Kurpiu ty moj jedyny i kochany tys tak czesto szydzony , wysmiewany bos w ekologiczne sandaly przywdziany . Glowa do gory,nie badz zatroskany - Beda w nich chodzic rowniez i te pany co im taki los nie byl zapisany. Toc ten nasz swiat tak jest skonstrulowany, ze jak panu braknie to ty bedziesz nadziany . Dosc twych trudow meki i niedoli Teraz niech on poczuje jak to boli gdy sie spadnie na leb wbrew swej woli, oj nie predko z tego upadku sie wygramoli . Tak to jest na tym naszym swiecie, ze jak jedno drugie gniecie to powstaje trzecie. Oczywiscie - nie zawsze jest to dziecie.
Bo wszyscy w Przasnyszu, to jedna rodzina Starzy czy młodzi, chłopak czy dziewczyna i nie daj się nabrać kochany przylocie bo zaraz będziesz utytłany w błocie
[cytat]Bo wszyscy w Przasnyszu, to jedna rodzina Starzy czy młodzi, chłopak czy dziewczyna i nie daj się nabrać kochany przylocie bo zaraz będziesz utytłany w błocie
Bo wszyscy w Przasnyszu, to jedna rodzina Starzy czy młodzi, chłopak czy dziewczyna i nie daj się nabrać kochany przylocie bo zaraz będziesz utytłany w błocie
Mądry czy głupi,nie ma to znaczenia byleś z Przasnysza był od urodzenia a jeszcze lepiej z dziada i pradziada wnet każdy stołek dla ciebie się nada
Bo wszyscy w Przasnyszu, to jedna rodzina Starzy czy młodzi, chłopak czy dziewczyna i nie daj się nabrać kochany przylocie bo zaraz będziesz utytłany w błocie
Mądry czy głupi,nie ma to znaczenia byleś z Przasnysza był od urodzenia a jeszcze lepiej z dziada i pradziada wnet każdy stołek dla ciebie się nada
Bo wszyscy w Przasnyszu to wielka rodzina każdy przepadnie, kto z nimi nie trzyma Nieważne żeś mądry, pomysłów masz wiele i że mądrze działasz-swojak jest na czele
Bo wszyscy w Przasnyszu to wielka rodzina każdy przepadnie, kto z nimi nie trzyma Nieważne żeś mądry, pomysłów masz wiele i że mądrze działasz-swojak jest na czele[/cytat]
[cytat]Bo wszyscy w Przasnyszu, to jedna rodzina Starzy czy młodzi, chłopak czy dziewczyna i nie daj się nabrać kochany przylocie bo zaraz będziesz utytłany w błocie
Mądry czy głupi,nie ma to znaczenia byleś z Przasnysza był od urodzenia a jeszcze lepiej z dziada i pradziada wnet każdy stołek dla ciebie się nada
Bo wszyscy w Przasnyszu to wielka rodzina każdy przepadnie, kto z nimi nie trzyma Nieważne żeś mądry, pomysłów masz wiele i że mądrze działasz-swojak jest na czele[/cytat]
Rodzina przygarnie, zatrudni i w szkole Nie bacząc żeś tuman, a we łbie masz kołek Film przy tym kosztowny i smętny nakręci By krocie zarobić, a widzów zniechęcić
[cytat]Bo wszyscy w Przasnyszu, to jedna rodzina Starzy czy młodzi, chłopak czy dziewczyna i nie daj się nabrać kochany przylocie bo zaraz będziesz utytłany w błocie
Mądry czy głupi,nie ma to znaczenia byleś z Przasnysza był od urodzenia a jeszcze lepiej z dziada i pradziada wnet każdy stołek dla ciebie się nada
Bo wszyscy w Przasnyszu to wielka rodzina każdy przepadnie, kto z nimi nie trzyma Nieważne żeś mądry, pomysłów masz wiele i że mądrze działasz-swojak jest na czele[/cytat]
Rodzina przygarnie, zatrudni i w szkole Nie bacząc żeś tuman, a we łbie masz kołek Film przy tym kosztowny i smętny nakręci By krocie zarobić, a widzów zniechęcić
Bo wszyscy w Przasnyszu, to jedna rodzina Starzy czy młodzi, chłopak czy dziewczyna i nie daj się nabrać kochany przylocie bo zaraz będziesz utytłany w błocie
Mądry czy głupi,nie ma to znaczenia byleś z Przasnysza był od urodzenia a jeszcze lepiej z dziada i pradziada wnet każdy stołek dla ciebie się nada
Bo wszyscy w Przasnyszu to wielka rodzina każdy przepadnie, kto z nimi nie trzyma Nieważne żeś mądry, pomysłów masz wiele i że mądrze działasz-swojak jest na czele
Pniaki i krzaki tylko tu się liczą słabych zlinczują, a mądrych zakrzyczą Jeśliś przylotem, nie masz tu znaczenia szybciej to pojmiesz - przepadną złudzenia
[cytat]Bo wszyscy w Przasnyszu, to jedna rodzina Starzy czy młodzi, chłopak czy dziewczyna i nie daj się nabrać kochany przylocie bo zaraz będziesz utytłany w błocie
