albo osoba zbyt dumna, a takich pracodawcy też nie koniecznie lubią. W efekcie gnicie na zasiłku, zamiast podjęcie jakiejkolwiek pracy, może tylko pogłębić Wasz kryzys z trudnością znalezienia wymarzonej pracy.
A nawet, jeżeli dostaniecie z PUP ofertę pracy, do której w Waszym mniemaniu się nie nadajecie, to chyba nie będzie problemem przynajmniej spróbowanie porozmawiania z pracodawcą na ten temat. Jeżeli się nie znasz na czymś, to mówisz o tym wprost temu pracodawcy i to on zdecyduje, czy mimo wszystko Cię zatrudni. Przecież jako osoba siedząca na zasiłku chyba ma się wystarczająco dużo czasu, żeby jednak ofertę przyjąć i pojechać na rozmowę z pracodawcą. Problem z tym to by mieli chyba tylko Ci, co pracują na czarno i nie mają czasu na takie sprawy, ale wtedy to chyba nie zasługują w ogóle na zasiłek.
Szkoda ,że proponują tylko osobom pobierającym zasiłki,wiadomo dlaczego.Czas sprywatyzować ten urząd,bo niektórym się w głowie przewraca.A teraz zamiast propozycji pracy namawiają na wyjazdy za granicę ,same chcą tu zostać i pracować do emerytury za pieniądze podatników,pracujących oczywiście za granicą.
[quote=]Wiadomo, że każdy chciałby pracować w wymarzonym zawodzie. Ale jeżeli autor tematu przez 5 miesięcy siedział na zasiłku (a pracy pewnie szukał też już wcześniej) i przez tak długi czas nie udało mu się znaleźć zatrudnienia w wymarzonym zawodzie, to może jednak warto schować dumę do kieszeni i podjąć się innej pracy? [/quote]
NIE. Mam kasę, czas więc mogę czekać i szukać. Nic na siłę robić nie zamierzam. Owszem to jest jakaś propozycja dla tych którzy nie mają wyjścia ale dla mnie żadna. Niech dadzą taką pracę ludziom którzy ją chcą bo na pewno ich nie brakuje. I jeszcze jedno pracę znalazłem bez ich pomocy, dzień po utracie statusu. Uważam też, że nienależy potępiać ludzi którzy pracują na czarno za to, że chcą żyć. Największe straty generują pracodawcy którzy w ten sposób oszukują państwo, nie płacą za pracowników lub płacą od najniższej krajowej a resztę pod stołem. Takie czasy.
No nareszcie się przyznałeś .Pracowałeś na czarno , pobierałeś zasiłek i okradałeś państwo . Jeżeli masz kasę to nie musiałeś tak postępować , to bardzo źle o tobie świadczy. Mam nadzieję że będzie cię stać na słowo przepraszam skierowane do pani w Urzędzie jak i do Pracodawcy tam też z kulturą było nie tak. Wiesz doskonale że oferta była zgodnie z twoim wykształceniem i doświadczeniem. Znam cię dobrze i wiem nawet gdzie pracowałeś do góry
Ja się przyznałem? Do czego? Kiedy? Pobierałem zasiłek bo nie mogliście znaleźć mi pracy. Nikogo nie przeproszę a w urzędzie prędko moja noga nie postanie. Wątpię, że mnie znasz no chyba, że z widzenia. Ja swoje powiedziałem, zdania nie zmienię i na tym zakończę mój wątek w tej dyskusji. Jeśli chodzi o kulturę to nie mam sobie nic do zarzucenia może ewentualnie Pracodawca nie był kulturalny w stosunku do tej Pani. Szkoda więcej czasu żeby o tym pisać. Pozdrawiam.
