Reklama
  • Gość2010-07-10 12:33:47

  • Gość 2010-07-10 12:33:47

    [b]PO?EGNANIE Z HONOREM[/b]

    To by?y najwa?niejsze wybory po 1989 r. I nic nie mia?y tu do rzeczy niewielkie uprawnienia prezydenta. Polski nar?d suwerenn? decyzj? zrzek? si? w nich sprawy wa?niejszej od niepodleg?o?ci – honoru. Teraz za to zap?acimy. Lepiej ju? by?o.

    „Czy pobrano i przebadano krew Lecha Kaczy?skiego pod k?tem obecno?ci alkoholu? Czy prezydent by? na pok?adzie pod wyp?ywem alkoholu?” – to s?owa wypowiedziane przez Janusza Palikota w dzie? po wyborach prezydenckich.

    One jak najbardziej nam si? nale??. S? cz??ci? rzeczywisto?ci, na kt?r? Polacy oddali g?osy. Tej samej, w kt?rej Putin m?wi o czecze?skich bohaterach, ?e b?dzie „moczy? i topi? bandyt?w w kiblu”, a prezydenta Gruzji „powiesi za jaja”. I za s?owami id? czyny.

    Tak wybrali?my. Demokratycznie. I – co wa?niejsze – w pe?ni ?wiadomie. ?arty si? sko?czy?y. Ka?dy, kto wybra? Komorowskiego, ponosi osobist? odpowiedzialno?? za s?owa Palikota. Tak?, jakby sam to powiedzia?. Nie ma dobrych wyborc?w Komorowskiego. I ma?o obchodzi mnie, czy kto? zrobi? to dlatego, ?e jest z?y, czy tylko g?upi. Wysz?o na jedno, a o niewolnikach nale?y m?wi? wy??cznie tym j?zykiem, kt?ry budzi w nich szacunek.

    J?zef Beck w pami?tnej sejmowej mowie z 5 maja 1939 r. powiedzia?: „Jest jedna tylko rzecz w ?yciu ludzi, narod?w i pa?stw, kt?ra jest bezcenna. T? rzecz? jest honor”. 4 lipca 2010 r. to data historyczna – dzie? oficjalnego zrzeczenia si? przez Polsk? honoru. Poniesiemy wszystkie tego konsekwencje w najbli?szych tygodniach, miesi?cach, latach, dziesi?cioleciach.

    [b]Koniec rozmem?anej III RP[/b]

    4 lipca 2010 r. to koniec III RP. Tej rozmem?anej, z?odziejskiej, trzymanej na smyczy przez ubeck? oligarchi?. To by? ubekistan, ale ubekistan samoograniczaj?cy si?, gdy chodzi o metody. Pr?bowali?my zrobi? z niego niepodleg?? Polsk?, a oni si? tego bali. Bali si? naszego sarmackiego ducha, anarchii, sk?onno?ci do buntu, zdolno?ci do jednoczenia si? w najtrudniejszych chwilach. Po 4 lipca 2010 r. ju? nie b?d? si? ba?. Przekonali si?, ?e nie ma czego.

    Tak si? z?o?y?o, ?e w jednym momencie historycznym zbieg?y si? ze sob? trzy zjawiska – zrzeczenie si? przez Polak?w honoru, przej?cie przez posowieckie si?y niemal 100 proc. instrument?w w?adzy i niekorzystna dla Polski sytuacja mi?dzynarodowa.

    Mord – tak na 90 proc. – smole?ski usun?? niewygodne przeszkody w postaci niew?a?ciwego prezydenta, prezesa IPN, rzecznika praw obywatelskich, prezesa banku centralnego oraz organizator?w spo?ecze?stwa obywatelskiego, sprzeciwiaj?cych si? od dziesi?cioleci moskiewskiej dominacji – od Anny Walentynowicz po ludzi walcz?cych o pami?? o Katyniu.

    Ale oni maj? teraz nie tylko prezydenta, rz?d czy wi?kszo?? parlamentarn?. Tak?e s?dy, prokuratur?, prymasa Polski, uniwersytety, media. Jeszcze tylko pozostaje usun?? nieetycznego Janka Pospieszalskiego, skompromitowan? Joann? Lichock?, zak?amane „Wiadomo?ci”, czyli ostatnie sza?ce reakcji w mediach publicznych. I pozamiatane. Wtedy b?dzie to zakres w?adzy wi?kszy ni? w PRL, bo w?wczas np. Ko?ci?? albo studenci mogli sprawi? k?opot.

