Moi drodzy! Zwracam się teraz w szczególności do zatroskanych mam! Doskonale Was rozumiem, ale uwierzcie mi- nie macie wpływu na to czy Wasze dziecko sięgnie po narkotyki czy też nie.
Kilka lat temu, gdy studiowałem na PW w Warszawie i mieszkałem w akademiku ok 4 lat, za ścianą miałem jednego roku dosłownie dilerkę. Szczerze? Nigdy mnie nie ciągnęło, za to mój współlokator raz zapalił z nimi blanta, potem jakieś pixy zarzucił na imprezie. Wiadomo, na studiach życie towarzyskie kwitnie. Następnie była amfetamina, kokaina. Nie powiem, chłopak się nie uzależnił- nie wiem jak teraz. Po prostu wspomagał się na imprezach i koncertach, żeby wyskakać się całą noc. Po cięższych narkotykach oczywiście później było "zejście". Czasami przychodził z imprez, nie mógł zasnąć, kołatanie serca, szczękościsk. Miałem chęć mu dowalić za to co ze sobą robi, ale jednocześnie bałem się, że za którymś razem coś mu się stanie. Dalej zaczął regularnie jarać trawę. Wiele osób mówi, że trawa jest okej itd. Okej, ale tylko wtedy jak zapalimy raz na jakiś czas !!! Z nim po pół roku regularnego palenia już nie byłem w stanie się normalnie dogadać !!! Budziłem go rano na zajęcia, nie chciał wstawać, miał na wszystko wyjeb@ne dosłownie. Był wręcz "spowolniony" i taki otumaniony. Wszystko mu było obojętne. Nie rozumiałem go. Byłem na 3 roku jak go poznałem, chłopak przyszedł na studia pełen planów na przyszłość, a potem się dosłownie zeszm@cił. Ja tam jestem z siebie dumny, nie jestem jakiś ANTY co do narkotyków. Powiem tyle, każdy ma swój rozum i niech każdy dba o swoje zdrowie. A co do dostępności narkotyków, to są na wyciągnięcie ręki. Ktoś tu pisał, że trawki nie może sobie załatwić, niech idzie na orlika i zapyta jakichś dresów albo do LO czy ZSP. W każdej klasie jest taka osoba, która wie od kogo załatwić, przecież pamiętam, sam byłem w LO 10 lat temu. Ze mną rodzice nigdy nie rozmawiali o problemie narkotyków, o seksie czy innych rzeczach, rzekomo zagrażających w jakiś tam sposób młodym ludziom. I co? Nie popadłem w żaden nałóg, papierosa zapale sobie aby w towarzystwie, alkohol to samo, od czasów LO mam piękną dziewczynę, nigdy nie "wpadliśmy", do narkotyków nigdy mnie nie ciągnęło, napatrzyłem się w dyskotekach jak kilka razy wyniesiono ludzi z padaczką to mi się odechciało. Nie ma tu złotej reguły, nie uchronicie swoich dzieci. To już zależy od ich charakteru. Jedyne co możecie, to zapoznajcie się dobrze z tematem w Internecie. Poczytajcie, jest masa objawów zażywania narkotyków i po cichu obserwujcie, ale też ufajcie w jakiś tam sposób dzieciom. Ja nie wierze i nie uwierzę, że narkotyki mają właściwości lecznicze, takie same właściwości lecznicze ma dla mnie alkohol. Bezsens. Nie wierzcie w to, to tylko medialna propaganda. Ale niestety to nieuchronione, świat toczy się do przodu, a Polska jak zwykle chcę być taka "modna" i dążyć za zachodem :)
Dilerów nie wyłapiecie, narkotyki są tak powszechne, że aż przesada... Dzieciaki w gimnazjum mają niestworzone pomysły, mogą nawet iść do lasu, naćpać się grzybami, zrobić kompot ze słomy maku czy iść do apteki i kupić kilka specyfików bez recepty, znaleźć w Internecie "przepis" i wymieszać, a JAZDA GOTOWA :D
[cytat]niestety Policji w tym mieście nie zależy na łapaniu tych co sprzedają narkotyki , dlatego równie łatwo je kupić co zapiekankę lub kostkę masła . nie zależy Policji również na ukróceniu handlu skażonym spirytusem i papierosami na terenie całego powiatu . Po co coś zmieniać ??
to proszę kup mi zioło bo jakoś nie mogę. A podobno tak łatwo.
/bo jestes za mlody albo nie masz jakis znajomych . Ziolo to towar bardzo popularny . W wieksyzm miescie mozesz go kupic normalnie na ulicy . [/cytat]
Była mowa, że każdy może kupić i wszędzie. Po cholerę się czepiasz i udzielasz jak nie masz zielonego pojęcia o temacie.
[cytat]Moim zdaniem rodzice mają wpływ na to co robią ich dzieci.[/cytat]
Uzasadnij, jaki mają wpływ w tej kwestii..? Moim zdaniem żaden, wypowiadałem się w tym długim poście. Taki sam jak z alkoholem, dziecko musi spróbować tego co zakazane i tyle. Nie unikniesz tego. Sprawa jest zatrważająca bo po kilku piwach dziecko wytrzeźwieje, a po amfetaminie może nie wstać. I niech mi nikt nie próbuje wmawiać, że narkotyki działają tylko na psyche! Ludzie, skąd wiecie, jaką macie pewność co bierzecie? Wątpię żeby w narkotykach było 100% narkotyków bo to niezbyt opłacalne. Działki faszerowane są masakryczną chemią. Stąd te wszystkie skutki uboczne- szczękościsk, padaczka, pienienie się, kołatanie serca, paranoja, niepokój i lęki. Człowiek pod wpływem narkotyków nie ma nad sobą kontroli ani umiaru, bierze za jednym razem co raz więcej, często kończy się to tragicznie.