Mądry czy głupi,nie ma to znaczenia byleś z Przasnysza był od urodzenia a jeszcze lepiej z dziada i pradziada wnet każdy stołek dla ciebie się nada
Bo wszyscy w Przasnyszu to wielka rodzina każdy przepadnie, kto z nimi nie trzyma Nieważne żeś mądry, pomysłów masz wiele i że mądrze działasz-swojak jest na czele
Rodzina przygarnie, zatrudni i w szkole Nie bacząc żeś tuman, a we łbie masz kołek Film przy tym kosztowny i smętny nakręci By krocie zarobić, a widzów zniechęcić[/cytat]
Dziad konfitury schował pod ratuszem Rodzina odkopie, między swoje tusze ochoczo podzieli Przy okazji jezdnie zrobi jak ze snu Będzie za co kupić nowe BMW
Bo wszyscy w Przasnyszu, to jedna rodzina Starzy czy młodzi, chłopak czy dziewczyna i nie daj się nabrać kochany przylocie bo zaraz będziesz utytłany w błocie
Mądry czy głupi,nie ma to znaczenia byleś z Przasnysza był od urodzenia a jeszcze lepiej z dziada i pradziada wnet każdy stołek dla ciebie się nada
Bo wszyscy w Przasnyszu to wielka rodzina każdy przepadnie, kto z nimi nie trzyma Nieważne żeś mądry, pomysłów masz wiele i że mądrze działasz-swojak jest na czele
Pniaki i krzaki tylko tu się liczą słabych zlinczują, a mądrych zakrzyczą Jeśliś przylotem, nie masz tu znaczenia szybciej to pojmiesz - przepadną złudzenia
Bo wszyscy w Przasnyszu to chora rodzina zero miłości lecz wspólna pierzyna Uważajcie tylko ziomkowie mili, byście się przy tym świerzbem nie skazili.
Zmutowana rodzino, prośba pracownicy: zamilknij na wieki, pozostań w piwnicy odżałować przyjdzie metrów kilka i szefowej lico ratuszowe lochy od dziś zwać będziemy Pandory piwnicą
to nie Przasnysz,to cała TUSKOWA ZIELONA WYSPA,WYSPA KOLESI,RYCHÓW I ZBYCHÓW,SPÓŁEK SKARBU PAŃSTWA,czytając tą twórczość,ma się wrażenie,że tylko w Przasnyszu występują patologie,a reszta naszego kraju jest mlekiem i miodem płynąca,z wybitnym premierem 1000-lecia na czele,gdzie wszyscy odnoszą się do siebie z szacunkiem i kulturą.Niech tak będzie.
Rodzina przygarnie, zatrudni i w szkole Nie bacząc żeś tuman, a we łbie masz kołek Film przy tym kosztowny i smętny nakręci By krocie zarobić, a widzów zniechęcić
Dziad konfitury schował pod ratuszem Rodzina odkopie, między swoje tusze ochoczo podzieli Przy okazji jezdnie zrobi jak ze snu Będzie za co kupić nowe BMW
Zmutowana rodzino, prośba pracownicy: zamilknij na wieki, pozostań w piwnicy odżałować przyjdzie metrów kilka i szefowej lico ratuszowe lochy od dziś zwać będziemy Pandory piwnicą
Bo wszyscy w Przasnyszu, to jedna rodzina Starzy czy młodzi, chłopak czy dziewczyna i nie daj się nabrać kochany przylocie bo zaraz będziesz utytłany w błocie
Mądry czy głupi,nie ma to znaczenia byleś z Przasnysza był od urodzenia a jeszcze lepiej z dziada i pradziada wnet każdy stołek dla ciebie się nada
Bo wszyscy w Przasnyszu to wielka rodzina każdy przepadnie, kto z nimi nie trzyma Nieważne żeś mądry, pomysłów masz wiele i że mądrze działasz-swojak jest na czele
Pniaki i krzaki tylko tu się liczą słabych zlinczują, a mądrych zakrzyczą Jeśliś przylotem, nie masz tu znaczenia szybciej to pojmiesz - przepadną złudzenia
Bo wszyscy w Przasnyszu to chora rodzina zero miłości lecz wspólna pierzyna Uważajcie tylko ziomkowie mili, byście się przy tym świerzbem nie skazili.
"I śmiech niekiedy może być nauką, jeśli się z przywar, nie z osób natrząsa..."
[cytat]Bo wszyscy w Przasnyszu, to jedna rodzina Starzy czy młodzi, chłopak czy dziewczyna i nie daj się nabrać kochany przylocie bo zaraz będziesz utytłany w błocie
Mądry czy głupi,nie ma to znaczenia byleś z Przasnysza był od urodzenia a jeszcze lepiej z dziada i pradziada wnet każdy stołek dla ciebie się nada
Bo wszyscy w Przasnyszu to wielka rodzina każdy przepadnie, kto z nimi nie trzyma Nieważne żeś mądry, pomysłów masz wiele i że mądrze działasz-swojak jest na czele
Pniaki i krzaki tylko tu się liczą słabych zlinczują, a mądrych zakrzyczą Jeśliś przylotem, nie masz tu znaczenia szybciej to pojmiesz - przepadną złudzenia
Bo wszyscy w Przasnyszu to chora rodzina zero miłości lecz wspólna pierzyna Uważajcie tylko ziomkowie mili, byście się przy tym świerzbem nie skazili.