Witam
Ostatnio skorzystałem z prawa do zasiłku. Podczas pięciu miesięcy kiedy musiałem chodzić na podpisy dostałem trzy oferty pracy (wiem, że niektórzy przez rok tyle nie dostają). Nie dość, że oferty były nie do przyjęcia dla mnie to wciskano mi je na siłę. Musiałem przyjąć żeby nie stracić zasiłku a potem latać po firmach i świecić oczami, żeby napisali, że mnie nie chcą. Ale nie o to chodzi. Ostatniego razu musiałem niestety odmówić bo nie będę pracował poniżej swoich oczekiwań i kwalifikacji. Napisałem więc krótkie oświadczenie dlaczego odmówiłem. Między innymi był to brak doświadczenia w takiej branży i szukanie go w innej konkretnej co zakończyło się zabraniem mi zasiłku i statusu na cztery miesiące. Parodia. Ci ludzie powinni pomagać i współpracować wysłuCh**ąc ludzi a nie wciskać co się da komu się da na siłe. Jest tylu ludzi którzy chcieliby tą pracę. Jak dla mnie taki urząd to pomylony pomysł. Warto tam iść tylko chyba po ten zasiłek jeśli uda się wam przetrwać ich propozycje. Miałem wrażenie, że to zagrywki specjalnie żebym odmówił. Ręce opadają jak widzę Panią Krukowską. Co tacy ludzie tam robią? Myślą jak sobie poprawić statystykę. Z niektorymi dziewczynami da się porozmawiać, wyjaśnić, dogadać a nie wciskać i robić srogie miny jakby to miało robić na mnie wrażenie. I zrobiło. Jak najdalej od tej instytucji.
Dziwne, że chcieli Cię przyjąć... Chyba jesteś szczęściarzem, bo ja pomimo wyższego wykształcenia nie dostałem pracy jako sprzedawca w Budchemie
Powiatowy Urząd Pracy jest po to by dawać pracę tylko ludziom tam zatrudnionym, ewentualnie jakimś stażystom po znajomości... True story
Bylem i tam. Odmówiłem bo nie znam się na budowlance, farbach i narzędziach. Ale zanim wziąłem propozycje tłumaczyłem tej pani, że sprzedawca to nie znaczy wszystkiego. Trzeba praktyki żeby się wyrobić w danej branży i to na pewno nie w miesiąc. Mimo tego przyjąłem ofertę bo by mnie od razu wykreślili. No ale pani Krukowska stwierdziła, że sprzedawca to sprzedawca i ostatecznie straciłem status.
Wywalił bym babę z pracy najchętniej i niech szuka pracy w zatrudniaku żeby zobaczyć jak to działa od zewnątrz.
Jeszcze jedno. Dali mi oferte pracy gdzie musiałbym dojeżdżać co dzień 40 km w jedną stronę. Same paliwo na dojazdy to 1000 zł. I jak tu nie odmówić?
[quote=]Witam
Ostatnio skorzystałem z prawa do zasiłku. Podczas pięciu miesięcy kiedy musiałem chodzić na podpisy dostałem trzy oferty pracy (wiem, że niektórzy przez rok tyle nie dostają). Nie dość, że oferty były nie do przyjęcia dla mnie to wciskano mi je na siłę. Musiałem przyjąć żeby nie stracić zasiłku a potem latać po firmach i świecić oczami, żeby napisali, że mnie nie chcą. Ale nie o to chodzi. Ostatniego razu musiałem niestety odmówić bo nie będę pracował poniżej swoich oczekiwań i kwalifikacji. Napisałem więc krótkie oświadczenie dlaczego odmówiłem. Między innymi był to brak doświadczenia w takiej branży i szukanie go w innej konkretnej co zakończyło się zabraniem mi zasiłku i statusu na cztery miesiące. Parodia. Ci ludzie powinni pomagać i współpracować wysłuCh**ąc ludzi a nie wciskać co się da komu się da na siłe. Jest tylu ludzi którzy chcieliby tą pracę. Jak dla mnie taki urząd to pomylony pomysł. Warto tam iść tylko chyba po ten zasiłek jeśli uda się wam przetrwać ich propozycje. Miałem wrażenie, że to zagrywki specjalnie żebym odmówił. Ręce opadają jak widzę Panią Krukowską. Co tacy ludzie tam robią? Myślą jak sobie poprawić statystykę. Z niektorymi dziewczynami da się porozmawiać, wyjaśnić, dogadać a nie wciskać i robić srogie miny jakby to miało robić na mnie wrażenie. I zrobiło. Jak najdalej od tej instytucji.[/quote]
ha ha ha ale dobre pewnie walisz na czarno robótke a tu odważyli się zaproponować Jaśnie Wielmożnemu Panu pracę, pewnie w całym kraju z twoim wykształcenie nie ma dla ciebie pracy??? żenada
[cytat]Dziwne, że chcieli Cię przyjąć... Chyba jesteś szczęściarzem, bo ja pomimo wyższego wykształcenia nie dostałem pracy jako sprzedawca w Budchemie[/cytat]
bo z waszym rozumem to nawet do zamiatania ulic się nie nadajecie- płaczki - żal mi was, (Boże broń pracodawców przed takimi pracownikami)
Akurat o pracę się nie martwię i nie liczyłem na urząd ale jak ktoś im płaci za taką pracę to niech wykonują ją z głową. A to co ja robię prywatnie to nikomu nic do tego.