Wy rodzice możecie tylko dzieciom to powiedzieć i wytłumaczyć i prosić. Nic więcej nie jesteście w stanie zrobić. Jeżeli macie inteligentne dzieci, to głupoty nie zrobią. Zapewniam Was. Może spróbują, może ktoś ich namówi, ale jeżeli mają po kolei w głowach i jeżeli nie mają żadnych problemów ze sobą, to nie powinni uciekać się do narkotyków. Pozdrawiam
[cytat]Moim zdaniem rodzice mają wpływ na to co robią ich dzieci.
Uzasadnij, jaki mają wpływ w tej kwestii..? Moim zdaniem żaden, wypowiadałem się w tym długim poście. Taki sam jak z alkoholem, dziecko musi spróbować tego co zakazane i tyle. Nie unikniesz tego. Sprawa jest zatrważająca bo po kilku piwach dziecko wytrzeźwieje, a po amfetaminie może nie wstać. I niech mi nikt nie próbuje wmawiać, że narkotyki działają tylko na psyche! Ludzie, skąd wiecie, jaką macie pewność co bierzecie? Wątpię żeby w narkotykach było 100% narkotyków bo to niezbyt opłacalne. Działki faszerowane są masakryczną chemią. Stąd te wszystkie skutki uboczne- szczękościsk, padaczka, pienienie się, kołatanie serca, paranoja, niepokój i lęki. Człowiek pod wpływem narkotyków nie ma nad sobą kontroli ani umiaru, bierze za jednym razem co raz więcej, często kończy się to tragicznie.
Wy rodzice możecie tylko dzieciom to powiedzieć i wytłumaczyć i prosić. Nic więcej nie jesteście w stanie zrobić. Jeżeli macie inteligentne dzieci, to głupoty nie zrobią. Zapewniam Was. Może spróbują, może ktoś ich namówi, ale jeżeli mają po kolei w głowach i jeżeli nie mają żadnych problemów ze sobą, to nie powinni uciekać się do narkotyków. Pozdrawiam[/cytat] jeśli mogą tłumaczyć, prosić a dzieci nie są głupie to może to trafi, więc jakiś wpływ mają rodzice, jeśli nie zrobią nic, no to wtedy może być za późno... rodzice chyba jeszcze wychowują swoje dzieci
[cytat]Moim zdaniem rodzice mają wpływ na to co robią ich dzieci.
Uzasadnij, jaki mają wpływ w tej kwestii..? Moim zdaniem żaden, wypowiadałem się w tym długim poście. Taki sam jak z alkoholem, dziecko musi spróbować tego co zakazane i tyle. Nie unikniesz tego. Sprawa jest zatrważająca bo po kilku piwach dziecko wytrzeźwieje, a po amfetaminie może nie wstać. I niech mi nikt nie próbuje wmawiać, że narkotyki działają tylko na psyche! Ludzie, skąd wiecie, jaką macie pewność co bierzecie? Wątpię żeby w narkotykach było 100% narkotyków bo to niezbyt opłacalne. Działki faszerowane są masakryczną chemią. Stąd te wszystkie skutki uboczne- szczękościsk, padaczka, pienienie się, kołatanie serca, paranoja, niepokój i lęki. Człowiek pod wpływem narkotyków nie ma nad sobą kontroli ani umiaru, bierze za jednym razem co raz więcej, często kończy się to tragicznie.
Wy rodzice możecie tylko dzieciom to powiedzieć i wytłumaczyć i prosić. Nic więcej nie jesteście w stanie zrobić. Jeżeli macie inteligentne dzieci, to głupoty nie zrobią. Zapewniam Was. Może spróbują, może ktoś ich namówi, ale jeżeli mają po kolei w głowach i jeżeli nie mają żadnych problemów ze sobą, to nie powinni uciekać się do narkotyków. Pozdrawiam jeśli mogą tłumaczyć, prosić a dzieci nie są głupie to może to trafi, więc jakiś wpływ mają rodzice, jeśli nie zrobią nic, no to wtedy może być za późno... rodzice chyba jeszcze wychowują swoje dzieci[/cytat]
No tak, zgodzę się z Tobą. Chciałem tylko przytoczyć jak bardzo powszechnym zjawiskiem są teraz narkotyki. Niestety nie ma innej metody, bo każda impreza, to zawsze są na niej narkotyki. ZAWSZE
szkoda,że nie martwice się, ze wasze dzieci spożywają alkohol,jakos was to nie przeraza,że mogą się uzależnić,zaczynając od piwka,musicie zakazać sprzedazy tego trunku.
[cytat]szkoda,że nie martwice się, ze wasze dzieci spożywają alkohol,jakos was to nie przeraza,że mogą się uzależnić,zaczynając od piwka,musicie zakazać sprzedazy tego trunku.[/cytat]
[cytat]szkoda,że nie martwice się, ze wasze dzieci spożywają alkohol,jakos was to nie przeraza,że mogą się uzależnić,zaczynając od piwka,musicie zakazać sprzedazy tego trunku.[/cytat] to samo z alkoholem PRZERAŻA wielu rodziców. Pijane czy też naćpane dziecko to jeden z najstraszliwszych widoków dla rodziców.