"I śmiech niekiedy może być nauką, jeśli się z przywar, nie z osób natrząsa..."[/cytat]
wszyscy Przasnyszanie taplają się we własnym stworzonym przez siebie błocie bagno mają i niech nie mają do nikogo pretensji że je stworzyli tak zacietrzewieni, że nawet nie pojmą że sami sobie winni, zagryźć tylko kto im prawdę wyrzuci
[cytat]Rodzina przygarnie, zatrudni i w szkole Nie bacząc żeś tuman, a we łbie masz kołek Film przy tym kosztowny i smętny nakręci By krocie zarobić, a widzów zniechęcić
Dziad konfitury schował pod ratuszem Rodzina odkopie, między swoje tusze ochoczo podzieli Przy okazji jezdnie zrobi jak ze snu Będzie za co kupić nowe BMW
Zmutowana rodzino, prośba pracownicy: zamilknij na wieki, pozostań w piwnicy odżałować przyjdzie metrów kilka i szefowej lico ratuszowe lochy od dziś zwać będziemy Pandory piwnicą [/cytat]
brawo. Urzędowi osrywacze na uszach stają, a ich metody obracają się przeciw nim samym. Kiedy koniec tego obrzucania błotem za mówienie prawdy? Dlaczego urzędnicy nie obawiają się konsekwencji prawnych nie tylko za to co robią z urzędu, ale też za to jak walczą z prawdą?
Wszyscy w Przasnyszu, to wielka rodzina każdy przepadnie, kto z nimi nie trzyma pokażesz żeś mądry i potrafisz wiele rodzinne macki w urzędzie , w kościele… wnet cię obłapią, unurzają w gnoju nim się obejrzysz, choć chciałeś w spokoju życie swoje przeżyć, zrobić coś dla świata już nie masz ochoty- tu nie znajdziesz brata pełno tu zawiści i pełno zazdrości jeśliś nie rodzina nie znajdziesz litości uciekaj stąd szybko, uwierz, to nie żarty temu daj talenty, kto jest tego warty…
[cytat]Wszyscy w Przasnyszu, to wielka rodzina każdy przepadnie, kto z nimi nie trzyma pokażesz żeś mądry i potrafisz wiele rodzinne macki w urzędzie , w kościele… wnet cię obłapią, unurzają w gnoju nim się obejrzysz, choć chciałeś w spokoju życie swoje przeżyć, zrobić coś dla świata już nie masz ochoty- tu nie znajdziesz brata pełno tu zawiści i pełno zazdrości jeśliś nie rodzina nie znajdziesz litości uciekaj stąd szybko, uwierz, to nie żarty temu daj talenty, kto jest tego warty… [/cytat]
ot cała prawda o tej mieścinie, brak zrozumienia, od ciebie pomoc tak, ostatni grosz im daj, będzie dobrze w danym momencie kiedy dajesz, za chwilę cię zlinczują i tak, sami pomóc, wykazać jakąś empatię, ni w ząb - nóż w plecy
sami we własnym bagnie się utopią, zagryzą wzajemnie, nie ujadą daleko, będzie większa dziura zabita dechami i patologia
[cytat]Przasnyszu darmo się trudzę bo kiedy wreszcie się zbudzę zapał fraszką ostudzę: „I po co rzucać perły przed wieprze, Pomyje dla nich o wiele lepsze” [/cytat]
Trafione w 100%
Nic więcej o Przasnyszu nie trzeba, większości Przasnyszanom nie perły, a pomyje, i tak nie zauważą różnicy, we własnym błocie grzęzną
Także oto kwintesencję tego wątku autora powyżej: "I po co rzucać perły przed wieprze, Pomyje dla nich o wiele lepsze"
Kto miał rozum, to uciekł i już raczej nie wróci, po to żeby tu osiąść na stałe. Gdy uważnie się patrzy, tylko ja nieudacznik, nieporadny – w Burlandii zostałem.
W pustogłowiach zakładam ogrody, wbrew naturze, z Syzyfa uporem i znów świnia czy wrona, wyżre wszystkie nasiona i nadzieje „oleje”... roztworem.
Owszem, jest mi tu straszno i zwiewno. Stawiam żagle i zrywam kotwicę, lecz przykuty na cumie, machnąć ręką nie umiem, zebrać klocków i pruć za granicę.
Zaprzyjaźnię, oswoję się z MOPS-em, gładko przełknę eliksir skundlenia. W głębi oczu, co milczą, zgaszę naturę wilczą, nie odgryzą łaskawcy ramienia.
Będzie boleć, lecz dotrwam do końca, ślepy, głuchy, milczący, skruszony, skamieniały i szary, posąg starej fujary, naiwniactwu na chwałę wzniesiony.
Źródło http://www.eprzasnysz.
pl/forum.php?id_t=5381&s=3
Zgadnijcie o kim to..?
"SZAMBO"- Anonim.
