Są jak w każdej firmie różni pracownicy. Jedni mili i uprzejmi, a drudzy buraki bez kultury. Nie można generalizować. W każdym razie jest coraz lepiej z kulturą u kierowców. Jest kilku nowych. Oni są naprawdę w porządku (pozdrawiam pana z białego mercedesa i pana Grzesia), najgorzej jest z tymi "starymi wyjadaczami". Dla nich czas się chyba zatrzymał na zamierzchłym PRLu.
PKS Przasnysz tabor maja dobry kierowcy mili choc trafiaja sie tez ponuraki :D zaraz mi sie przypomina stan autobusow Pks mlawa wracalem ta linia z warszawy i nigdy autobus nie mogl wyjechac punktualnie albo awaria albo cos innego raz nawet trafil sie kierowca ktory nie znal trasy :DDD jedyne pocieszenie ze maja tani bilet
PKS jak PKS, szkoda, że z końcem wakacji przestał jeździć autobus do Trójmiasta, może PKS wyjdzie naprzeciw potrzebom Klientów i zorganizuje choć weekendowe przejazdy do Gdańska i z powrotem :)
kierowcy kulturalni i sympatyczni, ale wadą jest że PKS jest mało elastyczny, kursy wyłącznie w ramach ustalonych przystanków, dlatego wiele pasażerów rezygnuje z kursu PKS-u, zwłaszcza jesli za chwilę podjedzie autobus który zatrzyma się na zyczonym przystanku. Jesli PKS chce być konkurencyjny, to powinien myslec racjonalniej i byc bardziej elastyczny, i nie mowa tu o "podwózce" w miejsca poza przystankami, ale bardziej elastyczne dostosowywanie się do potrzeb pasażerów,/zwłaszcza tych którzy wybierają dalsze trasy/ bo może wyznaczone kiedys przystanki, nie odpowiadają już aktualnym potrzebom pasażerów... Przykład: do połowy pusty autobus PKS zatrzymuje się na Dw.Gdanskim, grupa pasażerów pyta czy zatrzymuje sie na przystankach ... , jest odpowiedz NIE i odjeżdza z polowa pasażerów. Za chwile podjezdza inny przewoznik, zabiera wszystkich, również na stająco,
Mi się nie podobają ich cenniki. Za wyjazd z mojej wsi 3 kilometry prawie 5 złotych a za Warszawę 90 km 12? Po drugie to przepraszam kierowców jeśli kiedyś nie wypuszczę na kierunkowskazie z zatoczki. Jechać za mułem 40 km/h w miejscu gdzie ciężko to ominąć to ja dziękuję. Za to przy wyjeździe z placu co nie muszę ustąpię zawsze :).
A mnie się bardzo nie podoba system naliczania opłat za bilety miesięczne - niezależnie w którym dniu miesiąca by go nie kupować to i tak płaci się za pełny, czyli jeśli kupuję bilet do pracy w połowie miesiąca to i tak muszę zapłacić za cały (za czas, którego już przecież nie wyjeżdżę). Dużo uczciwiej byłoby wprowadzić opłaty za faktyczną ilość dni pozostałych do końca miesiąca, albo w ogóle bilety czasowe, np. 30-dniowe, 14-dniowe. Inaczej za co płacę? Za paliwo, którego PKS nie przepalił na wożenie mnie (kiedy nie jeździłem), czy może za wynagrodzenie kierowców, którzy nie wykonywali pracy dla mnie?
Poza tym, niestety, dość często zdarza się, że kierowcy spóźniają się, albo przyjeżdżają grubo za wcześnie i odjeżdżają, w efekcie czego jak się przyjdzie na przystanek w odpowiednim czasie (np. 5 minut przed planowanym przyjazdem) to się okazuje, że autobus już był.
Jeśli rzeczywiście jest tak, że przewoźnik żąda zapłaty za cały miesiąc kalendarzowy, nawet jeśli minęła już część tego miesiąca, to prawdopodobnie jest to niezgodne z prawem. Proponuję zgłosić sprawę do powiatowego rzecznika konsumentów, powinien pomóc. Przyjmuje w starostwie.
Jeździłam do Warszawy przez 5 lat co drugi weekend i było dobrze nigdy nie zdarzyło mi się aby kierowca przyjechał za wcześnie albo był nie miły. Ceny biletów są tanie czy to są jakieś pieniądze żeby zapłacić 12zł w jedno stronę.