[cytat]szkoda,że nie martwice się, ze wasze dzieci spożywają alkohol,jakos was to nie przeraza,że mogą się uzależnić,zaczynając od piwka,musicie zakazać sprzedazy tego trunku.[/cytat]
nie oszukujmy się, od narkotyków jest się o wiele łatwiej uzależnić niż od alkoholu, sieją większe spustoszenie w mózgu, dodatkowo są nielegalne i nieważne czy dziecko ma -18 czy +18. dziecko to dziecko!
[cytat][quote=]szkoda,że nie martwice się, ze wasze dzieci spożywają alkohol,jakos was to nie przeraza,że mogą się uzależnić,zaczynając od piwka,musicie zakazać sprzedazy tego trunku.[/cytat]
nie oszukujmy się, od narkotyków jest się o wiele łatwiej uzależnić niż od alkoholu, sieją większe spustoszenie w mózgu, dodatkowo są nielegalne i nieważne czy dziecko ma -18 czy +18. dziecko to dziecko![/quote] Chyba uzależnionych od alkoholu jest znacznie więcej niż od narkotyków.
[cytat][quote=][quote=]szkoda,że nie martwice się, ze wasze dzieci spożywają alkohol,jakos was to nie przeraza,że mogą się uzależnić,zaczynając od piwka,musicie zakazać sprzedazy tego trunku.[/cytat]
nie oszukujmy się, od narkotyków jest się o wiele łatwiej uzależnić niż od alkoholu, sieją większe spustoszenie w mózgu, dodatkowo są nielegalne i nieważne czy dziecko ma -18 czy +18. dziecko to dziecko![/quote] Chyba uzależnionych od alkoholu jest znacznie więcej niż od narkotyków.[/quote]
tylko dlatego, że alkohol jest ogólnodostępny. bardziej niż narkotyki, druga kwestia jest poprostu bardziej popularny, a to dlatego, że bardziej wpisany w "tradycje" ;)
[cytat]szkoda,że nie martwice się, ze wasze dzieci spożywają alkohol,jakos was to nie przeraza,że mogą się uzależnić,zaczynając od piwka,musicie zakazać sprzedazy tego trunku. [/cytat] oj martwicie
[cytat][quote=][quote=][quote=]szkoda,że nie martwice się, ze wasze dzieci spożywają alkohol,jakos was to nie przeraza,że mogą się uzależnić,zaczynając od piwka,musicie zakazać sprzedazy tego trunku.[/cytat]
nie oszukujmy się, od narkotyków jest się o wiele łatwiej uzależnić niż od alkoholu, sieją większe spustoszenie w mózgu, dodatkowo są nielegalne i nieważne czy dziecko ma -18 czy +18. dziecko to dziecko![/quote] Chyba uzależnionych od alkoholu jest znacznie więcej niż od narkotyków.[/quote]
tylko dlatego, że alkohol jest ogólnodostępny. bardziej niż narkotyki, druga kwestia jest poprostu bardziej popularny, a to dlatego, że bardziej wpisany w "tradycje" ;)[/quote]
Właśnie, pomyślcie teraz, to będzie gdy udostępnimy narkotyki na równi z alkoholem? O ile % wzrośnie liczba uzależnień?!
[quote=][quote=][quote=][quote=]szkod
a,że nie martwice się, ze wasze dzieci spożywają alkohol,jakos was to nie przeraza,że mogą się uzależnić,zaczynając od piwka,musicie zakazać sprzedazy tego trunku.
nie oszukujmy się, od narkotyków jest się o wiele łatwiej uzależnić niż od alkoholu, sieją większe spustoszenie w mózgu, dodatkowo są nielegalne i nieważne czy dziecko ma -18 czy +18. dziecko to dziecko![/quote] Chyba uzależnionych od alkoholu jest znacznie więcej niż od narkotyków.[/quote]
tylko dlatego, że alkohol jest ogólnodostępny. bardziej niż narkotyki, druga kwestia jest poprostu bardziej popularny, a to dlatego, że bardziej wpisany w "tradycje" ;)[/quote]
Właśnie, pomyślcie teraz, to będzie gdy udostępnimy narkotyki na równi z alkoholem? O ile % wzrośnie liczba uzależnień?![/quote]
[quote=][quote=][quote=][quote=][quote=]szkod
a,że nie martwice się, ze wasze dzieci spożywają alkohol,jakos was to nie przeraza,że mogą się uzależnić,zaczynając od piwka,musicie zakazać sprzedazy tego trunku.
nie oszukujmy się, od narkotyków jest się o wiele łatwiej uzależnić niż od alkoholu, sieją większe spustoszenie w mózgu, dodatkowo są nielegalne i nieważne czy dziecko ma -18 czy +18. dziecko to dziecko![/quote] Chyba uzależnionych od alkoholu jest znacznie więcej niż od narkotyków.[/quote]
tylko dlatego, że alkohol jest ogólnodostępny. bardziej niż narkotyki, druga kwestia jest poprostu bardziej popularny, a to dlatego, że bardziej wpisany w "tradycje" ;)[/quote]
Właśnie, pomyślcie teraz, to będzie gdy udostępnimy narkotyki na równi z alkoholem? O ile % wzrośnie liczba uzależnień?![/quote]
Nic dobrego nie wyniknie z tego.[/quote]
Ci co chcą legalizacji to zwykli medialni pajace, ktorzy sie jedynie chca na tym dorobic, typu Palikoty
a,że nie martwice się, ze wasze dzieci spożywają alkohol,jakos was to nie przeraza,że mogą się uzależnić,zaczynając od piwka,musicie zakazać sprzedazy tego trunku.