Kurpie to naród marny,
Zwady szuka darmy.
Chciwość, podłość, skrajność,
To tylko Kurpiów zazdrość.
Latam nad Przaśnią,
I wszystko jest mą waśnią.
Miasto jest dla każdego,
Więc gówno ci do tego.
Latam rano, we dnie, nocą,
A Kurpie na ePrzasnysz psocą.
Jak tu żyć, jak tu latać,
Kiedy naród lubi się zatracać.
Narodzie! Zmień taktykę, wyjdź z szamba,
Przestań bluzgać w swe gniazda.
Jesteś głośny, marny, krzykliwy,
I zawsze robisz z igły widły…
Prawdziwe! Świetne, prosimy o więcej!
dobre
zrobisz międzynarodową karierę,Nobel w kieszeni,widocznie to szambo jest Ci potrzebne,aby się dowartościować
[cytat]Zgadnijcie o kim to..?
"SZAMBO"- Anonim.
Kurpie to naród marny,
Zwady szuka darmy.
Chciwość, podłość, skrajność,
To tylko Kurpiów zazdrość.
Latam nad Przaśnią,
I wszystko jest mą waśnią.
Miasto jest dla każdego,
Więc gówno ci do tego.
Latam rano, we dnie, nocą,
A Kurpie na ePrzasnysz psocą.
Jak tu żyć, jak tu latać,
Kiedy naród lubi się zatracać.
Narodzie! Zmień taktykę, wyjdź z szamba,
Przestań bluzgać w swe gniazda.
Jesteś głośny, marny, krzykliwy,
I zawsze robisz z igły widły…
[/cytat]
zajebiste :D
Kurpiu ty moj jedyny i kochany tys tak czesto szydzony , wysmiewany bos w ekologiczne sandaly przywdziany . Glowa do gory,nie badz zatroskany - Beda w nich chodzic rowniez i te pany co im taki los nie byl zapisany. Toc ten nasz swiat tak jest skonstrulowany, ze jak panu braknie to ty bedziesz nadziany . Dosc twych trudow meki i niedoli Teraz niech on poczuje jak to boli gdy sie spadnie na leb wbrew swej woli, oj nie predko z tego upadku sie wygramoli . Tak to jest na tym naszym swiecie, ze jak jedno drugie gniecie to powstaje trzecie. Oczywiscie - nie zawsze jest to dziecie.
[cytat]zrobisz międzynarodową karierę,Nobel w kieszeni,widocznie to szambo jest Ci potrzebne,aby się dowartościować[/cytat]
typowy przykład zajadłości i potwierdzenie słów wiersza autora wątku
[cytat]Zgadnijcie o kim to..?
"SZAMBO"- Anonim.
Kurpie to naród marny,
Zwady szuka darmy.
Chciwość, podłość, skrajność,
To tylko Kurpiów zazdrość.
Latam nad Przaśnią,
I wszystko jest mą waśnią.
Miasto jest dla każdego,
Więc gówno ci do tego.
Latam rano, we dnie, nocą,
A Kurpie na ePrzasnysz psocą.
Jak tu żyć, jak tu latać,
Kiedy naród lubi się zatracać.
Narodzie! Zmień taktykę, wyjdź z szamba,
Przestań bluzgać w swe gniazda.
Jesteś głośny, marny, krzykliwy,
I zawsze robisz z igły widły…
[/cytat]
srymy,srymy-częstochowskie rymy.
[cytat]Zgadnijcie o kim to..?
"SZAMBO"- Anonim.
Kurpie to naród marny,
Zwady szuka darmy.
Chciwość, podłość, skrajność,
To tylko Kurpiów zazdrość.
Latam nad Przaśnią,
I wszystko jest mą waśnią.
Miasto jest dla każdego,
Więc gówno ci do tego.
Latam rano, we dnie, nocą,
A Kurpie na ePrzasnysz psocą.
Jak tu żyć, jak tu latać,
Kiedy naród lubi się zatracać.
Narodzie! Zmień taktykę, wyjdź z szamba,
Przestań bluzgać w swe gniazda.
Jesteś głośny, marny, krzykliwy,
I zawsze robisz z igły widły…
srymy,srymy-częstochowskie rymy.[/cytat]
Kolejny przykład na słuszność wiersza autora wątku... Zwykły kurpiowski, zjadły plebs.
A ja znalazłem na YouTube taki film gdy wpisałem Przasnysz w wyszukiwarkę. Lepsze niż ten wierszyk.
http://www.youtube.com/watch?v=Nc3zyDD AQSY
[cytat]zrobisz międzynarodową karierę,Nobel w kieszeni,widocznie to szambo jest Ci potrzebne,aby się dowartościować
typowy przykład zajadłości i potwierdzenie słów wiersza autora wątku[/cytat]
Autor(ka)tego paszkwilu wyraźnie odnosi się z pogardą do innych,ze względu na ich pochodzenie
"Anonim"obraża ludzi a oni mu jeszcze gratulują i proszą o jeszcze.Ale jaja.
