Drodzy Rodzice. Jak jest z posiłkami w przedszkolach, do których uczęszczają Wasze pociechy? Bo to co zobaczyłam ostatnio na stołówce w "naszym przedszkolu" pzyprawiło mnie o "delikatne zdziwienie". Porcje na obiad są mikroskopijnej wielkości (a zaznaczam, że płacimy za CAŁE porcje") i dziecko moje mówi, że dokładek pani kucharka nie chce dawać. Czy to tylko ja jestem tak przewrażliwiona? Czy może w każdym przedszkolu jest to na porządku dziennym?
Tak chyba wszedzie jest moja corka chodzi do prywatnego przedszkola zupki dostaje tyle co kot naplakal w piatek sa paluszki rybne te dla dzieci to doataje 1 szt bo mowi ze pani dokladwk nie daje wraca z przedszkola i je porzadny posilek zaznaczam nie jeat otyla ma 5lat wazy 17kg
Tak chyba wszedzie jest moja corka chodzi do prywatnego przedszkola zupki dostaje tyle co kot naplakal w piatek sa paluszki rybne te dla dzieci to doataje 1 szt bo mowi ze pani dokladwk nie daje wraca z przedszkola i je porzadny posilek zaznaczam nie jeat otyla ma 5lat wazy 17kg
Moja córcia chodziła przez 4 lata do przedszkola nr 1 i nigdy nie wróciła do domu głodna a i z dokładkami nie było problemu.Byłam bardzo zadowolona ogólnie z przedszkola.Gdybym miała je komuś polecić to z czystym sumieniem bym to zrobiła.
[cytat]Tak chyba wszedzie jest moja corka chodzi do prywatnego przedszkola zupki dostaje tyle co kot naplakal w piatek sa paluszki rybne te dla dzieci to doataje 1 szt bo mowi ze pani dokladwk nie daje wraca z przedszkola i je porzadny posilek zaznaczam nie jeat otyla ma 5lat wazy 17kgr[/cytat] PROSZĘ PANI TO SĄ DZIECI A NIE PRACOWNICY DAWNYCH PBB ps.PROSZĘ DZECKU ROBIĆ RANO ŚNIADANIE A NIE SOBIE KAWĘ DO PAPIEROSA DOSTAJE NA TO 500+
[cytat]A o jakim przedszkolu Pani mówi?[/cytat] Ooo któraś z dyrektorek ma podejrzenia że to o jej placówce mowa. Weźcie zacznijcie dorabiać się w inny sposób a nie na okrajaniu porcji dzieciom. Rodzic płaci i dziecko ma prawo zjeść calego kotleta!!!nie mówiąc juz o jakosci śniadań. Robię zakupy w biedronce i czasem spotykam panią z obslugi i widzę co pakuje do koszyka...same rarytasy mniam(margaryna zamiast masła i mielonka zamiast szynki a warzyw brak)
Jestem zaskoczona ,nie wiem jak jest w innych przedszkolach ,ale w przedszkolu samorządowym Nr2 moje dziecko zawsze ,kiedy poprosiło dostało dokładkę i nigdy nie narzekało na posiłki.:)Przedszkola samorządowe są ok :)Wiem z opowieści ,że w prywatnych jest różnie ,ale to nie sprawdzone informację ,a więc nie do publikacji.Myślę ,że chyba Sanepid MA TE SPRAWY w swoich kompetencjach i powinni sprawdzić jakość i ilość na talerzykach dla dzieci.
drodzy rodzice, a co powiecie na temat wielkości porcji i ceny za posiłek? mam w przedszkolu dwoje dzieci. I za jedno i za drugie płacę tyle samo za obiad z tym że starszak dostaje na obiad np. calego kotleta a maluch tylko kila cząstek. Nie byłoby w tym nic złego gdyby cena była adekwatna do wielkości porcji, bo wiadomo, że maluch nie zje tyle co straszak. ale czemu skoro mniej dostaje to płacę tyle samo co za całą porcję? sądzę, że nie tylko ja zauważyłam ten problem?
Powiemy tyle ze są na pewno dokładki . A mój maluch mimo ze porcja jest kanapka i owoc np dostaje wiecej np ostatnio widziałam jak na podwieczorek wcinał trzy kanapki . Myśle, ze szukamy dziury w całym . Jakie są te ceny za posiłki 6/9zl ? Co to jest szczerze za cały dzień . W dzisiejszych czasach grosze . A jesli jest pani zła na to najlepiej pójść i wyjaśnić w przedszkoli . Myśle ze nie zależy im na Pani gniewie 😉
rodzice się boją iść i powiedzieć dyrekcji wprost bo zaraz będą inaczej patrzeć na dziecko i inaczej traktować. może dla niektórych 6-9 zł to grosze, ale dla mnie samotnej matki to spore pieniądze, a pomnożyć to przez cały miesiąc to wychodzi ładna suma.
Drodzy Rodzice. Jak jest z posiłkami w przedszkolach, do których uczęszczają Wasze pociechy? Bo to co zobaczyłam ostatnio na stołówce w "naszym przedszkolu" pzyprawiło mnie o "delikatne zdziwienie". Porcje na obiad są mikroskopijnej wielkości (a zaznaczam, że płacimy za CAŁE porcje") i dziecko moje mówi, że dokładek pani kucharka nie chce dawać. Czy to tylko ja jestem tak przewrażliwiona? Czy może w każdym przedszkolu jest to na porządku dziennym?