[quote=]Witam
Ostatnio skorzystałem z prawa do zasiłku. Podczas pięciu miesięcy kiedy musiałem chodzić na podpisy dostałem trzy oferty pracy (wiem, że niektórzy przez rok tyle nie dostają). Nie dość, że oferty były nie do przyjęcia dla mnie to wciskano mi je na siłę. Musiałem przyjąć żeby nie stracić zasiłku a potem latać po firmach i świecić oczami, żeby napisali, że mnie nie chcą. Ale nie o to chodzi. Ostatniego razu musiałem niestety odmówić bo nie będę pracował poniżej swoich oczekiwań i kwalifikacji. Napisałem więc krótkie oświadczenie dlaczego odmówiłem. Między innymi był to brak doświadczenia w takiej branży i szukanie go w innej konkretnej co zakończyło się zabraniem mi zasiłku i statusu na cztery miesiące. Parodia. Ci ludzie powinni pomagać i współpracować wysłuCh**ąc ludzi a nie wciskać co się da komu się da na siłe. Jest tylu ludzi którzy chcieliby tą pracę. Jak dla mnie taki urząd to pomylony pomysł. Warto tam iść tylko chyba po ten zasiłek jeśli uda się wam przetrwać ich propozycje. Miałem wrażenie, że to zagrywki specjalnie żebym odmówił. Ręce opadają jak widzę Panią Krukowską. Co tacy ludzie tam robią? Myślą jak sobie poprawić statystykę. Z niektorymi dziewczynami da się porozmawiać, wyjaśnić, dogadać a nie wciskać i robić srogie miny jakby to miało robić na mnie wrażenie. I zrobiło. Jak najdalej od tej instytucji.[/quote]
no jak oni śmieli zaproponować ci pracę, to wręcz nie możliwe, przecież ty nie będziesz się hańbił pracą, co oni sobie myślą???normalnie to nie wyobrażalne jak można tak ludzi traktować??!! powinneś powiadomić Tuska on ci pomoże.
[cytat]Akurat o pracę się nie martwię i nie liczyłem na urząd ale jak ktoś im płaci za taką pracę to niech wykonują ją z głową. A to co ja robię prywatnie to nikomu nic do tego.[/cytat]
zapieprzasz na czarno i jeszcze fochy stroisz?!!!!!