[cytat]"Anonim"obraża ludzi a oni mu jeszcze gratulują i proszą o jeszcze.Ale jaja.[/cytat]
urażony może czuć się tylko taki typowy tutejszy Kurp o którym mowa
któremu przeszkadza wszytko wokół i o wszystko jest zazdrosny - co to za naród?!?
[cytat]"Anonim"obraża ludzi a oni mu jeszcze gratulują i proszą o jeszcze.Ale jaja.
urażony może czuć się tylko taki typowy tutejszy Kurp o którym mowa
któremu przeszkadza wszytko wokół i o wszystko jest zazdrosny - co to za naród?!?[/cytat]
[cytat]"Anonim"obraża ludzi a oni mu jeszcze gratulują i proszą o jeszcze.Ale jaja.
urażony może czuć się tylko taki typowy tutejszy Kurp o którym mowa
któremu przeszkadza wszytko wokół i o wszystko jest zazdrosny - co to za naród?!?
[/cytat]
ludzie w tych czasach jak wilki
Bo wszyscy w Przasnyszu, to jedna rodzina
Starzy czy młodzi, chłopak czy dziewczyna
i nie daj się nabrać kochany przylocie
bo zaraz będziesz utytłany w błocie
[cytat]Bo wszyscy w Przasnyszu, to jedna rodzina
Starzy czy młodzi, chłopak czy dziewczyna
i nie daj się nabrać kochany przylocie
bo zaraz będziesz utytłany w błocie
[/cytat]
[cytat]Zgadnijcie o kim to..?
"SZAMBO"- Anonim.
Kurpie to naród marny,
Zwady szuka darmy.
Chciwość, podłość, skrajność,
To tylko Kurpiów zazdrość.
Latam nad Przaśnią,
I wszystko jest mą waśnią.
Miasto jest dla każdego,
Więc gówno ci do tego.
Latam rano, we dnie, nocą,
A Kurpie na ePrzasnysz psocą.
Jak tu żyć, jak tu latać,
Kiedy naród lubi się zatracać.
Narodzie! Zmień taktykę, wyjdź z szamba,
Przestań bluzgać w swe gniazda.
Jesteś głośny, marny, krzykliwy,
I zawsze robisz z igły widły…
[/cytat]
Dobre :D
Mądry czy głupi - nie ma to znaczenia
byleś z Przasnysza był od urodzenia
a jeszcze lepiej z dziada i pradziada
wnet każdy stołek dla ciebie się nada
Bo wszyscy w Przasnyszu, to jedna rodzina
Starzy czy młodzi, chłopak czy dziewczyna
i nie daj się nabrać kochany przylocie
bo zaraz będziesz utytłany w błocie
Mądry czy głupi,nie ma to znaczenia
byleś z Przasnysza był od urodzenia
a jeszcze lepiej z dziada i pradziada
wnet każdy stołek dla ciebie się nada
HIVak sieje zarazę. Odrażające bagno
Bo wszyscy w Przasnyszu, to jedna rodzina
Starzy czy młodzi, chłopak czy dziewczyna
i nie daj się nabrać kochany przylocie
bo zaraz będziesz utytłany w błocie
Mądry czy głupi,nie ma to znaczenia
byleś z Przasnysza był od urodzenia
a jeszcze lepiej z dziada i pradziada
wnet każdy stołek dla ciebie się nada
Bo wszyscy w Przasnyszu to wielka rodzina
każdy przepadnie, kto z nimi nie trzyma
Nieważne żeś mądry, pomysłów masz wiele
i że mądrze działasz-swojak jest na czele
[cytat]
Bo wszyscy w Przasnyszu to wielka rodzina
każdy przepadnie, kto z nimi nie trzyma
Nieważne żeś mądry, pomysłów masz wiele
i że mądrze działasz-swojak jest na czele[/cytat]
[cytat]Bo wszyscy w Przasnyszu, to jedna rodzina
Starzy czy młodzi, chłopak czy dziewczyna
i nie daj się nabrać kochany przylocie
bo zaraz będziesz utytłany w błocie
Mądry czy głupi,nie ma to znaczenia
byleś z Przasnysza był od urodzenia
a jeszcze lepiej z dziada i pradziada
wnet każdy stołek dla ciebie się nada
Bo wszyscy w Przasnyszu to wielka rodzina
każdy przepadnie, kto z nimi nie trzyma
Nieważne żeś mądry, pomysłów masz wiele
i że mądrze działasz-swojak jest na czele[/cytat]
Rodzina przygarnie, zatrudni i w szkole
Nie bacząc żeś tuman, a we łbie masz kołek
Film przy tym kosztowny i smętny nakręci
By krocie zarobić, a widzów zniechęcić
[cytat]Bo wszyscy w Przasnyszu, to jedna rodzina
Starzy czy młodzi, chłopak czy dziewczyna
i nie daj się nabrać kochany przylocie
bo zaraz będziesz utytłany w błocie
Mądry czy głupi,nie ma to znaczenia
byleś z Przasnysza był od urodzenia
a jeszcze lepiej z dziada i pradziada
wnet każdy stołek dla ciebie się nada
Bo wszyscy w Przasnyszu to wielka rodzina
każdy przepadnie, kto z nimi nie trzyma
Nieważne żeś mądry, pomysłów masz wiele
i że mądrze działasz-swojak jest na czele[/cytat]
Rodzina przygarnie, zatrudni i w szkole
Nie bacząc żeś tuman, a we łbie masz kołek
Film przy tym kosztowny i smętny nakręci
By krocie zarobić, a widzów zniechęcić
ludzie w tych czasach jak wilki