    Trzeci czynnik to sytuacja mi?dzynarodowa. Najpot??niejsze pa?stwo ?wiata, czyli Stany Zjednoczone, przesta?o, przynajmniej na jaki? czas, widzie? sw?j interes w utrzymaniu istnienia Polski niezale?nej od Moskwy. Gdy rz?dzili u nas Kwa?niewski czy Miller, Ameryka walczy?a o nas, wi?c nie ugrz??li?my w posowieckiej strefie na sta?e. Dzi? spasowa?a. Wtedy tak?e Rosja by?a na dalece wcze?niejszym etapie, gdy chodzi o odbudow? imperium. Tymczasem w przeddzie? polskich wybor?w parlament Ukrainy przyj?? projekt ustawy o zasadach polityki wewn?trznej i zagranicznej, z kt?rego wykre?lono d??enie Kijowa do cz?onkostwa w NATO.

    I jeszcze jedno: za dawnym SLD i obecnym PO stoi to samo biznesowe posowieckie lobby. Tyle ?e SLD trudniej by?o zrealizowa? jego cele, ci??y? na nim postkomunistyczny garb. Na PO nie ci??y. Wi?c z punktu widzenia Moskwy jest bardziej przydatna.

  • Gość 2010-07-10 12:36:43

    Wyborcy PO s? gorszymi lud?mi, ni? my?leli?my

    Przyznaj?, by?em przekonany, ?e w tych wyborach zwyci??y Jaros?aw Kaczy?ski. Pomyli?em si?. Pope?ni?em jeden powa?ny b??d. Uzna?em za oczywiste, ?e zwolennicy Kaczy?skiego niezwykle zmobilizuj? si? po smole?skiej tragedii, a bardzo liczni wyborcy g?osuj?cy na PO tylko dlatego, ?e w telewizji pokazali, jakie Kaczory s? g?upie, niskie i obciachowe, strac? po ?mierci prezydenta motywacj?. A do tego przecie? jaka? cz??? z nich przejrza?a po tym na oczy…

    Co do mobilizacji zwolennik?w PiS mia?em racj? – by?a ona naprawd? niezwyk?a. Ale je?li chodzi o PO, pomyli?em si? o 180 stopni. Mia?em zbyt pozytywny obraz przeciwnika. By?o we mnie zbyt du?o dobrej woli, ch?ci szukania pojednania z czym?, z czym nie nale?a?o si? pojedna?, tylko zwalcza? z wszystkich si?. Przypisa?em przeciwnikom zbyt du?o ludzkich cech. Uczu?. Skrupu??w.

    Mia?em wizj?, ?e si?y z?a s? w gruncie rzeczy niezbyt liczne, a reszta da?a im si? omota?. To nieprawda, tak mo?e by?o kiedy?. Oni czytali, ?e przyjaciel Bronis?awa Komorowskiego Janusz Palikot rozsy?a? SMS-a: „Dlaczego do Smole?ska wyjecha? kartofel, kurdupel, alkoholik, a wr?ci? m?? stanu? Bo Rosjanie podmienili cia?o”. I nie przeszkadza?o im to.

    Jak PiS zawiesi? walk? o prawd?

    Do rezygnacji z walki o prawd? przyczyni? si? te?, w imi? walki o prezydentur?, PiS. Nie ujawni? wielkiej tajemnicy, pisz?c, ?e lokalnym strukturom PiS centrala zabroni?a organizowania manifestacji z ??daniem prawdy o Smole?sku. Bano si?, ?e zaszkodz? wizerunkowi odmienionego Jaros?awa Kaczy?skiego.

    OK, pisz?c, ?e to najwa?niejsze wybory po 1989 r., powinienem uczciwie za?o?y?, ?e warto zap?aci? wiele za wygran? w nich. Rzecz w tym, ?e nie podzielam ani troch? zachwyt?w nad kampani? Kaczy?skiego. To, ?e wcze?niejsze wyssane z palca sonda?e pokazywa?y bardziej druzgoc?c? jego pora?k?, to ?aden argument.