[quote=][quote=]Witam
Ostatnio skorzystałem z prawa do zasiłku. Podczas pięciu miesięcy kiedy musiałem chodzić na podpisy dostałem trzy oferty pracy (wiem, że niektórzy przez rok tyle nie dostają). Nie dość, że oferty były nie do przyjęcia dla mnie to wciskano mi je na siłę. Musiałem przyjąć żeby nie stracić zasiłku a potem latać po firmach i świecić oczami, żeby napisali, że mnie nie chcą. Ale nie o to chodzi. Ostatniego razu musiałem niestety odmówić bo nie będę pracował poniżej swoich oczekiwań i kwalifikacji. Napisałem więc krótkie oświadczenie dlaczego odmówiłem. Między innymi był to brak doświadczenia w takiej branży i szukanie go w innej konkretnej co zakończyło się zabraniem mi zasiłku i statusu na cztery miesiące. Parodia. Ci ludzie powinni pomagać i współpracować wysłuCh**ąc ludzi a nie wciskać co się da komu się da na siłe. Jest tylu ludzi którzy chcieliby tą pracę. Jak dla mnie taki urząd to pomylony pomysł. Warto tam iść tylko chyba po ten zasiłek jeśli uda się wam przetrwać ich propozycje. Miałem wrażenie, że to zagrywki specjalnie żebym odmówił. Ręce opadają jak widzę Panią Krukowską. Co tacy ludzie tam robią? Myślą jak sobie poprawić statystykę. Z niektorymi dziewczynami da się porozmawiać, wyjaśnić, dogadać a nie wciskać i robić srogie miny jakby to miało robić na mnie wrażenie. I zrobiło. Jak najdalej od tej instytucji.[/quote]
no jak oni śmieli zaproponować ci pracę, to wręcz nie możliwe, przecież ty nie będziesz się hańbił pracą, co oni sobie myślą???normalnie to nie wyobrażalne jak można tak ludzi traktować??!! powinneś powiadomić Tuska on ci pomoże.[/quote]
Ciekawe co Ty byś zrobił jakbyś był w takiej sytuacji?
[cytat]Akurat o pracę się nie martwię i nie liczyłem na urząd ale jak ktoś im płaci za taką pracę to niech wykonują ją z głową. A to co ja robię prywatnie to nikomu nic do tego.
zapieprzasz na czarno i jeszcze fochy stroisz?!!!!![/cytat]
Błędne założenie, że zapieprzam na czarno i to nie są fochy tylko komentarz.
do roboty płaczki, a nie wszystko wam się należy
Do roboty to wół i traktor. Ewentualnie mogę popracować
Odezwał się wielce pokrzywdzony przez urząd , że dali mu propozycję pracy a przecież chciał pobierać zasiłek i oszukiwać państwo. Reprezentuje pogląd Kiepskiego a tu masz Pani Krukowska odważyła się mu dać propozycje pracy. Współczuć tylko Pani Krukowskiej i innym pracownikom PUP , że mają takich klientów. Znam bardzo dużo osób zadowolonych z obsługi w PUP
Człowieku są przepisy ustawa z dnia 20 kwietnia 2004 r. o promocji zatrudnienia i instytucjach rynku pracy, poczytaj sobie i zobacz czy cię rzeczywiście skrzywdzono ! Z pretensjami zgłoś się do Ministra Pracy i Polityki Społecznej jest to organ gdzie zostanie skierowane twoje odwołanie za pośrednictwem urzędu ! Pozbawienie statusu bezrobotnego następuje od dnia odmowy na okres: 120 dni w przypadku pierwszej odmowy, 180 dni w przypadku drugiej odmowy oraz 270 dni w przypadku trzeciej i każdej kolejnej odmowy.
Zmieniacie kontekst. Koniec tematu jak dla mnie.
[cytat]Odezwał się wielce pokrzywdzony przez urząd , że dali mu propozycję pracy a przecież chciał pobierać zasiłek i oszukiwać państwo. Reprezentuje pogląd Kiepskiego a tu masz Pani Krukowska odważyła się mu dać propozycje pracy. Współczuć tylko Pani Krukowskiej i innym pracownikom PUP , że mają takich klientów. Znam bardzo dużo osób zadowolonych z obsługi w PUP[/cytat]
.... ta i Panią Krukowską pewnie.
Powinieneś odwołać się do Trybunału Sprawiedliwości w Strasburgu, to jest przypadek na skalę europejską, a może nawet światową, urząd pracy skierował cię do - pracy, nie daruj im tego, masz moje pełne poparcie.