Bo wszyscy w Przasnyszu, to jedna rodzina
Starzy czy młodzi, chłopak czy dziewczyna
i nie daj się nabrać kochany przylocie
bo zaraz będziesz utytłany w błocie
Mądry czy głupi,nie ma to znaczenia
byleś z Przasnysza był od urodzenia
a jeszcze lepiej z dziada i pradziada
wnet każdy stołek dla ciebie się nada
Bo wszyscy w Przasnyszu to wielka rodzina
każdy przepadnie, kto z nimi nie trzyma
Nieważne żeś mądry, pomysłów masz wiele
i że mądrze działasz-swojak jest na czele
Pniaki i krzaki tylko tu się liczą
słabych zlinczują, a mądrych zakrzyczą
Jeśliś przylotem, nie masz tu znaczenia
szybciej to pojmiesz - przepadną złudzenia
[cytat]Bo wszyscy w Przasnyszu, to jedna rodzina
Starzy czy młodzi, chłopak czy dziewczyna
i nie daj się nabrać kochany przylocie
bo zaraz będziesz utytłany w błocie
Mądry czy głupi,nie ma to znaczenia
byleś z Przasnysza był od urodzenia
a jeszcze lepiej z dziada i pradziada
wnet każdy stołek dla ciebie się nada
Bo wszyscy w Przasnyszu to wielka rodzina
każdy przepadnie, kto z nimi nie trzyma
Nieważne żeś mądry, pomysłów masz wiele
i że mądrze działasz-swojak jest na czele
Rodzina przygarnie, zatrudni i w szkole
Nie bacząc żeś tuman, a we łbie masz kołek
Film przy tym kosztowny i smętny nakręci
By krocie zarobić, a widzów zniechęcić[/cytat]
Dziad konfitury schował pod ratuszem
Rodzina odkopie, między swoje tusze ochoczo podzieli
Przy okazji jezdnie zrobi jak ze snu
Będzie za co kupić nowe BMW
Wysłany: 2013-09-18, 15:17:28
Bo wszyscy w Przasnyszu, to jedna rodzina
Starzy czy młodzi, chłopak czy dziewczyna
i nie daj się nabrać kochany przylocie
bo zaraz będziesz utytłany w błocie
Mądry czy głupi,nie ma to znaczenia
byleś z Przasnysza był od urodzenia
a jeszcze lepiej z dziada i pradziada
wnet każdy stołek dla ciebie się nada
Bo wszyscy w Przasnyszu to wielka rodzina
każdy przepadnie, kto z nimi nie trzyma
Nieważne żeś mądry, pomysłów masz wiele
i że mądrze działasz-swojak jest na czele
Pniaki i krzaki tylko tu się liczą
słabych zlinczują, a mądrych zakrzyczą
Jeśliś przylotem, nie masz tu znaczenia
szybciej to pojmiesz - przepadną złudzenia
Bo wszyscy w Przasnyszu to chora rodzina
zero miłości lecz wspólna pierzyna
Uważajcie tylko ziomkowie mili,
byście się przy tym świerzbem nie skazili.
Zmutowana rodzino, prośba pracownicy:
zamilknij na wieki, pozostań w piwnicy
odżałować przyjdzie metrów kilka i szefowej lico
ratuszowe lochy od dziś zwać będziemy Pandory piwnicą
to nie Przasnysz,to cała TUSKOWA ZIELONA WYSPA,WYSPA KOLESI,RYCHÓW I ZBYCHÓW,SPÓŁEK SKARBU PAŃSTWA,czytając tą twórczość,ma się wrażenie,że tylko w Przasnyszu występują patologie,a reszta naszego kraju jest mlekiem i miodem płynąca,z wybitnym premierem 1000-lecia na czele,gdzie wszyscy odnoszą się do siebie z szacunkiem i kulturą.Niech tak będzie.
Rodzina przygarnie, zatrudni i w szkole
Nie bacząc żeś tuman, a we łbie masz kołek
Film przy tym kosztowny i smętny nakręci
By krocie zarobić, a widzów zniechęcić
Dziad konfitury schował pod ratuszem
Rodzina odkopie, między swoje tusze ochoczo podzieli
Przy okazji jezdnie zrobi jak ze snu
Będzie za co kupić nowe BMW
Zmutowana rodzino, prośba pracownicy:
zamilknij na wieki, pozostań w piwnicy
odżałować przyjdzie metrów kilka i szefowej lico
ratuszowe lochy od dziś zwać będziemy Pandory piwnicą
Bo wszyscy w Przasnyszu, to jedna rodzina
Starzy czy młodzi, chłopak czy dziewczyna
i nie daj się nabrać kochany przylocie
bo zaraz będziesz utytłany w błocie
Mądry czy głupi,nie ma to znaczenia
byleś z Przasnysza był od urodzenia
a jeszcze lepiej z dziada i pradziada
wnet każdy stołek dla ciebie się nada
Bo wszyscy w Przasnyszu to wielka rodzina
każdy przepadnie, kto z nimi nie trzyma
Nieważne żeś mądry, pomysłów masz wiele
i że mądrze działasz-swojak jest na czele
Pniaki i krzaki tylko tu się liczą
słabych zlinczują, a mądrych zakrzyczą
Jeśliś przylotem, nie masz tu znaczenia
szybciej to pojmiesz - przepadną złudzenia
Bo wszyscy w Przasnyszu to chora rodzina
zero miłości lecz wspólna pierzyna
Uważajcie tylko ziomkowie mili,
byście się przy tym świerzbem nie skazili.