nie oszukujmy się, od narkotyków jest się o wiele łatwiej uzależnić niż od alkoholu, sieją większe spustoszenie w mózgu, dodatkowo są nielegalne i nieważne czy dziecko ma -18 czy +18. dziecko to dziecko![/quote] Chyba uzależnionych od alkoholu jest znacznie więcej niż od narkotyków.[/quote]
tylko dlatego, że alkohol jest ogólnodostępny. bardziej niż narkotyki, druga kwestia jest poprostu bardziej popularny, a to dlatego, że bardziej wpisany w "tradycje" ;)[/quote]
Właśnie, pomyślcie teraz, to będzie gdy udostępnimy narkotyki na równi z alkoholem? O ile % wzrośnie liczba uzależnień?![/quote]
Nic dobrego nie wyniknie z tego.[/quote]
Ci co chcą legalizacji to zwykli medialni pajace, ktorzy sie jedynie chca na tym dorobic, typu Palikoty[/quote]
zbierz najpierw informacje a dopiero potem się udzielaj . Palikot to szanowany człowiek w gronie biznasmenów. Ma tyle pieniędzy, że mógłby wykupić połowę Przasnysza. A w politykę to on się bawi.
a,że nie martwice się, ze wasze dzieci spożywają alkohol,jakos was to nie przeraza,że mogą się uzależnić,zaczynając od piwka,musicie zakazać sprzedazy tego trunku.
nie oszukujmy się, od narkotyków jest się o wiele łatwiej uzależnić niż od alkoholu, sieją większe spustoszenie w mózgu, dodatkowo są nielegalne i nieważne czy dziecko ma -18 czy +18. dziecko to dziecko![/quote] Chyba uzależnionych od alkoholu jest znacznie więcej niż od narkotyków.[/quote]
tylko dlatego, że alkohol jest ogólnodostępny. bardziej niż narkotyki, druga kwestia jest poprostu bardziej popularny, a to dlatego, że bardziej wpisany w "tradycje" ;)[/quote]
Właśnie, pomyślcie teraz, to będzie gdy udostępnimy narkotyki na równi z alkoholem? O ile % wzrośnie liczba uzależnień?![/quote]
Nic dobrego nie wyniknie z tego.[/quote]
Ci co chcą legalizacji to zwykli medialni pajace, ktorzy sie jedynie chca na tym dorobic, typu Palikoty[/quote]
zbierz najpierw informacje a dopiero potem się udzielaj . Palikot to szanowany człowiek w gronie biznasmenów. Ma tyle pieniędzy, że mógłby wykupić połowę Przasnysza. A w politykę to on się bawi.[/quote] bardzo fajna zabawa
a,że nie martwice się, ze wasze dzieci spożywają alkohol,jakos was to nie przeraza,że mogą się uzależnić,zaczynając od piwka,musicie zakazać sprzedazy tego trunku.
nie oszukujmy się, od narkotyków jest się o wiele łatwiej uzależnić niż od alkoholu, sieją większe spustoszenie w mózgu, dodatkowo są nielegalne i nieważne czy dziecko ma -18 czy +18. dziecko to dziecko![/quote] Chyba uzależnionych od alkoholu jest znacznie więcej niż od narkotyków.[/quote]
tylko dlatego, że alkohol jest ogólnodostępny. bardziej niż narkotyki, druga kwestia jest poprostu bardziej popularny, a to dlatego, że bardziej wpisany w "tradycje" ;)[/quote]
Właśnie, pomyślcie teraz, to będzie gdy udostępnimy narkotyki na równi z alkoholem? O ile % wzrośnie liczba uzależnień?![/quote]
Nic dobrego nie wyniknie z tego.[/quote]
Ci co chcą legalizacji to zwykli medialni pajace, ktorzy sie jedynie chca na tym dorobic, typu Palikoty[/quote]
zbierz najpierw informacje a dopiero potem się udzielaj . Palikot to szanowany człowiek w gronie biznasmenów. Ma tyle pieniędzy, że mógłby wykupić połowę Przasnysza. A w politykę to on się bawi.[/quote]
wszystko jest dla ludzi, a ludzie są różni, to jest temat rzeka.. słaby charakter i psychika pogłębia nałogi i jest ich przyczyną.. jak ktoś chce to znajdzie zawsze towar bez względu na wszystko.. także legalizacja miekkich jak najbardziej tak jak alkocholu, nie będą chodzić tak po dilerach małolaty.. twarde do kibla i karać ostrzej bo to ścierwo niszczy człowieka...
Ja wam mówię a wiem co piszę, "Policjanci w Przasnyszu są w porządku", znają się na swojej pracy i dobrze ją wykonują. Mieszkam tu od lat i nie mam zastrzeżeń do ich działań. Jak ktoś się ze mną nie zgadza to jego sprawa. gość
Moi drodzy!
Zwracam się teraz w szczególności do zatroskanych mam! Doskonale Was rozumiem, ale uwierzcie mi- nie macie wpływu na to czy Wasze dziecko sięgnie po narkotyki czy też nie.