Rozumiem ,że chodzi o przedszkole samorządowe ,ponieważ w prywatnych jest catering i nie ma pań kucharek.Tak?
Jeśli poruszyłaś ten temat, to powiedz w którym tak jest.
Tak chyba wszedzie jest moja corka chodzi do prywatnego przedszkola zupki dostaje tyle co kot naplakal w piatek sa paluszki rybne te dla dzieci to doataje 1 szt bo mowi ze pani dokladwk nie daje wraca z przedszkola i je porzadny posilek zaznaczam nie jeat otyla ma 5lat wazy 17kg
Tak chyba wszedzie jest moja corka chodzi do prywatnego przedszkola zupki dostaje tyle co kot naplakal w piatek sa paluszki rybne te dla dzieci to doataje 1 szt bo mowi ze pani dokladwk nie daje wraca z przedszkola i je porzadny posilek zaznaczam nie jeat otyla ma 5lat wazy 17kg
Moja córcia chodziła przez 4 lata do przedszkola nr 1 i nigdy nie wróciła do domu głodna a i z dokładkami nie było problemu.Byłam bardzo zadowolona ogólnie z przedszkola.Gdybym miała je komuś polecić to z czystym sumieniem bym to zrobiła.
A o jakim przedszkolu Pani mówi?
Chodzi pewnie o przedszkole w ktorym jest stołówka jak pisze Pani. Bo w samorządowych to dzieci jedzą posiłki z tego co wiem na salach
[cytat]Tak chyba wszedzie jest moja corka chodzi do prywatnego przedszkola zupki dostaje tyle co kot naplakal w piatek sa paluszki rybne te dla dzieci to doataje 1 szt bo mowi ze pani dokladwk nie daje wraca z przedszkola i je porzadny posilek zaznaczam nie jeat otyla ma 5lat wazy 17kgr[/cytat]
PROSZĘ PANI TO SĄ DZIECI A NIE PRACOWNICY DAWNYCH PBB
ps.PROSZĘ DZECKU ROBIĆ RANO ŚNIADANIE A NIE SOBIE KAWĘ DO PAPIEROSA DOSTAJE NA TO 500+
w ,,naszym" przedszkolu jest kuchnia i Panie kucharki. Dokładki też są.
[cytat]A o jakim przedszkolu Pani mówi?[/cytat]
Ooo któraś z dyrektorek ma podejrzenia że to o jej placówce mowa. Weźcie zacznijcie dorabiać się w inny sposób a nie na okrajaniu porcji dzieciom. Rodzic płaci i dziecko ma prawo zjeść calego kotleta!!!nie mówiąc juz o jakosci śniadań. Robię zakupy w biedronce i czasem spotykam panią z obslugi i widzę co pakuje do koszyka...same rarytasy mniam(margaryna zamiast masła i mielonka zamiast szynki a warzyw brak)
Jestem zaskoczona ,nie wiem jak jest w innych przedszkolach ,ale w przedszkolu samorządowym Nr2 moje dziecko zawsze ,kiedy poprosiło dostało dokładkę i nigdy nie narzekało na posiłki.:)Przedszkola samorządowe są ok :)Wiem z opowieści ,że w prywatnych jest różnie ,ale to nie sprawdzone informację ,a więc nie do publikacji.Myślę ,że chyba Sanepid MA TE SPRAWY w swoich kompetencjach i powinni sprawdzić jakość i ilość na talerzykach dla dzieci.
Wlasnie ta pani lubi robic.zakupy w biedronce i tez.ja czesto widuje na orlika
drodzy rodzice, a co powiecie na temat wielkości porcji i ceny za posiłek? mam w przedszkolu dwoje dzieci. I za jedno i za drugie płacę tyle samo za obiad z tym że starszak dostaje na obiad np. calego kotleta a maluch tylko kila cząstek. Nie byłoby w tym nic złego gdyby cena była adekwatna do wielkości porcji, bo wiadomo, że maluch nie zje tyle co straszak. ale czemu skoro mniej dostaje to płacę tyle samo co za całą porcję? sądzę, że nie tylko ja zauważyłam ten problem?
Powiemy tyle ze są na pewno dokładki . A mój maluch mimo ze porcja jest kanapka i owoc np dostaje wiecej np ostatnio widziałam jak na podwieczorek wcinał trzy kanapki . Myśle, ze szukamy dziury w całym . Jakie są te ceny za posiłki 6/9zl ? Co to jest szczerze za cały dzień . W dzisiejszych czasach grosze . A jesli jest pani zła na to najlepiej pójść i wyjaśnić w przedszkoli . Myśle ze nie zależy im na Pani gniewie 😉
rodzice się boją iść i powiedzieć dyrekcji wprost bo zaraz będą inaczej patrzeć na dziecko i inaczej traktować. może dla niektórych 6-9 zł to grosze, ale dla mnie samotnej matki to spore pieniądze, a pomnożyć to przez cały miesiąc to wychodzi ładna suma.