    Sztabowcy Kaczy?skiego przedobrzyli z fa?szowaniem jego wizerunku. Kaczy?ski wygra? drug? telewizyjn? debat? w?a?nie dlatego, ?e poruszy? w niej trzy tematy, kt?re zwyk?ych ludzi rusza?y. Czyli brak ?ledztwa w sprawie Smole?ska, nieudolno?? PO przy okazji powodzi oraz uprawianie przez PO propagandy sukcesu. W normalnym pa?stwie demokratycznym PiS powinien m?wi? o tych trzech sprawach przez ca?? kampani?. Rozumiem, ?e w naszych warunkach ba? si?, ?e gdy zacznie m?wi? za wcze?nie, posowiecka maszynka medialna zdo?a to obr?ci? przeciwko niemu. Ale przedobrzy? w drug? stron?. Powiedzia? o nich dopiero w chwili, gdy za p??no by?o, by cokolwiek zmieni?. Nie wygra?, a cena poniesiona za to trzymiesi?czne wyrzeczenie si? walki o prawd? – utrata cz??ci energii, kt?ra narodzi?a si? po katastrofie – by?a bardzo wysoka.

    Po og?oszeniu wynik?w wybor?w Jaros?aw Kaczy?ski powiedzia? tylko jedno, s?abo zauwa?one przez media, wa?ne s?owo – nazwa? ?mier? ofiar tragedii smole?skiej ?mierci? m?cze?sk?. Ludzie, kt?rzy zgin?li w wypadku, nie byliby m?czennikami. Te s?owa oznacza?y, ?e podejmie teraz walk? o prawd?.

  • Gość 2010-07-10 12:38:29

    Raczej nie wygramy wybor?w parlamentarnych

    S?ysz? g?osy znajomych zwolennik?w PiS: mo?e dobrze si? sta?o, bo za to wygramy wybory parlamentarne. Nie, raczej nie wygramy. PiS czeka najpierw widowiskowa pora?ka w wyborach samorz?dowych. Tak przynajmniej ich wynik zostanie zinterpretowany na podstawie wynik?w z wielkich miast. Co gorsza, wybory samorz?dowe nie zmobilizuj? zapewne zaanga?owania nonkonformist?w na tak? skal?, jak w minionej kampanii, bo wielu samorz?dowc?w z PiS niekoniecznie na to zas?uguje.

    Natomiast wybor?w parlamentarnych przypominaj?cych poprzednie ju? nie b?dzie. Wydarzenie takie jak debata pomi?dzy kandydatami, w kt?rej dzi?ki odwadze cywilnej Joanny Lichockiej obaj kandydaci us?yszeli trudne pytania, nie b?dzie mie? ju? prawa bytu. B?dziemy ?y? w kraju, w kt?rym wszystkie g??wne programy telewizyjne b?d? w r?kach tamtych. Jakie instrumenty do niszczenia ludzi nierokuj?cych poprawy i pozyskiwania b??dz?cych zostan? uruchomione, nawet nie jeste?my w stanie sobie wyobrazi?. Sposoby u?ywania ABW przeciwko weryfikatorom WSI mog? by? tu dla nas pewn? wskaz?wk?. Przypuszczalnie ataki na nonkonformist?w nie b?d? dotyczy? ich pogl?d?w. Zwyczajnie oka?? si? sprawcami przest?pstw kryminalnych, skandali obyczajowych, ekstremistami itp. Nast?pne wybory b?d? r?wnie demokratyczne, jak wiarygodne jest rosyjskie ?ledztwo w sprawie Smole?ska.

    Palcem na wodzie pisane, czyli czy mo?liwy jest pozytywny scenariusz

    Czy koniecznie musi doj?? do zarysowanego przeze mnie czarnego scenariusza? Dla zatrzymania osuwania si? w moskiewsk? stref? musia?by nast?pi? jednocze?nie szereg wydarze?. Niezbyt prawdopodobnych, ale mo?liwych. Nasz? si?? jest przebudzenie tej cz??ci Polski, kt?ra wysz?a na ulice po ?mierci prezydenta. Liczba ludzi, kt?rzy bezinteresownie wsparli kampani? Jaros?awa Kaczy?skiego, by?a bardzo wielka. Liczba internetowych tekst?w i teledysk?w zrobionych w tej kampanii przez ludzi zupe?nie bezinteresownych, kt?rzy zrozumieli, o co toczy si? gra, by?a imponuj?ca.