Kilka lat temu, gdy studiowałem na PW w Warszawie i mieszkałem w akademiku ok 4 lat, za ścianą miałem jednego roku dosłownie dilerkę. Szczerze? Nigdy mnie nie ciągnęło, za to mój współlokator raz zapalił z nimi blanta, potem jakieś pixy zarzucił na imprezie. Wiadomo, na studiach życie towarzyskie kwitnie. Następnie była amfetamina, kokaina. Nie powiem, chłopak się nie uzależnił- nie wiem jak teraz. Po prostu wspomagał się na imprezach i koncertach, żeby wyskakać się całą noc. Po cięższych narkotykach oczywiście później było "zejście". Czasami przychodził z imprez, nie mógł zasnąć, kołatanie serca, szczękościsk. Miałem chęć mu dowalić za to co ze sobą robi, ale jednocześnie bałem się, że za którymś razem coś mu się stanie. Dalej zaczął regularnie jarać trawę. Wiele osób mówi, że trawa jest okej itd. Okej, ale tylko wtedy jak zapalimy raz na jakiś czas !!! Z nim po pół roku regularnego palenia już nie byłem w stanie się normalnie dogadać !!! Budziłem go rano na zajęcia, nie chciał wstawać, miał na wszystko wyjeb@ne dosłownie. Był wręcz "spowolniony" i taki otumaniony. Wszystko mu było obojętne. Nie rozumiałem go. Byłem na 3 roku jak go poznałem, chłopak przyszedł na studia pełen planów na przyszłość, a potem się dosłownie zeszm@cił. Ja tam jestem z siebie dumny, nie jestem jakiś ANTY co do narkotyków. Powiem tyle, każdy ma swój rozum i niech każdy dba o swoje zdrowie. A co do dostępności narkotyków, to są na wyciągnięcie ręki. Ktoś tu pisał, że trawki nie może sobie załatwić, niech idzie na orlika i zapyta jakichś dresów albo do LO czy ZSP. W każdej klasie jest taka osoba, która wie od kogo załatwić, przecież pamiętam, sam byłem w LO 10 lat temu. Ze mną rodzice nigdy nie rozmawiali o problemie narkotyków, o seksie czy innych rzeczach, rzekomo zagrażających w jakiś tam sposób młodym ludziom. I co? Nie popadłem w żaden nałóg, papierosa zapale sobie aby w towarzystwie, alkohol to samo, od czasów LO mam piękną dziewczynę, nigdy nie "wpadliśmy", do narkotyków nigdy mnie nie ciągnęło, napatrzyłem się w dyskotekach jak kilka razy wyniesiono ludzi z padaczką to mi się odechciało. Nie ma tu złotej reguły, nie uchronicie swoich dzieci. To już zależy od ich charakteru. Jedyne co możecie, to zapoznajcie się dobrze z tematem w Internecie. Poczytajcie, jest masa objawów zażywania narkotyków i po cichu obserwujcie, ale też ufajcie w jakiś tam sposób dzieciom. Ja nie wierze i nie uwierzę, że narkotyki mają właściwości lecznicze, takie same właściwości lecznicze ma dla mnie alkohol. Bezsens. Nie wierzcie w to, to tylko medialna propaganda. Ale niestety to nieuchronione, świat toczy się do przodu, a Polska jak zwykle chcę być taka "modna" i dążyć za zachodem :)
Dilerów nie wyłapiecie, narkotyki są tak powszechne, że aż przesada... Dzieciaki w gimnazjum mają niestworzone pomysły, mogą nawet iść do lasu, naćpać się grzybami, zrobić kompot ze słomy maku czy iść do apteki i kupić kilka specyfików bez recepty, znaleźć w Internecie "przepis" i wymieszać, a JAZDA GOTOWA :D
pozdrawiam
Moim zdaniem rodzice mają wpływ na to co robią ich dzieci.
[cytat]niestety Policji w tym mieście nie zależy na łapaniu tych co sprzedają narkotyki , dlatego równie łatwo je kupić co zapiekankę lub kostkę masła . nie zależy Policji również na ukróceniu handlu skażonym spirytusem i papierosami na terenie całego powiatu . Po co coś zmieniać ??
to proszę kup mi zioło bo jakoś nie mogę. A podobno tak łatwo.
/bo jestes za mlody albo nie masz jakis znajomych . Ziolo to towar bardzo popularny . W wieksyzm miescie mozesz go kupic normalnie na ulicy . [/cytat]
Była mowa, że każdy może kupić i wszędzie. Po cholerę się czepiasz i udzielasz jak nie masz zielonego pojęcia o temacie.
[cytat]Moim zdaniem rodzice mają wpływ na to co robią ich dzieci.[/cytat]
Uzasadnij, jaki mają wpływ w tej kwestii..? Moim zdaniem żaden, wypowiadałem się w tym długim poście. Taki sam jak z alkoholem, dziecko musi spróbować tego co zakazane i tyle. Nie unikniesz tego. Sprawa jest zatrważająca bo po kilku piwach dziecko wytrzeźwieje, a po amfetaminie może nie wstać. I niech mi nikt nie próbuje wmawiać, że narkotyki działają tylko na psyche! Ludzie, skąd wiecie, jaką macie pewność co bierzecie? Wątpię żeby w narkotykach było 100% narkotyków bo to niezbyt opłacalne. Działki faszerowane są masakryczną chemią. Stąd te wszystkie skutki uboczne- szczękościsk, padaczka, pienienie się, kołatanie serca, paranoja, niepokój i lęki. Człowiek pod wpływem narkotyków nie ma nad sobą kontroli ani umiaru, bierze za jednym razem co raz więcej, często kończy się to tragicznie.