A co myślałeś że tak na psioczysz na pracowników i wszyscy powiedzą brawo tak trzymać NIE ONI SĄ OD TEGO, IM ZA TO PŁACĄ ŻE JAK PRACODAWCA ZŁOŻY OFERTĘ TO MUSZĄ JĄ PROPONOWAĆ a nie pytać się Pana czy Pan chce a Pan za parę dni jak będzie mu wygodniej to będzie też miał pretensję że mu nie dali. Pozdrawiam pracowników PUP
a może ONZ trzeba powiadomić
hehehheheheh... no faktycznie skierował... tylko nie do takiej jakiej poszukują ludzie... Ty może lubisz pracować byle gdzie bo autor najwyraźniej nie..
Rada Bezpieczeństwa przy ONZ-cie już się tym zajeła.
tak tak... piekarz kierowcą, masażysta sprzedawcą, kobieta za mężczyznę..
[cytat]hehehheheheh... no faktycznie skierował... tylko nie do takiej jakiej poszukują ludzie... Ty może lubisz pracować byle gdzie bo autor najwyraźniej nie..[/cytat]
no na pewno autor to musi mieć co najmniej stanowisko dyrektorskie, z jego wykształceniem
ja jestem za tym żeby rozdawać pracę wedle kwalifikacji albo nie zawracać ludziom gitary i pracodawcom przy okazji też...
to sieć i płacz dalej że nie masz pracy , mam 35 lat pracy i ani roku w swoim zawodzie i jakoś żyje, a takich ludzi jak ja jest napewno większośc
a ja tak nie chce i nie mam zamiaru brać tego co jest bo nie muszę, jeśli np. wydałem kasę i straciłem czas żeby móc starać się o lepszą pracę to nie będę brać byle czego... byle co jest dla byle kogo...
a ja na takich jak ty muszę pracować, bo tobie należy się zasiłek dla bezrobotnych , z opieki pewnie też, stypendia, zapomogi, dary i jeszcze nie wiadomo co, bo tobie sie należy
To pracuj bo mi tak dobrze.
Napisali ci przecież gdzie możesz się odwołać. Odwołaj się koniecznie na pewno zostanie decyzja uchylona. Jak można dawać propozycję inną niż tą wymarzoną
Tylko szkoda że żerujesz na moich podatkach
[cytat]ja jestem za tym żeby rozdawać pracę wedle kwalifikacji albo nie zawracać ludziom gitary i pracodawcom przy okazji też...
a ja tak nie chce i nie mam zamiaru brać tego co jest bo nie muszę, jeśli np. wydałem kasę i straciłem czas żeby móc starać się o lepszą pracę to nie będę brać byle czego... byle co jest dla byle kogo... [/cytat]
Czy Twoja głowa jest zbyt mała czy nie potrafisz ogarnąć, że to nie o pieniądze chodzi? Tylko o sposób w jaki rozdziela się oferty pracy.
masz uklady masz prace ..... koniec tematu
tak to prawda jak miałam zasilek to i oferty były a teraz 3lata zadnej i jestem zarejestrowana cały czas
To jeszcze powiedz tym którzy tej instytucji tak zaciekle bronią dlaczego tych ofert nie przyjęłaś?
Wiadomo, że każdy chciałby pracować w wymarzonym zawodzie. Ale jeżeli autor tematu przez 5 miesięcy siedział na zasiłku (a pracy pewnie szukał też już wcześniej) i przez tak długi czas nie udało mu się znaleźć zatrudnienia w wymarzonym zawodzie, to może jednak warto schować dumę do kieszeni i podjąć się innej pracy?
Przecież żadnego cyrografu z diabłem nie trzeba podpisywać. Można podjąć inną pracę, a w międzyczasie szukać tej wymarzonej. Jak się ją znajdzie, to się rezygnuje z obecnej i podejmuje zatrudnienie w nowym miejscu.