Jak wam nie pasuje to jedziecie tymi zechami od Czaplickiego . Zawsze się zastanawiam jak to możliwie , że jego auta przechodzą przeglądy kilka razy miałem okazję jechać nimi . Jak Wam się nudzi to zajmijcie tym to dużo ciekawszy temat .☺
Studencie kup sobie daewoo Tico na gaz za grosze i dojeżdżaj a nie skomlesz.Olsztyn to dziura nie ma tam perspektyw i pracy. Trzeba było wybrać Warszawę na studia.i z praca łatwiej a autobusów jak mrowkow
Kursów do Olsztyna codziennie jest, aż 4 10:05, 12:30, 16:50 - PKS Polonus Warszawa oraz 19:25 - PKS Olsztyn więc alternatywa jest. Mobilis to już niedługo pewnie przestanie jeździć im się nic nie opłaca. No ale jak przez lata nic się nie robiło tylko myślało, że się kupi i samo się będzie kręcić. Eee nie tędy droga.
Co sądzicie o PKS Przasnysz? O Pojazdach, Kierowcach, Obsłudze?
Są jak w każdej firmie różni pracownicy. Jedni mili i uprzejmi, a drudzy buraki bez kultury. Nie można generalizować. W każdym razie jest coraz lepiej z kulturą u kierowców. Jest kilku nowych. Oni są naprawdę w porządku (pozdrawiam pana z białego mercedesa i pana Grzesia), najgorzej jest z tymi "starymi wyjadaczami". Dla nich czas się chyba zatrzymał na zamierzchłym PRLu.
PKS Przasnysz tabor maja dobry kierowcy mili choc trafiaja sie tez ponuraki :D zaraz mi sie przypomina stan autobusow Pks mlawa wracalem ta linia z warszawy i nigdy autobus nie mogl wyjechac punktualnie albo awaria albo cos innego raz nawet trafil sie kierowca ktory nie znal trasy :DDD jedyne pocieszenie ze maja tani bilet
PKS jak PKS, szkoda, że z końcem wakacji przestał jeździć autobus do Trójmiasta, może PKS wyjdzie naprzeciw potrzebom Klientów i zorganizuje choć weekendowe przejazdy do Gdańska i z powrotem :)
Dziadostwo nie PKS. Człowiek stoi na przystanku i czeka a ten nawet się nie zatrzymał tylko pojechał dalej
[cytat]Dziadostwo nie PKS. Człowiek stoi na przystanku i czeka a ten nawet się nie zatrzymał tylko pojechał dalej [/cytat]
Jak się stoi w jakiejś pipidówce i próbuje zatrzymać pośpieszny.... To tak bywa...
[cytat]Dziadostwo nie PKS. Człowiek stoi na przystanku i czeka a ten nawet się nie zatrzymał tylko pojechał dalej
Jak się stoi w jakiejś pipidówce i próbuje zatrzymać pośpieszny.... To tak bywa...[/cytat]
A co sądzicie o Paniach w kasie?
Popieram potrzebny jest kurs do Trójmiasta
fajne dziewczyny
kierowcy kulturalni i sympatyczni, ale wadą jest że PKS jest mało elastyczny, kursy wyłącznie w ramach ustalonych przystanków, dlatego wiele pasażerów rezygnuje z kursu PKS-u, zwłaszcza jesli za chwilę podjedzie autobus który zatrzyma się na zyczonym przystanku.
Jesli PKS chce być konkurencyjny, to powinien myslec racjonalniej i byc bardziej elastyczny, i nie mowa tu o "podwózce" w miejsca poza przystankami, ale bardziej elastyczne dostosowywanie się do potrzeb pasażerów,/zwłaszcza tych którzy wybierają dalsze trasy/ bo może wyznaczone kiedys przystanki, nie odpowiadają już aktualnym potrzebom pasażerów...
Przykład: do połowy pusty autobus PKS zatrzymuje się na Dw.Gdanskim, grupa pasażerów pyta czy zatrzymuje sie na przystankach ...
, jest odpowiedz NIE i odjeżdza z polowa pasażerów.
Za chwile podjezdza inny przewoznik, zabiera wszystkich, również na stająco,
a mnie wkurza jechalem kiedys z myszynca i kierowca zjezdzajac z gorki za kazdym razem na luzie zjezdzal co za dziwna technika jazdy :D
nie pospieszny tylko normalny
Mi się nie podobają ich cenniki. Za wyjazd z mojej wsi 3 kilometry prawie 5 złotych a za Warszawę 90 km 12?