Wy rodzice możecie tylko dzieciom to powiedzieć i wytłumaczyć i prosić. Nic więcej nie jesteście w stanie zrobić. Jeżeli macie inteligentne dzieci, to głupoty nie zrobią. Zapewniam Was. Może spróbują, może ktoś ich namówi, ale jeżeli mają po kolei w głowach i jeżeli nie mają żadnych problemów ze sobą, to nie powinni uciekać się do narkotyków. Pozdrawiam
[cytat]Moim zdaniem rodzice mają wpływ na to co robią ich dzieci.
Uzasadnij, jaki mają wpływ w tej kwestii..? Moim zdaniem żaden, wypowiadałem się w tym długim poście. Taki sam jak z alkoholem, dziecko musi spróbować tego co zakazane i tyle. Nie unikniesz tego. Sprawa jest zatrważająca bo po kilku piwach dziecko wytrzeźwieje, a po amfetaminie może nie wstać. I niech mi nikt nie próbuje wmawiać, że narkotyki działają tylko na psyche! Ludzie, skąd wiecie, jaką macie pewność co bierzecie? Wątpię żeby w narkotykach było 100% narkotyków bo to niezbyt opłacalne. Działki faszerowane są masakryczną chemią. Stąd te wszystkie skutki uboczne- szczękościsk, padaczka, pienienie się, kołatanie serca, paranoja, niepokój i lęki. Człowiek pod wpływem narkotyków nie ma nad sobą kontroli ani umiaru, bierze za jednym razem co raz więcej, często kończy się to tragicznie.
Wy rodzice możecie tylko dzieciom to powiedzieć i wytłumaczyć i prosić. Nic więcej nie jesteście w stanie zrobić. Jeżeli macie inteligentne dzieci, to głupoty nie zrobią. Zapewniam Was. Może spróbują, może ktoś ich namówi, ale jeżeli mają po kolei w głowach i jeżeli nie mają żadnych problemów ze sobą, to nie powinni uciekać się do narkotyków. Pozdrawiam[/cytat]
jeśli mogą tłumaczyć, prosić a dzieci nie są głupie to może to trafi, więc jakiś wpływ mają rodzice, jeśli nie zrobią nic, no to wtedy może być za późno... rodzice chyba jeszcze wychowują swoje dzieci
[cytat]Moim zdaniem rodzice mają wpływ na to co robią ich dzieci.
Uzasadnij, jaki mają wpływ w tej kwestii..? Moim zdaniem żaden, wypowiadałem się w tym długim poście. Taki sam jak z alkoholem, dziecko musi spróbować tego co zakazane i tyle. Nie unikniesz tego. Sprawa jest zatrważająca bo po kilku piwach dziecko wytrzeźwieje, a po amfetaminie może nie wstać. I niech mi nikt nie próbuje wmawiać, że narkotyki działają tylko na psyche! Ludzie, skąd wiecie, jaką macie pewność co bierzecie? Wątpię żeby w narkotykach było 100% narkotyków bo to niezbyt opłacalne. Działki faszerowane są masakryczną chemią. Stąd te wszystkie skutki uboczne- szczękościsk, padaczka, pienienie się, kołatanie serca, paranoja, niepokój i lęki. Człowiek pod wpływem narkotyków nie ma nad sobą kontroli ani umiaru, bierze za jednym razem co raz więcej, często kończy się to tragicznie.
Wy rodzice możecie tylko dzieciom to powiedzieć i wytłumaczyć i prosić. Nic więcej nie jesteście w stanie zrobić. Jeżeli macie inteligentne dzieci, to głupoty nie zrobią. Zapewniam Was. Może spróbują, może ktoś ich namówi, ale jeżeli mają po kolei w głowach i jeżeli nie mają żadnych problemów ze sobą, to nie powinni uciekać się do narkotyków. Pozdrawiam
jeśli mogą tłumaczyć, prosić a dzieci nie są głupie to może to trafi, więc jakiś wpływ mają rodzice, jeśli nie zrobią nic, no to wtedy może być za późno... rodzice chyba jeszcze wychowują swoje dzieci[/cytat]
No tak, zgodzę się z Tobą. Chciałem tylko przytoczyć jak bardzo powszechnym zjawiskiem są teraz narkotyki. Niestety nie ma innej metody, bo każda impreza, to zawsze są na niej narkotyki. ZAWSZE
szkoda,że nie martwice się, ze wasze dzieci spożywają alkohol,jakos was to nie przeraza,że mogą się uzależnić,zaczynając od piwka,musicie zakazać sprzedazy tego trunku.
[cytat]szkoda,że nie martwice się, ze wasze dzieci spożywają alkohol,jakos was to nie przeraza,że mogą się uzależnić,zaczynając od piwka,musicie zakazać sprzedazy tego trunku.[/cytat]
[cytat]szkoda,że nie martwice się, ze wasze dzieci spożywają alkohol,jakos was to nie przeraza,że mogą się uzależnić,zaczynając od piwka,musicie zakazać sprzedazy tego trunku.[/cytat]
to samo z alkoholem PRZERAŻA wielu rodziców. Pijane czy też naćpane dziecko to jeden z najstraszliwszych widoków dla rodziców.