"I śmiech niekiedy może być nauką, jeśli się z przywar, nie z osób natrząsa..."
[cytat]Bo wszyscy w Przasnyszu, to jedna rodzina
Starzy czy młodzi, chłopak czy dziewczyna
i nie daj się nabrać kochany przylocie
bo zaraz będziesz utytłany w błocie
Mądry czy głupi,nie ma to znaczenia
byleś z Przasnysza był od urodzenia
a jeszcze lepiej z dziada i pradziada
wnet każdy stołek dla ciebie się nada
Bo wszyscy w Przasnyszu to wielka rodzina
każdy przepadnie, kto z nimi nie trzyma
Nieważne żeś mądry, pomysłów masz wiele
i że mądrze działasz-swojak jest na czele
Pniaki i krzaki tylko tu się liczą
słabych zlinczują, a mądrych zakrzyczą
Jeśliś przylotem, nie masz tu znaczenia
szybciej to pojmiesz - przepadną złudzenia
Bo wszyscy w Przasnyszu to chora rodzina
zero miłości lecz wspólna pierzyna
Uważajcie tylko ziomkowie mili,
byście się przy tym świerzbem nie skazili.
"I śmiech niekiedy może być nauką, jeśli się z przywar, nie z osób natrząsa..."[/cytat]
wszyscy Przasnyszanie taplają się we własnym stworzonym przez siebie błocie
bagno mają i niech nie mają do nikogo pretensji że je stworzyli
tak zacietrzewieni, że nawet nie pojmą że sami sobie winni, zagryźć tylko kto im prawdę wyrzuci
[cytat]Rodzina przygarnie, zatrudni i w szkole
Nie bacząc żeś tuman, a we łbie masz kołek
Film przy tym kosztowny i smętny nakręci
By krocie zarobić, a widzów zniechęcić
Dziad konfitury schował pod ratuszem
Rodzina odkopie, między swoje tusze ochoczo podzieli
Przy okazji jezdnie zrobi jak ze snu
Będzie za co kupić nowe BMW
Zmutowana rodzino, prośba pracownicy:
zamilknij na wieki, pozostań w piwnicy
odżałować przyjdzie metrów kilka i szefowej lico
ratuszowe lochy od dziś zwać będziemy Pandory piwnicą
[/cytat]
brawo. Urzędowi osrywacze na uszach stają, a ich metody obracają się przeciw nim samym. Kiedy koniec tego obrzucania błotem za mówienie prawdy? Dlaczego urzędnicy nie obawiają się konsekwencji prawnych nie tylko za to co robią z urzędu, ale też za to jak walczą z prawdą?
Wszyscy w Przasnyszu, to wielka rodzina
każdy przepadnie, kto z nimi nie trzyma
pokażesz żeś mądry i potrafisz wiele
rodzinne macki w urzędzie , w kościele…
wnet cię obłapią, unurzają w gnoju
nim się obejrzysz, choć chciałeś w spokoju
życie swoje przeżyć, zrobić coś dla świata
już nie masz ochoty- tu nie znajdziesz brata
pełno tu zawiści i pełno zazdrości
jeśliś nie rodzina nie znajdziesz litości
uciekaj stąd szybko, uwierz, to nie żarty
temu daj talenty, kto jest tego warty…
[cytat]Wszyscy w Przasnyszu, to wielka rodzina
każdy przepadnie, kto z nimi nie trzyma
pokażesz żeś mądry i potrafisz wiele
rodzinne macki w urzędzie , w kościele…
wnet cię obłapią, unurzają w gnoju
nim się obejrzysz, choć chciałeś w spokoju
życie swoje przeżyć, zrobić coś dla świata
już nie masz ochoty- tu nie znajdziesz brata
pełno tu zawiści i pełno zazdrości
jeśliś nie rodzina nie znajdziesz litości
uciekaj stąd szybko, uwierz, to nie żarty
temu daj talenty, kto jest tego warty…
[/cytat]
ot cała prawda o tej mieścinie, brak zrozumienia, od ciebie pomoc tak, ostatni grosz im daj, będzie dobrze w danym momencie kiedy dajesz, za chwilę cię zlinczują i tak, sami pomóc, wykazać jakąś empatię, ni w ząb - nóż w plecy
sami we własnym bagnie się utopią, zagryzą wzajemnie, nie ujadą daleko, będzie większa dziura zabita dechami i patologia
Przasnyszu
darmo się trudzę
bo kiedy wreszcie się zbudzę
zapał fraszką ostudzę:
„I po co rzucać perły przed wieprze,
Pomyje dla nich o wiele lepsze”
[cytat]Przasnyszu
darmo się trudzę
bo kiedy wreszcie się zbudzę
zapał fraszką ostudzę:
„I po co rzucać perły przed wieprze,
Pomyje dla nich o wiele lepsze”
[/cytat]
Trafione w 100%
Nic więcej o Przasnyszu nie trzeba, większości Przasnyszanom nie perły, a pomyje, i tak nie zauważą różnicy, we własnym błocie grzęzną
Także oto kwintesencję tego wątku autora powyżej:
"I po co rzucać perły przed wieprze,
Pomyje dla nich o wiele lepsze"
Cudownie oddane cechy charakteru
W końcu jakiś poziom polemiki na tym forum!