Patrzcie też na to pod tym względem, że potencjalny pracodawca z tej wymarzonej branży może na kogoś pracującego nie w zawodzie, ale jednak pracującego, patrzeć nieco przychylniej i oceniać go jako osobę, która chce pracować. A taki wiecznie bezrobotny i siedzący na zasiłku? Jest duża szansa, że to po prostu leń albo osoba zbyt dumna, a takich pracodawcy też nie koniecznie lubią. W efekcie gnicie na zasiłku, zamiast podjęcie jakiejkolwiek pracy, może tylko pogłębić Wasz kryzys z trudnością znalezienia wymarzonej pracy.
A nawet, jeżeli dostaniecie z PUP ofertę pracy, do której w Waszym mniemaniu się nie nadajecie, to chyba nie będzie problemem przynajmniej spróbowanie porozmawiania z pracodawcą na ten temat. Jeżeli się nie znasz na czymś, to mówisz o tym wprost temu pracodawcy i to on zdecyduje, czy mimo wszystko Cię zatrudni. Przecież jako osoba siedząca na zasiłku chyba ma się wystarczająco dużo czasu, żeby jednak ofertę przyjąć i pojechać na rozmowę z pracodawcą. Problem z tym to by mieli chyba tylko Ci, co pracują na czarno i nie mają czasu na takie sprawy, ale wtedy to chyba nie zasługują w ogóle na zasiłek.
Szkoda ,że proponują tylko osobom pobierającym zasiłki,wiadomo dlaczego.Czas sprywatyzować ten urząd,bo niektórym się w głowie przewraca.A teraz zamiast propozycji pracy namawiają na wyjazdy za granicę ,same chcą tu zostać i pracować do emerytury za pieniądze podatników,pracujących oczywiście za granicą.
[cytat]masz uklady masz prace ..... koniec tematu[/cytat]
ty nie miałeś, a mogłeś mieć pracę.
[quote=]Wiadomo, że każdy chciałby pracować w wymarzonym zawodzie. Ale jeżeli autor tematu przez 5 miesięcy siedział na zasiłku (a pracy pewnie szukał też już wcześniej) i przez tak długi czas nie udało mu się znaleźć zatrudnienia w wymarzonym zawodzie, to może jednak warto schować dumę do kieszeni i podjąć się innej pracy?
[/quote]
NIE. Mam kasę, czas więc mogę czekać i szukać. Nic na siłę robić nie zamierzam. Owszem to jest jakaś propozycja dla tych którzy nie mają wyjścia ale dla mnie żadna. Niech dadzą taką pracę ludziom którzy ją chcą bo na pewno ich nie brakuje. I jeszcze jedno pracę znalazłem bez ich pomocy, dzień po utracie statusu. Uważam też, że nienależy potępiać ludzi którzy pracują na czarno za to, że chcą żyć. Największe straty generują pracodawcy którzy w ten sposób oszukują państwo, nie płacą za pracowników lub płacą od najniższej krajowej a resztę pod stołem. Takie czasy.
No nareszcie się przyznałeś .Pracowałeś na czarno , pobierałeś zasiłek i okradałeś państwo . Jeżeli masz kasę to nie musiałeś tak postępować , to bardzo źle o tobie świadczy. Mam nadzieję że będzie cię stać na słowo przepraszam skierowane do pani w Urzędzie jak i do Pracodawcy tam też z kulturą było nie tak. Wiesz doskonale że oferta była zgodnie z twoim wykształceniem i doświadczeniem. Znam cię dobrze i wiem nawet gdzie pracowałeś
do góry
Ja się przyznałem? Do czego? Kiedy? Pobierałem zasiłek bo nie mogliście znaleźć mi pracy. Nikogo nie przeproszę a w urzędzie prędko moja noga nie postanie. Wątpię, że mnie znasz no chyba, że z widzenia. Ja swoje powiedziałem, zdania nie zmienię i na tym zakończę mój wątek w tej dyskusji. Jeśli chodzi o kulturę to nie mam sobie nic do zarzucenia może ewentualnie Pracodawca nie był kulturalny w stosunku do tej Pani. Szkoda więcej czasu żeby o tym pisać. Pozdrawiam.