[cytat]szkoda,że nie martwice się, ze wasze dzieci spożywają alkohol,jakos was to nie przeraza,że mogą się uzależnić,zaczynając od piwka,musicie zakazać sprzedazy tego trunku.[/cytat]
nie oszukujmy się, od narkotyków jest się o wiele łatwiej uzależnić niż od alkoholu, sieją większe spustoszenie w mózgu, dodatkowo są nielegalne i nieważne czy dziecko ma -18 czy +18. dziecko to dziecko!
[cytat][quote=]szkoda,że nie martwice się, ze wasze dzieci spożywają alkohol,jakos was to nie przeraza,że mogą się uzależnić,zaczynając od piwka,musicie zakazać sprzedazy tego trunku.[/cytat]
nie oszukujmy się, od narkotyków jest się o wiele łatwiej uzależnić niż od alkoholu, sieją większe spustoszenie w mózgu, dodatkowo są nielegalne i nieważne czy dziecko ma -18 czy +18. dziecko to dziecko![/quote]
Chyba uzależnionych od alkoholu jest znacznie więcej niż od narkotyków.
[cytat][quote=][quote=]szkoda,że nie martwice się, ze wasze dzieci spożywają alkohol,jakos was to nie przeraza,że mogą się uzależnić,zaczynając od piwka,musicie zakazać sprzedazy tego trunku.[/cytat]
nie oszukujmy się, od narkotyków jest się o wiele łatwiej uzależnić niż od alkoholu, sieją większe spustoszenie w mózgu, dodatkowo są nielegalne i nieważne czy dziecko ma -18 czy +18. dziecko to dziecko![/quote]
Chyba uzależnionych od alkoholu jest znacznie więcej niż od narkotyków.[/quote]
tylko dlatego, że alkohol jest ogólnodostępny. bardziej niż narkotyki, druga kwestia jest poprostu bardziej popularny, a to dlatego, że bardziej wpisany w "tradycje" ;)
[cytat]szkoda,że nie martwice się, ze wasze dzieci spożywają alkohol,jakos was to nie przeraza,że mogą się uzależnić,zaczynając od piwka,musicie zakazać sprzedazy tego trunku.
[/cytat] oj martwicie
[cytat][quote=][quote=][quote=]szkoda,że nie martwice się, ze wasze dzieci spożywają alkohol,jakos was to nie przeraza,że mogą się uzależnić,zaczynając od piwka,musicie zakazać sprzedazy tego trunku.[/cytat]
nie oszukujmy się, od narkotyków jest się o wiele łatwiej uzależnić niż od alkoholu, sieją większe spustoszenie w mózgu, dodatkowo są nielegalne i nieważne czy dziecko ma -18 czy +18. dziecko to dziecko![/quote]
Chyba uzależnionych od alkoholu jest znacznie więcej niż od narkotyków.[/quote]
tylko dlatego, że alkohol jest ogólnodostępny. bardziej niż narkotyki, druga kwestia jest poprostu bardziej popularny, a to dlatego, że bardziej wpisany w "tradycje" ;)[/quote]
Właśnie, pomyślcie teraz, to będzie gdy udostępnimy narkotyki na równi z alkoholem? O ile % wzrośnie liczba uzależnień?!
[quote=][quote=][quote=][quote=]szkod a,że nie martwice się, ze wasze dzieci spożywają alkohol,jakos was to nie przeraza,że mogą się uzależnić,zaczynając od piwka,musicie zakazać sprzedazy tego trunku.
nie oszukujmy się, od narkotyków jest się o wiele łatwiej uzależnić niż od alkoholu, sieją większe spustoszenie w mózgu, dodatkowo są nielegalne i nieważne czy dziecko ma -18 czy +18. dziecko to dziecko![/quote]
Chyba uzależnionych od alkoholu jest znacznie więcej niż od narkotyków.[/quote]
tylko dlatego, że alkohol jest ogólnodostępny. bardziej niż narkotyki, druga kwestia jest poprostu bardziej popularny, a to dlatego, że bardziej wpisany w "tradycje" ;)[/quote]
Właśnie, pomyślcie teraz, to będzie gdy udostępnimy narkotyki na równi z alkoholem? O ile % wzrośnie liczba uzależnień?![/quote]
Nic dobrego nie wyniknie z tego.
[quote=][quote=][quote=][quote=][quote=]szkod
a,że nie martwice się, ze wasze dzieci spożywają alkohol,jakos was to nie przeraza,że mogą się uzależnić,zaczynając od piwka,musicie zakazać sprzedazy tego trunku.
nie oszukujmy się, od narkotyków jest się o wiele łatwiej uzależnić niż od alkoholu, sieją większe spustoszenie w mózgu, dodatkowo są nielegalne i nieważne czy dziecko ma -18 czy +18. dziecko to dziecko![/quote]
Chyba uzależnionych od alkoholu jest znacznie więcej niż od narkotyków.[/quote]
tylko dlatego, że alkohol jest ogólnodostępny. bardziej niż narkotyki, druga kwestia jest poprostu bardziej popularny, a to dlatego, że bardziej wpisany w "tradycje" ;)[/quote]
Właśnie, pomyślcie teraz, to będzie gdy udostępnimy narkotyki na równi z alkoholem? O ile % wzrośnie liczba uzależnień?![/quote]
Nic dobrego nie wyniknie z tego.[/quote]
Ci co chcą legalizacji to zwykli medialni pajace, ktorzy sie jedynie chca na tym dorobic, typu Palikoty
[quote=][quote=][quote=][quote=][quote=][quote=]szkod
a,że nie martwice się, ze wasze dzieci spożywają alkohol,jakos was to nie przeraza,że mogą się uzależnić,zaczynając od piwka,musicie zakazać sprzedazy tego trunku.