    Ten potencja? powinien zosta? wykorzystany do stworzenia obywatelskiego ruchu oporu wobec osuwania si? w moskiewsk? stref?. Ale dotychczasowe do?wiadczenia pokazuj?, ?e partie polityczne, ??cznie z PiS, tego nie potrafi?. Jest oczywiste, ?e wkr?tce przyjdzie nam robi? wszystko, by jako? ten sprzeciw organizowa?.

    Mo?e zdarzy? si? te?, ?e zafundowane nam przez PO ?ycie na kredyt spowoduje drastyczne pogorszenie si? sytuacji gospodarczej. Prawdopodobne, ?e maj?cy monopol na w?adz? posowiecki ob?z b?dzie k??ci? si? o ?upy, w wyniku czego na jaw wyjdzie wiele jego brud?w.

    Prawdopodobne wydaje si? te?, ?e za jaki? czas zmieni si? sytuacja w Ameryce, tyle ?e do kolejnych wybor?w prezydenckich jeszcze trzy lata. Mo?e jednak co? korzystnego dla nas zdarzy si? wcze?niej? Ostatnie aresztowania rosyjskich szpieg?w wskazuj?, ?e co? jest na rzeczy.

    Wszystko to jednak na t? chwil? palcem na wodzie pisane…

    Piotr Lisiewicz

  • Reklama
  • Gość 2010-07-10 13:13:21

    Ja g?osowa?am na Komorowskiego i nie uwa?am si? za niewolnika. pr?dzej Pan jest niewolnikiem fanatyzmu Kaczy?skich!!! Wida? ludzie wyci?gn?li wnioski z prezydentury Kaczy?skiego i nie dali si? nabra? na cudowne przemienienie Pana Jaros?awa , i bardzo dobrze

  • Gość 2010-07-10 16:56:22

    Tak, biedni jeste?cie , PIS-owcy, a ju? si? wydawa?o, ?e da si? w pie? wyci?? tych nie-Polak?w, co my?l? inaczej ni? Wy, tych nie- patriot?w, kt?rzy ?yj? w tym kraju,  pracuj?, kszta?c? dzieci i m?wi? im, ?e  tu jest ich miejsce, cho? nawet w ko?ciele  s?ysz?, ?e s? gorsi, pot?pieni przez szatana, bo nie b?d? g?osowa? na PiS. Patrzcie przed siebie ?mia?o -m?wi? swym dzieciom. Za siebie trzeba te? patrze? - ale z umiarem i bez nienawi?ci, w rozumieniu tego, ?e PRZESZ?O?? MA S?U?Y? PRZYSZ?O?CI, A NIE ODWROTNIE!!!!

  • Gość 2010-07-13 16:07:26

    To ju? si? robi nudne. PiS straci? wszystko co m?g?. Kredyt zaufania jaki obdarzy?o go spo?ecze?stwo rozbi? na drobny mak wci?gaj?c do w?adzy Leppera i awanturuj?c si? ze wszystkimi... Szkoda, ale dla PiS pozosta? ju? tylko ?mietnik historii....

  • Gość 2010-07-13 16:50:40

    "Lepiej boso wej?? w
    psie g?wno.Pod sufitem mie? nier?wno.Pod ko?cio?em by?
    staruszk?;Z t? staruszk?... dzieli? ???ko.Mie? skrofu?y pod
    ogonem....Alzheimera z Parkinsonem.Z krematorium
    dosta? paczk?.Nic nie jedz?c miewa? sraczk?.Budzi? ?miech
    ...wyrazem g?by.Straci? na raz wszystkie z?by.Lepiej czu? do siebie
    wstr?ta.Ni? mie? Jarka Prezydenta..."W. Szymborska

  • Reklama
  • lolek34 2010-07-16 15:42:31

    Kolejna dobra wiadomo?? dla tych co g?osowali na Komorowskiego. "Obecnie ?akomym k?skiem na rynku bankowo?ci detalicznej s? osoby z dochodami od 5 tys. z? wzwy?. To dla nich pozostan? przywileje, takie jak np. bezp?atne prowadzenie rachunku, dodatkowe bonusy, lepsze oferty kredytowe itd.
    Dla klient?w z niskimi dochodami szykuj? si? od jesieni podwy?ki op?at i prowizji, przynajmniej w kilku bankach".
    Mam nadzieje ze wszyscy co g?osowali na Komorowskiego zarabiaja min. 5tys/mies. Podwyzki w budzet?wce juz przepadly. Czyli biedota taka jak wojsko,policja i inne s?u?by budzetowe mog? zapomnie? o bankach. Ciekawe co jeszcze us?yszymy w tym roku. Nie bedzie podzialu Polski, biednych nie liczymy,czyli zostaja sami bogaci.