Odpisałam po wnikliwej analizie tekstów zamieszczonych na ten temat.Nie jestem związana z tym miastem.
Wstał z rana, pomyślał, a czemu nie ja?
Któż lepiej ode mnie porządzi?
Mamony przybędzie w domowym budżecie
Los niech tę decyzję rozsądzi
Nadeszły wybory, rodzina, znajomi
już głos swój na niego oddali
Niepewnych przekonał szkalując rywali
swój honor postawił na szali
A kiedy już wygrał, pierś wypiął do przodu
sąsiada, kolegi nie widział
Nie w głowie mu prawo ani dobro wspólne
w garnitur i krawat się przywdział
Dziś w radzie zasiada i diety pobiera
szukając nowego fortelu
Co zrobić by posłem, senatorem zostać,
zamieszkać w sejmowym hotelu?
Co zrobić by znowu wyborców omamić
zachęcić obietnic gromadą
jak sprawić by naród znów się dał oszukać
zdrój kłamstwa już puszcza ze swadą
Takich to kochani wielu polityków
w Przasnyszu, wśród szumu proporców
- oszukać, okłamać, wziąć dietę, skorzystać,
w skrytości wyszydzić wyborców
Od ciebie zależy, czy dalej tak będzie
czy zdrowy dziś jesteś czy chory
Od ciebie zależy los naszej wspólnoty
Pamiętaj, niedługo wybory
Nie rzucim ziemi – Jan Lis - 06-01-2007
Kto miał rozum, to uciekł i już raczej nie wróci,
po to żeby tu osiąść na stałe.
Gdy uważnie się patrzy,
tylko ja nieudacznik,
nieporadny – w Burlandii zostałem.
W pustogłowiach zakładam ogrody,
wbrew naturze, z Syzyfa uporem
i znów świnia czy wrona,
wyżre wszystkie nasiona
i nadzieje „oleje”... roztworem.
Owszem, jest mi tu straszno i zwiewno.
Stawiam żagle i zrywam kotwicę,
lecz przykuty na cumie,
machnąć ręką nie umiem,
zebrać klocków i pruć za granicę.
Zaprzyjaźnię, oswoję się z MOPS-em,
gładko przełknę eliksir skundlenia.
W głębi oczu, co milczą,
zgaszę naturę wilczą,
nie odgryzą łaskawcy ramienia.
Będzie boleć, lecz dotrwam do końca,
ślepy, głuchy, milczący, skruszony,
skamieniały i szary,
posąg starej fujary,
naiwniactwu na chwałę wzniesiony.
Źródło http://www.eprzasnysz. pl/forum.php?id_t=5381&s=3
[quote=]Nie rzucim ziemi – Jan Lis - 06-01-2007
Kto miał rozum, to uciekł i już raczej nie wróci,...
...naiwniactwu na chwałę wzniesiony.
Poprawny adres http://www.mdkprzasnys z.pl/index.php?option=com_content&view=c ategory&layout=blog&id=38&Itemid=68
Wstał z rana, pomyślał, a czemu nie ja?
Któż lepiej ode mnie porządzi?
Mamony przybędzie w domowym budżecie
Los niech tę decyzję rozsądzi
Nadeszły wybory, rodzina, znajomi
już głos swój na niego oddali
Niepewnych przekonał szkalując rywali
swój honor postawił na szali
A kiedy już wygrał, pierś wypiął do przodu
sąsiada, kolegi nie widział
Nie w głowie mu prawo ani dobro wspólne
w garnitur i krawat się przywdział
Dziś w radzie zasiada i diety pobiera
szukając nowego fortelu
Co zrobić by posłem, senatorem zostać,
zamieszkać w sejmowym hotelu?
Co zrobić by znowu wyborców omamić
zachęcić obietnic gromadą
jak sprawić by naród znów się dał oszukać
zdrój kłamstwa już puszcza ze swadą
Takich to kochani wielu polityków
w Przasnyszu, wśród szumu proporców
- oszukać, okłamać, wziąć dietę, skorzystać,
w skrytości wyszydzić wyborców
Od ciebie zależy, czy dalej tak będzie
czy zdrowy dziś jesteś czy chory
Od ciebie zależy los naszej wspólnoty
Pamiętaj, niedługo wybory
Wiersz zrobił na mnie wrażenie.Mam nadzieję na dalszy ciąg