nie oszukujmy się, od narkotyków jest się o wiele łatwiej uzależnić niż od alkoholu, sieją większe spustoszenie w mózgu, dodatkowo są nielegalne i nieważne czy dziecko ma -18 czy +18. dziecko to dziecko![/quote]
Chyba uzależnionych od alkoholu jest znacznie więcej niż od narkotyków.[/quote]
tylko dlatego, że alkohol jest ogólnodostępny. bardziej niż narkotyki, druga kwestia jest poprostu bardziej popularny, a to dlatego, że bardziej wpisany w "tradycje" ;)[/quote]
Właśnie, pomyślcie teraz, to będzie gdy udostępnimy narkotyki na równi z alkoholem? O ile % wzrośnie liczba uzależnień?![/quote]
Nic dobrego nie wyniknie z tego.[/quote]
Ci co chcą legalizacji to zwykli medialni pajace, ktorzy sie jedynie chca na tym dorobic, typu Palikoty[/quote]
zbierz najpierw informacje a dopiero potem się udzielaj . Palikot to szanowany człowiek w gronie biznasmenów. Ma tyle pieniędzy, że mógłby wykupić połowę Przasnysza. A w politykę to on się bawi.
To nieodpowiedni temat na politykowanie !!!!!!!!!!!!!!
[quote=][quote=][quote=][quote=][quote=][quote=][quote=]szkod
a,że nie martwice się, ze wasze dzieci spożywają alkohol,jakos was to nie przeraza,że mogą się uzależnić,zaczynając od piwka,musicie zakazać sprzedazy tego trunku.
nie oszukujmy się, od narkotyków jest się o wiele łatwiej uzależnić niż od alkoholu, sieją większe spustoszenie w mózgu, dodatkowo są nielegalne i nieważne czy dziecko ma -18 czy +18. dziecko to dziecko![/quote]
Chyba uzależnionych od alkoholu jest znacznie więcej niż od narkotyków.[/quote]
tylko dlatego, że alkohol jest ogólnodostępny. bardziej niż narkotyki, druga kwestia jest poprostu bardziej popularny, a to dlatego, że bardziej wpisany w "tradycje" ;)[/quote]
Właśnie, pomyślcie teraz, to będzie gdy udostępnimy narkotyki na równi z alkoholem? O ile % wzrośnie liczba uzależnień?![/quote]
Nic dobrego nie wyniknie z tego.[/quote]
Ci co chcą legalizacji to zwykli medialni pajace, ktorzy sie jedynie chca na tym dorobic, typu Palikoty[/quote]
zbierz najpierw informacje a dopiero potem się udzielaj . Palikot to szanowany człowiek w gronie biznasmenów. Ma tyle pieniędzy, że mógłby wykupić połowę Przasnysza. A w politykę to on się bawi.[/quote] bardzo fajna zabawa
sopel nie oszukujmy się ......:)
[quote=][quote=][quote=][quote=][quote=][quote=][quote=]szkod
a,że nie martwice się, ze wasze dzieci spożywają alkohol,jakos was to nie przeraza,że mogą się uzależnić,zaczynając od piwka,musicie zakazać sprzedazy tego trunku.
nie oszukujmy się, od narkotyków jest się o wiele łatwiej uzależnić niż od alkoholu, sieją większe spustoszenie w mózgu, dodatkowo są nielegalne i nieważne czy dziecko ma -18 czy +18. dziecko to dziecko![/quote]
Chyba uzależnionych od alkoholu jest znacznie więcej niż od narkotyków.[/quote]
tylko dlatego, że alkohol jest ogólnodostępny. bardziej niż narkotyki, druga kwestia jest poprostu bardziej popularny, a to dlatego, że bardziej wpisany w "tradycje" ;)[/quote]
Właśnie, pomyślcie teraz, to będzie gdy udostępnimy narkotyki na równi z alkoholem? O ile % wzrośnie liczba uzależnień?![/quote]
Nic dobrego nie wyniknie z tego.[/quote]
Ci co chcą legalizacji to zwykli medialni pajace, ktorzy sie jedynie chca na tym dorobic, typu Palikoty[/quote]
zbierz najpierw informacje a dopiero potem się udzielaj . Palikot to szanowany człowiek w gronie biznasmenów. Ma tyle pieniędzy, że mógłby wykupić połowę Przasnysza. A w politykę to on się bawi.[/quote]
w Pile problem narkotyków pewnie też nie istniał
wpisz w google
,Policjant-sie-nacpal-i-pojechal-na-patrol-zlapali-go-kole dzy
W alko chacie można kupić fifki i inne gadżety i coś do fifki...
.
wszystko jest dla ludzi, a ludzie są różni, to jest temat rzeka.. słaby charakter i psychika pogłębia nałogi i jest ich przyczyną.. jak ktoś chce to znajdzie zawsze towar bez względu na wszystko.. także legalizacja miekkich jak najbardziej tak jak alkocholu, nie będą chodzić tak po dilerach małolaty.. twarde do kibla i karać ostrzej bo to ścierwo niszczy człowieka...
alkoholu nie alkocholu ... sory za błąd
Ja wam mówię a wiem co piszę, "Policjanci w Przasnyszu są w porządku", znają się na swojej pracy i dobrze ją wykonują. Mieszkam tu od lat i nie mam zastrzeżeń do ich działań. Jak ktoś się ze mną nie zgadza to jego sprawa.
gość