  • Gość 2010-07-23 13:35:20

    Jak nisk? trzeba mie? saoocen?, ile kompleks?w, ?eby wsz?dzie wietrz? spiski?
    Obnoszenie si? z w?asnymi urojeniami i przenoszenie ich na grunt pa?stwowy jest ?a?osne.
    Gdyby kto? zda? sobie pytanie, co i kto mia?by zyska? na tej katastrofie, by? mo?e nie upublicznia?by bzdur.
    Jedna uwaga  do etetowych masochist?w - zadbajcie ow?asny honor i nie uzurpujcie sobie prawa do bycia jedynymi sprawiedliwymi. Przypomnijcie sobie palone kuk?y prezydenta Wa??sy, rydzkowe czarownice,itp. Czym one si? r??ni? od wypowiedzi Palikota?
    Pozdrawiam zacietrzewionych

  • fan 2010-07-26 18:27:49

    zbli?aj? si? nast?pne wybory, a Corvin na Polach Grunwaldu walczy? z von Fiscusem

  • Gość 2010-07-26 23:47:56

    Dla mnie wystarczy, gdy kto? wspomni o tym, ?e niby katastrofa pod Smole?skiem by?a na r?k? Rosji, czy te? PO i ju? wiem, ?e mam do czynienia po prostu z jakim? oszo?omem.

    Lech Kaczy?ski nie by? przychylny Rosji, ale czy oni jako? specjalnie si? nami przejmowali? Mo?e jedynie w sprawie tarczy antyrakietowej, ale akurat za ni? by? i PiS i PO. Poza tym nie byli?my dla Rosji ?adnym powa?nym partnerem w jakiejkolwiek dziedzinie.

    W przypadku PO sprawa jest prosta jak budowa cepa. PO mia?o niemal?e pewno??, ?e wybory prezydenckie wygra ich kandydat. A? tu nagle katastrofa i nerw?wka w obozie PO, bo nagle si? okaza?o, ?e przez t? katastrof? b?dzie ci??ko wygra? wybory. I uda?o si? dos?ownie o w?os. Przecie? ?mier? Lecha Kaczy?skiego nie oznacza?a, ?e nie b?dzie potrzeby przeprowadzania wybor?w. Po prostu przesun??y si? raptem o kilka miesi?cy wstecz. Ale za to powsta?o ryzyko, ?e jednak PO ich nie wygra, co wcze?niej ma?o kto bra? pod uwag?. Katastrofa pod Smole?skiem by?a dla PO zupe?nie nie na r?k?.


    Osobi?cie nie chcia?em g?osowa? na Komorowskiego. W/g mnie nie nadaje si? na prezydenta. Ale jeszcze bardziej nie nadaje si? na to stanowisko awanturnik Jaros?aw. Gdyby do drugiej tury trafi? ktokolwiek inny spoza tej dw?jki (no mo?e poza Lepperem) to mia?by na bank m?j g?os. Gdyby PiS wystawi?o innego kandydata (ale sensownego, a nie jakiego? Ziobr?, czy Kurskiego, bo to wtedy ?adna r??nica) to te? pewnie m?g?by liczy? na m?j g?os.

    Powiem szczerze, ?e jednak zastanawia?em si?, czy mo?e jednak nie zag?osowa? w II turze na Jaros?awa. Nie chcia?em Komorowskiego za prezydenta, a Jaros?aw zapowiada?, ?e si? zmieni?. Budzi?o jednak mojego w?tpliwo?ci, czy to aby nie gra polityczna, bo Jaros?aw za rz?d?w PiSu tyle naobiecywa? (nie chodzi mi o kwestie gospodarcze, bo tu wszystkie rz?dy identycznie ?ciemniaj?, ale o spos?b rz?dzenia) i praktycznie nigdy nie dotrzymywa? s?owa. I z perspektywy czasu ciesz? si?, ?e jednak nie da?em si? nabra? na jego bajeczki. Sko?czy?y si? wybory, Jaros?aw ?ci?gn?? wyborcz? mask? i powr?ci? do dawnego awanturnictwa.

  • Reklama


Reklama
Reklama