Poni?ej nakre?l? pewn? postaw?, kt?ra jest obecna w?r?d nielicznych, a mo?e wielu os?b: "Jestem ?o?nierzem, ale pierdziele ten kraj (nie Polsk? tylko TEN kraj). Pracuj? tu gdzie dosta?em fuch? (przez uk?ady). Wynagrodzenie mam kiepskie (2,5 na r?k?) ale pracuj? bo za cos trzeba ?y?. Wkurza mnie jak przed 15 prze?o?ony ka?e mi co? zrobi? - kiedy ja si? wyrw? do domu o 15-stej albo jeszcze p??niej?!!! Denerwuje mnie ?e s? podatki i bieda i dziury w drodze. Ojciec mi m?wi? od ma?ego ?e to przez USA i tych solidaruch?w i faktycznie tak to jest. Polska to oble?ny kraj - wstydz? si? go! Jestem ?o?nierzem, ci??ko pracuj?, wype?niam dokumentacj? to moje powo?anie, a nie ku?wa jakie? wojny. Koleg?w wysy?aj? na misje ale ja si? nie dam. B?d? cwa?szy ni? urz?dnik skarbowy - poka?e ?e jestem wa?ny i nie b?d? pracowa?. Ponarzekam na innych, ?e ?le wykonuj? swoj? robot?. Pozajmuj? si? pierdami bo nie mam co robi? po 15-stej. Pozdrowi? koleg? kt?ry wygra? wybory na burmistrza Przasnysza i grzecznie go poprosz? o nowe drogi dla mojego wozu (pami?tajcie!!! tylko grzecznie). On mnie pos?ucha - to m?j idol. Kr?tko: Kocham samochody, lubi? dziewczyny i szmal, nienawidz? Polski!"
Masz ca?kowit? racj?, ale: 1) Pracuj? na zmiany, cz?sto od 7-23. 2) By?em w Iraku na IV zmianie. 3) Nie przez USA a przez "Solidarno??" 4) Nie wype?niam ?adnej dokumentacji. To co robi? jest tajemnic?. Moze dla "zwyk?ego" cz?owieka to brzmi dziwnie, ale mam na sobie bardzo du?? odpowiedzialno??. 5) Po 15ej przewa?nie siedz? nadal w pracy 6) Zarabiam 1860z? na r?k?. 7) Tak, kocham samochody, jedn? dziewczyn? i nienawidz? Polski.
Aha powiem Ci jeszcze jedno- pisz sobie co chcesz, ale ja w przeciwie?stwie do sporego grona ciemnoty przasnyskiej nie kryje si? z tym co czuj?, my?l?... Niestety ale sporo ludzi nadal my?li kategoriami ?redniowiecza. Bo co powie "ksiundz" i s?siad... A ja mam to najzwyczajniej W DUPIE. P.S: ostatnia dyskusja n.t gej?w jest tego najlepszym przyk?adem. Ludzie w cywilizowanych krajach toleruj? odmienno?ci. Tam jest to norm?. Tam nikogo nie interesuje z kim sypiasz i w jakiej pozycji. Tam nikogo nie interesuje ?e kto? ma lepsz? fur? i lepsz? prac?. U nas jest jeszcze zawi??, "moheryzm", ob?uda... I Ty jeste? tego dobrym przyk?adem.
M?wisz, ?e za granic? toleruj? odmienno??. A ja wiem, ?e nie jest wcale tak. Nie musisz jecha? za granice, aby mie? ful tolerancji, to samo masz w warszawie czy innych du?ych miastach.
W ma?ych miasteczkach i na wsiach nawet za granic? nie jest tak jak to przedstawi?e?. Widzia?em takie miejscowo?ci i pozna?em ludzie, kt?rzy tam mieszkaj? czy pracuj? i powiem Ci, ?e nawet w liberalnej i "post?powej" Holandii jest zupe?nie inaczej ni? my?lisz.
Swoj? drog? nie?le zarabiasz na r?k?, powiniene? szanowa? swoj? prac? i tych, kt?rzy Ci j? daj?. Ja jestem jedym z nich, to z mojego podatku, kt?rego sporo p?ace co miesi?dz utrzymuj? si? takie stanowiska pracy.