Po drugie to przepraszam kierowców jeśli kiedyś nie wypuszczę na kierunkowskazie z zatoczki. Jechać za mułem 40 km/h w miejscu gdzie ciężko to ominąć to ja dziękuję. Za to przy wyjeździe z placu co nie muszę ustąpię zawsze :).
Jak, byś musiał z wypłaty dokładać do przepału, to też byś tak robił
A mnie się bardzo nie podoba system naliczania opłat za bilety miesięczne - niezależnie w którym dniu miesiąca by go nie kupować to i tak płaci się za pełny, czyli jeśli kupuję bilet do pracy w połowie miesiąca to i tak muszę zapłacić za cały (za czas, którego już przecież nie wyjeżdżę). Dużo uczciwiej byłoby wprowadzić opłaty za faktyczną ilość dni pozostałych do końca miesiąca, albo w ogóle bilety czasowe, np. 30-dniowe, 14-dniowe. Inaczej za co płacę? Za paliwo, którego PKS nie przepalił na wożenie mnie (kiedy nie jeździłem), czy może za wynagrodzenie kierowców, którzy nie wykonywali pracy dla mnie?
Poza tym, niestety, dość często zdarza się, że kierowcy spóźniają się, albo przyjeżdżają grubo za wcześnie i odjeżdżają, w efekcie czego jak się przyjdzie na przystanek w odpowiednim czasie (np. 5 minut przed planowanym przyjazdem) to się okazuje, że autobus już był.
Jest gdzieś w internecie aktualny rozkład jazdy PKS Przasnysz na trasie Warszawa - Przasnysz?
Jeśli rzeczywiście jest tak, że przewoźnik żąda zapłaty za cały miesiąc kalendarzowy, nawet jeśli minęła już część tego miesiąca, to prawdopodobnie jest to niezgodne z prawem. Proponuję zgłosić sprawę do powiatowego rzecznika konsumentów, powinien pomóc. Przyjmuje w starostwie.
PKS-u już w Przasnyszu nie ma !!! To, co zostało, to "dziadostwo i tyle".
Jeździłam do Warszawy przez 5 lat co drugi weekend i było dobrze nigdy nie zdarzyło mi się aby kierowca przyjechał za wcześnie albo był nie miły. Ceny biletów są tanie czy to są jakieś pieniądze żeby zapłacić 12zł w jedno stronę.
Jak wam nie pasuje to jedziecie tymi zechami od Czaplickiego . Zawsze się zastanawiam jak to możliwie , że jego auta przechodzą przeglądy kilka razy miałem okazję jechać nimi . Jak Wam się nudzi to zajmijcie tym to dużo ciekawszy temat .☺
PKS dziś to wczesne lata komuny- pozdrawiam
PKS jeszcze do Warszawy jakoś daje radę, ale w reszcie regionu już jest słabiutko :-(
Jedyny PKS który się rozwija to Polonus
Komuna powróciła na PKS dojazdy do OLSZTYNA tragedia, studenci mają problemy z dojazdami- MOBILIS dno - drodzy włodarze na POMOC.
Studencie kup sobie daewoo Tico na gaz za grosze i dojeżdżaj a nie skomlesz.Olsztyn to dziura nie ma tam perspektyw i pracy. Trzeba było wybrać Warszawę na studia.i z praca łatwiej a autobusów jak mrowkow
Ten autobus co uruchamiają do Olsztyna to pewnie pojeździ kilka niedziel, aż zawieszą, bo będzie nie rentowny albo nie będzie miał kto nim pokierować.
Na stronę www.mobilis.pl wrócił wreszcie aktualny rozkład jazdy Przasnysz - Warszawa :-)
Kursów do Olsztyna codziennie jest, aż 4 10:05, 12:30, 16:50 - PKS Polonus Warszawa oraz 19:25 - PKS Olsztyn więc alternatywa jest. Mobilis to już niedługo pewnie przestanie jeździć im się nic nie opłaca. No ale jak przez lata nic się nie robiło tylko myślało, że się kupi i samo się będzie kręcić. Eee nie tędy droga.
Trwa rozsprzedaż majątku PKS-u. Można kupić wszystko z warsztatów.