Poni?ej nakre?l? pewn? postaw?, kt?ra jest obecna w?r?d nielicznych, a mo?e wielu os?b:
"Jestem ?o?nierzem, ale pierdziele ten kraj (nie Polsk? tylko TEN kraj). Pracuj? tu gdzie dosta?em fuch? (przez uk?ady). Wynagrodzenie mam kiepskie (2,5 na r?k?) ale pracuj? bo za cos trzeba ?y?.
Wkurza mnie jak przed 15 prze?o?ony ka?e mi co? zrobi? - kiedy ja si? wyrw? do domu o 15-stej albo jeszcze p??niej?!!!
Denerwuje mnie ?e s? podatki i bieda i dziury w drodze. Ojciec mi m?wi? od ma?ego ?e to przez USA i tych solidaruch?w i faktycznie tak to jest.
Polska to oble?ny kraj - wstydz? si? go!
Jestem ?o?nierzem, ci??ko pracuj?, wype?niam dokumentacj? to moje powo?anie, a nie ku?wa jakie? wojny. Koleg?w wysy?aj? na misje ale ja si? nie dam. B?d? cwa?szy ni? urz?dnik skarbowy - poka?e ?e jestem wa?ny i nie b?d? pracowa?.
Ponarzekam na innych, ?e ?le wykonuj? swoj? robot?.
Pozajmuj? si? pierdami bo nie mam co robi? po 15-stej.
Pozdrowi? koleg? kt?ry wygra? wybory na burmistrza Przasnysza i grzecznie go poprosz? o nowe drogi dla mojego wozu (pami?tajcie!!! tylko grzecznie). On mnie pos?ucha - to m?j idol.
Kr?tko: Kocham samochody, lubi? dziewczyny i szmal, nienawidz? Polski!"
Masz ca?kowit? racj?, ale:
1) Pracuj? na zmiany, cz?sto od 7-23.
2) By?em w Iraku na IV zmianie.
3) Nie przez USA a przez "Solidarno??"
4) Nie wype?niam ?adnej dokumentacji. To co robi? jest tajemnic?. Moze dla "zwyk?ego" cz?owieka to brzmi dziwnie, ale mam na sobie bardzo du?? odpowiedzialno??.
5) Po 15ej przewa?nie siedz? nadal w pracy
6) Zarabiam 1860z? na r?k?.
7) Tak, kocham samochody, jedn? dziewczyn? i nienawidz? Polski.
Aha powiem Ci jeszcze jedno- pisz sobie co chcesz, ale ja w przeciwie?stwie do sporego grona ciemnoty przasnyskiej nie kryje si? z tym co czuj?, my?l?... Niestety ale sporo ludzi nadal my?li kategoriami ?redniowiecza. Bo co powie "ksiundz" i s?siad...
A ja mam to najzwyczajniej W DUPIE.
P.S: ostatnia dyskusja n.t gej?w jest tego najlepszym przyk?adem. Ludzie w cywilizowanych krajach toleruj? odmienno?ci. Tam jest to norm?. Tam nikogo nie interesuje z kim sypiasz i w jakiej pozycji. Tam nikogo nie interesuje ?e kto? ma lepsz? fur? i lepsz? prac?. U nas jest jeszcze zawi??, "moheryzm", ob?uda... I Ty jeste? tego dobrym przyk?adem.
M?wisz, ?e za granic? toleruj? odmienno??. A ja wiem, ?e nie jest wcale tak.
Nie musisz jecha? za granice, aby mie? ful tolerancji, to samo masz w warszawie czy innych du?ych miastach.
W ma?ych miasteczkach i na wsiach nawet za granic? nie jest tak jak to przedstawi?e?. Widzia?em takie miejscowo?ci i pozna?em ludzie, kt?rzy tam mieszkaj? czy pracuj? i powiem Ci, ?e nawet w liberalnej i "post?powej" Holandii jest zupe?nie inaczej ni? my?lisz.
Swoj? drog? nie?le zarabiasz na r?k?, powiniene? szanowa? swoj? prac? i tych, kt?rzy Ci j? daj?. Ja jestem jedym z nich, to z mojego podatku, kt?rego sporo p?ace co miesi?dz utrzymuj? si? takie stanowiska pracy.
Koyot nie chc? p?aci? moich piniendzy na twoj? lich? prac?!!!
Zpirdalaj z "tego" kraju w kt?rym ci tak ?le. Na zmywak do England!!!
Ty who you!!!